Dodaj do ulubionych

Rogatek straszy na forum

12.01.04, 10:58
Ja nie wiem o co chodzi, ale chciałam powiedzieć i myślę, że nie jestem
osamotniona, że mi się przygody Rogatka podobają i czekam na ciąg dalszy.
Ale jestem pod wrażeniem wymiany zdań, że tak to ujmę, ależ emocje się
rozpętały, tylko ciekawe co ci państwo tak naprawdę chcą powiedzieć, bo że
nie chodzi im o biednego kotka to pewne. Pozdrowienia dla Falconetty.
Obserwuj wątek
    • edeka5 Re: Rogatek straszy na forum 12.01.04, 11:20
      To chyba nie Rogatek straszy.
      Również lubię przygody Rogatka i z przyjemnością czytam dalsze jego przygody.
      A wypowiedzi tych państwa należy zignorować. Ale może teraz nam się "dostanie",
      że popieramy opowiadania Falconetty?
    • april02 Re: Rogatek straszy na forum 12.01.04, 12:43
      Też mi się podobają "rogatkowe przygody". Nie podobają mi się natomiast
      wypowiedzi tych osób. Z zapartym tchem czekałam na opowieść o tym jak to
      Rogatek przedsostał się z Lublińca do Warszawy a tu Falconetta traci energię na
      dyskusje...sad Zamiast pisać sad Swoją drogą podziwiam Cię, mnie by wyprowadzili
      z równowagi po kilku postach. Szkoda, że nie miałam wczoraj dostępu do netu,
      chociaż może i lepiej, bo jeszcze bym Ci przeszkodziła w dawaniu tak
      eleganckich ripost smile Pozdrawiam i trzymaj się ciepło. I PISZ!!! (Przepraszam
      za ten okrzyk ale chyba jest usprawiedliwiony wink
      • kkeicam Hmmm, hmmm... 12.01.04, 14:59
        Przeczytalem dopiero teraz wszystkie wczorajsze posty w watku "rogatkowym".
        W pierwszej chwili chcialem je skasowac w calosci, ale... Proponuje, zostawic
        je z kilku powodow:
        1. do tej pory nasze forum omijały "wojny". Na wieczną rzeczy pamiątkę zostawić
        pierwszą chciałbym wink
        2. dla uświadomienia jak wielkie emocje wzbudzić potrafią czyjeś posty, ku
        przestrodze rozmaitej
        3. aby pokazać, jak bardzo się myliłem, mówiąc publicznie (dzieki za mejla
        Edeka), ze nasze forum takie niewinne i przyjacielskie "było, jest i będzie".
        Mam oczywiście nadzieję, że "wizyta" gości z innych forów nie wpłynie na
        stosunki (co za słowo hihihi) między forumowszczykami chmielewszczykami wink
        4. aby pokazać, że atak był prywatny, bo w przeciwnym wypadku myślę, że i mój
        wątek "piszemy powieść" byłby z błotem mieszany. nie był, więc atak nie ma nic
        wspólnego z tym co W.F pisze. i to też warto było udowodnić i pokazać.

        pozdrawiam
        kk
        PS. Pisz Falconetto, ile chcesz... w końcu niektórych doceniono dopiero po
        latach. A ja, mimo, że z pisania żyję kilkanaście lat, nie czuję się
        upoważniony (jak niektorzy) do oceniania "rogatkowych" opowieści.
        • lol21ndm Re: Hmmm, hmmm... 12.01.04, 21:50
          Pisz, pisz kochana... Czekamy na dalszy ciag.

          • jotka13 Re: Hmmm, hmmm... 13.01.04, 09:14
            O rany dopiero teraz przeczytałam i włos mi się jeży. Jak można być tak
            napastliwym? Masz rację Maciek, ja też odniosłam wrażenie, że jest to atak na
            Falconettę a nie na to jak i co pisze.
            Nie załamuj się Falconetto, pisz dalej wiesz przecież, że my czytamy i innymi
            się nie przejmuj.
            • white.falcon Podziękowanie.:) 13.01.04, 18:26
              Dziękuję Wam wszystkim za dobre słowa. Ucieszyłam się. Dziękuję.smile

              Maciek - masz 100% rację. To był atak nie na opowieść - tylko atak personalny,
              skierowany wobec mnie przez osoby, którym czymś tam nie podobam się (sama nie
              wiem, czym), inaczej by nie oszczędziły nikogo, kto publikuje na forum
              jakąkolwiek twórczość własną. Może i masz rację, by zostawić tę wojnę na
              pamiątkę i ku przestrodze, iż na różnych forach zdarza się obecność ludzi,
              którzy mogą nas nie lubić do tego stopnia, że odszukają na innym forum
              nielubianą przez nie osobę, by próbować jej popsuć humor.

              Rogatka pisać nie przestanę właśnie ze względu na osoby, które go czytają i
              których bawi. Napisałam właśnie o jednym z czynów Rogatka w drodze do Warszawy.
              Na moment czytania tego kawałka proszę odsunąć koty od monitora. Inspiracja -
              to wielka rzecz.wink
              • lol21ndm Re: Podziękowanie.:) 13.01.04, 19:37
                Pedze czytac! smile

                Ale moze zacznij nowy watek, bo ten poprzedni zrobil sie
                niesamowicie "zasmiecony". wink
                • aniutka77 Re: Podziękowanie.:) 14.01.04, 00:25
                  racja, ciężko tam sie rozeznać. Nie można przenieść postów z Rogatkiem na nowy
                  watek, albo kłótni na nowy wątek? żeby dwa oddzielne zrobić?
                  • edyta95 Re: Podziękowanie.:) 14.01.04, 16:56
                    Falkonetto muszę ci się przyznać, to straszne, ale ja nie lubię zwierzątek.
                    Dlatego tym bardziej powinna Cię ucieszyć moja sympatia dla Rogatka. Pisz dalej
                    i umilaj nam życia.

                    A TERAZ OGROMNA PROŚBA DO WSZYSKICH - TRZEBA IGNOROWAĆ TAKIE WIADOMOŚCI
                    JESTEŚMY FORUM PRZYJACIÓŁ I TYLE. JAK NIE BĘDZIEMY WŁĄCZAĆ SIĘ W TAKIE PYSKÓWKI
                    TO MOŻE ŻYCZLIWYM SIĘ ZNUDZI

                    pozdrowionka
                    • white.falcon Re: Podziękowanie.:) 15.01.04, 01:15
                      Dziękuję za sympatię wobec opowiastki.smile

                      Wiesz, ja mam trochę inne podejście do ludzi, którzy uznają się za samozwańcze
                      autorytety i robią takiego rodzaju wycieczki osobiste. Nie można tego zostawiać
                      ot tak sobie, bo raz spotkało mnie, innym razem może ktoś napaść na Ciebie. Jak
                      powiedział ktoś mądry: "Złe czyny są popełniane nie przez złych ludzi, tylko są
                      popełniane dlatego, że dobzi im na to pozwalają." Skoro jesteśmy forum
                      Przyjaciół, to w przyszłości - w przypadku podobnych sytuacji - powinniśmy
                      raczej solidarnie pokazać jakimś, w moim pojęciu - dziwakom, że nie tolerujemy
                      takich zachowań, nie życzymy sobie podobnych wycieczek osobistych na tym forum.
                      Jeżeli ktoś wredny zobaczy, że atakowana osoba nie jest sama i inni jej nie
                      popirają, to pójdzie sobie i więcej nie wróci, nie będzie siać niesnaski, bo
                      będzie wiedzieć, że nie znajdzie posłuchu. Nie mówię, by takim osobom
                      niegrzecznie odpowiadać, tylko powiedzieć, że się nie myśli tak, jak ona i nie
                      życzy się czytania obraźliwych wpisów pod adresem kogokolwiek z naszych
                      forumowiczów. Straci pewność siebie i da szybciej spokój.

                      Pozdrawiam,smile
                      Falconetta
                      • edyta95 Re: Podziękowanie.:) 15.01.04, 07:47
                        miałam na myśli, że bardziej ich wkurzy, że ich lekceważymy i nie bardzo będą
                        mogli kontynuować szarżę bo wyjdą na gadających do siebie

                        a tak swoją drogą nie pomyślałaś żeby wydać Rogatka w większej ilości eggz?
                        masz bardzo lekkie pióro, przyjemnie się ciebie czyta może warto pokazać
                        Rogatka w jakimś wydawnictwie? Ja bym kupiła, czytając jakiś fragment w
                        księgarni

                        pozdrowionka i pokaż się w końcu na spotkaniu
                        • edeka5 Książka o Rogatku 15.01.04, 08:12
                          edyta95 napisała:

                          > a tak swoją drogą nie pomyślałaś żeby wydać Rogatka w większej ilości eggz?
                          > masz bardzo lekkie pióro, przyjemnie się ciebie czyta może warto pokazać
                          > Rogatka w jakimś wydawnictwie? Ja bym kupiła, czytając jakiś fragment w
                          > księgarni

                          Zdecydowanie popieram Edytę. A jeżeli nie w wydawnictwie, to może wydajmy na
                          swój koszt dla TJCh. Wydaje się, że Maciek ma jakieś wejścia w drukarni, to
                          wespół w zespół go przydusimy.
                          • white.falcon Re: Książka o Rogatku 16.01.04, 00:12
                            Ojej - miło mi, że tak lubicie Rogatkowe przygody ale to chyba nie nadaje się
                            na książkę. Zresztą, gdybym nawet kiedyś mi się "przyśniło" zebrać to w
                            książeczkę, to kompletnie nie wiedziałabym, jak to z punktu
                            wydawniczego "ugryźć". Potrzebne byłyby ilustracje - podobno Anulka77, robiąc
                            prezent z Rogatko-story swojej siostrze (pozwoliłam jej, wiedziałam o tym - nie
                            było to przywłaszczenie!), namalowałała portret Rogatka.smile

                            Falconetta smile
                            • lol21ndm Re: Książka o Rogatku 16.01.04, 00:16
                              Do celow plastycznych ja calkowicie sie nie nadaje. sad
                              Ale jestem pewna, ze ktos wsrod nas takie zdolnosci ma. smile
                              • kkeicam Re: Książka o Rogatku 16.01.04, 08:54
                                parę książek w życiu wydałem... (nawet jakieś jako współautor hihihi)
                                jakby trzeba było pomocy to...

                                kk
                                • white.falcon Re: Książka o Rogatku 11.02.04, 23:07
                                  Bardzo poważnie zastanawiam się nad Waszym pomysłem. Ale czy nie byłoby to
                                  wybieganie przed szereg? I jak mam to "ugryźć"? Może wiecie?
                                  • biuralistka Re: Książka o Rogatku 12.02.04, 00:36
                                    White.Falcon, nie ma mowy o wychodzeniu przed szereg. Wiecej odwagi! My na
                                    pewno będziemy zadowolonymi czytelnikami i już Ci kibicujemy.
                                    Ale co do spraw edytorskich, to nie bardzo wiem jak pomóc osobiście, więc
                                    tymczasem będę wspierać dobrym słowem smile) Towarzystwo już się tworzy, więc to
                                    będzie jedno z naszych pierwszych przedsięwzięć. Inspirowanie i wspieranie
                                    inicjatyw to jeden z celów, pamiętasz? Możesz to całkiem serio potraktować smile

                                    Pozdrawiam i dobranoc,
                                    B.
                                  • xkropka Re: Książka o Rogatku 12.02.04, 08:39
                                    Niedawno pasowany Radek świetnie csię zna na składzie i łamaniu - jak z nim
                                    miło porozmawiam, to da się namówić i to załatwi smile))
                                    • atalaryk Re: Książka o Rogatku 13.02.04, 20:56
                                      xkropka napisała:

                                      > Niedawno pasowany Radek świetnie csię zna na składzie i łamaniu - jak z nim
                                      > miło porozmawiam, to da się namówić i to załatwi smile))

                                      Faktycznie miło się uśmiechnęła i ma ;=))) Te kobiety ;=))))))))
                                  • stara.gropa Re: Książka o Rogatku 12.02.04, 08:54
                                    Falconetto, Rogatek będzie pierszym dzieckiem chrzestnym Towarzystwa. Ty
                                    oczywiście matką.
                                  • edeka5 Re: Książka o Rogatku 12.02.04, 08:55
                                    Bardzo się cieszę, że się zdecydowałaś. Kkeicam też obiecywał pomoc.
                                    Napewno się uda!!!
                                    • white.falcon Książka o Rogatku - do Wszystkich :) 12.02.04, 22:12
                                      Dziękuję za dobre słowo.smile Dziewczyny, jesteście kochane! Tylko jak to ugryźć i
                                      z czym to jeść? Doszlifować Rogatka w postaci historyjki - to nie problem, ale
                                      co dalej? No i właściwie jak mam zakończyć historię Rogatka, jak on dalej sobie
                                      egzystuje i niewiadomo, co jeszcze umyśli w swoim kocim życiu. Zdecydować -
                                      zdecydowałam się, ale mam wrażenie, że skoro Rogatek nie tylko w realnym życiu
                                      potrafi namieszać, ale też i na forum (pamiętacie?), to niewiadomo w jaki
                                      sposób może namieszać podczas wydawania książeczki o nim. Kotek jest
                                      rzeczywiście - hmmm - ten - tego - niebezpieczny nawet na odległość.wink
                                      • rubeus Re: Książka o Rogatku - do Wszystkich :) 13.02.04, 17:50
                                        Brawo sokolico... Rogatek w wersji książeczkowej z ilustracjami...
                                        Mniamuśne będzie...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka