Dodaj do ulubionych

forum dla 50-latköw

19.10.03, 09:37
wiem ze wiekszosc forumowiczöw to w poröwnaniu do mnie mlodziez. widac to
przede wszystkim przy röznych wypowiedziach typu "ty popatrz, taka stara/stary
a wie jak sie na computerze pracuje. czy tp. przyznaje, jestem po 50-tce
i bawi mnie to. szczegölnie jak sobie przypomne, ze i ja tak kiedys myslalam.
(w klubie studenckim kiedys zapytalam przerazona: co ta stara tu robi. stara
miala 25 lat).
ciekawa jestem czy jest jeszcze ktos ze starej gwardii, kto nie ma problemu z
wiekiem?
Obserwuj wątek
    • jan.kran Re: forum dla 50-latköw 19.10.03, 13:26
      He, he kiedys byl na Bis taki watek o wieku. Bez podawania nazwisk : najstarsze jest pare osob po piecdziesiatce. Wiekszosc to trzydziesto , czterdziestolatkowie. Potem paru studentow :-)))
      Joanna jest najmlodsza , ma 17 lat a ja w grudniu bede mmiala 44 :-)))). Kran.
      • i.p.freely Re: forum dla 50-latköw 19.10.03, 13:35
        Matura w 1968 roku drogie panie - a wiec Basiu nie jestes tu sama.
    • wkrasnicki Re: forum dla 50-latköw 19.10.03, 15:51
      Mam 51, ale już niedlugo tego będzie. Problemu chyba nie mam, jako że dziś
      nawet bez niczyjej pomocy, udało mi się zasznurować buty. Ale faktycznie jest w
      tym coś na rzeczy. Gdy widzę kogoś starszego od siebie bodaj o rok myślę: to
      niemożliwe, człowiek tak długo nie żyje. :-)
      • basia553 Re: forum dla 50-latköw 19.10.03, 17:17
        siostra przyslala mi wlasnie wywiad z Zygmuntem Kaluzynskim. Co o nim mysle -
        zachowam dla siebie. ale on, ma 85 lat, möwi:sam jestem zaskoczony, ze dozylem
        do tak pöznego wieku. nawet odczuwam cos w rodzaju wstydu i zaklopotania, czy
        to nie jest chamstwo tak zyc i zyc?
        • maria421 Re: forum dla 50-latköw 19.10.03, 17:30
          Zglaszam sie do klubu. Mam rowne 50.
      • jan.kran Re: Do kol. Kras. 20.10.03, 14:56
        wkrasnicki napisał:

        > Mam 51, ale już niedlugo tego będzie. Problemu chyba nie mam, jako że dziś
        > nawet bez niczyjej pomocy, udało mi się zasznurować buty. Ale faktycznie jest
        w
        > tym coś na rzeczy. Gdy widzę kogoś starszego od siebie bodaj o rok myślę: to
        > niemożliwe, człowiek tak długo nie żyje. :-)

        Waldek, na problem z zawiazaniem buta jest alternatywa : mokasyny. Wchodza
        gladko bez schylania :-PPP

        Glownym problemem wieku jest zdrowie a zwlaszcza sluch . Zycze Ci w zwiazku z
        tym dlugiego sluchania Davis i Coltrane bez problemu.

        Ostrzegam przed tymi nowomodnymi wymyslami jak lokmen i empeczy. Psuja ucho i
        mlodziez gluchnie.
        Dobra muzyka musi miec kolumny ktore posiadaja porzadny bas. A czy Ty widziales
        mp3 z kolumna ? K. Akustyk.



        • wkrasnicki Od kol. Kras. 20.10.03, 15:44
          Kraniku, zakup mokasynów rozważę, jak już będę dostatecznie zamożny, aby
          posiadać drugą parę obuwia. ;-)
          Jako klasyk unikam przywieszania do uszu różnych dziwacznych urządzeń, dzięki
          czemu słuch mam dobry, choć selektywny.
          Całkowita zgoda co do kolumn. Mnie się podobają takie wielkości Mount Everest
          lub większe i to będzie drugi zakup ...po mokasynach. :-)
          • wkrasnicki Re: Od kol. Kras. 21.10.03, 09:05
            Młody człowieku (swoją drogą zaschło mi w gardle ;-)), ja to wiem, choć empeczy
            do niedawna obslugiwał sprzęt raczej mniej markowych firm. Jednak jak to już
            gdzieś pisalem upakowanie dużej ilości utworów na jednej płytce odbywa się
            kosztem jakości i tu już żaden sprzęt nie pomoże.
            Chodzi jednak o to, żeby kolumn, czy jak to się tam nazywa, nie przywieszać do
            uszu lub ich do nich nie wciskać, miażdżąc przy okazji małżowinę i deformując
            subtelny zarys ucha środkowego. Przy tej okazji może też wystąpić obrzęk mózgu o
            dowolnym IQ. :-)
        • chris-joe Re: Do kol. Kras. 21.10.03, 00:05
          drodzy starsi panstwo, spiesze doniesc, ze cos takiego jak empeczy z wiezami
          istnieje, np. u mnie w pokoju. Sprzet stereo nowszej generacji procz
          umiejetnosci odczytywania klasycznych CD's czesto zaopatrywany jest juz w
          czytnik mp3. Ba, niektore typy samochodow posiadaja juz takowez.
          Ostatnio zapisalem caluskiego Cohena na jednym dysku. Moglbym sobie urzadzic
          tydzien cohenowski bez zmiany plyty. Tylko kto by to przezyl...?

          pozdrawiam
          • jutka1 Re: Do C-J 21.10.03, 08:27
            chris-joe napisał:

            > Moglbym sobie urzadzic tydzien cohenowski bez zmiany plyty. Tylko kto by
            to przezyl...?
            *********
            Ja bym przezyla :)
          • jan.kran Re: empeczy + kolumny. 21.10.03, 15:31
            chris-joe napisał:

            > drodzy starsi panstwo, spiesze doniesc, ze cos takiego jak empeczy z wiezami
            > istnieje, np. u mnie w pokoju. Sprzet stereo nowszej generacji procz
            > umiejetnosci odczytywania klasycznych CD's czesto zaopatrywany jest juz w
            > czytnik mp3. Ba, niektore typy samochodow posiadaja juz takowez.
            > Ostatnio zapisalem caluskiego Cohena na jednym dysku. Moglbym sobie urzadzic
            > tydzien cohenowski bez zmiany plyty. Tylko kto by to przezyl...?
            >
            > pozdrawiam

            Razem z mezem pozbylam sie znakomitej kolekcji CD. Wprawdzie ex mi cos tam
            wypala od czasu do czasu, ale ogolnie duzo mi brakuje.
            Ex podarowal Juniorowi mp3 + pare plyt w tym Hendrixa. Ja spragniona wrazen
            estetycznych zaprzeglam aseksualnego i zrobil mi takie ustrojstwo , ze mozna
            mp3 podlaczyc do mojego wzmaczniacza i kolumn.
            Teraz Mloda od czasu do czasu mi przelacza moje CD na mp3. Ale jakos nie
            wyobrazam sobie cobym mogla wyjsc zdomu z mp3 , kolumnami i wzmaczniaczem na
            plecach :-PPPP
            A Hendrixa pare godzin moge sluchac. Ale to jest wyjatek potwierdzajacy regule.
            Ogolnie lubie plyte pojedyncza. Kran Starszy.
    • chris-joe Re: forum dla 50-latköw 19.10.03, 17:48
      w wieku lat 41 (!!!???) moge w tym klubie zostac jedynie czeladnikiem...
      • maria421 Re: forum dla 50-latköw 19.10.03, 17:52
        chris-joe napisał:

        > w wieku lat 41 (!!!???) moge w tym klubie zostac jedynie czeladnikiem...

        Chris, zostan z nami. Zobaczysz, co Cie za 10 lat czeka.
        • chris-joe Re: forum dla 50-latköw 19.10.03, 18:48
          przeciez nigdzie nie ide :) szykuje sie powoli i nie dam sie ci zastraszyc :)))
    • swiatlo Re: forum dla 50-latköw 19.10.03, 18:21
      Dziarski ze mnie 45-latek. Starajacy sie zyc ze swiadomoscia, ze dzien
      dzisiejszy bedzie za iles lat sentymentalnym wspomnieniem.
    • luiza-w-ogrodzie Piekny wiek 22.10.03, 06:25
      Pamietam dyskusje w podstawowce na temat wieku naszych matek. Uswiadomilam
      sobie wowczas ze moja Mama jest bardzo stara, 38-letnia kobieta. Babcia byla
      juz wtedy starsza niz poklady wegla kamiennego, bo miala 67 lat.

      Kolezanki w pracy z wyjatkiem mnie i dwoch innych mieszcza sie w przedziale 45-
      53 lat, ale sa to tak myslowo skamieniale baby, ze chyba juz osiagnely wiek
      umyslowy 80+. Dzieki Bogu, ze na tym forum oprocz Swiatly takich nie ma.

      Pozdrawiam cierpliwie czekajac na przyjecie do Klubu50
      Luiza-w-Ogrodzie

      ><((((º>`·.¸¸.·´¯`·...¸><((((º>¸.
      .·´¯`·.. ><((((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸.·´¯`·...¸><((((º>
      • basia553 Re: Piekny wiek 22.10.03, 08:00
        a jasne! jestes chyba pierwsza z Australii. mialabym sto pytan do Ciebie (jako
        Australijki), ale to chyba na osobny watek. pozdrawiam!
        • jan.kran Re: Piekny wiek 22.10.03, 12:59
          Siedze w bibliotece w Oslo gdzie odbywa sie seminarium dla starszych osob co chca uzywac komp. Ja juz zrezygnowalam z oceny na oko wieku Norwqegow bo myle sie generalnie o 20 lat :-)))
          Jak mi babcia w fabryce , dokladnie pol wieku starsza ode mnie popedzila przez korytarz to nie mialam szans Jej dopedzic. Babcia pije litry czarnej kawy i pali jak komin.
          Dziadkowie w bibliotece szaleja na kompach i chca sobie zamawiac czas internetowy w celu surf :-)))))
          Ja z kolei uzywalam w PL kawiarenek internetowych. Poczulam sie mile polechtana ( ale z drugiej strony w kawiarence bylo ciemno ) jak jakis mlodzieniec zapodal na moja prosbe o kompa: No wiesz sluchaj musisz poczkac nieee , ale luzik zaraz cos sie zwolni :-))))
          Ja bym za moich czasow tak sie do starszej osoby nie zwrocila:-PPPPP
          Z kolei jak w innej kawiarence po polnocy w Breslau i zazadalam komp + sale dla palacych to mlodzieniec obrzucil mnie powatpiewajacym spojrzeniem .Wiekszosc uzytkownikow to byli jacys mlodziency grajacy w gry komputerwe , pijacy piwo i wogole luzni. Kran.
          • basia553 Re: Piekny wiek 22.10.03, 13:08
            mnie sie wydaje Kranie, ze na Zachodzie - ogölnie to nazywajac - jest sie
            pözniej starym jak w Polsce. Nie wiem dokladnie na czym to polega, ale tak jest.
            Wiele rzeczy ktöre dla nas tu sa normalne - w Polsce sa jeszcze niezupelnie tak.
            Pare dni temu pisalam na innym forum na temat görski, nawiazala sie rozmowa z
            jednym facetem, ktöry tez chodzi na ferraty, bylismy naturalnie per ty. jak mu
            w koncu powiedzialam ile mam lat, przeszedl na pani. Rozsmieszylo mnie to.
            Nie wiem czy sie nie powtarzam, ale we Florencji mialam takie swietne
            przezycie, jak w przejsciu pod dworcem w kawiarence internetowej zobaczylam
            publicznosc: bardzo, bardzo starsi panie i panowie z wypiekami na twarzy
            czytajacy i piszacy swoje majle za ocean. To mi sie bardzo podobalo.
            I ja chce kiedys umierac z tastatura w lapie.
            • jutka1 Do Basi - co to jest tastatura???? ntxt 22.10.03, 14:09

              • basia553 Re: Do Basi - co to jest tastatura???? ntxt 22.10.03, 14:21
                cholera, nie wiem jak sie to nazywa ani po francusku, ani po polsku. wstyd.
                to jest to, w co stukasz palcami piszac. no i jak sie to nazywa? klawisze to
                wiem, ale zbiör klawiszy?!?!
              • basia553 Hallo Jutka! 22.10.03, 14:26
                Mam! po rusku i po polsku klawiatura, po francusku clavier.
                Zapomnialam, ze pracuje w miedzynarodowej firmie! Salú!
              • xurek Tastatura, droga Jutko, 22.10.03, 15:46
                to jest wklad niemieckiej Polonii w rozwoj i dywersyfikacje jezyka
                polskiego :)). Takiemu "zniemczonemu" jak ja, to nieraz tak sie przestawi, ze
                sie nawet w Poslce wykloca, ze do komputera to tastatura a klawiatura to jest w
                fortepianie czy innym keybordzie. Wyraz klawiatura w odniesieniu do komputera
                wydaje mi sie co najmniej dziwny, aczkolwiek zdolano mnie przekonac, iz tylko
                mnie sie tak wydaje :))))

                Xurek siedzacy przed tastatura :))))))
                • jan.kran Re: Tastatura, droga Jutko, 22.10.03, 18:49
                  Cholera ja tyz bylam pewna , ze tastatura to po polsku. :-PPPP Ciekawe jakie kwiatki strzelam nieswiadomie mimo puryzmu jezykowego :-)))) To po polsku ma byc klawietura ? Jakos tak glupio brzmi :-PPPPP K.
              • alaskanka3 co to jest tastatura???? 22.10.03, 19:21

                Juz pomyslalam ze to jakies narzedzie zwiazane z jedzeniem, np. zestaw patyczkow
                do lizania w celu testowania smaku :-).
          • akawill Re: Piekny wiek 22.10.03, 21:33
            Wesole to bylo Jane Crane :)

            A ja pamietam, jak kilka lat temu pewien dziarski staruszek (chyba mial ponad
            60 lat) zglosil sie u nas na posade chlopca podajacego pilki na turniejach
            tenisowych. I go przyjeli.
        • luiza-w-ogrodzie Basiu 23.10.03, 04:10
          pytaj, pytaj, poki szefowa nie wrocila i mamy luzik! Jakby co, mozesz pisac na
          adres GW (luiza-w-ogrodzie @gazeta.pl)

          Pozdrawiam
          Luiza-w-Ogrodzie

          ><((((º>`·.¸¸.·´¯`·...¸><((((º>¸.
          .·´¯`·.. ><((((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸.·´¯`·...¸><((((º>
          • jan.kran Re: Norwegowie sa STRASZNI. Do Alaskanki. 23.10.03, 12:58
            Ja nie lubie zadnej aktywnossci fizycznej. Mam przyjaciolke w DE bardzo aktywna fizycznie , ale jakos sie dogadalysmy i mnie nie katowala na temat sport.
            Pierwzy szok przezylam w NO jak sasiadka wpadla do wspolnej pralni - suszarni wrzucila pranie do suszarki nastepnie zalozyla biegowki i poleciala w dluga. Po 40 min. jak sie pranie wysuszylo wrocila , zdjela biegowki i poszla do robot domowych.
            Koledzy z pracy ex , panowie doktorowie smigali do roboty tyz na biegowkach.
            Dzieci w Norge zanim zaczna chodzic jezdza na nartach.
            Figury Norwegowie maja jak zloto; albo malo jedza albo sie duzo ruszaja albo jedno i drugie.
            Moja znajoma Norwezka , 67 lat trzy tygodnie po powaznej operacji biodra wsiadla na rower i do dzis , a minelo dwa lata jezdzi dalej.
            Wrrr, a ja tylko na rowerze , na narty na pewno nie wsiade :-))))) K.

            • alaskanka3 Re: Norwegowie sa WSPANIALI 28.10.03, 10:27

              JanieKranie, w takim razie zastanowie sie nad biegowkami, chociaz moze to zimno
              tak dobrze wplywa na kondycje ?

              Poki co od 2 miesiecy cwicze regularnie i dosc intensywnie Pilates+Yoge
              (ashtanga) i rezultaty sa wspaniale, po takiej sesji czuje natural high cos
              ok.2-3h, chyba wpadlam w uzaleznienie ?
              • don2 Re: Norwegowie sa WSPANIALI 28.10.03, 11:47

                No z tymi norwegami to chyba przesada ! ale osobiscie odczuwam ogromna
                przyjemnosc czytajac posty (postingi ? )napakowane wspanialymi wyrazeniami w
                jezykach obcych i jeszcze kilku nieznanych.takie pisanie musi dawac wiele
                satysfakcji . Co za atmosfera wielkoswiatowa.Mozna wpasc w uzaleznienie (a jak
                to brzmi w swahili ? ) D.
                • alaskanka3 wspaniale wyrazenia w jezykach obcych (?) 28.10.03, 18:26
                  don2 napisał:

                  >
                  > No z tymi norwegami to chyba przesada ! ale osobiscie odczuwam ogromna
                  > przyjemnosc czytajac posty (postingi ? )napakowane wspanialymi wyrazeniami w
                  > jezykach obcych i jeszcze kilku nieznanych.takie pisanie musi dawac wiele
                  > satysfakcji . Co za atmosfera wielkoswiatowa.Mozna wpasc w uzaleznienie (a jak
                  > to brzmi w swahili ? ) D.


                  Jakich znowu obcych ? Ja wpadam w natural high wlasnie w tym jezyku i wcale nie
                  jest to jezyk obcy. Czy Don zna odpowiednik w jezyku polskim ? bo ja nie.
    • swiatlo Co innego jest wazniejsze 22.10.03, 18:56
      Tak naprawde to najwiekszym przelomem w zyciu nie jest wiek, np. 40 czy 50 lat.
      To sa tylko liczby umowne.
      Najwieksza zmiana w zyciu jest dzien kiedy ostatnie dziecko wychodzi z domu. I
      zostajesz nagle sam(a) albo jedynie ze wspolmalzonkiem.
      Chociaz do tego jeszcze mi brakuje sporo, dopiero tylko pierwsze dziecko
      wyszlo, natepne za jakies 3 lata, a ostatnie za ponad 10, to jednak jak o tym
      pomysle, plus relacje rodziny i znajomych, to jest ta najwieksza zmiana.
      Na przyklad moja kuzynka po odejsciu ostatniego syna przez kilka lat nie mogla
      sie odnalezc.
      • basia553 Re: Co innego jest wazniejsze 22.10.03, 20:13
        No tak, a ja np. nie mam dzieci. Co jest u takich punktem przelomowym?
        Kazdy ma inny punkt w ktörym nastepuje tak wielka zmiana, jak odejscie dzieci.
        Ale to sprawy bardzo, bardzo prywatne, to nie na forum.
        W kazdym razie juz jeden taki wazny punkt przeszlam i chyba dobrze sobie dalam
        rade. Czeka mnie teraz odejscie z pracy - dla wielu bardzo zly moment, a ja sie
        na to ciesze, mam mnöstwo planöw - nie wiem czy mi czasu starczy. Chce przez to
        powiedziec, ze nie ma regulki na to, co nas uszczesliwi, lub wrecz przeciwnie.
        I znam ludzi, dla ktörych odejscie dzieci bylo punktem przelomowym in plus,
        zaczeli jakby realizowac dawne plany, na ktöre przy dzieciach czasu nie bylo.
    • alaskanka3 forum dla 50-latköw, oraz pytanie do Jana.Krana 22.10.03, 20:36


      Chyba w ostatnich latach pojecie wieku jakos sie rozmylo, zwiazane jest to z
      niechecia baby boomers do starzenia sie i z mieszaniem sie kultur z powodu
      tlumow przemieszczajacych sie w poprzek globu w ostatnim dziesiecioleciu, to tak
      z bardziej widocznych powodow.

      Baby boomers w wieku kiedy ich prabababki umieraly nierzadko zmieniaja zawod i
      rozpoczynaja nowe zycie. Wymyslaja tez coraz to nowe sposoby na utrzymywanie
      ciala w dobrej kondycji i wygladzie. Nie wiem jak w Europie, ale w CA np. taki
      botox bardzo szybko stal sie powszechnie dostepny i uzywany, takoz operacje
      plastyczne. Dochodzi nawet do paradoksow, np. moja znajoma ostatnio zwierzyla
      sie, ze nie uzywa tradycyjnych kosmetykow typu kremy, toniki, etc. bo to zbyt
      skomplikowane, kiedy bedzie trzeba zrobi sobie natomiast laserowy peeling
      (zreszta jest juz po operacji nosa).

      Kryteria typu: nie uzywa komputera wiec stara (i na odwrot) raczej nie maja
      zastosowania. Znam kogos kto w wieku 78 lat nauczyl sie nie tylko obslugiwac
      komputer, ale wlasnorecznie prowadzic calkiem przyzwoita strone internetowa oraz
      ircowac (wlacznie z wlasnorecznym instalowaniem oprogramowania do tego).

      Zreszta ja mam prywatne kryterium starosci: to wtedy kiedy czlowiek przestaje
      byc ciekawy swiata i nie ma ochoty uczyc sie nowych rzeczy. Ja na wszelki
      wypadek staram sie nie podawac dokladnie swojego wieku, zeby nie powodowac
      nieporozumien, jeszcze nie daj boze nie znajde partnerki/partnera na wrotki jak
      sie przyznam :-). Cos w przedziale 40-50.


      Zawsze ciekawilo mnie natomiast dlaczego Norwezki sa takie rzeskie w
      zaawansowanym wieku, czy to z powodu aktywnosci fizycznej ? Co i jak czesto one
      uprawiaja ?
    • wkrasnicki Pobudka 23.10.03, 17:46
      Nie drzemać staruszkowie, pora zmienić pampersa. :-)
      Zdążyłem?
      • morsa Re: Pobudka 28.10.03, 10:21
        Wpadam i zglaszam sie do klubu 50-latkow.
        Wypadam, bo za chwile ide na wyklad.
        A na zalozenie Pampersow (wnukom, sobie?
        - niepotrzebne skreslic) jeszcze sporo
        musze poczekac.
        Pa!
    • basia553 Re: forum dla 50-latköw 28.10.03, 12:21
      Z wielka radoscia czytam tyle milych wpisöw. Trzymaja mnie przy zyciu -
      szczegölnie jak mam taka niedziele za soba... otöz bylismy grupa 10-osobowa w
      wieku 45-55 lat na wedröwce w Pfalzu. Pieknie, milo itd. Wychodziomy z cudnego
      lasu, musimy przeciac male osiedle z kilkoma domkami. Przed jednym trzech
      chlopaczköw ok. 10 lat, nudza sie jak mopsy i jakby juz na nas czekali.
      Jeden z nich pyta, skad jestesmy. Z Mannheim - nasza odpowiedz. A on na to:
      ojej, jestescie juz tacy starzy, myslalem ze z domu starcöw....
      Oczekuje slöw pocieszajacych.....
      • morsa Dom starcow 28.10.03, 12:29
        wcale nie jest smutnym miejscem
        i przedsionkiem do grobu.
        Przynajmniej tutaj w Skandynawii.
        Spytaj krana.
        Wesole jest zycie staruszkow. Naprawde!!!
        • don2 Re: Dom starcow 28.10.03, 12:34
          morsa napisała:

          > wcale nie jest smutnym miejscem
          > i przedsionkiem do grobu.
          > Przynajmniej tutaj w Skandynawii.
          > Spytaj krana.
          > Wesole jest zycie staruszkow. Naprawde!!!

          <<<<<<<<<<<<<<<<<<>>>>>>>>>>>>>>>>>>>

          morsa nie przesadzaj.


          >
          • jan.kran Re: Dom starcow 28.10.03, 17:01
            Zycie staruszkow jest generalnie rzecz biorac takie jakie sobie wypracowali
            bedac mlodzi. Moja Mamusia np. ma troje dzieci , ktore sa na kazde Jej
            skinienienie , nawet Kran Zamorski pokonujac odleglosc i przeszkody w postaci
            mosty , lodki , samoloty i diabli wiedza co leci jednak do Mamusi wraz z
            potomstwem jak sie da. Potomstwo Krana kocha Babcie mimo Babci paralizu i
            niewyraznej mowy.
            Nie ma cos takiego jak wiek naprawde. Moj ex np. urodzil sie staruszkiem , a ja
            nie mam szans spowazniec :-PPP
            A najwazniejsze to kochac ludzi niezaleznie od wieku. O cholera ,cos
            patetycznie wypadlo , ale ja juz sie nie moge doczekac pojsc jutro do fabryki
            i zobaczyc moich staruszkow :-))) Kran Geriatryczny.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka