Dodaj do ulubionych

wahacze w AR 156

04.05.11, 09:26
cześć, powiedzcie, czy macie notoryczny problem z wahaczami. ja muszę je wymieniać co 6-8 tys. I teraz znowu, samochód skrzypi i strasznie mnie to irytuje. Dodam że nie jeżdżę jakoś bardzo dużo, zwykle tylko po mieście... Czy części z intercars'u są jakieś felerne?
Obserwuj wątek
    • aquarius01 Re: wahacze w AR 156 05.05.11, 12:29
      Wszyscy tak mamy - przejechanie 10 tyś. to szczyt marzeń nawet na znacznie droższych wahaczach. Stosowanie poliuretanowych tulei nie zmienia wiele w przypadku polskich warunków drogowych, panujących szczególnie w miastach. Nie masz się czym martwić ;)
        • janioj Re: wahacze w AR 156 09.05.11, 13:09
          Myślę, że warto rozważyć wymianę samych tulei gumowo-metalowych (sworznie raczej rzadko ulegają zużyciu), koszt części zdecydowanie niższy - tylko zanim się zdecydujesz zapytaj o koszty robocizny, bo mogą być trochę większe, ze względu na konieczność wybicia starych i wciśnięcia nowych tulei w wahacze.
          • anikaone Re: wahacze w AR 156 10.05.11, 00:31
            dzięki janioj. tak uczynię :-) Pozdrawiam
            ps.a może jest ktoś z Warszawy i mógłby zobaczyć a w szczególności posłuchać co tam się dzieje w tym moim zawieszeniu? W warsztatach lubią naciągać kobitki na koszty... Odwdzięczę się ;-)
            • janioj Re: wahacze w AR 156 10.05.11, 11:05
              Najlepiej, jakbyś podjechała do jakiejkolwiek stacji diagnostycznej i przepuściła Alfiszona przez linię oni nie zawsze mają "parcie na dojenie klienta" - niebezpieczeństwo tego rozwiązania polega na tym, że jak diagnosta "coś znajdzie", może Ci zatrzymać dowód rejestracyjny - tak, czy inaczej kanału czy podnośnika nic tam nie zdiagnozujesz.
    • mortal_kombat11 Re: wahacze w AR 156 16.05.11, 21:45
      powiem tak..prawy dolny wymieniłem po 10 tys od kupna..na reszcie przejechałem 30 tys i dopiero z miesiac temu wymienilem lewy dolny i prawy gorny, bo skrzypiał.. tak węc chyba wasze opinie sa troche przesadzone..ale zgadzam sie że lepiej zregenerowac stare niz ladowac sie co i rusz w koszta.
      • anikaone Re: wahacze w AR 156 29.05.11, 15:13
        dzięki. a może jakieś namiary na Tomka?
        Moja Alfa to niezła dowcipnisia ;-) w dniu wizyty w warsztacie przestała skrzypieć. A jeszcze dzień wcześniej skrzypiała nawet jak wsiadałam do niej, a nadmienię, iż nie jestem ciężka... :-) Niegrzeczna z niej dziewczynka hi hi hi
            • rolanddm Re: wahacze w AR 156 02.06.11, 18:20
              A ja bym nie wymieniał jeśli tylko skrzypią,psiknąć tylko jakimś środkiem i z głowy.Miałem tak w zimę gdy wiozłem szwagierkę do ślubu,psik,psik i alfetka nie dała plamy w tak uroczystym dniu :)
              • anikaone Re: wahacze w AR 156 02.06.11, 22:35
                ;-) ...i tak też było zrobione... Ale mimo wszystko skrzypiała. Ale jak to bywa z niegrzecznymi dziewczynkami, nigdy nie wiadomo czego można się po nich spodziewać i w którym momencie wytną jakiś numer ;-) Pozdrawiam
                • msieion1 Re: wahacze w AR 156 13.11.11, 11:00
                  dopiero teraz przeczytałem wasze doświadczenia z wahaczami do 156 i zamarłem :-) 10 tys i wymiana??? ja mam za sobą 90 tys i jest dopiero potrzeba działania.... jeżdżę po
                  warszawie i też zdarza się zaliczyć dziurę. Tylne wahacze mam nie ruszane od czasu fabryki:-)
                  Moim zdaniem wymieniacie pojedyncze elementy zawieszenia, które działa tylko jako całość.
                  Zakupcie wahacze TRW góne i dolne, stabilizator z łącznikami i zmieńcie całość JEDNOCZEŚNIE niezależnie od stanu pozostałych elementów- dobre zachowajcie ma ew. " dorżnięcie" a wam to dużo dłuższe przebiegi

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka