Dodaj do ulubionych

Bylo o spaniu, teraz o wstawaniu

27.11.03, 13:09
Jak i kiedy wstajecie? Wczesniutko, z duzym zapasem czasu na prysznic, kawe,
sniadanko itd czy na ostatni dzwonek? Jestescie usmiechnieci, skorzy do
rozmowy, pelni energii czy naburmuszeni, milczacy i apatyczni? Gdybyscie
mogli wstawac, kiedy chcecie, to czy bylaby to piata rano czy raczej druga po
poludniu?

Ja wstaje na ostatni dzwonek, nie lubie, jak sie mnie przed dziewiata
zagaduje, przysznic z rana do zabojstwo, nic nie jem, nie pije, nie pale.
Pirahna jest jeszcze gorsza, bo do tego wsciekla, a maz jest jeszcze gorszy
od Piranhii :)).

Gdybym mogla jakbym chciala to wstawalabym miedzy osma a dziewiata i
nieubierala i nietargala dziecka do przedszkola :). Kazda praca wymagajaca
wstawania wczesniej niz o 7.00 byla przeze mnie odrzucana w przedbiegach.

Xurek
Obserwuj wątek
    • jutka1 Re: Bylo o spaniu, teraz o wstawaniu 27.11.03, 14:33
      Xurek, chyba jednak jestesmy spokrewnione. ;)))
      Jestem nocny marek, i wstawanie wczesniej niz 8:00 jest tortura. Budzenie
      delikwentki trwa dlugo, minimum godzine, nalezy schodzic z drogi, nie nalezy z
      owa rozmawiac, i bron Boze zadawac jakichkolwiek pytan na jakikolwiek temat -
      delikwentka wtedy z uprzejmosci chce odpowiedziec, ale mozg nie dziala, i
      nastepuje irytacja i zlosc.

      Sniadan nie jadam, czasem jogurt albo owoc, musi byc duuuuza filizanka
      expresso z mlekiem. Przy kawie ogladam telewizyjne wiadomosci zeby zobaczyc co
      okropnego sie znowu w swiecie wydarzylo, czasem klikam na forum czy mailuje.
      Po kawie kapiel, ciuchy, szybki makijaz, i frrruuu do pracy.

      W weekendy spie tyle ile organizm dyktuje.

      Jutka Nocny Marek
    • kurczak1976 Re: Bylo o spaniu, teraz o wstawaniu 27.11.03, 14:35
      Teraz to ja sobie moge wstawac kiedy chce wiec budze sie zwkle pomiedzy 8:41 a
      8:43 (nie wiem czemu zawsze tak) potem jeszcze leze w cieplym lozeczku do 9:15
      i potem juz powoli do lunchu.
      Jak pracowalam albo studiowalam wtawalam zwakle duzo wczesniej bo ja sie
      zwykle strasznie grzebie i nienawidze pospiechu. Ogolnie tez rano zabijam
      wzrokiem kazda napotkana osobe :o)
    • don2 Re: Bylo o spaniu, teraz o wstawaniu 27.11.03, 14:47

      Jestes normalna kobieta a nie strazak w czasie alarmu. Mnie wszystko jedno
      kiedy wstaje.Ale nie znosze pracy w dzien.W zyciu tak lawirowalem by tylko w
      nocy pracowac.Absolutnie najlepiej wstawac gdy sie chce !!! Nawet jak teraz
      musze wstac o 08.00 n nie robi to na mnie wrazenia.Nigdy nie palilem na pusty
      zoladek (jak niektorzy robia :)najpierw cos zjesc potem pierwsze cygaro lub
      fajka-papierosow nie pale jak wiadomo.Kobiety maja trudniej ze wstawaniem-
      dlatego tylko w Rosji ,kobiety sa nocnymi strozami lub dozorcami.A najlepiej
      jak kobieta nie pracuje i nie musi sie zrywac.Moze sobie dlugo lezec w lozku
      ,czytac Voque pic kawke,pogryzac grzaneczke z marmoladka,odbierac telefonik od
      meza lub innej pomylki.pokazac pomocy domowej co ma robic.Wtedy to sie nazywa
      kobieta.Uklony Don Szowinistyczna meska swinia.
      • jutka1 ech, pomarzyc.... 27.11.03, 14:59
        don2 napisał:
        A najlepiej
        > jak kobieta nie pracuje i nie musi sie zrywac.Moze sobie dlugo lezec w lozku
        > ,czytac Voque pic kawke,pogryzac grzaneczke z marmoladka,odbierac telefonik
        od meza lub innej pomylki.pokazac pomocy domowej co ma robic.Wtedy to sie
        nazywa kobieta.Uklony Don Szowinistyczna meska swinia.
        ********
        Chyba urodzilam sie o wiele dekad (czy pare stuleci) za pozno. Ideal dla mnie
        to to, co powyzej (oprocz grzanki z marmolada, Vogue i odbierania telefonu od
        pomylek), plus 3-4 godziny pracy dziennie, ktora dawalaby satysfakcje
        jednoczesnie przynoszac taki dochod, zebym nie musiala sie martwic, ze mi
        chlop wyjdzie po zapalki i nie wroci. Ale jak wiadomo zycie to nie je bajka, i
        takich cudow nie ma.

        Jutka
      • xurek Nie pracowac? Uchowaj boze! 27.11.03, 16:03
        Mam sie dobrowolnie pozbawic tej kopalni wszelkich socjalnych dowartosciowan?
        Don, czy Ty aby wiesz, co mowisz?

        Tutaj, moj drogi, to mnie chlopy sluchaja I sie boja. A w domu to sie nawet
        Piranha nie boi.

        Tutaj, to sie 25-letnie Apolla o lunch ze mna (szczegolnie w fazie
        roparcelowywania rocznych budzetow) zabijaja, poza praca, to mi niedlugo
        miejsca w tramwaju zaczna ustepowac.

        Tutaj, to ja sobie wygodnie, w ciepelku, z papierochem w reku siedze na
        foteliku i robie co mi sie podoba, jak wyjde, to musze gotowac, budowac kolej,
        spiewac piosenki, prac pranie a czasem nawet, o zgrozo, prasowac i nawet
        zapalic nie moge!!!!

        Tutaj, to ja sobie piszem na forum ile chcem, a w domu, to tylko jak wszystkie
        Piranhe spiom a chlopy sobie poszly.

        Nie mowiac juz o przyjemnosciach pobocznych takich jak nadanie sobie tytulu
        jaki mi sie spodoba i wydrukowanie nowej wizytowki, urzadzenie sobie biura jak
        chce bez pytania, czy sie jeszcze komus podoba, trzymanie bajzlu na biurku jaki
        mi odpowiada, zatrudnianie takich, co mi odpowiadaja i cala masa innych
        przyjemnosci.

        A teraz mi powiedz, w imie czego mialabym z tego zrezygnowac. Czytania
        frustrujacych gazet ze szczuplymi i mlodymi pieknosciami albo jakimis
        prominentami, co to slodkie zycie maja, podczas gdy ja leze na kanapie?

        No, thank you, no.

        Xurek 8888
        • luiza-w-ogrodzie Re: Nie pracowac? Uchowaj boze! 27.11.03, 22:38
          Xur, wszystko co napisalas powyzej budzi gleboki dzwon odzewu w mojej piersi.
          Bez pracy nie mozna... ale zeby tak ta praca trwala 4 godziny dziennie ze 4
          dni w tygodniu za te same pieniadze, to byloby znacznie lepiej. Pomysl, dzieci
          w szkole, maz w pracy, a Ty - krotka przebiezka na plazy, sniadanko/lunch w
          kawiarence, potem drzemka dla pieknosci, polakierowanie paznokci u nog
          poganiajac sprzataczke, potem leniwie podjechac pod szkole i ucieszyc sie z
          widoku dziecka - czy to nie byloby piekne?

          Pozdrawiam, myslac ze po cholere komu szlacheckie pochodzenie, jak trzeba
          zasuwac w biurze
          Luiza-w-Ogrodzie

          ><((((º>`·.¸¸.·´¯`·...¸><((((º>¸.
          .·´¯`·.. ><((((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸.·´¯`·...¸><((((º>
    • basia553 Re: Bylo o spaniu, teraz o wstawaniu 27.11.03, 14:58
      Nie lubie wczesnie wstawac, ale wczesniejsze pöjscie do biura oznacza dluzszy
      wieczör. Wiec z najwyzszym obrzydzeniem nastawiam budzik na 6-ta i aby mu
      pokazac, ze go lekcewaze, budze sie najczesciej 20 minut wczesniej. I to jest
      bardzo fajny czas, bo sie nie spiesze, klade wygodnie na plecy i wtedy
      przychodza ONE: moje kotki. Bombelek mala kicia kladzie mi sie na lewej piersi,
      wtula pyszczek w moja szyje i dosypia. Mruczac glosno ze szczescia.
      Charly, facet teoretycznie obojetny na pieszczoty, wlazi mi na prawa piers
      i obserwuje czy jeszcze spie. Znam jego zwyczaje: gdybym otwarla oczy, uciekl by
      ode mnie. Wiec udaje dalej spiaca i Charly tuli sie, mruczy, a mnie
      wolno "przez sen", od niechcenia glaskac jego futerko. Bardzo ten "przedswit"
      lubie..
      • don2 Re: Bylo o spaniu, teraz o wstawaniu 27.11.03, 15:14

        Basiu,a z tych piersi nie spadaja ? :)))
        • basia553 Re: Bylo o spaniu, teraz o wstawaniu 27.11.03, 15:36
          Nie, widocznie im sie dobrze lezy na wzgörkach.
          Ale czasami bolesnie depcza! Jakby nie bylo, Karolek wazy 6 kilo!
    • clairejoanna Re: Bylo o spaniu, teraz o wstawaniu 27.11.03, 16:06
      Ja lubię spać długo, ale niestety mój zegar biologiczny się popsuł i teraz śpię
      góra do dziewiątej/ dziesiątej i się budzę :-(
      Zawsze zazdroszcze mojemu Wujkowi Jackowi, coto Jacek jest profesor i może spać
      do jedenastej, jak nie ma wykładów i pracować, kiedy chce. Też tak chcę mieć!

      Pozdrowienia,

      Claire Joanna
      • jan.kran Re: Bylo o spaniu, teraz o wstawaniu 27.11.03, 16:20
        clairejoanna napisała:

        > Ja lubię spać długo, ale niestety mój zegar biologiczny się popsuł i teraz
        śpię
        >
        > góra do dziewiątej/ dziesiątej i się budzę :-(
        > Zawsze zazdroszcze mojemu Wujkowi Jackowi, coto Jacek jest profesor i może
        spać
        >
        > do jedenastej, jak nie ma wykładów i pracować, kiedy chce. Też tak chcę mieć!
        >
        > Pozdrowienia,
        >
        > Claire Joanna

        To studiuj do cholery to co Wujek Jacek. Wszyscy Ci to mowia :-))) K.
        Rozmarzony :-PPPP
        >
    • a.polonia Re: Bylo o spaniu, teraz o wstawaniu 27.11.03, 16:29
      Nie mam nic przeciwko wczesnemu wstawaniu, co innego, kiedy MUSZE :) Jedynym
      dniem, kiedy moge troche pospac jest niedziela (moge, ale nie spie, bo tak mam
      glowe zaprogramowana, ze budze sie wczesnie), przez caly tydzien wstaje o 7mej,
      w zwiazku z czym jestem wiecznie nie wyspana, rano lepiej sie do mnie nie
      odzywac, sniadania nie jem, moj pierwszy posilek jem wtedy kiedy mam na to
      czas - pomiedzy zajeciami i jest to w zaleznosci od poziomu glodu i czasu lunch
      lub obiad lub wszystkie posilki dnia w jednym.
      Pozdrawiam
      • don2 Re: Bylo o spaniu, teraz o wstawaniu-Xurkowi Don 27.11.03, 17:46

        Xurku dymiacu papierosem i majacy bajzel na biurku,pozwolisz ,ze Cie poznam z
        moja znajoma KOBIETA. Wstawanie o 5.00.oblucje jak kazda kobieta,lyk
        kawy.dzieciaka za leb z lozka .codzienna walka i jeszcze powrot na 3 pietro bo
        lalke nie ta w pospiechu wcisnelas.jazda do przedszkola,jedna reka za
        kierownice druga za dzieciaka,kreci sie i buzia chodzi jak mlynek.zadeponowanie
        dzieciaka i szybko do pracy.szybko przebieramy sie i stajemy przy tasmie,dorsze
        i sledzie leca rownym taktem.noz sprawnie ucina im glowe i i reka lewa wywala
        wnetrznosci i tak jeden za drugim
        .zimno ,mokro,huk.kolezanka po drugiej stronie tasmy opowiada cos przekrzykujac
        warkot.Przerwa na sniadanie i znowu tasma.Po pracy odwrotna rutyna i dzieciak
        ma goraczke.i wracamy do domu ,zastawiajac sie czy maz kupil to co napisalas i
        przyczepilas na lidowce magnesem.A moze juz meza niema? wyszedl po zapalki?
        Zarabia pieniadze,niezalezna tez kobieta itd. zapytaj czy by nie zamienila
        swojego zycia na moj model:))) Ok troszke akademickie pytanie ale obraz kobiety
        pracujacej ,chyba prawdziwy co? Uklony Don wstretny realista.
        • jan.kran Re: Bylo o spaniu, teraz o wstawaniu-Xurkowi Don 27.11.03, 17:55
          Podziwiam Twoja znajoma KaOBIETE. Zwlaszcza te dorsze na tasmie zrobily na mnie
          wrazenie. Jak bedzie mial szczescie w zyciu to i maz Ja doceni i dziecko tyz. A
          jak bedzie miala pecha to niezaleznie od godziny o jakiej wstanie i goraczki
          dziecka oraz zakupow przy pomocy zapisow magnetycznych na drzwiach lodowki moze
          si pewnego dnia obudzic z reka w nocniku. Sledzie i maz beda Ja mialy w uchu. W
          najgorszym wypadku dziecko rowniez. K.
          • don2 Re: Bylo o spaniu, teraz o wstawaniu-Xurkowi Don 27.11.03, 18:02

            Kranie !!!! znowu skrecasz watek??? Cos ty taka szybka i nerwowa?
            Tu chodzi o moje i poszczegolnych zdanie o tym czy pracowac lub nie.:))
            O nocnikach i do nich podobnych mezach tu nie mowimy,to byl taki przylepnik
            o tym mezu.Masz alergie na kupujacych zapalki mezow?
            • jan.kran Re: Bylo o spaniu, teraz o wstawaniu-Xurkowi Don 27.11.03, 18:32
              Ja zawsze myslalm , ze lepiej nie pracowac jak sie nie musi ino wychowac dzieci
              porzadnie uewentualnie mezowi zapewnic kariere :-PPPP Sie pomylilam a w zwiazku
              z tym jestem szybka i nerwowa :-PPP
              • jan.kran Re: Bylo o spaniu, teraz o wstawaniu-Xurkowi Don 27.11.03, 18:35
                P.S. Mam alergie na glupich chlopow :-)) Chyba zmienie orientacje , bo kobiety
                jakis madrzejsze :-PPP K.
                • don2 Re: Bylo o spaniu, teraz o wstawaniu-Xurkowi Don 27.11.03, 18:36

                  Kranie podzielam twoja opinie,ja tez wole kobiety.
                  • jan.kran Re: Bylo o spaniu, teraz o wstawaniu-Xurkowi Don 27.11.03, 18:43
                    don2 napisał:

                    >
                    > Kranie podzielam twoja opinie,ja tez wole kobiety.

                    Tobie prosciej bos facet. A co ja mam Mlodziezy powiedziec jak przyprowadze
                    jakas przystojna Murzynke ? Ze o Rodzinie w PL nie wspomne :-PPP Ledwo sie po
                    moim rozwodzie pozbierali :-)) K. Na Rozdrozu.
                    • jutka1 Re: Bylo o spaniu, -- do Krana 27.11.03, 18:46
                      jan.kran napisała:

                      > Tobie prosciej bos facet. A co ja mam Mlodziezy powiedziec jak przyprowadze
                      > jakas przystojna Murzynke ? Ze o Rodzinie w PL nie wspomne :-PPP Ledwo sie
                      po moim rozwodzie pozbierali :-)) K. Na Rozdrozu.
                      *******
                      Kranie, to sie do hotelu idzie i po problemie ;)))) ;PPP
                    • basia553 Re: Bylo o spaniu, teraz o wstawaniu-Xurkowi Don 27.11.03, 18:52
                      Janiekranie, nie wiem co o tym myslec: najpierw möwilas, ze nie bedziesz
                      protestowac, jesli Claire przyprowadzi przystojna Murzynke i bedzie chciala z
                      nia Murzyniatka wychowywac, a teraz sama sie za przystojna Murzynka ogladasz.
                      Czy masz juz cos konkretnego na oku dla Ciebie lub Malej?
                      • jan.kran Re: Bylo o spaniu, teraz o wstawaniu-Xurkowi Don 27.11.03, 18:56
                        basia553 napisała:

                        > Janiekranie, nie wiem co o tym myslec: najpierw möwilas, ze nie bedziesz
                        > protestowac, jesli Claire przyprowadzi przystojna Murzynke i bedzie chciala z
                        > nia Murzyniatka wychowywac, a teraz sama sie za przystojna Murzynka ogladasz.
                        > Czy masz juz cos konkretnego na oku dla Ciebie lub Malej?


                        Nie . Ale mam piekna przyjaciolke Murzynke i co mysle o kobietach to Ona mi sie
                        nasuwa, Przepraszam za rasizm .K.
        • xurek jezusiemaryjoswieta, Don! 27.11.03, 22:10
          taki byl fajny wieczor a Ty mi go teraz tak zepsules. Od tego zapachu dorszy
          chyba cala noc nie zasne. No i zupelnie nie wiem, co powiedziec.... jak sobie
          poscielesz?........albo ze bywa tez inaczej?...........albo ze los zlosliwy i
          niesprawiedliwy?.........albo ze mezczyzni powinni zaczac rodzic dzieci?........

          Poza tym swoja wypowiedzi odnioslam tylko i wylacznie do mnie i mojego podworka
          no i ze w opisanej przez Ciebie konstelacji oczywiscie masz racje, kazda
          gazeta, nawet Trybuna Robotnicza, bylaby lepsza :))))

          Xurek 8888
          • don2 Re: jezusiemaryjoswieta, Don! 27.11.03, 22:19

            Mozesz zatrzymac ten numerek.juz sie nim pobawilem.Oczywiscie,ze jednych los
            tak a innych innaczej.sa takie co natychmiast by zrezygnowaly a rannego
            wstawania.I bralem to ogolnie.ja mam dobre serce i nie zapominam o
            pokrzywdzonych.kobieta nie ma lekko i tu nic nowego nie powiedzialem.
            A z drugiej strony ,czy az tak pokrzywdzone.w porownaniu do innych maja tez
            dobrze.I tak w kolko Macieju.
      • moore_ash Re: Bylo o spaniu, teraz o wstawaniu 27.11.03, 19:44

        rano lepiej sie do mnie nie odzywac,

        to moge potwierdzic:)

        sniadania nie jem,

        jesz... tylko ,ze kolo poludnia:)

        pozdr.
        tb
    • jan.kran Re: Bylo o spaniu, teraz o wstawaniu 27.11.03, 18:47
      Princessa, ale ja mysle o jakims trwalszym zwiazku :-))) K.
      • jutka1 Re: Bylo o spaniu, cd 27.11.03, 18:49
        jan.kran napisała:

        > Princessa, ale ja mysle o jakims trwalszym zwiazku :-))) K.
        ********
        aaaaaa, to co innego. trwalszy zwiazek bywa w hotelu na wakacjach ;)))
    • artur666 Na przyklad dzisiaj. 27.11.03, 19:39
      Wstalem bez budzikao 10.00, spac poszedlem o 2.00.
      Po wstaniu, piersze kroki...to mocz.
      drugie kroki...kuchnia i kawa i jakies CD lub radio.
      trzecie kroki papieros i prysznic...i dzien dobry! godzina 11.00
      A pozniej juz prrrrraca.
      • lucja7 Re: Ranny ptaszek 27.11.03, 19:54
        Naleze do bardzo rannych ptaszkow. O 6ej rano jestem juz w pracy, do okolo
        dziesiatej robie prawie wszystko za caly dzien. Potem duperele, dlugi, dlugi
        obiad, dobre wino i, o ile mozliwe, sjesta. Mam w Atelier lozko. Potem
        duperele i odzywam od okolo piatej.
        W czasie studiow i troche potem bylam nocnym markiem i bylam przekonana ze nie
        mozna inaczej zyc. Zalezy to chyba od tego co robimy. W moim swiecie interesow
        wszystko dzieje sie wczesnie rano i przyzwyczajamy sie jakiegokolwiek rytmu
        bez problemow.
        lucja7.
        • lucja7 Re: Glownie bez budzika 27.11.03, 19:57
          Zapomnialam napisac ze budzik jest dla mnie najobrzydliwszym przedmiotem
          wymyslonym przez czlowieka.
          Naturalnie nie uzywam. Nigdy!
          lucja7.
    • ani-ta Re: Bylo o spaniu, teraz o wstawaniu 27.11.03, 22:00
      z tym spaniem i wstawaniem to podobno jest tak, ze sie czlowiekowi z wiekiem
      zmienia;)
      i ja na ta zmiane (kolejna) licze!!!
      jako dzieciatko wykanczalam swoich rodzicow pobudkami o 6-7 rano w weekendy:)
      a teraz... najchetniej zabilabym stworzenie ktore codziennie rano wyciaga mnie
      z lozka! tyle, ze stworzenie to wazne jest... nooo... ukochane... to i zabic
      trudno;)
      nienawidze porannego wstawania, jedzenia, wyklowania sobie oczu mazakami do
      nich...
      a z drugiej strony... jak tylko pospie dluzej to mnie szlag trafia, ze "pol
      dnia" zmarnowalam... a tyle bym mogla w tym czasie zrobic!!!:)

      rano:
      nie jem
      pije kawe z mlekiem - jak wrzody spia, herbate - jak sie odzywaja, siemie
      lniane - jak juz zyc nie daja;)
      mycie
      malowanie
      ubieranie
      szybki "look" na buty... czy aby od tej samej pary... i ziuuuuuuuuuu do
      fabryki:)
      w tzw. miedzyczasie - budzenie demolci, wysiusianie demolci, zabki demolci,
      ubranie demolci, dyskusja z demolcia o zabawce do przedszkola, wiazanie butow
      demolci, wypchniecie demolci za drzwi i nadanie jej toru w kierunku
      samochodu:)))

      a potem to juz tylko dosypianie w korkach, kawa w pracy... i juz sie dalej nie
      da myslec na pol gwizdka;))))))

      a.:)
    • luiza-w-ogrodzie Re: Bylo o spaniu, teraz o wstawaniu 27.11.03, 23:05
      Wstaje przed szosta, zla, milczaca i nie calkiem obudzona. Solidne sniadanko,
      chwila w ogrodzie, makijaz, biurowe ciuchy, jazda do pracy... Za to z biura
      wychodze o 3:30 i rozposciera sie przede mna cale popoludnie.

      Pozdrawiam
      Luiza-w-Ogrodzie

      ><((((º>`·.¸¸.·´¯`·...¸><((((º>¸.
      .·´¯`·.. ><((((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸.·´¯`·...¸><((((º>
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka