Dodaj do ulubionych

Moja psorka :)

16.06.07, 04:13
wiadomosci.onet.pl/1418046,2677,1,kioskart.html
Cudowna, zwariowana i dziwaczka- pani Holzer z Hoffmanowej. Czyli Tereska.
Dzis juz staruszka. Spotkalem ja po raz ostatni w 90 roku, gdy mi kazala (!)
glosowac przeciw Tyminskiemu. I mi wypalila wszystkie fajki w czasie dlugiej
rozmowy w pokoju nauczycielskim przy E. Plater :)

Kiedys, za Gierka jeszcze, wypytywala mnie o "Popioly", ktorych na czas nie
przeczytalem, wiec plotlem 3-po-3 o jakims "ramie w ramie", by zabic czas do
dzwonka. Na co Tereska rzucila dlugie spojrzenie gdzies w bok, powietrze
zamarzlo, a ona wycedzila :"Krzysiu, co za 'ramie w ramie'? Czy ty moze
czytujesz 'Trybune Ludu'?"
(A po drugiej stronie korytarza historii uczyla pani Kania, TA Kania podobno,
ktora wymagala od nas systematycznej lektury rzeczonego zurnala oraz historii
polskiego proletariatu autorstwa profesora Henryka Jablonskiego :)
Obserwuj wątek
    • ewa553 Re: Moja psorka :) 16.06.07, 08:42
      Krzysiu:)))) dziekuje za znakomity wywiad. Takie osoby powinno sie klonowac.
      Zazdroszcze Ci psorki, choc sama mialam rowniez znakomita. Jakie to szczescie,
      ze takich osob w Polsce jest wiecej. I jakie to szczescie, ze dzieki temu G.
      moze cos ruszy w kierunku czytania. Przeraza mnie jak czesto slysze, ze po co
      ksiazki, jest przeciez internet. Boje sie i unikam ludzi, ktorzy nie czataja.
      Ktorzy "i tak wszystko wiedza". Dostalam ostatnio zdjecia od naszej
      forumowiczki i co mnie na nich zachwycilo: tlo. Bo byla to sciana pelna
      ksiazek. Zapomnialam jej to powiedziec. Moze tu przeczyta:)))
      Twoja psorka musi byc wiekowa, a popatrz jaki otwarty umysl: mowiac o poezji
      wymienia i Herberta i Milosza i Szymborska. Tacy nauczyciele potrafia zachecic
      do czytania.
    • pjd1 Re: Moja psorka :) 16.06.07, 22:05
      przeczytalem.

      zazdroszczę 'psorki'.
      Tacy nauczyciele niestety się do mnie nie uchowali...
      • fedorczyk4 Re: Moja psorka :) 17.06.07, 08:47
        Mialam niezla kadre nauczycielska, ale az tak wspanialej osobowosci to nie.
        Niemniej i tak mysle ze mialam szczescie bo trafilam raptem na jedna zazarta
        komunistke-donosicielke, dwie kretynki i jednego satyra, za to cala reszta byla
        z sesem i potrafila sporo nauczyc w dobrym stylu.
        • lucja7 Re: Moja psorka :) 17.06.07, 11:01
          W dzisiejszych czasach taka postac jest surrealistyczna i interesujaca
          muzealnie.
          Dobrze ze miales taka, CJ. Ma w koncu jakis udzial w tutejszej twojej obecnosci.
          :-)
    • luiza-w-ogrodzie Re: Moja psorka :) 18.06.07, 02:43
      Ech, zastrzelilabym moja polonistke zeby miec taka, jak Ty, Chris.
      Zgadzam sie z nia co do slowa. Pamietam moj szok, gdy w czasie pobytu w Polsce
      odkrylam bryki, testowa mature i pomysly Giertycha. Brr.
      • lucy58 Re: Moja psorka :) 19.06.07, 03:46
        luiza-w-ogrodzie napisała:

        > Ech, zastrzelilabym moja polonistke zeby miec taka, jak Ty, Chris.
        > Zgadzam sie z nia co do slowa. Pamietam moj szok, gdy w czasie pobytu w
        Polsce
        > odkrylam bryki, testowa mature i pomysly Giertycha. Brr.

        Nasza polonistke w ogolniaku nazywalismy "Mymka". Tak sie przyjelo, ze nawet
        jej wlasny maz tak ja nazywal.. Mymke sie po prostu kochalo. Byla jak sloneczko
        w ciemnych korytarzach matmy, fizyki i chemii. Obowiazkowa lektura byla w
        ktorejs tam klasie "Granica". Niby obowiazkowa -ale nie dla Mymki. Powiedziala:
        kto chce niech przeczyta. Nudne jak flaki z olejem. I nie bedzie zadnych
        wypracowan na temat tej ksiazki. Ale wszystko co w programie dotyczylo poezji -
        nie bylo zmiluj sie. Kazdy musial przeczytac Baczynskiego, Pawlikowska czy
        Jastruna. Tym zainteresowanym w polskiej poezji i literaturze - pozyczala
        wlasne ksiazki( nie mnie- ja akurat bylam na etapie bardziej przyziemnych
        spraw). I dalej uczy. I dalej jest podobno tak samo kochana. Nigdy przy
        czytaniu listy obecnosci (w odroznieniu od reszty nauczycieli) nie wymieniala
        nazwisk. Pytala o imiona. Nigdy nie wywolywala z lawek do odpowiedzi uczniow,
        ktorzy nie podniesli reki.
        I ja nadal kocham. I Jasnorzewska-Pawlikowska. Dzieki niej.
        Lucy
        • morsa Jeszcze inna "psorka" 24.06.07, 23:01
          kobieta.gazeta.pl/wysokie-obcasy/1,53581,4227595.html
          • chris-joe Re: Jeszcze inna "psorka" 25.06.07, 04:18
            Hey, morsa, fajnie cie znow widziec :))
            A psorka jest super.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka