swiatlo
12.11.03, 20:03
Uważam że diabła jako konkretnego ducha nie ma.
Diabeł jest częścia każdego z nas. To jest ta część która nas niszczy, to
nasz strach, nasza zawiść, ślepota, pycha i samodestrukcja.
To nasza bezbronność i słabość.
Jest ona częścia naszej natury. Bez tej ciemnej strony nie bylibyśmy w stanie
istnieć.
Diabeł to także wszystko to, co jest przeciwko nam, ale od nas nie zależy.
Czyli przypadkowość wydarzeń, nieprzyjazne siły natury, konflikt interesów.
Kosmos stworzył nam ten nasz komfortowy dom, czyli Ziemię, dał nam
inteligencję i sumienie, ale to nie jest jeszcze dzieło gotowe. My dalej
ewolujemy, dalej ku czemuś zmierzamy. Być może sami się zniszczymy, wtedy się
okaże że Kosmos będzie musiał próbować dalej z innymi.
Być może już próbuje.
Jak w przyrodzie, tworzą się nieskończone formy, niektóre giną od razu,
niektóre trwają bardzo długo tworząc inne pochodne formy, i tak w wieczność.
My jesteśmy tylko jedną z tych form w nieskończonym ciągu.
Wcale nie jest powiedziane że to my musimy osiągnąć Eden. Być może jesteśmy
tylko jedną z prób.
Czym jest więc modlitwa? Jest prośbą do Kosmosu u pomoc. Jest deklaracją
naszej bezbronności i oddania. Jest uznaniem naszej słabości.
Kosmos nas słucha...