Dodaj do ulubionych

temat ogorkowy...

10.07.06, 09:32
jak i sezon
mundial zakonczony
zaczelo padac po okresie ukropowym
a mnie glowa boli jakbym kaca miala
niezasluzenie wielce bo tylko jedno malusie piwko w sobote wypilam
wiec za co siem pytam?
Obserwuj wątek
    • jutka1 Re: temat ogorkowy... 10.07.06, 09:36
      A za darmo moja droga, za darmo...
      :-)
      • szfedka Re: temat ogorkowy... 10.07.06, 09:40
        a teraz nawet czkawki dostalam
        paranoja
        chyba ktos mi zle zyczy
        za co?
        • jutka1 Re: temat ogorkowy... 10.07.06, 09:43
          Tez za darmo :-))))))
          • szfedka Re: temat ogorkowy... 10.07.06, 09:45
            nie chce
            o!!!
            • jutka1 Re: temat ogorkowy... 10.07.06, 09:51
              Akurat myslisz, ze jest wazne: chcesz czy nie?
              Wez procha od bolu glowy i juz.
              :-)
            • ani-ta Re: temat ogorkowy... 10.07.06, 09:51
              szwedzia ty sie poloz i nic nie rob!:)
              bol glowy czkawka to nie jest najszczesliwsza kombinacja!
              :))))
              • szfedka Re: temat ogorkowy... 10.07.06, 09:55
                poloz sie
                no i co, poloze sie i sadzisz ze przejdzie?
                jeszcze gorzej moze byc :(
                • jutka1 Re: temat ogorkowy... 10.07.06, 09:56
                  Toz mowie, wez procha!
                  :-)
                  • szfedka Re: temat ogorkowy... 10.07.06, 09:58
                    podeslij
                    bo nie mam
                    • jutka1 Re: temat ogorkowy... 10.07.06, 10:03
                      Masz. Wez dwie tabletki.
                      :-)
                      • szfedka Re: temat ogorkowy... 10.07.06, 10:15
                        cudowna jestes
                        biore i ide
                        moze porobic czas zaczac...

                        milego dnia zyczem
    • ewa553 Re: temat ogorkowy... 10.07.06, 11:15
      cierpisz za niewinnosc, szfedziu:)))) gdybys sie przynajmniej porzadnie spila,
      to nie byloby Ci dzisiaj lepiej, ale przynajmniej wiedzialabys za co cierpisz.
    • jutka1 Re: temat ogorkowy... 10.07.06, 11:45
      No to jak ogorki, to prosze bardzo.
      Vqrvilam sie (nic wspolnego z wirtualem).
      I do tego jeszcze pajak mnie ugryzl, mam wielki czerwony placek z ktorego
      wychodza ohydne substancje :-(((
      Na dokladke klient ciagle mi wisi 3 tysiace, i sobie na urlop je..niec pojechal,
      chyba razem z ksiegowa, kurnia, bo ksiegowa nie odbiera.
      No i na koniec dodam, ze mam nadzieje, ze nie bedzie caly tydzien, jak ten
      poniedzialek.
      O!!!

      :-(
      • ani-ta Re: temat ogorkowy... 10.07.06, 12:53
        pociesze cie - wg prognozy pogody masz cale 4C mniej ode mnie!!!
        i nie musisz isc na drugi koniec wsi po karme dla futrzaka:)
        • ewa553 Re: temat ogorkowy... 10.07.06, 12:56
          a czym Ty Anita karmisz swoje zwierzatko, ze nie wszedzie mozesz to dostac?
          • ani-ta Re: temat ogorkowy... 10.07.06, 13:51
            Ewcia, zwierzatko mimo, ze ogolnie rzecz ujmujac "niewygledne", to jednak
            podniebienie ma iscie hrabiowskie:) sucha karma :)
            wrrr... bylam przygotowana na wor 5kg... dali 20% wiecej!
            ostro sie napracowalam upychaja te promocyjne procenty paszy w wozku:)
        • jutka1 Re: temat ogorkowy... 10.07.06, 12:59
          OK, chociaz jedno.
          Siedze na tarasie i sie opalam czytajac zeszlotygodniowy Przekroj.
          Swietny wywiad Najsztuba z Tuskiem, polecam:

          www.przekroj.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=1821&Itemid=48
          • szfedka Re: temat ogorkowy... 10.07.06, 13:35
            Przeczytalam...
            Wlasciwie przed wyborami nie wiedzialam kto to Tusk czy Kaczynski. Nie mialam
            glowy do zajmowania sie polityka przedtem (totalny kryzys i deprecha dlugi
            okres): jak juz zaczelam sie rozgladac caly czas sie zastanawialam w czym tu ci
            Kaczynscy niby tacy genialni politycy...dla mnie jedynie krzykacze
            Z kolei Tusk robi na mnie solidne wrazenie, spokojny, rozwazny i jest sens w
            tym co mowi.
            To zdanie mi sie podoba tym bardziej ze (chwalac sie nieslychanie) gdzies
            niedawno cos takiego sama powiedzialam:

            "Dzisiaj mało kto chce pamiętać, że jedną z istotnych cech konserwatywnej myśli
            i praktyki politycznej jest umiar właśnie, zdrowy rozsądek i brak pokus
            rewolucyjno-bałaganiarskich. A dzisiaj ta koalicja to przede wszystkim tacy
            rewolucyjni bałaganiarze."

            Tyz tak uwazam. Polska teraz nie potrzebuje rewolucjonisty, Polska potrzebuje
            rozsadnego gospodarza.
            • kan_z_oz Re: temat ogorkowy... 11.07.06, 03:13
              Po jednym piwie tez mnie zawsze glowa boli. Walnij nastepne dwa dla rownowagi
              albo nie draznij sie i przejdz na herbatke - najlepiej rumiankowa.

              Kan
              • jutka1 Re: temat ogorkowy... 11.07.06, 10:36
                Od jednego piwa lepsze sa dwa piwa :-)))
                • ewa553 Re: temat ogorkowy... 11.07.06, 10:56
                  mnie po dwoch piwach strasznie bola nogi. Od biegania na siusiu:))))
                  • jutka1 Re: temat ogorkowy... 11.07.06, 11:11
                    Mnie nogi bola po 3-4
                    ;-))))
                    • szfedka Re: temat ogorkowy... 11.07.06, 11:18
                      tyle piwa to nz raz juz dawno nie wypilam
                      choc zaczynam tez watpic w moje winowe umiejetnosci gdyz dawno temu siem
                      raczylam...
                      a moze to faktycznie te braki?
                      • ewa553 Re: temat ogorkowy... 11.07.06, 11:26
                        widzisz szfedzia, to nalezy wyrownac. jakbys jechala do Polski przez mannheim,
                        to moglybysmy po winnicach pojezdzic i wszedzie robic proby picia:))))
                      • jutka1 Re: temat ogorkowy... 11.07.06, 11:42
                        Umiejetnosc niecwiczona zanika...
                        Bierz sie w garsc Szfedka!
                        :-)))
                        • szfedka Re: temat ogorkowy... 11.07.06, 12:04
                          smiejta siem smiejta czupiradla jedne
                          a ja tu zdycham :(
                          • kan_z_oz Re: temat ogorkowy... 11.07.06, 12:17
                            W orginale to brzmi, ze narzady nie uzywane zanikaja; podobno ktores z praw Le
                            Marka?
                            Picie nalezy cwiczyc, lub zaspokajac sie herbatka. Polecam liscie eukaliptusa.

                            Kan
                            • jutka1 Re: temat ogorkowy... 12.07.06, 09:35
                              Znowu upal...
                              Ufff.
                              Dzisiaj doprowadzam gabinet do porzadku. Dobrze, ze jest na parterze, bo tu
                              chlodniej.
                              Poza upalem wszystko gra.
                              :-)
                              • szfedka Re: temat ogorkowy... 12.07.06, 09:42
                                U nas sie ochlodzilo, dzis rano nawet mi troche zimno bylo gdy wsiadlam na
                                rower aby popedalowac do roboty.
                                Odetchnac od upalow mozna. Wreszcie bede mogla w ogrodku porobic bo bylo jak na
                                patelni przedtem,.
                                Tu to ogorasy jak sie patrzy, dzis nas dwoch na moim pietrze ...
                                za to zawracania glowy wiecej bo ze wszyckim mnie truja glowe..
                              • jutka1 Re: temat ogorkowy... 12.07.06, 14:24
                                Gabinet odgruzowany do polowy, skonczymy w sobote.
                                Parno po burzy.
                                Nic mi sie juz dzis nie chce robic, a tu stolarz przyjezdza, potem (podobno)
                                netowcy.
                                Ech. Niech sie juz sie te upaly skoncza...
                                • ewa553 Re: temat ogorkowy... 12.07.06, 15:37
                                  a co Ty wielkiego zmienialas w gabinecie? Myslalam, ze dom dawno jest gotowy...
                                  • jutka1 Re: temat ogorkowy... 12.07.06, 15:38
                                    Setki ksiazek przekladam ze stert na polki :-)))
                                    • jutka1 Re: temat ogorkowy... 12.07.06, 15:38
                                      ... i segreguje, bo czesc daje bibliotece publicznej.
                                      Kazda trzeba odkurzyc etc.
                                      :-)
    • jutka1 Re: temat ogorkowy... 12.07.06, 20:19
      A Wam co, kurnia?
      Jezyki z upalu przyschly do podniebienia? Znaczy palce do klawiatury?
      :-)))
      • ani-ta Re: temat ogorkowy... 12.07.06, 22:47
        sauna:(
        plus... zelazko.
        wiem, latwiej by bylo od razu sobie w leb strzelic:P
        • jutka1 Re: temat ogorkowy... 12.07.06, 22:57
          No. Sauna.

          No i ch.
          :-)
      • chris-joe Re: temat ogorkowy... 19.07.06, 11:21
        Uff, juz lepiej... Tygodniowa fala goraczki jakby opadla- po przedwczorajszych
        30 stopni w nocy i 43 w dzien, dzis rano swiezutkie 15 (5am) i zapowiadanych na
        dzien 28 stopni zaledwie. Powraca chec zycia.
        • jutka1 Re: temat ogorkowy... 19.07.06, 11:41
          Pamietam te montrealskie upaly...
          I wilgotnosc powietrza.
          Nie zazdroszcze, dobrze ze juz odpuscilo.
          :-)
          • ewa553 Re: temat ogorkowy... 19.07.06, 17:05
            nieslychane skoki macie. jak tam krazenie, nie macie przy tym problemow?
            Ja wracalam godzine temu z ogrodka, czyli o 16-tej: 36 stopnie w cieniu.
            No coz, gdyby nie to, ze do auta nie moglam wsiasc, tak gorace byly siedzenia
            (skora), to bym powiedziala, ze sie przyzwyczailam...
    • ertes Smerfy i narkotyki 13.07.06, 06:15
      www.smog.pl/wideo/2318/smerfy_i_narkotyki/
    • jutka1 Re: temat ogorkowy... 13.07.06, 10:23
      Ogorki wiedna w upale, nie wychodze, nienienie.
      Bede kontynuowac odkurzanie i ukladanie ksiazek.
      Na obiad schlodzony arbuz i bialy ser. Nic wiecej organizm nie przyjmuje w tej
      temperaturze.
      A po poludniu ruszam w droge, dobrze, ze klime mam w samochodzie.
      :-)))
    • ewa553 a propos ogorkow: 19.07.06, 07:57
      obrodzily latos jak cholera! Juz mam 6 duzych sloi zakiszonych, a ponadto
      codziennie jem mizerie. Pycha! Ide teraz do ogrodu podlac je, bo przeciez lubia
      duzo wody. Jestem w znakomitym nastroju, bo mi sie udalo wczoraj zalatwic dwie
      sprawy, ktore wydawaly sie prawie niemozliwe. Prosze mi wiec nastroju nie psuc
      zlymi wiadomosciami:)))) Oczekuje dzis samych wesolosci, takich jak wczorajsze
      filmiki ktore obejrzalam wreszcie, bo mi sasiad poprawil cos w compie.
      Milego, slonecznego dnia, wszystkim zycze!!
      • a.polonia Re: a propos ogorkow: 19.07.06, 22:53
        Juz mam 6 duzych sloi zakiszonych, a ponadto codziennie jem mizerie.
        --------------aaaaaaaaa ratunku!!!
        ja chce ogorki kiszone, ja chce mizerie z ogorkow co smakuja jak ogorki!!
        • ewa553 Re: a propos ogorkow: 19.07.06, 22:57
          nie rozumiem: to Twoje nie smakuja jak ogorki?
          Ja mam to samo:: 6 zakiszonych i codziennie mizeria. Pyszne to jedzenie w te
          upaly. Robie wczesniej, stawiam do lodowki i potem takie zimne danko - pycha!!!
          Wyjasnij mi prosze ten smak.
          • a.polonia Re: a propos ogorkow: 19.07.06, 23:01
            Ewciu, w Holandii jadam ogorki te dlugie (wezowe?). Ich smak nie ma nic
            wspolnego ze smakiem ogorkow z dzialki moich rodzicow, te sa strasznie
            wodniste :((
            Ech, kiszone, chyba w koncu musze sie wybrac do polskiego sklepu.
    • ewa553 temat smrodliwy 19.07.06, 22:38
      szfedzia i inne szfedki: wrocilam z Ikei gdzie zjadlam nieprawdopodobne ilosci
      rakow. Mimo ze mam kilka myc rak za soba, w tym nacieranie cytryna, przykry
      zapach przenika juz nawet powoli tastature. macie jakis poza-cytrynowy sposob
      odsmradzania?
    • ewa553 pekne ze smiechu: Ty mnie cytowalas:)))) 19.07.06, 22:59
      a nie moglas dac cudzyslowia? Wydawal mi sie ten tekst znajomy, wiec
      sprawdzilam:))))
      Sluchaj, znasz moj adres, podskocz poki ogorasy dojrzewaja.
      • a.polonia Re: ;-))))))))))))))))) nt 19.07.06, 23:02
        ewa553 napisała:

        > a nie moglas dac cudzyslowia? Wydawal mi sie ten tekst znajomy, wiec
        > sprawdzilam:))))
        > Sluchaj, znasz moj adres, podskocz poki ogorasy dojrzewaja.
    • bella-donna Re: temat ogorkowy... 23.07.06, 00:34
      kupilam sobie dzisiaj 3 pary spodenek i 4 podkoszulki w przeslicznych kolorach.
      size 8 and Small i do tego przepyszne jezynowe lody z kawalkami dark czekolady,
      nie moglam sie oprzec...tez tak macie ? o;
      dzisiaj rower, jutro beda wrotki, to takie moje jedyne pocieszenie, lody sa
      wspaniale...hmmmmmm
      • bella-donna Re: temat ogorkowy... 23.07.06, 20:51
        po lodach nie zostalo zadnego sladu. wczoraj byl rower, tak jak pisalam,
        dzisiaj niestety tez, nad ocean bowiem za zimno, tylko 25 C., mam tam wspanialy
        i dlugi path na rolki, zajmuje mi 4 godz. r/w. Wieczorkiem rowniez rowerek,
        zaczal sie sezon na jezyny, przepyszne, mam kilka "plantacji" :)))))
        Kocham lato...zime rowniez...
        • jutka1 Re: temat ogorkowy... 24.07.06, 20:28
          Upal i parno.
          W czasie dnia 2 razy padalo, potem parowalo.
          Bleeee.
    • ewa553 Re: temat ogorkowy... 23.07.06, 05:53
      wszystkim rannym ptaszkom zycze milej niedzieli. pozdrawiam z wreszcie
      chlodnego Mannheim (plus 22 stopnie:)))
      • jutka1 Re: temat ogorkowy... 23.07.06, 13:31
        Ufff.
        33C.
        Topie sie.
        :-(
        • missan Re: temat ogorkowy... 27.07.06, 10:47
          Witajcie dziewczyny!

          Narobilyscie mnie apetytu z ogorkami.Nigdy sama nie robilam,nie mam
          przepisu.Kiedy moi rodzice zyli,odwiedzali mnie i mama u mnie robila pyszne
          ogoreczki.
          Z tematu o ogoreczkach, temat aktualny ,roztapiam sie ,pije tyle wody
          i "oddaje" rowniez, ze powinnan ztopic wszystki tluszcz w ciele.Niestety waga
          ta sama tylko brzuszek moj wypiety.
          Pozdrawiam wszystkie forumowiczki.
          • jutka1 Re: temat ogorkowy... 27.07.06, 11:04
            Missan, nowy nicku, witaj u nas.
            :-)))

            Rozgosc sie, wez wirtualnego malosolnego, smacznego.

            Skad piszesz?
            :-)
            • ewa553 Hej, nowa! 27.07.06, 14:06
              jak cos opowiesz blizszego o sobie, to Ci podrzuce w nagrode sloik ogorkow, bo
              obrodzily w tym roku ze hej! Pozdrawiam z Niemiec.
          • missan Re: temat ogorkowy... 28.07.06, 11:52
            Witajcie dziewczyny!
            Serdecznie dziekuje za przyjecie mnie do Waszego grona.Chyba jestem z Was
            najstarsza,ale wiek ,eh,mozna miec 25 lat i miec mentalnosc staroswiecka.
            Mieszkam od 33 lat w Szwecji, maz rodowity szwed, mamy 2 dorosle ,wyfruniete
            corki i wspanialy kontakt z ich partnerami.Z perspektywy czasu,z wielka
            wdziecznosia , moge tylko stwierdzic, ze moj los byl bardzo laskawy dla mnie.
            Bede z Wami przyjaznic sie wirtualnie,wiec z gory zaznaczam,ze mam czasami
            wielkie watpliwosci ortograficzne.
            Pozdrawiam wszystkie forumowiczki.
            • jutka1 Re: temat ogorkowy... 28.07.06, 13:43
              Missan, paru Panow tez tu na forum mamy :-)))

              Milego forumowania. :-)
              • missan Re: temat ogorkowy... 28.07.06, 18:48
                No ,nie,nie bede mogla dzis wieczorem zasnac.Jak, ja moglam ominac Panow-
                forumowiczow.Panowie, prosze ,przesylam dla Was uscisk dloni i usmiech.
                Jutka1 -dziekuje .
                Pozdrawiam wszystkich
    • ewa553 mylisz sie missan, 28.07.06, 20:42
      to ja jestem najstarsza i od 31 lat mieszkam w Niemczech.
      Ale sie Was nagle zebralo w Szwecji.
      Nawiasem mowiac/pytajac: wie kto gdzie sie szfedzia podziewa???
      • jutka1 Re: mylisz sie missan, 28.07.06, 23:52
        Szfedzia podrozuje po polskich gorach i dolinach. W poniedzialek dotrze tutaj i
        sie zamelduje. :-)))
    • ghotir Re: temat ogorkowy... 28.07.06, 22:49
      Szfedko,
      Sezon ogorkowy zazwyczaj konczy sie kiedy zdarzaja sie konflikty prowadzace do
      wojen swiatowych. Wlasnie jestesmy swiadkami takich konfliktow. Nie sadze aby
      Libanczycy lub Irakijczycy - nie zapominajmy o Iranczykach, Afganczykach lub
      obywatelach Korei Pln. albo Gazy lub Syrii - traktowali obecne lato jako sezon
      ogorkowy.
      Wspolczuje Ci "niezasluzonego" kaca. Wybacz, ze ofiary bombardowan i polityk
      glodowych nie przylacza sie do moich wyrazow wspolczucia dla Twojego bolu glowy
      z powodu konca mundialu lub deszczow w rejonie Twojej rezydencji; oni moga miec
      powazniejsze klopoty, na przyklad, wlozenie do trumien szczatkow ich niemowlat.
      • fedorczyk4 Re: temat ogorkowy... 28.07.06, 23:02
        Masz rację chyba się zprogramuję na wieczystą żałobę i od rana moje mikro
        problemy będę porównywała do pogrzebów niemowląt. Ale zacznę dopiero
        wponiedziałek, bo jednak nie chcę popsuć rodzinie week endu.
        Lubię jak się strzela do komara głowicą atomową :-(
    • ewa553 dzieki Jutencjo, 29.07.06, 08:19
      albo zapomniala sie tu odmeldowac, albo przeoczylam. Jakby nie bylo: jestem
      uspokojona. Pozdrowienia dla polskiej wsi:)))
      PS co nowego w Geesie?
      • jutka1 Re: dzieki Jutencjo, 29.07.06, 09:59
        Ewciu, w Geesie dojrzewa zboze i do konca lata juz z gorki.
        Susza.
        Goraco.
        Moze dzis wreszcie bedzie burza.

        Wieczorem przyjezdza Kan. :-)))
        • ewa553 Re: dzieki Jutencjo, 29.07.06, 13:03
          arzeszty! Znow masz forumowe odwiedziny? Chyba tez Ci sie kiedys wprosze, zeby
          lista uczestnikow byla kompletna:)))) Mam nadzieje, ze Kan nie przyjedzie z
          konwojem zielonych ludzikow, bo sie we wsi nie bedziesz mogla pokazac:)))))
          Pozdrow ja!
          • jutka1 Re: dzieki Jutencjo, 29.07.06, 15:42
            Kan bez zielonych to nie Kan :-))))

            Pozdrowie :-)
            • asia.sthm Re: dzieki Jutencjo, 29.07.06, 20:13
              > Kan bez zielonych to nie Kan :-))))

              Jutko, daj pysia i Kanowi i zielonym. Sama bym chciala, ale nie mam okazji.
              Serdecznosci.
              • a.polonia Re: dzieki Jutencjo, 29.07.06, 23:01
                I ode mnie prosze pozdrowic Kana, i ode mnie ;-)
                I w poniedzialek mamuske wysciskac!
                • jutka1 Re: dzieki Jutencjo, 29.07.06, 23:56
                  Polu, tez pozdrowie :-)))
                  I Kana, i mamuske :-)))
                  • ghotir Polonia 2 30.07.06, 06:06
                    • ghotir Re: Polonia 2 30.07.06, 06:13
                      To jakies forum dla "rozumiejacych inaczej". Ludzie umieraja w wyniku polityk
                      krajow, w ktorych mieszkaja uczestnicy tego forum a uczestnicy tego forum
                      przekazuja sobie nawzajem usciski. Czuje sie tutaj jak w szpitalu
                      psychiatrycznym. Naprawde Wy, produkty CNN i dobrych robot na Zachodzie,
                      jestescie moimi rodakami?
                      • ewa553 Re: Polonia 2 30.07.06, 08:22
                        nie martw sie. najwazniejsze ze teraz mieszkamy daleeeeeko od siebie. Mam
                        przynajmniej taka nadzieje.
                      • chris-joe Re: Polonia 2 30.07.06, 08:28
                        ano jestesmy:)

                        usciski,
                        cj
                      • asia.sthm Re: Polonia 2 30.07.06, 11:21
                        Ghotir, nie siedz za dlugo na sloneczku.
                        Sciskam, usciskuje, doglaskuje .
                        • jutka1 Pozdrowienie i usciski od Kan :-)))) 30.07.06, 12:15
                          Po odespaniu wieczornych rozmow i doprowadzeniu sie do stanu ponownej
                          uzywalnosci, bierzemy misia w teczke i jedziemy na wycieczke (do Wroclawia).
                          Wieczorem Kan zda relacje. Albo ja, zobaczymy. :-))))

                          Usciski!!!
                          J. :-))))))
              • jutka1 Re: dzieki Jutencjo, 29.07.06, 23:55
                Asiu, Kan wlasnie sie udala na zasluzony, ale rano nie omieszkam :-)))
                Zielonych pozdrawiam niniejszym.
                :-)))
    • bella-donna Re: temat ogorkowy... 29.07.06, 17:14
      a ja znowu niedzwiedzia widzialam...jak zwykle, w sobote rano na rowerek i po
      okolicy. dzisiaj krotko, poniewaz za goraco i pomimo ze drozka przez las
      (wszystko residential area) to i tak sie juz ze mnie leje.
      Niedzwiedz byl doslownie kilka krokow ode mnie, u "sasiada" na dzialce,
      patrzylismy sie przez krotka chwile zaskoczeni na siebie myslac co on/ona tu
      robi...po czym niedzwiedz pomaszerowal wolniutko do lasku odwracajac co chwile
      za mna swoj wielki leb. Tym razem nie balam sie, bylam na rowerze :))))
      ja, jak zwykle aparat zostawilam w domu , szkoda, poniewaz udalo mi sie juz
      kilka roznych ciekawych zwierzakow/ptaszkow zaobserwowac . Teraz wybieram sie
      na brzoskwinie, na farme, mam nadzieje, ze owoce beda soczyste, miekkie,
      dojrzale na drzewie, takie sa najlepsze...sa biale i zolte...te pysznosci mam
      az do konca wrzesnia. Ku mojemu "niezadowoleniu" facet pozbywa sie farmy,
      wycina drzewa, jest coraz mniej. Jesienia sa tam przepyszne jablka...
      Uwielbiam lato...wieczorkiem rowerkiem nad jezioro, a jutro nad ocean...
      Zycze przyjemnego weekendu.
      • asia.sthm Re: temat ogorkowy... 29.07.06, 20:21
        Bella, zazdraszczam ci niedzwiedzia. Co ja sie tu roznych historii
        nasluchalam ...i nic, zaden niedzwiedz nigdy sie na mnie nie spojrzal..no
        cholera no.
        Moj szwagier mial niedzwiedzia w piaskownicy w swoim ogrodku, u jego sasiada
        niedzwiedz wyjadl troche smieci, a u mnie posucha na niedzwiedzie.
        Wez aparat nastepnym razem nawet jak tylko za rog sie masz ruszyc.
        U mnie ostatnio tylko lis swinskim truchtem prosto do mojej kuchni zmierzal
        zwabiony zalewajką z prawdziwa kielbasą.
        • bella-donna Re: temat ogorkowy... 31.07.06, 03:19
          ten niedzwiadek jeszcze mi stoi przed oczyma, w przyszlym tygodniu zamierzam
          na niego zapolowac z aparatem. Dzisiaj znowu jakies cudo widzialam, oczywiscie
          aparat zostal w domu, a szkoda, w zyciu czegos takiego niewidzialam.
          Wisialo / siedzialo toto na galezi i nie wiem co to bylo , nawet nie wiem jak
          to opisac, olbrzymi: motyl / cma /owad /nietoperz .????? jakas w/w krzyzowka ?
          moze nie ucieknie, to jutro zrobie zdjecie.
    • chris-joe Donosy z Mtl 29.07.06, 19:29
      Donosze wscibskim oraz innym ciekawskim forumowym aktywistom, ze montrealskie
      spotkanie na szczycie cj-xurek jest w toku.

      Po wtorkowych zajeciach w lunaparku obejmujacych ujezdzanie Goliata, krecenie
      sie w kolko, wjazdy i zjazdy oraz rozliczne ostre zakrety na roznych
      wysokosciach i przy roznej predkosci, topienie zab, polowanie na gruba zwierzyne
      (piranha upolowala psa oraz dwa tygrysy, w czym jeden rozmiarow lekko
      przekraczajacych rozmiary pranhii), ulewe, rozliczne krzyki i piski i rozmowy
      przerywane, obrady kontynuowane byly przez obie strony w dniu wczorajszym
      szesciogodzinnym posiedzeniem na deptaku Duluth obok skweru St. Louis w
      towarzystwie napoi (niealkoholowych) oraz potraw (wietnamskich).

      Dzis w godzinach wieczornych dolatuje do Mtl malzonek xurka, by bezposrednio z
      lotniska wraz z cala frakcja xurkowa udac sie do kwatery cj'a, gdzie z balkonu
      wszyscy uczestnicy szczytu obserwowac beda pokazy ogni sztucznych przygotowane
      specjalnie na te okazje. Przewidziane sa takze napoje alkoholowe.



      • ewa553 Re: Donosy z Mtl 29.07.06, 23:26
        dzieki za relacje ze spotkania. Wiesz czego Ci najbardziej zazdroszcze?
        Piranii, naturalnie:)))) Sadzac z opowiadan jest fantastyczny gosc:)))
        Bawcie sie dobrze i nie zapominajcie o P2. Pozdrowienia dla wszystkich!!!!
        • chris-joe Re: Donosy z Mtl 30.07.06, 08:11
          Z piranha zakolegowalem sie natychmiast- tyle tylko, ze piranha zakolegowuje sie
          z byle kazdym, wiec jestem zazdrosny.
          Z xurkiem normalnie to samo- jestem milosnik xurka zatrzasniety w swym
          nieadekwatnym do sytuacji gejowskim cielsku.

          Bym sie chetnie z xurkiem ozenil, zaadoptowal piranhe i zamieszkalibysmy na
          jakiejs Guadelupie- gdyby nie te rozne duperele :)))))
          • a.polonia Re: Donosy z Mtl 30.07.06, 18:06
            co za wysyp spotkan, fajnie wam ;-)
            a moglam byc wlasnie we Wroclawiu, ech...
          • xurek Re: Donosy z Mtl 04.08.06, 05:35
            Chris, dont forget, that you are already married :))). Spotkania byly jeszcze
            dwa, ostatnie wczoraj. CJ byl dusza (babskiego glownie :)) towarzystwa i
            globalnie uznany zostal za super faceta. Reszte niech opisze sam, bo mnie juz
            ta dziwna klawiatura z przestawionym z i y doprowadza do ropaczy. Nawet
            dwurkopka do smilies trodno znalezc. A Piranhe chetnie ci pozyczymy, bo wciaz
            babysittera na sobotni wieczor brak:)).

            PS: ludzieee, ten klimat tutaj jest gorszy niz w Lagos, Nigeria.
            • jan.kran Re: Donosy z Mtl 04.08.06, 05:40
              Witaj Xurku:)
              Wpadlam nocnie na P2 i Cie zobaczylam:)
              Pozdrawiam z troche chlodniejszego dzis Oslo , ale jeszcze pare dni temu byly
              tu tropiki.
              Kran:)
        • bella-donna Re: Donosy z Mtl 31.07.06, 03:21
          ewa553 napisała:

          > Wiesz czego Ci najbardziej zazdroszcze?
          > Piranii, naturalnie:)))) Sadzac z opowiadan jest fantastyczny gosc:)))

          przeciez mieszkaja za "miedza"...w czym masz problem ???
    • luiza-w-ogrodzie Spotkania czyli temat ogorkowy... 31.07.06, 03:49
      Spotykacie sie, bawicie a ja w pracy i w przedwiosniu zatyrana ogrodowo. Na
      ogorki jeszcze nie czas, wiec tylko o nich poczytam. Moga byc i kiszone....
      Pozdrawiam wszystkich wizytujacych i ich gospodarzy :o)
      Luiza-w-Ogrodzie
      ·´¯`·.¸¸><((((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><((((º>
      Australia-uzyteczne linki
      • jutka1 Re: Spotkania czyli temat ogorkowy... 02.08.06, 09:43
        Wczoraj jadlysmy przepyszne ogorki malosolne ;-p

        Ochlodzilo sie nieco, ciekawe na jak dlugo.
        :-)
        • chris-joe Re: Spotkania czyli temat ogorkowy... 02.08.06, 11:31
          My zas sie mordujemy i robimy bokami: wczoraj o 9pm- 44 stopnie, dzis o 5am- juz
          35. Zaduch makabryczny.
          Xur ma dosyc Montrealu. Ja tez.
          • ewa553 Re: Spotkania czyli temat ogorkowy... 03.08.06, 16:37
            wpadnijcie do londynu: lekka mzawka od czasu do czasu, temperatura na letnie,
            ale dlugie rekawki. Masa Polakow. Wlasnie odpoczywam po fantastycznym National
            Galerie. Moj polski towarzysz podrozy pyta: jak to mozliwe, oni tu wogole za
            wstep nie b iora, a wszystko w tak fantastycznym stanie, a w Polsce biora za
            wstep, a o stanie lepiej nie mowic.....
            • fedorczyk4 Re: Spotkania czyli temat ogorkowy... 03.08.06, 17:01
              Bo my pracujemy ponad stan. Ja się zkochałam w muzeum Viktorii i Alberta.
              Kolekcja kompletne pomieszanie z poplątaniem, a atmosfera domowa, jak u mojej
              ciotki Irki z Gdyni. Można znaleźć i wielką sztukę i całkiem maleńkie kicze. W
              dodatku duzo kurzu i można się zgubić. To lubię. I polecam muzeum portretów,
              też takie sobie jakieś dziwne z atmosferą. Generalnie życzę Ci dużo przedniej
              zabawy. Londyn jest miastem po moich piniądzach. Takie lubię.
    • ewa553 Re: temat ogorkowy... 04.08.06, 21:13
      drugi dzien londynu. jezdzilismy dwie godziny pientrusem zwiedzajac z zewnatrz
      co sie da, a potem chodzilismy zwiedzajac z bliska co sie da. rewelacyjne
      miasto. gdyby tu moweili jeszcze po niemiecku, to bym tu zamieszkala:))))))
      soho z niezliczonom ilosciom teatrow, knajpek i kolorowej publicznosci zrobil
      na mnie cudowne wrazenie. A we wloskiej restauracji dwiew poanie typu moslem
      jadly kolo nas: myslalam casly czas o filmiku, ktory tu niedawno byl na forum.
      No wiec odchylaly "zaslonke" i jadly najpierw salate "od spodu", a potem pizze,
      ktorawsuwaly pod spod kawalkami, w palcach. Az zaluje, ze nie wypadalo tego
      sfotograFOWAC!!!! No to pa, do jutra.
      • bella-donna Re: temat ogorkowy... 04.08.06, 21:59
        nie zapomnij zajrzec do Harrodsa i na portobello,
        pozdrow kataryniarza, jesli jeszcze tam bedzie...
        • chris-joe Re: temat ogorkowy... 04.08.06, 22:36
          Ewka, tylko te sohaczewskie knajpki zamykaja o 11pm :(
          Zalicz za mnie The Eye, bo nie zdazylem.

          And have marvelous time, dear :)
          • bella-donna Re: temat ogorkowy... 05.08.06, 13:48
            chris-joe napisał:

            > Ewka, tylko te sohaczewskie knajpki zamykaja o 11pm :(

            ...a zakoncz koniecznie na piccadilly circuit, miejsce spotkan
            dla zakochanych. Do "punktu O "(zero) tez sie wybierz :)))
          • ewa553 Re: temat ogorkowy... 05.08.06, 19:22
            na "oku londynu" sie przejechalam, c-j choc nie mialam ochoty. widok byl
            faktycznie fascynujacy no i mam sliczne zdjecie zrobione prrez jakis automat.
            Wczesne godziny zamkniecia knajp mnie nie martwia, bo jestem z mlodziakiem,
            ktory mnie najpozniej o 21-szej ciagnie do hotelu:((((( Dzis bylismy m.in. w
            Westminsterze. Dla mnie to bardziej cmentarzysko jak kosciol/swiatynia. Ale
            duzo pieknych rzezb. Odkrylam dzis, ze jest wystawa Modiglianiego, jutro pojde.
            A teraz z najwieksza przyjemnoscia czytam listy w compie, bo nogi mi powoli
            odmawiaja posluszenstwa:)))))) Na dodatek jest cudowna, sloneczna pogoda. Mam
            szczescie: w Polsce przeciez leje jak z cebra.
            • chris-joe Re: temat ogorkowy... 06.08.06, 02:18
              Zazdroszcze :)
      • jutka1 Re: temat ogorkowy... 05.08.06, 09:18
        Ewciu, jak fajnie. :-)))
        Baw sie dobrze, chlon, rob zdjecia, i planuj nastepna wycieczke! :-)))
        • morsa Re: temat ogorkowy... 05.08.06, 23:37
          Moj ukochany Mac padl (czesciowo). Musze
          kupic nowy komp. Narazie korzystam z kompa corki
          (laptop Pc - tfu, tfu, diabelstwo!)
          Pojawilam sie i znikam... MUsze kupic nowego Maca;
          Odezwe sie, kiedy bede miala dostep do normalnego
          kompa. Dla mnie jest to jedynie Mac. Nie lubie Pecetow(((
          I casu mam tak malo;-((
    • jutka1 Powodz... 08.08.06, 12:01
      ... sie zbliza. :-(
      Stan H2O w rowie melioracyjnym przed domem: zostal metr do powierzchni.
      Pada non-stop i nie popuszcza.
      Awaria wodociagu i prawie nie ma wody.

      Juz sie zaczac chlastac, czy jeszcze poczekac?
      :-)
    • ewa553 przeznaczenie..... 10.08.06, 21:41
      wczoraj wrocilismy z Londynu. Juz wczoraj na lotnisku odnioslam wrazenie, ze
      dokladniej nas kontroluja wszystkich. I dzisiaj..... Jeden dzien, a
      przezylibysmy i my ten lek i chaos. Wole o tym nie myslec.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka