Dodaj do ulubionych

Palenie książek w Warszawie?

02.12.03, 19:56
Oto link na jaki trafiłem:
www1.gazeta.pl/wyborcza/1,34513,1806172.html

Czy jakiś forumowy Warszawiak mógłby się wypowiedzieć na ten temat. Co to
jest za księgarnia, o co w ogóle z tym chodzi?
Ja księgarni nie widziałem, nie wiem co się tam sprzedaje, więc moje zdanie
nie jest w pełni poparte faktami. Jednak oto co o tym myślę: osobiście czuje
ogromna niechęć, wręcz wstręt do wszelkiej maści nawiedzonych tzw prawdziwych
polskich katolików, wszystkich tych radiomaryjowców nawołujących do
Prawdziwej Polski Katolickiej pod sztandarami Maryi Jasnogórskiej, pod
którymi to sztandarami należy rozprawiać się z wszelkimi zdrajcami,
liberałami, żydami, masonami, pedałami itd. Czuje do tego ruchu nieukrywaną
nienawiść.
Jednak moje zdanie na ich temat to jedno, a palenie czy zabranianie ich
książek to drugie. Jeżeli książka jest legalna, to znaczy nie narusza prawa o
tajemnicy państwowej, nie nawołuje do przestępstwa itd, to nie ma żadnej
podstawy aby zabronić ją publikować czy sprzedawać. Jeżeli jakieś tam kółko
różańcowe sobie te książki publikuje, to powinni mieć do tego prawo.
Zwłaszcza że sąd dwukrotnie nie znalazł żadnych znamion przestępstwa.
Czy publiczne podważanie prawdy o Jedwabnym jest przestępstem? Czy wyznawanie
spiskowej teorii dziejów jest przestępstwem? Gdzie jest granica pomiędzy
przestępczym nawoływaniem do samosądów a odmiennym poglądem na historię i
społeczeństwo?
Jeżeli nagle pojawi się ruch pro-kreacyjny podważający prawdy darwinowskie
czy kosmologiczne, to czy też należy im zakneblować gęby w świetle tzw
europejskiego prawa?
Jakie są granice terroru europejskiej poprawności politycznej?
Obserwuj wątek
    • ani-ta Re: Palenie książek w Warszawie? 02.12.03, 20:10
      swiatlo.
      nie slyszalam o tym... ale tez nie interesowalam sie tematem.

      to jest SKANDAL...

      musze sprawdzic... ale na 99% ksiazeczki dla dzieci ktore moja coreczka dostala
      od "kogos" sa tego wydawnictwa (tresc normalna)... wiec... nie chce konczyc;(

      jestem w szoku... chociaz nienawisc naszych pseudokatolikow nie jest mi obca...
      moglam sie spodziewac czegos takiego... mimo to SZOK i SKANDAL... to jedyne
      slowa jakie jestem w stanie z siebie w tej chwili wydusic;(

      moja ukochana Ojczyzna, ktorej wad i przywar bronilam tutaj nie raz... teraz
      mnie zaczyna brzydzic... afery: rywina, kolejowa, automatow do gier,
      gornicza... i do tego to szambo...

      adoptuje mnie ktos z przychowkiem?;)
      a.
      • swiatlo Re: Palenie książek w Warszawie? 02.12.03, 20:13
        ani-ta napisała:


        > musze sprawdzic... ale na 99% ksiazeczki dla dzieci ktore moja coreczka
        dostala
        >
        > od "kogos" sa tego wydawnictwa (tresc normalna)... wiec... nie chce konczyc;
        (> swiatlo.
        > nie slyszalam o tym... ale tez nie interesowalam sie tematem.
        >
        > to jest SKANDAL...
        >
        >
        > jestem w szoku... chociaz nienawisc naszych pseudokatolikow nie jest mi
        obca...
        >
        > moglam sie spodziewac czegos takiego... mimo to SZOK i SKANDAL... to jedyne
        > slowa jakie jestem w stanie z siebie w tej chwili wydusic;(
        >
        > moja ukochana Ojczyzna, ktorej wad i przywar bronilam tutaj nie raz... teraz
        > mnie zaczyna brzydzic... afery: rywina, kolejowa, automatow do gier,
        > gornicza... i do tego to szambo...

        No dobrze Anito, ale nie zrozumiałem co cię szokuje. Czy istnienie tej
        księgarni, czy też próba jej zamknięcia?
        • ani-ta Re: Palenie książek w Warszawie? 02.12.03, 20:16
          swiatlo!!!!!!!!!!!!
          czy ja wygladam na idiotke??????????????????????????????????

          ISTNIENIE!!!!!!!!!!!!!!!!!

          w panstwie teoretycznie demokratycznym, wolnym od nienawisci... nie ma prawa
          cos takiego istniec LEGALNIE!!!!!!!!!!!! nielegalnie tez NIE!


          jedyne czego nienawidze... to NIENAWISC

          a.
          • swiatlo Re: Palenie książek w Warszawie? 02.12.03, 20:38
            ani-ta napisała:

            > jedyne czego nienawidze... to NIENAWISC

            Hehe, czyli logiczna sprzeczność..
            Podobnie na zasadzie logicznej nie istnieje tolerancja, bowiem inaczej gdyby
            istniała, to musiałaby także tolerować nietolerancję.
            W ogóle to najlepiej założyć że toleruje się te rzeczy które się samemu lubi, a
            nie toleruje się rzeczy których się nie lubi. Jest to prosta filozofia, spójna
            i konsekwentna. Nie udaje się żadnego świętoszka, nie przystraja się w żadne
            szmatki, po prostu jest się sobą. Troszczy się o swoich, wali się obcych.
            Niech żyje Kali, twórca tej filozofii i Światło, gorliwy jej wyznawca!
      • basia553 Re: Palenie książek w Warszawie? 02.12.03, 20:48
        Anito, dopöki myslalam w swojej swietej naiwnosci, ze Demolka tak sie nazywa,
        bo muzykalna (de mol), to bym Was wszystkich zaadoptowala. Niestety, juz dawno
        zorientowalam sie, ze to imie cos zupeeeeelnie innego znaczy, wiec wybacz! Nie
        zapraszam.
        • ani-ta alez Basiu! 02.12.03, 21:05
          ona grzecznieje z kazdym dniem coraz bardziej!:)
          popatrz tylko sama... teraz na moje 1000000000000 haslo o kapieli i pojsciu
          spac... dziecko odstawia taniec brzucha... i udaje lekko zmalpiale (tylko ona
          potrafi tak cudnie udawac szympansa!);))))))
          oooooo i wslizg do lazienki...... fajnie.... no to spodnie jutro juz nie pojda
          do przedszkola... ale podloga wypolerowana;))))

          ja jestem niereformowalna... ale "urocza" jak mowi moj szef;))) tzn.
          doprowadzam ludzi do furii... ale nie maja sumienia mi tego prosto w oczy
          powiedziec;))))

          a Jedyny... kochana... to jest ORYGINAL... musisz go poznac! drugiego takiego
          dziwaka nie znajdziesz na swiecie;)))

          tak czy siak... tylko nasi rodzice nas chca;( a raczej nie bardzo... ale juz
          sie przyzwyczaili do mysli, ze nikt poza nimi sie nie pojawi... wiec niosa ten
          krzyz...;))))))))

          ale ja sie wystawiam do adopcji...
          na allegro nie chcieli;(
          wiec DARMO!:)))))))))))

          a.
    • pawel_z_melb Re: Palenie książek w Warszawie? 02.12.03, 20:51
      swiatlo napisał:

      > nienawiść.
      > Jeżeli książka jest legalna, to znaczy nie narusza prawa o
      > tajemnicy państwowej, nie nawołuje do przestępstwa itd, to nie ma żadnej
      > podstawy aby zabronić ją publikować czy sprzedawać.

      szerzenie nienawisci - o ile mi wiadomo - w wielu krajach, w tym w Polsce
      jest nielegalne.

      Nie znam wydawnictwa, nie mam opinii ale moze byc roznie...
    • chris-joe Re: Palenie książek w Warszawie? 02.12.03, 23:34
      wszystko to bardzo interesujace z wyjatkiem typowej swietlanej histerii.
      Gdzie to "palenie ksiazek"? Gdzie "terror europejskiej politycznej
      poprawnosci"?
      Juz, do diabla, nie mozna zbadac prawnej zasadnosci doniesien o przestepstwie,
      by nie zoskac oskarzonym o maccarthyzm?

      Ksiazek nikt nie pali, swiatlo. "Oskarzenia", poki co, upadly w obu sadowych
      instancjach.
      "Terror" zas polega na tym, ze jesli publikacje ksiazek sa zgodne z prawem
      polskim, prawo polskie zas nie stoi w sprzecznosci z europejskim (a obowiazywac
      ono nas bedzie, bosmy sie w tej sprawie wypowiedzieli w REFERENDUM)- to ksiazek
      nikt nie tknie. Niestety.

      W najgorszym razie, bedzie to jedynie (lecz nie jedyna) hanba kk.


      • don2 Re: Palenie książek w Warszawie? 03.12.03, 00:31

        I co Was tak strasznie oburzylo? jak wynika z tekstu sa i ksiazki szkalujace
        "hierarchie koscielna " I nic z tego nie bedzie.Biznes jest biznes-wydawca ma
        takie poglady,kupujacy sa,bo jak by nie to by zbankrutowal.I w Polsce sady i
        prokuratura musi delikatnie kroczyc. Atmosfera taka .pamietacie informacje o
        tym mlodym zeglarzu? I co ? wyszlo na moje.Ja pisalem ,ze wiecej nic nie
        bedzie o tym pisane.I nie bylo. Cos mi sie wydaje,ze wszyscy ,zaczynajac od
        O.Rydzykaa konczac na zadeklarowanych faszystach i antysemitach ,odpowiadaja
        tym samym ,ulubionym moim zwrotem " POCALUJTA W DUPE WOJTA " Jak wykazuje
        praktyka nic nie moze tego zmienic !!!
        • ani-ta Re: Palenie książek w Warszawie? 03.12.03, 09:57
          don... czy wiesz na czym KATOLICYZM polega?
          katolik to ten ktory uznaje NIEOMYLNOSC Boga oraz jego przedstawicieli na ziemi.
          wystarczy pomyslec... nieomylnosc papieza, kardynalow, biskupow... i ksiedza
          proboszcza z pcimia dolnego;)
          jak moze w kosciele katolickim istniec ksiegarnia z pozycja "krytykujaca
          hierarchie koscielna" - to wbrew wierze... jej podstawowemu dogmatowi!

          a.

          P.S.
          wczoraj przyszedl mlodzieniec z oplatkiem... zastukal do drzwi... i zobaczyl
          najglupsza mine swiata:)))) no bo niby jaka mialam miec... jak w otworze
          drzwiowym widzialam jego samego do... brody!!!! reszte zakryla sciana nad
          drzwiami...!!!!!!!!
          ten to na 100% stal PIERWSZY w kolejce po wzrost!!!:)))))))))))
          P.P.S.
          d furii doprowadzaja mnie kolednicy... w okresie zaostrzonej mutacji
          glosowej...:)))))))))))))))
    • swiatlo Mutacje 03.12.03, 01:39
      Otóż Chrisie znane jest ci prawo ewolucji. Ewolucja opiera się po prostu na
      mutacjach. Aby jakiś gatunek mógł istnieć, musi się rozwijać i adoptować, a
      więc muszą w nim istnieć mutacje. Jeżeli gatunek jest genetycznie jednolity, to
      w pewnym momencie będzie musiał się skończyć.
      Podobnie chyba też jest ze społeczeństwem. Radiomaryjowcy i "prawdziwi Polacy
      Katolicy" są taką mutacją. Jest w ogóle bardzo dużo jeszcze innych mutacji w
      społeczeństwie.
      I na tym polega ewolucja i rozwój społeczeństwa.
      Mi z "prawdziwymi katolikami Polakami" zupełnie nie jest po drodze, ale nie
      będę ich wycinał z tego powodu że musimy dbać o nasze mutacje.
    • ma_teusz Re: Palenie książek w Warszawie? 03.12.03, 02:33
      swiatlo napisał:

      > Oto link na jaki trafiłem:
      > www1.gazeta.pl/wyborcza/1,34513,1806172.html
      >
      > Czy jakiś forumowy Warszawiak mógłby się wypowiedzieć na ten temat. Co to
      > jest za księgarnia, o co w ogóle z tym chodzi?


      a proszę bardzo jeśli masz problem z interpretacja tego tekstu.

      > Ja księgarni nie widziałem, nie wiem co się tam sprzedaje, więc moje zdanie
      > nie jest w pełni poparte faktami. Jednak oto co o tym myślę: osobiście czuje
      > ogromna niechęć, wręcz wstręt do wszelkiej maści nawiedzonych tzw
      prawdziwych
      > polskich katolików, wszystkich tych radiomaryjowców nawołujących do
      > Prawdziwej Polski Katolickiej pod sztandarami Maryi Jasnogórskiej, pod
      > którymi to sztandarami należy rozprawiać się z wszelkimi zdrajcami,
      > liberałami, żydami, masonami, pedałami itd. Czuje do tego ruchu nieukrywaną
      > nienawiść.


      Dziwne metody Swiatło stosujesz, ja to nazywam prowokacją. Jeśli najpierw masz
      problem z interpretacja tekstu i prosisz o pomoc a zaraz potem oceniasz pisząc
      to co powyżej, jest to niesmaczne. W kraju w ktorym żyjesz jest rasizm i
      antysemityzm itd, aha nie mów mi tylko że jest zwalczany. Jeśliby tak było to,
      dawno juz powinien zniknąć ze sceny amerykańskiej. Mało tego istnieją
      organizacje stricte rasistowskie. Osobiście znam ludzi należących do takich
      organizacji. Czy myślisz że tylko Mr. Swiatło zna USA, więc nie pisz takich
      głupot że Polska jest tu inna niż USA. I przy okazji a co z przeciwnikami
      aborcji Swiatło he he he.


      > Jednak moje zdanie na ich temat to jedno, a palenie czy zabranianie ich
      > książek to drugie. Jeżeli książka jest legalna, to znaczy nie narusza prawa
      o
      > tajemnicy państwowej, nie nawołuje do przestępstwa itd, to nie ma żadnej
      > podstawy aby zabronić ją publikować czy sprzedawać.

      Swiatło odkrywa Amerykę :-))) to juz rzymianie znali.

      Jeżeli jakieś tam kółko
      > różańcowe sobie te książki publikuje, to powinni mieć do tego prawo.
      > Zwłaszcza że sąd dwukrotnie nie znalazł żadnych znamion przestępstwa.
      > Czy publiczne podważanie prawdy o Jedwabnym jest przestępstem? Czy
      wyznawanie
      > spiskowej teorii dziejów jest przestępstwem? Gdzie jest granica pomiędzy
      > przestępczym nawoływaniem do samosądów a odmiennym poglądem na historię i
      > społeczeństwo?
      > Jeżeli nagle pojawi się ruch pro-kreacyjny podważający prawdy darwinowskie
      > czy kosmologiczne, to czy też należy im zakneblować gęby w świetle tzw
      > europejskiego prawa?
      > Jakie są granice terroru europejskiej poprawności politycznej?

      Dużo pytań ale ja Ci odpowiem krótko : wolność tak, ale tylko taka co nie
      narusza wolności innych.


      Tutaj sam zadam Ci pytanie: jak daleko można sie posunąc w prowokacji ?
      W cytowanym artykule nigdzie nie jest napisane o paleniu książek, ale Ty o tym
      piszesz wiedząc dobrze że wszystkim bedzie to sie kojarzyło z faszyzmem. Mało
      tego TY zamieszczasz to w tytule wątku.
      Więc czemu to kłamstwo miało służyć, jeśli tylko temu by kopnąc bezmyślnie RP,
      to jest to żałosne.
      Aha, jeśli nie rozróżniasz sprzedawania od palenia to wsadź rękę do pieca :-)))
      jak Ci się zechce zrobić zakupy.


      Warszawiak
    • maria421 Re: Palenie książek w Warszawie? 03.12.03, 08:00
      Zadne palenie ksiazek tylko blaski i cienie demokratycznej wolnosci slowa.

      Jezeli tresc ksiazek podpada pod te dwa cytowane paragrafy (256, 257), lub pod
      inne paragrafy kodeksu karnego, to wydawca musi ksiazki wycofac ze sprzedazy.
      O tym czy podpada, czy nie, moze zdecydowac tylko sad.

      Wolnosc slowa nie oznacza wolnosci rozdawania ulotek z napisem "Zabij komucha,
      katola, czarnucha, Zyda" (niepotrzebne skreslic), tak jak nasza wolnosc
      osobista nie oznacza, ze mozemy maszerowac golo srodkiem miasta.

      "Elementary, Watson" jakby powiedzial taki jeden detektyw.

      A co do polskich narodowcow, to walcze wlasnie na Forum Slowianskim (dzial
      Kultura), glownie z jego Adminem, ukrywajacym sie pod nickiem Ignorant.
      On wlasnie czesto sie powoluje na ksiazki Konecznego (wspomnianego w artykule
      GW).
      Otoz: Ignorant nienawidzi "Franko-Niemiec", uwielbia Anglosasow. Marzy o
      panslawicznej Jagiellonii w sojuszu z USA. Ta Jagiellonia mialaby siegac po
      Labe wiec Niemcow nalezy wymordowac napalmem, innych wysiedlic za Labe, w sumie
      zredukowac ten narod gdzies do 20 mln.
      EU to tez jeden z wrogow nr.1 Jagiellonii.
      Ja jestem wedlug niego "germanofilka" siejaca antypolska propagande.

      Ostatni nasz spor: Ignorant twierdzi ze Schröder obiecywal swoim wyborcom
      polskie Ziemie Zachodnie. Zazadalam linku do zrodel, i dostalam link do jakiejs
      strony internetowwej narodowcow, z "cytatem" Schrödera. Bylo to cos, czego
      Schröder, nie bedacy politycznym samobojca nigdy nie mogl byl powiedziec.
      Poszperalam w zrodlach niemieckich i znalazlam cale przemowienie Schrödera z
      ktorego mial pochodzic ten cytat. Oczywiscie cytat nie pokrywal sie z
      oryginalem. I co na to narodowcy? Ze pewnie jest to wersja ocenzurowana!!!!!

      I jak tu z takimi zakutymi lbami walczyc?

      • swiatlo Zakute łby 03.12.03, 08:11
        maria421 napisała:

        > I jak tu z takimi zakutymi lbami walczyc?

        Ech Mario, jeszcze nie spotkałem nikogo w swoim życiu kto nie byłby zakutym
        łbem. Ze mną na czele. Cała różnica jest tylko co w tym zakutym łbie siedzi.
        I jak ten zakuty łeb się dogaduje z innymi zakutymi łbami.

        Jak w tej teorii o ewolucji i mutacjach, wszystko potencjalnie może być
        normalnością w innych warunkach.
        • don2 Re: Zakute łby 03.12.03, 09:20
          Tym razem nie bardzo pojelem Twoj wpis Swiatlo,moze to poczytam po 2 kawie
          jestem strasznie zakutym lbem.
          • maria421 Re: Zakute łby 03.12.03, 09:23
            Oto zakute lby, o jakich mowie:

            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=12217&w=9440529&v=2&s=0
            • don2 Re: Zakute łby 03.12.03, 10:11

              Mario,to nie zakute lby.To jest nigdy nie wymierajacy gatunek stworzen.
              Wystepuja na calek kuli ziemskiej.Czasami nazywaja sie Slowianami,Aryjczykami
              Germanami,Prawdziwymi Zydami,Fedainami,Bialymi,Ku Klux Klan itp.Dziela sie na
              podgatunki i podgrupy.Najczesciej powoluja sie na historyczne tradycje lub jak
              trzeba sami je tworza.Demagogia,manipulacja i nigdy nie wyczerpujaca sie
              pomyslowosc w wynajdywaniu hasel i celow ataku.Demokracja nie wynalazla jak do
              dzis zadnego lekarstwa na zwalczanie tej dolegliwosci.Wrecz przeciwnie to
              wlasnie demokracja i liberalizm oraz poszanowanie wolnosci przekonan itp. jest
              najlepszym gruntem dla tego rodzaju mentalnosci. Lezy to chyba w ludzkiej
              naturze,takie myslenie i pogarda dla "innych " bliznich.Dotyczy to kazdego
              gatunku extremizmu.Czasami mysle ,ze kazda forma walki z takimi elementami tylko
              zwieksza ich mozliwosci gloszenia swoich "idei" Przemilczec tez jest zle-
              -Konia z rzedem temu ,kto ma na to skuteczny sposob !
              • maria421 Re: Zakute łby 03.12.03, 11:05
                Donie, ja mam alergie na takie stworzenia, wiec nie moge nie reagowac.
                Choc wiem, ze to walka z wiatrakami.
              • lucja7 Re: Zakute łby 03.12.03, 19:03
                Demokracja toleruje zakute lby. Demokracja nie mowi ze eliminuje chorych. Oni
                tez sa potrzebni dla zycia demokracji.
                Pozatym byloby smutno bez ciemniakow i zakutych lbow. Czyim kosztem bysmy sie
                demokratycznie bawili?
                Caluje, lucja7.
                • maria421 Re: Zakute łby 03.12.03, 20:07
                  lucja7 napisała:

                  > Demokracja toleruje zakute lby. Demokracja nie mowi ze eliminuje chorych. Oni
                  > tez sa potrzebni dla zycia demokracji.
                  > Pozatym byloby smutno bez ciemniakow i zakutych lbow. Czyim kosztem bysmy sie
                  > demokratycznie bawili?
                  > Caluje, lucja7.


                  Lucjo, problem w tym, ze nie zawsze jest to zabawa....
                  • lucja7 Re: Zakute łby 03.12.03, 20:33
                    Jest zabawa dla tych co chca. Dla mnie jest.
                    lucja7.
    • clairejoanna Re: Palenie książek w Warszawie? 03.12.03, 16:05
      I w takich momentach jestem bardzo szczęśliwa, że jest coś takiego jak prawo:
      Nie wiem, co o tym myśleć.
      Moja głęboka wiara w demokrację mówi mi, że dopóki nikomu się żadnej krzywdy
      nie robi, powinno się mieć prawo mówić i rozpowszechniać to, co uważa się za
      słuszne.
      A moje doświadczenie, które zna głupotę ludzką, mówi mi "im Keim ersticken"
      (niem. "stłumić w zarodku"- moje doświadczenie jest dwujęzyczne :-) ),
      zwłaszcza w czasach, kiedy antysemityzm rośnie na świecie.
      Jeżeli ta organizacja nie zrobiła nikomu żadnej krzywdy, jeżeli nie jest
      zaplątana w jakieś nieczyste sprawy, jeżeli nie kłamie (przykład Marii:
      przekręcanie cytatów na swoją korzyść)- to niech sobie piszą, nikt w końcu mi
      nie każde te głupstwa czytać.
      Zaś jeżeli ewidentnie kłamią, jeżeli byli zamieszani w jakieś afery- zamykamy
      interes. Zadanie państwa nie jest tylko uchronić wolność słowa, ale też chronić
      ludność.

      Pozdrowienia,

      CJ
      • swiatlo Clash of the Churches 03.12.03, 19:06
        Kocham twój idealizm Joanno :)
        Jednak oprócz antysemityzmu, są jeszcze inne demony z którymi należy walczyć.
        Takim demonem jest buta i arogancja kapłanów religii która się nazywa
        Polityczna Poprawność Unii Europejskiej.
        Zresztą wiekszość kapłanów, niezależnie jaką religię reprezentują, cechuje owa
        buta i arogancja. Jest to stały atrybut bycia kapłanem.
        W Polsce jesteśmy świadkiem konfrontacji pomiędzy tymi dwoma kościołami:
        Polskim Jedynie Słusznym Kościołem Katolickim imienia Panienki Jasnogórskiej, a
        Jedynie Słusznym Kościołem Europejskiej Poprawności Politycznej.
        Rezultat tej walki nie jest jeszcze do końca pewny. Walka trwa...
        Ja mam tylko nadzieję że w wyniku tej walki upadnie jeden i drugi.
        • maria421 Re: Clash of the Churches 03.12.03, 20:10
          swiatlo napisał:

          > Kocham twój idealizm Joanno :)
          > Jednak oprócz antysemityzmu, są jeszcze inne demony z którymi należy walczyć.
          > Takim demonem jest buta i arogancja kapłanów religii która się nazywa
          > Polityczna Poprawność Unii Europejskiej.

          Swiatlo, nie przesadzasz?
          Wyglada mi na to, ze sam jestes kaplanem religii ktora mozna by
          nazwac "konserwa".

          • swiatlo Nie prawda Mario! 03.12.03, 20:46
            maria421 napisała:

            > Wyglada mi na to, ze sam jestes kaplanem religii ktora mozna by
            > nazwac "konserwa".

            Mario, ja jestem konserwą wśród liberałów, ale liberałem wśród konserwy.
            Jestem lewicą wśród prawicy oraz prawicą wśród lewicy.
            Jestem feministą wśród męskich szowinistów oraz męskim szowinistą wśród
            feministów.
            Jestem ateistą wśród fundamentalisów religijnych oraz religijny wśród ateistów.
            Jestem obrońcą homoseksualistów wśród homofobów oraz homofobem wśród
            homoseksualistów.
            Jestem prostakiem wśród intelektualistów oraz intelektualistą wśród prostaków.
            Jestem twardzielem wśród mięczaków oraz mięczakiem wśród twardzieli.

            Zawsze przeciw, zawsze pod prąd, zawsze sam...
            • don2 Re: Nie prawda Mario! 04.12.03, 16:36

              Swiatlo,Ty to taki Clint Eastwood w Dodge City.Zawsze przeciw.zawsze sam.
              • swiatlo Raczej dinozaur 04.12.03, 19:55
                don2 napisał:

                > Swiatlo,Ty to taki Clint Eastwood w Dodge City.Zawsze przeciw.zawsze sam.

                Bardziej niż model samotnego Clinta Eastwooda pasuje mi model samotnego
                dinozaura.
                A to dlatego że Clint Eastwood musi wygrać. Jego celem jest zwycięstwo, inaczej
                jego działalność nie ma sensu.
                Dinozaur natomiast wcale nie musi wygrać. Jego celem nie jest zwycięstwo, ale
                zostawienie po sobie jak najgłębszych śladów. Pokazanie że on tutaj był.
                Za jakiś czas terror PP może szaleć po świecie, dinozaurów już dawno nie
                będzie, ale ktoś przypadkiem może się natknąć na skamieniały ślad. I wówczas
                powie: tutaj był Światło.
                • don2 Re: Raczej dinozaur 04.12.03, 20:46

                  Swiatlo a moze lepiej obraz taki 2.5 X 4 m. "Samotny Dinozaur "
          • clairejoanna Re: Clash of the Churches 04.12.03, 11:27
            maria421 napisała:

            > swiatlo napisał:
            >
            > > Kocham twój idealizm Joanno :)
            > > Jednak oprócz antysemityzmu, są jeszcze inne demony z którymi należy walcz
            > yć.
            > > Takim demonem jest buta i arogancja kapłanów religii która się nazywa
            > > Polityczna Poprawność Unii Europejskiej.
            >
            > Swiatlo, nie przesadzasz?
            > Wyglada mi na to, ze sam jestes kaplanem religii ktora mozna by
            > nazwac "konserwa".
            >

            ---> A to zle byc troche konwserwatywnym i bronic swojego zdania? Wiem, wiem,
            moda na tolerancje i wszystko co nowe, to dobre...

            Pozdrowienia,

            CJ
            • maria421 Re: Clash of the Churches 04.12.03, 11:36
              clairejoanna napisała:

              > ---> A to zle byc troche konwserwatywnym i bronic swojego zdania? Wiem, wiem
              > ,
              > moda na tolerancje i wszystko co nowe, to dobre...


              Joasiu, nie widze zadnej koleracji miedzy konserwatyzmem i bronieniem wlasnego
              zdania.
              > Pozdrowienia,
              >
              > CJ
              >
              • clairejoanna Re: Wątek z 04 xii 2003, 1127 04.12.03, 15:45
                Ten wątek się nie liczy. Byłam zdenerwowana przed klasówką z francuskiego
                (która mi i tak nie wyszła), teraz, jak jeszcze raz to przeczytałam widzę, że,
                cytują Mamusię, się to kupy nie czymam. Zwracam honor Cioci Marii (mogę mówić
                Ciocia?) i przepraszam za chaos.

                Pozdrowienia,

                Claire Joanna
        • clairejoanna Re: Clash of the Churches 04.12.03, 11:25
          swiatlo napisał:

          "Kocham twój idealizm Joanno :)"
          ---> Zawsze lubie odpisywac na posty Wujka Swiatla (moge mowic Wujek? Nie
          wpisales sie na watek Mamy), bo zawsze potem cos milego uslysze :-)

          Po pierwsze chce sie pochwalic, ze nauczylam sie nowego slowa: "buta". Najpiew
          sie zdziwilam, co but ksiedza ma do religii, ale teraz wiem :-)

          Po drugie... generalizujesz. Sa tacy kaplani i inni. I nie mam wrazenia, ze
          Kosciol jest bardziej butowy... arogancki, niz ONZ, CDU, Verbund der Lesben und
          Frauen in Kassel, SLD i Norsk- muslimsk kvinneforbund. Po prostu wszyscy chca
          bronic swoje prawa. A jedna cecha demokracji jest to, ze wolno im bronic ich
          prawa, dopoki nikogo innego nie krzywdza.

          Pozdrowienia,

          CJ
    • swiatlo Re: Palenie książek w Warszawie? 03.12.03, 18:54
      Gdzie jest ta granica pomiędzy sytuacją w której jest usprawiedliwione
      zamknięcie księgarni, a sytuacją że pomimo moralnej obrzydliwości publikacji
      nie ma podstaw do aktywnego przeciwdziałania?

      Zgadzam tutaj się z pewną osobą na forum "Religia", że Kościół udostępniając
      swój teren na działalność takiej księgarni niejako sam taką działalność
      firmuje. Pomimo braku prawnych podstaw do zamknięcia, stawia to jednak Kościół
      w bardzo dwuznacznej moralnie sytuacji.
      Nie pierwszy raz zresztą. No ale cóż, Kościół zawsze wiedział wszystko
      lepiej....
      • maria421 Re: Palenie książek w Warszawie? 03.12.03, 20:05
        swiatlo napisał:

        > Gdzie jest ta granica pomiędzy sytuacją w której jest usprawiedliwione
        > zamknięcie księgarni, a sytuacją że pomimo moralnej obrzydliwości publikacji
        > nie ma podstaw do aktywnego przeciwdziałania?

        Swiatlo, to jest calkiem prosta sprawa. Albo publikacja podpada, albo nie
        podpada pod paragrafy kodeksu karnego , ktore zabraniaja siania nienawisci
        rasowej, religijnej czy narodowej, itp. A o tym czy podpada czy nie decyduje
        sad.

        Jezeli ktos Cie publicznie znieslawi czy oczerni, to tez masz prawo podac go do
        sadu.

        > Zgadzam tutaj się z pewną osobą na forum "Religia", że Kościół udostępniając
        > swój teren na działalność takiej księgarni niejako sam taką działalność
        > firmuje. Pomimo braku prawnych podstaw do zamknięcia, stawia to jednak
        Kościół
        > w bardzo dwuznacznej moralnie sytuacji.

        I tu sie z Toba zgadzam.

        > Nie pierwszy raz zresztą. No ale cóż, Kościół zawsze wiedział wszystko
        > lepiej....

        A tu znowu generalizujesz.
        • lucja7 Re: powaznie do dona 03.12.03, 20:43
          Don, ty masz gdzies twoja knajpe? Bo pieprza tu o jakims problemie
          nieproblemie, a jesli masz to co proponujesz gosciom?
          Oprocz tego pytania stwierdzam ze mamy podobne zawody, bo przeczytalam, nie
          pamietam na jakim watku, twoje pisanie o sztuce kulinarnej i to tak jakbys
          pisal o mojej pracy. Kazdy ma swoja kuchnie.
          Przepraszajac powaznych onanistow dyskutantow,
          lucja7.
          • don2 Re: powaznie do dona 04.12.03, 15:04

            Mam knajpe,mimo ,ze w pojeciu zarozumialych gowniarzy ,to nie jest godne
            zajecie dla czlowieka. Wielu tu oczywiscie wyzej sra jak dupe ma.Szczegolnie
            niektorzy z tych mlodszych,ktorzy jeszcze nie zaczeli pracowac-jeszcze nie
            wiedza czy prace dostana a juz ustawiaja swiat wg swoich infantylnych marzen.
            jak w kazdym biznesie raz tak raz innaczej.Ale przyznam Ci sie Lucjo,ze moim
            ostatnim zyczeniem przed emerytura jest miec legalny BURDEL , to jest
            biznes.Pisze legalny ,bo za stary jestem na zabawe w pozory . Nie ma lepszego
            biznesu na tej planecie .Ale jak poczytam sobie czasami,niektore tu posty
            to zadaje sobie pytanie :czy P2 jest zaludnione tylko
            superinteligentnymi,uczciwymi,wszystko wiedzacymi ,przystojnymi ,pieknymi
            rodakami.Nie napisze emigrantami czy cos w tym stylu ,bo mamy tu i "krajowcow"
            Nie warto pisac o wyksztalceniu,bo nawet mala J. Stwierdzila ,ze do doktoratu
            z historii,nie trzeba byc inteligentnym. nie warto tez ruszac tematow
            " drazliwych " gdyz czesc chowa glowe w piasek a inni przebieraja w slowach i
            usiluja nie dac po sobie poznac ,ze uwazaja innaczej,mimo tego co glosza.
            Ale droga Lucjo nie posunal bym sie tak daleko jak Ty nazywaja c
            dyskutantow.........Uklony. D.
            • dead_skunk Re: powaznie do dona 04.12.03, 15:24
              don2 napisał:


              > Ale jak poczytam sobie czasami,niektore tu posty
              > to zadaje sobie pytanie :czy P2 jest zaludnione tylko
              > superinteligentnymi,uczciwymi,wszystko wiedzacymi ,przystojnymi ,pieknymi
              > rodakami.
              .......
              > nie warto tez ruszac tematow
              > " drazliwych " gdyz czesc chowa glowe w piasek a inni przebieraja w slowach i
              > usiluja nie dac po sobie poznac ,ze uwazaja innaczej,mimo tego co glosza.

              don, nigdy nie myslalem, ze moglbym przyznac Ci racje tak bezwarunkowo. Skad Ty
              taki madry jestes? POPIERAM!!!!!

              PS.Uwazaj, bo dorobisz sie jak ja przydomka "ciocioimieninowomalomily".
            • clairejoanna Re: powaznie do dona 04.12.03, 15:54
              don2 napisał:

              "bo nawet mala J. Stwierdzila ,ze do doktoratu z historii, nie trzeba byc
              inteligentnym."
              ---> I już jestem zarozumiała, hm? Po prostu się zastanawiam, jaki ten doktor
              może być. I zastanawiam się na podstawie moich doświadczeń, które są
              następujące:
              To, że się dobrze w szkole uczy, to, że ma się wykształcenie, dużo nie znaczy.
              Ja najczęściej dochodzę do wniosku, że ludzie, którzy mają wykształcenie nie są
              zarazem najinteligentniejsi na świecie.
              W tym wątku, którym ja napisałam o tym doktorze z historii, stwierdziłeś (jak
              dobrze zrozumiałam), że Twoja bratanica musi być geniuszem, dlatego, że ma
              doktorat z historii. Ja na to odpowiedziałam, że nie trzeba być geniuszem, żeby
              mieć doktorat, bo dal mnie doktorat z historii nie równa się inteligentny,
              wrażliwy, dobry ect. Ale napisałam też, że Twojej bratanicy nie znam i nic z
              góry nie zakładam.

              Pozdrowienia,

              Zarozumiała
            • plesser Re: powaznie do dona 04.12.03, 20:10
              Nie bardzo chce mi sie komentowac tego postu, ale z powodu jednego chcialbym
              wyrazic satysfakcje. Nasza wymiana zdan w czesci dot. stylu bycia mojego i
              Twojego sprawila, ze jakby skupiles ostatnio cale zasoby zgryzliwosci i
              upierdliwosci forumowej na swojej projekcji wirtualnego odbicia mojej skromnej
              osoby. Dobrze, bo mnie to zwisa, a przynajmniej sobie inni odpoczna od Dzona
              Wayne, zeby nie powiedziec Don Kischote- zgorzknialego, bo doswiadczonego
              przez zycie i tylko dlatego na prawo i lewo obdzielajacego zgryzliwymi
              uwagami, ale w glebi duszy poczciwego brata-laty.
              • don2 Re: powaznie do dona 04.12.03, 20:44

                Prawde mowiac ,zapomnialem o twoim istnienu.A jednak jestes zarozumialcem.
                • plesser Re: powaznie do dona 04.12.03, 20:57
                  Oczywiscie, Don, w koncu rzado sie mylisz...
                  • clairejoanna Re: powaznie do dona 08.12.03, 14:05
                    plesser napisał:

                    > Oczywiscie, Don, w koncu rzado sie mylisz...
                    >

                    Wujek Don, jak każdy prawdziwy artysta i Bohema ma raz na jakiś czas PMS
                    nazywany też "ból istnienia". Ale tak ogólnie Wujek Don jest fajny i często ma
                    rację :-)

                    Pozdrowienia,

                    CJ
                    • don2 Re: powaznie do dona 08.12.03, 14:41

                      Mloda stawia diagnozy,jej matka twierdzi,ze mam skleroze bo zapomnialem
                      tego ,no jak mu tam studenta prawa itp.W zapale nawet Kranowa wyjawila straszna
                      tajemnice swego wieku. Oczywiscie zwrot :zapomnialem o istnieniu,nalezy
                      przyjac jako wyszukana ironie ,wyrazajaca olewanie kogos tam.Ale jak juz znowu
                      zaczelas a masz jakies tam personalne relacje z tym petakiem.To moge potwierdzic
                      Wg mnie to rosnie kawal skurwiela,zarozumialy malomiasteczkowy szczyl.I tak
                      jak pisalem,nie zazdroszcze nikomu,kto bedzie mial do czynienia z tym typem.
                      Donosiciel i petak wsadzajacy nos w nie swoje sprawy.Ale .to moje zdanie .Jak
                      dla mnie moze byc nawet biskupem ,zwisa mi to luzno. D.
                      • jan.kran Re: powaznie do dona 08.12.03, 16:31
                        Don , po pierwsze moj wiek jest ogolnie znany i nigdy go nie ukrywalam.
                        Po drugie grzecznie sie pytalam czy masz skleroze a diagnozy nie stawialam.
                        Po trzecie nie pisalam zbyt powaznie , ale jak cie dotknelam to przepraszam.

                        Natomiast uwazam , ze to czy ja mam z kims forumowiczow personalne relacje to
                        nie jest Twoja broszka. Nie znasz mnie Don , ale uwierz mi na slowo ze posty
                        wszystkich osob na forum traktuje prawie jednakowo.
                        No z malymi wyjatkami , bo kazdy wiem ze mam slabosc do kol. kol. Kras i
                        Murarz. Nie napisze dlaczego , bo jeszcze bardziej Cie zdenerwuje :-PPP

                        Jak chodzi o posty mojej Corki, ktora w miare dobrze znam zwracam uwage na to
                        co pisze a nie , ze to wlasnie Ona.
                        Wkurzaja mnie przycinki dotyczace wieku forumowiczow i ich powiazan
                        rodzicielsko - przyjacielskich. Dobrze , ze nie mam natury plotkarskiej, ale
                        pare osob jest tu bardzo blisko ze soba zwiazanych i nie wymachuja tym nikomu
                        przed nosem ; a jezeli robia to w tak mily i sympatyczny sposob jak Murarz i
                        Pola to tylko podziwiac za poczucie humoru i kulture.

                        Ja uwazam Don , ze masz prawo miec zdanie o kazdym na forum. Ale mnie nazywanie
                        kogokolwiek czy w realu czy w swiecie numerycznym skurwielem i petakiem sie
                        nie podoba.
                        Ale to jest moje prywatne zdanie.

                        Nie chce mi sie innych epitetow powtarzac.
                        Zaznaczam , ze nie zwracam sie do Adminow o wyciecie Twojego postu, choc
                        uwazam , ze przekroczyles nietykiete.
                        Ale jezeli dobrze sie z tym czujesz zycze szerokiej drogi :-)))) Kran.
                      • clairejoanna Re: powaznie do dona 08.12.03, 16:42
                        don2 napisał:

                        "Ale jak juz znowu zaczelas a masz jakies tam personalne relacje z tym
                        petakiem.To moge potwierdzic Wg mnie to rosnie kawal skurwiela, zarozumialy
                        malomiasteczkowy szczyl. I tak jak pisalem,nie zazdroszcze nikomu,kto bedzie
                        mial do czynienia z tym typem. Donosiciel i petak wsadzajacy nos w nie swoje
                        sprawy.Ale .to moje zdanie."
                        ---> Zgadzam się, ale nie do końca. Mogłabym oczywiście teraz tutaj zacząć z
                        Tobą dyskutować na temat, czy Plesser rzeczywiście jest "kawał skurwiela,
                        zarozumiały małomiasteczkowy szczył", ale uważam, ze byłoby to nie w porządku
                        wobec Plessera. Jeżeli masz jakieś uwagi lub rady, codziennie sprawdzam pocztę
                        GW i prawdę mówiąc bardzo chętnie wysłucham każdej mądrej rady doświadczonych
                        Wujków i Ciotek na temat "kawałów skurwieli zarozumiałych małomiasteczkowych
                        szczyłów".

                        Pozdrowienia,

                        CJ
                      • clairejoanna Re: Innaczej mówiąc: 08.12.03, 16:45
                        Po prostu znam ten "kawał skurwiela, zarozumiały małomiasteczkowy szczył"
                        personalnie i wiem o Nim rzeczy, które powodują, że mogę Mu wybaczyć, że
                        jest "kawał skurwiela, zarozumiały małomiasteczkowy szczył".

                        Pzpr.,

                        CJ
                        • don2 Re: Innaczej mówiąc: 08.12.03, 19:39

                          sa mi obojetne te rzeczy ,ktore ty o nim wiesz.ja tylkom potwierdzam
                          to co zauwazylem czytajec jego possty.
                • jan.kran Re: powaznie do dona 05.12.03, 17:08
                  don2 napisał:

                  >
                  > Prawde mowiac ,zapomnialem o twoim istnienu.A jednak jestes zarozumialcem.


                  Dooon!!! Masz skleroze ? Tak sie z Plesserem szarpales a tu nagle pustka w
                  mozgu? Przypominam na wszelki wypadek, ze Plesser to mlody co ma byc prawnik a
                  wedlug Ciebie sie nie nadaje.
                  I jeszcze mam pytanie skromne . Kojarzysz kto to jest Kran?
                  Ile Ty masz wlasciwie lat Don? Ja niedlugo 44 , ale jakies resztki pamieci
                  zachowuje.
                  Don , zgryzliwy co mieszka pod lasem i ma knajpe? A moze tyz mnie skleroza
                  napadla ? Kran Niepewny.
    • chris-joe do swiatly 04.12.03, 15:55
      chcialbym, bys opisal, jak w opisywanej sytuacji zadzialal "terror europejskiej
      poprawnosci politycznej". Nie pisz jednak diatryby o tym "terrorze" wogole,
      lecz o jego konkretnych przejawach w tej konkretnej sytuacji.
      Mozesz?
      • clairejoanna Re: Przykład 04.12.03, 16:05
        Przykład jeden na haśle "Wszyscy jesteśmy równi.":
        Może szkoły z różnymi poziomami by spowodowały, że dzieci indiwidualnie byli by
        lepiej wspierani. Ale to by spowodowało różnice, dzieci trzeba by było
        podzielić w różne klasy, kury nie daj Boże różne szkoły. Jak to? Przecież
        wszyscy jesteśmy równi.

        Przykład dwa na haśle "Wszystko, co nowe, to lepsze"
        Oczywiście, może większość uczniów w moje klasie wolą starą metodę uczenia się-
        nauczycielka przy tablicy, uczniowie notują. Oczywiście, większość kolegów
        uważają, że w ten sposób się lepiej uczą. Ale to jest stary model nauki. Teraz
        jest nowy, projekty. Co prawda prowadzi to do kaosu i niepotrzebnej straty
        czasu, ale jest to nowy sposób nauki, więc i zarazem lepszy.

        Może to nie jest to, co Wujek Światło rozumiał pod "terrorem europejskiej
        poprowaności politycznej", ale to jest to, co ja odczuwam po pięciu latach
        poprawnie politycznej Skandynawii. Mogą sobie rządzić, jak chcą, tak długo, jak
        nie jestem do niczego zmuszona. A jestem. Nie mam wyboru, jest jedna idea, jest
        Ona poprawna, wszystko inne jest bee.

        Pozdrowienia,

        CJ
        • don2 Re: Przykład 04.12.03, 16:22

          Joanno,ani mojego ani postu swiatlo chyba nie zrozumialas.!

          czasami tak jest ,ze nie wszystko rozumiemy.PS.Nigdy nie pisalem o dr z
          historii mojej bratanicy ,bo go nie ma...reszta jak napisalem. W.Don
          • clairejoanna Re: W końcu należę do klubu Głąbów :-p n/txt 04.12.03, 16:29

        • chris-joe Re: Przykład 04.12.03, 16:56
          wiesz, claire, przytoczone przyklady do "europejskiego terroru" maja sie nijak.
          Stany, Kanada, Australia i cztery tuziny innych krajow takze eksperymentuja na
          okraglo z systemem edukacji, z wynikami lepszymi czy gorszymi. A zadne z nich,
          podobnie jak Norwegia, do EU nie nalezy...
          • don2 Re: Swiat sie wali 04.12.03, 17:57
            Ludzie co za czasy ! Uczniowie w szkolach dyskutuja nad systemem nauczania.
            studenci nad systemem studiow. Robotnicy nad tym jak najmniej pracowac a
            najwiecej zarobic.Urzednicy nad tym co robic by okazac sie niezbednym.Zolnierze
            nad celowoscia rozkazow.Zieloni jak wrocic do epoki kamienia lupanego,ale z
            pecetem i komorka.Sportowcy jak bez wysilku zarabiac na reklamie .Pod fabryka
            butelek propaguje sie akcje opakowan zwrotnych,by fabryka miala mniej zamowien
            a robotnicy poszli na bruk.od tych przemadrzalych dysput nie tylko glowa boli
            ale i mdli.Jakis dziki ped do samozniszczenia ,do stworzenia chaosu.
            na cale szczescie mechanizmy rynkowe i troche problemow politycznych potrafi
            od czasu do czasu to wyprostowac. Umiejacy czytac ludzie zamiast dokladnie
            przeczytac co sie od nich wymaga w pracy,czytaja bzdury.zaczynam byc
            zwolennikiem przestrzegania rygorystycznie przepisow i regulaminow.
            Uczen ma sie uczyc !!! System nauki to sprawa nauczycieli.
            Student itd.
            Robotnik ma w ciagu 8 godzin wykonywac swoja prace i isc do domu.
            urzednik tez dokladnie jak robotnik .pracownik najemny -pracuje za pieniadze
            wykonuje to co ma w zakresie i co kierownictwo kaze i koniec.
            Wszelkie dyskusje w 90 % sa strata czasu.Kazdy pracuje dla dobra firmy-
            japonski system.ma firma dobrze ,mam ja dobrze.Jak sie nie podoba zmien
            prace ,albo zaloz swoja.Jak sie okazalo zbytnie mieszanie sie zatrudnionych w
            zarzadzanie i ekonomie firmy ,doprowadza do strat finansowych,blednych decyzji
            itp. Wplyw idei komunistyczno-socjalistyczno-liberalnych doprowadzil do
            dzisiejszej sytuacji. dziecko ma w szkole sie uczyc a nie bic nauczyciela i
            zagryzac extasis popijajac cola.dziecko nie powinno mowic ,ze nie lubi
            komunizmu i byc zwolennikiem zupelnie podobnych pogladow.To powoduje ten zamet
            pseudoerudycje i gaworzenie glupot na necie.zarozumialosc i zbytnia wiara w
            swoja zdolnosc pojmowania rzeczy przerastajacych posiadana wiedze,daje obraz
            osobki smiesznej,czasami nudzacej ,irytujacej i zle ulokowanej .Malenki
            stary ,to sie nazywa.A najczesciej to jest normalne zawracanie dupy przez kogos
            kto ma jeszcze czas na duskusje o wielu ,az za wielu sprawach.
            Pomieszany referat starego zgreda,po przeczytaniu kilku postow. zdrowie
            psychiczne mlodego czlowieka,wymaga czasami i wybicia szyby i szybkich
            pocalunkow przed domem.I apetyt lepszy i spi sie lepiej.jak mi dobrze idzie na
            lekcji wych.fizyczn. to i wysublimowane teksty filozoficznych rozpraw trawi
            sie lepiej. Zgodnie z zasada: Zosia wyprostuj sie niech pan doktor zobaczy jaka
            jestes krzywa.No wypelnilem wolny czas,miedzy jednym a drugim lykiem piwa. D.
      • swiatlo Re: do swiatly 04.12.03, 17:20
        Na przykład że armia prawników znajdzie jakąś tam luke, dziure, jakiś tam
        ustęp czy wyjątek czy jakąś cholerna klauzulę w prawie "europejskim", na
        podstawie której przyjdą chichociemni i zamkną to nieszczęsne kościelne
        podziemie.
        • chris-joe Re: do swiatly 04.12.03, 17:29
          tylko, znowu: jak "armia prawnikow", ktora moze znalezc paragraf, klauzule itp.
          ma sie do "europejskiego terroru"? W buszujacych "armiach prawniczych"
          specjalizuje sie USofA z Europa niewiele majaca wspolnego, wrecz przeciwnie.

          Niestety i stety- "armie prawnikow" sa efektem ubocznym kazdego systemu
          demokratycznego/panstwa prawa. Niezaleznie od szerokosci i dlugosci
          geograficznej, czy kontynentu na ktorym system taki funkcjonuje.

          Nadal wiec czekam na odpowiedz uzasadniajaca twa teorie o
          udziale "europejskiego terroru politycznej poprawnosci" (ETPP) w
          sytuacji "warszawskiego palenia ksiazek".
          • swiatlo Re: do swiatly 04.12.03, 17:53
            No przecież do licha odpowiedziałem. Nie wiem czego więcej chcesz.
            Jak napisałem, nie wiem co jest w tamtej księgarni. Być może są tam takie
            publikacje, które kwalifikują tą księgarnie do natychmiastowego zamknięcia w
            świetle każdego normalnego prawa.
            A być może chodzi o zwykłe jadowito-zgorzkniałe skamlenie, jakiego pełno na
            wszelkich narodowo-katolickich witrynach. Nie wiem komu przeszkadza że grupa
            jakiś różańcowych dewotów upatruje się wszędzie spisku masońskiego. A niech
            się upatrują! Nie widzę żadnego powodu aby tym dewotom zamykać gęby. I oni
            mają prawo do życia i wyrażania swoich poglądów, nawet publicznie.
            Na zasadzie prawa ewolucji społeczeństw, musimy tolerować mutacje.

            A ta księgarnia jeszcze funkcjonuje. A terror EPP się przejawi, jak ktoś
            przyjdzie i zamnknie im tą budę.
            • chris-joe Re: do swiatly 04.12.03, 18:11
              "A ta księgarnia jeszcze funkcjonuje. A terror EPP się przejawi, jak ktoś
              przyjdzie i zamnknie im tą budę."

              jesli sie okaze, ze zawartosc witryny owej ksiegarni jest pogwalceniem prawa i
              wyciagniete zostana z tego konsekwencje przewidziane prawnie, to na moj prosty
              rozum stanie sie zadosc prawu i praworzadnosci, a nie terrorowi...
              • swiatlo Re: do swiatly 04.12.03, 18:54
                chris-joe napisał:

                > "A ta księgarnia jeszcze funkcjonuje. A terror EPP się przejawi, jak ktoś
                > przyjdzie i zamnknie im tą budę."
                >
                > jesli sie okaze, ze zawartosc witryny owej ksiegarni jest pogwalceniem prawa
                > i wyciagniete zostana z tego konsekwencje przewidziane prawnie, to na moj
                > prosty rozum stanie sie zadosc prawu i praworzadnosci, a nie terrorowi...

                Tylko że najczęściej prawo jest narzędziem w rękach terroru.
                • chris-joe Re: do swiatly 04.12.03, 19:07
                  jak tak, to ja wole terror prawa, niz bezprawia... Sa inne opcje?
                  • swiatlo Terror i terror 04.12.03, 19:17
                    chris-joe napisał:

                    > jak tak, to ja wole terror prawa, niz bezprawia... Sa inne opcje?

                    Z terrorem bezprawia można walczyć. Człowiek nie jest samotny i ma po swojej
                    stronie moralną rację. Przykładem był PRL.
                    Wobec terroru prawa człowiek jest bez szansy. Jeśli z jakiegoś powodu stanął po
                    niewłaściwej stronie, jest skazany na natychmiastowa likwidację. Likwidację
                    całkowicie samotną i przez nikogo nie zauważoną.

                    Terror bezprawia uderza w grupy, terror prawa uderza w jednostki. Jedną za
                    drugą, spokojnie, chicho i konsekwentnie. Przy przyzwoleniu i obojętności
                    reszty.

                    Terror bezprawia niszczy człowieka fizycznie wzmacniając jego duszę. Terror
                    prawa niszczy jego duszę.

                    Jedynym wyjściem wobec terroru prawa jest bezsilna desperacja i samotne wycie
                    do ściany.
                    • chris-joe Re: Terror i terror 04.12.03, 19:31
                      innymi slowy- lepszy PRL niz RP. I po co nam to wszystko bylo? Trzeba bylo
                      sie trzymac Urbana i Rakowskiego, moze nawet pulkownika Swiatly...
                      Nawazylismy sobie piwa, nie tam zadnej latte.
                      • swiatlo Re: Terror i terror 04.12.03, 19:33
                        chris-joe napisał:

                        > innymi slowy- lepszy PRL niz RP. I po co nam to wszystko bylo? Trzeba bylo
                        > sie trzymac Urbana i Rakowskiego, moze nawet pulkownika Swiatly...

                        Nie oto mi chodziło. Bawisz się w słowne gry.
                        • chris-joe Re: Terror i terror 04.12.03, 19:36
                          zadnych gier nie uprawiam, ide tylko twoim tokiem mysli. Za PRLu wiadomo bylo
                          z grubsza przeciw czemu byc. Prawosc moralna byla dobrem powszechnym.
                    • chris-joe Re: Terror i terror 04.12.03, 19:38
                      chryste! dopiero teraz uwazniej przeczytalem twoj tekst! Swiatlo, ty sie
                      pakuj i uciekaj! Ty mieszkasz w 1984!!!
                      • swiatlo Re: Terror i terror 04.12.03, 19:47
                        chris-joe napisał:

                        > chryste! dopiero teraz uwazniej przeczytalem twoj tekst! Swiatlo, ty sie
                        > pakuj i uciekaj! Ty mieszkasz w 1984!!!

                        Jeszcze nie.
                        Na razie 1984 jest tylko utopijnym celem kapłanów PP. Oni dopiero tam dążą.
                        Mam nadzieję że takie samotne dinozaury jak ja do tego nie dopuszczą.
                        • chris-joe Re: Terror i terror 04.12.03, 19:50
                          w tobie nasza jedyna nadzieja, Zorro!
                          • maria421 Czytam, oczy przecieram 05.12.03, 08:02
                            ...i ciagle nie wiem, Swiatlo, o CO Ci chodzi?

                            Gdzie Ty sie doszukujesz TERRORU PRAWA w tej konkretnej sytuacji?

                            Terror prawa do tej pory kojarzyl mi sie z np.prawami rasowymi, a nie z tym, ze
                            kodeks karny zabrania siania nienawisci rasowej czy innej.

                            Oswiec mnie Swiatlo, bo nic z Twoich tyrad nie pojmuje.
                            • swiatlo Re: Czytam, oczy przecieram 05.12.03, 08:39
                              Wybacz Mario, ale już wyszła ze mnie para do tej dyskusji. Za późno, już
                              prawie północ. Może jutro coś skrobnę, a może nie wiem. Zresztą jutro stuknie
                              mi 45 lat, więc chyba będę zajęty celebrowaniem....
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka