Dodaj do ulubionych

Spieprzaj dziadu

07.03.07, 04:27
Jedno trzeba przyznac Kaczorowi: trafil komuchow w dziesiatke.
Czerwone bydlaki maja wogole czelnosc cos odpowiadac.
To tez tak a propos zachwytow nad Kwasem... nie powinnismy zapominac kim on byl.

wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3967947.html
Obserwuj wątek
    • fedorczyk4 Re: Spieprzaj dziadu 07.03.07, 07:38
      A przy okazji udało mu się trafić kilka milionów uczciwych ludzi. Ciebie w
      sumie też, bo w czasach rządów dla hołoty jeszcze tutaj byłeś. Tak więc również
      jesteś hołotą. Ja też. Co do zachwytów nad Kwasem, to ja się nim nie
      zachwycałam aż nam nie nastali nie nastali Kaczyńscy. Przykro jest stwierdzić
      że komunistyczny nie magister i jego podstarzała Barbi mieli więcej klasy niż
      Lechujarki. Opiewani jako dzieci z dobrej inteligenckiej rodziny z tradycjami,
      zachowują się jak najprymitywniejsze chamy nie znające podstaw kinder sztuby,
      nie wspominając już o kompletnej nieznajomości etykiety dyplomatycznej i zasad
      obowiązujących głowy państwa.
      • jutka1 Re: Spieprzaj dziadu 07.03.07, 08:28
        Podpisuje sie pod Fed. Ditto.
      • maria421 Re: Spieprzaj dziadu 07.03.07, 09:31
        fedorczyk4 napisała:

        > Kaczyńscy. Przykro jest stwierdzić
        > że komunistyczny nie magister i jego podstarzała Barbi mieli więcej klasy niż
        > Lechujarki.

        Lechujarki:-))))
        To jest miodzik! To jest cudo! Ja to biore:-)
    • kielbie_we_lbie_30 Re: Spieprzaj dziadu 07.03.07, 07:47
      Nastepne stwierdzenie kaczora w ktorym wrecz udowadnia ze jest prymitywem. Co
      rusz to jakas kaczka z geby mu wylatuje.
      Niestety ale Kwas to intelektualna potega przy tym malym (nie tylko wzrostem) dupku.
      A druga czesc postu co niby ma znaczyc? Ze nie mamy zapominac? Niby ze co?
      Ze ktos zapomnial cokolwiek? Prawda jest prawda i nie ma co idealizowac kaczorow
      bo nie byli w PZPR.
      • lucja7 Re: Spieprzaj dziadu 07.03.07, 08:46
        Bylam mala i byl wtedy "premier Jozef Cyrankiewicz". Holota, nie holota,
        wszystko jedno. Ale o Cyrankiewiczu ludzie mowili ze ten to przynajmniej
        wyglada na dyplomate(!)
        To à propos "nieznajomosci etykiety dyplomatycznej".

        Fakt ze to wszystko bardzo przykre.
        A z drugiej strony "takie ludzkie" ;-)))
        (ironicznie)
        ze az moznaby powiedziec ze Polacy maja politykow "ludzkich".
    • fedorczyk4 Re: Spieprzaj dziadu 07.03.07, 09:42
      Bzrdzo Cię proszę Mario, poczęstuj się. To niestety nie mój patent.
      Przeczytałam to na jakimś forum wiadomościowo - politykierskim i pokochałam:-)))
    • ewa553 Re: Spieprzaj dziadu 07.03.07, 10:10
      Moze ja cos powiem jako (moze?) jedyna, ktora w ostatnich dniach obejrzala
      wszystkie mozliwe audycje i filmy o wypedzaniu i ucieczce Niemcow z Prus
      Wschodnich. Nie bylo tam marnego slowa o Polakach. Pokazani byli Rosjanie
      a jacy byli - kazdy wie. Pokazani byli tez Niemcy od najgorszej strony. Nie
      Niemcy jako ludnosc, lecz jako nazisci. Nazisci, ktorzy do ostatniej chwili
      zakazywali ludziom (Niemcom) opuszczania Prus, ktorzy wieszali kazdego
      (Niemca), ktory probowal wyjechac w strone Niemiec centralnych. Po edycji
      filmu odbyla sie dyskusja z kilkoma madrymi ludzmi i m.in. doradca osobistym
      ktoregos z Kaczorow. Nawet on nie mial sie do czego przyczepic. Podejrzewam ze
      Kaczor zabral glos nie obejrzawszy filmu, a szkoda.
      Nota bene wstrzasnela mna wypowiedz ktoregos z rosyjskich generalow. Tlumaczyl
      masowe gwalty na niemieckich kobietach potrzeba fizjologiczna zolnierzy, ktorzy
      byli od lat na froncie. Ukoronowaniem bylo to, co powiedzial na koncu: gwalt
      nie jest niczym strasznym, na to sie nie umiera, wiec nie przesadzajmy.
      Co do Kwasa: nie jestem i nie bylam zwolenniczka komuny i jak wybierali
      Kwasniewskiego, to mi sie to nie podobalo. Ale musicie przyznac, polski na
      zewnatrz nie kompromitowal, a rzadzil lepiej jak Lechujarki (cudne! Ja to tez
      kupuje).
      • lucja7 Re: Spieprzaj dziadu 07.03.07, 10:47
        Gdzie sie te dyskusje odbywaly i w jakim kontekscie? Jacy Niemcy brali udzial w
        tych dyskusjach? To bylo w jakiejs TV?
        • ewa553 Re: Spieprzaj dziadu 07.03.07, 11:02
          Tak Lucjo. Zastanawialam sie, czy jest jakas rocznica ktora przegapilam. nie
          wiem. W kazdym razie w ostatnich dniach w TV i to nie na prywatnych stacjach,
          tylko panstwowych. Byl dwuczesciowy film fabularny. Bylo tez wiele audycji w
          ktorych przedstawiano losy roznych kobiet ktore to wszystko przezyly. Nawet
          jedna 92-letnia baronowa ze slaska, mowiaca bardzo rzeczowo, ale tez kilka
          glupstw (nie o Polakach). Dyskusja byla wlasnie w pierwszym programie po
          drugiej czesci tego filmu. Udzial wzieli oprocz tego Polaka corka hrabiny z
          Prus Wschodnich, bardzo znana postac w Niemczech, wspaniala kobieta,
          intelektualistka, napisala tez wspomnienia o tych czasach. Niestety nie zyje
          juz, wiec w jej imieniu byla corka. Bylo dwoch politykow, ktorzy za czasow
          Brandta dazyli do pojednania itd. Byl pisarz, byl publicysta. Nie wymieniam
          nazwisk, bo Ci prawdopodobnie nic nie mowia. Wszystko to bylo szalenie ciekawe,
          zadnych rewanzystycznych wtretow.
          Ten rosyjski general to byl nie w tej dyskusji, tylko w filmie pokazujacym
          losy wypedzanych - takze Polakow wypedzanych ze wschodnich terenow Polski.
          Byl pokazany Wroclaw, historia bylych i nowych Wroclawian. No mowie Ci, to bylo
          cos szalenie ciekawego. Wydawalo mi sie, ze wszystko juz wiem (znalazla sie
          madrala!), a tu ciagle sie czegos nowego dowiaduje.
          Jednak w Polsce za moich czasow zupelnie sie o tym nie mowilo.
          Pamietam ze jako 16-latka, a wiec w roku 1960 (15 lat po wojnie) znalazlam sie
          z przyjaciolka na wycieczce w Swidnicy. Zachcialo mi sie pipi, nie bylo zadnych
          publicznych toalet, wiec weszlöysmy na cmentarz gdzie spotkalysmy mocno starsza
          kobiete. Zapytalam ja, gdzie mizna sie wysiusiac. Bylam zszokowana: pani nie
          umiala ano slowa po polsku. Wydawalo mi sie to niemozliwe. Rozmawialam z
          roznymi ludzmi pozniej o tym i nikt nie wiedzial co jest grane. Dopiero wiele,
          wiele lat pozniej dowiedzialam sie, ze miejscowa ludnosc niemiecka zostala
          wypedzona, a ci ktorzy nie zdazyli nie dostawali w pozniejszym okresie
          zezwolenia na wyjazd do Niemiec. Do dzis nie wiem zreszta dlaczego tego
          zezwolenia nie dostawali, choc byli ewidentnie niemieckiego pochodzenia.
          No, troche skrecilam temat, ale mi sie ta hostoria przy okazji przypomniala.
      • kielbie_we_lbie_30 Re: Spieprzaj dziadu 07.03.07, 10:59
        To co robili Niemcy w Polsce to nie ulega watpliwosci, bylo zbrodnia.
        To co wyprawial Stalin bylo zbrodnia. To co wyprawiala czerwona Armia tez bylo
        zbrodnia.
        I nie oszukujmy sie, wszyscy Polacy nie byli swietymi i sa zbrodnie popelnione
        przez Polakow tez. Nie mozna tego wymazac. Nie mozna wymazac zbrodni mowiac ze
        tamci popelnili wieksza zbrodnie.
        Czy jest to w porzadku ze ktos zgwalcil kobiete bo jej brat zgwalcil inna?

        Co do prymitywizmu wyrazania radzieckich generalow to az szkoda tych kilku
        bajtow na serwerze aby zasmiecac...tym bardziej mojego zaangazowania.
    • luiza-w-ogrodzie Re: Spieprzaj dziadu 07.03.07, 11:34
      Powiedzieliscie wszystko. Dodam tylko tekst z forum Polonia (sciagniety z
      WIrtualnej Polski):

      Po 1945 roku ta hołota mogła tryumfować, socjalizm to był ustrój hołoty, dla
      hołoty, można powiedzieć - mówił J.Kaczyński.

      wiadomosci.wp.pl/kat,1342,wid,8761138,wiadomosc.html

      <a href="forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=44&w=58580834" target="_blank">Jakiś
      niespełna rozumu facet, który przypadkiem tylko pełni funkcję Premiera, nazwał
      publicznie miliony Polaków HOŁOTĄ. To jakże barwne określenie odniósł do tych
      ludzi, którzy mieli to nieszczeście ( a może właśnie SZCZĘŚCIE w kontexcie
      dzisiejszych czasów ) żyć w czasach Polskiej Rzeczpospolitej Ludowej. Zapomniał
      jedynie ten bęcwał, że w tych samych czasach żył on, jego brat, jego mamusia i
      jego ojciec. Żeby było śmieszniej jego ojciec pełnił funkcję I Sekretarza POP
      PZPR. Na dodatek obaj z bratem pobierali nauki na komunistycznym Uniwersytecie,
      a brat nawet obronił doktorat w którym 90 % treści było opartych o Dzieła
      Włodzimierza Lenina. Pytam więc wprost i publicznie. Gdzie byli bracia
      Kwaczyńscy i ich rodzina w latach 1946 do 1989 ?? Czyżby oni teraz nam spadli z
      kosmosu czy innego Marsa, nie brudząc swoich płetw czasami PRLu ?? Nieładnie
      Panie Premierze OBRAŻAĆ NARÓD, który w latach 80 WALCZYŁ o taką Polskę w której
      teraz Pan możesz sobie być Premierem i BEZKARNIE OBRAŻAĆ NARÓD POLSKI....))</a>

      Pozdrawiam
      Luiza-w-Ogrodzie
      .¸¸><((((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><((((º>
      Australia-uzyteczne linki
    • pawel_z_melb Kwasniewski byl... 07.03.07, 11:48
      bardzo zdolnym, energicznym ministrem,

      byl tez przedstawicielem ruchu w rzadzacym rezymie autorytarnym (tak, pamietamy
      ze 'komunistycznym') ktory mial na tyle klasy i godnosci ze oddal wladze

      kombinowal nie wiecej niz przecietny polityk, o zadnym chamskim przewale mi nic
      nie wiadomo...

      o czym tu pamietac?

      To ze Polska (i caly blok komunistyczny) otwarla sie w koncu na swiat na pewno
      nie zawdzieczamy Rydzykowi ktory sobie handlowal samochodami, ale tym ktorzy
      walczyli z komuna, ale takze tym, ktorzy (z drugiej strony barykady) wybrali
      Okragly Stol jako sposob rozwiazania konfliktu a nie paly ZOMO...
      • ewa553 madrze mowisz Pawel - ntxt 07.03.07, 11:59

        • pawel_z_melb Dzieki za komplement :)) 09.03.07, 04:31
      • kielbie_we_lbie_30 Re: Kwasniewski byl... 07.03.07, 12:54
        A pokaz mi jednego czlowieka w PRL-u kto nie kombinowal, nie zalatwial, nie
        zdobywal? Mozna bylo przezyc bez tego? kazdy kto zyl w tamtych czasach wie ze
        to bylo niemozliwe. Kazdy ma zoladek i musi jesc. Wiec sie kombinowalo zeby
        zdobyc kawalek ochlapu czy jajko.
        Oczywiscie politycy mieli wieksza mozliwosc kombinowania i chachmecenia ale sa
        i tacy ktorzy tych mozliwosci nie wykorzystywali wiecej niz ich minimalne
        potrzeby.
        A dzis byle dupek, cinkciarz spod Pewexu, czy inny chachmeciarz jest bohaterem
        bo do partii nie nalezal.
        Nie Lechujarek zaluje ze nie nalezal, pojechalby wtedy na zachod na jakie
        stypendium, nausczylby sie obcego jezyka, zobaczyl jak gdzie indziej zyja, jak
        rozmawiaja, jak dysputuja i dostal troche oglady. Bo jego kultura to wschodem
        smierdzi.
    • ertes Re: Spieprzaj dziadu 07.03.07, 15:15
      Ciekawa jest ta wolta ocen od pamietnego "nicea albo smirc" czy jak to tam bylo.
      Wtedy zdecydowana wiekszosc z nas wieszala na nich najgorsze psy.
      A teraz Kwasniewski urasta na cenionego meza stanu...

      Wracajac do samej wypowiedzi to mnie sie wydawalo ze to okreslenie padlo pod
      adresem komunistow (co zreszta napisalem). Jakos nie wydaje mi sie zeby premier
      okreslil w ten sposob wlasny narod. A czerwoni byli nawet gorzej jak holota.
      • jutka1 Re: Spieprzaj dziadu 07.03.07, 16:26
        ertes napisał:

        > Ciekawa jest ta wolta ocen od pamietnego "nicea albo smirc" czy jak to tam
        bylo. > Wtedy zdecydowana wiekszosc z nas wieszala na nich najgorsze psy.
        > A teraz Kwasniewski urasta na cenionego meza stanu...
        ***********
        Alez Nicea albo smierc to bylo z debaty sejmowej w 2003 roku, powiedziane prze
        Rokite ale wziete z Saryusz-Wolskiego (obaj: Platforma Obywatelska), a
        skierowane przeciw Millerowi.

        Kwasniewski z Millerem sie nie znosili, wiec nie rozumiem Twojej wolty.
        :-)
        • maria421 Legenda 07.03.07, 16:57
          Ostatnio w Polityce Stomma napisal fajny artykul o polskiej legendzie lat 80
          tych ktora kursuje za granica. W rolach glownych legendy wystepuja Walesa i
          Jaruzelski. Jaruzelski jest wasalem Wielkiego Brata, rzadca w palacu pilnowanym
          przez sfore psow. Walesa jest bohaterem z ludu walczacym o polepszenie doli ludu
          uciskanego przez wasalski palac. Wasal na to pozwolic nie moze i przesladuje
          bohatera z ludu.
          Ale jak tylko Wielki Brat poluzowal uscisk w jakim trzymal wasala, to wasal
          poluzowal tez przesladowanemu bohaterowi. Na co boheter pomyslal sobie ze jak
          juz ma poluzowane, to sie bedzie z wasalem, przesladowca swoim dogadywal jak
          rodak z rodakiem. No i tak zamiast sie bic, usiedli sobie przy Okraglym Stole
          gdzie jedli , pili , lulki palili i III RP ustanowili.

          Teraz przyszli Mali Bracia i mowia, ze ta legenda jest do d..., bo w niej za
          duzo czerwonych charakterow bylo i ze trzeba te bajke na nowo napisac i oni maja
          najlepszy scenariusz.

          A Zachod sie dziwi i nie rozumie dlaczego sami Polacy wlasna legende niszcza.
      • lucja7 Re: Spieprzaj dziadu 07.03.07, 16:58
        "A czerwoni byli nawet gorzej jak holota."

        No tak, odkrylismy jeszcze jedna prawde.
        Bo w koncu kolorow czerwonych duzo. W roku np (z historii najnowszej) 1905,
        1920, 1933, 1936, 1949, 1956, 1961, 1968, 1973, 1975, 1981, 1989, 1995, 2007
        (kolor czerwony kostiumu Segolène Royal tutaj zadenuncjowany publicznie jako
        podejrzenie o sympatie polityczne hehe).
        Kolor czerwony do wora!
        Wszystkie byki hiszpanskich aren, laczcie sie w generalnym protescie przeciwko
        czerwonym!!
        ;-))
        • maria421 Re: Spieprzaj dziadu 07.03.07, 17:16
          "Podejrzenie" pani Royal, kandydatki na urzad prezydenta Francji z ramienia
          partii socjalistycznej o sympatie polityczne:-)

          To tak samo jak "podejrzenie" Rydzyka o "sympatie religijne":-)
      • kielbie_we_lbie_30 Re: Spieprzaj dziadu 07.03.07, 17:27
        ertes napisał:

        > Ciekawa jest ta wolta ocen od pamietnego "nicea albo smirc" czy jak to tam
        bylo
        > .
        > Wtedy zdecydowana wiekszosc z nas wieszala na nich najgorsze psy.

        Czlowieku, przesadzasz i to bardzo! Nikt nie robi zadnej wolty, wszystko zbyt
        skomplikowane aby pomalowac na bialo albo czarno. Oprocz tych dwoch kolorow
        jest milion niansow szarosci.

        > A teraz Kwasniewski urasta na cenionego meza stanu...

        I tu przesadzasz tez, Kaczor nie dorasta Kwasowi do piet i basta. Jest to
        malutenki czlowieczek o malenkim rozumku mimo swego dyplomu.


        >
        > Wracajac do samej wypowiedzi to mnie sie wydawalo ze to okreslenie padlo pod
        > adresem komunistow (co zreszta napisalem). Jakos nie wydaje mi sie zeby
        premier
        > okreslil w ten sposob wlasny narod. A czerwoni byli nawet gorzej jak holota.
        >

        Holota? Moze byc i on sam jest suoer reprezentantem tej holoty bo jest
        wspanialym kontynuatorem ich wspanialych tradycji. Te same metody, wszedzie
        niuchac wrogow, niszczyc ich i wstawiac swoich polecznikow.
        Nie boj zaby, ino by im pozwolic to by rozstrzelali kazdego przeciwnika.

        Jakbym Gomulke slyszala...fuj
        • maria421 Re: Spieprzaj dziadu 07.03.07, 17:35
          kielbie_we_lbie_30 napisała:


          > Holota? Moze byc i on sam jest suoer reprezentantem tej holoty bo jest
          > wspanialym kontynuatorem ich wspanialych tradycji. Te same metody, wszedzie
          > niuchac wrogow, niszczyc ich i wstawiac swoich polecznikow.
          > Nie boj zaby, ino by im pozwolic to by rozstrzelali kazdego przeciwnika.

          Doskonale podsumowanie.

          Czytalam tez, ze ojciec Kaczynskich byl calkiem dobrze ustawiony w czasie tego
          "systemu holoty dla holoty".

          • luiza-w-ogrodzie Re: Spieprzaj dziadu 07.03.07, 22:56
            Podobno ich ojciec byl 1 sekretarzem POP, ale powtarzam tylko za cytatem, ktory
            wkleilam.
        • ertes Re: Spieprzaj dziadu 08.03.07, 15:12
          Taaa, te odcienie szarosci Polakow...
          Kwasniewski - maz stanu, a Kuklinski szpieg. Zdrajca Jaruzelski chodzi sobie
          dumny z dobrze wykonanej roboty. Byla komuna rzadzi - zle, Solidarnosc - zle,
          Walesa be itp itd a za pare lat bedzie sie wychwalac Gierka. Przeciez
          Kwasniewski byl "tylko" ministrem.

          Skad to u nas sie bierze? Skad ta dialektyka gdzie zlodziejstwo zastapilismy
          slowem "kombinowac"

          Co ciekawe jednak to ze byli PZPR-owcy duzo lepiej potrafili reprezentowac
          Polske jak cala reszta.
          • kielbie_we_lbie_30 Re: Spieprzaj dziadu 08.03.07, 15:58
            To ze pisalismy tak o Kwasie wcale nie znaczy ze pochwalamy ten okres i do
            niego tesknimy. System jest utopia i fakt, system zrobil z ludzi holote...bez
            dwoch zdan. Watpie czy jest ktos na tym swiecie kto chce zyc w taki sposob.

            Kombinowanie to nie tylko zlodziejstwo, w tym sie miesci przekupstwo,
            kumoterstwo, handel wymienny, wymiana uslug np. ja ci zalatwie talon na
            samochod a ty mi cegle na budowe (nie musialo byc to za darmo) ítp itd.
            Kombinowanie nie musialo byc przestepstwem...

            A ze potrafili reprezentowac to dlatego ze byli szkoleni do tego od mlodych lat.
            Nie slyszales o szkole politycznej KC PZPR? Tam wyklady prowadzily elity nie
            tylko polityczne i nie tylko Marksa i Lenina wykladali ;)
            Faktycznie to uzywano "wrogow politycznych" ksztalconych przed wojna aby
            ksztalcic "swoich" np. dyplomatow.
            Wyjezdzali tez na delegacje, stypendia, praktyki (np. Kwas byl w Szwecji chyba
            z rok) wiec zostali wyszlifowani.
            • fedorczyk4 Re: Spieprzaj dziadu 08.03.07, 19:21
              Się nie czepiam tatusia Kaczorów, zapisał wyjatkowo piękną kartę AKowską. Nie
              on jeden później dla takich, czy innych powodów lekko, podkreślam z tego co mi
              wiadomo lekko, dał ciała. I to nie on, a Mamuśka dostała odznaczenia, a
              jak "stoi" w papierch nigdzie jej nie było, tyle ze była w odwodzie. Na
              Kwaśniewskiego nie głosowałam nigdy, ale w niektórych sytuacjach delikatnych
              potrafił zachować się taktownie. Np. przy okazji odsłonięcia pomnika ofiar w
              Jedwabnym(nem). Oczywiście ktoś mu napisał to przemówienie, ale on odważył się
              je przczytać. Za to ma u mnie o jeden minus mniej. A za komentarz z okazji
              urodzin prof.Bartoszewskiego, Kaczor stał się dla mnie już tylko Kaczorem. A
              Bartoszewski zawsze mówił i raz jeszce powtórzył że nigdy, przenigdy nie
              krytykuje głowy państwa. Samo mówi za siebie. W chwili głosowania
              prezydenckiego, nie miałam wątpliwości że, na Kaczyńskiego nie zagłosuję, ale
              rozumiałam wątpliwości znajomych którzy, albo się wachali, albo pomimo róznych
              watpliwości zdecydowali się głosować na. Natomiast teraz zupełnie już nie
              rozumiem ludzi, ktorzy przy tym wyborze obstają stosując retorykę : tak , bo
              tak. A argumentacja merytorzyczna nie występuje u nich nawet pod postacią
              wyprysków podskurnych.
              • kielbie_we_lbie_30 Re: Spieprzaj dziadu 08.03.07, 20:07
                Nigdy nie nalezy sie czepiaj przodkow bo sie za nich nie odpowiada..

                Ja wogole nie mialam pojecia kto to Kaczory, Tuski i inne Rokity. Nie mialam
                zielonego pojecia co sie w Polsce dzieje. Jednym okiem przelatywalam rubryki
                przedwyborowe. Kto to Kaczory zrozumialam gdy ich Kurski wyciagnal dziadka
                Tuska. Nie wierze zeby bez ich wiedzy Kurski to upublicznil.
                Zarowno Kurski jak Lechu zyja na Pomorzu, dobrze im znana jest tragedia ludzi
                ktorzy dostali zarowno z jednej i drugiej strony po dupie za swoje
                polsko-niemieckie pochodzenie. Dobrze wiedzieli ze w tych czesciach Polski ktora
                nie zaznala tego Tusk bedzie mial minus. Wykorzystali tragedie ludzka na
                dokladke przekrecajac fakta. To znaczylo dla mnie jedno ze nie maja zadnego
                poszanowania dla ludzi, dla historii i po trupach beda dazyc do celu.
                I to ma byc prezydent wszystkich Polakow?

                Nie takiego prezydenta, premiera zycze Polsce.
                • ewa553 a propos pana Bartoszewskiego 08.03.07, 20:13
                  szosunkowo niedawno dowiedzialam sie, ze jak pan Bartoszewski na znak protestu
                  przeciwko idiotycznemu posunieciu Kaczora powiedzial, ze odejdzie, to Kaczor
                  osmielil sie powiedziec "nikogo nie bedziemy zatrzymywac". Mozecie sobie to
                  wyobrazic? Kim jest to gowno w porownaniu z tak wspanialym czlowiekiem jak
                  Bartoszewski???
                  • fedorczyk4 Re: a propos pana Bartoszewskiego 08.03.07, 21:35
                    No właśnie, Bratoszewski jest na prawdę bez skazy. Jest gadułą, cholerykiem,
                    uparciuchem, ale ni jak sie do niego nie da przyczepić. Jego życie jest ciągiem
                    bohaterskich postaw i konsekwencji tych postaw. I nigdy nie był rewanszystą.
                    Był pierwszym orędownikiem pojednania narodów, ale nigdy na zasadzie grubej
                    krechy zawsze na bazie świadomości i wiedzy historycznej.
                    • kan_z_oz Kaczory 09.03.07, 00:50
                      Wybór braci, moim zdaniem jest przypadkową myślenia wszstkich Polaków.
                      Nie jest więc to przypadek, tylko relultat tego co nastąpiło po 1989 roku.
                      Oczywiście nie ma jakiejś jednej i bezpośredniej przyczyny. Jest za to
                      ciąg 'przypadków', czy jak to nazwałam w uproszczeniu 'przypadkowa'.

                      Pisałam już kiedyś na ten temat - fakt dawno. Lata PRL-u, to czas gdy mnóstwo
                      ludzi gdzieś należało; ZHP, ZSMP, ZSP, partia itp. Zdaję sobie oczywiście
                      sprawę, że była część, która nigdzie nie należała.
                      Chwała im za to, a przedewszystkim za spójność myślenia i dojrzałość, o ile to
                      była świadoma decyzja.

                      Większość jednak gdzieś była zapisana. Nie chcę się teraz kłócić o słowo
                      większość. Jeśli nie większość, to znaczna czy duża grupa.
                      Wśród tej grupy byli Ci co zapisali się, bo i tak cały system im latał.
                      Oczywiście byli też aktywni działacze czyli Ci napędzający całą maszynę.
                      Sam fakt więc przynależności w tym przypadku nie może być zakwalifikowany jako
                      działalność godna potępienia, bo wtedy należałoby potępić kilka milionów. Jest
                      to nierealne i w związku z tym bezcelowe. To potępienie jednak nastąpiło,
                      wywołując rozżalenie tych, którzy np; uważali, że jest uczciwiej zostać w
                      partii do końca zamiast wypisywać się dwa przed.

                      Wybór na stanowiska kierownicze po 1989 roku odbywał się tylko i wyłącznie wg
                      kryterium; należy obenie do Solidarność - OK. Należy do partii - kop. Nie
                      brano pod uwagę zupełnie faktu, że część członków Solidarności zdążyła
                      zmienić 'piórka' tylko rok, czy dwa wcześniej, po to załapać się od nowa
                      na 'stołki'.
                      Ogólnie rzecz biorąc, tak ten cały proces wyglądał. Nic więc dziwnego, że
                      budziło to zrozumiałe ruchy wymiotne nie tylko u byłych nieaktywnych członków
                      partii ale też bezpartyjnych - Ci zostali wrzuceni do jednego wora z ex
                      należącymi. Odmawiano im stanowisk za brak przynależności!!!

                      Kolejne lata, to znowu próby 'prostowania' tego wcześniejszego etapu. Z jednej
                      skrajości popadliśmy w następną.
                      Wyrośli z niego Kaczyńscy. Dzieci zasłużonych rodziców jako
                      gwarancja 'czystośc' ideologicznej? Co za bzdura.
                      Od kiedy o wyborze Prezydenta stanowi co robił Jego Tatuś/Mamusia???
                      Mamy to w RP.

                      Kwalifikacje, kompetencja oraz w przypadku kluczowych pozycji 'lustracja' w
                      celu znalezienia byłych powiązań np; z organami bezpieki. Zaznaczam, że sama
                      przynależność do SB, też nie jest dla mnie kryterium odrzucającym osobę o ile
                      nie można wykazać aktywności. Musi i powinna być natomiat ujawniona przed
                      faktem przyjęcia pozycji. Ewentualne 'wyłażenie' później powinno wyrzucać
                      delikwenta ze stołka oraz wszystkich innych kluczowych stanowisk. Koniec,
                      kropka - resztę można zapomnieć i można się tylko skupić nad tym, jak to
                      podzielone i obarczone poczuciem winy społeczeństwo znowu 'zespoić'?

                      Skleić się niestety nie da. Miną lata, zanim strach i poczucie winy zostanie
                      zastąpione innymi emocjami. Poczuciem wartości, przydatności, celowości i dumy
                      z tego kim jesteśmy i dokąd zmierzamy. Nad tym można tylko pracować odcinając
                      przeszłość ale nie zapominając jej. Akceptując, że była taka a nie inna, i z
                      tego wyrośliśmy. To są nasze korzenie i mamy się nauczyć, że te doświadczenia
                      czynią Nas jak naród mądrzejszymi i bardziej akceptującymi.
                      Korzeni nie można odciąć bez konsekwencji utraty poczucia własnej
                      przynależności i poczucia własnej wartości. Podobnie jak nie da się wyprzeć i
                      zaprzeczyć własnych rodziców bez poważnych konsekwencji dla jednostki.
                      Przeszłości nie da się też zmienić, można tylko nauczyć się żyć z nią.

                      Pozdrawiam
                      Kan

              • pawel_z_melb A Bartoszewski 09.03.07, 07:00
                A
                > Bartoszewski zawsze mówił i raz jeszce powtórzył że nigdy, przenigdy nie
                > krytykuje głowy państwa.

                chyba juz dawno jestem 'nie na czasie' bo nie mam pojecia kim jest ten
                wychwalalny Bartoszewski.

                powyzszy cytat nie napawa mnie jednak zachwytem.

                Przypomina mi sie.. Kraszewski:
                'krytyka wielbi urzad,
                lecz karci czlowieka'

                (nawet jesli jest to glowa czegokolwiek...)
                • fedorczyk4 Re: A Bartoszewski 09.03.07, 07:14
                  Bartoszewaski jest postacią publiczną i jako były dyplomata o międzynarodwym
                  autorytecie, posługuje się zasadą lojalności wobec głowy swojego państwa. Chyba
                  rzeczywieście dawno już jesteś nie na czasie bo Bartoszewski właśnie skończył
                  85 lat;-) Zerknij do Wikipedii, tam jest niezły artykół poświęcony profesorowi.
                  Radzę, bo to bardzo ciekawa postać, a jego życiorysem można by obdarzyć kilka
                  energicznych osób. To jest fenomen:-)
                  • fedorczyk4 Wstyd 09.03.07, 07:28
                    Boszsze, artykuł. Idę za karę przepisać razy 200
    • ewa553 Pawle, 09.03.07, 10:24
      szkoda, ze mieszkasz tak daleko, bo bym Ci pozyczyla ksiaze wywiad-rzeka z
      Bartoszewskim. Przeczytalam ja w ramach poznawania najnowszej polskiej
      historii. Jestem pod ogromnym wrazeniem. Jedyny znany mi czlowiek o ktorym bez
      wahania mozna powiedziec, ze jest nieskazitelny. A ksiazka arcyciekawa, tak jak
      arcyciekawe jest jego zycie. I takiego czlowieka zlekcewazyl Kaczor. Coz za
      arogancja glupca!
      PS Wywiad przeprowadzal i wydal w formie ksiazki Michal Komar
      • pawel_z_melb dzieki za dobre checi.. 09.03.07, 19:11
        w miedzyczasie zrobilem male poszukiwania na Sieci; rzeczywiscie Bartoszewski to
        piekna postac...

        Ty gdzie mieszkasz?

        (moglas sie juz chwalic, ale ja czytam tylko niektore watki )

        pzdr
        • fedorczyk4 Re: dzieki za dobre checi.. 09.03.07, 19:16
          Do której to było? Jeśli do mienia, to w Warszawie od lat sześciu, a do 2000,
          przez 17 w Paryżu i okolicach.
      • luiza-w-ogrodzie Basiu, czy to ta ksiazka? 12.03.07, 01:22
        Basiu, czy to ta ksiazka?
        "Władysław Bartoszewski. Wywiad rzeka" Władysław Bartoszewski, Michał Komar
        Pozycze w bibliotece osiedlowej, gdy bede u Mamy i przeczytam.

        Pozdrawiam
        Luiza-w-Ogrodzie
        .¸¸><((((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><((((º>
        Australia-uzyteczne linki
        • ewa553 Re: Basiu, czy to ta ksiazka? 12.03.07, 09:30
          Tak, Luizo. Przeczytasz jednym tchem, tak ciekawe jest zycie pana B. i tyle
          ciekawych faktow i mysli przytacza.
          • luiza-w-ogrodzie Re: Basiu, czy to ta ksiazka? 12.03.07, 13:39
            ewa553 napisała:

            > Tak, Luizo. Przeczytasz jednym tchem, tak ciekawe jest zycie pana B. i tyle
            > ciekawych faktow i mysli przytacza.

            Trzymam za slowo - sprawdze juz niedlugo.
    • ewa553 Re: Spieprzaj dziadu 09.03.07, 19:28
      to bylo chyba do mnie, bo chcialam pozyczyc ksiazke. Juz sie chwalilam, ze
      mieszkam 32 lata w Niemczech:))))) Nie moglam dokonac lepszego wyboru.
      • fedorczyk4 Re: Spieprzaj dziadu 09.03.07, 19:31
        Aj, znowu wykazałam się ergocentryzmem. Cofam info;-)
        • pawel_z_melb gdzie, kto... 10.03.07, 17:48
          rzeczywiscie to bylo do Ewy - ja mam ustawiona strukture drzewka, to tam widac
          co do czego sie odnosi.
          Ewa, wyjechalas zaraz po szkole?

          Ale zaciekawil mnie Twoj los - kol. Fedorczyk...
          Zadowolona jestes z powrotu to Polski?
          • fedorczyk4 Re: gdzie, kto... 10.03.07, 18:06
            Bardzo jestem zadowolona:-))
    • ewa553 Re: Spieprzaj dziadu 10.03.07, 20:12
      Tak Pawle, wyjechalam po szkole. Po szkole zycia, jako ze mialam wtedy juz 30
      lat:))))
      • pawel_z_melb do E+ F - ha! 10.03.07, 20:44
        uklony i pozdrowienia dla obu Pan

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka