basia553
15.11.03, 19:11
podac Twöj adres Doris? To jest moja znajoma, ktöra dzis mnie i jeszcze jedna
taka zaprosila na obiad o 1-szej. Mialo byc po indyjsku. Przyszlysmy
punktualnie i od razu wiedzialam ze cos nie tak, ryba stala surowa na stole a
Doris zaproponowala nam, zebysmy sobie poszly do parku. Jednakze usiadlysmy u
niej i saczac campari siedzialysmy godzine, a ona pichcila. Po godzinie
zdecydowalysmy sie jednak isc na spacer, bo ciuchy nam juz porzadnie
przesiakly zapachem curry. Pochodzilysmy godzine i jak wröcilysmy o trzeciej,
to jedzenie bylo juz prawie gotowe.
Dlatego chcialabym abys jej udzielila rad jak gospodarowac czasem.
Przed chwila powiedzialas, ze masz dzis wieczorem gosci, a tu widze, ze
z calym spokojem ducha dodajesz post za postem. Moze bys zrobila kursik dla
Doris? Z göry dziekuje za pozytywne odniesienie sie do mojej prosby
i pozostaje wdzieczna czytelniczka Twoich postöw, Basia