szfedka 10.07.06, 09:32 jak i sezon mundial zakonczony zaczelo padac po okresie ukropowym a mnie glowa boli jakbym kaca miala niezasluzenie wielce bo tylko jedno malusie piwko w sobote wypilam wiec za co siem pytam? Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
szfedka Re: temat ogorkowy... 10.07.06, 09:40 a teraz nawet czkawki dostalam paranoja chyba ktos mi zle zyczy za co? Odpowiedz Link
jutka1 Re: temat ogorkowy... 10.07.06, 09:51 Akurat myslisz, ze jest wazne: chcesz czy nie? Wez procha od bolu glowy i juz. :-) Odpowiedz Link
ani-ta Re: temat ogorkowy... 10.07.06, 09:51 szwedzia ty sie poloz i nic nie rob!:) bol glowy czkawka to nie jest najszczesliwsza kombinacja! :)))) Odpowiedz Link
szfedka Re: temat ogorkowy... 10.07.06, 09:55 poloz sie no i co, poloze sie i sadzisz ze przejdzie? jeszcze gorzej moze byc :( Odpowiedz Link
szfedka Re: temat ogorkowy... 10.07.06, 10:15 cudowna jestes biore i ide moze porobic czas zaczac... milego dnia zyczem Odpowiedz Link
ewa553 Re: temat ogorkowy... 10.07.06, 11:15 cierpisz za niewinnosc, szfedziu:)))) gdybys sie przynajmniej porzadnie spila, to nie byloby Ci dzisiaj lepiej, ale przynajmniej wiedzialabys za co cierpisz. Odpowiedz Link
jutka1 Re: temat ogorkowy... 10.07.06, 11:45 No to jak ogorki, to prosze bardzo. Vqrvilam sie (nic wspolnego z wirtualem). I do tego jeszcze pajak mnie ugryzl, mam wielki czerwony placek z ktorego wychodza ohydne substancje :-((( Na dokladke klient ciagle mi wisi 3 tysiace, i sobie na urlop je..niec pojechal, chyba razem z ksiegowa, kurnia, bo ksiegowa nie odbiera. No i na koniec dodam, ze mam nadzieje, ze nie bedzie caly tydzien, jak ten poniedzialek. O!!! :-( Odpowiedz Link
ani-ta Re: temat ogorkowy... 10.07.06, 12:53 pociesze cie - wg prognozy pogody masz cale 4C mniej ode mnie!!! i nie musisz isc na drugi koniec wsi po karme dla futrzaka:) Odpowiedz Link
ewa553 Re: temat ogorkowy... 10.07.06, 12:56 a czym Ty Anita karmisz swoje zwierzatko, ze nie wszedzie mozesz to dostac? Odpowiedz Link
ani-ta Re: temat ogorkowy... 10.07.06, 13:51 Ewcia, zwierzatko mimo, ze ogolnie rzecz ujmujac "niewygledne", to jednak podniebienie ma iscie hrabiowskie:) sucha karma :) wrrr... bylam przygotowana na wor 5kg... dali 20% wiecej! ostro sie napracowalam upychaja te promocyjne procenty paszy w wozku:) Odpowiedz Link
jutka1 Re: temat ogorkowy... 10.07.06, 12:59 OK, chociaz jedno. Siedze na tarasie i sie opalam czytajac zeszlotygodniowy Przekroj. Swietny wywiad Najsztuba z Tuskiem, polecam: www.przekroj.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=1821&Itemid=48 Odpowiedz Link
szfedka Re: temat ogorkowy... 10.07.06, 13:35 Przeczytalam... Wlasciwie przed wyborami nie wiedzialam kto to Tusk czy Kaczynski. Nie mialam glowy do zajmowania sie polityka przedtem (totalny kryzys i deprecha dlugi okres): jak juz zaczelam sie rozgladac caly czas sie zastanawialam w czym tu ci Kaczynscy niby tacy genialni politycy...dla mnie jedynie krzykacze Z kolei Tusk robi na mnie solidne wrazenie, spokojny, rozwazny i jest sens w tym co mowi. To zdanie mi sie podoba tym bardziej ze (chwalac sie nieslychanie) gdzies niedawno cos takiego sama powiedzialam: "Dzisiaj mało kto chce pamiętać, że jedną z istotnych cech konserwatywnej myśli i praktyki politycznej jest umiar właśnie, zdrowy rozsądek i brak pokus rewolucyjno-bałaganiarskich. A dzisiaj ta koalicja to przede wszystkim tacy rewolucyjni bałaganiarze." Tyz tak uwazam. Polska teraz nie potrzebuje rewolucjonisty, Polska potrzebuje rozsadnego gospodarza. Odpowiedz Link
kan_z_oz Re: temat ogorkowy... 11.07.06, 03:13 Po jednym piwie tez mnie zawsze glowa boli. Walnij nastepne dwa dla rownowagi albo nie draznij sie i przejdz na herbatke - najlepiej rumiankowa. Kan Odpowiedz Link
ewa553 Re: temat ogorkowy... 11.07.06, 10:56 mnie po dwoch piwach strasznie bola nogi. Od biegania na siusiu:)))) Odpowiedz Link
szfedka Re: temat ogorkowy... 11.07.06, 11:18 tyle piwa to nz raz juz dawno nie wypilam choc zaczynam tez watpic w moje winowe umiejetnosci gdyz dawno temu siem raczylam... a moze to faktycznie te braki? Odpowiedz Link
ewa553 Re: temat ogorkowy... 11.07.06, 11:26 widzisz szfedzia, to nalezy wyrownac. jakbys jechala do Polski przez mannheim, to moglybysmy po winnicach pojezdzic i wszedzie robic proby picia:)))) Odpowiedz Link
jutka1 Re: temat ogorkowy... 11.07.06, 11:42 Umiejetnosc niecwiczona zanika... Bierz sie w garsc Szfedka! :-))) Odpowiedz Link
szfedka Re: temat ogorkowy... 11.07.06, 12:04 smiejta siem smiejta czupiradla jedne a ja tu zdycham :( Odpowiedz Link
kan_z_oz Re: temat ogorkowy... 11.07.06, 12:17 W orginale to brzmi, ze narzady nie uzywane zanikaja; podobno ktores z praw Le Marka? Picie nalezy cwiczyc, lub zaspokajac sie herbatka. Polecam liscie eukaliptusa. Kan Odpowiedz Link
jutka1 Re: temat ogorkowy... 12.07.06, 09:35 Znowu upal... Ufff. Dzisiaj doprowadzam gabinet do porzadku. Dobrze, ze jest na parterze, bo tu chlodniej. Poza upalem wszystko gra. :-) Odpowiedz Link
szfedka Re: temat ogorkowy... 12.07.06, 09:42 U nas sie ochlodzilo, dzis rano nawet mi troche zimno bylo gdy wsiadlam na rower aby popedalowac do roboty. Odetchnac od upalow mozna. Wreszcie bede mogla w ogrodku porobic bo bylo jak na patelni przedtem,. Tu to ogorasy jak sie patrzy, dzis nas dwoch na moim pietrze ... za to zawracania glowy wiecej bo ze wszyckim mnie truja glowe.. Odpowiedz Link
jutka1 Re: temat ogorkowy... 12.07.06, 14:24 Gabinet odgruzowany do polowy, skonczymy w sobote. Parno po burzy. Nic mi sie juz dzis nie chce robic, a tu stolarz przyjezdza, potem (podobno) netowcy. Ech. Niech sie juz sie te upaly skoncza... Odpowiedz Link
ewa553 Re: temat ogorkowy... 12.07.06, 15:37 a co Ty wielkiego zmienialas w gabinecie? Myslalam, ze dom dawno jest gotowy... Odpowiedz Link
jutka1 Re: temat ogorkowy... 12.07.06, 15:38 Setki ksiazek przekladam ze stert na polki :-))) Odpowiedz Link
jutka1 Re: temat ogorkowy... 12.07.06, 15:38 ... i segreguje, bo czesc daje bibliotece publicznej. Kazda trzeba odkurzyc etc. :-) Odpowiedz Link
jutka1 Re: temat ogorkowy... 12.07.06, 20:19 A Wam co, kurnia? Jezyki z upalu przyschly do podniebienia? Znaczy palce do klawiatury? :-))) Odpowiedz Link
ani-ta Re: temat ogorkowy... 12.07.06, 22:47 sauna:( plus... zelazko. wiem, latwiej by bylo od razu sobie w leb strzelic:P Odpowiedz Link
chris-joe Re: temat ogorkowy... 19.07.06, 11:21 Uff, juz lepiej... Tygodniowa fala goraczki jakby opadla- po przedwczorajszych 30 stopni w nocy i 43 w dzien, dzis rano swiezutkie 15 (5am) i zapowiadanych na dzien 28 stopni zaledwie. Powraca chec zycia. Odpowiedz Link
jutka1 Re: temat ogorkowy... 19.07.06, 11:41 Pamietam te montrealskie upaly... I wilgotnosc powietrza. Nie zazdroszcze, dobrze ze juz odpuscilo. :-) Odpowiedz Link
ewa553 Re: temat ogorkowy... 19.07.06, 17:05 nieslychane skoki macie. jak tam krazenie, nie macie przy tym problemow? Ja wracalam godzine temu z ogrodka, czyli o 16-tej: 36 stopnie w cieniu. No coz, gdyby nie to, ze do auta nie moglam wsiasc, tak gorace byly siedzenia (skora), to bym powiedziala, ze sie przyzwyczailam... Odpowiedz Link
jutka1 Re: temat ogorkowy... 13.07.06, 10:23 Ogorki wiedna w upale, nie wychodze, nienienie. Bede kontynuowac odkurzanie i ukladanie ksiazek. Na obiad schlodzony arbuz i bialy ser. Nic wiecej organizm nie przyjmuje w tej temperaturze. A po poludniu ruszam w droge, dobrze, ze klime mam w samochodzie. :-))) Odpowiedz Link
ewa553 a propos ogorkow: 19.07.06, 07:57 obrodzily latos jak cholera! Juz mam 6 duzych sloi zakiszonych, a ponadto codziennie jem mizerie. Pycha! Ide teraz do ogrodu podlac je, bo przeciez lubia duzo wody. Jestem w znakomitym nastroju, bo mi sie udalo wczoraj zalatwic dwie sprawy, ktore wydawaly sie prawie niemozliwe. Prosze mi wiec nastroju nie psuc zlymi wiadomosciami:)))) Oczekuje dzis samych wesolosci, takich jak wczorajsze filmiki ktore obejrzalam wreszcie, bo mi sasiad poprawil cos w compie. Milego, slonecznego dnia, wszystkim zycze!! Odpowiedz Link
a.polonia Re: a propos ogorkow: 19.07.06, 22:53 Juz mam 6 duzych sloi zakiszonych, a ponadto codziennie jem mizerie. --------------aaaaaaaaa ratunku!!! ja chce ogorki kiszone, ja chce mizerie z ogorkow co smakuja jak ogorki!! Odpowiedz Link
ewa553 Re: a propos ogorkow: 19.07.06, 22:57 nie rozumiem: to Twoje nie smakuja jak ogorki? Ja mam to samo:: 6 zakiszonych i codziennie mizeria. Pyszne to jedzenie w te upaly. Robie wczesniej, stawiam do lodowki i potem takie zimne danko - pycha!!! Wyjasnij mi prosze ten smak. Odpowiedz Link
a.polonia Re: a propos ogorkow: 19.07.06, 23:01 Ewciu, w Holandii jadam ogorki te dlugie (wezowe?). Ich smak nie ma nic wspolnego ze smakiem ogorkow z dzialki moich rodzicow, te sa strasznie wodniste :(( Ech, kiszone, chyba w koncu musze sie wybrac do polskiego sklepu. Odpowiedz Link
ewa553 temat smrodliwy 19.07.06, 22:38 szfedzia i inne szfedki: wrocilam z Ikei gdzie zjadlam nieprawdopodobne ilosci rakow. Mimo ze mam kilka myc rak za soba, w tym nacieranie cytryna, przykry zapach przenika juz nawet powoli tastature. macie jakis poza-cytrynowy sposob odsmradzania? Odpowiedz Link
ewa553 pekne ze smiechu: Ty mnie cytowalas:)))) 19.07.06, 22:59 a nie moglas dac cudzyslowia? Wydawal mi sie ten tekst znajomy, wiec sprawdzilam:)))) Sluchaj, znasz moj adres, podskocz poki ogorasy dojrzewaja. Odpowiedz Link
a.polonia Re: ;-))))))))))))))))) nt 19.07.06, 23:02 ewa553 napisała: > a nie moglas dac cudzyslowia? Wydawal mi sie ten tekst znajomy, wiec > sprawdzilam:)))) > Sluchaj, znasz moj adres, podskocz poki ogorasy dojrzewaja. Odpowiedz Link
bella-donna Re: temat ogorkowy... 23.07.06, 00:34 kupilam sobie dzisiaj 3 pary spodenek i 4 podkoszulki w przeslicznych kolorach. size 8 and Small i do tego przepyszne jezynowe lody z kawalkami dark czekolady, nie moglam sie oprzec...tez tak macie ? o; dzisiaj rower, jutro beda wrotki, to takie moje jedyne pocieszenie, lody sa wspaniale...hmmmmmm Odpowiedz Link
bella-donna Re: temat ogorkowy... 23.07.06, 20:51 po lodach nie zostalo zadnego sladu. wczoraj byl rower, tak jak pisalam, dzisiaj niestety tez, nad ocean bowiem za zimno, tylko 25 C., mam tam wspanialy i dlugi path na rolki, zajmuje mi 4 godz. r/w. Wieczorkiem rowniez rowerek, zaczal sie sezon na jezyny, przepyszne, mam kilka "plantacji" :))))) Kocham lato...zime rowniez... Odpowiedz Link
jutka1 Re: temat ogorkowy... 24.07.06, 20:28 Upal i parno. W czasie dnia 2 razy padalo, potem parowalo. Bleeee. Odpowiedz Link
ewa553 Re: temat ogorkowy... 23.07.06, 05:53 wszystkim rannym ptaszkom zycze milej niedzieli. pozdrawiam z wreszcie chlodnego Mannheim (plus 22 stopnie:))) Odpowiedz Link
missan Re: temat ogorkowy... 27.07.06, 10:47 Witajcie dziewczyny! Narobilyscie mnie apetytu z ogorkami.Nigdy sama nie robilam,nie mam przepisu.Kiedy moi rodzice zyli,odwiedzali mnie i mama u mnie robila pyszne ogoreczki. Z tematu o ogoreczkach, temat aktualny ,roztapiam sie ,pije tyle wody i "oddaje" rowniez, ze powinnan ztopic wszystki tluszcz w ciele.Niestety waga ta sama tylko brzuszek moj wypiety. Pozdrawiam wszystkie forumowiczki. Odpowiedz Link
jutka1 Re: temat ogorkowy... 27.07.06, 11:04 Missan, nowy nicku, witaj u nas. :-))) Rozgosc sie, wez wirtualnego malosolnego, smacznego. Skad piszesz? :-) Odpowiedz Link
ewa553 Hej, nowa! 27.07.06, 14:06 jak cos opowiesz blizszego o sobie, to Ci podrzuce w nagrode sloik ogorkow, bo obrodzily w tym roku ze hej! Pozdrawiam z Niemiec. Odpowiedz Link
missan Re: temat ogorkowy... 28.07.06, 11:52 Witajcie dziewczyny! Serdecznie dziekuje za przyjecie mnie do Waszego grona.Chyba jestem z Was najstarsza,ale wiek ,eh,mozna miec 25 lat i miec mentalnosc staroswiecka. Mieszkam od 33 lat w Szwecji, maz rodowity szwed, mamy 2 dorosle ,wyfruniete corki i wspanialy kontakt z ich partnerami.Z perspektywy czasu,z wielka wdziecznosia , moge tylko stwierdzic, ze moj los byl bardzo laskawy dla mnie. Bede z Wami przyjaznic sie wirtualnie,wiec z gory zaznaczam,ze mam czasami wielkie watpliwosci ortograficzne. Pozdrawiam wszystkie forumowiczki. Odpowiedz Link
jutka1 Re: temat ogorkowy... 28.07.06, 13:43 Missan, paru Panow tez tu na forum mamy :-))) Milego forumowania. :-) Odpowiedz Link
missan Re: temat ogorkowy... 28.07.06, 18:48 No ,nie,nie bede mogla dzis wieczorem zasnac.Jak, ja moglam ominac Panow- forumowiczow.Panowie, prosze ,przesylam dla Was uscisk dloni i usmiech. Jutka1 -dziekuje . Pozdrawiam wszystkich Odpowiedz Link
ewa553 mylisz sie missan, 28.07.06, 20:42 to ja jestem najstarsza i od 31 lat mieszkam w Niemczech. Ale sie Was nagle zebralo w Szwecji. Nawiasem mowiac/pytajac: wie kto gdzie sie szfedzia podziewa??? Odpowiedz Link
jutka1 Re: mylisz sie missan, 28.07.06, 23:52 Szfedzia podrozuje po polskich gorach i dolinach. W poniedzialek dotrze tutaj i sie zamelduje. :-))) Odpowiedz Link
ghotir Re: temat ogorkowy... 28.07.06, 22:49 Szfedko, Sezon ogorkowy zazwyczaj konczy sie kiedy zdarzaja sie konflikty prowadzace do wojen swiatowych. Wlasnie jestesmy swiadkami takich konfliktow. Nie sadze aby Libanczycy lub Irakijczycy - nie zapominajmy o Iranczykach, Afganczykach lub obywatelach Korei Pln. albo Gazy lub Syrii - traktowali obecne lato jako sezon ogorkowy. Wspolczuje Ci "niezasluzonego" kaca. Wybacz, ze ofiary bombardowan i polityk glodowych nie przylacza sie do moich wyrazow wspolczucia dla Twojego bolu glowy z powodu konca mundialu lub deszczow w rejonie Twojej rezydencji; oni moga miec powazniejsze klopoty, na przyklad, wlozenie do trumien szczatkow ich niemowlat. Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: temat ogorkowy... 28.07.06, 23:02 Masz rację chyba się zprogramuję na wieczystą żałobę i od rana moje mikro problemy będę porównywała do pogrzebów niemowląt. Ale zacznę dopiero wponiedziałek, bo jednak nie chcę popsuć rodzinie week endu. Lubię jak się strzela do komara głowicą atomową :-( Odpowiedz Link
ewa553 dzieki Jutencjo, 29.07.06, 08:19 albo zapomniala sie tu odmeldowac, albo przeoczylam. Jakby nie bylo: jestem uspokojona. Pozdrowienia dla polskiej wsi:))) PS co nowego w Geesie? Odpowiedz Link
jutka1 Re: dzieki Jutencjo, 29.07.06, 09:59 Ewciu, w Geesie dojrzewa zboze i do konca lata juz z gorki. Susza. Goraco. Moze dzis wreszcie bedzie burza. Wieczorem przyjezdza Kan. :-))) Odpowiedz Link
ewa553 Re: dzieki Jutencjo, 29.07.06, 13:03 arzeszty! Znow masz forumowe odwiedziny? Chyba tez Ci sie kiedys wprosze, zeby lista uczestnikow byla kompletna:)))) Mam nadzieje, ze Kan nie przyjedzie z konwojem zielonych ludzikow, bo sie we wsi nie bedziesz mogla pokazac:))))) Pozdrow ja! Odpowiedz Link
jutka1 Re: dzieki Jutencjo, 29.07.06, 15:42 Kan bez zielonych to nie Kan :-)))) Pozdrowie :-) Odpowiedz Link
asia.sthm Re: dzieki Jutencjo, 29.07.06, 20:13 > Kan bez zielonych to nie Kan :-)))) Jutko, daj pysia i Kanowi i zielonym. Sama bym chciala, ale nie mam okazji. Serdecznosci. Odpowiedz Link
a.polonia Re: dzieki Jutencjo, 29.07.06, 23:01 I ode mnie prosze pozdrowic Kana, i ode mnie ;-) I w poniedzialek mamuske wysciskac! Odpowiedz Link
jutka1 Re: dzieki Jutencjo, 29.07.06, 23:56 Polu, tez pozdrowie :-))) I Kana, i mamuske :-))) Odpowiedz Link
ghotir Re: Polonia 2 30.07.06, 06:13 To jakies forum dla "rozumiejacych inaczej". Ludzie umieraja w wyniku polityk krajow, w ktorych mieszkaja uczestnicy tego forum a uczestnicy tego forum przekazuja sobie nawzajem usciski. Czuje sie tutaj jak w szpitalu psychiatrycznym. Naprawde Wy, produkty CNN i dobrych robot na Zachodzie, jestescie moimi rodakami? Odpowiedz Link
ewa553 Re: Polonia 2 30.07.06, 08:22 nie martw sie. najwazniejsze ze teraz mieszkamy daleeeeeko od siebie. Mam przynajmniej taka nadzieje. Odpowiedz Link
asia.sthm Re: Polonia 2 30.07.06, 11:21 Ghotir, nie siedz za dlugo na sloneczku. Sciskam, usciskuje, doglaskuje . Odpowiedz Link
jutka1 Pozdrowienie i usciski od Kan :-)))) 30.07.06, 12:15 Po odespaniu wieczornych rozmow i doprowadzeniu sie do stanu ponownej uzywalnosci, bierzemy misia w teczke i jedziemy na wycieczke (do Wroclawia). Wieczorem Kan zda relacje. Albo ja, zobaczymy. :-)))) Usciski!!! J. :-)))))) Odpowiedz Link
jutka1 Re: dzieki Jutencjo, 29.07.06, 23:55 Asiu, Kan wlasnie sie udala na zasluzony, ale rano nie omieszkam :-))) Zielonych pozdrawiam niniejszym. :-))) Odpowiedz Link
bella-donna Re: temat ogorkowy... 29.07.06, 17:14 a ja znowu niedzwiedzia widzialam...jak zwykle, w sobote rano na rowerek i po okolicy. dzisiaj krotko, poniewaz za goraco i pomimo ze drozka przez las (wszystko residential area) to i tak sie juz ze mnie leje. Niedzwiedz byl doslownie kilka krokow ode mnie, u "sasiada" na dzialce, patrzylismy sie przez krotka chwile zaskoczeni na siebie myslac co on/ona tu robi...po czym niedzwiedz pomaszerowal wolniutko do lasku odwracajac co chwile za mna swoj wielki leb. Tym razem nie balam sie, bylam na rowerze :)))) ja, jak zwykle aparat zostawilam w domu , szkoda, poniewaz udalo mi sie juz kilka roznych ciekawych zwierzakow/ptaszkow zaobserwowac . Teraz wybieram sie na brzoskwinie, na farme, mam nadzieje, ze owoce beda soczyste, miekkie, dojrzale na drzewie, takie sa najlepsze...sa biale i zolte...te pysznosci mam az do konca wrzesnia. Ku mojemu "niezadowoleniu" facet pozbywa sie farmy, wycina drzewa, jest coraz mniej. Jesienia sa tam przepyszne jablka... Uwielbiam lato...wieczorkiem rowerkiem nad jezioro, a jutro nad ocean... Zycze przyjemnego weekendu. Odpowiedz Link
asia.sthm Re: temat ogorkowy... 29.07.06, 20:21 Bella, zazdraszczam ci niedzwiedzia. Co ja sie tu roznych historii nasluchalam ...i nic, zaden niedzwiedz nigdy sie na mnie nie spojrzal..no cholera no. Moj szwagier mial niedzwiedzia w piaskownicy w swoim ogrodku, u jego sasiada niedzwiedz wyjadl troche smieci, a u mnie posucha na niedzwiedzie. Wez aparat nastepnym razem nawet jak tylko za rog sie masz ruszyc. U mnie ostatnio tylko lis swinskim truchtem prosto do mojej kuchni zmierzal zwabiony zalewajką z prawdziwa kielbasą. Odpowiedz Link
bella-donna Re: temat ogorkowy... 31.07.06, 03:19 ten niedzwiadek jeszcze mi stoi przed oczyma, w przyszlym tygodniu zamierzam na niego zapolowac z aparatem. Dzisiaj znowu jakies cudo widzialam, oczywiscie aparat zostal w domu, a szkoda, w zyciu czegos takiego niewidzialam. Wisialo / siedzialo toto na galezi i nie wiem co to bylo , nawet nie wiem jak to opisac, olbrzymi: motyl / cma /owad /nietoperz .????? jakas w/w krzyzowka ? moze nie ucieknie, to jutro zrobie zdjecie. Odpowiedz Link
chris-joe Donosy z Mtl 29.07.06, 19:29 Donosze wscibskim oraz innym ciekawskim forumowym aktywistom, ze montrealskie spotkanie na szczycie cj-xurek jest w toku. Po wtorkowych zajeciach w lunaparku obejmujacych ujezdzanie Goliata, krecenie sie w kolko, wjazdy i zjazdy oraz rozliczne ostre zakrety na roznych wysokosciach i przy roznej predkosci, topienie zab, polowanie na gruba zwierzyne (piranha upolowala psa oraz dwa tygrysy, w czym jeden rozmiarow lekko przekraczajacych rozmiary pranhii), ulewe, rozliczne krzyki i piski i rozmowy przerywane, obrady kontynuowane byly przez obie strony w dniu wczorajszym szesciogodzinnym posiedzeniem na deptaku Duluth obok skweru St. Louis w towarzystwie napoi (niealkoholowych) oraz potraw (wietnamskich). Dzis w godzinach wieczornych dolatuje do Mtl malzonek xurka, by bezposrednio z lotniska wraz z cala frakcja xurkowa udac sie do kwatery cj'a, gdzie z balkonu wszyscy uczestnicy szczytu obserwowac beda pokazy ogni sztucznych przygotowane specjalnie na te okazje. Przewidziane sa takze napoje alkoholowe. Odpowiedz Link
ewa553 Re: Donosy z Mtl 29.07.06, 23:26 dzieki za relacje ze spotkania. Wiesz czego Ci najbardziej zazdroszcze? Piranii, naturalnie:)))) Sadzac z opowiadan jest fantastyczny gosc:))) Bawcie sie dobrze i nie zapominajcie o P2. Pozdrowienia dla wszystkich!!!! Odpowiedz Link
chris-joe Re: Donosy z Mtl 30.07.06, 08:11 Z piranha zakolegowalem sie natychmiast- tyle tylko, ze piranha zakolegowuje sie z byle kazdym, wiec jestem zazdrosny. Z xurkiem normalnie to samo- jestem milosnik xurka zatrzasniety w swym nieadekwatnym do sytuacji gejowskim cielsku. Bym sie chetnie z xurkiem ozenil, zaadoptowal piranhe i zamieszkalibysmy na jakiejs Guadelupie- gdyby nie te rozne duperele :))))) Odpowiedz Link
a.polonia Re: Donosy z Mtl 30.07.06, 18:06 co za wysyp spotkan, fajnie wam ;-) a moglam byc wlasnie we Wroclawiu, ech... Odpowiedz Link
xurek Re: Donosy z Mtl 04.08.06, 05:35 Chris, dont forget, that you are already married :))). Spotkania byly jeszcze dwa, ostatnie wczoraj. CJ byl dusza (babskiego glownie :)) towarzystwa i globalnie uznany zostal za super faceta. Reszte niech opisze sam, bo mnie juz ta dziwna klawiatura z przestawionym z i y doprowadza do ropaczy. Nawet dwurkopka do smilies trodno znalezc. A Piranhe chetnie ci pozyczymy, bo wciaz babysittera na sobotni wieczor brak:)). PS: ludzieee, ten klimat tutaj jest gorszy niz w Lagos, Nigeria. Odpowiedz Link
jan.kran Re: Donosy z Mtl 04.08.06, 05:40 Witaj Xurku:) Wpadlam nocnie na P2 i Cie zobaczylam:) Pozdrawiam z troche chlodniejszego dzis Oslo , ale jeszcze pare dni temu byly tu tropiki. Kran:) Odpowiedz Link
bella-donna Re: Donosy z Mtl 31.07.06, 03:21 ewa553 napisała: > Wiesz czego Ci najbardziej zazdroszcze? > Piranii, naturalnie:)))) Sadzac z opowiadan jest fantastyczny gosc:))) przeciez mieszkaja za "miedza"...w czym masz problem ??? Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Spotkania czyli temat ogorkowy... 31.07.06, 03:49 Spotykacie sie, bawicie a ja w pracy i w przedwiosniu zatyrana ogrodowo. Na ogorki jeszcze nie czas, wiec tylko o nich poczytam. Moga byc i kiszone.... Pozdrawiam wszystkich wizytujacych i ich gospodarzy :o) Luiza-w-Ogrodzie ·´¯`·.¸¸><((((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><((((º> Australia-uzyteczne linki Odpowiedz Link
jutka1 Re: Spotkania czyli temat ogorkowy... 02.08.06, 09:43 Wczoraj jadlysmy przepyszne ogorki malosolne ;-p Ochlodzilo sie nieco, ciekawe na jak dlugo. :-) Odpowiedz Link
chris-joe Re: Spotkania czyli temat ogorkowy... 02.08.06, 11:31 My zas sie mordujemy i robimy bokami: wczoraj o 9pm- 44 stopnie, dzis o 5am- juz 35. Zaduch makabryczny. Xur ma dosyc Montrealu. Ja tez. Odpowiedz Link
ewa553 Re: Spotkania czyli temat ogorkowy... 03.08.06, 16:37 wpadnijcie do londynu: lekka mzawka od czasu do czasu, temperatura na letnie, ale dlugie rekawki. Masa Polakow. Wlasnie odpoczywam po fantastycznym National Galerie. Moj polski towarzysz podrozy pyta: jak to mozliwe, oni tu wogole za wstep nie b iora, a wszystko w tak fantastycznym stanie, a w Polsce biora za wstep, a o stanie lepiej nie mowic..... Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Spotkania czyli temat ogorkowy... 03.08.06, 17:01 Bo my pracujemy ponad stan. Ja się zkochałam w muzeum Viktorii i Alberta. Kolekcja kompletne pomieszanie z poplątaniem, a atmosfera domowa, jak u mojej ciotki Irki z Gdyni. Można znaleźć i wielką sztukę i całkiem maleńkie kicze. W dodatku duzo kurzu i można się zgubić. To lubię. I polecam muzeum portretów, też takie sobie jakieś dziwne z atmosferą. Generalnie życzę Ci dużo przedniej zabawy. Londyn jest miastem po moich piniądzach. Takie lubię. Odpowiedz Link
ewa553 Re: temat ogorkowy... 04.08.06, 21:13 drugi dzien londynu. jezdzilismy dwie godziny pientrusem zwiedzajac z zewnatrz co sie da, a potem chodzilismy zwiedzajac z bliska co sie da. rewelacyjne miasto. gdyby tu moweili jeszcze po niemiecku, to bym tu zamieszkala:)))))) soho z niezliczonom ilosciom teatrow, knajpek i kolorowej publicznosci zrobil na mnie cudowne wrazenie. A we wloskiej restauracji dwiew poanie typu moslem jadly kolo nas: myslalam casly czas o filmiku, ktory tu niedawno byl na forum. No wiec odchylaly "zaslonke" i jadly najpierw salate "od spodu", a potem pizze, ktorawsuwaly pod spod kawalkami, w palcach. Az zaluje, ze nie wypadalo tego sfotograFOWAC!!!! No to pa, do jutra. Odpowiedz Link
bella-donna Re: temat ogorkowy... 04.08.06, 21:59 nie zapomnij zajrzec do Harrodsa i na portobello, pozdrow kataryniarza, jesli jeszcze tam bedzie... Odpowiedz Link
chris-joe Re: temat ogorkowy... 04.08.06, 22:36 Ewka, tylko te sohaczewskie knajpki zamykaja o 11pm :( Zalicz za mnie The Eye, bo nie zdazylem. And have marvelous time, dear :) Odpowiedz Link
bella-donna Re: temat ogorkowy... 05.08.06, 13:48 chris-joe napisał: > Ewka, tylko te sohaczewskie knajpki zamykaja o 11pm :( ...a zakoncz koniecznie na piccadilly circuit, miejsce spotkan dla zakochanych. Do "punktu O "(zero) tez sie wybierz :))) Odpowiedz Link
ewa553 Re: temat ogorkowy... 05.08.06, 19:22 na "oku londynu" sie przejechalam, c-j choc nie mialam ochoty. widok byl faktycznie fascynujacy no i mam sliczne zdjecie zrobione prrez jakis automat. Wczesne godziny zamkniecia knajp mnie nie martwia, bo jestem z mlodziakiem, ktory mnie najpozniej o 21-szej ciagnie do hotelu:((((( Dzis bylismy m.in. w Westminsterze. Dla mnie to bardziej cmentarzysko jak kosciol/swiatynia. Ale duzo pieknych rzezb. Odkrylam dzis, ze jest wystawa Modiglianiego, jutro pojde. A teraz z najwieksza przyjemnoscia czytam listy w compie, bo nogi mi powoli odmawiaja posluszenstwa:)))))) Na dodatek jest cudowna, sloneczna pogoda. Mam szczescie: w Polsce przeciez leje jak z cebra. Odpowiedz Link
jutka1 Re: temat ogorkowy... 05.08.06, 09:18 Ewciu, jak fajnie. :-))) Baw sie dobrze, chlon, rob zdjecia, i planuj nastepna wycieczke! :-))) Odpowiedz Link
morsa Re: temat ogorkowy... 05.08.06, 23:37 Moj ukochany Mac padl (czesciowo). Musze kupic nowy komp. Narazie korzystam z kompa corki (laptop Pc - tfu, tfu, diabelstwo!) Pojawilam sie i znikam... MUsze kupic nowego Maca; Odezwe sie, kiedy bede miala dostep do normalnego kompa. Dla mnie jest to jedynie Mac. Nie lubie Pecetow((( I casu mam tak malo;-(( Odpowiedz Link
jutka1 Powodz... 08.08.06, 12:01 ... sie zbliza. :-( Stan H2O w rowie melioracyjnym przed domem: zostal metr do powierzchni. Pada non-stop i nie popuszcza. Awaria wodociagu i prawie nie ma wody. Juz sie zaczac chlastac, czy jeszcze poczekac? :-) Odpowiedz Link
ewa553 przeznaczenie..... 10.08.06, 21:41 wczoraj wrocilismy z Londynu. Juz wczoraj na lotnisku odnioslam wrazenie, ze dokladniej nas kontroluja wszystkich. I dzisiaj..... Jeden dzien, a przezylibysmy i my ten lek i chaos. Wole o tym nie myslec. Odpowiedz Link