Dodaj do ulubionych

ZEBRANIE KLUBU Nr 52 - Jesien

16.10.03, 16:53
Otwarte!
Obserwuj wątek
    • akawill Re: ZEBRANIE KLUBU Nr 52 - Jesien 16.10.03, 17:22
      Kurdeb...blade (a juz chcialem jutce podprowadzic slowo)!!!
      Czlek by chcial cos popracowac a tu same zebrania i zebrania ;)
      • moore_ash jutka! a nie mowilem?:) 16.10.03, 19:32
        patrz na poprzednim zebraniiu cos wspomnaielm, ze bym tez zapolowal na 3700
        ale potem sie bedzie forum zn umerkow skladalo:)

        i co?
        3700
        3701
        3702
        3710
        ntxt:)

        moze by to jakos uregulowac co? bo tak to numeryczna anarchia nam grozi:)

        pozdr.
        tb
      • wkrasnicki Re: ZEBRANIE KLUBU Nr 52 - Jesien 16.10.03, 19:36
        akawill napisał:

        Kurdeb...blade (a juz chcialem jutce podprowadzic slowo)!!!
        Czlek by chcial cos popracowac a tu same zebrania i zebrania ;)
        ###

        Akawill, znów coś kombinujesz. Zbierz się w sobie i popracuj. ;-)
        • akawill Re: ZEBRANIE KLUBU Nr 52 - Jesien 16.10.03, 19:57
          wkrasnicki napisał:

          > Akawill, znów coś kombinujesz. Zbierz się w sobie i popracuj. ;-)

          No dobra, ide jakis bzdetny raport napisac.
          • plesser Re: ZEBRANIE KLUBU Nr 52 - Jesien 16.10.03, 20:23
            Jak wczoraj przyszedlem to bylo 98 wpisow na klubie. Przyszla mi do glowy
            przebiegla mysl, zeby dopisac dwa i zalapac sie na otwarcie nowego klubu.
            Niestety obudzil sie we mnie ten pieprzony mozesz-sie-na-mnie-jak-to-sie-u-nas-
            mowi-sposcic-Plesser i uznalem, ze to by nie fair bylo i temu podobne. No i
            oczywiscie sie nie zalapalem na otwarcie klubu :-O :-))
            • clairejoanna Re: Ja tez chcialam 17.10.03, 14:05
              Ja tez chcialam otworzyc klub, ale stierdzilam, ze moja skromnosc mi na to nie
              pozwala.

              Piekna i genialna Bohema
    • backpacker Re: ZEBRANIE KLUBU Nr 52 - Jesien 16.10.03, 21:11
      Czy sa przewidziane nagrody za Otwarcie lub zdobycie okraglego numerka?
      • akawill Re: ZEBRANIE KLUBU Nr 52 - Jesien 16.10.03, 22:29
        backpacker napisał:

        > Czy sa przewidziane nagrody za Otwarcie lub zdobycie okraglego numerka?

        Jezeli nawet sa, to co z tego skoro wszystkie nagrody zbiera WKrasnicki?
        • morsa Re: ZEBRANIE KLUBU Nr 52 - Jesien 16.10.03, 22:50
          Czego Wy sie tak czepiacie numerkow?
          setka, nie setka, tamto zebranie spuchlo,
          pora bylo otworzyc nowe, ot,co. proste.

          Ja wlaze do Klubu, widze pusty szezlag...
          nareszcie mozna zmeczone czlonki wyprostowac...
          podumac troche...
          Biblioteka otwarta, barek tez, chociaz
          pusto tam jakos...
          ech tam, muzyke puszczam, "Habibi...." cos tam,
          la, la, la...
          drwal chyba tu byl przed chwila, bo w kominku
          iskierki mrugaja...
          • jutka1 Jesien i - kurdebalans - choroba :((((( 16.10.03, 23:16
            szezlag pusty bom zachorzal. nie chce Was zarazac.

            kurdebalans. rzuccie sok malinowy bo chrancuz nie ma :(
            • sabba Re: Jesien i - kurdebalans - choroba :((((( 17.10.03, 22:50
              Jutus soczek malinowy rzucam, ale rzucam tez ginger czyli
              ingwer czyli imbir, siwrzy korzonek, wygotuj go sobie,
              posludz i sie tym poj. Pomaga jak reka odja czy noga.
              Sama juz nie wiem ale pomaga, na zoladek tez. Swiete
              slowa, sluchaj sie starej Babci. Sabbci.

              Buzka
              M.
              • jutka1 Re: Jesien i - kurdebalans - choroba :((((( 18.10.03, 00:10
                Sabbciu, dzieki za sok !!!
                Imbiru juz sie nazarlam, ale nie pomogl, wiec pije wino z nadzieja, ze albo
                pomoze, albo zwali z nog ;)
    • jutka1 biere co moje -- 4000 :)))))))) ntxt 17.10.03, 21:27

      • szfedka a ja 4001 :)))))))) txt 17.10.03, 21:33
        i na ta okazje ide otworzyc butelke szampana
        przwdziwego ruskiego
        "Szampanskoje igristoje"
        • basia553 Re: a ja 4001 :)))))))) txt 17.10.03, 22:04
          alesta pazerne na te numerki! czlowiek boi sie do was zblizyc!!!
          • jutka1 Numerek Basi 17.10.03, 22:08
            basia553 napisała:

            > alesta pazerne na te numerki! czlowiek boi sie do was zblizyc!!!
            ***********
            i tym wpisem zdobylas magiczny numerek 4004. voilà!!!
            • basia553 Re: Numerek Basi 18.10.03, 07:37
              no to stawiam kolejke...
              • wkrasnicki Re: Numerek Basi 18.10.03, 09:51
                basia553 napisała:

                no to stawiam kolejke...

                Wielkie dzięki Basiu. Nie sprawią Ci zawodu. :-) Gul, gul.
    • clairejoanna Re: ZEBRANIE KLUBU Nr 52 - Jesien 18.10.03, 12:52
      Chowam sie tutaj przed dyskusja o Islamie, chyba tutaj wszystko jeszcze jest
      idealne :-)
      Zamiast ohydnej buly ofiaruje Wam ryz z chutnej i innymi lekkoostrymi soskami
      indyskimi. Dobra, dla bardziej konserwatywnych zrobie kanapke.
      Do Bibloteki dokladam Swiat Sofii. Ksiazka bardzo srednia, ale jezeli sobie ktos
      chce szybko zrobi kurs podstaw filozofii to polecam.
      Kanapa, kocyk i ksiazka. Ide sie zdrzemnac. Wlaczam Joni Mitchell "Blue".
      Pierwsza piosenka "All I want" troche sie zacina i musicie ja poslucha po kilka
      razy, ale taka piekna, to komu bedzie to przeszkadzac?

      Papa,

      C. Joanna
      • wkrasnicki Re: ZEBRANIE KLUBU Nr 52 - Jesien 18.10.03, 13:01
        clairejoanna napisała:

        Wlaczam Joni Mitchell "Blue".
        Pierwsza piosenka "All I want" troche sie zacina i musicie ja poslucha po kilka
        razy, ale taka piekna, to komu bedzie to przeszkadzac?

        Posmaruj oliwką, może przestanie. :-) Chociaż mnie nie przeszkadza, lubię jąkałów.
        • jan.kran Re: ZEBRANIE KLUBU Nr 52 - Jesien 18.10.03, 13:13
          Glowny temat jesien nie zostal poruszony. Wiec ja mowie: mam w kieszeni tradycyjnie jak to jesienia kasztana. I albo pada tualbo piekne slonce.
          Jesien w Oslo jest raczej przyjemna choc poranna podroz rowerkiem zamraza mi paluszki , bo ciagle zapominam o rekawiczkach:-(((
          Ide na jesieny spacer upolowac jeszcze kilka kasztanow :-)))) K.
          • jan.kran Re: Postulat + Jutka. 18.10.03, 13:56
            Ja mam postulat :
            poniewaz wszyscy sie tak zabijaja o otwarcie Klubu to moze niedemokratycznie kogos juz z gory wybierzemy. Ja mam propozycje .Plesser Uzasadnienie : skromnosc:-))))

            A Jutka niech zalozy wreszcie te barchanowe stringi i inna ciepla bielizne i zje imbir zapijac winkiem grzanym oraz resztka bimbru Krana. Mysle , ze Waits bedzie odpowiednia muzyka do takiego stanu-:))) Kran z zyczeniami rychlego powrotu :-)))

            • jutka1 Re: Postulat + Jutka. 18.10.03, 16:37
              jan.kran napisała:

              > Ja mam postulat :
              > poniewaz wszyscy sie tak zabijaja o otwarcie Klubu to moze niedemokratycznie
              kogos juz z gory wybierzemy. Ja mam propozycje .Plesser Uzasadnienie :
              skromnosc :-))))
              ***********
              ja bym proponowala, zeby zostawic to Losowi... niech kazdy ma szanse otwarcia,
              dania tytulu, zamacenia troche. Plesser, to nie przeciw Twojej kandydaturze, i
              nie jest to zemsta za brak maila ;PPPPP

              > A Jutka niech zalozy wreszcie te barchanowe stringi i inna ciepla bielizne i
              zje imbir zapijac winkiem grzanym oraz resztka bimbru Krana. Mysle , ze
              Waits bedzie odpowiednia muzyka do takiego stanu-:))) Kran z zyczeniami
              rychlego powrotu :-)))
              ***********
              Imbir nie pomogl. Barchany narzucilam. Wina z bimbrem mieszac nie bede, bo
              padne i nawet Waitts mi nie pomoze :(((

              ALE. Zrobilam gar rosolu. Z gara rosolu zrobilam dwa gary: rosol czyli bulion
              czysty, do picia, oraz American-style chicken soup: rosol z kawalkami
              kurczaka, marchewka, selerem zielonym, biala czescia porow w plasterkach,
              czosnkiem i kapinka soku z cytryny.

              Z resztki kurczaka zrobie sobie jutro chicken salad.

              Jutka samowystarczalna :)
              • clairejoanna Do Cioci J. 19.10.03, 13:30
                Ciocia jest grzecznie proszona o podanie przepisu na chickensalat.

                Pozdrowienia,

                Dziekujaca Claire Joanna
                • jan.kran Re: Do Klubowiczow. 20.10.03, 14:44

                  Mam dosyc walki o Islam i jaki nick ma na robert i czy trzeba miec dzieci
                  wlasne czy cudze. Jestem zmeczona i niezadowolona i ide na szezlong , bo jakos
                  Glownej Okupujacej nie widac. Wlaczam egoistycznie Prince i probuje sie
                  zastanowic nad swiatem. Kran Wykonczony.
                  • jutka1 Re: Do Klubowiczow + oddaj szezlag!! (pliz :))))) 20.10.03, 21:32
                    jan.kran napisała:

                    > Jestem zmeczona i niezadowolona i ide na szezlong , bo jakos Glownej
                    Okupujacej nie widac. Wlaczam egoistycznie Prince i probuje sie
                    > zastanowic nad swiatem. Kran Wykonczony.
                    ***********
                    Ja wpadam i co widze??? szezlag zajety. Fotel zajety (nie powiem przez kogo).
                    kominek wygasl. Purple Rain pada i pada, owszem sexy to jest piosenka, ale nie
                    na moja glowe dzis.

                    Poza tym: bimber wypity, innych procentow nie ma, lodowka pusta, gazety sprzed
                    tygodnia i to po niemiecku (nie szprecham zi dojcz), dobrze ze majtosy zadne
                    sie nie walaja po podlodze bo tu bym juz nie zdzierzyla!

                    Ruja, porobstwo, sodomia i gomoria. Bordel, pagaille, bordello, bardak i
                    kawardak.

                    Nio, to se ponarzekalam. Juz mi lepiej na duszy. Puszczam Astrud Gilberto i
                    Stan Getz'a. Z sejfu wymuje zakamuflowana piersioweczke Jamesona
                    • wkrasnicki Re: Do Klubowiczow + oddaj szezlag!! (pliz :)))) 20.10.03, 23:23
                      jutka1 napisała:

                      Nio, to se ponarzekalam. Juz mi lepiej na duszy. Puszczam Astrud Gilberto i Stan
                      Getz'a. Z sejfu wymuje zakamuflowana piersioweczke Jamesona
                      • jutka1 Re: Kras oddaj Jamesona!!!!!!! 20.10.03, 23:39
                        wkrasnicki napisał:
                        > A co tu ma do rzeczy chleb, woda i rosół (skądinąd całkiem niezłe żarcie w
                        tych ciężkich czasach). Proszę się na wątek kulinarny z tym udać i nie siorbać
                        tutaj bo tu ludzie muzyki chcą posłuchać. Pensje otrzymują wyłącznie
                        pensjonarki, jak sama nazwa wskazuje.
                        > A ten tego, większych butelek nie mieli? Czym to niby mam się dzielić?
                        ***********

                        No tak. Jak zwykle. Placic nie chce, na inne watki wygania. A wlasnie ze ja
                        jestem pensjonarka! i co??? pensje zalegla dawaj huncwocie, 3 miesiace znowu
                        wisisz!

                        a co do Jamesona, to JA sie dziele z TOBA, wiec nie marudz, bier co Twoje,
                        mnie zostaw co moje, i mozemy zadzwonic na Sawa Taxi i poprosic zeby w Ramie
                        kupili duza butle i przywiezli! passare? ;))) (Ty placisz hehehe)

                        Okupantka (szezlaga)
                        • wkrasnicki Re: Kras oddaj Jamesona!!!!!!! 21.10.03, 09:32
                          jutka1 napisała:

                          No tak. Jak zwykle. Placic nie chce, na inne watki wygania. A wlasnie ze ja
                          jestem pensjonarka! i co??? pensje zalegla dawaj huncwocie, 3 miesiace znowu
                          wisisz!

                          a co do Jamesona, to JA sie dziele z TOBA, wiec nie marudz, bier co Twoje, mnie
                          zostaw co moje, i mozemy zadzwonic na Sawa Taxi i poprosic zeby w Ramie kupili
                          duza butle i przywiezli! passare? ;))) (Ty placisz hehehe)
                          ###

                          Dżentelmeni o pieniądzach nie rozmawiają (nawet z pensjonarkami), więc
                          zakończmy ten przyziemny temat i porozmawiajmy o Sztuce. Sztuką zaś jest przeżyć
                          i mieć przeżycia, bez pieniędzy (fuj, cóż za wstrętne słowo).
                          Niestety, żadna korporacja taxi już nie odbiera moich telefonów, a pani w
                          ulubionym sklepie, która prowadzi zeszyt z dłużnikami, proponuje mi wyłącznie
                          wodę mineralną, który to napój powoduje gwałt na moich delikatnych trzewiach.
                          Fenicjanie wymyślajęc pieniądze wyraźnie zapomnieli wpisać mnie na listę płac.
                          Nie narzekam, ale honor postawienia tej butelki oraz wypicia jej w zacnym
                          towarzystwie pozostawiam Tobie. :-)
                          • jutka1 Re: Muza Wspanialomyslna 21.10.03, 12:10
                            Biorac pod uwage splukanie finansowe Mistrza (w ktore i tak nie wierze, i
                            podejrzewam, ze to zwykle skapstwo), postanawia sie co nastepuje:
                            - w celu zawstydzenia ww. osoby podajacej sie za dzentelmena, JA=Muza=Kobieta
                            nabylam droga kupna butelke Jamesona 0.75 (placac krwawica i oszczednosciami,
                            bo przeciez pensji mi ww. os. nie wyplaca) i zostawiam Mistrzowi
                            (=mezczyznie=quasi-dzentelmenowi) na stole.
                            - podziekowania, kwiaty, przeprosiny oraz inne wyrazy uznania przyjmuje
                            jedynie dzisiaj w godz. 14:00-14:07
                            - przerzucam sie na single malts, najlepiej Lagavulin, z nadzieja, ze
                            przynajmniej o to nie bedzie drak. sama se zaplace, sama se wypije z nikim sie
                            nie dzielac, i prosze o uznanie tego postepowania za znak protestu.

                            Na zakonczenie chcialabym dodac, ze powiadomilam ZZM i KIP o niedopuszczalnym
                            zachowaniu mojego pracodawcy.

                            Muza zbuntowana :)
                            • wkrasnicki Re: Muza Wspanialomyslna 21.10.03, 12:42
                              Paszkwil - definicja: utwór lit. przedstawiający jakąś osobę ideę itp. w sposób
                              paszkwilancki, oszczerczy, spotwarzający, szkalujący, obelżywy.
                              Wstydź się, jeśli to poczucie nie jest Ci obce.
                              Butelkę przyjmuję jako dowód skruchy oraz tego, że nie jestem mściwy i urazy
                              długo w sobie nie noszę.
                              Donos jako taki lekce sobie ważę, jako że donos składa się z donosu właściwego i
                              braku podpisu, więc nikt tego serio traktował nie będzie.
    • jutka1 Jutka pociagajaca i smarkata 18.10.03, 13:10
      Weekend w Paris, drodzy Klubowicze, jesienny ale w pelni slonca.. Troche
      chlodno, ale zloto i rozswietlenie (jesli to slowo nie istnieje, to uprzejmie
      zawiadamiam, ze wymyslilam i juz istnieje :))

      Niestety nie jest mi dane cieszyc sie sloncem na jakiejs lawce czy tarasie,
      czy chociazby spacerze, albowiem chorobsko nie odpuszcza, i musze dzis i jutro
      sie wygrzac, wychorowac, bo tydzien przede mna zaganiany i ciezki. Przywloklam
      wiec zezwlok do Klubu, padam na szezlag, przykrywam sie koldra, nalewam piwa
      fosters i podgrzewam zupke miso w ramach rozgrzewania wewnetrznego.

      Za chwile zaczne gotowac rosol z kury, wiec sio mi z kuchni. Rosol jak wiadomo
      jest dobry na wszystko a szczegolnie na przeziebienia i inne choroby, juz moja
      Babcia tak mowila. Wiele lat pozniej przeczytalam w ksiazce "Food as medicine"
      autorstwa bodajze Earl Mindell'a (nie moge sprawdzic bo ksiazke zabral ZL), ze
      istotnie, kurczak a szczegolnie skora ma w sobie naturalny odpowiednik
      antyhistaminy, czyli goracy rosol przeczyszcza drogi oddechowe. NB, ksiazke
      polecam. Bardzo ciekawa.

      A na razie zmieniam plyte, juz mi sie All I want osluchalo, i puszczam
      niesmiertelna Elle i Stormy weather. Potem obejrze 2 odcinki 6 Feet Under,
      potem poczytam, potem sie drzemne, potem napije sie piwa, potem sie
      drzemne.... Zzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzz....

      Ruda spioch (ale chory wiec usprawiedliwiony)
      • wkrasnicki Re: Jutka pociagajaca i smarkata 18.10.03, 13:31
        Aaaapsik!!! Jutka wracaj do łóżka bo nas wszystkich pozarażasz. Płytę możesz
        zostawić. ;-)
    • akawill Re: ZEBRANIE KLUBU Nr 52 - Jesien 20.10.03, 22:41
      Ano jesien i nochal bardziej czerwony. Musze uwazac coby nie zapic w lesie i
      se go nie oszronic. Taczki mi troche skrzypialy to se wzionem troche jutkowego
      oleju co mial byc na majonez i naoliwilem. Teraz jest git. Oprocz drewna
      przynosze troche artykulow do apteczki dla schorowanych od bakcyli i
      udreczonych od watkow wszelakich. Jest sok malinowy, racuszki jablczane a la
      akawillowa z syropkiem klonowym grade dark amber, alkohol na dusze i cialo (ale
      stosowac wewnetrznie prosze) i muzyka kojaca tysz. "Witaj jedyna! Ty
      steskniona? Bo ja tak" - wita sie drwal z mata.
      • jutka1 Re: ZEBRANIE KLUBU Nr 52 - Jesien 20.10.03, 23:49
        akawill napisał:
        > Taczki mi troche skrzypialy to se wzionem troche jutkowego
        > oleju co mial byc na majonez i naoliwilem. Teraz jest git.
        **********
        na zdrowie taczkom :))))

        > przynosze troche artykulow do apteczki dla schorowanych od bakcyli i
        > udreczonych od watkow wszelakich. Jest sok malinowy, racuszki jablczane a
        la akawillowa z syropkiem klonowym grade dark amber, alkohol na dusze i cialo
        (ale stosowac wewnetrznie prosze)
        **********
        Biere sok malinowy, wlewam do spirytusu (kolkras wychlal calego jamesona,
        huncwot) i gul gul gul. Na racuchy nie mam miejsca bom sie obzarla rosolu, ale
        wloz do lodowki i jutro na sniadanie se zapodam :)

        > i muzyka kojaca tysz. "Witaj jedyna! Ty steskniona? Bo ja tak" -
        ***********
        a coz to za cudo ta muzyka???????

        Ide lulu. Gul gul, chlup chlup, za przeproszeniem syrop se zapodaje bo jednak
        jeszczem chora.

        J.
        • akawill Re: ZEBRANIE KLUBU Nr 52 - Jesien 21.10.03, 02:35
          jutka1 napisała:

          > > i muzyka kojaca tysz. "Witaj jedyna! Ty steskniona? Bo ja tak" -
          > ***********
          > a coz to za cudo ta muzyka???????
          >

          To nie byl cytat muzyczny tylko drwala cytat w kierunku maty. "Niewinnosc,
          goraczka czy wyrachowanie?" - se drwal mysli.

          Na chorobe pierzynke po uszy naciagnac prosze i sny krzepiace snic.
          • jutka1 Re: Drwal 21.10.03, 11:56
            akawill napisał:

            > To nie byl cytat muzyczny tylko drwala cytat w kierunku maty. "Niewinnosc,
            > goraczka czy wyrachowanie?" - se drwal mysli.
            ********
            Goraczka pomieszana z niewinnoscia, ofkors ;)

            > Na chorobe pierzynke po uszy naciagnac prosze i sny krzepiace snic.
            ********
            tak tez i postapilam. Niestety, malo pomoglo, szczegolnie te sny malo
            krzepiace byly. :((

            ale za sok malinowy raz jeszcze dziekuje, zapodam sobie znowu wieczorem z
            nadzieja na lepsze jutro.

            pacjentka bez lekarza
          • wkrasnicki Re: ZEBRANIE KLUBU Nr 52 - Jesien 21.10.03, 14:44
            Pomimo prób wyprowadzenia mnie z równowagi, jakoś udało mi się wejść w
            posiadanie zacnego trunku, siorbnąwszy spory łyk, pozostawiam flaszę na użytek
            społeczniści klubowej, udowodniając, żem nie tylko nie sknera, ale czlek rzutki.
            Zostawiam też płytkę The Beatles - Abbey Road, ponieważ grupa ta wydaje się
            zapomniana w mediach i na tym forum też.
            Ze specjalną dedykacją utwór - You NeverGive Me Your Money.
            • clairejoanna Re: Snieg w Oslo 21.10.03, 15:15
              W Oslo pada troche sniegu. Wiec mozecie sobie wyobrazic, jak ja, Wielka
              Przeciwniczka Sniegu, Gradu I Temperatury Ponizej Dwudziestu Stopni W Skali
              Celsjusza, sie w tej chwili czuje. CHCE DO DOMU!!!
              Kark mnie boli, plecy mnie bola, spac mi sie chce, zmeczona jestem ECH! Ale
              muzyka jest bardzo przyjemna :-)

              Podziele sie z Chili wegetarjanskim ze wczoraj.

              Ide sie zastanowic nad tym majonezem,

              Pozdrowienia,

              wpsgitpdswsc
              • jan.kran Re: Snieg w Oslo 21.10.03, 15:43
                Wrrr! Jaka jesien ,cholera jasna cos bialego spada mi na nos. Was ist das?
                Nawet nie chce myslec , bo jutro do fabryki jade na rowerze niezaleznie od tych
                bialych ohydnych platkow. Podobno jest JESIEN.
                Na temat pieniedzy prosze nie rozmawiac , bo mam topor naostrzony. W sprawie
                ex :-PPP
                Fenicjan lubie , nawet bardzo , ale jak chodzi o srodki platnicze to
                rzeczywiscie dali ciala :-PPP
                Wiem , ze sie narazam , ale klade do odtwarzacza dzwiekow Coltrane , Mloda
                chili juz zapodala. Dwie butelki tradycyjne szeri stawiam na stol, Princessie
                zycze wyzdrowienie i marze o cieplych plazach Kartaginy. Kran.
                • wkrasnicki Re: Snieg w Oslo 21.10.03, 19:40
                  jan.kran napisała:

                  Wiem , ze sie narazam , ale klade do odtwarzacza dzwiekow Coltrane.

                  Ale tak gwoli chodzi o tatusia, czy pacholę?
                  • jan.kran Re: Snieg w Oslo 22.10.03, 18:53
                    wkrasnicki napisał:

                    > jan.kran napisała:
                    >
                    > Wiem , ze sie narazam , ale klade do odtwarzacza dzwiekow Coltrane.
                    >
                    > Ale tak gwoli chodzi o tatusia, czy pacholę?

                    Wytlumacz mi o co chodzi , bo zaczynam nie rozumiec po polsku. Na wszelki wypadek wkaldam Waits do odtwarzacza, bo to chyba wszyscy lubia :-)))))
                    A w Oslo dzis bylo slicznie i slonecznie tralala !!!!
                    Sciskam. Kran.


                    • wkrasnicki Re: Snieg w Oslo 22.10.03, 23:45
                      jan.kran napisała:

                      > wkrasnicki napisał:
                      >
                      > > jan.kran napisała:
                      > >
                      Wiem , ze sie narazam , ale klade do odtwarzacza dzwiekow Coltrane.

                      Ale tak gwoli chodzi o tatusia, czy pacholę?

                      A w Oslo dzis bylo slicznie i slonecznie tralala !!!!

                      Ot, połknąłem jedno słowo - ścisłości. Konkretnie chodzi mi o dziecię Johna,
                      saksofonistę Ravi Coltrane'a, którego płytę Mad 6 (Sony) bez wahania polecam.
                      I to bez względu na pogodę w Oslo. ;-)

                      Bełkotliwy kolkras
                      • jan.kran Re: Snieg w Oslo 23.10.03, 13:02
                        Wiem , ze Jego syn gra , nawet w kolekcji co mnie szlag trafil cos mielismy tego potomka. Jak Ty polecasz to pewnie poslucham. A co myslisz o Alice ? Ja mam mieszane. Scisk. K.
                        • wkrasnicki Re: Snieg w Oslo 23.10.03, 16:24
                          jan.kran napisała:
                          Wiem , ze Jego syn gra , nawet w kolekcji co mnie szlag trafil cos mielismy teg
                          o potomka. Jak Ty polecasz to pewnie poslucham. A co myslisz o Alice ? Ja mam
                          mieszane. Scisk. K.
                          ###

                          Niestety nie słyszałem, a w ciemno nie kupię, choćby dlatego, że mam kurzą
                          ślepotę. :-)
                          Ale generalnie wygląda na to, że zdolne te szczyle z domu Coltrane. :-)
                          • jan.kran koltrejny 23.10.03, 19:27
                            Jam Kran Tradycyjny. Jak wyjde stad skad klikam ( nie przyznam sie skad bom
                            sie krepuje ) to wlacze Mistrza :-))))
                          • jan.kran Re: Alice. 23.10.03, 19:55
                            Wdowa zwolala paru kolegow meza w tym mojego ulubionego Pharoa co jak dmuchnie
                            to mi kolumny przez okno wylatuja :-))) Epigonizm , ale ale calkiem przyjemny.
                            Ale zdecydowanie wole Oryginal. K.
    • akawill Re: ZEBRANIE KLUBU Nr 52 - Jesien 24.10.03, 18:22
      Czy sie czasem mosciklubom nie wydaje, ze jesien jest jak najbardziej pora na
      wino? Wiem, ze robi sie winko caly rok w roznych zakatkach swiata, ale jakos
      tak kojarzy sie ono z plodami i w tym z jesienia. Nie mowiac juz o tym ze
      jesien to czas wybitnie kominkowy, a z kominkiem wino sie lubi. Czerwone, bo
      ziabu od bialego nam nie cza. W kominku juz cieplo, szezlong jeszcze zimny ale
      juz zagrzewam. Swieczka kranowa sie swieci. A szklo klade obok kolkrasowego
      zacnego trunku, syropow jutkowych i joannowego przepisu na chicken salad na
      podstawce z liscia.
      • swiatlo Goracy apple cider.. 24.10.03, 18:40
        z cynamonem i dodatkiem wodki.
        Jak to po polsku?
        • jutka1 Re: Goracy apple cider.. 24.10.03, 18:53
          wodka z miodem, Swiatlo, patrz na moj wpis do Twego watku.

          A cider nie mam pojecia jak po polsku. Po chrancusku chyba cidre de pommme,
          ale nie jestem pewna - moze Lucja bedzie wiedziec..

          a psik, J.
          • don2 Re: Goracy apple cider.. 24.10.03, 19:20

            cider,cyder kiedys w polsce dosc popularny napoj o nieduzej zawartosci
            alkoholu -od 4-8%,zwany jablecznikiem.podwojna fermentacja i klarowanie.po
            wojnie prawie ,ze nie znany.produkowany w okregach sadowniczych gdzie byly
            sady jablkowe .
      • jutka1 sprostowanie.... 24.10.03, 18:52
        akawill napisał:

        Swieczka kranowa sie swieci. A szklo klade obok kolkrasowego
        > zacnego trunku, syropow jutkowych i joannowego przepisu na chicken salad na
        > podstawce z liscia.
        ******
        chickensalad to nie joannowy tylko moj...
        dzieki drwalu za syropy, ciagle kurdebalans potrzebne...

        A wino przy kominku to niestety tylko marzenie, bom na antybiotykach :((((

        ogrzej szezlag, zaraz wpadne (w masce chirurgicznej, wiec nie pomylic mnie z
        wlamywaczem). przyniose Rejs, to se na nowym DVD obejrzymy dla smiechu po raz
        setny...

        psik, psik,
        J.
    • jutka1 Oznaki jesieni 25.10.03, 22:00
      Ale ad rem. Jesien ma to do siebie, ze: doluje, zaraza, zakaza, pozbawia
      energii, czasem wprawia w zly humor, czasem wpedza w lenistwo. Tfuj, ja i
      lenistwo? NEVER !! ;))

      Ja na powyzsze przypadlosci mam pare lekarstw: C2H5OH (niestety nie moge bo
      patrz punkt nastepny); antybiotyki i inne swinstwa chemiczne; glupie filmy,
      dobre ksiazki; dobre zarcie w tym kawior astrachanski, schabowy z kapusta,
      zrazy z kasza gryczana, golabki akawillowej, zalewajke.

      Pare innych pomyslow na jesien tez bym miala ale niewykonalne na razie.

      Bedac optymistka zostawiam Wam wszystkie powyzsze specyjaly (oprocz
      antybiotykow i syropow, bo potrzebne mi sa tutaj), i z pionierskim oraz
      komsomolskim pozdrowieniem zegnam sie na razie. Da zdrastwujet prazdnik
      **xxx** (wpisac co sie komu zywnie podoba).

      Ruda
      • jan.kran Re: Oznaki jesieni 25.10.03, 22:18
        Jesien jest taka jaki mamy nastroj :-)))) Tak jak kazda pora roku. Ja mialam
        jesienna trzydniowke ( nikomu nie zycze ) , ale wylazlam z lozka otrzepalam
        sie i powiedzialam : nie ze mna te numery Jesien. W zwiazku z tym nalezy sie
        wziasz w garsc co niniejszym czynie :-)))

        W Klubie jest dosc posprzatane , bo malo kto zaglada :-((( ale kurze wylaza z
        kotow. Ja ma 100 % pomyslu jak posprzatac mieszkanie lub Klub. Po prostu
        zaprosic gosci :-)) Dzis z Mloda odgruzowalysmy mieszkanie tak jak dawno juz
        nie , bo zaprosila kolezenstwo ze szkoly. Zostalo troche jedzonka po gosciach
        Mlodej ( wszystko dziecko zrobilo samo !):
        ratatouille z couscous , mousse au chocolat bialy i czarny oraz rolada
        biszkoptowa.
        Zastanawiam sie czy jak Mloda bede wydawac to nie zazadac posag. Nie dosc , ze
        zna sie na PED i podorbitach i takich rzeczach z matematyki co nawet nie chce
        myslec , ze istnieja to jeszcz gotuje , pieknie haftuje i umie naprawic wiele
        rzeczy. Moze choc z jedna krowe za Nia dostane :-)) Kran.
    • jutka1 Skandale,anomalie,pozary,swinci,glaby,yntelygenty. 28.10.03, 21:22
      Ludziska, co sie dzieje? same katastrofy i anomalie, rzeczy nad- i pod-
      przyrodzone (nie wzmiankujac, ze rzeczy przyrodzonych jak na lekarstwo,
      kurdebalans), nauka jaks, proroki jakies, profesory... A KURDE KTO W KLUBIE
      POSPRZATA????? Huh???

      Jam jeszcze schorowana, zbolala, i odmawiam. Na szczescie pojutrze Pan od
      Sprzatania sie zjawi i cos ochedozy, inaczej bysta sie kochaniency pogubili w
      brudzie i kurzu, kurdebalans.

      Nic nie mam do zarcia, bo wyzarlam. Nic nie mam do picia, bo zarzucilam ze
      wzgledow chorobowych. Wiec jako pasozyt rozkladam sie na szezlagu, patrze w
      okno, pale papierosa, i czekam az ktos sie zjawi dotrzymac towarzystwa w
      przerwie miedzy skandalami, pozarami i innemi talatajstwami przywleczonymy
      przez tzw. cywylyzancjem.

      Ruda :)
      • ani-ta Re: Skandale,anomalie,pozary,swinci,glaby,yntelyg 28.10.03, 21:31
        biedna ruda juteczka:(
        a kto ci pozwolil chorowac cio? ty glabiku moj kochany nie wiesz, ze to
        Demolcia - corka moja jedyna ma tu patent na choroby wszelakie?!:) a nie ty?:)

        lepiej ci?
        serducho rowno pracuje?
        mam nadzieje!:)
        zdrowka... bo bez zdrowka to sie ciezko pije!:)

        ja sobie dzisiaj postanowilam poleniuchowac, wiec mnie do roboty nie zagonisz
        ani prosba ani grosba! nawet na litosc mnie nie wezmiesz!:) strajkuje jako ten
        taksowkarz i juz!!!:)))

        podsylam ci miodek lipowy i soczek malinowy... a jak soczek to i tabasko... no
        i jeszcze wodeczke pyszna... no i juz... zrob sobie psa wscieklego na jedna
        noge... na druga noge... i zdrowiej!:)

        nio:)
        to glos w dyskusji dalam:)

        P.S.
        czytam cos... co wzbudza we wszelkie znane mi ludzkie emocje...
        najczesciej pojawia sie zdziwienie...
        "La vie sexuelle de Catherine M." Catherine Millet - oczywiscie w
        tlumaczeniu;))))
        • ani-ta errata 28.10.03, 21:37
          nie "grosba" tylko groźba!!! nosz analfabetka psia krew!:)
          zycie seksualne catheriny m. pewnie mniej by mnie w oryginale dziwilo! jakies
          99,999% orgazmow by mnie ominelo;)) *
          * naturalnie jej orgazmow...:PPP

          a.:))
        • jutka1 La vie sexuelle de Catherine M. + specyjaly 28.10.03, 21:43
          > czytam cos... co wzbudza we wszelkie znane mi ludzkie emocje...
          > najczesciej pojawia sie zdziwienie...
          > "La vie sexuelle de Catherine M." Catherine Millet - oczywiscie w
          > tlumaczeniu;))))
          *********
          byl skandal tutaj jak sie ukazala, spotegowany tym, ze w tym samym czasie
          wyszla ksiazka jej meza, jak mu tam nie pomne, opisujaca pania Kasie z jego
          perspektywy.

          przyznam ze nie czytalam, tylko recenzje i jakies pikantne fragmenty. tak se
          myslem, ze ja na pewno na wywodach na ww. temat fortuny bym nie zbila ;))

          dzieki za specyjaly. z duchem puszczy musze poczekac az mi sie organizm
          wyczysci, ale sok malynowy, owszem owszem, do herbatki z kwiatow hibiskusa jak
          znalazl :))

          J.
          • ani-ta Re: La vie sexuelle de Catherine M. + specyjaly 28.10.03, 21:56
            jutus... ja sobie na poczatku liczylam...ha ha ha... szacowalam lepiej
            zabrzmi;))... ilu tych mniej lub bardziej przypadkowych "panow" bylo... ale sie
            juz na 30stronie pogubilam;))) regularnie co 3 strony odsylam pania kasie na
            zamkniete leczenie psychiatryczne:))) ale ksiazke (wcale nie gruba!!!) uparlam
            sie ze przeczytam:) dlaczego? bo NIKT w towarzystwie nie dotarl dalej niz do
            60strony! noszzzz... ile mozna o tym samym czytac?:) a ja sie uparlam, zaparlam
            i codziennie do podusi kilkanascie odhaczam:) (KILKANASCIE! w zyciu nie
            liczylam przeczytanych kartek!!!)


            ale chetnie poznalabym wersje pana M.;)))
            oj bardzo chetnie!!!:)

            masz racje... wyniszczony organizm i duch puszczy... to nie jest najlepsze
            polaczenie. poczekamy!:)

            dla znudzonych kinomanow tez mam cos calkiem fajnego...
            "pogoda na jutro" doskonaly polski film:) PL w krzywym zwierciadle... a moze
            nie tyle krzywym co w swietle lekko jaskrawym:))
            jak macie gdzie i jak... polecam:)

            rez. pan Jerzy Stuhr
            w rolach glownych Jerzy Stuhr i... Maciej Stuhr:) i paru innych ciekawych i nie
            wyswiechtanych:)))

            wiecej odchammiania z ostaniego czasu nie pamietam:)

            caluski
            anita
      • akawill Re: Skandale,anomalie,pozary,swinci,glaby,yntelyg 28.10.03, 22:09
        A czemu sie dziwisz, toc to swiat i zycie w calej okrasie. Nie ujmujac nic
        skwarkom na kluskach slaskich oczywiscie.

        Kurde...blade, to juz pofylosofowac tudziez poglabic nie wolno bo do sprzatania
        wolaja! Co za swiat, albo raczej: co za Klub? Zaraz zaraz kto to mowil ze tu
        tylko sprzata - zaciagnac zara tego osobnika coby inni mogli glabic tudziez
        fylosofowac.

        A teraz wyciagam butelke wina czerwonego. Ty nie mozesz wiec sie tylko patrz i
        cierp. I tyle i chlup.
    • akawill Jutka jest winna 29.10.03, 19:14
      Tak! Ten balagan, marazm i tumiwisizm jest spowodowany tym, ze Jutka nie moze
      spozywac C2H5OH. Wkras dyskretnie nie zaglada i z Jamesonem sie gdzies we
      dwojke szlajaja, Kran zlopie co prawda szeri, ale z dziarskimi staruszkami. A
      reszta? Do garow tylko zaglada, za czytanie dziel sie bierze, na demonstracje
      tudziez do cepelii chodzi, plagiatuje, nie mowiac juz o tych wszystkich innych
      rzeczach, ktore Jutka kierowana nieslychana trzezwoscia (sic!) umyslu
      dostrzegla. No kuniec swiata. Trzeba szybko Princesse podleczyc i sprawom
      sens wlasciwy przywrocic.
      • jan.kran Re: Jutka jest winna 29.10.03, 19:26
        Bo ma inne sprawy na glowie niz Klub :-PPPP Ja nie zlopie niestety szeri ze
        staruszkami , bo mnie nie wolno pic w fabryce :-))) Za to poniewaz czynnosci
        fizyczne zdecydowanie spowodowaly , ze schudlam wiec dalej ide cwiczyc cialo i
        sprzatam w Klubie.
        Od kiedy wyrzucilam wage idzie mi dobrze w sprawie odchudzania :-PPPP Szkoda ,
        ze zakompleksiony Xurek tu nie zaglada .
        Kran co sie ze zdziwieniem zmiescil w spodnie od dluzszego czasu lezace w
        szafie bezuzytecznie :-)))
      • jutka1 Re: Jutka jest winna 29.10.03, 20:10
        No tak... w sumie slusznie, mea culpa.
        Obiecuje ze od przyszlego tygodnia bede zlopac winko na nowo, to moze mniem
        siem w lepetynie pouklada, ugotuje, posprzatam, wypiore, ehem ehem ehem, chyba
        sie zagalopowalam.

        Pan od Sprzatania przychodzi jutro. Nie marudzic mniem proszem.

        Gul bezalkoholowy :)))
      • wkrasnicki Re: Jutka jest winna 31.10.03, 10:56
        akawill napisał:

        Wkras dyskretnie nie zaglada i z Jamesonem sie gdzies we dwojke szlajaja.
        ###
        ciach
        Ech, niestety - pomarzyć. Praca dopadła i trzyma jak pitbull (niestety za
        gardło też). Jameson łazi za mną ze skrzywioną gębą i coś marudzi pod nosem, że
        schodzę na psy (rasy nie wymienił). Oj biada mi, biada, łolaboga!
    • akawill Halloween 30.10.03, 16:03
      Jutro Halloween. Synalek wreszcie sie zdecydowal na kostium. Chcial byc
      slimakiem, cos tak jak w jednym z odcinkow Trigger Happy TV, ale byly
      trudnosci. W koncu postanowil zostac Caveman Pimp czyli Alfonsem-
      Jaskiniowcem. Wczoraj nabylismy elementy - wyglada bombowo. Musze na
      marginesie zauwazyc, ze kostium nie powinien sie kojarzyc z jego wychowaniem.
      Akawillowa zakupila slodycze dla trykotriterow - kupila tego tyle, ze sie
      zastanawiam, czy bedzie jakis najazd czyco. Dzisiaj w koncu wykrawam ta dynie -
      synalek postanowil, ze bedzie wygladala jak meksykanczyk.
    • moore_ash bilans... 02.11.03, 19:34
      po prawie skonczonym weekendzie donosze co nastepuje:

      1. swieto zmarlych- knajpa plus kino. fajnie bylo, choc swieczki w plecaku
      troche wazyly. "dirty pretty things" - o emigrantach w londynie. wg mnie w
      miare, Naj stwierdzila, ze szkoda czasu.
      2. dostalem wyplate! w zwiazku z powyzszym krzynka piwa wtargana do klubu, sie
      panie czestuja!
      3. dostalem r-nek za telefon. tak mniej wiecej 2/3 wyplaty wiec zostalo mi do
      konca miesiaca lejdipankowe "mniej niz zero". ide wyrwac kabel telefoniczny ze
      sciany tak zeby naprawa zajela co najmniej dwa tygodnie to moze jakos
      przezyje. ma ktos pozyczyc jakiegos taniego w utrzymaniu golebia pocztowego?:)
      4. bruno schulz podobal mi sie przez ostatnie 30 stron. resztty cgyba nie
      zrozumialem:(
      5. ale porazka! (patrz punkt trzeci)
      6. wszystko bedzie dobrze:)

      pozdr.
      tb
      • clairejoanna Re: bilans... 03.11.03, 16:46
        moore_ash napisał:

        > po prawie skonczonym weekendzie donosze co nastepuje:
        >
        > 1. swieto zmarlych- knajpa plus kino. fajnie bylo, choc swieczki w plecaku
        > troche wazyly. "dirty pretty things" - o emigrantach w londynie. wg mnie w
        > miare, Naj stwierdzila, ze szkoda czasu.

        ---> Juz tytul sam dla siebie mowi...


        > 2. dostalem wyplate! w zwiazku z powyzszym krzynka piwa wtargana do klubu,
        sie
        > panie czestuja!

        ---> To sie ciesz! Ja nie dostalam jeszcze nigdy w zyciu wyplate...


        > 3. dostalem r-nek za telefon. tak mniej wiecej 2/3 wyplaty wiec zostalo mi do
        > konca miesiaca lejdipankowe "mniej niz zero". ide wyrwac kabel telefoniczny
        ze
        > sciany tak zeby naprawa zajela co najmniej dwa tygodnie to moze jakos
        > przezyje. ma ktos pozyczyc jakiegos taniego w utrzymaniu golebia pocztowego?:)

        ---> Skad ja to znam...?

        > 4. bruno schulz podobal mi sie przez ostatnie 30 stron. resztty cgyba nie
        > zrozumialem:(

        ---> Janek Ci z wielka przyjemnoscia pomoze :-)

        > 5. ale porazka! (patrz punkt trzeci)

        ---> Popatrz na to pozytywnie: Masz teraz wiecej czasu na Schulza :-p

        > 6. wszystko bedzie dobrze:)

        ---> I tak trzymac!

        1. Czy ktos moze mi wytlumaczyc nastepujacy fenomen:
        jak sie ucze dostaje zla ocene, jak sie nie ucze, dostaje dobra?
        2. Jestem glodna.
        3. Jest ciemno.
        4. Jest zimno.
        5. Jest strasznie (patrz punk dwa do cztery)
        6. Zycie jest piekne!

        Pozdrowienia,

        Claire Joanna
        • jan.kran Re: Powracajac do ad remu.... 03.11.03, 17:35
          Jesien... Jest cieplo . Nawet podejrzanie cieplo jak na Oslo. Spodziewam sie w
          kazdej chwili jakiegos sniegu albo co innego:-(((
          W ramach protestu przeciwko jesieni nalozylam dzis letnia sukienke , kremowa w
          czerwone kwiaty. Na to marynarke , na to plaszcz. Junior powiedzial , ze
          wygladam dziwnie:-PPP
          Poza tym gotuje po pseudo - chinsku , znaczy sie duzo warzyw , malo miesa, sos
          sojowy i takie tam przyprawy. Mlodziez je chetne wiec Wam tyz podrzucam wraz z
          butelka jesiennego szeri. Jesienny Kran.
        • moore_ash Re: bilans... 04.11.03, 19:37

          > > 4. bruno schulz podobal mi sie przez ostatnie 30 stron. resztty cgyba nie
          > > zrozumialem:(
          >
          > ---> Janek Ci z wielka przyjemnoscia pomoze :-)

          na razie sie nie bede nad nim zglebial:) ale oferte zapamietam (jesli
          oczywiscie on o tym wie:P)
          >
          > > 5. ale porazka! (patrz punkt trzeci)
          >
          > ---> Popatrz na to pozytywnie: Masz teraz wiecej czasu na Schulza :-p

          juz skonczylem. teraz martin eden...

          >
          > > 6. wszystko bedzie dobrze:)
          >
          > ---> I tak trzymac!
          >
          > 1. Czy ktos moze mi wytlumaczyc nastepujacy fenomen:
          > jak sie ucze dostaje zla ocene, jak sie nie ucze, dostaje dobra?
          napisalalbym, zebys sie przestala uczyc skoro to takie fekty przynosi, ale sie
          boje ukamieniowania:)

          > 2. Jestem glodna.
          to sio do lodowki, a nie przed kompem sleczysz!

          > 3. Jest ciemno.
          "zapal swieczkeeee!"
          > 4. Jest zimno.
          j.w.
          > 5. Jest strasznie (patrz punk dwa do cztery)
          "to sio do lodowki, a nie przed kompem sleczysz"+"zapal swieczkeeee!"+"j.w.":)
          > 6. Zycie jest piekne!
          >no, wreszcie mowis zjak czlowiek:P

          pozdr.
          tb
    • jutka1 Jesien paryska i poniedzialkowa 03.11.03, 17:41
      Po powrocie z Heimat zauwazylam jesien. Liscie zolte i czerwone, niby jeszcze
      na drzewach ale juz sie przygotowuja do upadku... poranek sloneczny ale
      zamglony i bardzo, bardzo chlodny... Twarze ludzi nosza znamiona nadchodzacej
      zimy: chlodne, skupione na sobie, zamkniete, odgrodzone od swiata.

      Ale ad rem, czyli Jutka przestancie pindolic. Przywiozlam z Heimat 5 kilo
      jablek z wlasnych jabloni, worek orzechow wloskich z wlasnego orzechowca (czy
      jak to tam sie nazywa), i kielbase krakowska marki Krakus (zero tluszczu,
      szwedka jadla latem i potwierdzi). Rzucam to wszystko na stol, bon apetit, i
      wypadam czynic dobro albo zlo swiatowe
    • bergo1 urywanie glowy 04.11.03, 21:03
      witam Was drodzy po dluugiej nieobecnosci.
      Z Polski przedwczoraj wrocilam - jazde niezla mielismy bo samochodzikiem plus nocleg na roztanczonym promie z Danii... teraz w domu tate mam na wizycie, ktory pomaga nam w remoncie ...wiecie rabanie scian, mycie naczyn w misce, kibelek na polu, huk, kurz itd... Tyle dobrze, ze piec nowy dziala i temperatura w mieszkanku ponizej 20 stopni nie spada ( zeszlej zimy to max 18 stopni ).
      W szkole dzisaj bylam, mam troche rozdzialow do nadrobienia, jutro trza mi do ogrodu ostatnie tulipany sadzic, a po za tym do grudnia powinnam prace magisterska napisac......ola Boga!!! Ide sie chyba polozyc.....

      buzka

      ps. z Polski przywiezlismy 10 kg miesa, wedliny, krany do wanny, umywalki, prysznica, kuchni, umywalke i spluczke Geberit .plus moje ciuchy i jakies ksiazki. Wygladalismy niegorzej od cyganskiego taboru, nic dziwnego ze zadnym celnikom nie chcialo sie do tego syfu zagladac. Kurka!! Moglam przywiezc wiecej tej wodki!!!
    • akawill Re: ZEBRANIE KLUBU Nr 52 - Jesien 06.11.03, 18:04
      Cos sie sexualnie zrobilo. Ludzie o jakichs procentowych portfolio gadaja.
      Nie wiem czy to ma zwiazek z jesienia, moze poczatkowa nostalgia ustapila
      miejsca chuci, bo, wiadomo, wieczory dluzsze. Hmmm.

      Moze by wrocic do adremu. Jutka juz "na chodzie", moze by wiec jakies
      testowanie wina urzadzic. Z jedna roznica: ci co testuja wina wypluwaja
      testowany lyczek, my natomiast nie bedziemy tego robic :)

      Poki co zostawiam zaparzona kawe, na ktora przepis widzialem ostatnio: kawa o
      wyraznym aromacie placka dyniowego, z kremowym/smietankowym wykonczeniem
      (creamy finish, whatever that means), ze szczypta cynamonu i nostalgii
      jesiennej.

      I przedstawiam moja sygnaturke. Jezeli nie widac, wyraza ona wielojezycznosc,
      wielopogladowosc i dystans ogolnie pojety. Moze tez byc uzyta jako ostatni i
      nie do podwazenia argument w dyskusji. Przydatny zwlaszcza w polemikach z
      xurkiem. Mam na mysli, ze jak sie Kameleon bedzie mienil to jednym kolorem to
      drugim, to ja mu mu mu i kwa kwa i po ptokach (tudziez kameleonach).
      • jutka1 jesienna chuc oraz konsumpcja rozna 06.11.03, 18:31
        akawill napisał:

        > Cos sie sexualnie zrobilo. Ludzie o jakichs procentowych portfolio gadaja.
        > Nie wiem czy to ma zwiazek z jesienia, moze poczatkowa nostalgia ustapila
        > miejsca chuci, bo, wiadomo, wieczory dluzsze. Hmmm.
        ************
        Ja sie wstydzilam dorzucic na tamtym watku, ze posiadam cycki. sztuk 2.
        miseczka C. Ufffff, kamien z serca mi spadl jak sie juz zwierzylam.... ;DD
        Rozumiem, ze posiadanie cyckow szt.2 plasuje mnie w srodku peletonu babskiej
        osobowosci, co tez przywodzi mi na mysl swinte slowa mojej babci: "ona brzydka
        jak krokodyl, ale ma osobowosc". Teraz dopiero rozumiem cala madrosc zyciowa
        sp. babci ;)

        > Moze by wrocic do adremu. Jutka juz "na chodzie", moze by wiec jakies
        > testowanie wina urzadzic. Z jedna roznica: ci co testuja wina wypluwaja
        > testowany lyczek, my natomiast nie bedziemy tego robic :)
        ************
        Jutka na chodzie, ale do testowania sie nie nadaje bom glab i zawsze zapominam
        wypluc. Niech kto inny testuje, ja sie po prostu napije (a temu, ktory teraz w
        myslach mnie poprawia: "nachlam"... tak, tak, widze cie cholero, zaraz dam
        torebka bezlep ;)))

        > I przedstawiam moja sygnaturke. Jezeli nie widac, wyraza ona
        wielojezycznosc, wielopogladowosc i dystans ogolnie pojety. Moze tez byc
        uzyta jako ostatni i nie do podwazenia argument w dyskusji. Przydatny
        zwlaszcza w polemikach z xurkiem. Mam na mysli, ze jak sie Kameleon bedzie
        mienil to jednym kolorem to drugim, to ja mu mu mu i kwa kwa i po ptokach
        (tudziez kameleonach).
        >*********
        sygnaturka bomba.

        ja zostawiam makrele wedzona szt. 1 made in Poland, dobra pod wodke. Oraz
        smakolyk egzotyczny pt. kanapki-z-krakowskiej-suchej-z-ogorkiem-mamusinej-
        roboty
    • clairejoanna Re:Niedziela w listopadzie 09.11.03, 14:54
      Wprowadzam nowe slowo: Kostfreicheit czyli wolnosc wyrzywienia. Nie mam zielonego pojecia, co to ma oznaczac, ale moi adwokat to slowo uzyl i bardzo mi sie podoba. Moze zrobimy nowy konkurs... o drugie miejsce (bo kto pierwsze wygra, to wiadomo): Co to slowo moze oznaczac? Wujek Wkrasnicki dostaje juz teraz Wujka Dzejmsa, a na drugie miejsce bedzie ulubione danie osoby, ktora otrzyma drugie miejesce. Wszystko jasne? Wiec pytanie:
      Co mozna sobie wyobrazic pod slowem wolnosc wyrzywienia?
      Ja mysle, ze jest to wolnosc do jedzenia wszystkiego, na co masz ochote. Tzn., ze nie musisz jesc kotleta u Babci, pomimo tego, ze bylo by bardziej grzecznie jego zjesc.

      Do jedzenia jest pieczen z wczoraj i kartofelki upieczone w oliwie z oliwek. Jestem sama z bratem, coto jest okropny len i nic nie robi, bo mi to panstow socjalne zabralo moja Mamusie!
      Do jutra mam przeczytac jakies tysiac stron na historie, czego w ogole nie chce. I nie lubie szkoly bardzije, niz kiedykolwiek wczesniej. Poza tym moj adwokat powiedzial, ze nie dostane obywatelstwa niemieckiego, jezeli sie nie postaram i pare listow uzedowych nie napisze. Ja nie wiem, czy jeszcze chce ten paszport, mam juz problem, zeby na ten jeden uwazac, co to mam. To po co mi trzeci? Zeby chwili anarchistycznego szalenstwa miec do spalenia trzy... To jest dobry powod.

      W lodowce sa sery i dobra wendlina. Do tego sredni chleb (Mama za kazdym razem musi probowac nowy chleb, zamiast kupic ten, coto juz wiemy, ze jest dobry... ach, te kobiety, te stworzenia nielogiczne...) i maslo solone (to byla moja winna, bo dalam sie nabrac na reklame, ktora twierdzila, ze to drozsze maslo jest lepsze, od tego tanszego, co w ogle nie jest prawda!). Jakis sok by wypadalo kupic...

      Pozdrawiam,

      Claire Joanna
      • wkrasnicki Re:Niedziela w listopadzie 09.11.03, 18:19
        Jako laureat nie chciałem się wypowiadać pierwszy, by nie wpędzać innych w
        kompleksy, jako żem człek poczciwy, miłosierny i co u siebie lubię najbardziej-
        skromny.
        Ponieważ jednak wszyscy z zapartym tchem czekają na moją opinię, wyjaśniam.
        Wolność wyżywienia to nic innego jak fakt, że wolno mi jeść wszystko na co mam
        ochotę niekoniecznie na swój rachunek, nie wyłączajàc popitki.
        Wolno mi również jadać skromniej (to wtedy, gdy płacę ja) i mogę to popić
        trunkiem zacnym i kosztownym.
        Mam też i ten samozwańczy przywilej, by popić choç wcześniej nie jadłem
        niczego, ponieważ żucie pokarmu jest czynnością nudną i czasochłonną, a prędzej
        czy później musi się skończyç wizytą u dentysty.
        Wolno mi również odmówić przyjęcia strawy bez uzasadnienia, bo i po co kręcić.
        Po nagrodę zgłoszę się w swoim czasie, obiecuję, że będę już po posiłku, lub
        też nie. ;-)
        • don2 Re:Niedziela w listopadzie 09.11.03, 18:35

          CLJO. ja ci radze jedz co daja i co mozesz dzis ,bo nie wiadomo co jutro
          bedziesz jadla.A jak myslisz ,ze wiesz to sie mylisz !! Bo zawsze w nocy moze
          ktos wstac i zezrec to co bylo na jutro. Podzielam twoje buntownicze opinie o
          kotletach babuni.Moja miala (panie swiec nad jej dusza-dzieki bogu jestem
          ateista )zwyczaj robic mi krupniczek i jeszcze rozgniatac mi kartofelki.zadna
          kobieta do dzis tak mnie nie rozpuszcza !To bylo meczace tak kazda niedziele!!!
          Ja chcialem zur !!!Wolnosc prawdziwa ,to wolnosc wyboru jedzenia(chyba ,ze
          zona kaze innaczej) I tak ma byc!!!!! Uklony Wujek D.
      • clairejoanna Re: Poniedzialek w listopadzie 10.11.03, 16:33
        Dzisiaj Wujek Don gotuje... znaczy sie smarzy! Ze wzgledow na Wolnosc
        WyZywienia chce sprowac ten Jego kotlet, moze bedzie mi smakowal taki
        wlasnoreczny utuczony przez najpieknieszego Wujka Dona, jakiego mam.

        Na desser bedzie ok. 50 stron o statystyce. Okropny projekt w wychowaniu
        spolecznym. Musze zanalizowac 50 stron statystyk inkl. artykuly o tych
        statystykach. Cudzoziemcy w Norwegi, juhu!

        Wujek Drwal przynios drzewko, Mama miala kurs o tym, co robic, jak sie pali, a
        Plesser kupil znowu GW, zeby sie nad nia wytrzasac, wiec mamy teraz dosyc
        papieru, drzewa i bezpiecznosci, zeby ten komintek rozpalic.

        Mozecie mnie pochwalic: Napisalam list do ambasady niemieckiej o podaniu o
        niemieckie obywatelstwo! Zabieralam sie do tego przez jeden kwartal, ale w
        weekend poczulam ten impuls, czyli chyba tez poped, i prosze bardzo! Dzisiaj
        wszyskie niemieckojezyczne osoby w mojej szkole musialy ten list wysluchac i mi
        doradzic, czy nie wiadomo, o co chodzi. Bo jak wiadomo, o to chodzi w liscie
        uzedowskim: Ma byc nie wiadomo, o co chodzi :-)

        Ide do kuchni zobaczyc, jak Wujek sobie radzi z kotletami,

        Claire Joanna

        PS: Zycie jest piekne! I wolnosc slowa tez!
    • clairejoanna Re: Wtorek w listopadzie 11.11.03, 15:04
      Padam. Ide spac. Wiecej nie mam nic do powiedzenia,

      Pozdrowienia,

      Claire Joanna
    • ertes Re: ZEBRANIE KLUBU Nr 52 - Jesien 11.11.03, 16:49
      Co sie tu dzieje? Dlaczego tak cicho? Zima sie zbliza a tu jeszcze jesien?
      Pomysl mam taki (swiezo po wizycie w kasynach) zeby wstawic tu pare jednorekich
      bandytow. Ja zarobie a wystracicie errr tego znaczy bedzie mieli zabawe.
      Moze i frekwencja sie poprawi.
      • jutka1 Ertes, kurdebalans... :)))))) + Pytanie 11.11.03, 17:04
        ertes napisał:

        > Co sie tu dzieje? Dlaczego tak cicho? Zima sie zbliza a tu jeszcze jesien?
        > Pomysl mam taki (swiezo po wizycie w kasynach) zeby wstawic tu pare
        jednorekich bandytow. Ja zarobie a wystracicie errr tego znaczy bedzie mieli
        zabawe. Moze i frekwencja sie poprawi.
        *********
        Ertes, kurdebalans, jestem, tylko zajeta czytaniem tego, co plodni forumowicze
        naplodzili, pardon ;)

        Jednorekich nie lubie, bo na mnie cza dwie rece ;PPPPPPP

        Puszczam Adriano Celentano, Esco di Rado, rwie dusze ale i muzyka top quality.
        Klade sie na szezlag bo rzeczywiscie dawno nie okupowalam, zapalam ML (nie
        mylic z LM ;PPP), i slucham. Kurna, ten to daje, i co plyta to lepsza.
        Pomyslec ze ma pod 70 chyba. Aaaaaa, za pamieci, Henri Salvador wydal w
        zeszlym tygodniu nowa plyte. Podobno cacuszko.

        Przy okazji mam pytanie. Co sie stalo z Masazysta??????????? Mam bol w
        plecach i potrzebuje masazu PRONTO. Erzacow w postaci P.O. Klubowiczow nie
        przyjmuje, ma byc profesjonalnie i nie-erotycznie, kurdebalans. ;)))))))

        Pace, pokoj, mir, peace, paix, iii....... pis end hepines
        • jan.kran Re: Masaz. 11.11.03, 17:11
          Nie jestem profesjonalna ale na tym dziwnym kursie co go uczeszczam nauczylam sie masazu thai i chinskiego. Bez podtekstow erotycznych choc jak patrze na niektore kolezanki z klasy to moja zachwiana orientacja chwieje mi sie dalej:-PPPP
          Jako lekture obowiazkowa wrzucam do Klubu Normana " Mikrokosmos" i sciskam nieerotycznie Princesse na szezlong.
          U nas w Oslo dalej jesien i mzawka i cieplo.
          W ramach jedzenia wstawiam li tylko spaghetti z maslem i parmezanem swiezo utartym.
          Muzycznie zapodaje Grechute. Kran.
          • akawill Masaz ze serem ;) 11.11.03, 17:34
            A kto byl klubowym masazysta?

            Ja podrzucam serek bialy doskonaly - twardy, lekko slonawy. Niestety dosc
            drogi i dlatego prosze bez zachlannosci:

            www.andrulischeese.com/index.html
            • jan.kran Re: Masaz ze serem ;) 11.11.03, 17:41
              Masazyste podrzucila Luiza ale potem zniknal wraz z Nia :-)))

              Akawil ja ma zamrozony polski ser i powinnam go rozmrozic i upiec sernik, bo tyz umiem oprocz masazu i innych prac fiz. Ale nie mam czasu. Jak sie lepiej zorganizowac nie wiem. I pewnie nieswiadoma umre. Kran.
    • jutka1 Trzynastego nawet w grudniu jest wiosna........... 13.11.03, 17:12
      Od 2 slownie dwoch dni cisza i pustka. Pan Od Sprzatania prosil przekazac, ze
      w mauzoleach on nie sprzata, wiec albo sie poprawita, albo nie bedzie POS, a
      wiecie czym to grozi, brudem smrodem ubostwem sodomia gomoria i ruja i
      porobstwem!!! Poprawic mi sie, nio!!!

      Trzynastego ale wesolo. Czytam co tam one niektore wypisujom na zewnatrz, i
      siem dziwujem, a nawet siem irytujem. ale w ramach akcji "graj w warcaby, nie
      irytuj sie", przynioslam talie kart i proponuje pare rundek pokera. nie musi
      byc rozbierany ;)))

      I zostawiam 6 kotletow mielonych a la babunia, dla wegetarian filety z dorsza
      a la wakacje w PRL-u w FWP ;)), oraz salate z rukoli (tak to sie wabi po
      polsku? po it. ruccola, po fr. roquette, po ang. nie pamietam) z parmiggiano.
      Do tego butelke siwuchy, dla coponiektorych whisky J., sama klade sie na
      szezlag i zaczynam saczyc winko. Brouilly, powrot do korzeni :)))

      Dla oka zostawiam bukiet frezji zoltych i bialych.

      Dla ucha zostawiam Diane Krall.

      Dla zmyslow nie zostawiam nic, bo zmysly mam wylaczone bolami w plecach ;)))
      nawet kranowy masaz tajsko-szynsko-japonski nie pomogl. buuu.

      se poleze i poslucham i posacze, a potem cos napisze, a potem bede mogla pojsc
      dodom.

      Ruda zbolala
      • akawill Re: Trzynastego jest inaczej 13.11.03, 19:46
        Ja nie wiem Jutka czy to na Ciebie tak ta Rumunia wplywa czyco. Przede
        wsystkim czy 13 to mialo byc listopada czy grudnia bo nie rozumiem. Tak czy
        owak glab sum i nic co glabiaste mi nie sumiaste (sam nie wiem co to znaczy)

        jutka1 napisała:

        > Od 2 slownie dwoch dni cisza i pustka. Pan Od Sprzatania prosil przekazac, ze
        > w mauzoleach on nie sprzata, wiec albo sie poprawita, albo nie bedzie POS, a
        > wiecie czym to grozi, brudem smrodem ubostwem sodomia gomoria i ruja i
        > porobstwem!!! Poprawic mi sie, nio!!!

        Mam nadzieje, ze POS to Pan Od Sprzatania a nie jakis inny skrot. Poza ty se
        mysle, ze odrobina sodomii gomorii itp. by sie przydalo choc brudowi i smrodowi
        daje zdecydowane nie.

        > Trzynastego ale wesolo. Czytam co tam one niektore wypisujom na zewnatrz, i
        > siem dziwujem, a nawet siem irytujem. ale w ramach akcji "graj w warcaby, nie
        > irytuj sie", przynioslam talie kart i proponuje pare rundek pokera. nie musi
        > byc rozbierany ;)))

        Jutko podirytowana, pokerowe oczko do Cie puszczam ;)

        > Dla zmyslow nie zostawiam nic, bo zmysly mam wylaczone bolami w plecach ;)))
        > nawet kranowy masaz tajsko-szynsko-japonski nie pomogl. buuu.

        Akawillowa ostatnio narzekala na jakies cus takiego. Moj masaz nie pomogl bo
        masazysta ze mnie nikczemny, przepraszam zaden. Poszla do lekarza, ponoc od
        postawy w pracy ...chodzi o pozycje ciala w pracy ...eeee...chodzi o schylanie
        sie...kurcze jakos tak dziwnie sie dzisiaj pisze. Dal tabletki rozluzniajace.
        Jak sie akawillowa rozluznila to byla zupelnie nie na chodzie.


        > se poleze i poslucham i posacze ...

        Jak Ty to robisz? Ja probowalem nie raz polegiwac i jednoczesnie pic winko i
        za kazdym razem wychodzilo, ze musialem sie podniesc, aby sie napic. Czyzbys
        miala to Brouilly w butelce ze smoczkiem? Nie moze byc!
        • jutka1 Re: Trzynastego jest inaczej 13.11.03, 21:12
          akawill napisał:

          > Ja nie wiem Jutka czy to na Ciebie tak ta Rumunia wplywa czyco. Przede
          > wsystkim czy 13 to mialo byc listopada czy grudnia bo nie rozumiem. Tak czy
          > owak glab sum i nic co glabiaste mi nie sumiaste (sam nie wiem co to znaczy)
          ***********
          a bo ja wiem co ja chcialam wyrazic?? glab wszak (ma sie to slownictwo)
          jestem!

          > Mam nadzieje, ze POS to Pan Od Sprzatania a nie jakis inny skrot. Poza ty
          se mysle, ze odrobina sodomii gomorii itp. by sie przydalo
          ***********
          oczywiscie ze POS to Pan Od Sp. AAA z ta sodomia etc. to sie zgodze! :)


          > Jutko podirytowana, pokerowe oczko do Cie puszczam ;)
          ***********
          eee tam, moja irytacja to nic w porownaniu do tegonojakmutam. ja spoko, w
          pokera pogralam, nie powiem z kim, siem porozbieralo pare rzeczy, no i ten no,
          no i juz, lepiej ;))))))


          > Dal tabletki rozluzniajace. Jak sie akawillowa rozluznila to byla zupelnie
          nie na chodzie.
          ************
          a mnie lekarz-Chrancuz dal tabletki przeciwbolowe. wariat.


          > Jak Ty to robisz? Ja probowalem nie raz polegiwac i jednoczesnie pic winko
          i za kazdym razem wychodzilo, ze musialem sie podniesc, aby sie napic.
          Czyzbys miala to Brouilly w butelce ze smoczkiem? Nie moze byc!
          ************
          slomka, sweetums, slomka ;PPPPP

          gul.... gul.... siorb... siorb...
          zmieniam plyte na Camaron de la Isla z Paco de L. na guitarra. tego mi dzis
          cza! :)
    • jutka1 sobota 15.11.03, 18:55
      Po kolacji przywloke bliny z kawiorem (watek kulinarny)
      A na razie zostawiam CD Nina Pastori i pieprzowke dla Latwego.
      Biegne bo musze jajka poszatkowac (bez skojarzen, prosze ;))))))

      Ruda
      • ma_teusz Re: sobota 15.11.03, 18:59
        Jutko szatkuj te jaja bez ograniczeń nie przejmuj sie, ale co z resztą ? ;-)

        ps.na bliny wpadnę, więc zrób więcej :-)
        • jutka1 Re: sobota 15.11.03, 19:01
          ma_teusz napisał:

          > Jutko szatkuj te jaja bez ograniczeń nie przejmuj sie, ale co z resztą ? ;-)
          >
          > ps.na bliny wpadnę, więc zrób więcej :-)
          **********
          Mateuszu, reszta gotowa, tzn. drobno poszatkowana cebula, smietana, cytryna i
          oczywiscie bieluga :)

          o napitkach przeczytaj na watku kulinarnym :) cmok, J.
          • jutka1 Re: sobota + addendum do Mateusza 15.11.03, 19:25
            Mateuszu, zapomnialam dodac, ze na bliny z wodeczka masz otwarte zaproszenie,
            czy tutaj czy w Heimacie :))

            ale to juz chyba wiesz. a jesli nie wiesz, tos glab i zapisz sie do Klubu
            Glabow. ja jestem Kierownictwo, wiec po znajomosci... no, wiesz... ;))))
          • ma_teusz Re: sobota 15.11.03, 19:27
            jutka1 napisała:

            > oczywiscie bieluga :)

            ja i siewrugą nie pogardzę ;-))
    • jutka1 niedziela i dolce farniente 16.11.03, 13:51
      niedziela i lenistwo. nawet muzyki mi sie nie chce wlaczyc. ooooo.....
      kliknelam na Q107 classic rock Toronto (ertes dzieki za link) i zaczelo
      grac "All right now"... nawet pasuje :)))))

      zalegam na szezlagu z papierosem i Brouilly (juz po 13:00 !!!! ;)))), i katem
      pluje, znaczy kuntemplujem. z Toronto radio gra "I'm young, I'm wild and I'm
      free" i stwierdzam, ze mloda jestem ciagle, wild nie jestem, wolna tez nie ale
      niedlugo bede mam nadzieje (wolna w szerokim znaczeniu, bo w sensie
      matrymonialnym dzieki Bogu jestem, rozwod prawomocny od czwartku :)))))))

      i jak se tak te wolnosc katem pluje, to usmiech mi sie rozpelza po gebie, i
      blysk w oku sie pojawia, i widze sad, i jablonie-grusze-orzechawloskiego-
      wisnie-brzoskwinie-sliwy , no i oczywiscie 130 letnia lipe, bociana na kominie
      sasiada, jeze, krety, motyle. i toitamto. i to-czego-jeszcze-nie-ma-ale-co-
      bedzie.

      Klubowiczow prosze o wybaczenie, ze takie wizje mnie zajmuja, moze taki dzis
      dzien moze ksiezyc moze uklad planet moze toitamto.

      zostawiam Wam peczek salami prosto z Budapesztu, bliny z kawiorem bielugi,
      oraz generalne usciski, cmoki, ochy i achy ;))))))

      Ruda, piegowata, brzydka i wredna jak kobra :)))))
      • jutka1 Re: niedziela i dolce farniente + do Akawilla 16.11.03, 14:11
        a teraz Q107 gra Supertramp Take the long way home. Tak o Tobie pomyslalam, w
        sumie ta sama plyta :).

        Ruda :)
    • clairejoanna Re: Kolejny poniedzialek w moim zyciu 17.11.03, 16:02
      Kolejny, zwyczajny poniedzialek w moim zyciu- znaczy sie, nie jest On az tak
      bardzo zwyczajny, ale w 80% jest zwyczajny.
      Piekny tydzien przede mna, zadne klasowki, tylko nauczyciel od rosyjskiego
      kazal nam napisac 150 slow o jakims konkretnym temacie...

      Wczoraj mialam wielkie przezycie kulinarne. Bylismy u znajomych na kolacji- On
      Polak, ktory przyjechal w polowie lat szczesdziesiatych, Ona Norweszka. Byly
      klopsiki, ale nie takie zwykle, nie: klopsiki z losia.

      Dzisiaj na obiat penne z brokulami i duza iloscia parmesanu, coto juz na
      emeryturze jest.

      Chowam sie na kanapie,

      Pozdrowienia,

      Claire Joanna
      • jutka1 Re: Kolejny poniedzialek w moim zyciu 17.11.03, 17:48
        Co za zbieg okolicznosci!! to jest tez kolejny poniedzialek w moim
        zyciu... ;))))

        donosze uprzejmie, ze wielka rzecz, ktora mialam napisac do obiadu jutro tak
        jakos sie... napisala dzisiaj. Napisana i wyslana, i sie zastanawiam, co by tu
        jeszcze zrobic, i okazuje sie ze wszystko zrobione, i teraz po co mam tu
        siedziec??? ale siedziec cza, bo ordnung i te rzeczy. :( aaaa juz wiem,
        przeczytam zalegla prase. O.

        nic nie zostawiam, tylko w kominku podpalam, bo zimno, i szaro, i ciemno, i
        luzna plomba itd.itp.

        klade sie na szezlag, ML zapalam, herbatkie z cytrusem siorbie, i jesli zasne,
        to wiecie co robic - nie budzic. :)

        Ruda
        • jan.kran Re: Kolejny poniedzialek w moim zyciu 17.11.03, 18:15
          Na koniuszkach paluszkow wchodze do Klub coby Princessy nie obudzic. Ruda spi jak zabita , lekko pochrapujac. Sprztnelam pety walajace sie wokol i butelki po bialym winie francuskim. Pledem przykrylam. Tabletke na bol glowy i szklanke wody w zasiegu reki postawilam. Cichutko gra flamenco, ogien na kominku migoce . Niektorym to dobrze. Maja ordnug i wszystko zalatwili :-)) A mnie oprocz tego ,ze mnie zycie wymeldowalo to musze wracac do potomstwa domagajacego sie cieplego pozywienia. A poteem szkola , fabryka , szkola , potomstwo. Zaznaczm , ze nie narzekam tylko czasem chcialabym miec latwiej:-))) Ale dopoki jest jazz i ksiazki no i oczywiscie internet i mlodziez to nie moze byc zle .
          Niech zyje smardz !!!! Kran.
          • jutka1 Re: chrapanie, picie, et.al. 17.11.03, 22:34
            Jaaaaa pochrapujeeee????????? No ladnie! a ja myslalam ze chrapie ;PPPPP

            Ja donosze, zem prawie spakowana, no 30 procent. reszta sie suszy, i pewnie
            bede musiala wstac jutro super-wczesnie zeby zdazyc ze wszystkim. Mistrzowi
            donosze, ze obie ladowarki sa spakowane, zeby uprzedzic ewentualne zlosliwe
            uwagi ;PPP

            Kranie, ja bialego wina nie pijam, wiec te butelki to albo Twoje albo Luizy.
            Po mnie sie zbiera butelki czerwonego ;)))))

            I parafrazujac Drwala, poza tym to kwa kwa, mru mru, gul gul, i pi pi pi ;))

            Ruda na walizce
            • jan.kran Re: A zdradzisz dokad jedziesz :-)))). 18.11.03, 16:00

              • clairejoanna Re: Zamykam klub n/txt 18.11.03, 16:35

                • akawill Protest!!! Nie Klub, a zebranie!!! (ntxt) 18.11.03, 16:46

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka