Dodaj do ulubionych

witam pelna klapa

17.07.07, 19:10
pojechalem zalozyc gaz do mojej alfy samochod chodzil jak iggla gdy po
odebraniu przejechalem 8 km i moc samochodu byla dnem do tego co
pozostawilem ale to byl pryszcz po wspomnianych 8 km cos zaczelo pukac i
stalo sie wal korbowy i dalej to znacie itp tylko zastanawiam sie co bylo
przyczyna takiej sprawy mechanik czy ja
do dzisiaj jakos na niego niemoge patrzec
dalsza historia jest taka ze poszukalem silnik na alegro pieknie i ladnie
1,6 i wszystko bedzie ok bo tak bylo w opisie na alegro po dostarczeniu
silnika okazalo sie ze jest to 1,7 od 33 mam mechanika ktory sam jezdzi alfa
romeo i mowil ze bedzie pasowal po przerobieniu kola jakiegos tam co wy na
to???prosze o podpowiedz??kocham ta marke ale chyba sie podam i moja alfa
pojdzie do kogos kto lubi sporty ekstremalne bo adrenalinki mam juz dosc
Obserwuj wątek
    • ikar_29 Re: witam pelna klapa 18.07.07, 13:30
      nie za bardzo wiem jakie ów mechanik chce przerabiac koło...
      Najrozsadniej bylo by zalozyc silnik taki jaki byl wczesniej, jesli
      przegladniesz forum znajdziesz duzo na ten temat.
      Jesli jestes nowym wlascicielem auta - to prawdopodobnie ktos wczesniej
      zaniedbal auto pod wzgledem olejowym.Jesli zas samochod posiadasz dlugo...sam
      mozesz sobie odpowiedziec.
      Nie sadze tez, zeby to byla wina gaziarza.Silnik nie zaciera sie na dystansie 8
      km - no chyba, ze brakuje w nim oleju -albo gaziarz staral sie przerobic auto
      na prom kosmiczny - ...

      Ikar AR 156 2.0
      • krausos Re: witam pelna klapa 25.07.07, 15:12
        No masz racje gaz tu nie ma nic do rzeczy jeśli chodzi o tą sytuację. Sam mam
        gaz w 2.0 TS i borykam się ze spadkiem mocy i "pierdzeniem" przy przyspieszaniu
        a gaz sek oczywiście. Zastanawiam się tylko nad jednym przy pierwszym 1000km
        chodziła jak złoto paliła tyle samo co paliwa moc idealnie asz tu nagle coraz
        gorzej. Wymieniłem świece na briski to samo, sonde to samo, czyściłem
        przepływke to samo. Teraz zrobie diagnostyke silnika i czyszczenie przepustnicy
        zobaczymy i sie zobaczy.
        • krausos Re: witam pelna klapa 25.07.07, 15:17
          Nie ponoszę odpowiedzialności za składnie ostatniego zdania - to przez ten gaz
          w mojej alfie he
      • gwincinski Re: witam pelna klapa 25.07.07, 20:39
        hahaha.
        co za ,,doktorek,, takich farmazonow tobie naopowiadal???ja wlasnie jestem po
        wymianie silnika i wiesz co ci powiem...wyszly cztery rodzaje silnikow 1.6 ts
        do 156.i niby ten sam silnik ta samam pojemnosc a roznice sa ...niestety i to
        spore.i chcialbym zobaczyc efekt koncowy pracy tego mechanika....uciekaj od
        niego bo nie bedziesz mial ani pieniedzy ani alfy....
        pozdrawiam i zycze powodzenia.michal
    • rav145 Re: witam pelna klapa 25.07.07, 18:50
      chciałbym przypomnieć userom tej zacnej marki pewną regułę techniczną: Silnik
      benzynowy pracuje na benzynie, a silnik diesel`a na ropie.
      Teraz macie kłopot bo wychodzą oszczędności, sami oceńcie czy się opłacało.
      Ręce opadają jak się Was "czyta".
      rav145 say lorelaj
      • alces1 Re: witam pelna klapa 25.07.07, 19:24
        Na jakiej ropie? Chyba tej spod zęba...!
      • orion06 Re: witam pelna klapa 25.07.07, 19:25
        Masz rację. Też nie wiem dlaczego ktoś dziwi się, że samochód dostosowany do
        benzyny lub oleju napędowego nie chce dobrze jeździć na gazie. Orion06.
        • kajec1979 Re: witam pelna klapa 25.07.07, 20:29
          orion06 napisał:

          > Masz rację. Też nie wiem dlaczego ktoś dziwi się, że samochód dostosowany do
          > benzyny lub oleju napędowego nie chce dobrze jeździć na gazie. Orion06.

          Guzik prawda, mi chodzi dobrze (na razie) na benzynie jak i na gazie.
          A druga sprawa to sobie luknij na forum na tych co nie mają gazu, i mocy
          niestety też.
          Zdrowia.
          • bedboys Re: witam pelna klapa 25.07.07, 21:08
            To czy powinno się zakładać gaz czy nie pozostawiam bez mojej odpowiedzi bo to
            kwestia doświadczeń i usposobienia, natomiast jeśli chodzi o zatracie/
            zniszczenie silnika to oczywiście nawet najgorsza i źle założona instalacja nie
            zepsuje go przez 8 km ale zastanawiam mnie jedno ???? czy gazownik sobie autka
            nie pokatoweał troszkę - " w celach testowych" oczywiście, silnik nie trudno
            zajechać w kilka minut ????? - ale to tylko takie moje domysły.
            • krausos Re: witam pelna klapa 26.07.07, 19:56
              Zly "chłopiec" ma rację. Myślę że dostała po garkach ale niekoniecznie było to
              wożenie się przez gazownika. Stałem przy programowaniu cały czas. Wygląda to
              tak jak ktoś nie widział. Po podłączeniu "laptoka" wkręca się auto do trzech
              czterach tys obrotów po kilka kilkanaście razy i ustawia się gaz dostosowując
              parametry do silnika. Trwa to wkręcanie bardzo długo bo pozycji w programie
              jest dość sporo i do każdej się tak gazuje, aż żal słuchać jak jęczy silnik.
              Nawet na ciepłym silniku to jest rzeźnia a jak zostawiłeś go rano i zaczeli to
              regolować na zimno no to masz odpowiec.
              Przy regulacji mojej alfy w pewnym momęcie był mocne metaliczne uderzenie ale
              na szczęście nic się nie stało gość potem nie przekraczał 2-2,5 tys obr. Jeśli
              ktoś zakłada sekwencję niech patrzy co się dzieje i będzie czujny przy tej
              regulacji ponieważ wcale nie muszą tak wysoko wkręcać obrotów.
              NIE UFAĆ MECHANIKOM!!!
              • bedboys Re: witam pelna klapa 26.07.07, 21:39
                Jak ustawiali sekwencje w mojej byłej 156 to ustawial parametry na wolnych na
                1,5 tys i na 3 tys, więcej nie kręcili najwyżej na chwilunię aby sprawdzić czy
                podaje do końca. Myśle że właśnie tu powstał problem i skończył się zatarciem
                silnika. Ja generalnie staram sie wszystko w aucie robić sam a jak już jestem
                zmuszony oddać do warsztatu to stoję nad nimi cały czas choć by naprawiali cały
                dzień i właśnie tak było jak zakładali mi gaz stałem od 8 rano do 15 i
                dokańczali na drugi dzień a jak robią sami to mówią że 5 goz. starczy chyba coś
                w tym jednak jest - trzymajcie się zasady ufam ale sprawdzam, możliwość
                przebywania przy naprawie jest waszym prawem i nie wolno tego zabronić. A ten
                gościu co chce zadaptować silnik z AR 33 do twojej powinin się przebadać u
                psychiatry, równie dobrze może założyć od poloneza - przecież to też fiat
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka