Dodaj do ulubionych

wontek ogrodniczy - möj prywatny, a co!

20.09.05, 19:22
Nie chce mi sie szukac gdzie stary watek, wiec zakladam wlasny, specjalnie
dla mojego ogrödka, ktörym tych co sie znaja bede meczyc. Np. Ty szfedzia,
slyszalas kiedys o tym, ze gorczyca posadzona woköl jabloni chroni to drzewko
przed robactwem? Gdzies to dawno temu wyczytalam, teraz szukam potwierdzenia.
Moja jablonka ma wspaniale jablka, niestety robale poznaly sie na tym przede
mna. Na przyszly rok chce sobie choc czesc jablek zapewnic.
I nie posylajcie mnie na forum ogrodnicze, tam mi tez nie pomogli.
Tzn. dali kupe dobrych rad, ale mnie chodzi tylko o jedna rzecz: zgadza sie z
ta gorczyca, czy nie??????
Obserwuj wątek
    • jutka1 Re: wontek ogrodniczy - möj prywatny, a co! 20.09.05, 19:33
      Ze mnie Basiu ogrodnik jak z koziej de rajzetasze, wiec nic nie poradze.
      Jak ja obrabiam te pol hektara, to graniczy z cudem! :-)))))))
      • joeknew Re: wontek ogrodniczy - möj prywatny, a co! 20.09.05, 19:41
        jutka1 napisała:

        > Ze mnie Basiu ogrodnik jak z koziej de rajzetasze, wiec nic nie poradze.
        > Jak ja obrabiam te pol hektara, to graniczy z cudem! :-)))))))
        >
        ze mnie tozu nie ogrodnik ale slyszalem ze marigolds
        www.wvu.edu/~agexten/hortcult/flowers/marigold.htm
        trzymaja zajace od salaty, kapusty etc.
        posadz sobie marigoldki, jak nie beda dzialac jak wyzej to bedziesz miec
        kwiatki jak Ophelia
        • don2 Re: wontek ogrodniczy - möj prywatny, a co! 20.09.05, 20:30
          ja natomiast jako mieszkaniec wsi i oczytany w literaturze agrotechniczno-
          sadowniczej,radzilbym raczej trzymac sie do uprawy szybko dajacej owoce.A to ze
          wzgledow geriatrycznych.Dochodzac do pewnego wieku trzeba raczej myslec ,ze
          sadzac marchewke ,jeszcze zdazymy ja zebrac,zanim sily nas opuszcza.natomiast
          sadzac jakies drzewa itp narazamy sie tylko na ironiczne usmieszki sasiadow i
          docinki o optymizmie.zalosnym jest widok posiadaczy ogrodkow itp.ludzi w
          starszym wieku z trudem zginajacych sie nad gradkami lub z wysilkiem
          usilujacymi zapanowac na grabiami.Nie wspominajac o kopaniu ziemi
          szpadlem,ktory z trudem zaglebia sie na kilka centymetrow w ziemie. Widok zas
          powoli czlapiacych staruszkow,powracajacych z ogrodka i niosacych kilka marnych
          garsci szczypiorku lub trzy jablka,ktore z litosci nad nimi same spadly z
          drzewa,nie mogac doczekac sie zerwania,przyprawia mnie o skurcz serca z zalu.I
          tak zastanawiajac sie racjonalnie to polowa z uprawianych jarzyn itp jest
          niewskazana jako pozywienie dla ludzi w podeszlym wieku a reszte mozna kupic za
          grosze w najblizszym sklepie. sama zas chec posiadania ziemi swiadczy o
          starczym powrocie do atawistycznego przywiazania do "kawalka swojej ziemi" Z
          upraw osobiscie powazam tylko kartofle i buraki cukrowe ,bo z nich produkuje sie
          wodke i oczywiscie ogorki ,bo to zakaska jak sa kwaszone.
    • drapieznik Re: wontek ogrodniczy - möj prywatny, a co! 20.09.05, 20:41
      mnie interesuje jak wysiac jablon z nasion jablka. znalazlem stara jablon,
      podwedzilem jablko i trzymam nasiona. czy zakielkuja na jesien?
      • don2 Re: wontek ogrodniczy - möj prywatny, a co! 20.09.05, 20:45
        poloz je na gaze i lekko zanurz w wodzie,tak robilismy w szkole na biologii :))
        a czy zakielkuja tego nie wiem,nigdy nie doczekalismy sie rezultatu-zawsze ktos
        wywalil te pestki do smieci :))
        • drapieznik Re: wontek ogrodniczy - möj prywatny, a co! 21.09.05, 01:33
          hahaha, najpierw myslalem 'poloz je na gazie'...
    • basia553 Don, 21.09.05, 00:55
      aby Ci udowodnic ze daleko mi do wieku opisanego przez Ciebie, dam Ci zaraz
      takiego kopa, ze hoho! Po to mam mlodego wspölnika, zeby za mnie kopal i oral
      (oj Jutka, przypomnial mi sie sex oralny:))))), a ja jestem od sadzenia
      kwiatköw i zjadania plonöw. Drzewek sadzic nie bede, ogrödek istnieje od lat i
      ma drzewa dajace sporo owocöw. Jablonka jest niewielka, ale obsypana jablkami,
      az milo popatrzec. Ale jak wspomnialam, robale som i trza ja wytrzebic.
      Dalej czekam na odpowiedz osöb KOMPETENTNYCH co z tom cholernom gorczycom!!!!!!
      A za popmysl ze smierdziuszkami (mniej elegancka nazwa tagetesöw) dziekuje,
      to akurat wiedzialam, dzieki za prezypomnienie. Wpisuje na liste rzeczy o
      ktörych teraz bede musiala myslec.
      Nawiasem möwiac przeznaczylismy 1/3 ogrödka na ogörki, wypröbujemy kilka
      gatunköw malych ogörasöw, zeby przestac kisic pustaki:((((
      • don2 Re: Don, 21.09.05, 13:15
        Po to mam mlodego wspölnika, zeby za mnie kopal i oral
        (oj Jutka, przypomnial mi sie sex oralny:))))),

        Pamiec masz doskonala ,jak widac :)))))))
      • drapieznik Re: Don, 21.09.05, 14:36
        na starej piczy mlody ch. sie cwiczy
        • don2 Re: Don, 21.09.05, 16:18
          Re:
          drapieznik 21.09.05, 14:36 + odpowiedz


          na starej piczy mlody ch. sie cwiczy

          ---------------------
          te przyslowie ludowe ma zastosowanie do ch.w wieku lat 17-20 a starosc piczy
          jakies od 30-40.Nie odnosi sie to wg mnie do starszych picz.Przy tym musze
          zaznaczyc ,ze nic zlego o starszych nie chce powiedziec.
          • jutka1 Re: Don, 21.09.05, 18:46
            30-40, mowisz? No, no, no..... Ide za sedes polac sie domestosem, po czym
            odpelznem ort.zam. do mysiej ...
            ;-)))))))))))))))
            Oj, chlopaki, chlopaki....... ;-)
            • don2 Re: Don, 21.09.05, 19:07
              mam ci wyjasnic? bazujac na wlasnej pamieci,przypominam sobie,ze gdy mialem 17-
              18 lat,uwazalem ,ze kobiety ponad 40 a nie nalezace do rodziny,zyja nie wiadomo
              z jakiego powodu i po co,w szczegolnosci nauczycielki itp.A juz jako obiekt
              sexualnego pozadania...sama mysl przyprawiala o mdlosci.
              • jutka1 Re: Don, 21.09.05, 20:13
                Nigdy sie nie kochales w nauczycielce?
                :-)
                • don2 Re: Don, 21.09.05, 20:34
                  Nie,za moich czasow,wszystkie byly stare okropne babsztyle.
                  • jutka1 Re: Don, 21.09.05, 20:36
                    eeeee... taka szkola?....
                    takie czasy?..........
                    ;-)
                    • don2 Re: Don, 21.09.05, 20:40
                      Przypominam ,ze to bylo za komuny a nauczycielki komunistki oczywiscie,nie
                      mozna sie zakochac w komunistce naslanej przez sowietow jezeli sie jest
                      szczerym patriota a nauczycielka stara wiedzma :))
                      • jutka1 Re: Don, 21.09.05, 20:44
                        Zapomniales napisac: naslanej przez znienawidzone sowieckie jarzmo ciemiezace
                        uczniow szkol podstawowych i srednich. ;-)) Bo studenty zawsze sie opieraly
                        (styl. zam.).

                        A w Bulgarii jest swieto narodowe, ktorego pelne brzmienie to: "Dzien wyzwolenia
                        spod jarzma tureckiej opresji". From the yoke of the Turkish oppression.
                        HE. Gdzie nam do takiej poezji!

                        ;-)
                        • don2 Re: Don, 21.09.05, 20:50
                          Bulgarzy to slowianie,staroslowianskie:opresja,oznaczalo wlasnie wojne ,niewole
                          itp.Tlumaczac na angielski taki idiom nalezy uzyc adekwatnej interpretacji do
                          znaczenia. Z uklonami Prof.Dr Val jezykowied
                          • don2 Re: Don, 21.09.05, 20:53
                            PS gdzies zdaje sie czytalem o Wiedenskiej opresji
                            • don2 Re: Inne fora 21.09.05, 20:55
                              ontarian 21.09.05, 19:15 + odpowiedz


                              demonsbaby napisała:

                              > - a żyję (przynajmniej z psem) od 7 lat.
                              no wiesz! i na forum o tym piszesz?!
                              • jutka1 Re: Inne fora 21.09.05, 20:57
                                heheheheheheheheeeeee
                                No, VIPek potrafi :-)))))

                                teraz dopiero nam sie od Baski dostanie!!! :-)
                                • don2 Re: Inne fora 21.09.05, 21:14
                                  ja i moi sąsiedzi od wielu lat znosimy "dzielnie" ujadanie i inne skowyty mojej
                                  suczki :((( niestety żadne kary nie działają a dziecko budzi się z płaczem
                                  (jeśli śpi)

                                  Zelazna logika.dawno podejrzewalem,ze zawsze budze sie wlasnie ze snu :))
                                  • don2 Re: Inne fora 21.09.05, 22:13
                                    [...]
                                    ontarian 21.09.05, 19:02 + odpowiedz


                                    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.

                                    co mozna napisac na forum "zwierzeta " by zasluzyc na to ? :)))))))
                          • jutka1 Re: Don, 21.09.05, 20:53
                            Z jarzma tureckiej niewoli - lepiej brzmi!!
                            Dziekuje profesorze jezykowied..
                            (ciekawe skojarzenie mi sie nasunelo, ale nie smiem :-)))))))
                  • don2 Re: Nurtujacy problem :kot a tesciowa 21.09.05, 20:38
                    kilkuletnia kotka a kobieta w ciąży i noworodek
                    pati_1 21.09.05, 18:49 + odpowiedz


                    Prosze powiedzcie jak to jest.
                    Mam 4-letnią kotkę.No i zaczęło się. Już na zaręczynach zwłaszcza moja
                    przyszła teściowa zaczęla mi mówić, że:"no zobaczymy czy bedziesz chciała
                    mieć kota jak bedziesz w ciąży i urodzisz później dziecko,kot jest
                    wredny,kobieta nie powinna mieć do czynienia w takim okresie z kotem itp.".

                    Pytanie za 100 € : kto jest bardziej wredny ?
                    • jutka1 Re: Nurtujacy problem :kot a tesciowa 21.09.05, 20:39
                      Powiedzialabym, ze tesciowa - jak w zwyczaju - ale Bozia by m i paluszki
                      od....la, bo z moja (byla) tesciowa bardzo, bardzo sie lubilysmy. I lubimy do
                      tej pory :-)
                    • don2 Re: Nurtujacy problem :kot a tesciowa 21.09.05, 20:47
                      A nie rzucilo sie w oczy ? juz na zareczynach zaczyna tesciowa mendzic o dziecku
                      jeszcze slubu nie bylo i kto wie czy bedzie ! Typowa Polska ! Dziecko musi byc
                      i to natychmiast !!
                      • jutka1 Re: Nurtujacy problem :kot a tesciowa 21.09.05, 20:49
                        Wiesz, ja tak bardzo nie patrze na swiat w ten sposob, ze nie zauwazylam :-)))
                      • lucja7 komunizm a seksualne zadze 21.09.05, 21:10
                        Drogi Donie, z tymi nauczycielkami to nie tak prosto jak myslisz.
                        Poniewaz niezaleznie od rodzaju rezymu, brzydoty albo nie, wieku, wszystkich
                        nas to wlacza.
                        Wyobraz sobie nocne zycie twojej komunistycznej i wstretnej jak piszesz
                        nauczycielki szkoly podstawowej :) Krepowane za dnia i wybuchajace nocami!!
                        Ja tam pamietam twarz i rece mojego nauczyciela fizyki z piatej klasy :)
                        • don2 Re: komunizm a seksualne zadze 21.09.05, 21:20
                          Byc moze nie zastanawialem sie nad zyciem sexualnym ciala nauczycielskiego :))
                          Raczej zastanawialem sie nad dziwna niechecia moich rowiesnic do wybuchania
                          zadzami na przerwach miedzy lekcjami.jak pamietam byly wrecz odpychajace tzn
                          odpychaly moje rece usilujace wpelzac pod spodniczke
                          • don2 Re: basi ku przestrodze 21.09.05, 21:46
                            kocia_kotna 21.09.05, 21:40 + odpowiedz


                            Witaj!

                            Mam w domu kotkę która zabrałam z podwórka w listopadzie zeszlego roku. tez
                            bałam się że powinnam ją oddac skoro zaszlam w ciążę. Moj ginekolog skierował
                            mnie na odpowiednie badania na toksoplazmoze które robi się na podstawie próbki
                            krwi (mojej nie kotki:-)). Okazało się że kotka "zaszczepiła" mnie już
                            wcześniej samoistnie i posiadam oba przeciwciala w bardzo wysokiej ilości a co
                            za tym idzie nie ma żadnego zagrożenia toksoplazmozą. Poza tym mój lekarz zanim
                            poszlam na badania powiedział ze w razie czego nie mam sie co obawiac bo juz
                            nie jedną cieżarną wyleczył z toksoplazmozy i dzieci po tych wielu latach nie
                            mają żadnych objawów. Czyli choroba jest uleczalana.
                            • jutka1 Podnosze larum!!!! 21.09.05, 22:14
                              Odcurviac mi Basiny watek!
                              O ogrodzie i jablonkach mialo byc, a nie o seksie z psem i ciazach mniej lub
                              bardziej chcianych!
                              :-))))))))))))
    • basia553 Re: wontek ogrodniczy - möj prywatny, a co! 21.09.05, 20:53
      moze jestem zbyt zmeczona aby zrozumiec, wiec moze mi ktos wytlumaczyc zwiazek
      cwiczen mnlodzienczych na p..., a moim ogrodem???????
      Co do kolejnosci zareczyny-slub-dziecko, to nie wiem czy jest Wam znane
      powiedzenie Bayerische Hochzeit, czyli bawarskie wesele: to wtedy, gdy pani
      mloda jest krötko przed rozwiazaniem. Znaczy Bawarczycy sprawdzaja najpierw,
      czy maszyna chodzi, zanim kupuja auto.
      • don2 Re: wontek ogrodniczy - möj prywatny, a co! 21.09.05, 21:01
        co do zwiazku twego ogrodu a piczy,to zaznaczam,ze nie zachodzi tu asocjacja w
        rodzaju " ogrod jest do piczy" jezeli zas chodzi o wesele bawarskie,to wyraznie
        widac tu 2 elementy
        1.bawarki wiedza jak chlopa zlapac
        2.zwyczaj rozprzestrzeniony szeroko w innych krajach,nazywany tez wpadka i
        chlop sam sobie wmawia ,ze to jego przezornosc.
        • kan_z_oz Re: wontek ogrodniczy - möj prywatny, a co! 22.09.05, 03:00
          a robale dalej dalej wcinaja Basine jablka...
          Jak widac Basiu z powyzszych postow, ogrodnikow to chyba na naszym forum nie ma.

          Pzd
          Kan
          • joeknew wontek Moniuszkowski 22.09.05, 03:22
            Ten wontek rymuje sie z Jontek.
            Poza tym mowa tu o komunizmie, sowietach, dupie i sexie. Czytac ludziska nie
            umiecie, gdzie tu ogrodnictwo?
    • basia553 Re: wontek ogrodniczy - möj prywatny, a co! 22.09.05, 09:09
      w pierwszej chwili pomyslalam, ze na tym cholernym forum to na chwile oczu nie
      mozna zamknac, bo zaraz ciagniecie w krzaki. Ale juz w drugiej chwili doszlam
      do wniosku, ze wieczör byl u Was wesoly i powinnam bylo zrezygnowac ze snu,
      ktöry mi i tak zdrowia nie dodal, dalej charlam (dla tych co nie wiedza: kszle
      jak szalona), jestem slaba, a ogrödek dalej lezy odlogiem. Dzis sie tam
      wybieram, bo trzeba zajac sie kompostnikiem oraz na czubku drzewa widzialam
      jeszcze 2 jablka; moze robale ie dostrzegly?
      Z wielka przykroscia stwierdzam, ze dwoje forumowych ogrodniköw plus ogrodnik-
      amator, sadzacy krokusy korzeniami do göry, nie udzielili mi zadnej rady, z
      czego by wynikalo ze ksztalöceni przez paskudne komunistyczne nauczycielki, sa
      najzwyczajniej w swiecie niedouczeni. No cöz....
      P.S. Möj prof od rosyjskiego byl zaböjczy i jak zaczelam pracowac to go
      spotkalam: przeniösl sie w miedzyczasie do dzialu wspölpracy z zagranica
      naszego Instytutu. Teraz to on sie mna zainteresowal, ale jak to bylo u Boya?
      ...ale jemu juz ochlödlo..... w tym najwiekszy jest ambaras, zeby dwoje chcialo
      naraz. Tak ze moja przygoda z pieknym komunistycznym rusycysta nie zostala
      skonsumowana. A co to ma z moim ogrödkiem wspölnego? Nic. Tak jak reszta
      wpisöw:)))))
      • don2 Re: wontek ogrodniczy - möj prywatny, a co! 22.09.05, 10:30
        I tak zawsze jest ! jak znajdzie sie wygodny wontek,gdzie mozna o sexie pogadac
        i o psach oraz Basie postraszyc urokami starosci..to zawsze ktos
        marudzi.Uwazam ,ze to dobry wontek i duzo sie Basia dowie o ogrodnictwie,co
        napewno wyjdzie na dobre i jej i temu mlodszemu co to oral i inne techniki
        stosuje w obrabianiu tego co Basia ma z nim do spolkowania.
        • basia553 Re: wontek ogrodniczy - möj prywatny, a co! 22.09.05, 10:44
          swinte slowa, Donie. Swoja droga ten sex oralny wymyslila Jutka na wontku o
          dwocipach i uwazam to za znakomity sposöb wykorzystania sily roboczej. taki
          rolnik po oralnym nie ma juz glupich mysli i zona/partnerka jest pewna jego
          wiernosci.
          A teraz z inne beczki: czy ktos z Was ma tez problemy na forum? Moje wpisy
          znikaja, choc wyslalam prawidlowo, mam problemy z wejsciem, albo wchodze, a
          strona pusta. I tak od paru dni. I to nie tylko na tym forum. Czy ktos tez tak
          ma?
          • don2 Re: wontek ogrodniczy - möj prywatny, a co! 22.09.05, 11:12
            O skutkach jedzenia tatara:

            Urodziłam dziecko przedwcześnie i po porodzie robiono mi testy na obecność
            toksoplazmozy - okazało sie, że mam przeciwciała (choć nie sa czynne), a
            przeciez nie miałam nigdy kota, nie mowiąc juz o sprzataniu kuwety... I myslę,
            że większość zakażeń toksoplazmozą wynika np. z pojadania tatara, ale jasne, nie
            ma to jak zwalic na kota...

            Znikajace wpisy to nic nowego,wczorasj zniknely wpisy na innym wontku-a nic nie
            napisalem brzydkiego jak i inne osoby ,ktorych wpisy zniknely.
            • basia553 Re: wontek ogrodniczy - möj prywatny, a co! 22.09.05, 12:14
              pocieszyles mnie Donie. Bo w czasie mojego urlopu zmienilo sie u mnie
              towarzystwo tel. na Arcor i myslalam, ze to ma jakis zwiazek z tym.
              PS nie möw prosze nikou, ze taki przyglup techniczny jestem:)))
          • jutka1 Re: wontek ogrodniczy - möj prywatny, a co! 24.09.05, 19:43
            basia553 napisała:

            > swinte slowa, Donie. Swoja droga ten sex oralny wymyslila Jutka
            ************
            I tutaj sie obsmialam!!
            Ja rozumiem, ze jestem oskarzana a to o mobbing, a to o konspiracyjne cuda na
            kiju, a to o bezwstyd!
            Ale o wy-my-sle-nie seksu oralnego?? :-))))))
            No, no. Ta Jutka to musi miec leb jak sklep!!! :-)))
            • don2 Re: wontek ogrodniczy - möj prywatny, a co! 24.09.05, 20:00
              Az tak stara nie jest,juz na skalnych malowidlach mozna zobaczyc pierwotne
              narody umilajace sobie tak igraszki milosne na dlugo przed wyborem Clintona na
              prezydenta USA
      • jutka1 Re: wontek ogrodniczy - möj prywatny, a co! 24.09.05, 19:39
        Jak bylam w 7 klasie podstawowki kochalam sie w panu od wuefu.
        Moja milosc objawiala sie w ten sposob, ze odmawialam wykonywania jego polecen,
        i co lekcja musial mnie wyrzucac.
        Hahahaha :-))))))))))))
    • basia553 dowöd rzeczowy nr. 1 24.09.05, 20:04
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=14420&w=28374624&a=28561335
      • jutka1 Re: dowöd rzeczowy nr. 1 24.09.05, 20:08
        Ale to nie ja wymyslilam :-))))
        Jeno dowcip zapodalam :-))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka