Montana

11.07.11, 21:21
W Montanie na większości dróg ograniczenia prędkości są raczej zaplanowane dla samochodów o naprawdę dobrym zawieszeniu - np. wąska i niezwykle kręta droga przez góry ma ograniczenie do 70 MPH. Wiele z zakrętów dało by się przejechać z taką prędkością jedynie w jakimś supersportowym pojeździe - Altima pokonywała je z piskiem opon przy 30 MPH. I jakoś nie było widać ani wypadków co zakręt, ludzie sami zdawali sobie sprawę że trzeba zwolnić. Bardzo mi się podoba takie podejście - jak masz czym i umiesz, to jedź szybciej.
    • franek-b Re: Montana 13.07.11, 13:54
      A co w tym mądrego?
      Znaki mają pomagać (informować) w poruszaniu się na drodze (pomijam kwestie mandatów), więc brak takich podpowiedzi niczemu nie służy. Równie dobrze mogłoby nie być takich znaków w ogóle.
      • edek40 Re: Montana 13.07.11, 14:03
        > Znaki mają pomagać (informować) w poruszaniu się na drodze (pomijam kwestie man
        > datów), więc brak takich podpowiedzi niczemu nie służy. Równie dobrze mogłoby n
        > ie być takich znaków w ogóle.

        Ten kij ma dwa konce. Gdy bowiem znakolodzy ida w oznakowywanie wszystkiego i na kazda okolicznosc, na koncu, wychowany bezmozgowiec, pozywa ich, ze na znaku stalo 30 mil, a on wylecial drogi, bo byl lod... To gdzie byl znak na okolicznosc?
        • franek-b Re: Montana 13.07.11, 14:19
          Po części masz rację, ale piszesz o skrajności, 99,9999% przypadków będzie taki znak przydatny. Mimo wszystko wolę jak znak będzie mówił, że lepiej jechać 30 niż jeden globalny 70.

          Jeszcze się taki nie urodził co wszystkim dogodził :-)
          • edek40 Re: Montana 13.07.11, 14:23
            > Po części masz rację, ale piszesz o skrajności, 99,9999% przypadków będzie taki
            > znak przydatny. Mimo wszystko wolę jak znak będzie mówił, że lepiej jechać 30
            > niż jeden globalny 70.

            Bodaj w Holandii w jednym miasteczku puszczono wszystko na zywiol. Zlikwidowano zasadnicza wiekszosc znakow, skrzyzowania zrobiono rownorzednymi (niestety niewykonalne w duzych miastach). Ilosc kraks spadla, bo ludziska zaczeli "sie bac". To moze jednak kontrolowane nie usypianie prawidlowych instynktow ma jakis sens?
            • franek-b Re: Montana 13.07.11, 14:52
              Ale żyjemy w XXI wieku, gdzie rozwoj społeczny jest na określonym poziomie, by nie bazować na 'instynktach'.
              Nie rozumiem, w czym jest gorsze informowanie vs. błędne informowanie (bo skoro można 70 a da się 30 tzn, że znak jest nieprawidłowy).
              • edek40 Re: Montana 13.07.11, 15:05
                > Ale żyjemy w XXI wieku, gdzie rozwoj społeczny jest na określonym poziomie, by
                > nie bazować na 'instynktach'.

                Moze za duzo jezdze po Polsce. Tu wiara w znaki do niczego nie prowadzi.
                • franek-b Re: Montana 13.07.11, 18:09
                  Prowadzi prowadzi.
                  Tylko, że u nas jest inny problem, czyli znaków jest o jakieś 80% za dużo i do tego zakazu.
                  • edek40 Re: Montana 14.07.11, 13:36
                    > Prowadzi prowadzi.

                    Na bezpieczenstwie o tym pisalem. Kiedys jechalem sobie wieczorem szosa. Dla bezpieczenstwa, przez kilka kilometrow, wzdluz linii ciaglej. Niezaleznie od okolicznosci terenowych. To taki nowy trynd. A potem zrobila sie przerywana. Wobec tego, ze nie bylo swiatel z przeciwka wyszedlem na wyprzedzanie. No coz. Swiatla sie pojawily zza przelomu jezdni. Linia przerywana kontynuowana byla na calej dlugosci "przegibki". Dodam, ze gdy jechalem wzdluz ciaglej bylo kilka miejsc na niespieszne wyprzedzanie, jednak znakolog uznal je za niebezpieczne. A potem byla przerywana. Dalem sie oszukac...
          • bassooner Re: Montana 13.07.11, 14:27
            jestem aktualnie w Bawariii tutaj tez drogi lokalne sa krete, waskie i pochyle i stoi na nich czasami 70 km/h, 80, czy tez 100 i wiekszosci zauwazam, ze sa to prawie gorne granice pokonania tegoz odcinka normalnym autem przez normalnego kierowce, slowem mi to pasuje bo jadac jakas droga po raz pierwszy z gory wiem co mnie czeka i za wczasu reaguje.
            • franek-b Re: Montana 13.07.11, 14:53
              moje doświadczenie pokrywa się z Twoim :-)
      • marekatlanta71 Re: Montana 13.07.11, 16:10
        Znaki informacyjne przed zakrętami były (np. zalecana prędkość 20 MPH), ale były to znaki INFORMACYJNE a nie zakazujące. I taka forma wolności mi się podoba. A nie kazanie wszystkim jechać 20, bo traktorem się tego zakrętu prędzej nie da wziąć.
        • franek-b Re: Montana 13.07.11, 18:11
          Ździebko ta informacja zmienia opis sytuacji w Montanie.
        • tomek854 Re: Montana 13.07.11, 19:12
          Podobnie jest w UK. Przez zakrętami ostrzegawcze znaki, albo po prostu "slow".

          A na Wyspie Man to w ogóle nie ma ograniczeń generalnych :-)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja