Dodaj do ulubionych

Sport a narodowy charakter

21.02.06, 19:25
Pisaliśmy o tym już sto tysięcy razy, więc nie zaszkodzi jeszcze jeden raz.

Patrzę się na tą cholerną olimpiadę i staram się być dumny z bycia Polakiem.
I do cholery tylko wstyd i wstyd. Jak zajęliśmy piąte miejsce w skokach to
prawie że narodowy orgazm! Bo reszta to jak w pierwszej dwudziestce to a rany
jaki sukces!
I słucham tych komentarzy polskich polityków i komentatorów. I mówią te
politruki o tym że to nasza bieda, że to nasze możliwości i podobne
rynsztokowe ględzenie.
Jeśli tak to dlaczego taka Chorwacja albo Bułgaria są w stanie zdobyć medal?
Dlaczego widać taką Estonię, Litwę czy Słowację? O Czechach już do cholery
nie wspomnę, bo oni to już zupełnie z innej ligi. Czy oni jacyś bogacze i
krezusy? Ta sama krew, ta sama historia, a na dodatek parę razy mniejsi od
nas.

Wiem, zaraz tu się odezwą jacyś nawiedzeni puryści, że sport to tylko koks,
technologia i cyrk, więc może i dobrze że nas tam nie ma.
Gucio prawda! Wyniki w sporcie to prosty efekt kultury czy charakteru
narodowego.
To efekt takich cech kulturowych jak: praca, dyscyplina, motywacja, oddanie,
poświęcenie.

A co u nas? Jakie cechy my jesteśmy w stanie zaoferować?
No proszę, oto ich lista:
- cwaniactwo
- lenistwo
- pieniactwo
- kombinatorstwo
- szpanerstwo
- równiactwo
- olewajstwo

Jeszcze za mało? To wejdźcie na parę polskich forów internetowych, a
znajdziemy jeszcze całą gamę innych, aczkolwiek z tej samej kategorii, cech.
Czy z tych wymienionych przeze mnie cech ktokolwiek może znaleźć jakąś cechę
która by sprzyjała sukcesowi w sporcie?
Bo to już nie chodzi o sukces w sporcie czy medale na olimpiadzie. Otóż ten
sukces w sporcie to tylko takie odzwierciedlenie tego co się dzieje w
narodzie. To tylko taki wierzchołek góry lodowej, tylko taka wysypka na
skórze, tylko taki objaw znacznie poważniejszych problemów.
Obserwuj wątek
    • maria421 Re: Sport a narodowy charakter 21.02.06, 20:05
      Swiatlo, naprawde uwazasz, ze wyniki w sporcie to efekt kultury czy charakteru
      narodowego? Ze to efekt takich cech kulturowych jak praca,dyscyplina,
      motywacja, oddanie, poswiecenie?

      Toz to, kurcze, jakbym Honeckera na zjezdzie enrdowskich sportowcow slyszala :-)
      Slowa Honeckera mialy byc oczywiscie najlepszym dopingiem ,lepszym od chemii,
      ktora enerdowskie gwiazdy sportu szpikowno.

      Nie znam sie na sporcie, Swiatlo. Ale wydaje mi sie, ze do sukcesu potrzeba
      czegos innego:

      -talentu
      -warunkow rozwoju tego talentu, czyli TRADYCJI danego sportu panujacej w jakims
      kraju oraz SPONSOROW

      Wez np. taka kategorie jak gimnastyka artystyczna kobiet, gdzie mistrzynie maja
      czasem po 13-15 lat . Myslisz, ze te dziewczynki cechuje oddanie albo
      poswiecenie?

      Albo z drugiej strony wez super bogatych pilkarzy czy mistrzow golfa. Myslisz,
      ze sie jakos "poswiecaja"?
      • swiatlo Misja życiowa 21.02.06, 20:24
        maria421 napisała:

        > Albo z drugiej strony wez super bogatych pilkarzy czy mistrzow golfa.
        > Myslisz, ze sie jakos "poswiecaja"?

        Absolutnie!
        Znane są przykłady piłkarzy. Takie gwiazdy jak Rooney, Lampard, Ronaldinho czy
        Eto są milionerami. Oni już mają swoją przyszłość zapewnioną, oni nie muszą się
        już wysilać ani pocić. A jednak się wysilają i pocą. Jednak plują krwią na
        treningach. Dlaczego? Bo dla nich piłka to całe ich życie, to ich misja.
        Oni wiedzą że każdego dnia powinni być lepsi niż dnia poprzedniego. Bo taka
        jest ich moralność i etyka zawodowa. Dla nich jakaś tam mała nisza to nie jest
        cel. Dla nich celem jest szczyt góry.
        A dlaczego nasi partacze jak tylko się załapią na ławki rezerwowe drugorzędnych
        klubów już zadzierają nosa bo już są urządzeni? Bo dla nich M-4 w bloku,
        samochód w garażu i zadarty nos wobec starych kumpli spod budki z piwem są
        ważniejsze niż ich życiowe przesłanie. Aby się uchlać i wycyganić frajerów.

        Bo cała ta życiowa misja to jest tylko dla frajerów, prawda Mario?
        • ertes Re: Misja życiowa 21.02.06, 20:31
          Swiatlo problem lezy zupelnie gdzie indziej.
          Szukanie talentow sportowych zaczyna sie w szkole podstawowej jak rowniez
          odpowiedniej, szeroko dostepnej infrastrukturze.
          Zauwaz ze i w Polsce czasami wybije sie jakis talent ale ogolnie to sa miernoty
          wiec nie ma sie co dziwic ze nie osiagaja wynikow. A ze w Polsce sa najlepsi?
          Jasne, i wsrod miernot sa lepsi i gorsi.
    • ani-ta tu masz swiatlo wode na twoj mlyn: 21.02.06, 20:21
      sport.gazeta.pl/turyn2006/1,71324,3171900.html?as=1&ias=2
      ja juz nic nie mowie.
      jako osoba z terenu - nie mam obiektywnego pogladu:P
      • tos.ka Re: tu masz swiatlo wode na twoj mlyn: 21.02.06, 20:55
        woda na mlyn? chyba nie

        raczej- dokladnie na odwrot niz to co twierdzi swiatlo-
        jest "praca, dyscyplina, motywacja, oddanie, ."- tylko nikt tego nie chce.

        1400 NLP za miejsce w pierwszej 16-tce swiata? jesli to nie zart- to nacisk-
        trzeba polozyc na poświęcenie.

        a dla poprawy samopoczucia- tam gdzie zalezy sie tylko od siebie- bywa niezle

        sport.wp.pl/wiadomosc.html?wid=8120552&kat=1860&ticaid=111fd
        :)))
        • tos.ka Re: tu masz swiatlo wode na twoj mlyn: 21.02.06, 20:58
          a poza tym ligocka na potraktowali niesprawiedliwie, o!
          • ertes Re: tu masz swiatlo wode na twoj mlyn: 21.02.06, 21:06
            Jasne, Polakom i Polsce ZAWSZE cos lub ktos przeszkodzi sie w wybiciu... hehe
        • swiatlo Re: tu masz swiatlo wode na twoj mlyn: 21.02.06, 21:00
          tos.ka napisała:

          > raczej- dokladnie na odwrot niz to co twierdzi swiatlo-
          > jest "praca, dyscyplina, motywacja, oddanie, ."- tylko nikt tego nie chce.

          Jest to dokładnie to co mówię. Bo owszem pewnie są tacy którzy wkładają w to
          serce. Ale w oczach wielu to frajerzy, a taka atmosfera nie jest zachęcająca.
          • ertes Re: tu masz swiatlo wode na twoj mlyn: 21.02.06, 21:05
            Well, a co to za sport?
          • tos.ka Re: tu masz swiatlo wode na twoj mlyn: 21.02.06, 21:11
            chyba ze mowisz o wygorowanych wyobrazeniach- gawiedzi-

            swiatlo, niecale 500 dolarow za tyle wysilku.
            nawet nie wiedzialam.
            preciez to sa hobbysci idacy w zaparte.
            tylko podziw sie nalezy.
        • tos.ka Re: tu masz swiatlo wode na twoj mlyn: 21.02.06, 21:17
          1400 NLP za miejsce w pierwszej 16-tce swiata?
          wierzyc sie nie chce.

          czapki z glow panowie, przed polskimi sportowcami.
    • tos.ka Re: Sport a narodowy charakter 21.02.06, 21:07
      no swiatlo, na otarcie lez i poprawe samopoczucia - masz jeszcze:

      adrenalina.onet.pl/1068650,710,2184,praktyka.html
      czyz to nie piekne? 20 zlotych medali w akrobacji szybowcowej:)
      no i moze cos w tym "sporcie a charakter narodowy" jest?
      pomysl- co nam sie naprawde podoba:)))
      • ertes Znaczy sie 21.02.06, 21:18
        co Ty chesz udowodnic? Ze Polski sport to potega bo szybownicy zdobywaja medale?
        Przeciez nikt nie zaprzecza ani nie odbiera zapracia tym ktorzy startuja bo nie
        w tym jest problem.
        Jak sie sport traktuje jak piate kolo u wozu to trudno spodziwac sie wynikow.
        Tylko czego w Polsce nie traktuje sie w ten sposob? Dlatego i wynikow nie ma i
        nie bedzie w niczym.
        • tos.ka Re: Znaczy sie 21.02.06, 21:22
          chce poprawic samopoczucie swiatle:)))

          wyglada ze jest jak to w polsce.
          duzo indiwidualizmu, kiepsko z oganizacja.
          i do tego abstrakcyjne oczekiwanie aspoleczenstwa- typu "za podatki mi sie
          nalezy".

          ale to nie to co swiatlo o "cechach narodowych" wypisuje.
    • ertes Polacy na Olimpiadzie zimowej - medali sztuk 6 21.02.06, 21:13
      One of 12 countries to have participated in every Winter Games, Poland owns six
      medals (one gold, two silver, three bronze). Ski jumper Wojciech Fortuna is the
      country's lone Winter Olympic champion, using a spectacular first jump to clinch
      the large hill title in Sapporo. Franciszek Gasienica-Gron won Poland's first
      winter medal, claiming the bronze in Nordic combined in 1956. The introduction
      of women's speed skating in 1960 allowed 1500m competitors Elwira Seroczynska
      (silver) and Helena Pilejczyk (bronze) to become the first and only Polish women
      to stand on a Winter Games podium. Ski jumper Adam Malysz won both of Poland's
      medals in 2002 (one silver, one bronze)
    • chris-joe Re: Sport a narodowy charakter 21.02.06, 21:40
      Ze co, prosze? Ze "cwaniactwo, lenistwo, pieniactwo, kombinatorstwo,
      szpanerstwo, równiactwo, olewajstwo"?!

      Taki jest charakter narodowy Polakow, wiekszosc Polakow widocznie jest
      przywiazana do tych odwiecznie polskich cech i jest z nich dumna!
      I prosze mi tu z Holandia, czy Niemcami nie wyjezdzac!
      Polska jest Polska i taka niech pozostanie! Nam nie jakies hale sportowe w
      szwedzkim (tfu!) stylu potrzebne, lecz chatki nad rzeczka, kosciolki drewniane a
      obok typowo polskie malownicze budki z piwem i polska okowita!

      Miast "sportowej infrastruktury" czas pomoc starowinkom wyrzuconym na smietnik
      przez tych ktorym jedynie zloto olimpijskie w jakichs Turynach czy lewackich
      Vancouverach w glowie!
      Aby Polska byla Polska!!!
      • swiatlo Re: Sport a narodowy charakter 21.02.06, 22:20
        Efektowny i dowcipny post, ale wymieszałeś śledzie z miodem.
        • kan_z_oz Re: Sport a narodowy charakter 22.02.06, 04:21
          Sport wyczynowy jest w obecnych czasach inwestycja calej rodziny w dziecko,
          ktore zaczyna traningi w wieku 5-6 lat. Utrzymanie takiej inwestycji wymaga
          ogromnych nakladow finansowych ze strony rodzicow.
          W przypadku sportow zimowych jest to szczegolnie drogie. Sponsorzy nie
          pojawiaja sie wczesniej niz na poziomie mistrzostwa kraju.

          Polska nigdy nie byla krajem gdzie sport bylby rozpowszechniony na skale taka
          jak US, Australia czy Kanada. Wynika to z innych priorytetow rodzicow - nie ma
          nic wspolnego z lenistwem.
          Wyksztalcenie bylo tradycyjnie dla Polaka duzo wazniejsze niz np. sport.

          Czasy gdy Polska zdobywala zlote medale na olimpiadach byly poparte darmowymi
          programami, zaczynajacymi sie od szkolenia mlodzikow i juniorow. Seniorzy
          zarabiali pieniadze, ktore przyprawialy gornikow o zawrot glowy.
          W obecnej chwili, gdy za wszystko nalezy placic samemu - czesci poprostu nie
          stac. Australijskie sukcesy sa finansowane w wielu dziedzinach przez podatnika
          i wynikaja z prostego faktu absolutnej milosci tego narodu do sportu - czyli
          nikomu nie przeszkadza.


          Kan
          • ertes Re: Sport a narodowy charakter 22.02.06, 06:41
            Kanie, zupelnie ale to zupelnie nie masz racji w zadnym z paragrafow ktore
            napisalas.

            Jedyne co ma sens to "Australijskie sukcesy sa finansowane w wielu dziedzinach
            przez podatnika ...." czym zreszta sama sobie zaprzeczylas.
            Acha, do Australijskich sukcesow to jeszcze dodaj swietne laby i doskonalych
            naukowcow w dziedzinie farmacji itp.
    • ertes Re: Sport a narodowy charakter 22.02.06, 16:29
      Ach gdyby nie ten Wloch to pewnie i zdobylby medal a tu go popchnieto.
      I jeszcze pewnie wiatr wial nie z tej storny co trzeba, dobrze ze nie zemdlal
      byloby jeszcze lepsze wytlumaczenie.
      sport.gazeta.pl/turyn2006/1,71324,3177174.html
    • ertes Cos na temat... 22.02.06, 18:59
      sport.gazeta.pl/turyn2006/1,71348,3176080.html
    • ertes Gdzie nie powinno byc orla :( 22.02.06, 19:02
      sport.gazeta.pl/turyn2006/1,71324,3178113.html
    • ertes Troche humoru 22.02.06, 19:10
      supergigant.blox.pl/html
      • kan_z_oz Sport a charakter narodowy 23.02.06, 02:29
        Ertes napisal;Kanie, zupelnie ale to zupelnie nie masz racji w zadnym z
        paragrafow ktore napisalas.

        ODP: Swiatlo wymieszal w swoim poscie wiele tematow.
        Odpowiedz moja jest wiec tylko prawidlowa w pewnym sensie.

        Sport australijski zaczyna byc dotowany od momentu osiagania wynikow na skale
        miedzynarodowa. Tak wiec AIS, ktory jest instytucja finansowana przez
        podatnikow, prowadzi laboratoria i wspomaga atletow na najwyzszym szczeblu.

        Treningi, wyjazdy, sprzet sportowy w okresie prowadzacym do osiagania wynikow
        mistrzowskich jest finansowany przez rodzicow.
        System ten o tyle funkcjonuje, ze zostaja pasjonaci. Ci, ktorzy docieraja do
        znaczacych wynikow nie maja zadnych watpliwosci po tam sa i nie jada na
        olimpiade aby sie rozejrzec. Kilka lat treningu, ktory jest finansowany z
        wlasnej kieszeni lub kieszeni rodziny, ktora z tej okazji bierze pozyczke pod
        zastaw domu jest szalenstwem - czy jak to Swiatlo okreslil - misja zyciowa.
        Oznacza czesto wykonywanie przez zawodnika prostych prac sprzataczy, pomywaczy
        itp.

        Jak wiesz pracowalismy przez kilka lat w Akademii Sportow Zimowych w Oz; kilku
        z tych, ktorzy byli na stokach w Torino i w poprzednich olimpiadach spotkalismy
        w kuchni przy mopie, zasuwajacych za pare stowek na tydzien aby utrzymac swoja
        pasja.
        Jesli zdarzylo sie, ze ktorys zakwalifikowal sie na stypendium sportowe za
        wyniki - to bylo swieto, bo oznaczalo nastepny rok bez obciazen finansowych.

        W PRL-u czyli az do 1989 roku sport byl dotowany przez panstwo. Opieram to
        stwierdzenie z wlasnej obserwacji; rok w sekcji plywackiej - zero kosztow;
        siatka okolo 8 lat - wszystko bylo oplacone. Seniorki tejze sekcji byly
        zatrudnione na fikcyjnych etatach roznych zakladow pracy. Pobieraly z nich
        pensje. Za grane mecze byly dodatkowe premie; uzaleznione od rezultatow. W
        sumie ogromne kwoty pieniezne, popierane talonami na samochody, mieszkaniami,
        wyjazdami za granice itp.

        Upadek komuny, spowodowal, ze caly ten system runal - cale szczescie.

        Jak napisalam na poczatku - Swiatlo wrzucil wiele mysli w ten watek.
        Rzecza, ktora mnie razi to wyjasnienia dlaczego zawodnik z Polski nie osiagnal
        zaplanowanego wyniku. Czy te wyjasnienia pojawiaja sie po to aby tzw; dzialacze
        sportowi i trenerzy mogli w ten sposob uratowac wlasna skore? - nie wiem. Nie
        jestem tez w stanie stwierdzic, ze dzieje sie tak bo nasi zawodnicy nie maja
        tej samej pasji co ich oponeci. Jest to dla mnie domyslanie sie.

        Moge sie tylko domyslac, ze moze miec to cos wspolnego z pasja, czy misja
        zyciowa - nie sadze aby wynikalo to z lenistwa zawodnikow. Jesli juz to raczej
        z kompleksow. Znowu wiec dochodzimy do sposobu myslenia.

        Kan


        • morsa Re: Sport a muzyka ;-) 24.02.06, 14:30
          turyn.sport.wp.pl/kat,44760,wid,8201281,wiadomosc.html
          • morsa Hammerfall i curling-ladies 24.02.06, 17:22
            www.aftonbladet.se/
            Z prawej strony "Musikvideo"
            kliknij "Hammerfall - Hearts on fire"

            Carpe diem :-))
        • morsa Re: Sport a charakter narodowy 24.02.06, 14:49
          wiadomosci.wp.pl/wid,8202533,prasaWiadomosc.html
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka