Dodaj do ulubionych

Pytanie quasi-netykietowe

13.11.03, 17:37
ja moze nie do konca jestem uczona w netykietach etc., wiec mam pytanie:
czy dawanie ignora jest dozwolone? i w jakich wypadkach? i czy wystarczy
tego ignora aktywnie (pasywnie raczej) zapodac, czy nalezy to oznajmic?

pytam, bo w realu moga byc inne reguly

z gory dziekuje za porady
Jutka -
Obserwuj wątek
    • jutka1 Re: Pytanie quasi-netykietowe -- clarification 13.11.03, 17:46
      gwoli wyjasnienia, jest to pytanie ogolne a nie szczegolne.. nurtuje mnie od
      jakiegos czasu
      • jan.kran Re: Zdefiniuj ignor (ntxt ) K. Niekumaty 13.11.03, 17:51

        • jutka1 Re: Zdefiniuj ignor (ntxt ) K. Niekumaty 13.11.03, 17:55
          ignor znaczy polityka ignorowania wpisow pewnych osob/znaczy nikow, nie
          czytania, nie odpowiadania, itp.

          w realu niektorzy np. maja zwyczaj robienia "cichych dni" (ja nie, bo mnie
          nauczono, ze nie nalezy)

          Jutka tylko troche kumata
    • xurek Re: Pytanie quasi-netykietowe 13.11.03, 17:54
      nie wiem, czy istnieje na to przepis, ale mnie sformulowania "masz u mnie
      igonra" przyprawiaja o usmiech politowania, nie wiem, jak mam to wyjasnic, ale
      sa dla mnie wyrazem porazki dajacego ignora a nie ignorowanego. Co innego
      tzw. "ignor cichy", czyli prawdziwe ignorowanie danej osoby, tak jak to
      potrafia nasi koledzy z londynskiego watku. To sa naprawde podziwu godne nerwy.
      Jeszcze cos innego to zakonczenie konkretnej dyskusji informujac delikwenta,
      ze "na ten temat nie bede juz z toba rozmawiac, bo" - jest dla mnie pozytywne,
      jezeli naprawde poparte czynami a nie tylko puste slowa.

      Xurek
      • wkrasnicki Re: Pytanie quasi-netykietowe 13.11.03, 18:06
        Przecież to jest Twój prywarny wybór, możesz sobie kogoś odznaczyć w opcjach-
        (nie pokazuj wątków nieprzyjaciół).
        Robisz to jak sądzę dla własnego komfortu. Skoro jest taka możliwość to znaczy,
        że ktoś takie rozwiązanie przewidział. Ja z tej opcji skorzystałem i faktycznie
        jest to niegłupie, choć całkiem nie izoluje.
        • zjawa64 Re: Pytanie quasi-netykietowe 13.11.03, 18:12
          ...Jutka , proponuje Tobie , cwiczyc silna wole...:)))...:)))...:)))


          "Niech zyje bal...i silne postanowienia...hej!"
          • don2 Re: Pytanie quasi-netykietowe 13.11.03, 18:20

            Tez mi to do glowy przyszlo ostatnio.Ale faktycznie lepiej jest kliknac na

            pozycje strusia niz narazac sie innym . D.
          • jan.kran Re: Pytanie quasi-netykietowe 13.11.03, 18:25
            zjawa64 napisa3a:

            > ...Jutka , proponuje Tobie , cwiczyc silna wole...:)))...:)))...:)))
            >
            >
            > "Niech zyje bal...i silne postanowienia...hej!"

            Zjawo daj namiar jak to robic:-)))) Ja sie staram jak moge ,ale jak ktos (.... nie uzywam slow coby nie dostac ignor:-PPPP jak potluczony o rzeczach co ma pojecie blade w lub tyz zadne to mi niestety zylka Prosta i Fizyczna peka i nie moge sie powstrzymac. Ide sie zastanowic nad swoim zyciem. K.
        • jutka1 wkrasnicki, dzieki!! :) 14.11.03, 00:09
          wkrasnicki napisał:

          > Przecież to jest Twój prywarny wybór, możesz sobie kogoś odznaczyć w opcjach-
          > (nie pokazuj wątków nieprzyjaciół).
          > Robisz to jak sądzę dla własnego komfortu. Skoro jest taka możliwość to
          znaczy, że ktoś takie rozwiązanie przewidział. Ja z tej opcji skorzystałem i
          faktycznie jest to niegłupie, choć całkiem nie izoluje.
          **********
          wstyd przyznac, ze ta opcja mi nie przyszla do glowy. moze dlatego, ze tez nie
          mam zaszeregowania "przyjaciol". brak czasu etc.

          wielkie dzieki,
          Jutka :)
    • ertes Re: Pytanie quasi-netykietowe 13.11.03, 18:39
      Jak chcesz kogos wkurzyc to ignor jest najlepsza metoda.
      Nic tak nie wkurza jak brak reakcji. Sprawdzone wielokrotnie.
      Zabawa setna. Jeszcze lepsza niz glupawe pozdrowienia.
      Spiking of lycz. Lece bo zapomnialem.
      • zjawa64 Re: Pytanie quasi-netykietowe...+ertes 13.11.03, 19:25
        ertes napisał:

        > Jak chcesz kogos wkurzyc to ignor jest najlepsza metoda.
        > Nic tak nie wkurza jak brak reakcji.
        ________________

        ...chyba nie zrozumiales pytania jan.kran. Ona nie chce nikogo wkurzac ,
        tylko nauczyc sie niereagowac na posty , czyli panowac nad wlasnymi reakcjami

        "Niech zyje bal... i ignor w wielu przypadkach...hej!"
        • ertes Re: Pytanie quasi-netykietowe...+ertes 13.11.03, 19:31
          ?!?!?!
          Ja nie odpisywalem jan.kran.
          O co chodzi? Bo teraz to naprawde nic nie rozumiem ;)
    • basia553 Re: Pytanie quasi-netykietowe 13.11.03, 19:06
      Mysle, ze chodzi Ci o to, zeby osoba ignorowana to zauwazyla. A niektörzy moga
      miec z tym trudnosci. Chyba bedziesz musiala w takim wypadku dac jakis wyrazny
      sygnal.
      • seksualnyklusownik Hey, Jutka 13.11.03, 19:53
        Chcesz sie mnie pozbyc ;)??
        Dream on....

        A wlasnie: Jak to jest po francusku,ten " numerek we troje"? Bylo kiedys o tym
        w jednym z epizodow Seinfeld'a....
        SK.
        • tos.ka Re: Hey, Jutka 13.11.03, 19:59
          nieeee, to najwyrazniej chodzi o mnie....:) ale nie martw sie jutka, wkrotce
          sobie sama pojde:))))))
          • ertes Re: Hey, Jutka 13.11.03, 20:00
            Uwazasz ze sie czym narazilas?
            • tos.ka Re: Hey, Jutka 13.11.03, 20:02
              :))))))
              a uwazasz ze nie mialam czym?
              a co gorsza- wcale nie obiecuje poprawy:)))

              to.

              dyzurna:
              antysemitka
              germanofobka
              wiecej grzechow nadal nie wymyslilam, ale na pewno sa baaaardzo liczne
              • ertes Re: Hey, Jutka 13.11.03, 20:05
                Narazasz sie germanofobia? Dziwne. Tutaj wiekszosc to germanofoby.
                Antysemityzm jest niepopularny wiec sie nie dziwie.

                Jak chcesz byc popularna to ponarzekaj na USA.
                • tos.ka Re: Hey, Jutka 13.11.03, 20:13
                  1. ja nie wiem czy sie narazam:))))
                  2. jesli wiekszosc to germanofoby- to obawiam sie ze w przyszlosci grozi(laby)
                  mi ostra germanofilia:)
                  2. nie wiem co jest popularne co nie
                  3. nie zamierzam byc popularna
                  4. na usa moge ponarzekac tak i tak:))))
                  bo tak wogole usa to......

                  to.


                  • ertes Re: Hey, Jutka 13.11.03, 20:22
                    Jezeli czujesz ze ktos chce cie ignorowac to znaczy uwazasz ze sie narazilas.
                    Chyba dosc proste.

                    Przeczytaj post Akawilla. Jesli zastosujesz opisana zasade bedziesz mogla
                    ciekawie podyskutowac bez popularnosci. Jesli cie interesuje dyskutowanie
                    oczywiscie.
                    Kontrowersyjne poglady z reguly wywoluja najbardziej zaciekle dyskusje.
              • akawill Hej tos.ka... 13.11.03, 20:12
                ...co prawda regulaminu, zasad czy jak go zwal tu nie ma do wgladu, ale
                narazanie sie pogladami to tylko sprawa osobista miedzy Toba a innymi. Co
                innego z obrazaniem innych z premedytacja, kiedy admini (w liczbie
                wielokrotnej) na pewno sie wtraca. A "macenie" jest swietne dla zycia
                forumowego, spytaj zreszta Swiatlo.
                • ertes Re: Hej tos.ka... 13.11.03, 20:17
                  To co napisales jest dobre na Motto P2 :)
                  • tos.ka Re: Hej tos.ka... 13.11.03, 20:47
                    no, do obrazania personalnego- nie udalo sie (chyba ,mam przynajmniej taka
                    nadzieje) mnie nawet walterowi sprowokowac....

                    nie tego grzechu nie pamietam.

                    to.
                    i tak grzesznica wielka.
          • jutka1 Re: Hey, Jutka oraz do dyskutantow :)) 13.11.03, 20:17
            tos.ka napisała:

            > nieeee, to najwyrazniej chodzi o mnie....:) ale nie martw sie jutka, wkrotce
            > sobie sama pojde:))))))
            ***********
            najpierw zacytuje sama siebie, wpis nr 2 na tym watku :
            gwoli wyjasnienia, jest to pytanie ogolne a nie szczegolne.. nurtuje mnie od
            jakiegos czasu
        • jutka1 Re: Hey, Jutka Do Klusownika 13.11.03, 20:57
          hahahahahahahaha dobre! :))) tak latwo to nie ma :)

          Klus, Twoj email ciagle robi szurum-burum! donosze uprzejmie... :))

          cieplo stad pozdrawiam tam-
          J.
          • seksualnyklusownik he, he, menage a trois , sam znalazlem 13.11.03, 21:13

            • jutka1 Re: he, he, menage a trois , SOOORRRRRYYYYY 13.11.03, 21:17
              o kurde zapomnialam odpowiedziec na to pytanie....

              skrece jeszcze bardziej
              • ertes Re: he, he, menage a trois , SOOORRRRRYYYYY 13.11.03, 21:20
                Purytanski to jest z wierzchu. Pod spodem az sie klebi.
                Jak w kazdym purytaninie zreszta.
              • seksualnyklusownik SOOORRRRRYYYYY------------------------------------ 13.11.03, 23:09
                Nie, nie musze az tak oszczedzac, he, he a poza tym na razie do jednej siem
                muszem w lozku przyzwyczaic- to te roznice kulturowe, he, he. :)
                Dyskusja nt.""Menage a trois" spowodowala zas poprzednie nieporozumienie....bo
                kobitka myslala, ze ja to bym chial juz i zaraz. Pomalu, pomalu, na wszystko
                przyjdzie czas.

                Men arn't wired for monogamy. Period.
                • jutka1 menage i inne --- oj skrecamy skrecamy... 14.11.03, 00:04
                  zastanawiam sie, tak przed pojsciem lulu, czy KAZDY watek w koncu skreci na
                  seks? kurnaolek... :)))

                  Jutka "the artist previously known as the sexual skrecacz from hell but got
                  over it" ;))))

                  dobranoc wsiem, and I mean wsiem :)
                  • seksualnyklusownik He, he, kazdy ! 14.11.03, 01:31
                    To nie pamietasz, ze jesli nie wiadomo o co chodzi, to najprawdopodobniej chodi
                    o ...dupe ?
                    I pamietaj, ze dyby nie seks, toby Cie na swiecie nie bylo, smarkulo :-)))
                    • jutka1 Re: He, he, kazdy ! do SexKlusa 14.11.03, 10:31
                      seksualnyklusownik napisał:

                      > To nie pamietasz, ze jesli nie wiadomo o co chodzi, to najprawdopodobniej
                      chodi o ...dupe ?
                      ********
                      cherchez la femme, cherchez la femme, wiem... no, czasem tez chodzi o
                      piniondz. :)

                      > I pamietaj, ze dyby nie seks, toby Cie na swiecie nie bylo, smarkulo :-)))
                      ********
                      hahahahahahahahaha!!!
                      oooo thank you thank you thank you thank you!!
                      Jutka pomlodzona ;))
                      • seksualnyklusownik SexKlusa 14.11.03, 13:54
                        jutka1 napisała:


                        > ********
                        > cherchez la femme, cherchez la femme, wiem... no, czasem tez chodzi o
                        > piniondz. :)

                        ...ale z kolei, piniondz i dupa wiaza sie scisle ze soba jak wiadomo.
                        A juz na ogol nie ma dupy bez piniondza, czasy filuternego romantyzmu,
                        bazgrania wierszykow i grania pod oknami na gitarach odeszly w wieczna
                        niepamiec, ha, ha !

                        >
                        >
                        • basia553 Re: SexKlusa 14.11.03, 15:52
                          zal mi cie biedaczku, jesli masz tylko takie doswiadczenia.
                          podejrzewam jednak, ze jak wielu chlopcöw tutaj, tylko masz taka poze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka