Dodaj do ulubionych

Nie rozumiem

18.05.06, 23:53
Niech mi ktoś to wytłumaczy bo moja durna głowa nie pojmuje.
teraz jakos jest jhakas rocznica zwiazana a JP2 i gadaja ze byl takim wzorem
zycia i bla bla bla.
Moze ktoś mi wytłumaczy co to za wzór?
Znaczy się że mam życie spędzać na leżeniu krzyżem w kościele?
Na całodzinnym modleniu? Na czym do cholery bo ni rozumiem?
Mam dość mojej roboty. nawet bym się poświęciła i modliła kilka godzin
dziennie ale kto mi będzi e dawał pieniądze na zycie?
Watpię aby papież miałten problem to i mógł być sobie przykładem na zycie.
Obserwuj wątek
    • ertes Re: Nie rozumiem 19.05.06, 00:01
      A teraz sie chowaj gdzies bo jak siostra Maria zobaczy ten post to marnie skonczysz.
      • kan_z_oz Re: Nie rozumiem 19.05.06, 04:07
        Alez Szwedziu jestes w najnormalniejszym na swiecie 'dolku'.

        W stanie mentalnej glatwy nie nalezy podejmowac zadnych decyzji. Tak wiec
        nalezy sie 'okopac' by przeczekac, przelezec az do momentu powrotu do stanu
        uzywalnosci.
        Nie moge sobie inaczej wytlumaczyc Twojego polaczenia JP2 z praca - no chyba,
        ze jest jakis link i ja przeoczylam.

        Kan
    • maria421 Re: Nie rozumiem 19.05.06, 09:17
      13 maja byla rocznica zamachu na Jana Pawla II.

      Co do wzoru, to nie zawracaj sobie tym glowy, Szwedziu, mozesz brac wzor z kogo
      chcesz, chocby z Madonny (czyli z Ms. Ciccone), albo z Lady Di, albo chocby z
      Tierieszkowej.

      Gdybys jednak chciala brac wzor z JP II to najpierw musisz sie zastanowic jak
      da sie lezac calymi dniami krzyzem w kosciele napisac 17 ksiazek, 14 encyklik i
      tysiace stron innych dokumentow, jak da sie przygotowac homilie tak, zeby
      zawsze padlo odpowiednie slowo w odpowiednim momencie. No i , kurka, jak to
      zrobic, zeby przychodzic chorym do roboty...
      • don2 Re: Choroba zwana " pappa nostra" i objawy sieroce 19.05.06, 09:39

        • don2 Re: Choroba zwana " pappa nostra" i objawy sieroc 19.05.06, 09:51
          Polacy ery nowoczesnej z Papiezami ,wiele wspolnego nie miewali na
          codzien.Owszem po kosciolach krazyly homilie zwane kazaniami itp nie
          wykraczajace progow kosciola lub lam prasy katolickiej.Wiadomo bylo ,ze taki np
          Pius XII Pacellim tez zawny ,to byla swolocz wielka i blogoslawil hitlerowskie
          hordy idace na Polske z "gott mit uns" na klamrach pasow.Nastepnie jak Polacy
          zdobyli Monte Casino,szybko zmienil sympatie i potepil upadajacego juz Hitlera
          i bande jego.Potem byli inne problemy az do J23,ktory to ustawowo zostal
          nazwany Postepowym Papiezem,lagodnie sie usmiechal i Trybuna Ludu donosila od
          czasu do czasu ,ze istnieje.Potem umarl i nastepca nie zdazyl nic jak tez umarl.
          I tu gruchnela wiesc radosna Niejaki Wojtyla Karol zostal Papiezem !!! Nie jest
          konieczne opisywanie pontyfikatu-kazdy go zna na pamiec w zarysach i detalach.
          I jak to bywa w zyciu i ten Papiez nzwany JP2 umarl ! Rany Julek co to bylo !!!
          • don2 Re: Choroba zwana " pappa nostra" c.d. 19.05.06, 10:17
            Nie bede opisywal co to bylo ,gdyz kazdy to wie ! No i po wielu em i om wybrano-
            nie konsultujac sie z Narodem Polskim ani RM nowego Papieza ! O zgrozo
            NIEMCA....Ile to bylo zgrzytania zebami i narzekan! Ale Polak nie glupi i juz
            oblatany w vatykanskich korytarzach oraz PRZYZWYCZAJONY roli kolebki
            papiezy,natychmiast otrzasnal sie z szoku i postanowil: nie ma PRAWDZIWEGO
            PAPIEZA jakim rzecz jasna ,moze byc tylko Polak ! i uznal B16 za swojego
            ERZATZ Papieza cos w rodzaju p.o. do chwili znalezienia czegos lepszego. I
            tak:TV nie zmienila ramowki tylko dalej zaczyna dzien i konczy informacjami o
            papiezu.Prasa obowiazkowo pelna Papieza.Papiez pozdrawia Polakow i pielgrzymow
            zawodowych i amatorow w jezyku ,ktory przypomina polski a wzbudza egztatyczna
            radosc powiewajacych flaga i obowiazkowo pokazywanych conajmnej raz w
            dzien,pielgrzymow w Vatykanie.Jeszcze nowemu Pappa nie nalozyli na nogi
            gustownych mokasynow a juz Polacy wyznaczyli mu kiedy ma udac sie do PL z
            pielgrzymka ! Nakazali mu co trzecie slowo dziekowac poprzednikowi i nazywac go
            najlepszym przyjacielem,nauczycielem ,wzorem niedosciglym i tak wkolo Macieju.
            B16 zapewne wktotce oswiadczy dziennikarzowi RM ,ze nawet uzywa papieru toa,tej
            samej marki i zacznie uczeszczac na kursy teoretyczne kajakarstwa !Juz nawet
            nauczyl sie rozrozniac Barke od Widzialem Maryne raz we mlynie ! Itd Itp.
            Ubezwlasnowolnienie Papieza ( oczywiscie tylko w polskich mediach ) przybiera
            iscie maniakalne formy,swiadczace o specjalnej formie CHOROBY SIEROCEJ
            pomieszanej z megalomania i psychoza na niespotykana skale.na cale szczescie
            to tylko objawy wystepujace w polskich mediach ,ktore i tak juz sa przykladem
            totalnego oglupienia i upadku dziennikarstwa!. To co dzieje sie w zwiazku z
            wizyta B16 w PL,przybiera juz formy groteski.Przylacza sie do tego
            rzad ,ktory,znajduje w wizycie chwilowa przerwe w szamotaniu sie i pograzaniu
            w bagno.
            • maria421 Don, nie "pappa" a "papa" (ntx) 19.05.06, 10:20
              • don2 Re: Don, nie "pappa" a "papa" (ntx) 19.05.06, 10:59
                Z przyzwyczajenia :)) w szw.dwa p
      • szfedka Re: Nie rozumiem 19.05.06, 09:46
        maria421 napisała:

        > 13 maja byla rocznica zamachu na Jana Pawla II.
        >
        > Co do wzoru, to nie zawracaj sobie tym glowy, Szwedziu, mozesz brac wzor z
        kogo
        >
        > chcesz, chocby z Madonny (czyli z Ms. Ciccone), albo z Lady Di, albo chocby z
        > Tierieszkowej.
        >

        Wybór tych panienek Madonna i Lady Di to żeby mi przyłożyć tak?

        A tak wogóle to nie potrzebuję wzorów. A już najmniej Madonny czy Lady Di


        > Gdybys jednak chciala brac wzor z JP II to najpierw musisz sie zastanowic jak
        > da sie lezac calymi dniami krzyzem w kosciele napisac 17 ksiazek, 14 encyklik
        i
        >
        > tysiace stron innych dokumentow, jak da sie przygotowac homilie tak, zeby
        > zawsze padlo odpowiednie slowo w odpowiednim momencie. No i , kurka, jak to
        > zrobic, zeby przychodzic chorym do roboty...

        Chora do pracy nie jeden raz poszłam i nie potrzebuję do tego wzorów a jestem
        niewierząca wiec homilii też nie będę pisać.
        To wszystko jest bla bla. Normalny człowiek musi wpierw myśleć o tym aby
        zarobić na życie a nie aby homilie pisać.
        • maria421 Szwedziu, na powaznie 19.05.06, 10:19
          Nie musisz brac z nikogo przykladu, albo mozesz brac przyklad z kogo chcesz.
          Twoj wybor.

          Wypadaloby jednak, abys , zanim zaczniesz naigrywac sie z Karola Wojtyly
          zapoznala sie przynajmniej z tym co robil w roznych okresach swego zycia, moze
          nawet przeczytac cos z tego co napisal?

          Szwedziu, jest wielu ateistow, ktorzy uwazaja Wojtyle za jeden z najwiekszych
          autorytetow XX wieku, ktorzy doceniaja jego wklad w opor narodu przeciw
          ideologii komunizmu jeszcze za jego dzialalnosci w Polsce, ktorzy doceniaja
          jego wklad w obalenie sowietyzmu, jego starania o porozumienie miedzy ludzmi
          roznych religii, jego starania o pokoj na swiecie. Jest w koncu wielu ateistow,
          ktorzy dostrzegaja fakt, ze w ostatniej fazie swego zycia Wojtyla dal poczucie
          godnosci chorym i kalekim.

          Szwedziu, jezeli Ty kojarzysz Wojtyle tylko z lezeniem krzyzem w kosciele, to
          znaczy ze w ogole o nim nic nie wiesz. A szkoda.

          Jeszcze na zakonczenie, bo zaraz musze wyjsc powtorze tylko, ze kazdy ma prawo
          do wlasnego swiatopogladu i do wlasnych wzorcow. To, co mnie wkurza, to slepa
          krytyka oparta na uprzedzeniach.

          • szfedka Re: Szwedziu, na powaznie 19.05.06, 11:05
            Nie Mario, ja nie naigruje sie z Wojtlly tylko z ludzi, katolikow którzy takie
            bzdury gadaja. Niestety ale to oni osmieszaja papieza i caly kosciol katalicki
            całą tą histerią, powtarzaniem jakis szablonow.
            Poważam wysoko osobe Karola Wojtylly ale nie widzę w nim wzoru dla człowieka
            prostego. Napewno jego nauki sa wiele warte ale większość tych ludzi którzy o
            nim gadają nie mają zielonego pojęcia o tym.
            • maria421 Re: Szwedziu, na powaznie 19.05.06, 13:16
              szfedka napisała:

              > Nie Mario, ja nie naigruje sie z Wojtlly tylko z ludzi, katolikow którzy
              takie
              > bzdury gadaja. Niestety ale to oni osmieszaja papieza i caly kosciol
              katalicki
              > całą tą histerią, powtarzaniem jakis szablonow.
              > Poważam wysoko osobe Karola Wojtylly ale nie widzę w nim wzoru dla człowieka
              > prostego. Napewno jego nauki sa wiele warte ale większość tych ludzi którzy o
              > nim gadają nie mają zielonego pojęcia o tym.

              Ja uwazam, ze Wojtyla jest czlowiekiem, w ktorym kazdy moze znalezc jakis
              przyklad dla siebie, w ktorym kazdy moze znalezc cos dla siebie, nawet prosty
              czlowiek.
              Oczywiscie narzucanie komukolwiek jakiegos przykladu do nasladowania jest
              bezsensowne i powoduje odwrotne do zamierzonych reakcje.

              • don2 Re: Szwedziu, na powaznie 19.05.06, 14:01
                Ja uwazam, ze Wojtyla jest czlowiekiem, w ktorym kazdy moze znalezc jakis
                przyklad dla siebie, w ktorym kazdy moze znalezc cos dla siebie, nawet prosty
                czlowiek.

                Mario ,ja bardzo Cie lubie itd.i pokornie prosze o wskazanie mnie "prostemu
                czlowiekowi" co ja mialbym znalezc w JP2 " dla siebie" zaznaczam ,ze jestem
                opd urodzenia ateista i Papiez oraz jego pozycja jest dla mnie zupelna
                abstrakcja.Moge to porownac do pozycji kapitana statku,na ktory nigdy nie
                wsiade,nigdy go nie widzialem.Slysze o nim itp.
                • maria421 Re: Szwedziu, na powaznie 19.05.06, 17:20
                  don2 napisał:

                  > Mario ,ja bardzo Cie lubie itd.

                  No wreszcie ktos, kto mnie lubi...))

                  i pokornie prosze o wskazanie mnie "prostemu
                  > czlowiekowi" co ja mialbym znalezc w JP2 " dla siebie" zaznaczam ,ze jestem
                  > opd urodzenia ateista i Papiez oraz jego pozycja jest dla mnie zupelna
                  > abstrakcja.Moge to porownac do pozycji kapitana statku,na ktory nigdy nie
                  > wsiade,nigdy go nie widzialem.Slysze o nim itp.

                  Don, znowu na powaznie i prosze Cie tym razem nie zamieniaj tego w chichy
                  smichy, choc moze to zabrzmiec gornolotnie.

                  To, co kazdy prosty czlowiek, obojetnie czy wierzacy czy nie, moze dla siebie
                  znalezsc w JP II to wlasna godnosc i wyplywajaca z niej sila.
                  Don, aby moc odwiedzic w wiezieniu czlowieka, ktory chcial cie zabic,
                  porozmawiac z nim, wybaczyc mu, nie nazwac go "genetycznym odpadem", potrzeba
                  jest niesamowitej wewnetrznej sily.
                  Te sile Wojtyla posiadal i potrafil ja jakos przekazac. Zreszta swoj pontyfikat
                  rozpoczal od slow "Nie lekajcie sie" :-)

                  Oczywiscie odebranie tej sily wymaga odrobiny refleksji. Ale przypuszczam, ze
                  kazdego prostego czlowieka stac na refleksje...


                  • don2 Re: Szwedziu, na powaznie 19.05.06, 18:43
                    To, co kazdy prosty czlowiek, obojetnie czy wierzacy czy nie, moze dla siebie
                    znalezsc w JP II to wlasna godnosc i wyplywajaca z niej sila.
                    Don, aby moc odwiedzic w wiezieniu czlowieka, ktory chcial cie zabic,
                    porozmawiac z nim, wybaczyc mu, nie nazwac go "genetycznym odpadem", potrzeba
                    jest niesamowitej wewnetrznej sily.


                    Mario.Zrozumialem Cie doskonale.Wg Ciebie wielkoscia jest umiec wybaczac !
                    Wyobraz sobie ,ze dla kogos ,kto dostal 25 lub wiecej lat za usilowanie
                    zabojstwa nie ma znaczenia ,czy niedobitek mu wybacza czy nie-sad wydal wyrok i
                    nie ma znaczenia jakies tam wybaczenie.A jak ktos twierdzi ,ze ma znaczenie ten
                    ma glupio w glowie.Jak slysze gdy matka zabitego w bestialski sposob syna mowi
                    ( oczywiscie do TV lub mikrofonu radia) Ja mu wybaczami i mam nadzieje ,ze Bog
                    mu tez wybaczy-To sie najczesciej zastanawiam,czy taka osoba jest normalna !
                    Poniewaz najczesciej nie ma sie szans na fizyczna zemste,mozna sie bawic w
                    wielkodusznosc ! Gdyby mnie media zapytaly czy wybaczylem Niemcom wymordowanie
                    mojej rodziny ? I coz bym, odpowiedzial? Przeciez nie moge nienawidziec 80
                    milionow ludzi ! Gdybym znal nazwisko tego ,kto to zrobil-nienawidzil bym go i
                    jego potomkow jak dlugo bym zyl i przekazal moim nastepnym generacjom ,tez ich
                    nienawidziec-Nie ma wybaczenia dla mordercow ! Jezus wybaczal? jego sprawa !
                    Wybaczanie nie jest zaleta-jest wyrazem bezsilnosci !! Coz moze byc wielkiego
                    w wybaczaniu zla? najwyzej zacheta dla innych,by bezkarnie zabijali frajerow
                    ktorzy jeszcze sie nastawia.
                    Ten przyklad nie wypalil i byl niepraktyczny-poprosze o cos bardziej
                    przyziemnego !
                    • don2 Re: Mario, na powaznie 19.05.06, 18:54
                      To, co JP II zrobil dobrego dla swiata, to wszystko jest zapisane lub utrwalone
                      na tasmie- nalezy tylko do tego siegnac i wyciagnac wnioski. Po co on modlil
                      sie pod Sciana Placzu? Tak sobie na pokaz, czy chcial nam cos tym przekazac?
                      Po co organizowal wspolne modlitwy w Asyzu? Co to ma dla nas znaczyc?

                      Nie wiem mario po co sie modlil-nie mam zielonego pojecia ,czym jest
                      modlitwa.Nogdy sie nie modlilem,nie odczuwam potrzeby modlitwy,nie rozmawiam z
                      Bogiem,gdyz jestem ateista ! Poniewaz JP2 dazyl do zazegnania nienawisci miedzy
                      wierzacymi roznej wiary,robil co nakazywala mu jego pozycja jako glowy KK.Inni
                      papieze mniej przykladali uwagi do tego-i znowu zaznaczam ,ze mam gleboko
                      gdzies czy protestant kocha sie z katolikiem a sunnita z szyitom a wszyscy
                      razem z wyznawcami judaizmu.Gdy ktos moze doprowadzic do zgody miedzy
                      ludzmi ,to jest ok.Jak to uczynic,to juz nie ma znaczenia.
                      • maria421 Re: Mario, na powaznie 19.05.06, 19:11
                        don2 napisał:


                        > Nie wiem mario po co sie modlil-nie mam zielonego pojecia ,czym jest
                        > modlitwa.Nogdy sie nie modlilem,nie odczuwam potrzeby modlitwy,nie rozmawiam
                        z
                        > Bogiem,gdyz jestem ateista ! Poniewaz JP2 dazyl do zazegnania nienawisci
                        miedzy
                        >
                        > wierzacymi roznej wiary,robil co nakazywala mu jego pozycja jako glowy
                        KK.Inni
                        >
                        > papieze mniej przykladali uwagi do tego-i znowu zaznaczam ,ze mam gleboko
                        > gdzies czy protestant kocha sie z katolikiem a sunnita z szyitom a wszyscy
                        > razem z wyznawcami judaizmu.Gdy ktos moze doprowadzic do zgody miedzy
                        > ludzmi ,to jest ok.Jak to uczynic,to juz nie ma znaczenia.

                        No widzisz, i to jest to! Nawet jezeli nie wiesz co to modlitwa, to zrozumiales
                        o co JPII pod ta Sciana Placzu czy w Asyzu chodzilo.
                        • don2 Re: Mario, na powaznie 19.05.06, 19:39
                          Uwazam tez, ze wybaczenie jest bardziej potrzebne nam samym niz naszemu
                          winowajcy... Jest to jakas kreska, jaka kladziemy na calym zajsciu, w jakims
                          sensie nasze wlasne wyzwolenie z nienawisci i przejscie do o wiele
                          wygodniejszej obojetnosci.

                          Nie ma nic gorszego jak uczucie bezsilnosci i zawodu ! I mam sam przed soba
                          klamac ,ze wybaczenie pomaga? Nie przekonalas mnie .I dla wiekszej czesci
                          populacji na ziemi,nie ma absolutnie zadnego znaczenia,kim jest starzec w
                          vatykanie.I dla mieszkancow mojej krainy ,nie ma to zadnego znaczenia,mimo ,ze
                          tez miluja blizniego i wybaczaja kazdemu ,kto od nich silniejszy itp itd.
                          • maria421 Re: Mario, na powaznie 19.05.06, 19:48
                            Don, gdybys mi powiedzial, ze Cie przekonalam, to bym Ci nie uwierzyla.
                            To nie sa sprawy do ktorych mozna sie w minute przekonac, to sa kwestie, ktore
                            nalezy przemyslec, czasem nawet latami.
                    • maria421 Re: Szwedziu, na powaznie 19.05.06, 19:08
                      Donie, skoncentowales sie na przykladzie pomijajac skad sie bierze ta sila,
                      ktora powoduje ze jestes w stanie wybaczyc.

                      Mam nadzieje, ze zauwazyles chociaz, ze wybaczenie JPII wobec Agcy bylo jego
                      prywatnym aktem, nie majacym wplywu na wymiar kary, jaki Agca musial
                      odsiedziec, bo wybaczenie nie ma nic wspolnego z KARA, jest od niej niezalezne.

                      Z pewnoscia jest to niesamowicie trudne i nie kazdy jest w stanie wybaczyc, nie
                      mozna tez od nikogo wymagac aby to potrafil. Ja tez sobie moge tylko
                      teoretyzowac, bo mikt mi (na szczescie) nikogo z rodziny nie zabil. Z
                      doswiadczenia moge tylko mowic o paru roznych swinstwach, ktore , po dluzszym
                      lub ktorszym czasie wybaczylam. Bo co to w koncu jest wybaczenie? Przede
                      wszystkim rezygnacja z zemsty , z odwetu, ktora do niczego nie prowadzi, a
                      tylko nakreca nowa zemste, nowy odwet.
                      Uwazam tez, ze wybaczenie jest bardziej potrzebne nam samym niz naszemu
                      winowajcy... Jest to jakas kreska, jaka kladziemy na calym zajsciu, w jakims
                      sensie nasze wlasne wyzwolenie z nienawisci i przejscie do o wiele
                      wygodniejszej obojetnosci.
          • chris-joe Re: Szwedziu, na powaznie 19.05.06, 11:28
            "To, co mnie wkurza, to slepa krytyka oparta na uprzedzeniach."

            -lecem po szmate od kompa :))))))))))))))))))))))))))))))))))))
            • maria421 Do Chrisa na powaznie 19.05.06, 13:20
              chris-joe napisał:

              > "To, co mnie wkurza, to slepa krytyka oparta na uprzedzeniach."
              >
              > -lecem po szmate od kompa :))))))))))))))))))))))))))))))))))))

              Chris, powiedz mi, jak nalezy Ciebie traktowac, abys Cie nie urazic slepa
              krytyka oparta na uprzedzeniach ?
              Dopuszczasz w ogole jakas krytyke?
              • bird_man2 Re: Do Marii na powaznie 19.05.06, 13:35
                maria421 napisała:

                > Chris, powiedz mi, jak nalezy Ciebie traktowac, abys Cie nie urazic slepa
                > krytyka oparta na uprzedzeniach ?
                > Dopuszczasz w ogole jakas krytyke?
                **********************************
                Mario,
                a nie sadzisz, ze o dokladnie to samo mozna by sie zapytac Ciebie ?

                Ale wlasciwie nie o to mi chodzilo..
                Bylbym Ci wdzieczny (powaznie, to nie kpina), gdybys mi napisala dlaczego wg
                CIEBIE JP2 czyli papiez Wojtyla byl Wielkim papiezem..
                Wg. mnie to bylo wrecz przeciwnie.. byl takim maluczkim polaczkiem ktory dorwal
                sie do wladzy i nie potrafil z nia nic sensownego zrobic poza upajaniem sie tym
                jak bardzo jest przez ten swiat kochany (przez miliony egzaltowanych starych
                bab czy mlodych ludzi dajacych sie spedzic na spozkania z nim aby sie przy
                okazji pobzykac)..
                Ot taki drugi polski walesa tyle, ze nie taki glupi kmiotek, lecz tak samo
                ograniczony na umysle..
                Jak definiujesz kogos jako WIELKI w sensie historycznym?
                ja bym to sformulowal tak: "jest to osoba, ktora wykorzystala wszystkie dane
                jej przez historie mozliwosci i srodki aby poprawic zycie innym ludziom i
                uczynic ten swiat lepszym niz go zastala"..

                Powiedz mi Mario coz takiego uczynil ten ten WIELKI papiez dla tego swiata
                naprawde..
                Bardzo jestem ciekawy twojej odpowiedzi.
                pozdrawiam
                ptak
                • maria421 Re: Do Marii na powaznie 19.05.06, 14:04
                  bird_man2 napisał:

                  > Mario,
                  > a nie sadzisz, ze o dokladnie to samo mozna by sie zapytac Ciebie ?

                  Ptaku, czy Ty dokladnie czytasz to forum? Jezeli tak, to widzisz jak reaguje na
                  krytyke. Oczywiscie nie mam na mysli krytyki mojej osoby, lecz krytyki mojego
                  swiatopogladu.

                  > Ale wlasciwie nie o to mi chodzilo..
                  > Bylbym Ci wdzieczny (powaznie, to nie kpina), gdybys mi napisala dlaczego wg
                  > CIEBIE JP2 czyli papiez Wojtyla byl Wielkim papiezem..
                  > Wg. mnie to bylo wrecz przeciwnie.. byl takim maluczkim polaczkiem ktory
                  dorwal
                  > sie do wladzy i nie potrafil z nia nic sensownego zrobic poza upajaniem sie
                  tym
                  > jak bardzo jest przez ten swiat kochany (przez miliony egzaltowanych starych
                  > bab czy mlodych ludzi dajacych sie spedzic na spozkania z nim aby sie przy
                  > okazji pobzykac)..
                  > Ot taki drugi polski walesa tyle, ze nie taki glupi kmiotek, lecz tak samo
                  > ograniczony na umysle..
                  > Jak definiujesz kogos jako WIELKI w sensie historycznym?
                  > ja bym to sformulowal tak: "jest to osoba, ktora wykorzystala wszystkie dane
                  > jej przez historie mozliwosci i srodki aby poprawic zycie innym ludziom i
                  > uczynic ten swiat lepszym niz go zastala"..
                  >
                  > Powiedz mi Mario coz takiego uczynil ten ten WIELKI papiez dla tego swiata
                  > naprawde..
                  > Bardzo jestem ciekawy twojej odpowiedzi.

                  Ptaku, przeciez Ty i tak juz LEPIEJ wiesz, ze Wojtyla nie uczynil NIC dla
                  swiata. Wiec po co sie pytasz?

                  Wytlumacz mi tylko jedno- na jakiej podstawie twierdzisz, ze Wojtyla to
                  ograniczony umysl?
                  • bird_man2 Re: Do Marii na powaznie 19.05.06, 14:45
                    maria421 napisała:

                    > Ptaku, przeciez Ty i tak juz LEPIEJ wiesz, ze Wojtyla nie uczynil NIC dla
                    > swiata. Wiec po co sie pytasz?
                    *******************************
                    traktuje to jako twoje zwykle uciekanie od dyskusji gdy ci cos nie pasuje...
                    insynuacja i pytanie na pytanie.. wlasciwie czego ja oczekiwalem ?
                    ***************************************
                    > Wytlumacz mi tylko jedno- na jakiej podstawie twierdzisz, ze Wojtyla to
                    > ograniczony umysl?
                    ********************************
                    juz napisalem wyzej ,czytasz tylko to co ci odpowiada..
                    cytuje siebie:
                    "byl takim maluczkim polaczkiem ktory dorwal
                    sie do wladzy i nie potrafil z nia nic sensownego zrobic poza upajaniem sie tym
                    jak bardzo jest przez ten swiat kochany "
                    wlsnie dlatego..
                    piszac o ograniczonym umysle nie mialem na mysli jego zdolnosci czy
                    intelektualnych mozliwosci ( w przeciwienstwie do walesy)..lecz wlasnie to co
                    on z tego zrobil majac takie mozliwosci..
                    Popatrz na dzisiejsza polske - przeciez to jest nic innego zylko jego zasluga i
                    wszystko to co sie dzisiaj dzieje zapoczatkowane zostalo za jego pontifikatu i
                    za jego wiedza, zgoda, przyzwoleniem i byc moze z cala perfidna swadomoscia..
                    Przeciez to nie zadni perfidni komunisci czy tez rosyjscy dywersanci to
                    spoleczenstwo tak zdegenerowalo - to kosciol katolicki z papiezem na czele
                    I to wlascie mialem na mysli piszac o "ograniczonym umysle" - po nas chocby
                    potop, niech sie wszystko zawali, najwazniejsze, aby kosciolowi jako instytucji
                    dzialo sie dobrze..
                    Spoleczenstwo, panstwo, przyszlosc mlodziezy.. przeciez to niewazne skoro mialy
                    by byc niekatolickie.. niech juz lepiej gertychy, leppery czy rydzyki polakami
                    rzadza..
                    A inne cywilizowane kraje patrza sie z przerazeniem, a znaczna czesc ich
                    spoleczenstw smieje sie po cichu i zaciera rece..: "a nie mowilismy?"
                    rzygac sie chce, gdy sie pomysli co ten czlowiem mogl zrobic , a czego dokonal
                    (przynajmniej mnie)
                    pozdrawiam
                    ptak
                    • maria421 Re: Do Marii na powaznie 19.05.06, 17:01
                      Ptaku, ostatnio powiedziales ze nie jestem dla Ciebie partnerem do dyskusji,
                      teraz znow zarzucasz mi , ze to ja unikam dyskusji?

                      Chcesz dyskusji, prosze bardzo, dostosuje sie nawet do Twojego sposobu
                      dyskutowania, moze nam lepiej pojdzie.

                      Zaczne od tego, ze juz dawno nie czytalam takich bzdur.

                      Wojtyla DORWAL SIE do wladzy? Wojtyla zostal mianowany biskupem w roku 1956, w
                      tym samym roku kiedy Wyszynskiego komunisci wypuscili z wiezienia...
                      W owych czasach do wladzy dorywali sie inni, moj drogi, ci, ktorzy krzyczeli ze
                      Boga nie ma, to oni dzierzyli wladze. Kosciol byl wtedy represjonowany.

                      Jezeli masz minimalne pojecie na temat konklawe, to powinienes wiedziec, ze tam
                      sie nikt do wladzy nie dorywa. To nie wybory prezydenckie, w ktorych kazdy z
                      kandydatow bije w beben wlasnej propagandy i mowi ze jest najlepszy, ze tylko
                      on jest zbawieniem.

                      Tyle na temat "dorwania sie" Wojtyly do wladzy.

                      Dalej piszesz, ze Wojtyla dorwawszy sie juz do wladzy nie potrafil jej
                      wykorzystac, gdyz to za jego pontyfikatu spoleczenstwo polskie sie
                      zdegenerowalo...

                      Ptaku, zapomniales jeszcze dodac, ze za Gomolki wydajnosc z hektara wyzsza
                      byla, ktowy mleka wiecej dawaly, i bezrobocia nie bylo:-)

                      Wybacz kpine, ale to co napisales nie zasluguje na powazna odpowiedz.

                      Coz, kazdy ma swojego wroga i w nim upatruje zrodlo wszelkiego zla. Dla Rydzyka
                      sa to Zydzi i masoni oraz Unia Europejska, dla Ciebie Jan Pawel II....
                      • bird_man2 Re: Do Marii na powaznie 19.05.06, 17:31
                        Mario,
                        Ok to okreslenie "dorwal sie do wladzy " bylo niewatpliwie falszywe i cofam je.
                        Zamiast tego prosze Cie widz od teraz wszedzie "otrzymal wladze"..
                        Widzisz, jak juz pisalem, nie jestes dla mnie powoli partnerem do dyskusji.
                        Sama dajesz tego najlepsze dowody (oczywiscie jastes madra, bo potrafisz
                        natychmiast i w kazdy sposob jak ci pasuje wykorzystac kazdy blad przeciwnika i
                        celowac w strone ktora on swiadomie lub nieswiadomie odslonil)
                        A ze nie chodzilo w ogole czy Wojtyla sie do wladzy dorwal czy nie dorwal to
                        zapytam sie ciebie uprzejmie jeszcze raz:
                        podaj mi przyklady uczynkow, postepkow itp. (tylko nie czepiaj sie znowu
                        sformulowan) podaj mi prosze przyklady tego co dokonal polski papiez JP2 przez
                        25 lat panowania dla poprawy losu ludzi na tym swiecie. Coz poprawilo sie na
                        lepsze, na ile wzrosla swiadomosc, poprawil sie poziom wylsztalcenia biednych
                        np. w polsce czy afryce, ilu wielkich posiadaczy latyfundiow w ameryce
                        poludniowej czy tez na filipinach przyjmowanych przez JP2 na audiencjach i
                        dajacych duze datki na jego KK przestalo mordowac ludzi bez ziemi ktorzy
                        usilowali tylko przezyc zajmujac jesj skrawki (to tylko przyklad)
                        jeszcze jedno, nie mam wroga w osobie JP2, jest mi on osobiscie bardzo
                        obojetny, chociaz byl czas gdy go darzylem wielka antypatia i pogarda..
                        byl tez taki czas, zaraz po tym jak zostal wybrany na papieza, ze naiwnie (jak
                        wiele milionow innych polakow zarowno wierzacych jak i ateistow) gleboko
                        wierzylem, ze wlasnie ON z jego intelektem i jego doswiadczeniami z
                        komunistycznej polski bedzie w stanie cos dla tego swiata zrobic.
                        Ale to jest normalne zycie.. to jest jak rozczarowanie wielka miloscia..
                        Jak chcesz powaznej dyskusji to prosze podaj mi przyklady tego co JP2 zrobil
                        dobrego dla poprawy tego swiata - konkrety prosze..
                        pozdrawiam
                        ptak
                        PS. zauwazylas, ze nie uzylem ani razu zwrotu "manipulujesz" ?
                        • maria421 Re: Do Marii na powaznie 19.05.06, 18:13
                          Nie jest to tylko moja opinia, ale rowniez opinia madrzejszych ode mnie, ze
                          JPII odegral duza role w obaleniu komunizmu. Dla Ciebie to malo?

                          Ptaku, papiez nie posiada wladzy wykonawczej. Papiez nie moze poslac wlasnych
                          gwardzistow do poludniowoafrykanskich latyfundystow aby halabardami bronili
                          biednych...
                          Byl juz jeden taki Papiez, ktory wezwal do krucjaty, rycerze go posluchali i im
                          to jeszcze po uplywie 800 lat wymawiaja...

                          Papiez nie ma czarodziejskiej rozdzki, ktora moze sprawic, ze Polska stanie sie
                          krajem mlekiem i miodem plynacym i wszyscy beda zadowoleni i szczesliwi.
                          Papiez moze tylko uzywac metod, jakie ma do dyspozycji, czyli tylko SLOWA!

                          Polacy, natomiast, jak wiadomo, papieza kochali, ale go nie sluchali.

                          Gdyby Polacy SLUCHALI tego, co mowi do nich JPII i stosowali sie do tego, to
                          nie byloby antysemityzmu, ani wyzysku w Biedronce, ani mafii w Pruszkowie...

                          To, co JP II zrobil dobrego dla swiata, to wszystko jest zapisane lub utrwalone
                          na tasmie- nalezy tylko do tego siegnac i wyciagnac wnioski. Po co on modlil
                          sie pod Sciana Placzu? Tak sobie na pokaz, czy chcial nam cos tym przekazac?
                          Po co organizowal wspolne modlitwy w Asyzu? Co to ma dla nas znaczyc? Dlaczego
                          odwiedzil Ali Agce w wiezieniu i jaki to jest sygnal dla nas? Kiedy wolal "Nie
                          lekajcie sie", jak mielismy to odbierac? Kiedy mowil o odnowieniu oblicza ziemi
                          TEJ ziemi, jaka odnowe mial na mysli? Jego zgarbiona sylwetka, niepweny chod,
                          trzesace sie rece i niewyrazna mowa, to naprawde tylko "obwozne sado-maso", czy
                          ma to jakis glebszy sens?

                          Ptaku, ocena JPII wymaga odrobine wysilku, refleksji.




                          • bird_man2 Re: Do Marii na powaznie 19.05.06, 19:47
                            Mario,
                            dzieki za odpowiedz bez prob manipulacji :-)) to lubie i szanuje niezaleznie od
                            tego czy sie z Toba zgadzam czy nie
                            ***************************************

                            maria421 napisała:

                            > Nie jest to tylko moja opinia, ale rowniez opinia madrzejszych ode mnie, ze
                            > JPII odegral duza role w obaleniu komunizmu. Dla Ciebie to malo?
                            ***********************
                            Mam swoj poglad na upadek komunizmu.. nie chce twierdzic, ze JP2 nie odegral tu
                            zadnej roli, ale jego rola jest mocno przesadzona - to jest robienie wody z
                            mozgu ludziom nie myslacym a swoja wiedze czerpiacych z telewizji..
                            DDR upadl na skutek dzialan papieza?
                            ZSRR upadl na skutek dzialan papieza?
                            Och, ja wiem .. polacy zawsze sie uwazali za pepek swiata i wallenroda narodow..
                            pozwole sobie zostac tu przy moim zdaniu..
                            ****************************************

                            > Ptaku, papiez nie posiada wladzy wykonawczej. Papiez nie moze poslac wlasnych
                            > gwardzistow do poludniowoafrykanskich latyfundystow aby halabardami bronili
                            > biednych...
                            > Byl juz jeden taki Papiez, ktory wezwal do krucjaty, rycerze go posluchali i
                            im to jeszcze po uplywie 800 lat wymawiaja...
                            > Papiez nie ma czarodziejskiej rozdzki, ktora moze sprawic, ze Polska stanie
                            sie krajem mlekiem i miodem plynacym i wszyscy beda zadowoleni i szczesliwi.
                            > Papiez moze tylko uzywac metod, jakie ma do dyspozycji, czyli tylko SLOWA!
                            ***************************************
                            Mario, prosze Cie znowu.. nie obrazaj mojej inteligencji..
                            Papiez to nie tylko przywodca kosciola katolickiego, ale rowniez polityk z
                            ktorym sie wszyscy inni politycy swiatowi licza i jedzcze do tego to PRZYWODCA
                            DUCHOWY/Moralny...
                            Jezeli wiec ktos taki jest kims takim, to sie go rozlicza nie za jego dobre
                            slowa, lecz za jego dobre (i zle rowniez) UCZYNKI i skutecznosc oraz
                            nieskutecznosc! Punkt i kropka !
                            Papiez nie musi nikogo wzywac do krucjaty (w sensie doslownym) ale tez nie musi
                            przyjmowac na audiencji masowych mordercow i siadac z nimi przy jednym stole,
                            nie musi odwiedzac Castro czy przyjmowac pinocheta, nie musi ukrywac
                            katolickich ksiezy i zakonnic ktorzy w Ruandzie wydawali tysiace Tutsi
                            mordercom z plemienia Hutu na wymordowanie..
                            Ile jeszcze chcesz takich przykladow ? Spedzilem ponad rok na Filipinach, bylem
                            w czasie papieskiej pielgrzymki i widzialem z kim sie JP2 tam spotykal i kogo
                            goscil na kolacji - to bylo w TV..
                            Papiez nie potrzebuje krucjat.. Naprawde Mario ?
                            **********************************************

                            > Polacy, natomiast, jak wiadomo, papieza kochali, ale go nie sluchali.
                            > Gdyby Polacy SLUCHALI tego, co mowi do nich JPII i stosowali sie do tego, to
                            > nie byloby antysemityzmu, ani wyzysku w Biedronce, ani mafii w Pruszkowie...
                            > To, co JP II zrobil dobrego dla swiata, to wszystko jest zapisane lub
                            utrwalone na tasmie- nalezy tylko do tego siegnac i wyciagnac wnioski. Po co on
                            modlil sie pod Sciana Placzu? Tak sobie na pokaz, czy chcial nam cos tym
                            przekazac?
                            > Po co organizowal wspolne modlitwy w Asyzu? Co to ma dla nas znaczyc?
                            Dlaczego odwiedzil Ali Agce w wiezieniu i jaki to jest sygnal dla nas? Kiedy
                            wolal "Nie lekajcie sie", jak mielismy to odbierac?
                            *****************************
                            Zaraz sie rozplacze ze wzruszenia..
                            Juz ci Don odpowiedzial co mysli na ten temat i ja sie pod tym podpisuje oboma
                            rekoma - to jest poprostu belkot..
                            *********************************

                            Kiedy mowil o odnowieniu oblicza ziemi TEJ ziemi, jaka odnowe mial na mysli?
                            Jego zgarbiona sylwetka, niepweny chod, > trzesace sie rece i niewyrazna mowa,
                            to naprawde tylko "obwozne sado-maso", czy ma to jakis glebszy sens?
                            *****************************
                            to nie ma zadnego glebszego sensu.. to nie ma ZADNEGO SENSU !
                            Jak sie czlowiek z jakiegokolwiek powodu do swojego zadania nie nadaje to
                            powinien do jasnej cholery sie wycofac na rente i zrobic miejce innym, lepszym,
                            mlodszym i zdrowszym !
                            Co to maja byc za argumenty ? Kogo chcesz tym obsmieszyc ? Papieza czy siebie
                            sama ?
                            ***********************************
                            > Ptaku, ocena JPII wymaga odrobine wysilku, refleksji.
                            **********
                            ja go ocenialem 25 lat i refleksji mi nie brakowalo..
                            Efekt koncowy jest druzgocacy: smutny zalosny biedaczyna, ktorego zadanie
                            przeroslo duchowo i intelektualnie a dla ktorego jedyna wartoscia bylo
                            utrzymanie i wzmocnienie wlasnej i koscielnej WLADZY !
                            Hanba ! (w moich oczach) zaslugujacy na pogarde a nie na wzruszanie sie..
                            pozdrawiam
                            ptak
                            • maria421 Re: Do Marii na powaznie 19.05.06, 20:06
                              Ptaku, wydaje mi sie, ze rozmowa z Toba o tych sprawach to jak rozmowa ze
                              slepym o kolorach, albo z gluchym o nutach.

                              Komunizm upadl ROWNIEZ na skutek dzialan JPII. Spodziewalam sie jednak, ze
                              bedziesz pamietal kolej wydarzen i wiedzial, ze ten system zawalil sie jak
                              domek z kart, i ze obalajac domek z kart nie musisz obalac kazdej karty po
                              kolei. Same sie rozleca. Stad tez pytanie o role JPII w upadku komunizmu w ZSRR
                              czy DDR jest bezsensowne.

                              Owszem, JPII byl na Kubie, widzial sie z Fidelem Castro. Widziales przemowienie
                              jakie wyglosil na Kubie w obecnosci Fidela Castro? Widziales mine Fidela Castro?
                              Nie? To serdecznie polecam.

                              Owszem, JPII przyjal Arafata. Przyjal go tez Carter. No i co? Gardzisz z tego
                              powodu Carterem i USA?

                              Jak sie inni przywodcy licza z papiezem, to masz dowod apelu JPII do Busha
                              przeciw wojnie w Iraku.

                              Zarzuty takie jak wydawanie Tutsi Hutu to Ty tak serio, czy z braku innych
                              argumentow?

                              Wiem, ze dla Ciebie slowa JP II to belkot. Myle sie, czy nalezysz do tych,
                              ktorzy, wychodzac z zalozenia, ze on i tak nie mial nic do powiedzenia, nigdy
                              go nie sluchali?

                              Co do stanu zdrowia JPII w jego ostatnich latach. Powiedz mi Ptaku, jak to
                              jest, ze jezeli Ch. Reeve po wypadku pokazuje sie publicznie w wozku, caly
                              sparalizowany to jest bohater, jezeli Hawkin siedzi jak ta usychajaca roslinka
                              na wozku i slowa nie potrafi wypowiedziec, to bohater, przyklad odwagi dla
                              innych, a JPII to "obwozne sado-maso"???

                              Bardzo prosze o odpowiedz.
                              • bird_man2 Re: Do Marii na powaznie 19.05.06, 20:33
                                maria421 napisała:

                                > Ptaku, wydaje mi sie, ze rozmowa z Toba o tych sprawach to jak rozmowa ze
                                > slepym o kolorach, albo z gluchym o nutach.
                                >
                                > Komunizm upadl ROWNIEZ na skutek dzialan JPII. Spodziewalam sie jednak, ze
                                > bedziesz pamietal kolej wydarzen i wiedzial, ze ten system zawalil sie jak
                                > domek z kart, i ze obalajac domek z kart nie musisz obalac kazdej karty po
                                > kolei. Same sie rozleca. Stad tez pytanie o role JPII w upadku komunizmu w
                                ZSRR czy DDR jest bezsensowne.
                                **************************************
                                Mario, przeciez nie musimy sie zgadzac.. wowczas jakakolwiek dyskusja nie
                                mialaby sensu..
                                Jedyna rola papieza w upadku komunizmu byly jego slynne slowa "nie bojcie sie"
                                oraz wpompowanie milionow amerykanskich dolarow w rece zlodziei z solidarnosci
                                (OK moze 10% zostalo wydane na cel zamierzony) i ksiezy ktorzy sobie za nie
                                postawili nowe koscioly i plebanie oraz kupili mercedesy..
                                Mario, nie wiem jak u ciebie jest z widzeniem swiata i historycznej kolejnosci,
                                ale komunizm upadl tak naprawde gdy padl ZSRR a bezposrednio przed nim DDR..
                                Zmiana rzadu w polsce na demokratycznie wybrany i "niekomunistyczny" miala tyle
                                wspolnego z upadkiem komunizmu jak jablko z gruszka .. az sie dziwie, ze mozesz
                                pisac takie bzdury ! Cala efektywna wladza (policja, wojsko, banki itp.itd )
                                wszystko bylo nadal w rekach komunistow jeszcze przez lata..
                                ********************************************
                                > Owszem, JPII byl na Kubie, widzial sie z Fidelem Castro. Widziales
                                przemowienie jakie wyglosil na Kubie w obecnosci Fidela Castro? Widziales mine
                                Fidela Castro ? Nie? To serdecznie polecam.
                                ****************
                                Och moj Boze.. strasznie sie Castro przejal i natychmiast wypuscil wszystkich
                                wiezniow politycznych z wiezien i obozow pracy oraz wprowadzil demokracje ?
                                Rzeczywiscie rozmowa jak ze slepym o kolorach - tu masz racje..
                                *******************************************
                                >
                                > Owszem, JPII przyjal Arafata. Przyjal go tez Carter. No i co? Gardzisz z tego
                                > powodu Carterem i USA? Jak sie inni przywodcy licza z papiezem, to masz dowod
                                apelu JPII do Busha przeciw wojnie w Iraku.
                                **********************************
                                Mario, ja nigdzie nie pisalem o Arafacie - tacy jak on to tylko drobne
                                zlodziejaszki i mordercy jednostek..
                                Ja pisalem o kontaktach z Pinochetem, z argentynska junta wojskowa czy innymi
                                poludniowoamerykanskimi rezymami majacymi na swoich rekach krew dziesiatkow
                                tysiecy ludzi - niewinnych ludzi, ktorzy po prostu chcieli przezyc do
                                nastepnego dnia..Jak rowniez o kontaktach z filipinska oligarchia ..

                                ******************************************************
                                > Zarzuty takie jak wydawanie Tutsi Hutu to Ty tak serio, czy z braku innych
                                > argumentow?
                                *********************************
                                Hej ! chcesz mi przez to powiedziec, ze nic o tym nie wiesz ? Przeciez to
                                niemozliwe.. jezeli napiszesz mi to jeszcze raz to ci podam dziesiatki linkow
                                internetowych opisujacych to w szczegolach -lacznie z podawaniem nazwisk ksiezy
                                i zakonnic..
                                *************************************
                                > Wiem, ze dla Ciebie slowa JP II to belkot. Myle sie, czy nalezysz do tych,
                                > ktorzy, wychodzac z zalozenia, ze on i tak nie mial nic do powiedzenia, nigdy
                                > go nie sluchali?
                                **************************
                                Nic nie wiesz.. okreslilem to co ty pisalas jako belkot, a nie jakiekolwiek
                                slowa papieza..
                                ****************************
                                >
                                > Co do stanu zdrowia JPII w jego ostatnich latach. Powiedz mi Ptaku, jak to
                                > jest, ze jezeli Ch. Reeve po wypadku pokazuje sie publicznie w wozku, caly
                                > sparalizowany to jest bohater, jezeli Hawkin siedzi jak ta usychajaca
                                roslinka na wozku i slowa nie potrafi wypowiedziec, to bohater, przyklad
                                odwagi dla innych, a JPII to "obwozne sado-maso"???
                                ******************************
                                A gdzie ja pisalem ze Reeve to dla mnie bohater ? On dla mnie byl czlowiekiem,
                                ktory sie staral o zdobycie funduszy na swoja fundacje i jego leczenie..
                                A Hawkin ? Hawkin dla mnie to jeden wielki clown, ktory tak naprawde niczego w
                                zyciu nie dokonal i gdyby nie siedzial w tym jego wozku i sie nie spezedawal
                                wszystkim ktorzy chca to kupic to pies z kulawa noga by sie nim nie
                                zainteresowal bo jego teorie naukowe sa niczego warte, a ksiazki jeszcze mniej
                                Dla mnie JP2 byl jednym z milionow ludzi, ktorzy :
                                - nie chca sie pogodzic z tym, ze i oni musza umzec (no bo jakze by przeciez..
                                przeciez nie oni)
                                -nie maja ani odrobiny honoru aby nie robic z siebie publicznie blazna
                                - sa przekonani tak bardzo o wlasnej waznosci, ze nie miesci sie im w glowie,
                                ze swiat mogby istniec bez nich.. do ostatniej chwili beda sie pchac na przod,
                                aby bron boze o nich nie zapomniec..
                                To juz wole wyjscie Hemningwaya.. ale do tego trzeba byc mezczyzna a nie
                                papiezem z wadowic..
                                *******************************

                                > Bardzo prosze o odpowiedz.

                                nie ma sprawy, sluze uprzejmie..
                                ptak
                                • maria421 Re: Do Marii na powaznie 19.05.06, 21:44
                                  bird_man2 napisał:

                                  > Mario, przeciez nie musimy sie zgadzac.. wowczas jakakolwiek dyskusja nie
                                  > mialaby sensu..
                                  > Jedyna rola papieza w upadku komunizmu byly jego slynne slowa "nie bojcie sie"

                                  Dla Polakow bardziej wymowne bylo "Niech zstapi Duch sw. i odnowi oblicze
                                  ziemi, TEJ ziemi, wypowiedziane w Warszawie".

                                  > oraz wpompowanie milionow amerykanskich dolarow w rece zlodziei z solidarnosci

                                  ... a takze kontakty z administracja Reagana....

                                  > (OK moze 10% zostalo wydane na cel zamierzony) i ksiezy ktorzy sobie za nie
                                  > postawili nowe koscioly i plebanie oraz kupili mercedesy..
                                  > Mario, nie wiem jak u ciebie jest z widzeniem swiata i historycznej
                                  kolejnosci,
                                  > ale komunizm upadl tak naprawde gdy padl ZSRR a bezposrednio przed nim DDR..

                                  Myslisz, ze kominizm w DDR moglby pasc, gdyby wczesniej nie padl w Polsce,i
                                  Czechoslowacji i na Wegrzech?

                                  > Zmiana rzadu w polsce na demokratycznie wybrany i "niekomunistyczny" miala
                                  tyle
                                  >
                                  > wspolnego z upadkiem komunizmu jak jablko z gruszka .. az sie dziwie, ze
                                  mozesz
                                  >
                                  > pisac takie bzdury ! Cala efektywna wladza (policja, wojsko, banki itp.itd )
                                  > wszystko bylo nadal w rekach komunistow jeszcze przez lata..

                                  Ptaku, niektorzy myslacy podobnie jak Ty, jeszcze w ubieglym roku widzieli
                                  wszydzie komucha, dlatego glosowali na PiS:-)
                                  Albo sie przyjmuje jakas konkretna date upadku komunizmu (a w Polsce jest to
                                  rok 1989), albo nie.


                                  > Och moj Boze.. strasznie sie Castro przejal i natychmiast wypuscil wszystkich
                                  > wiezniow politycznych z wiezien i obozow pracy oraz wprowadzil demokracje ?
                                  > Rzeczywiscie rozmowa jak ze slepym o kolorach - tu masz racje..

                                  Ty sie naprawde magicznej rozdzki spodziewasz...
                                  Czego swiat nie potrafi, to powinien JP II potrafic, inaczej jest do niczego?

                                  > Mario, ja nigdzie nie pisalem o Arafacie - tacy jak on to tylko drobne
                                  > zlodziejaszki i mordercy jednostek..
                                  > Ja pisalem o kontaktach z Pinochetem, z argentynska junta wojskowa czy
                                  innymi
                                  > poludniowoamerykanskimi rezymami majacymi na swoich rekach krew dziesiatkow
                                  > tysiecy ludzi - niewinnych ludzi, ktorzy po prostu chcieli przezyc do
                                  > nastepnego dnia..Jak rowniez o kontaktach z filipinska oligarchia ..

                                  Przeczytaj to:
                                  serwisy.gazeta.pl/swiat/1,34186,2698546.html

                                  > Hej ! chcesz mi przez to powiedziec, ze nic o tym nie wiesz ? Przeciez to
                                  > niemozliwe.. jezeli napiszesz mi to jeszcze raz to ci podam dziesiatki linkow
                                  > internetowych opisujacych to w szczegolach -lacznie z podawaniem nazwisk
                                  ksiezy
                                  >
                                  > i zakonnic..

                                  Wiem, Ptaku, wiem. Skazano DWIE zakonnice w Belgii, jednego biskupa uwoniono od
                                  zarzutow w Ruandzie.
                                  Chodzilo mi o to, ze Ty obarczasz osobiscie JP II za te czyny.
                                  W Ruandzie zarzuca sie kosciolowi, ze nie zapobiegl tragedii. To samo zarzuca
                                  sie Francuzom i ONZ.

                                  > Nic nie wiesz.. okreslilem to co ty pisalas jako belkot, a nie jakiekolwiek
                                  > slowa papieza..

                                  No to juz lepiej. Jeszcze lepiej byloby , gdybys powiedzial dlaczego moje slowa
                                  to belkot.

                                  > A gdzie ja pisalem ze Reeve to dla mnie bohater ? On dla mnie byl
                                  czlowiekiem,
                                  > ktory sie staral o zdobycie funduszy na swoja fundacje i jego leczenie..
                                  > A Hawkin ? Hawkin dla mnie to jeden wielki clown, ktory tak naprawde niczego
                                  w
                                  > zyciu nie dokonal i gdyby nie siedzial w tym jego wozku i sie nie spezedawal
                                  > wszystkim ktorzy chca to kupic to pies z kulawa noga by sie nim nie
                                  > zainteresowal bo jego teorie naukowe sa niczego warte, a ksiazki jeszcze mniej
                                  > Dla mnie JP2 byl jednym z milionow ludzi, ktorzy :
                                  > - nie chca sie pogodzic z tym, ze i oni musza umzec (no bo jakze by
                                  przeciez..
                                  > przeciez nie oni)
                                  > -nie maja ani odrobiny honoru aby nie robic z siebie publicznie blazna
                                  > - sa przekonani tak bardzo o wlasnej waznosci, ze nie miesci sie im w glowie,
                                  > ze swiat mogby istniec bez nich.. do ostatniej chwili beda sie pchac na
                                  przod,
                                  > aby bron boze o nich nie zapomniec..
                                  > To juz wole wyjscie Hemningwaya.. ale do tego trzeba byc mezczyzna a nie
                                  > papiezem z wadowic..

                                  Ptaku, na taka odpowiedz, po ktorej odezwal sie moj wrzod na zoladku, moge Ci
                                  tylko powiedziec: zycze Ci, abys do koca Twoich dni zostal mlody, zachowal
                                  Twoja niewyczerpana potencje, sixpack , bicepsy, tricepsy, wszystkie wlosy na
                                  glowie. Obys nigdy nie musial lezec przywiazany do lozka albo unieruchomiony na
                                  wozku czekajac na kogos, kto oprocz fachowej pomocy da Ci jeszcze jedno-
                                  poczucie ze ciagle jestes czlowiekiem.
                                  > > Bardzo prosze o odpowiedz.
                                  >
                                  > nie ma sprawy, sluze uprzejmie..
                                  > ptak
                                  >
                                  >
                                  • bird_man2 Re: Do Marii na powaznie - odpowiedz 19.05.06, 22:13
                                    maria421 napisała:

                                    > bird_man2 napisał:

                                    > ... a takze kontakty z administracja Reagana....
                                    **************
                                    wcale tego nie uwazam za naganne, ani przyjecie tych milionow - mnie chodzilo o
                                    ich niewlasciwe wykorzystanie..
                                    ****************************************
                                    > Myslisz, ze kominizm w DDR moglby pasc, gdyby wczesniej nie padl w Polsce,i
                                    > Czechoslowacji i na Wegrzech?
                                    ***********************************
                                    Hi, hi, hi.... nawet moj pies by sie obsmial..
                                    wszystkie te gospodarki byly kompletnie rozlozone.. nawet czlonkowie biura
                                    politycznego z ZSRR i DDR przyznali sie pozniej, ze te systemy moglyby
                                    przetrwac ekonomicznie max. 12 mies. dluzej..
                                    To byl prawdziwy powod upadku komunizmu.. i o ile trzeba przyznac, ze Regan sam
                                    byl durniem to mial dobrych i znajacych sie na rzeczy doradcow - zapowiedzieli
                                    publicznie, ze rozloza gospodarczo ten system i to im sie powiodlo..
                                    ****************************************
                                    > Ptaku, niektorzy myslacy podobnie jak Ty, jeszcze w ubieglym roku widzieli
                                    > wszydzie komucha, dlatego glosowali na PiS:-)
                                    > Albo sie przyjmuje jakas konkretna date upadku komunizmu (a w Polsce jest to
                                    > rok 1989), albo nie.
                                    >*******************
                                    mozemy sobie przyjmowac co sobie chcemy i jak nam pasuje, fakty historyczne
                                    mowia za siebie..
                                    ***************************
                                    > Ty sie naprawde magicznej rozdzki spodziewasz...
                                    > Czego swiat nie potrafi, to powinien JP II potrafic, inaczej jest do niczego?
                                    ********************************
                                    Niczego sie nie spodziewam.. jak ja sie ueazam za moralnego czlowieka to
                                    skorwysynowi reki nie podaje i tyle i kropka..
                                    Nikt go do tego nie zmuszal i niczego pozytywnego ta wizyta dla ludzi na kubie
                                    nie przyniosla, po tym ze poprawila obrazek tego politycznego zombie, bandyty i
                                    miedzynarodowego handlarza narkotykami wsrod roznych tepych mulatow..
                                    *******************************************************
                                    > Wiem, Ptaku, wiem. Skazano DWIE zakonnice w Belgii, jednego biskupa uwoniono
                                    od> zarzutow w Ruandzie.
                                    **********************
                                    hi, hi, hi.. za tortury w Abu Guarb tez skazano jakiegos sierzanta i jego
                                    kochanke..
                                    Moja droga, przeciez nie bierzesz tego powaznie ????????
                                    **********************************************
                                    > Chodzilo mi o to, ze Ty obarczasz osobiscie JP II za te czyny.
                                    > W Ruandzie zarzuca sie kosciolowi, ze nie zapobiegl tragedii. To samo zarzuca
                                    > sie Francuzom i ONZ.
                                    *********************
                                    niczego papiezowi osobiscie nie zarzucam, poza tym ze nie powiedzial cos w tym
                                    stylu: "przedstawiciele kosciola katolickiego zachowali sie haniebnie,
                                    potepiamy te czyny i zrobimy wszystko aby ujawnic i ukarac spracow oraz
                                    sprobujemy zrekompensowac straty na ile to jest mozliwe" czy cos w tym stylu..
                                    Nic.. ani slowa.. morda w kubekl i nic sie nie stalo..
                                    A potem sie dziwia, ze ich muzulmanie za "podludzi" uwazaja..
                                    *******************************************
                                    > No to juz lepiej. Jeszcze lepiej byloby , gdybys powiedzial dlaczego moje
                                    slowa to belkot.
                                    *****************
                                    takie mam odczucia.. bedzie ci lepiej jak napisze "glupie i sentymentalne
                                    babskie gadanie" albo "bla..bla..bla" ?
                                    ******************************
                                    > Ptaku, na taka odpowiedz, po ktorej odezwal sie moj wrzod na zoladku, moge Ci
                                    > tylko powiedziec: zycze Ci, abys do koca Twoich dni zostal mlody, zachowal
                                    > Twoja niewyczerpana potencje, sixpack , bicepsy, tricepsy, wszystkie wlosy na
                                    > glowie. Obys nigdy nie musial lezec przywiazany do lozka albo unieruchomiony
                                    na wozku czekajac na kogos, kto oprocz fachowej pomocy da Ci jeszcze jedno-
                                    > poczucie ze ciagle jestes czlowiekiem.
                                    *******************
                                    droga Mario, jezeli przy czytaniu takich rzeczy odzywa ci sie wrzod na zoladku,
                                    to ja nie chce cie straszyc, ale to nie jest najlepsza prognoza....
                                    I zapewniam cie, ze (no chyba ze zdarzy mis sie wypadek) to nigdy nie bede
                                    lezal na lozku przywiazany lub nie i nigdy nie bede czekal na to aby mi ktos
                                    pupe podtarl... ja mam juz przygotowane wlasne rozwiazanie i nie boje sie o tym
                                    myslec, ani z tym liczyc.. i bacznie sie obserwuje.. jezeli cos zauwaze lub
                                    bede mial odpowiednia diagnoze to wiem co mam zrobic..
                                    niezaleznie co ty o tym myslisz ..
                                    A za zyczenia to serdecznie dziekuje i zycze ci tego samego..
                                    pozdrawiam
                                    ptak
                                    • maria421 Re: Do Marii na powaznie - odpowiedz 19.05.06, 22:59
                                      Ptaku, wiesz, co? Wlasciwie to mi Ciebie zal po tym, co mi na zakonczenie
                                      napisales...

                                      Ty musisz byc strasznie samotny. Setki kobiet ale ani jednej na ktora moglbys
                                      liczyc; masa cielesnych doznan, ale w srodku pustka...
                                      Czyz nie stad pochodzi to zgorzknienie , ta pogarda raz dla tego, raz dla
                                      owego, to odciecie sie od wszystkiego, co mogloby w jakis sposob laczyc sie z
                                      UCZUCIEM? Z miloscia, empatia, wspolczuciem, nadzieja, szacunkiem, cieplem z
                                      jakas duchowoscia?

                                      Pewno znowu uznasz ze to belkot albo glupie babskie gadanie, ale ja Ci naprawde
                                      wpolczuje...

                                      • don2 Re: Do Marii na powaznie - odpowiedz 19.05.06, 23:40
                                        Ty musisz byc strasznie samotny. Setki kobiet ale ani jednej na ktora moglbys
                                        liczyc; masa cielesnych doznan, ale w srodku pustka

                                        Liczyc? taka kobieta to jak glowna wygrana w loterii-owszem podobno ,ktos
                                        wygral :)) Kto mi wytlumaczy przystepnie to z ta kobieta na ktora mozna liczyc?
                                        Kiedy jak i za co?
                                        • szfedka Re: Do Marii na powaznie - odpowiedz 19.05.06, 23:43
                                          Na mnie mozesz liczyc don.
                                          Dla Ciebie wszystko
                                          oprocz milosci i pieniedzy.
                                        • maria421 Re: Do Marii na powaznie - odpowiedz 19.05.06, 23:51
                                          don2 napisał:

                                          > Liczyc? taka kobieta to jak glowna wygrana w loterii-owszem podobno ,ktos
                                          > wygral :)) Kto mi wytlumaczy przystepnie to z ta kobieta na ktora mozna
                                          liczyc
                                          > ?
                                          > Kiedy jak i za co?

                                          Moj maz (znow w szpitalu) powtarza mi codziennie, ze wlasnie on taki los na
                                          loterii wygral.
                                          Ale jak sie rozejrze po szpitalu, to wydaje mi sie, ze wiekszosc meskich
                                          pacjentow taki los wygrala.
                                          • don2 Re: Do Marii na powaznie - odpowiedz 19.05.06, 23:55
                                            Pobozne zyczenie dobrej kobiety katoliczki :))
                                            • don2 Re: Do Marii na powaznie - odpowiedz 19.05.06, 23:55
                                              Ale jak sie rozejrze po szpitalu, to wydaje mi sie, ze wiekszosc meskich
                                              pacjentow taki los wygrala.
                                            • maria421 Re: Do Marii na powaznie - odpowiedz 20.05.06, 08:29
                                              don2 napisał:

                                              > Pobozne zyczenie dobrej kobiety katoliczki :))

                                              Don, swiat nie jest taki zly. Jak sie rozejrze po moich krewnych i znajomych,
                                              to ogromna wiekszosc zyje w stalych zwiazkach malzenskich, w ktorych jedno moze
                                              na drugiego liczyc.
                                              A moze to tylko tak wsrod katolikow jest?...)))
                                          • szfedka Re: Do Marii na powaznie - odpowiedz 19.05.06, 23:58
                                            maria421 napisała:

                                            > don2 napisał:
                                            >
                                            > > ?
                                            > > Kiedy jak i za co?
                                            >

                                            > Ale jak sie rozejrze po szpitalu, to wydaje mi sie, ze wiekszosc meskich
                                            > pacjentow taki los wygrala.

                                            Ale to tylko wsrod katolikow?
                                            • don2 Re: Do Marii na powaznie - odpowiedz 20.05.06, 00:06
                                              Swego czasu w warszawskim Klubie Le Madame można było cieszyć oko kampanią
                                              przeciw dyskryminacji - "Tiszert dla wolności". Na ścianach powywieszane były
                                              prowokujące i intrygujące koszulki takie jak: „Nie chodzę do kościoła” –
                                              Agnieszka Holland, „Nie lubię seksu” – Marcin Prokop, „Byłem w więzieniu” –
                                              Władysław Frasyniuk. Także chcemy powiedzieć coś na ten temat, poprzez ten sam
                                              środek wyrazu... Mądrze, prowokująco, ale i praktycznie... Dołącz się!

                                              I to potwierdza moja opinie: w PL wszystko sprowadza sie do
                                              zasciankowej,siermieznej i durnej " manify " i kazdy pod kazdego sie podczepia
                                              pederasci pod ateistow,ateisci pod feministki, feministki pod zielonych i
                                              wszyscy razem i do kupy daja sie wyrolowac lewackim cwaniakom !!
                                            • maria421 Re: Do Marii na powaznie - odpowiedz 20.05.06, 08:20
                                              szfedka napisała:


                                              > > Ale jak sie rozejrze po szpitalu, to wydaje mi sie, ze wiekszosc meskich
                                              > > pacjentow taki los wygrala.
                                              >
                                              > Ale to tylko wsrod katolikow?

                                              Czy jest cos w moim tekscie, co wskazuje ze mowie tylko o katolikach?
                                              Zareczam, ze nie pytam nikogo o wyznanie:)
                                              A poniewaz tu gdzie mieszkam katolicy sa mniejszoscia, mysle ze wiekszosc tych
                                              sczesciarzy to protestanci.
                                              >
                                              >
                                              >
                                      • bird_man2 Re: Do Marii na powaznie - hi,hi,hi... 20.05.06, 15:40
                                        maria421 napisała:

                                        > Ptaku, wiesz, co? Wlasciwie to mi Ciebie zal po tym, co mi na zakonczenie
                                        > napisales...
                                        >
                                        > Ty musisz byc strasznie samotny. Setki kobiet ale ani jednej na ktora moglbys
                                        > liczyc; masa cielesnych doznan, ale w srodku pustka...
                                        ***************************
                                        Hej dobra kobieto..
                                        rozszyfrowalas mnie.. no wreszcie ktos poza ertesem i toska sie na mnie
                                        poznal ..wspaniale rozpoznalas szczegolnie ta "pustke w srodku"..
                                        wyrazy uznania..
                                        I jeszcze ja "musze byc strasznie samotny".. dobre..
                                        ani nie "musze" ani nie jestem.. ja w przeciwienstwie do ciebie mam ten luxus
                                        ze moge sobie dobierac towarzystwo ktore mi odpowiada..
                                        ****************************************
                                        > Czyz nie stad pochodzi to zgorzknienie , ta pogarda raz dla tego, raz dla
                                        > owego, to odciecie sie od wszystkiego, co mogloby w jakis sposob laczyc sie z
                                        > UCZUCIEM? Z miloscia, empatia, wspolczuciem, nadzieja, szacunkiem, cieplem z
                                        > jakas duchowoscia?
                                        ******************
                                        zgorzknienie ? ano ciekawostka.. skad taki wniosek?
                                        pogarda ? oj tak.. widzisz Mario, ja cale moje dorosle zycie staralem sie
                                        trzymac z daleka od 3 kategorii ludzi:
                                        - kryminalistow i ludzi niemoralnych
                                        - idiotow
                                        - ludzi ktorzy chca mnie na ich modle uszczesliwiac i zawsze wiedza co dla mnie
                                        bedzie lepsze (komunistow, wychowawcow, ksiezy i zakonnikow, talibanow i innych
                                        fanatykow religijnych, 95% kobiet co to chca potem powiedziec "MAM meza lub MOJ
                                        maz" itp...)
                                        dla nich mam doglebna pogarde.. i dobrze mi z tym
                                        Wszystkie te UCZUCIA ktore wymienilas powyzej mam dla mojego psa.. jest
                                        bardziej inteligentny niz wiekszosc ludzi, kocha mnie bez zastrzezen i nie
                                        zamierza mnie zmienic na jego modle oraz nie pieprzy glupot bez przerwy..
                                        ************************************
                                        Pewno znowu uznasz ze to belkot albo glupie babskie gadanie, ale ja Ci naprawde
                                        wpolczuje...
                                        *****************************
                                        dokladnie Mario, dokladnie wlasnie tak mysle o tym co napisalas..
                                        Najlepszy przaklad tego wszystkiego co mnie od kobiet odrzuca.. taka proba
                                        manipulacji mezczyzna, nieumiejetnosc akceptacji innych takimi jakimi sa..
                                        Jasne ze mi wspolczujesz.. przeciez to jest normalne..
                                        Ty jestes przeciez taka uduchowiona, inteligentna itp., itd..
                                        a ja? biedny glupi, niewierzacy w boga czlowieczek i do tego jeszcze pusty w
                                        srodku.. ot zwykly robak w oczach prawdziwego katolika..
                                        I jak masz tu sie nie czuc po prostu kims lepszym ?
                                        W kazdym razie dziekuje ci, ze mi przynajmniej wspolczujesz.. inni to by takich
                                        jak ja to do komory gazowej wyslali albo przynajmniej na sybir..
                                        chwala ci za to
                                        z wyrazami wdzeiecznosci
                                        ptak
                                        • maria421 Re: Do Marii na powaznie - hi,hi,hi... 21.05.06, 00:01
                                          Ptaku, a skad wiesz, ze ja nie moge sobie dobierac towarzystwa jakie mi
                                          odpowiada? Oczywiscie, jezeli przez slowo "towarzystwo" rozumiemy osoby do
                                          kontaktow towarzyskich , a nie seksualnych:)

                                          Fantastycznie , Ptaku, dowiedzialam sie ze w calej plejadzie ludzi ktorymi Ty
                                          gardzisz, sa tez kobiety, ktore mowia "mam meza" lub "moj maz"... No wiec wiem,
                                          ze mna tez gardzisz, bo tez mowie, ze "mam meza" i kiedy o nim mowie, to
                                          mowie "moj maz" :)

                                          Ptaku, nie mam zwyczaju zajmowac sie osobowoscia moich wirtualnych
                                          korespondentow, ale to, co mi napisales wczoraj moglam zinterpretowac wlasnie
                                          tak, jak zinterpretowalam.
    • swiatlo Re: Nie rozumiem 19.05.06, 19:48
      Jest wiele rzeczy których nie rozumiesz. Pogódź się z tym faktem.
      Co do wzorców do naśladowania dla ciebie podanych przez Marię, to dorzuciłbym
      jeszcze te łyse Szwedki z tych waszych ruchów femino-faszystowskich. Przyjdzie
      czas kiedy i one znajdą się w anclu, ale to nie powinno przeszkadzać aby ich
      wzorem się na łyso golić.
      • szfedka Re: Nie rozumiem 19.05.06, 19:59
        Tak,wiele nie rozumiem ale i się nie pogodze z tym.
        Rozumiem jednak ze ty się godzisz z nierozumieniem faktow. Ty sie godzisz aby
        wszystko co wychodzi z Watykanu czy byle jakiego klechty brac bezkrytycznie.
        Co do drugiej czesci wpisu to jest tak durne ze wogole nie bede komentowac bo
        ani to moj ruch feministyczno/faszystowski ani nie widzialam lysych Szwedek
        oprocz tych oczywiscie ktore sa chore na raka.
        • swiatlo Re: Nie rozumiem 19.05.06, 20:01
          szfedka napisała:

          > Tak,wiele nie rozumiem ale i się nie pogodze z tym.

          Lepiej się pogódź. Są one poza twoim zasięgiem.
          • szfedka Re: Nie rozumiem 19.05.06, 20:08
            Idz sobie na bisa i tam rozrabiaj swiatlo.
            Dlaczego tu tylko wchodzisz aby wyrzucic z siebie ta katolicka milosc blizniego?
            • swiatlo Re: Nie rozumiem 19.05.06, 20:11
              szfedka napisała:

              > Idz sobie na bisa i tam rozrabiaj swiatlo.
              > Dlaczego tu tylko wchodzisz aby wyrzucic z siebie ta katolicka milosc
              > blizniego?

              Dobrze. Będę się uczyć nie-katolickiej miłości bliźniego od teraz. Zacznę od
              twojego oryginalnego postu. Nic tylko sama miłość!
              • szfedka Re: Nie rozumiem 19.05.06, 20:19
                Nie szastam tym słowem na lewo i prawo. Nie kocham kazdego ale lubie ludzi ale
                jak ktos depcze mi po palcach to oddaje.
                Z kolei ty mowisz ze jestes katolikiem ale nie postepujesz jak katolik. Jestes
                hipokryta po prostu. To z kolei mnie nie dziwi bo wiekszosc katolikow to
                hipokryci. Co innego mowia co innego robia.
                • swiatlo Re: Nie rozumiem 19.05.06, 20:27
                  Czym według ciebie się różni katolik od nie-katolika? Że katolik to z innej
                  krwi i skóry niż nie-katolik?
                  • szfedka Re: Nie rozumiem 19.05.06, 20:39
                    czemu sie pytasz, chyba ty powinienes wiedziec to lepiej niz ja.
                    Rozumienie jest przeciez poza moim zasiegiem.
                    W koncu po cos latacie co niedziela do kosciola. czy nie po to aby byc dobrym
                    czlowiekiem, kochac blizniego swego itp? A potem jak juz umrzecie dostac
                    nagrode i wstapic do nieba?
                    dzis chyba plusow nie zarobiles swiatlo.
                    Smazyc sie w piekle bedziesz.
                    • ro-bert Re: Nie rozumiem 19.05.06, 20:41
                      Pijesz czy palisz? No i przede wszystkim CO? Efekt niezly :)
                      • szfedka Re: Nie rozumiem 19.05.06, 20:46
                        No wiesz staram sie zawsze rozmawiac w tym jezyku ktory moi rozmocy rozumieja.
                    • bird_man2 Mario - link o Ruandzie 19.05.06, 20:43
                      Mario,
                      masz tu prosty link do Wikipedii na ltora sie tak chetnie powolujesz

                      de.wikipedia.org/wiki/Ruanda
                      oni tam pisza bardzo niewiele i ostroznie bo sie tego ukryc nie dalo, pogogluj
                      sobie i poszukaj sobie w internecie jaka byla oficjalna reakcja Watykanu na te
                      fakty, zarzuty i procesy (bo i takie byly - nawet w Belgii)
                      nie chce mi sie pozbawiac cie naiwnych zludzen..
                      pozdrawiam
                      ptak
                      • maria421 Re: Mario - link o Ruandzie 19.05.06, 21:17
                        odpowiedz wyzej, zeby nie rozbijac tematu.
                    • swiatlo Re: Nie rozumiem 19.05.06, 20:55
                      szfedka napisała:

                      > Smazyc sie w piekle bedziesz.

                      Wciąż jednak mam nadzieję na czyściec.
                  • bird_man2 Re: Nie rozumiem-Swiatlo 19.05.06, 21:12
                    swiatlo napisał:

                    > Czym według ciebie się różni katolik od nie-katolika? Że katolik to z innej
                    > krwi i skóry niż nie-katolik?
                    **************************************
                    katolika od nie-katolika rozni dokladnie to samo co "zaprzysieglego cywila" od
                    czlowieka uwielbiajacego wojsko/policje i inne mundury..
                    Tzn. "zaprzysiegly cywil" (czytaj : osoba nie cierpiaca "sluzby" i "sluzacych")
                    wie, ze sobie potrafi poradzic w zyciu bez dostawania rozkazow i nakazow
                    z "gory" chociaz zdaje sobie sprawe z tego, ze to wymaga wiekszego wysilku
                    (intelektualnego rowniez). Wojskowy, policjant, urzednik panstwowy i
                    inny "mundurowy" jest "umyslowa sierota" zagubiona w zyciu, niepewny swojej
                    wartosci (lub przekonany, ze nic nie jest wart) i potrzebujacy kogos kto mu
                    zawsze wskaze wlasciwa droge i powie co ma robic..
                    Ot i cala roznica..
                    pozdrawiam
                    ptak
                    • szfedka Re: Nie rozumiem-Swiatlo 19.05.06, 21:46
                      Dzieki Ci ptaszku, bardzo trafne.
                      Jako ze przez forumowego "psychoanalityka" zakwalifikowana zostalam ze nie
                      potrafie rozumiec oglaszam wszem i wobec ze zaczynam wierzyc.
                      Jutro zglosze sie do KK aby sie ochrzcic a na ojca chrzestnego swiatlo wezme.
                      Hahaha i on nie moze odmowic hahaha
                      • ro-bert Re: Nie rozumiem-Swiatlo 19.05.06, 21:53
                        szfedka napisała:

                        > Jako ze przez forumowego "psychoanalityka" zakwalifikowana zostalam ze nie
                        > potrafie rozumiec oglaszam wszem i wobec ze zaczynam wierzyc.

                        Z "forumowym psychoanalitykiem" popierdolilo Ci sie zupelnie. Proponuje,
                        przestan brac, cokolwiek by to nie bylo:)

                        Przy czym z braku argumentow, tlumaczenie calkiem niezle !

                        Produkuj dalej!


                        A jak bedziesz juz w tej Bydzi, to zamow sobie w moim imieniu podwojna
                        porcje :))) Wiesz czego ;)
                        • szfedka Re: Nie rozumiem-Swiatlo 19.05.06, 22:11
                          ro-bert napisał:

                          > szfedka napisała:
                          >
                          > > Jako ze przez forumowego "psychoanalityka" zakwalifikowana zostalam ze ni
                          > e
                          > > potrafie rozumiec oglaszam wszem i wobec ze zaczynam wierzyc.
                          >
                          > Z "forumowym psychoanalitykiem" popierdolilo Ci sie zupelnie. Proponuje,
                          > przestan brac, cokolwiek by to nie bylo:)
                          >

                          Wziales to do siebie robciu?
                          Jakim sposobem?

                          Proponuje zaczac brac i nie brac do siebie wszystkiego albo zostac w podziemiu
                          na zawsze.
                          • ro-bert Re: Nie rozumiem-Swiatlo 19.05.06, 22:38
                            szfedka napisała:

                            > ro-bert napisał:
                            >
                            >
                            > Wziales to do siebie robciu?
                            > Jakim sposobem?

                            A skadze znowu szwedziuniu?!


                            > Proponuje zaczac brac i nie brac do siebie wszystkiego albo zostac w
                            >podziemiu na zawsze.

                            Proponuje przed dawaniem dobrych rad najpierw zastosowac je w najblizszym
                            otoczeniu :)

                            Czyzbym az tak dotknal Ciebie tym zamowieniem podwojnej porcji?! Przepraszam,
                            zamow potrojna!
                            • szfedka Re: Nie rozumiem-Swiatlo 19.05.06, 22:44
                              Rozumiem ze zonka nadal cierpi na migrene.
                              • swiatlo Re: Nie rozumiem-Swiatlo 19.05.06, 22:47
                                szfedka napisała:

                                > Rozumiem ze zonka nadal cierpi na migrene.

                                W naszym wieku to już to nie ma znaczenia czy żona ma migrenę... :))
                                • szfedka Re: Nie rozumiem-Swiatlo 19.05.06, 23:25
                                  Wierze hahaha
                                  • kan_z_oz Szwedziu 20.05.06, 06:20
                                    Jest mi przykro, ze jestes 'w dolku' ale jeszcze bardziej, ze nie uslyszalas
                                    zwyklego i normalnego - Twoja droga jest tak samo wazna jak ta JP2. Nie musisz
                                    sie porywnywac z nim ani z zadna inna osoba. Chierarchia i ocena wedlug jej
                                    kryteriow ludzkiego istnienia jest bardzo plytka. Na koniec dnia; pieniadze,
                                    wladze, zone, zaszczyty - wszystko to mozna stracic i liczy sie tylko, to kim
                                    jestesmy bez tych dodatkow.
                                    Cala wiedza jest w Twoim wnetrzu. Nie szukaj potwierdzenia na zewnatrz bo go
                                    tam nie znajdziesz.

                                    Pozdrawiam Ciebie i Forumowiczow
                                    Kan
                                    • szfedka Kan 20.05.06, 07:32
                                      Dzieki Ci Kan, nie musi byc Ci przykro bo nie jestem w dołku.
                                      Nie porownuje sie z nikim i nigdzie nie szukam potwierdzenia. Wogole niczego
                                      nie szukam. Czy trzeba byc szukajacym aby zadac pytanie na temat wiary?
                                      Jako ze do niewierzacych naleze od dziecka to zdazylam sie przyzwyczaic ze
                                      katolicy wylewaja pomyje jezeli kwestionuje sie coskolwiek z kosciolem
                                      wspolnego.

                                      Pozdrawiam tez.
                                      • maria421 Re: Kan 20.05.06, 08:25
                                        szfedka napisała:

                                        > Jako ze do niewierzacych naleze od dziecka to zdazylam sie przyzwyczaic ze
                                        > katolicy wylewaja pomyje jezeli kwestionuje sie coskolwiek z kosciolem
                                        > wspolnego.

                                        Szwedziu, daruj sobie z tymi pomyjami. Twoj post otwierajacy watek tez nie jest
                                        wzorem tolerancji i kultury.
                                        • szfedka Re: Kan 20.05.06, 09:13
                                          Nie o Tobie myslalam Mario wiec daruj sobie.
                                          Jak nalezaloby napisac aby byc wzorem tolerancji?
                                          Jezeli cos kwestionuje to oczywiscie ze nie mam dla tego tolerancji prawda?
                                      • tos.ka szfedka 20.05.06, 11:27
                                        wybacz, ale to TY i in. wylewaja pomyje.
                                        i to zupelnie bezinteresownie. z jakiejs dziewnej potrzeby ducha. (??? moze
                                        jednak potrzeba ducha???? moze warto sie zastanowic???;P))))

                                        ze strony marii i tez in. jest jedynie obrona przed pomyjami.
                                        to wszystko.
                                        moze bys (Ty i in.) sie tak nad tym tak zastanowila?
                                        • szfedka toska 20.05.06, 12:02
                                          Nad czym mam sie zastanowic? Czy zadanie pytania co za wzor jest papiez dla
                                          prostego czlowieka to wylewanie pomyj? I niby dlaczego Maria mialaby sie przed
                                          tym bronic? Czy to pytanie zwiazane bylo z osoba Marii? Akurat co do osoby
                                          Marii to jestem pewna ze gdy mowi ze papiez jest dla niej wzorem to mowi prawde.
                                          Wiekszosc jednak powiela tylko slowa ktore gdzies tam slyszeli.
                                          To jest hipokryzja, nic innego.
                                          • kan_z_oz Szwedziu 20.05.06, 16:41
                                            Szwedka napisala: Dzieki Ci Kan, nie musi byc Ci przykro bo nie jestem w dołku.
                                            Nie porownuje sie z nikim i nigdzie nie szukam potwierdzenia. Wogole niczego
                                            nie szukam. Czy trzeba byc szukajacym aby zadac pytanie na temat wiary?
                                            Jako ze do niewierzacych naleze od dziecka to zdazylam sie przyzwyczaic ze
                                            katolicy wylewaja pomyje jezeli kwestionuje sie coskolwiek z kosciolem
                                            wspolnego.

                                            Sorry Szwedziu - nie chcialabym wchodzic w bezowocna dyskusje ale; Jesli
                                            zadajesz pytanie to szukasz. Mozesz nazwac to szukaniem odpowiedzi.
                                            Jesli jestes w stanie odrzucic, ze Twoje pytanie nie jest spowodowane tylko
                                            Twoim rozdrazniem, to jest to szukanie.
                                            Szukanie moze byc bardzo drazliwym okresem czasu. Pytania moga byc bolesne dla
                                            pytajacego i pytanych. Frustracja i rozdraznienie sa najczesciej spotykanymi
                                            objawami. Jest to czescia procesu.

                                            Odpowiedz wciaz pozostaje taka sama - chociaz postaram sie wyjasnic z innego
                                            konca.
                                            JP2 byl wazna postacia dla wielu ludzi. Kazda z tych osob moglaby Ci pewnie
                                            przedstawic swoje powody i moga one wydawac Ci sie zupelnie nieracjonalne.
                                            Nie sadze aby istnialo jedno wyjasnienie jego oddzialywania na ludzi inne niz
                                            to, ze mial osobowosc.
                                            Posiadanie osobowosci zazwyczaj pociaga za soba to, ze osoba jest kochana lub
                                            krytykowana. Silna osobowosc przyciaga ekstremalne emocje bo zmusza do
                                            zastanowienia sie.
                                            Mysle, ze jest to bardzo luzno zwiazane z sama osoba JP2. My sami produkujemy
                                            te emocje, gdy jestesmy zmuszeni do naglego myslenia, bo wypycha nas to poza
                                            sfere komfortu.
                                            Potraktuj to co pisze troche glebiej.

                                            Fakt, ze czesc ludzi uwaza JP2 za swietego a czesc za niewypal - nie ma zadnego
                                            znaczenia. Oznacza to tylko, ze u niektorych trafil w czuly punkt i za to jest
                                            podziwiany a u innych trafil w bolesne miejsca - i za to jest nienawidzony.

                                            Nie jest to krytyka. Pomysl tylko co Cie ruszylo, bo to jest miejsce, ktore
                                            bedzie wracalo przy innych okazjach. Tak to dziala.

                                            Kan
                                            • bird_man2 Re: Szwedziu 20.05.06, 17:32
                                              kan_z_oz napisała:

                                              > Fakt, ze czesc ludzi uwaza JP2 za swietego a czesc za niewypal - nie ma
                                              zadnego znaczenia. Oznacza to tylko, ze u niektorych trafil w czuly punkt i za
                                              to jest podziwiany a u innych trafil w bolesne miejsca - i za to jest
                                              nienawidzony.
                                              *************************************
                                              Kanie,
                                              to znaczy, ze jezeli buddysta, muzulman czy nawet protestant (a co z
                                              aborygenami, eskimosami czy papuasami ?) uwaza JP2 za "niewypal"
                                              to znaczy ze on ich trafil "w bolesne miejsce" ?
                                              To znaczy, ze jezeli ja go uwazam za "niewypal" to znaczy ze on mnie trafil np.
                                              w jaja???
                                              Zapewniam cie.. nie dalbym mus sie trafic.. jestem mlodszy, sprawniejszy i
                                              zreczniejszy..
                                              ja rozumiem i akceptuje ze na ciebie "laska Boska spadla z nieba - ot tak po
                                              prostu sama z siebie" .. ja to nawet akceptuje..
                                              niestety na mnie z nieba to najczesciej spada deszcz, a czasami to jakis ptak
                                              mnie osra.. i to wszystko
                                              tym sie jak widac rowniez roznimy..
                                              ptak
                                              PS. wcale JP2 nie nienawidze.. miedzy nienawiscia a pogarda jest wielka
                                              roznica..
                                              ale skad ty to mozesz wiedziec
                                            • szfedka Re: Szwedziu 20.05.06, 17:45
                                              Przyznam sie Kanie, moje pytanie bylo spowodowane rozdraznieniem a nie
                                              szukaniem. Mam polskie kanaly telewizyjne i teraz przed przyjazdem Benedykta
                                              histeria sie nasilila. Ciagle kosciol, papiez itp. I te wywiady nawet z
                                              dziecmi "dlaczego kochamy naszego papieza". I malolaty w wieku od 8 do 12
                                              gadajacy o papiezu jako wzor dla kazdego czlowieka. I jedno po drugim ten sam
                                              tekst, jak katarynka. Sorry Kan, nie wierze ze ktorekolwiek z tych dzieci moze
                                              uzasadnic cokolwiek z tego co powiedzialy. Pranie mozgow i fanatyzm.
                                              Jasne, papiez byl wazna postacia dla wielu osob ale wiekszosc napewno nie
                                              potrafilaby przedstawic swoje powody. Powod dla wiekszosci jest tylko jeden: to
                                              byl POLAK. Don znakomicie ta histerie juz wytlumaczyl.
                                              Dlaczego Polacy cholubili Malysza? Czy dlatego ze skakal dobrze? Nie, dlatego
                                              ze skakal dobrze i jest Polakiem.
                                              Szanuje ludzi ktorzy wierza ale nie lubie fanatyzmu, bezmyslnosci.
                                              Kan, ja nie odrzucilam wiary, ja po prostu nigdy wiary nie mialam. Ale nie
                                              powiem z ciekawosci to i nawet do kosciola chodzilam. Nawet tu w Szwecji ale
                                              stwierdzilam ze rozne panienki chodza tam aby swoje futra lisie z Polski
                                              pokazac bo na ulicy to by zbukami obrzucone zostaly.
                                              • maria421 Re: Szwedziu 20.05.06, 20:06
                                                szfedka napisała:

                                                > Przyznam sie Kanie, moje pytanie bylo spowodowane rozdraznieniem a nie
                                                > szukaniem. Mam polskie kanaly telewizyjne i teraz przed przyjazdem Benedykta
                                                > histeria sie nasilila. Ciagle kosciol, papiez itp. I te wywiady nawet z
                                                > dziecmi "dlaczego kochamy naszego papieza". I malolaty w wieku od 8 do 12
                                                > gadajacy o papiezu jako wzor dla kazdego czlowieka. I jedno po drugim ten sam
                                                > tekst, jak katarynka. Sorry Kan, nie wierze ze ktorekolwiek z tych dzieci
                                                moze
                                                > uzasadnic cokolwiek z tego co powiedzialy. Pranie mozgow i fanatyzm.
                                                > Jasne, papiez byl wazna postacia dla wielu osob ale wiekszosc napewno nie
                                                > potrafilaby przedstawic swoje powody. Powod dla wiekszosci jest tylko jeden:
                                                to
                                                >
                                                > byl POLAK. Don znakomicie ta histerie juz wytlumaczyl.

                                                No i nie trzeba bylo tak od razu pisac? :-)
                                                Ja od razu przyznalabym Ci racje i obyloby sie bez dalszych dyskusji:)
                                                • szfedka Mario 21.05.06, 00:12
                                                  maria421 napisała:

                                                  > No i nie trzeba bylo tak od razu pisac? :-)
                                                  > Ja od razu przyznalabym Ci racje i obyloby sie bez dalszych dyskusji:)

                                                  Mario, w koncu po dyskusje ludziska tu przychodzą.
                                                  I dlatego rzucają kamieniami jak im się nudzi. Co bym wczoraj wieczorem robiła?
                                                  • kan_z_oz Re: Mario/Szwedka 21.05.06, 05:06
                                                    No mowilam przeciez, ze potrzebujesz sie przytulic. Nastepnym razem tul sie od
                                                    razu zanim zaczniemy siekac. Marysie tez przylute, zeby miala sile na szpitale.

                                                    Kan
                                                  • maria421 Re: Mario/Szwedka 21.05.06, 11:41
                                                    kan_z_oz napisała:

                                                    > No mowilam przeciez, ze potrzebujesz sie przytulic. Nastepnym razem tul sie
                                                    od
                                                    > razu zanim zaczniemy siekac. Marysie tez przylute, zeby miala sile na
                                                    szpitale.
                                                    >
                                                    > Kan

                                                    O jak to milo:-)
                                                    Na dodatek jeszcze corcia mi sie pochorowala- nie wiem, czy to przeziebienie,
                                                    czy alergia, ma caly nos zawalony i gardlo rowniez.

                                                  • kan_z_oz Re: Mario/Szwedka 21.05.06, 13:36
                                                    > O jak to milo:-)
                                                    > Na dodatek jeszcze corcia mi sie pochorowala- nie wiem, czy to przeziebienie,
                                                    > czy alergia, ma caly nos zawalony i gardlo rowniez.

                                                    ODP: Dbaj o siebie i o nich Marysiu - trzymaj sie.

                                                    Zignoruj temat Marka - moze poczekac nastepne dziesiat lat, nic mu sie nie
                                                    stalo do tej pory.

                                                    Pozdrawiam Cie serdecznie i zycze szybkiego powrotu do zdrowia Twoim bliskim.

                                                    Kan
                                              • aka10 Re: Szwedziu 21.05.06, 21:40
                                                szfedka napisała:

                                                > Przyznam sie Kanie, moje pytanie bylo spowodowane rozdraznieniem a nie
                                                > szukaniem. Mam polskie kanaly telewizyjne i teraz przed przyjazdem Benedykta
                                                > histeria sie nasilila. Ciagle kosciol, papiez itp. I te wywiady nawet z
                                                > dziecmi "dlaczego kochamy naszego papieza". I malolaty w wieku od 8 do 12
                                                > gadajacy o papiezu jako wzor dla kazdego czlowieka. I jedno po drugim ten sam
                                                > tekst, jak katarynka. Sorry Kan, nie wierze ze ktorekolwiek z tych dzieci
                                                moze
                                                > uzasadnic cokolwiek z tego co powiedzialy. Pranie mozgow i fanatyzm.
                                                > Jasne, papiez byl wazna postacia dla wielu osob ale wiekszosc napewno nie
                                                > potrafilaby przedstawic swoje powody. Powod dla wiekszosci jest tylko jeden:
                                                to
                                                >
                                                > byl POLAK. Don znakomicie ta histerie juz wytlumaczyl.
                                                > Dlaczego Polacy cholubili Malysza? Czy dlatego ze skakal dobrze? Nie, dlatego
                                                > ze skakal dobrze i jest Polakiem.
                                                > Szanuje ludzi ktorzy wierza ale nie lubie fanatyzmu, bezmyslnosci.
                                                > Kan, ja nie odrzucilam wiary, ja po prostu nigdy wiary nie mialam. Ale nie
                                                > powiem z ciekawosci to i nawet do kosciola chodzilam. Nawet tu w Szwecji ale
                                                > stwierdzilam ze rozne panienki chodza tam aby swoje futra lisie z Polski
                                                > pokazac bo na ulicy to by zbukami obrzucone zostaly.

                                                Piekna wypowiedz,Szfedziu.Pod tym ostatnim,to sie rekami i nogami podpisuje.
                                                Pozdrawiam.
                                                • don2 Re: Szwedziu 21.05.06, 21:46
                                                  Sa jeszcze takie co chodza w lisach? Pamietam w 70-tych,to rozne przyjezdzaly i
                                                  obowiazkowo mialy lisa.Jedne mialy srebrnego lisa a inne syfilisa.
                                            • don2 Re: Kanie 20.05.06, 23:22
                                              Fakt, ze czesc ludzi uwaza JP2 za swietego a czesc za niewypal - nie ma zadnego
                                              znaczenia. Oznacza to tylko, ze u niektorych trafil w czuly punkt i za to jest
                                              podziwiany a u innych trafil w bolesne miejsca - i za to jest nienawidzony.

                                              A jak ja zawsze bylem obojetny wobec JP2.Ani mnie grzal ani ziebil -i w co
                                              mnie trafil?
                                              • kan_z_oz Re: Kanie 21.05.06, 05:11
                                                Donie mnie tez w nic nie trafil. Przyklad jest od skrajnosci do skrajnosci.
                                                Pomiedzy masz miejsce na wszystkie inne mozliwosci. Twoje i Ptaka.
                                                Opisalam uzywajac niezbyt fortunego porownania gdzyz malo co w zyciu jest tylko
                                                czarne lub tylko biale. Zwrocil mi tez na to uwage Ptak.
                                                Sorry za bycie nieprecyzyjna - ale juz tak mam, ze nalezy mnie ciagle
                                                mobilizowac bym wyslawiala sie precyzyjniej.

                                                Masz racje w tym ukadzadzie i Ptak tez.

                                                Kan
    • tos.ka ladny wywiad i chyba tu pasuje 27.05.06, 11:13
      serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34314,3374941.html

      - Karol Wojtyła złożył modlitwę przebłagalną i przeprosiny pod Ścianą Płaczu w
      Jerozolimie i to był dużo właściwszy adres. Za Kościół katolicki przepraszał
      papież, wszystko jedno jakiej narodowości. Ubolewam, że wcześniej nie zrobił
      tego Pius XII, Jan XXIII, skądinąd wybitny człowiek, Paweł VI. Wszyscy
      milczeli. Dopiero Polak to zrobił w Jerozolimie. Notabene, Paweł VI był w
      Izraelu i tego też nie zrobił.

      i jeszcze bardzo ladne zdanie:

      - Nie, to mnie nie uderza dlatego, że jeśli się jest myślącym chrześcijaninem,
      to człowiek powinien zaczynać od własnych przewin, a nie cudzych. Czyli katolik
      powinien oceniać zaniedbania czy przewinienia katolików, protestant -
      protestantów, Żyd - Żydów.
      • tos.ka Re: ladny wywiad i chyba tu pasuje 28.05.06, 10:25
        wiadomosci.onet.pl/pielgrzymka/0,0,1330243,item.html

        Tymczasem we włoskim "Corriere della Sera" sławny watykanista oraz współautor
        wywiadów z papieżami "Przekroczyć próg nadziei" oraz "Raportu o stanie wiary"
        Vittorio Messori powraca do słów wypowiedzianych przez Benedykta XVI w
        warszawskiej katedrze.

        Wedle niego zdanie o powstrzymywaniu się od krytyki przeszłych pokoleń dotyczy
        tylko i wyłącznie kwestii dawnych przewin Kościoła, za które przepraszał Jan
        Paweł II podczas wielkiego potu roku 2000 (a nie współczesnych rozliczeń czy
        lustracji księży). Messori szczegółowo przypomina, w jaki sposób kardynał
        Ratzinger wówczas dystansował się od tego gestu Jana Pawła. Fakt, iż to właśnie
        prefekt Kongregacji ds. Nauki Wiary osobiście poprowadził ówczesną liturgię
        wielkopostną był dla Messoriego "swego rodzaju gwarancją, że niemiecki rygor
        będzie strzegł i mitygował szczodrą słowiańską uczuciowość"

        Zdaniem włoskiego watykanisty łatwo było przewidzieć, iż papież Benedykt
        powróci do sprawy "zbyt szerokich przeprosin", ale zaskakujące, że uczynił to w
        Warszawie, wobec duchowieństwa kraju, z którego wywiódł się poprzednik.

        "Być może także i to świadczy o przejrzystości i szczerości człowieka, który
        właśnie w Polsce chciał otwarcie przypomnieć najważniejszy zakres swego sporu z
        polskim papieżem, z którym wiązało go ćwierć wieku zgodnej i owocnej
        współpracy" - pisze Messori.
        • kan_z_oz Re: ladny wywiad i chyba tu pasuje 28.05.06, 11:17
          Tos.ka to poczatek do dlugiej dyskusji;

          Mowilam juz kilka razy, powtorze jeszcze raz; dla mnie osobiscie JP2
          przepraszajac za winy KK, przyznal, ze KK popelnil bledy w przeszlosci wobec
          ludzkosci. Nie wiem kto z tego faktu byl zadowolony, a kto nie; zamach na Niego
          stawia wiele pytan.

          Jak widac; obecnie chcialoby sie powrocic do czasow, gdy autorytet KK nie byl
          podwarzany.

          Osobiscie nie wiem czego KK oczekuje od ludzi; zbiorowej amnezji?

          Kan
          • don2 Re: ladny wywiad i chyba tu pasuje 28.05.06, 11:22
            ludzkosci. Nie wiem kto z tego faktu byl zadowolony, a kto nie; zamach na Niego
            stawia wiele pytan.

            Jednym z tych pytan jest: co ma piernik do wiatraka ?
          • maria421 Re: ladny wywiad i chyba tu pasuje 28.05.06, 11:53
            Kanie, powtarzam to, co juz Ci pisalam, pewne rzeczy sa tak proste, ze nie
            wymagaja tlumaczenia ich poprzez teorie spiskowe.

            Zamach na JP II mial miejsce 13 maja 1981, jego przeprosiny tu i tam mialy
            miejsce pozniej.

            Tylko, prosze, nie mow, ze dlatego przepraszal, ze byl postrzelony:-)

            A przechodzac do pytania co Ratzinger mial na mysli, to uwazam ze mial na mysli
            to samo , co w czasie spotkania z muzulmanami w Kolonii w ubieglym roku- tzn.
            ze inni TEZ powinni rozliczyc sie z wlasna historia, bo TEZ maja powody do
            tego, aby za nia przepraszac.
            • kan_z_oz Re: ladny wywiad i chyba tu pasuje 29.05.06, 03:31
              Maria napisala; Zamach na JP II mial miejsce 13 maja 1981, jego przeprosiny tu
              i tam mialy miejsce pozniej.

              ODP: Mario piszesz jakbys siedziala u boku JP2 od poczatku do konca.
              To, ze zostal postrzelony, po czym przepraszal ma sie do siebie nijak - z
              mojego punktu widzenia.
              Faktem jest, ze do tej pory zaden ksiadz, biskup czy papiez nie byli
              postrzeleni we Wloszech - JP2 byl wyjatkiem. Co myslal i o czym mowil przed
              postrzeleniem - tego nie wiem ani ja ani Ty.
              Teorie spiskowe tez mi nie leza, chociaz akurat w przypadku instytucji KK, jest
              to najbardziej prawdopodobne miejsce gdzie sie jej nalezaloby spodziewac - moja
              opinia.

              Odnosnie wizyty obecnego papieza w Polsce.
              Dla mnie osobiscie mozna sobie darowac cale rozliczanie sie z historia. Dobrym
              punktem na poczatek byloby wiec pelne tresci wystapienie papieza.
              Niestety w Jego wystapieniu nie zauwazylam zadnej tresci; standartowe trawajmy,
              ufajmy, badzmy - dziennikarze komentujacy dla GW niewiele tez z tego 'zlapali'.
              Puste slowa - i tak od stuleci.

              Kan

              • maria421 Re: ladny wywiad i chyba tu pasuje 29.05.06, 08:05
                Kanie, Twoja poprzednia wypowiedz sformulowalas tak, jakbys pprzypuszczala, ze
                zamach na JPII mogl byc dzielem tych, ktorzy nie byli zadowoleni z papieskich
                przeprosin.
                Tymczasem miedzy jego przeprosinami a zamachem na niego, nie ma najmniejszego
                zwiazku.
                Fakt, JP II byl pierwszym i jedynym papiezem do ktorego strzelano. Byl tez
                pierwszym i jedynym papiezem pochodzacym z komunistycznego kraju w czasie
                trwania zimnej wojny, byl dla komunistow zagrozeniem, ktore chciano usunac.

                Co do wystapienia Benedykta XVII w Oswiecimu- jedynego jakie ogladalam, to
                wybacz, Kanie, ale to raczej Twoja recenzja jest standartowa krytyka, rownie
                dobrze moglabyc ocenic jego wypowiedz nie sluchajac jej.

                Uwazam, ze ta konkretnie wypowiedz papieza byla doskonala. Ani slowa za malo,
                ani za duzo, chcialoby sie powiedziec- typowy Ratzinger.

                Oczywiscie nie spodziewalam sie, ze padnie na ziemie i zacznie teatralnie szaty
                na sobie drzec:)
                • ewa553 mysle 29.05.06, 08:55
                  ze trzeba miec spora dawke zlej woli, aby negatywnie oceniac odwiedziny
                  Benedykta w Polsce, a szczegolnie w Auschwitz. Dlugo bede miala w pamieci jego
                  samotna droge do Muru. Robil na mnie wrazenie, jakby niosl na barkach caly
                  ciezar przeszlosci. Ta wizyta okazal duzo dobrej woli, bo nie musial tego wcale
                  podjac. Stawil sie temu jednak i to dla mnie mowi wiecej niz dziesiatki slow.
                  • maria421 Re: mysle 29.05.06, 10:36
                    ewa553 napisała:

                    > ze trzeba miec spora dawke zlej woli, aby negatywnie oceniac odwiedziny
                    > Benedykta w Polsce, a szczegolnie w Auschwitz. Dlugo bede miala w pamieci
                    jego
                    > samotna droge do Muru. Robil na mnie wrazenie, jakby niosl na barkach caly
                    > ciezar przeszlosci.

                    Bardzo ladnie to ujelas.

                    Ta wizyta okazal duzo dobrej woli, bo nie musial tego wcale
                    >
                    > podjac. Stawil sie temu jednak i to dla mnie mowi wiecej niz dziesiatki slow.

                    No bo wlasnie- co mozna powiedziec w takim miejscu jak Oswiecim, ktore
                    doslownie odbiera mowe?
    • prawdziwystarywiarus Mario, ja też nie rozumiem 29.05.06, 15:48
      Mario, skoro Karol Wojtyła, papież, był lub jest źródlem duchowej siły, to czy wystąpiły - przed, po i
      podczas pontyfikatu - jakiekolwiek statystycznie znaczące różnice w przestrzeganiu przez Polakow
      przykazań VI-X?

      Bo ja, choć patrzylem pilnie, to nie zauważylem jakoś, by pod wplywem wyboru polskiego papieża lub
      w ciągu jego pontyfikatu spadła w Polsce choć o pół promila incydencja mówienia fałszywego
      świadectwa przeciw bliżniemu swemu, cudzołóstwa lub pożądania rzeczy, bądź żony, bliźniego swego.

      Więcej, zaryzykowałbym twierdzenie, źe pontyfikat JPII przeszedł dla Polaków zasadniczo
      niedostrzeżony, poniewaź nie da się dojrzeć gołym okiem absolutnie żadnej zmiany - znakomita
      wiekszość Polaków, nominalnie katolików, ma chrześcijańską naukę moralną i autorytet Kościoła tam
      gdzie zawsze je miała, ciągle na tej samej głębokości. Jak we wszystkim, tak i w dziedzinie moralności
      rodacy nasi, jak zawsze, wszystko wiedzą lepiej, a i teologii też nie będzie ich tam żaden JP II ani B XVI
      uczył.
      • ewa553 podziwiam Stary Wiarusie 29.05.06, 16:00
        Twoja moznosc objecia golym okiem calego narodu i to w szczegolach!
        Domyslam sie, ze na podstawie tego przenikliwego spojrzenia zalozyles
        statystyke pt.: pontyfikat JP2 a moralnosc w Polsce?
        • don2 Re: podziwiam Stary Wiarusie 29.05.06, 16:39
          Bo ja, choć patrzylem pilnie, to nie zauważylem jakoś, by pod wplywem wyboru
          polskiego papieża lub
          w ciągu jego pontyfikatu spadła w Polsce choć o pół promila incydencja mówienia
          fałszywego
          świadectwa przeciw bliżniemu swemu, cudzołóstwa lub pożądania rzeczy, bądź
          żony, bliźniego swego.

          Pontyfikat nie mozna porownywac z wyborem nowego sekretarza KC. Oczywiscie po
          wyborach nowego sekretarza ,to co mialo spasc spadalo to co mialo wisiec wisialo
          a to co mialo utonac utonelo !!
      • maria421 Wiarusie, ja tez nie rozumiem 29.05.06, 16:50
        do ktorych moich slow odnosisz Twoja wypowiedz, bo, choc mieszkam blizej
        Polski , nigdy nawet nie pokusilam sie o badania nad wplywem pontyfikatu JP II
        na odsetek Polakow przestrzegajacych przykazania:-)

        • kan_z_oz Wycofuje sie z tej 30.05.06, 04:56
          bezsensownej rozmowy.
          Nie lubie gdy ktos wklada mi swoje wlasne slowa do ust a swoje wlasne mysli do
          mojej glowy.

          Jesli mowie, ze Jego przemowienia nie odniosly na mnie wiekszego wrazenia - to
          NIE odniosly i kropka. Dociekania w sprawie, ze to stwierdzenie musi oznaczac
          krytyke Jego pontyfikatu, osoby i wizyty sa BEZPODSTAWNE. Nie krytykuje nic -
          zauwazam; podobalo mi sie lub nie. Ta wizyta odniosla male wrazenie na mojej
          osobie i z calym szacunkiem internet jest do tego zeby kazdy wypowiedzial swoje
          zdanie.
          Jesli wiec komus sie podobalo - niech napisze dlaczego i co, oraz pozostawi w
          spokoju tych, ktorym tym razem przeszlo kolo nosa.
          Slow uzywal wlasciwych; wiara, nadzieja , milosc ale nie bylo poza tym zadnej
          wiecej tresci. Moze wystarczylo ludziom w RP? nie wiem - ja potrzebuje wiecej.

          Przyjmuje tok rozumowania Prawdziwego Wiarusa; jesli ta wizyta miala tak
          ogromne znaczenie - to bedzie to widoczne w zachowaniu Polakow w Polsce w ciagu
          nastepnych miesiecy.

          Serdecznie zycze Polakom tych zmian jak rowniez papiezowi aby spowodowal te
          zmiany - tak wiec poczekam.
          Reszta to bicie piany.

          Kan
    • ewa553 z forum Judaica 30.05.06, 08:23
      Pozwalam sobie skopiowac komentarz jednego z forumowiczow:

      Ale co do wizyty papieża w Auschwitz utwierdziłem się, po lekturze wielu
      komentarzy w swoich wcześniejszych przypuszczeniach, że w jakimś sensie był na
      z góry straconej pozycji przed tą wizytą.
      Cokolwiek by nie zrobił i cokolwiek by nie powiedział i tak byłoby to nie to...
      Przede wszystkim dlatego, że z "TYM" nie da się nic zrobić tak do końca, żadne
      słowa i żadne gesty nie wystarczą. Poza tym było tak wiele różnych oczekiwań, że
      zaroiło się od dzielących włos na czworo analiz, komentarzy i opinii:
      "pomodlił się w celi M.Kolbe a nie pomodlił się przy krematorium", "najpierw
      udzielił głosu Romom, a Żydom w dalszej kolejności"....
      Nawet gdyby papież dokonał tam rytualnego samospalenia też znaleźli by się
      tacy, którym czegoś by zabrakło....
      Dlatego bardzo podoba mi się cytowany w tym wątku komentarz, który zwraca uwagę
      na "sprawy ważniejsze"...
      • maria421 Re: z forum Judaica 30.05.06, 08:31
        ewa553 napisała:

        > Pozwalam sobie skopiowac komentarz jednego z forumowiczow:
        >
        > Ale co do wizyty papieża w Auschwitz utwierdziłem się, po lekturze wielu
        > komentarzy w swoich wcześniejszych przypuszczeniach, że w jakimś sensie był
        na
        > z góry straconej pozycji przed tą wizytą.
        > Cokolwiek by nie zrobił i cokolwiek by nie powiedział i tak byłoby to nie
        to...
        > Przede wszystkim dlatego, że z "TYM" nie da się nic zrobić tak do końca,
        żadne
        > słowa i żadne gesty nie wystarczą. Poza tym było tak wiele różnych oczekiwań,
        ż
        > e
        > zaroiło się od dzielących włos na czworo analiz, komentarzy i opinii:
        > "pomodlił się w celi M.Kolbe a nie pomodlił się przy krematorium", "najpierw
        > udzielił głosu Romom, a Żydom w dalszej kolejności"....
        > Nawet gdyby papież dokonał tam rytualnego samospalenia też znaleźli by się
        > tacy, którym czegoś by zabrakło....
        > Dlatego bardzo podoba mi się cytowany w tym wątku komentarz, który zwraca
        uwagę
        >
        > na "sprawy ważniejsze"...
        >
        Dokladnie! Nic dodac nic ujac.
    • tos.ka Re: Nie rozumiem 14.06.06, 17:54
      serwisy.gazeta.pl/swiat/1,34174,3416860.html
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka