Dodaj do ulubionych

Nowy Orlean - prawda

29.09.05, 05:31
Prosze jak szybko sie okazalo ze te wasze durne i ziejace nienawiscia posty na
watku bella-donny warte byly funta klakow.
Oczywiscie nie sadze zeby ktokolwiek powiedzial przepraszam czy przyznal ze
zasugerowal sie obrazkami w TV.

wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,2940580.html
Obserwuj wątek
    • sabba Re: Nowy Orlean - prawda 29.09.05, 08:25
      albo artykulami w gazetach:)
      a ty czym sie sugerujesz?

      Zaznaczam ze nie bylam na tamtym watku ale jak zawsze media wyolbrzymiaja albo i
      zmniejszaja rozmiary katasrof, takze nigdy nie wiadomo jak naparwde bylo...
    • jutka1 Re: Nowy Orlean - prawda 29.09.05, 08:32
      Nawet jesli moje posty byly durne (podejrzewam jak wiekszosc :-))), to nie byly
      ziejace nienawiscia, tylko przepelnione oburzeniem. Jak wszyscy, bazowalam na
      przekazach mediow, nie tylko polskich, bo ogladam tez BBC, CNN, Bloomberga i z
      francuskich TV5 i Arte.

      Kiedy sie dowiedzialam, ze ofiar bylo o wiele mniej, to sie tylko cieszylam.
      • maria421 Re: Nowy Orlean - prawda 29.09.05, 10:19
        Ertesie drogi, z okazji Rity znow pokazywali obrazki calego rzedu powalonych
        drewnianych slupow z drutami elektrycznymi i mowili ile to osob zostalo bez
        pradu.

        No wiec ja sie pytam, Ertesie, kiedy w koncu Amerykanie wpadna na to, zeby
        doprowadzac prad pod ziemia a nie nad ziemia?

        I sie pytam, czy takie pytanie to "zianie nienawiscia"?
        • ertes Re: Nowy Orlean - prawda 29.09.05, 14:25
          > I sie pytam, czy takie pytanie to "zianie nienawiscia"?

          Alez nie Mario, skadze.
          To tylko brak wiedzy, glownie z dziedziny elektryki i geografii.
          • don2 Re: Nowy Orlean - prawda 29.09.05, 14:35
            Raczej z elektryka to nie ma nic wspolnego.U nas ten sam problem,przewody nad
            ziemia i miedzy drzewami.Czasami zakopuja.Mysle ,ze mimo wszystko latwiej i
            taniej lokalizuje sie uszkodzenia sieci napowietrznej .To chyba kwestia
            kosztow.I oczywiscie kopanie w litej skale by zakopac przewody to trudna i
            kosztowna historia.
            • ertes Re: Nowy Orlean - prawda 29.09.05, 14:55
              Raczej ma. Tak jak w twoim rejonie jest lita skala tak nad zatoka sa bagna.
              jesli chodzi o koszty to okazuje sie ze w miejscach powiedzmy normalnych tzn bez
              skal, bagien itp koszty linii podziemnych w ogolnym rozrachunku sa nizsze.
              • don2 Re: Nowy Orlean - prawda 29.09.05, 15:03
                naprawde,masz na to dowody? bo ja myslalem ,ze odnalezienie miejsca uszkodzenia
                pod ziemia trwa dluzej od popatrzenia w gore i td.A bagno to zadna
                przeszkoda,raczej wygoda.kable ida pod oceanami i dobrze sie czuja.naprawa i
                konerwacja najtansza w napowietrznej.
                • ertes Re: Nowy Orlean - prawda 29.09.05, 15:10
                  Oj don, don...
                  Pogadajmy o czyms innym :)
                  • don2 Re: Nowy Orlean - prawda 29.09.05, 15:22
                    Ertes mam ci zacytowac komunikat koncernu energetycznego ,na temat zakopac lub
                    nie? I kabel od slupa A do B wisi w powietrzu,miedzy slupami tak jak go
                    odwineli z bebna fabrycznego.Natomiast zakopany ten sam kabel, musi miec
                    specjalna otuline + koszta kopania ,zakopania itd.I co tu filozofowac.jako
                    zyjacy na terenach zniszczonych huraganem,te kalkulacje dostalem wraz z poczta.
                    Koszta podnosza ceny oplaty za linie.Rachunek za prad zawiera koszty przesylu
                    koszty utrzymania linii i podatki
                    • drapieznik Re: Nowy Orlean - prawda 29.09.05, 21:13
                      'skal, bagien itp koszty linii podziemnych w ogolnym rozrachunku sa nizsze'


                      tak sie sklada ze kilka lat projektowalem linie telefoniczne. co prawda to nie
                      sa elektryczne ale koszt zakopania byl monstrualny, ok $1000 za stope, do celow
                      kalkilacji. ten sam kabel zawieszony na slupie kosztowal ulamek kosztu kabla
                      podziemnego. jezeli chodzi o znalezienie przerwy w kablu napowietrznym to
                      jedzie samochod a monter wychyla sie przez okno i patrzy do gory a jak jest
                      dalej to uzywa lornetki morskiej ze stabilizatorem. maja nawet noktowizory
                      stabilizowane zeby mogli ogladac te kable w nocy.

                      kabel podziemny przeszukuje sie podlaczajac sygnal na poczatku kabla i gosc
                      musi sie nad tym kablem przejsc z odbiornikem- jest wiecej niewiadomych. obie
                      techniki moga byc poparte metoda wysylania sygnalu, poczekania na jego odbicie
                      i zmierzenia czasu. droga jest wtedy skalkulowana i jest to przyblizone miejsce
                      do zlokalizowania na planie. jezeli chodzi o te 'otuline' to wilgoc powoduje
                      najwieksze straty i problemy. dlatego w kablach telefonicznych stosuje sie
                      maz/galarete ladnie nazywana 'foam' chociaz nia nie jest ktora wypiera wode.
                      poniewaz kopanie rowow jest zabojczo kosztowne wiec nic dziwnego ze do dzis
                      stosuje sie kable w izilacji papierowej zalozone za czasow poczatkow telefonii
                      ktore do dzis dominuja struktury miejskie w cywilizowanych krajach europy.
                      ditto o kablach z czasow edisona.

                      a skoro juz o kablach mowa to jak nie mozecie zasnac to sorubujcie wyprowadzic
                      wzor na ilosc kabla na szpuli znajac srednice szpuli, wysokosc zajeta przez
                      kabel, szerokosc szpuli i srednice kabla...
                      • ertes Re: Nowy Orlean - prawda 29.09.05, 22:23
                        He? Jasne ze wyzsze a nie nizsze. Absolutna racja, tym bardziej na podmoklych
                        terenach wokol zatoki.
                        • don2 Re: Nowy Orlean - prawda 29.09.05, 22:40
                          wyszlo na moje :)) bardzo proste,gowno znam sie na tym ale w woju odpowiadalem
                          za transport kolowy i pamietam jak elektryki i telefoniarze zawsze mowili ,ze
                          mamy szczescie,ze nie szykuje sie transport w bagienne kraje bo to cyrk straszny
                          wlasnie przez te specjalne otuliny i koszta.A jak stawiali slupy w bagnie,to
                          im tubylcy w nocy wycinali cala dzienna robote.
                          • ertes Re: Nowy Orlean - prawda 29.09.05, 22:48
                            Jasne. Ja widac jeszcze spalem bo sam nie wiem skad mi sie wzielo.
                            A to wszystko przez ciebie bo zes pisal o tych skalach i drzewach. A ja bylem
                            bagiennie nastawiony ;)
    • lucja7 Re: Nowy Orlean - prawda 29.09.05, 10:41
      Kilka dni temu towarzysz Ertes napisal tekst palajacy miloscia do narodu
      francuskiego:

      ..."Ale ja po prostu nie znosze francuzow. Nie cierpie tego zadufanego,
      zapatrzonego w siebie narodu ktory wyobraza siebie jako najlepszy a tak
      naprawde to nigdy niczym wielkim sie nie wykazali. i nie oszukujmy sie Mario bo
      w tej wojnie o ktorej wspominasz to pomagali z zupelnie innych powodow. Tak
      samo jak wypieli sie na nas nie tak dawno. I tak jak ten balwan Czyrak cos tam
      marudzil o siedzeniu cicho a potem sami to rozpirzaja przez swoja glupote. Poza
      winem i perfumami to swiat nie za wiele im zawdziecza tak naprawde.
      100 razy bardziej wole Niemcow i to mimo tego ze sami w niedziele wpuscili sie w
      jakis niesamowity kanal..."

      Rowniez, rownie milosny ale juz bardziej zagadkowy, do mnie:

      "..Menopauza znowu sie odzywa? .."

      Jest jeszcze wiele innych, jednak jako ilustracja niezgodnosci wymagan autora
      wobec siebie oraz wobec innych, jest chyba wystarczajaca.
      Nienawisc.....

      Ja napisalam o katastrofie w Nowym Orleanie ze odkryla ona jeszcze raz i
      pokazala swiatu istniejaca nedze w US.
      Dzis odpowiedzia na to ma byc "prawda" radia Erewan.

      Mam wiec pytania:

      - o jaka prawde tu chodzi? calemu swiatu sie snilo? Przeciez jedno z drugim nie
      ma nic wspolnego..
      - czy gdy bede pisala o andropauzie Ertesa bedzie to wyraz nienawisci czy dowod
      poczucia humoru? a moze jako odpowiedz na te nieodparta samcza chec upokarzania
      kobiet?

      Osobiscie sklonna jestem zgodzic sie z koncepcja traktowania inteligencji
      Ertesa jako jednostke elementarna inteligencji.

      No i jeszcze jedno: w tym co pisze nie ma joty nienawisci.
      Jest natomiast sama prawda :)))
      • don2 Re: Nowy Orlean - prawda 29.09.05, 13:43
        Opanowane przez Zydow media,specjalnie stworzyly nastroje kompletnej kleski
        i koszmarnych cierpien ludnosci.To proste:w ten sposob zmuszono administracje
        by zaciagala ogromne kredyty w bankach,ktore jak wiadomo sa w rekach zydowskich
        za te to kredyty zakupiono pomoc jak zywnosci itp w firmach zydowskich,np
        konserwy
        mleko,srodki opatrunkowe i higieniczne itd.jak wiadomo powazne pakiety akcji
        tych zydowskich koncernow maja czolowi politycy a Bush ma ich najwiecej.Dla
        specjalistow,meteo i naukowcow od samego poczatku bylo jasne do czego
        doprowadzi taki huragan,.ale poniewaz prawie wszyscy specjalisci to Zydzi lub
        ich arabscy koledzy z Indii,to nie trzeba wyjasniac nic wiecej. Tylko odsuniecie
        Zydow,Arabow oraz Hindusow od bankow i mediow zmieni obraz USA
    • ertes Re: Nowy Orlean - prawda 30.09.05, 00:31
      news.bbc.co.uk/2/hi/americas/4292114.stm
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka