Dodaj do ulubionych

do czego sluzy Wam komputer?

07.09.05, 14:27
Do czego (oprocz forumowania oczywiscie :)) sluzy Wam glownie komputer? Ile
czasu przed nim spedzacie?

Ja spedzam ok. 10 godzin dziennie, weekendowo prawie wcale. 80% tego czasu
spedzam “ z cyferkami” albo w Excell albo w VBEditor, reszta do gl.
Powerpoint in czasami Winword plus rzadko pare zawodowo uzywanych baz danych
online. Prywatnie oprocz forumowania komputer sluzy mi jedynie za maszyne do
pisania. Na “szperaniu w internecie” spedzam b. malo czasu – szukam tylko
tego, co narpawde jest mi potrzebne, nie gram w zadne gry.

PS: do czytajacych "podwojnie" - forumy mnie sie pokickaly, ale chya nie
szkodzi? :))

Xurek
Obserwuj wątek
    • drapieznik Re: do czego sluzy Wam komputer? 07.09.05, 15:28
      ktory?
      • xurek obojetnie 07.09.05, 15:44
        chodzi mi o "sposob uzytkowania" a nie o to, ile sie do tego ma komputerow. Ale
        mozesz tez wymienic wszystkie, kazdy z tym, do czego sluzy :))

        Xurek
        • lucja7 Myslalam ze wiecej. 07.09.05, 16:00
          Sluzy mi do pracy jako narzedzie pracy, do wyszukiwania adresow, do
          korespondencji prywatnej.
          Mniej wiecej 50% czasu spedzanego w pracowni, gdzie jestem 50% czasu pracy.
          Wiec 25% czasu pracy, co oznaczaloby przecietnie 2-3 godziny dziennie.
          W domu trzebaby dolozyc z godzine na prywate, adresy, banki, rezerwacje.....
          • xurek Lucjo, 07.09.05, 17:13
            czy Ty projektujesz gl. na komputerze, czy na desce? My mamy nad soba biuro
            architektoniczne, wiec czesto w windzie podlapuje kawalki dyskusji na temat "co
            jest lepsze" :))

            Xurek
            • lucja7 Re: Lucjo, 07.09.05, 18:13
              Wszystkie szkice sa odreczne, cala najwczesniejsza czesc projektu jest
              odreczna, tzn rysowana recznie bez zadnych linijek i innych ekierek. Na oko
              (juz wyrobione i doswiadczone).
              Od momentu (bardzo wczesnego) w projekcie gdy mozna juz mowic o potrzebie jego
              zarzadzania, czyli juz po wprowadzeniu do komputera tego pierwszego szkicu,
              praktycznie wszystko projektuje sie z pomoca komputera. Oprocz dyskusji na
              jakis konkretny temat czy detal stanowiacy czesc projektu.

              Znakomite jest to ze ten pierwszy, prosty szkic sie kompletuje i "dopowiada" i
              ze wiadomo ze to wszystko stoi, trzyma sie kupy i ze nie robisz bledu. Bo gdy
              sie mylisz, to jak sie mowi, komputer kicha i nie odpowiada.

              Zarzadzanie projektem z pomoca komputera jest po prostu niezbedne dzisiaj i nie
              bardzo rozumiem ze ktos moze sobie jeszcze zadawac pytanie.
              Wszelkie modyfikacje i rozwoj projektu "robia sie same", we wszystkich planach,
              i bezblednie. Komunikowanie i wymienianie informacji w fazie projektu z innymi
              aktorami projektu, wymiany informacji z przedsiebiorstwem budujacym w czasie
              budowy, sa sprawa jasna, latwa i bezbledna. To strona techniczna projektu.

              No i trzeba mowic o stronie komercyjnej, czyli o przedstawianiu projektu, czy
              to w fazie konkursu, czy innych sytuacjach gdzie chcesz pokazac twoj projekt z
              jak najlepszej strony. Czyli od momentu gdy twoj projekt jest juz w
              komputerze "zbudowany", zabawne jest robienie uproszczonych i latwych, ale
              kolorowych planow, perspektyw, czy tez filmow.
              Teraz praktycznie nie robi sie demonstracji bez filmu pokazujacego "jak to
              bedzie naprawde" w przyszlosci, z perspektywy pieszego, czy to od zewnatrz czy
              od wewnatrz.

              No i jest podzial pracy. Ja mam biuro stosunkowo male, ale 4 osoby wykonuja
              projekty z pomoca komputera i robia wylacznie to.
              Cala strona opisowa projektu (tekst) to tez przeciez komputer.
              Cala strona ekonomiczna to tez komputer (ale to juz ekonomisci zewnetrzni),
              podobnie jak cala strona inzynieryjna (struktury, sieci).

              To na tyle.
              Natomiast ilosci szkicow recznych wykonywanych na spotkaniach, demonstracjach
              robimy setki, setki.

              No a jesli chodzi o programy, to uzywamy wiele,
              ale baza do naszego projektowania jest Architectural Desk.
              • lucja7 Re: Lucjo, 07.09.05, 18:46
                Moge jeszcze dodac ze w sumie przy projektach w 100% z komputerem pracuje 6
                osob, w tym 4 projektantow komputerowych i 2 osoby od prezentacji komputerowej
                projektow. To plus sekretariat stanowi trzon industrialny pracowni.
    • ani-ta Re: do czego sluzy Wam komputer? 07.09.05, 15:58
      w pracy:
      - polowe uzadzen mam podlaczonych do komputerow, o drugiej polowie marze by
      byla:)
      - word
      - excel
      - orygin
      - powerpoint
      - fotoshop
      - itp. non stop niestety:(
      - MIExplorer do szperania po bazach itp.:)

      w domu:
      - te co wyzej, tyle ze udaje ze dla przyjemnosci:)
      - ostatnio BARDZO udaje, ze corel stal sie moja pasja... nooo jeszcze pare dni
      tego udawania i koniec:P
      - do komunikacji z najblizszymi:)
      - do denerwowania 100%mezczyzn na forach wszelakich:PPP
      - do walki z hipochondria;) i dobrze mi idzie!!! w kazdym razie lepiej niz
      chodzenie do lekarza:P
      • republican Re: do czego sluzy Wam komputer? 07.09.05, 17:07
        Mam tylko jeden (komputer)
        Modeluje uklady energetyczne i inne rzeczy uzywajac MATLAB i SIMULINK.
        Symuluje (jest takie slowo w polskim?) uklady elektroniczne.
        Projektuje komputerki taki malenkie.
        Gram w szachy i bridge,
        Reszta to pornografia i Fora
        • xurek co to sa 07.09.05, 17:14
          malenkie komputerki? do czego sluza?

          Xurek
          • ani-ta hehehe - leciuchno scurvie;) 07.09.05, 17:28
            " u nas w rossiji wsio samo bolszoje! toze microprociessory!!!:))))

            jutka wybaczy... ale pisze z pamieci:)))
            <staly tekst kolegow z lab. pochodzacych z ukrainy, a wyzywajacych sie od
            russkich:))>
            • jutka1 Re: hehehe - leciuchno scurvie;) 07.09.05, 17:59
              Anita, slyszalam juz :-)

              Jest heszcze wersja: toze mikrofilmy (starsza wersja z innej sztirlicowskiej epoki)
              :-)))))
          • republican Re: co to sa 08.09.05, 03:57
            Sluza do zabezpieczenia ukladow energetycznych, tzw przekazniki.
      • xurek Anita, 07.09.05, 17:12
        do czego sluzy Ci ten Corell (bo chyba nie jako hobby, skoro udajesz, ze
        lubisz :)) - to chyba program graficzny?

        a co robi orygin?

        Photoshop zapomnialam, bo uzywam go tylko po powrotach z urlopow :))

        Xurek
        • ani-ta Re: Anita, 07.09.05, 17:25
          corell do zabawy:)))
          klne go rowno, bo sie zawzielam ze go rozgryze, a nie tylko na malpe bede
          uzywac... to tak w ramach hobby?:)
          oczywiscie modelke mam jedna - Demolcie wyteskniona... wiec jak juz mi cos
          wyjdzie... to placze, ze szczescia, ze nie dosc, ze zrobilam sobie takie
          cudo... to jeszcze umiem je sobie na inne cudo przerobic;)))))
          ale nie lubie corella... bo... ciagle mnie zaskakuje:P

          orygin - to taki excel, tyle ze fajniejszy:) tez go nie lubie, ale cenie:)
          excella lubie bo go rozgryzlam w te i nazad:) ale fakt pozostaje faktem, ze
          orygin jest milion razy wygodniejszy, wygledniejszy itp itd:)

          generalnie to ja nie lubie tych glupich programow komputerowych, co maja niby
          pomoc delikwentowi... ale zanim pomoga to delikwent musi sie nameczyc ostro...
          no i czasem pomagaja zabardzo:)

          kloce sie np. z wordem regularnie o pisownie, bo glab slownictwa technicznego
          nie zna i ciagle mnie poprawia... ale zeby raz sa na sa (som) zamienil!!! nie -
          franca jedna na SA zamienia!!! albo nanometryczne na manometryczne... i jeszcze
          pare innych CZESTO uzywanych slowek mamy spornych:)

          ale jak przychodzi taki dzien jak dzisiaj, kiedy 3komputery strzega moich badan
          a czwarty sluzy do forumowania... to jest fajnie;) zaraz sobie kulki albo
          scrabbelki odpale i bede happy...
          albo padne z glodu i zmeczenie;)

          aaa...
          pomoglam takiemu jednemu odpalic plik z poczty (boszz... czasem cos mi sie
          udaje:P)... i od tej pory zwraca sie do mnie "doktor anita":))))) buahahahha...
          • xurek orygin 07.09.05, 17:29
            czy to jest produkt Microsoft? Ja juz lata cale licze i mam z liczymi wiele do
            czynienia i jeszcze nigdy nie slyszalam, by ktos z takim programem miast Excela
            pracowal... Chyba pojde poszperac w necie :))

            Xurek
            • ani-ta Re: orygin 07.09.05, 17:45
              xurku ja ci przysle moze z domu jakies jego dane...
              dali w pracy (tzn. wybulili na niego niemalo:P) i kazali uzywac:)
              no to uzywam:)
    • bird_man Re: do czego sluzy Wam komputer? 07.09.05, 17:37
      1.jak pracuje to praktycznie tylko z i przy komputerze a wiec srednio 10
      godz./dobe. Do pracy uzywam notebooka Samsunga P35/Win2000, Win-XP i linux
      przy czym Win2000 do pracy, WinXP do internetu, muzyki itp, linux do wszystkich
      innych spraw ktore sa tylko dla mnie.
      2. jak nie pracuje to uzywam:
      - do internetu starego kompa z win2000
      - serwer sieciowy z 3x300 GB z Linuxem
      - komputer roboczy z Win2000 i Linuxem
      poza tym mam jeszcze 3 drukarki, scanner i 3 inne notebooki (maja ponad rok lub
      wiecej, bo co roku zmieniam) i sluza jako rezerwe - wszystko na domowej sieci.
      Do pracy uzywam roznych specjalistycznych oprogramowan (PLC Software, Programy
      visualizacyjne..) poza tym C++ Borlanda, Java, oraz oczywiscie MS Office - jest
      mi niestety potrzebny zawodowo. Poza tym z wazniejszych to Adobe Reader
      prywatnie dochodza jeszcze rozne programy do opracowywania zdjec (Photoshop,
      Nikon capture itp. - mam ich duzo), roznej masci slowniki, programy do
      opracowywania Video roznej masci i formatow. Do Internetu uzywam czasami
      Firefoxa, czasami Opery jako browsera, programow mailowych mam kilka i
      uzywam "pierwszy z lewej" jak sie trafi.
      bez komputera to nie ma zycia (a przynajmniej pieniedzy..)
      pozdrawiam
      ptaszek
    • jutka1 Re: do czego sluzy Wam komputer? 07.09.05, 18:04
      Do pracy do pisania + email.
      Po pracy do maili, rezerwacji, informacji, zdjec.
      Jeszcze nie do gadania przez skype, ale jak bede miec normalniejsze lacze to tak.
      Radio - w Paryzu tak, a tutaj za slabe lacze mam. Wroce do tego jak ibid.

      Forum oczywiscie.

      Gg nie uzywam bo mi sie kiedys komputer of tego rozwalil.
      Czasem msn.
    • bella-donna Re: projekty, projekty, projekty 07.09.05, 18:10
      od kilku lat wszystko juz na komputerze
      czyli 8-10 godz. dziennie w pracy,
      w domu tylko dla przyjemnosci
      Pozdrawiam szanowne forum przy pracy/przyjemnosciach o;
    • drapieznik jestem tokarzem i obsluguje 08.09.05, 03:33
      trzy tokarki sterowane komputerem. kazda maszyna uzywa inny program i technike.
      czesto jednak szybciej napisze program do takiej maszyny recznie na kartce niz
      za pomoca komputera. jak ksztalty nie sa skomplikowane to robie to szybciej niz
      ci ktorzy polegaja w 100% na komputerze.

      ogolnie, komputer jest dobry ale nie zastepuje myslenia jakby niektorzy chcieli.

      ps. jedna tokarka jest ustawiona w kuchni, druga w sypialni (to zamiast filmu,
      aniu-2000) a trzecia obok telewizora.
      • republican do xurek 08.09.05, 03:59

        • republican Re: do xurek 08.09.05, 04:01
          malenkie komputerki? do czego sluza?

          Xurek
    • drapieznik szkoda ze komputer nie rozwiazal 08.09.05, 13:36
      zadnych problemow ludzkich ani swiatowych. a bylo tak prosto kiedys, myslalo
      sie ze wystarczy napisac program typu, puscuc go luzem i pojsc spac bo
      swiatelka powiedza wszystko a cpm prawde ci powie. dochodzi do wladzy mloda
      generacja ktora tak samo wierzy w pda. beda niezle jaja.

      nitka ropy pod baltykiem, porownanie do paktu z molotowem, nie moga sie
      krzyzowac, za 25 lat sie odbije i trzeba bedzie nadstawic d. do bicia.
      • joeknew Mozg kretyna 08.09.05, 15:29
        drapieznik napisał:

        > zadnych problemow ludzkich ani swiatowych. a bylo tak prosto kiedys, myslalo
        > sie ze wystarczy napisac program typu, puscuc go luzem i pojsc spac bo
        > swiatelka powiedza wszystko a cpm prawde ci powie. dochodzi do wladzy mloda
        > generacja ktora tak samo wierzy w pda. beda niezle jaja.
        >
        > nitka ropy pod baltykiem, porownanie do paktu z molotowem, nie moga sie
        > krzyzowac, za 25 lat sie odbije i trzeba bedzie nadstawic d. do bicia.

        Wiesz o tym ze komputer w najglebszej zasadzie to maszyna ktora potrafi TYLKO
        dodawac dwie cyfry, na dodatek te cyfry sa 1 i 0.?
        Wiec jezeli chcesz porownc komputer do mozgu czlowieka to chyba tylko do umyslu
        kretyna>
        • bird_man Re: Mozg kretyna - chyba rzeczywiscie 08.09.05, 17:03
          joeknew napisał:

          ,> Wiesz o tym ze komputer w najglebszej zasadzie to maszyna ktora potrafi
          TYLKO dodawac dwie cyfry, na dodatek te cyfry sa 1 i 0.?
          > Wiec jezeli chcesz porownc komputer do mozgu czlowieka to chyba tylko do
          umyslu kretyna
          ***************************************
          po pierwsze primo: komputer potrafi nie TYLKO dodawac, ale jeszcze odejmowac i
          wykonywac inne dzialania arytmetyczne..
          po drugie primo: komputer potrafi te dzialania przeprowadzac na (prawie)
          dowolnie wielkiej liczbie..
          po trzecie primo: komputer uzywa do zapamietania informacji stanow
          binarnych "0" (odpowiada stanowi "nie ma") oraz "1" (odpowiada stanowi "jest") -
          z tych dwoch stanow informacyjnych mozna oczywiscie dzialanie komputera
          sprowadzic do czystych dzialan arytmetycznych jaako ze przy pomocy "0" i "1"
          dadza sie przedstawic rowniez dowolne liczby (przy czym wartosc ujemna jest
          reprezetowana przez "jedynke" na odpowiednim miejscu) jak widzisz moj drogi
          pomylil ci sie komputer z kalkulatorkiem..
          po czwarte primo: z tego co napisalem wynika, ze przy pomocy komputera mozna
          symulowac (i wykonywac rozne operacje) na "stanach" w bardzo szeroko pojetym
          obszarze..
          twoja znajomosc komputerow sprowadza sie do wiadomosci 1 klasy szkoly
          podstawowej w Timbuktu. Siadaj, dwoja..
          Slyszales cos np. o "sieciach neutronowych" lub o tzw. "nieostrej logice" ?
          (wybacz nie znam polskiego okreslenia) - chodzi wlasnie o stany logiczne ktore
          nie dadza sie zapisac jako czyste stany "zero/jedynkowe" - lecz raczej w
          kategoriach wiecej/mniej - np. jak okreslisz i zapiszesz
          pojecie "bardziej/mniej" cieplo lub zimno?. Instynktywnie i intuicyjnie kazdy z
          nas wie o co chodzi, w "normanej" logice "zero/jedynkowej" sa to stany
          niezapisywalne bo co to znaczy np. w tym przypadku bardziej cieplo? - jeden
          stopien? dwa? 1000? jak widzisz "zycie wewnetrzne" komputerow jest bardziej
          skomplikowane niz sie przecietnemu laikowi wydaje.. na nasze nieszczescie na
          swiecie jest coraz wiecej laikow zabierajacych glos na tematy o ktorych nie
          maja pojecia..

          ptaszek
          kaum macht man richtig, schon funktioniert
          • joeknew Re: Mozg kretyna - indeed 09.09.05, 02:09
            Listen bird-brain
            First, I appear here also as republican, see my entry above.
            Second, my name is found in Marquis Who is who in America.
            Third,I have five US Patents in computer, control and data acqisition.
            Keep your assinine comments to your equals.

            "Jino to ciarachy tworde, trza by stoć i walić w morde"
      • bird_man Re: szkoda ze komputer nie rozwiazal-naprawde? 08.09.05, 17:10
        drapieznik napisał:

        > zadnych problemow ludzkich ani swiatowych. a bylo tak prosto kiedys, myslalo
        > sie ze wystarczy napisac program typu, puscuc go luzem i pojsc spac bo
        > swiatelka powiedza wszystko a cpm prawde ci powie. dochodzi do wladzy mloda
        > generacja ktora tak samo wierzy w pda. beda niezle jaja.
        *******************************************************
        Wiesz co mowisz czy mowisz co wiesz? jestes przekonany, ze masz taak naprawde
        racje? O jakich problemach mowisz? Moj drogi, ja na takie brednie moge
        odpowiedziec ztylko jedno: gdybysmy w dzisiejszym swiecie z ponad 6 miliardami
        ludzi na swiecie nie znali komputerow to jna pweno by na s 6 miliardow nie bylo
        bo 1/3 by wymarla z glodu, brudu, braku energii i chorob a inna 1/3 by sie
        wzajemnie wymordowala walczac o reszki dostepnych podstaw do zycia jak jedzenie
        czy woda..
        Jestes po prostu naiwny, jezeli liczyles, ze jakikolwiek komputer pozwoli na
        zlikwidowanie problemow "miedzyludzkich" lezacych w samym czlowieku.
        My mamy olbrzymie szczescie, ze zyjemy wlasnie w dzisiejszych czasach i tak
        naprawde to ludzie powinni sie modlic do "techniki i komputerow" zamiast do
        jakiegos mityczneego Boga..
        Pozdrawiam
        ptaszek
        • joeknew Zamilkes ptaszku? 10.09.05, 13:30
          Jestes na urlopie w Bangkoku i smaruja cie oliwa, czy poprostu odebrali ci
          komputerek w pracy za ogladanie pornografii?
          Twoje dwa wpisy powyzej to klejnoty , czekamy na wiecej z zapartym tchem.
          • lucja7 Re: Zamilkes ptaszku? 10.09.05, 14:10
            O co wam chodzi?
            Klocicie sie o jakies glupie narzedzie pracy!
            Zastanowcie sie przez moment nad tym co robicie oprocz waszej pierdolonej
            informatyki i na czym polega wasze zycie, byloby to moze ciekawsze?
            • bird_man Re: Zamilkes ptaszku? - Lucja 10.09.05, 14:46
              lucja7 napisała:

              > O co wam chodzi?
              > Klocicie sie o jakies glupie narzedzie pracy!
              > Zastanowcie sie przez moment nad tym co robicie oprocz waszej pierdolonej
              > informatyki i na czym polega wasze zycie, byloby to moze ciekawsze?
              >
              **************************
              lucjo, nikt tu sie z nikim nie kloci bo po pierwsze nie ma o co, po drugie nie
              ma z kim.. Ja po prostu odpisalem na wymadrzania sie kogos kto
              usiluje "sprzedac" sie na forum jako specjalista od komputerow osmieszajac sie
              swoja niewiedza..
              Moja "pierdolona informatyka" jak piszesz pozwala mi prowadzic komfortowe zycie
              i finansowac moje zachcianki, poza tym (co uwazam za duze szczescie) fascynuje
              mnie juz ponad 25 lat.. - tego nie udalo sie jeszcze zadnej kobiecie - a to juz
              cos w moich oczach znaczy..
              ptaszek
              PS. uwazasz , ze prowadze nieciekawe zycie? ciekawostka..
              • lucja7 Re: Zamilkes ptaszku? - Lucja 10.09.05, 15:09
                To znaczy co sie kobiecie nie udalo?
                Pracowac na papierze w kratke? na przyklad?
                W koncu wazniejsze jest jak uzywa sie ten papier w kratke.

                Czy tez byc zachwyconym przez 25 lat papierem w kratke?
                Skoro to pozwala zyc.... Nie mam nic przeciwko.

                No ale jak wiadomo, zycia nie sa porownywalne, nespa? Ja np usilnych masazy w
                delegacji nie potrzebuje dla odnalezienia rownowagi, ale rozumiem tez ze milosc
                do papieru w kratke (i to juz od 25ciu lat), ma swoje limity i wymaga
                specjalnycj aplikacji.

                A tak naprawde to wolalabym gdybys pisal tutaj o ponuractwie nocy spedzonych w
                dalekowschodnich hotelach, bo to w koncu twoje zycie.
                Byloby to blizsze rzeczywistosci, komiwojazerze. No bo w twoim wieku jeszcze
                cie wysylaja w delegacje? Mlodsi od ciebie juz nie chca?
                Czuje w tobie znakomity material na bohatera dramatu, tego ktory sie nie daje,
                ten z niezbednikiem, do konca....Jestem pewna ze mnostwo tematow znasz, w twoim
                wieku nie powinno byc inaczej, ale przecie to praca dla mlodziezy 25-30 lat.
                czuje tez w tobie jakis duzy osobisty dramat, nie myle sie?

                A tobie brak jeszcze na maszt do tej wyzwolenczej barki?
                Pisz na ponuro, bedziesz lepszy, kobiety cie moze polubia.
                Bo naprawde nie masz az tak o co walczyc.
                W koncu chodzi tylko o maszt!
                • bird_man Lucja 11.09.05, 15:07
                  lucja7 napisała:

                  > To znaczy co sie kobiecie nie udalo?
                  > Pracowac na papierze w kratke? na przyklad?
                  > W koncu wazniejsze jest jak uzywa sie ten papier w kratke.
                  >
                  > Czy tez byc zachwyconym przez 25 lat papierem w kratke?
                  > Skoro to pozwala zyc.... Nie mam nic przeciwko.
                  >
                  > No ale jak wiadomo, zycia nie sa porownywalne, nespa? Ja np usilnych masazy w
                  > delegacji nie potrzebuje dla odnalezienia rownowagi, ale rozumiem tez ze
                  milosc
                  >
                  > do papieru w kratke (i to juz od 25ciu lat), ma swoje limity i wymaga
                  > specjalnycj aplikacji.
                  *********************************
                  no i widzisz czego mozna oczekiwac od przecietnej kobiety.. zrozumienia tekstu
                  pisanego ? inteligrncji ? - na pewno nie.. natomiast mozna oczekiwac dyskusji
                  na temat obiadkow.. aleto nic dziwnego, jak sie ma 30 kg nadwagi i poczucie
                  zmarnowanego zycia...a moze to hormony daja ci znac, ze konczy sie twoje
                  kobiece zycie i stad ta zazdrosc?
                  >
                  > A tak naprawde to wolalabym gdybys pisal tutaj o ponuractwie nocy spedzonych
                  w dalekowschodnich hotelach, bo to w koncu twoje zycie.
                  > Byloby to blizsze rzeczywistosci, komiwojazerze. No bo w twoim wieku jeszcze
                  > cie wysylaja w delegacje? Mlodsi od ciebie juz nie chca?
                  > Czuje w tobie znakomity material na bohatera dramatu, tego ktory sie nie
                  daje, ten z niezbednikiem, do konca....Jestem pewna ze mnostwo tematow znasz,
                  w twoim wieku nie powinno byc inaczej, ale przecie to praca dla mlodziezy 25-30
                  lat.
                  *********************************
                  masz racje, coraz czesciej firmy odkrywaja ze to praca dla mlodziezy wlasnie,
                  bo mlody to za kazde psie pieniadze jest gotowy pracowac.. Cale szczescie dla
                  mnie - ja ostatnie lata zyje glownie z pracy jako "straz pozarna".. jak gdzies
                  jest jakis spieprzony projekt przez tych mlodych i pelnych zapalu ale bez
                  doswiadczenia to w koncu te firmy dzwonia do mnie i ja jade ratowac sytuacje za
                  stawke dzienna 900-1000 euro+ spesen..

                  > czuje tez w tobie jakis duzy osobisty dramat, nie myle sie?
                  ******************
                  malisz sie ale to nic dziwnego przy twoim rozumku..

                  A tobie brak jeszcze na maszt do tej wyzwolenczej barki?
                  > Pisz na ponuro, bedziesz lepszy, kobiety cie moze polubia.
                  > Bo naprawde nie masz az tak o co walczyc.
                  > W koncu chodzi tylko o maszt!
                  **********************************
                  pieniedzy mam wystarczajaco na spokojne i komfortowe zycie przez nastepnych 30
                  lat - potem tobaczymy..poza tym sa kobiety ktore mnie lubia a jak mnie nie
                  lubia to lubia moje pieniadze.. wiecej mi nie potrzeba.. jak juz spelnia swoja
                  role to moga wracac do swojego zycia i dac mi swiety spokoj..
                  ptaszek
                  ps. jak latwo mozesz (nawet ty) zauwazyc, prawie nie ma tu watkow na ktorych
                  bym sie udzielal.. pisze tylko wtedy gdy mnie cos osobiscie interesujelub gdy
                  mam cos do powiedzenia
                  i nie chodzi tylko o maszt, ale coz Ty mozesz o tym wiedziec..
                  • lucja7 Re: Lucja 11.09.05, 15:42
                    A teraz napisz mi jeszcze czego mozna oczekiwac od przecietnego mezczyzny ((by
                    uzupelnic obraz przecietnosci opisany w polowie). No i postaraj sie nie byc
                    banalny.
                    • bird_man Re: Lucja-banalnie 11.09.05, 16:16
                      lucja7 napisała:

                      > A teraz napisz mi jeszcze czego mozna oczekiwac od przecietnego mezczyzny
                      ((by
                      > uzupelnic obraz przecietnosci opisany w polowie). No i postaraj sie nie byc
                      > banalny.

                      ****************************
                      15-16 cm czlonka we erekcji..
                      ptaszek
                  • lucja7 Re: Lucja 12.09.05, 09:39
                    Taki jestes romantyczny......
                    No i dobrze wiedziec ze jestes od pozarow!
                    Problem w tym ze kazdy bez wyobrazni uwaza ze ratuje swiat od katastrof i ze
                    jest niezbedny.
                    A przeciez pisales ze nie jestes przecietnym mezczyzna!
                    Jeszcze jeden idiota, psiakrew :)
          • bird_man Re: Zamilkes ptaszku?- ano zamilklem 10.09.05, 14:40
            joeknew napisał:

            > Jestes na urlopie w Bangkoku i smaruja cie oliwa, czy poprostu odebrali ci
            > komputerek w pracy za ogladanie pornografii?
            > Twoje dwa wpisy powyzej to klejnoty , czekamy na wiecej z zapartym tchem.
            >
            *************************
            zamilklem bo jaki sens ma rozmowa ze slepym o kolorach? Zwlaszcza, ze jego maly
            mozdzek nie pozwala na zrozumienie mu niczego poza tym co sam wie...
            jezeli cie cos jeszcze interesuje to napisz, ale prosze nie "popisuj sie" tu
            twoja wiedza i inteligencja bo pomysle, ze to ertes zalozyl sobie nowy nick..
            ptaszek
            • lucja7 Re: Zamilkes ptaszku?- ano zamilklem 10.09.05, 15:10
              Fakt ze moze otworzyl, klazdy sie bawi jak umie.
              • joeknew Re: Zamilkes ptaszku?- ano nie 12.09.05, 00:50
                lucja7 napisała:

                > A teraz napisz mi jeszcze czego mozna oczekiwac od przecietnego mezczyzny
                ((by
                > uzupelnic obraz przecietnosci opisany w polowie). No i postaraj sie nie byc
                > banalny.


                ****************************
                15-16 cm czlonka we erekcji..
                ptaszek

                Moderator please remove this asshole (bird -man) from this forum!
                • bird_man Re: Zamilkes ptaszku?- ano nie 12.09.05, 11:46
                  joeknew napisał:

                  > Moderator please remove this asshole (bird -man) from this forum!
                  *********************************************
                  wiesz, niektorzy ludzie widzac gowno lezace na ulicy wlaza w nie aby
                  je "zniszczyc".. ja staram sie omijac wielkim lukiem wszystko co smierdzi..
                  Masz "ignora" ode mnie ertesie2 i zniknij z mojego horyzontu..
                  ptaszek
                  • lucja7 a wracajac do tematu 12.09.05, 11:54
                    Czyli o kobiecej inteligencji i gdy mowa o jedzeniu, nie sadzisz ptaku ze
                    jedzenie z kims obiadu jest aktem erotycznym?
                    Bo te twoje 14cm jest jakies ubogie...
                    • joeknew Re: a wracajac do tematu 12.09.05, 12:07
                      lucja7 napisała:

                      > Czyli o kobiecej inteligencji i gdy mowa o jedzeniu, nie sadzisz ptaku ze
                      > jedzenie z kims obiadu jest aktem erotycznym?
                      > Bo te twoje 14cm jest jakies ubogie...

                      Ubogie, ubogie; w portkach ubostwo i w glowce tez.
                      • ertes Joek 12.09.05, 17:44
                        Przeciez nie trzeba byc psychiatra zeby stwierdzic ze ten podstarzaly lovelas ma
                        kompleks malego. Biedna chlopina nawet nie zdaje sobie sprawy ze jest nabijany w
                        butelke bo nie wierze ze ktos przy zdrowych zmyslach lub podstawach inteligencji
                        moze traktowac te opowiesci powaznie.

                        Moja rada to nie denerwuj sie tylko traktuj go jako rozrywke. Niskiego lotu ale
                        na bezrybiu i rak ryba jak to mowia.
                    • bird_man Re: a wracajac do tematu 12.09.05, 12:40
                      lucja7 napisała:

                      > Czyli o kobiecej inteligencji i gdy mowa o jedzeniu, nie sadzisz ptaku ze
                      > jedzenie z kims obiadu jest aktem erotycznym?
                      ***********************************
                      nie sadze..

                      > Bo te twoje 14cm jest jakies ubogie...
                      ****************************************
                      chcialabys wiedzeic.. niedoczekanie twoje.. ja sobie sam wybieram partnerki i
                      one musza byc atrakcyjne w moich oczach a nie 120 kilogramowe gruchy na dwoch
                      nogach..
                      ptaszek
                    • xurek Tutaj sie nie zgadzam: 12.09.05, 13:17
                      Lucja zapytala:

                      „A teraz napisz mi jeszcze czego mozna oczekiwac od przecietnego mezczyzny ((by
                      uzupelnic obraz przecietnosci opisany w polowie). No i postaraj sie nie byc
                      banalny.“

                      Moja interpretajca: Lucja pyta, czego oczekiwac mozna od “statystycznej
                      sredniej mezczyzny” i prosi o odpowiedz oryginalna.

                      Birdman odpisuje:

                      “15-16 cm czlonka we erekcji..”

                      Moim zdaniem rownie oryginalne co zabawne. A tym czasem Lucja na to, ze te
                      centymetry jakies takie ubogie. I znow zmusilo mnie wewnterznie do
                      zweryfikowania mojej opinii poprzez zaczerpniecie wiedzy z dobrze
                      poinformowanych zrodel, co uczynilam doksztalcajac sie na stronie, ktorej sam
                      tytul wystarczy chyba jako referencje:

                      www.dein-penis.com/size.html
                      Po doinformowaniu sie stwierdzilam, iz Birdman zupelnie wiernie oddal meska
                      przecietnosc, wiec obstaje przy swoim: odpowiedz byla na temat i nie banalna.
                      Dla poparcia mej tezy maly cytacick ze zrodla (tlumaczyc mi sie nie chce, ale
                      centymetry sa w liczbach, wiec dla kazdego zrozumiale :)).

                      „Wirklich, die Nachforschungen, die ich für dieses Gebiet angestellt habe!
                      Zuerst, die grösste von allen - ahm, Umfragen meine ich: Die Definitive Penis
                      Grössen Sechste Ausgabe, nicht weniger, am Internet, mit wissenschaftlich
                      ausgewerteten Angaben von über 3100 Männern und Teenagern. Bist du bereit
                      dafür?

                      Die durchschnittliche Länge wenn erregiert, gemessen von der Spitze des Penises
                      bis zum Bauch ist 16.3 cm mit einer Standardabweichung von 3.2 cm.

                      Der durchschnittliche Umfang an der breitesten Stelle, egal ob das jetzt an der
                      Eichel, am Schaft oder an der Basis war, ist 12.8 cm mit einer
                      Standardabweichung von 2.6 cm.

                      Es besteht definitiv wenig oder gar keine Korrelation zwischen der Grösse des
                      schlaffen Penises und seiner Fähigkeit eine 'normale' Grösse zu erreichen, wenn
                      erregiert. Die Umfrage zeigt, dass ein Penis, welcher kürzer als 7.5 cm ist
                      wenn schlaff,sich um 260% vergrössern kann, wenn erregiert, wogegen einer der
                      über 7.5 cm lang ist, wenn schlaff, sich nur um 165% verlängert, wenn
                      erregiert. Dies bedeutet, dass die meisten Penise zwischen 12 und 16 cm lang
                      sind, wenn erregiert.

                      Dies stimmt sehr gut mit den Daten einer Umfrage der Kondomhersteller Durex
                      überein, welche ziemlich dieselben Ergebnisse bekommen haben. Wenn du dir ihre
                      Webseite anschaust, kannst du sehen, dass sie darauf Wert gelegt haben die
                      ausgefalleneren Extreme an Grössen herauszufiltern, und es scheint mir als
                      annehmbar, dass die Werte der Männer die miteinbezogen worden sind höchstens
                      durch persönliches Wunschdenken verzerrt und vergrössert worden sind.
                      Zusätzlich hat Durex berichtet, das die breiteste Stelle des Penises für 42% an
                      Männern der Rand der Eichel ist, entlang des Schaftes für 27% der Männer, und
                      an der Basis für 12% der Männer. Der Rest der Männer, die diese Frage
                      beantwortet haben, 14%, sagten, dass ihr Schwanz über die ganze Länge hinaus
                      denselben Umfang hat.

                      Xurek
                      • lucja7 Re: Tutaj sie zgadzam 12.09.05, 14:43
                        Cos ty taki arbiter dzisiaj, Xurku?
                        Zgadzam sie ze odpowiedz ptaka byla dowcipna.

                        Z twojego kobylastego tekstu zrozumialam rzeczywiscie tylko ze 16,3cm; 3,2cm;
                        7,5 i pare jeszcze innych podobnych.
                        Podobal mi sie natomiast "schlaffen Penises".

                        A na watku obok nie zrozumialam dlaczego ptak sie solidaryzuje z arabami mowiac
                        ze maja racje, ale to tak tylko.....
                        • xurek arbiter to cos innego :)) 12.09.05, 15:32
                          arbiter to by powiedzial "nie macie racji" a nie "moim zdaniem". Arbiter
                          forumowy zas powiedzial by cos na ksztalt "pierdolicie" albo podobnie :)).

                          W tekscie pisalo, ze penis "zeregowany" (???) ma srednio 16,3 plus "odchyl od
                          normy" +/- 3,2 cm cm niezaleznie od tego, jaki dlugi jest "penis zwiotczaly" i
                          ze te krotkie (7.2) cm znacznie bardziej sie "nadymaja" niz te dlugie. Potem
                          bylo jeszcze o szerokosci plus debata ktore miejsce jest najszersze, ale to juz
                          nie dotyczy tematu watku :))

                          Xurek
                          • joeknew Pozdrowienia 12.09.05, 19:28
                            Moi Kochani
                            Dostalem prywatna e-mail od ptaszka.
                            Pisze ze te 15-16 cm to byla literowka, mialo byc 15 cali.
                            Podrozojac po calym swiecie I gaszac pozary komputerowe latwo pokrecic
                            centymetry z calami, furlongami , wiorstami etc.
                            Ma na glowie tyle Windowsow, Linuksow, Uniksow, Borlandow2, Fuzzy Logikow ze
                            trudno babrac sie z detalami
                            Wspomina ze przekroj jest w doskonalej proporcji do dlugosci.
                            Mowi ze kocha was wszystkich bardzo mocno I bedzie pracowal “pro publico bono”
                            reperujac wasze komputery.
                            Jego normalna stawka jak wiecie jest 1000 euro na dzien plus Bentley (nigdy
                            Rolls Royce!) z szoferem na lotnisku oczekujacy na przylot jego Gulfstream;
                            Ritz ze Sevruga na sniadanie i 12 ostryg na wieczor no i oczywiscie dwie Thai
                            dziewczynki z duza butelka Extra Virgin Oliva.
                            Powiada ze wyprowadza sie do… zimnych krajow, bo tu zaczyna byc goraco.
                            • morsa Komputer - do czego sluzy? 07.10.05, 23:42
                              1) Kontakt z corka - MSN i Skype
                              2) Muzyka - LimeWire i iTunes
                              3) Czytanie Forum
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka