sabba
27.10.03, 17:08
Pamietacie, jak w liceum mowilo sie do nauczycieli per
"Panie Profesorze"? Nieliczni moze byli nimi naprawde
choc watpie, ale sie mowilo. A na sprzedajace w aptece
mowi sie "pani Magister". No a jak sie idzie do sklepu
i tam tez pracuje magister i nie powie jej sie pani mgr
to nieladnie chyba, co? Albo mowi/mowilo sie Pani
Sklepowo? A czy w zakladach zwracamy sie do inz Grzybka
"Panie Inzynierze"?:) A tez sie mawialo ide do
doktora...ale czy kazdy lekarz to doktor?
NO dobra, lece do domu:))) Milego wieczorka!