Dodaj do ulubionych

mgr prof dr

27.10.03, 17:08
Pamietacie, jak w liceum mowilo sie do nauczycieli per
"Panie Profesorze"? Nieliczni moze byli nimi naprawde
choc watpie, ale sie mowilo. A na sprzedajace w aptece
mowi sie "pani Magister". No a jak sie idzie do sklepu
i tam tez pracuje magister i nie powie jej sie pani mgr
to nieladnie chyba, co? Albo mowi/mowilo sie Pani
Sklepowo? A czy w zakladach zwracamy sie do inz Grzybka
"Panie Inzynierze"?:) A tez sie mawialo ide do
doktora...ale czy kazdy lekarz to doktor?
NO dobra, lece do domu:))) Milego wieczorka!
Obserwuj wątek
    • don2 Re: mgr prof dr 27.10.03, 17:48

      Ano mawia sie roznie,zaleznie od srodowiska,tradycji,protokolu itp.nigdy nie
      przywiazuje wagi do tytulow.Ale jak chcesz mozesz na mnie mowic DrWal.Uklony.D.
      • akawill Re: mgr prof dr 27.10.03, 18:00
        don2 napisał:

        >
        > Ano mawia sie roznie,zaleznie od srodowiska,tradycji,protokolu itp.nigdy
        nie
        > przywiazuje wagi do tytulow.Ale jak chcesz mozesz na mnie mowic
        DrWal.Uklony.D.


        Donie Dr.Ogi, jako klubowy drwal prosze o wyjasnienie tego tytulu.
        Drwal Uno.
        • don2 Re: mgr prof dr 27.10.03, 18:35
          akawill napisał:

          > don2 napisał:
          >
          > >
          > > Ano mawia sie roznie,zaleznie od srodowiska,tradycji,protokolu itp.nigdy
          > nie
          > > przywiazuje wagi do tytulow.Ale jak chcesz mozesz na mnie mowic
          > DrWal.Uklony.D.
          >
          >
          > Donie Dr.Ogi, jako klubowy drwal prosze o wyjasnienie tego tytulu.

          > Drwal Uno.

          Absolutnie nie roszcze pretensji do tego tytulu.ale ten japonski doktor,tez
          dobry :))
          • sabba Re: mgr prof dr 27.10.03, 19:47
            jesli moge cos dodac to faktycznie Dr. Ogi jakos bardziej
            mi podchodzi. Ale zobaczymy:)))
            • jan.kran Re: mgr prof dr 28.10.03, 17:18
              Polonia Osloanska , ta troche starsza pobija rekordy kazdy nawet najmniejszy
              tytul urasta i ma znaczenie . Roi sie od mecenasow , inz. , profesorow :-)))

              Ja prosto z Paris gdzie mieszkalam w towarzystwie internacjonalnych
              przybledow w roznych dziwnych miejscach , poprzez Monachium gdzie mieszkalam
              z szalonym archeologiem i ex w jednym pokoju przez pare miesiecy i bylam
              karmiona Zappa, jazzem i innym muzycznym swinstwem :- PPP i rozmowami do rana
              i atmosfera posthipisowsko - anarchistyczna trafilam do Bawarii. Ex dostal
              posadke , a mnie zaczeto tytulowac Frau Doktor :-)))) No bo jak maz lekarz to
              ja don przynaleze. Moi paryscy przyjaciele co nas odwiedzali mieli niezla
              zabawe jak w miejscowym sklepiku zostalam obrzucona tym tytulem
              niejednokrotnie , a ja nie wiedzialam gdzie sie przed ich wybuchami smiechu
              schowac :-)))) Kran.
              • jan.kran Re: mgr prof dr 28.10.03, 17:20
                Monachium tyz Bawaria , ale ja trafilam na gleboka bawarska prowincje a to inna
                inszosc :-)))) K.
    • ani-ta Re: mgr prof dr 28.10.03, 18:03
      mi kiedys taki jeden co to nos wyzej mial niz #### powiedzial, ze ja co
      najwyzej to pania inzynierowa zostac moge a nie inzynierem:)
      odparlam zgodnie z prawda, ze ja nie mam szans na "pania inzynierowa" wiec
      inzynierem zostane czy mu sie to podoba czy nie;PPP
      (swoja droga to czesty sposob dreczenia kobiet na politechnikach - kretynskie
      dogryzanie)
      u mnie w pracy tytuluje sie bardzo dokladnie:)
      zawsze obserwuje reakcje osoby, ktorej jestem przedstawiana... mgr inz. X. Y.-
      Z. - zanim delikwent wyslucha do konca moje drugie nazwisko juz nie pamieta czy
      ja jeszcze mgr czy juz dr;) stad uproszczenie szefa... "urocza doktorantka
      anitka"... i wszystko jasne;))))

      natomiast w zyciu prywatnym... mam gleboko w nosie kto jaki tytul ma... bo ja i
      tak nie spamietam wszystkiego a interesuje mnie tylko czlowiek;PPP

      a.:)

      • lalka_01 Mnie osobiscie 28.10.03, 18:10
        tez interesuje tylko czlowiek :-), za to Szkopkow to juz nie. Tutaj nawet dla
        elektrowni jestes Frau Doktor X., nie wspominajac o szkole, wlascicielu
        mieszkania itp. W co drugiej stopce redakcyjnej znajdziesz te przechwalki, ale
        coz - oni wychodza z zalozenia, ze jak juz to dr masz, to masz sie tym chwalic.
        • jan.kran Re: Mnie osobiscie 28.10.03, 18:27
          Tyz prawda Lalka , ale niemiecki doktor to najczesciej cos za tym stoi. W
          Skandynawii po trzech latach kiepskiej szkoly jestes lepsza niz:

          niemiecki lekarz po szesciu latach specjalizacji plus doktorat
          Kran po pieciu latach uniwersytetu
          Amerykanka co ma takie wyksztalcenie , ze nawet Norweg nie ma na to skali
          Rosjanka z dwoma fakultetami
          Pakistanka po porzadnej szkole takiej ze Norweg moze Jej buty czyscic
          itd. itp.
          Znalezc Skandynawa co oprocz sredniego angielskiego zna jakis inny jezyk
          graniczy z cudem.
          Ja po prawie szesciu latach pobytu tu pogodzilam sie z tym i jestem na drodze
          do zdobywania jakiegolwiek skandynawskioego papieru :- ))))
          A swoja droga zyczylabym Polakom choc czesci pewnosci siebie i samozadowolenia
          Skandynawow. Moze oni maja inne geny :-PPPP K. Pogodzony.
          • don2 Re: Mnie osobiscie 28.10.03, 19:17

            jESSES kraniku co ty wypisujesz !!!!!! samozadowolenie skandynawow? Cholerna
            nacja malkontentow.narzekaczy na wszystko i wszystkich.To co ty bierzesz za
            samozadowolenie to jest czysta demonstracja na pokaz.jak tylko wezme do reki
            ich gazety i czytam listy do redakcji itp .to juz widze te kolejki do terapeutow
            wszelkiego rodzaju.W sumie niczym sie nie roznia od innych nacji.no moze maja
            komplex prowincji swiatowej.proboja sie odegrac na przybyszach ale z
            europejczykami raczej im nie wychodzi.Ale jak zaznaczam zawsze : to moje zdanie
            i mieszkam tu z przerwa krotko.dopiero mija 30 lat od chwili dostania
            obywatelstwa i te kilka lat jeszcze.Nic nie mozna zauwazyc w tak krotkim czasie
            PS.nie rzucal bym tak lekkomyslnie tymi latami nauki !! Sprawdz a potem pisz.
            Nawet w norwegii :)) tez jest wielu specjalistow w roznych dziedzinach ,ktorym
            twoi wyidealizowani niemcy " moga buty czyscic" jak to lapidarnie ujelas.A tak
            osobiscie to mi luzno ,kto i co bo jestem na liscie nr 10 ZwG.pozdrawiam z
            zawolaniem : muzyka lagodzi obyczaje -zwlaszcza po ostatnim rock festiwalu w
            hultsfred policzono ,ze bylo mniej wyjazdow ambulansu jak w roku poprzednim. D.
            • maria421 Tytulomania 02.11.03, 15:48
              Jest tu ktos z Wiednia? Zdaje sie ze nie? Tam to dopiero tytuluja! Tytulami
              przedziwnymi ktore czesto dla niewtajemniczonego nic nie znacza. Np. "Herr
              Hofrat". Kto to taki?

              Albo Wlosi! Co drugi to dottore, jako ze u nich dottore to kazdy kto studia
              skonczyl. Czyli: ich dottore to nasz magister.
              Wydaje mi sie nawet, ze na Poludniu Wloch "Dottore" (wymawiane "dotto´")
              zastepuje zwrot "prosze pana"...))

              • don2 Re: Tytulomania 02.11.03, 15:55
                maria421 napisała:

                > Jest tu ktos z Wiednia? Zdaje sie ze nie? Tam to dopiero tytuluja! Tytulami
                > przedziwnymi ktore czesto dla niewtajemniczonego nic nie znacza. Np. "Herr
                > Hofrat". Kto to taki?
                >
                > Albo Wlosi! Co drugi to dottore, jako ze u nich dottore to kazdy kto studia
                > skonczyl. Czyli: ich dottore to nasz magister.
                > Wydaje mi sie nawet, ze na Poludniu Wloch "Dottore" (wymawiane "dotto´")
                > zastepuje zwrot "prosze pana"...))
                >
                >
                hofrat ? radca dworu.stary CK tytul urzedniczy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka