bumbecki 21.10.09, 07:51 Dzień mokry .. tfu dzień dobry chciałam powiedzieć Ktoś narzekał ze za długi tamten wątek, więc nowy pozwoliłam sobie załozyć. Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
se_nka0 Re: Październikowe powitanie cz.2 21.10.09, 08:17 Ciągle pada... Dzień dobry ! Odpowiedz Link
lylika Re: Październikowe powitanie cz.2 21.10.09, 08:34 Witam. O pogodzie nie będę się wypowiadać. Odpowiedz Link
migos Re: Październikowe powitanie cz.2 21.10.09, 09:15 ktoś mi wmawiał jeszcze w poniedziałek, że będzie dziś 15 st. C... ale z drugiej strony tydzień temu było gorzej Odpowiedz Link
bbbzyta Re: Październikowe powitanie cz.2 21.10.09, 09:38 Dzień dobry Do deszczu zawsze można podejść na zasadzie dziecka felis2: - Jak fajnie! Można będzie skakać po kałużach! Odpowiedz Link
felis2 Re: Październikowe powitanie cz.2 21.10.09, 10:00 Dzień dobry Na Śląsku i w Zagłębiu pojawiło się błękitne, choć nieco zamglone niebo i prawdziwe słońce. A na deszcz trzeba włożyć kalosze. Nie wiem jak to działa, ale działa, w kaloszach na nogach włazi się w co większe kałuże, im większa i głębsza tym lepiej, i to znakomicie poprawia humor. Odpowiedz Link
april02 Re: Październikowe powitanie cz.2 21.10.09, 10:14 A u nas nie pada Na razie, bo chmurzyska są jak w jakim listopadzie a nie porządnym październku. Tak w ogóle to dzień dobry . Odpowiedz Link
zolzatoja Re: Październikowe powitanie cz.2 21.10.09, 12:31 Jaki mokry, jaki mokry? Dzień piękny, nareszcie słoneczny, od razu wszystkim chce się żyć! Uśmiechnęte dzieńdoberek Odpowiedz Link
bumbecki Re: Październikowe powitanie cz.2 21.10.09, 14:15 pewnie mieszkamy pod inną szerokością i długością geograficzną ... słoneczka to dziś nawet przez 0,05 sek nie widziałam Odpowiedz Link
kurcgalopek Re: Październikowe powitanie cz.2 21.10.09, 15:16 też nie widziałam widzę natomiast szare niebo i mokre chodniki Nie mniej jednak się witam Odpowiedz Link
papuga_ara Re: Październikowe powitanie cz.2 21.10.09, 18:47 kurcgalopek napisała: > też nie widziałam > widzę natomiast szare niebo i mokre chodniki Przeczytałam: "i mokre choinki" i pomyślałam przez moment, że naprawdę w tym roku szybko sezon świąteczny zaczęli... Odpowiedz Link
kurcgalopek Re: Październikowe powitanie cz.2 21.10.09, 19:07 papuga_ara napisała: > Przeczytałam: "i mokre choinki" i pomyślałam przez moment, że > naprawdę w tym roku szybko sezon świąteczny zaczęli... > Ależ Papugo, wykazałaś się niezwykłą przenikliwością, bo mokre choinki tez widzę. Rosną u mnie w ogródku Odpowiedz Link
ewa9717 Re: Październikowe powitanie cz.2 21.10.09, 19:14 A sezon świąteczny też już: kilka dni temu byłam na zakupach w dużym mieście, a tam w markecie aleja sprawiedliwie podzielona między znicze i chińskie chryzantemki a świąteczne ozdóbska Odpowiedz Link
orale Re: Październikowe powitanie cz.2 21.10.09, 20:50 oczywiście, że sezon świateczny rozpoczęty. Piernik dojrzewa Odpowiedz Link
asia.sthm Re: Październikowe powitanie cz.2 21.10.09, 21:29 Chyba cos upieke, takescie mi smaku swiatecznego narobily. Bylam dzis przebieznie tylko, tak chwilke okiem rzucilam na moj second hand jarmarek, a tam swiecznikow, mikolajow, jabluszek, gwiazdek ...i innych swiatecznosci od takiego groma, ze kupilam dwie nieswiateczne ksiazki i ucieklam dlugim krokiem . Na obiad zjadlam przedostatnia kaszanke z zamrazalnika. mam jeszcze bob - na czarna godzine zostawiony i przypuszczam, ze czarna godzina niedlugo nastapi. Psia jego mac, tyle powiem po watku, do ktorego nie powinnam jeszcze zagladnac. Odpowiedz Link
stara.gropa Re: Październikowe powitanie cz.2 21.10.09, 21:35 Asiu, jak ja Ci zazroszczę takiego fajnego bazarku. Też bym chętnie przeszła się tam coś kupić. P.S. Rydze czekają. Odpowiedz Link
orale Re: Październikowe powitanie cz.2 21.10.09, 21:39 ssie mnie i rwie do tych pierdół swiatecznych Odpowiedz Link
stara.gropa Re: Październikowe powitanie cz.2 21.10.09, 21:52 No, tego to chyba masz pod dostatkiem. Po całym lecie spacerowania po lasach Odpowiedz Link
ewa9717 Re: Październikowe powitanie cz.2 21.10.09, 21:57 Mało grzybny był ten rok, niestety Ale jeszcze liczę na zielonki. Odpowiedz Link
stara.gropa Re: Październikowe powitanie cz.2 21.10.09, 22:00 Ewo, Ewo, jak Ty lubisz drażnić ludzi ;D Odpowiedz Link
ewa9717 Re: Październikowe powitanie cz.2 21.10.09, 22:12 Ja? Drażnić? A czyje pisanie o rydzach spowodowało, że zrobiłam kepisz w lodówce i z nerw podjadłam nocą??????? Odpowiedz Link
orale Re: Październikowe powitanie cz.2 21.10.09, 22:55 też poleciałam do lodówki, kabanosy i ogórki z chili zajadam, W ŁÓZKU ! Odpowiedz Link
ewa9717 Re: Październikowe powitanie cz.2 21.10.09, 23:03 To dobre jedzonko do łóżka, nie nakruszysz Odpowiedz Link
orale Re: Październikowe powitanie cz.2 21.10.09, 22:13 Asiu, jak masz chęć na pieczenie to rzuć okiem tutaj. To mój ulubiony blog, a jakie zdjecia Odpowiedz Link
asia.sthm Re: Październikowe powitanie cz.2 21.10.09, 22:46 orale napisała: > Asiu, jak masz chęć na pieczenie to rzuć okiem tutaj. To mój > ulubiony blog, a jakie zdjecia Gdzie tutaj? Patrze i szukam i nie widze. Checi to ja mam , ale pieke glownie tzw pagaje oraz francuskie ciasto jablkowe takie co to wrzucic wymieszac i jest. Pagaje inne wszystkie tez polegaja na : wymieszac, wrzucic do pieca i poczekac az zapachnie...odczekac jeszcze troche i gotowe! To jest moj przepis na zycie. Bo ja nabozenstwa do garow nie mam a jesc lubie, no i lubie najedzone otoczenie. A otoczenie lubi jak mu podstawic i zeby pachnialo domem. Ja tez to lubie. daj link do tego bloga, niech se poczytam niech se popatrze nie mnie zaispiruje. Psssyt, moze juz go mialam tego bloga ale zgubilam, wiec przepraszam Odpowiedz Link
orale Re: Październikowe powitanie cz.2 21.10.09, 22:49 się nie wkleiło, proszę jeszczo raz mojewypieki.blox.pl/html Odpowiedz Link
asia.sthm Re: Październikowe powitanie cz.2 21.10.09, 23:03 Mialo byc: nieCH mnie zainspiruje No i zaispirowalo, ten zytni chlebek Dzieki! Odpowiedz Link
asia.sthm Re: Październikowe powitanie cz.2 21.10.09, 22:30 > Asiu, jak ja Ci zazroszczę takiego fajnego bazarku. To nie jest bazarek, na bazarku to ja na Mokotowie zakupy robie, tym przy metro Raclawicka. Tu jest dwupietrowy gmach z roznymi dzialami - chcesz ksiazki , idziesz na ksiazki, chcesz zabawki, idziesz na zabawki, chcesz torebki, idziesz na terebki, chcesz zabytkowe polmiski albo patelnie, idziesz na patelnie itd Najgorzej z parkingiem, chcesz zaparkowac to nie ma nigdzie legalnie. Juz mi raz wlepili 500 koron. W lecie na Wyscigach tez jest jarmarek...ale juz sie skonczyl. Tam to konskie kupy wacham do upojenia. Kupic tez jest co. Uwielbiam, tam to jest prawdziwy jarmarek. Narazie do maja go nimo Odpowiedz Link
ewa9717 Re: Październikowe powitanie cz.2 21.10.09, 22:36 Jejku, jakie fajne te bazarko-wieżowce masz! Chyba z nerw na Turzyn się do Szczecina wybiorę Odpowiedz Link
asia.sthm Re: Październikowe powitanie cz.2 21.10.09, 22:50 > Jejku, jakie fajne te bazarko-wieżowce masz! No mam, dwupietrowy jeden wiezowiec. Az sama sobie zazdroszcze. A w Turzynie jak jest? Odpowiedz Link
ewa9717 Re: Październikowe powitanie cz.2 21.10.09, 23:00 Na Turzynie już wieki nie byłam (wciąż mam dobre chęci, ale zawsze za mało czasu na wyjeździe), ale sprzed kilku lat pamiętam go jako coś na kształt Różyckiego z lat siedemdziesiątych. Odpowiedz Link
asia.sthm Re: Październikowe powitanie cz.2 21.10.09, 23:10 > coś na kształt Różyckiego z lat siedemdziesiątych. Aaaa, to bomba! Pyzy tez daja ? Z Rozyckim mam cudowne wspomnienia - suknia do 1-szej komunii oraz najcudowniejszej urody bialy sweterek z angory , w rozyczki on byl. Sweterek upralam wlasnorecznie i skulil sie jak glupi. Tydzien przeplakalam...albo dluzej Odpowiedz Link
ewa9717 Re: Październikowe powitanie cz.2 21.10.09, 23:16 Dawali różne na gorąco, ale...no jakoś mnie nie rwało do jedzenia Odpowiedz Link
stara.gropa Re: Październikowe powitanie cz.2 21.10.09, 23:11 O, Różycki w latach siedemdziesiątych i osiemdziesiątych to było coś! Czego tam nie było. Wszystko. A ten tłum i zgiełk. I pyzy w słoikach . A teraz? Przykro patrzeć, 3/4 budek zamkniętych, cicho, ludzi nie ma. P.S. Ewo, czyżbyś w drodze ze Śląska nad jeziora zahaczyła o Warszawę? -- ----oOOo----//(*(_)*)\\----oOOo---- Odpowiedz Link
ewa9717 Re: Październikowe powitanie cz.2 21.10.09, 23:15 Trzecia babka była warszawianka przedwojenna, po mieszkała w Radosci, mus był jeździć kilka razy do roku Odpowiedz Link
stara.gropa Re: Październikowe powitanie cz.2 21.10.09, 23:18 A ile tych babek miałaś, bo już trzecia to biały kruk? Odpowiedz Link
ewa9717 Re: Październikowe powitanie cz.2 21.10.09, 23:19 E, nie taki znowu kruk, w tatusiach miałam superatę, to i babka trzecia się trafiła Odpowiedz Link
asia.sthm Re: Październikowe powitanie cz.2 21.10.09, 23:44 > O, Różycki w latach siedemdziesiątych i osiemdziesiątych to było coś! O przepraszam, ja rozpoczelam tam zakupy z pomoca tatusiowej kieszeni juz pod koniec lat 50 tych. Mialam 3 lata kiedy tatus kupil mi duzo sporo na wyrost kozuch.. do ziemi on byl i smierdzial nieziemsko.. Moj chrzesny ojciec ( z Pragi zreszta) ulozyl na moja i tego kozucha czesc, wierszyk Z polwiekowej pamieci sie mi troszke zapomnialo, ale tyle zostalo: Kupilem se kozuch..(costam costam) bede sobie pierdzial a on bedzie smierdzial tralala cos tam jeszcze bylo ale kwintesencje pamietam. Nosilam go chyba do wieku szkolnego, coraz mniej smierdzial..az z niego wyroslam. Moje pierwsze biale lyzwy figurowki tez z Rozyckiego. Nie wiem na co bym wyrosla bez Rozyckiego i pyz tam jedzonych wlasnymi pacyma Odpowiedz Link
ewa9717 Re: Październikowe powitanie cz.2 22.10.09, 08:46 Ja Różyckiego pamiętam tak od początku sześćdziesiątych. I szkołę, jaką mojej mamie, naiwnie płacącej za ciuch pierwszą żądaną sumę, dała przedwojenna babka radosna. Była święcie oburzona postawą mamy, bo przecież istotą bazaru jest targowanie się! Obie z mamą wiłyśmy się ze wstydu (teraz oceniam, że byłyśmy głupie), a babka ciuchową bluzkę (cena wywoławcza 300) kupiła za 8o zł. Potem z rozpędu jeszcze zanabyła wianek czosnku, na którym też utargowała kilka złotych. Ani bluzka, ani czosnek nie były jej potrzebne Odpowiedz Link
kurcgalopek Re: Październikowe powitanie cz.2 21.10.09, 22:01 orale napisała: > oczywiście, że sezon świateczny rozpoczęty. Piernik dojrzewa aaa dobrze, że mi przypomniałaś, tez zamierzam nastawić, tyle że ja z tego przepisu robię pierniczki. Idealne wychodzą, bo są miękkie. Odpowiedz Link
serducho_m Re: Październikowe powitanie cz.2 21.10.09, 15:33 dzien dobry, 13 w plusie, poki co nie pada... Odpowiedz Link
goonia Re: Październikowe powitanie cz.2 21.10.09, 18:32 Dzien dobry. Upal od wczoraj, 15C. Jak mnie sie chce pierogow, najlepiej ruskich z kwasna smietana, albo pyzow ze skwarkami. Ten upal na mnie zle wplywa Odpowiedz Link
kocio_pierzaczek Re: Październikowe powitanie cz.2 21.10.09, 21:45 Dziń dybry. Co wy z tymi świętami? Orale, a gdzie twój świąteczny suwaczek? Co to jesień robi z człowiekiem, też po mnie chodzą różne potrawy, tylko a) nie mam czasu na pichcenie, b) nawet gdybym miała, jakoś mi się nie chce. Najbardziej to marzę o pysznym obiadku nie ugotowanym przeze mnie, bo jak sama zrobię nawet coś, co kocham najbardziej na świecie, później jakoś nie mam ochoty tego jeść, stanie w kuchni chyba tak się odbija. Lubię gotować, ale... najbardziej, jak nie muszę. A muszę non stop. Odpowiedz Link
orale Re: Październikowe powitanie cz.2 21.10.09, 22:09 suwaczek kazały mi usunąć jedne takie. A gotowac tez nie lubię. Mam ten komfort, że nie musze. Ochota na pichcenie nachodzi mnie tak ze dwa razy w roku. Wtedy jest obiad rodzinny z szykanami, a cała rodzina wcina, bo to przecież ja gotowałam. Jeśli mnie zmuszą do gotowania, to wrrrrr. Nawet mojemu byłemu mężowi powiedziałam kiedyś, że zeby wiedział jak ja nienawidzę tych kanapek robić, to by mu w gardle stanęły. Od tej pory kanapek już nie chciał Odpowiedz Link
orale Re: Październikowe powitanie cz.2 21.10.09, 22:10 A do Świąt jeszcze dwa miesiące i trzy dni Odpowiedz Link
gabrielle Re: Październikowe powitanie cz.2 21.10.09, 22:56 I ja ci ich już teraz życzę przecudownych. Sama najchętniej zakopałabym się na ten czas pod kołdrą z wielką czekoladą i książkami. Telefon ukryłabym głęboko w szafie. Odpowiedz Link
migos Re: Październikowe powitanie cz.2 21.10.09, 23:34 orale, jakże masz piękną sygnaturkę! trzymacie jutro kciuki, żeby zbytnio nie padało, bo będzie bębnić po dachu i prelegentów gawiedź nie usłyszy. Na szczęście w umowie mamy zapisane, że w pomieszczeniach ma być minimum 20 st. C, więc najwyżej o dach deszcz dzwoni, dzeszcz dzwoni jesienny, do tego ciepełko, i jakoś do piątku do 17 przeżyjemy Odpowiedz Link
bumbecki Re: Październikowe powitanie cz.2 22.10.09, 07:50 dzień dobry ale mnie głowa boli ... chyba się pogoda zmienia Odpowiedz Link
ewa9717 Re: Październikowe powitanie cz.2 22.10.09, 08:48 Może się i zmiena, oby na lepsze, bom prac polowych jeszcze nie zakończyła. Po świecie rozejrzę się po kawie. Dzień dobry! Odpowiedz Link
lylika Re: Październikowe powitanie cz.2 22.10.09, 09:07 Wcale mnie kawa nie obudziła. Jeszcze śpię w najlepsze. Bry. Odpowiedz Link
jotka13 Re: Październikowe powitanie cz.2 22.10.09, 10:02 Cześć, nie wiem co mnie naszło ale wczoraj upiekłam placek ze śliwkami a nie byłam nawet na minutkę na forum, telepatia jakaś czy co Muszę się przyznać, że piekę tak ze dwa razy do roku. Odpowiedz Link
felis2 Re: Październikowe powitanie cz.2 22.10.09, 10:32 A ja wczoraj zrezygnowałam z roli matki-Polki i po hamerykansku załatwiłam Juniorowi nastoletnią opiekunkę i poszłam się fitnesować. Okazuje się, że mam dużo mięśni, o których nie miałam pojęcia. Dziś z rozpędu pojechałam do pracy na rowerze. Okazuje się, że przy temperaturze w okolicach zera wcale nie trzeba mieć na sobie ciepłego swetra i kurtki Odpowiedz Link
stara.gropa Re: Październikowe powitanie cz.2 22.10.09, 13:08 A Junior w jakim wieku? Bo jak też nastoletni, to hmm Odpowiedz Link
goonia Re: Październikowe powitanie cz.2 22.10.09, 17:05 Dzien Dobry. Mialo byc 18C dzisiaj, poki co 13C, a mnie telepie z zimna. Ki diabel? Cisnienie mam 96/58 i przy tym dostalam wylewu w obydwu oczach! Chyba cos innego musialo byc przyczyna. O jedzeniu dzis nie mysle. Odpowiedz Link
papuga_ara Re: Październikowe powitanie cz.2 22.10.09, 18:32 goonia napisała: > i przy tym dostalam wylewu w obydwu oczach! ???????? Odpowiedz Link
asia.sthm Re: Październikowe powitanie cz.2 22.10.09, 19:48 Gooniu co ci w te oczy? Ja dostalam kiedys takiego wylewu po Vibramycynie. Szkoda ze nieudokumentowane - to byl rekord w straszeniu otoczenia. Aproposik straszenia: przez rok balam sie zapytac dalekiego wspolpracownika co mu sie stalo - sparalizowane pol twarzy, wytrzeszcz suchego nieruchomego oka, lekko zwisajaty kacik ust, cieknacy slina ten kacik - no tragedia no. Mlody, przystojny urodziwy chlop a tu taka polowa twarzy ze serce mi w kawalki sie rozpryskiwalo i milczalam, nie pytalam, bo balam sie wiedziec. Dzis chlopak pojawil sie ruchliwy na calej twarzy. Patrzylam jak urzeczona, mrugal , smial sie obiema stronami, podziwial tez moj zachwycony wyraz twarzy i lzy w oczach. Spytalam co mu bylo, kiedy bylo i oglosilam wielkie szczescie, ze juz po wszystkim. Otoz nie wiadomo co mu bylo. Badano wszystkie mozliwosci i kiedy nie znaleziono fizycznego powodu to stwierdzono, ze musi samo przejsc. I przeszlo! Wiecie co? Swiat jest piekny! Odpowiedz Link
lylika Re: Październikowe powitanie cz.2 22.10.09, 19:54 goonia napisała: > i przy tym dostalam wylewu w obydwu oczach! ... Mężydło zawsze powtarza: Ciesz się, bo masz z czego. Dobrze, że w oku a nie w mózgu. Przytulam cieplutko. Odpowiedz Link
ewa9717 Re: Październikowe powitanie cz.2 22.10.09, 20:09 I ja pozdrawiam z zaciśniętymi na wszelki wypadek powiekami, bo bojam się oków straszecznie! Ale to się, Gooniu, wchłonie, zobaczysz Odpowiedz Link
goonia Re: Październikowe powitanie cz.2 22.10.09, 21:34 Dzieki dziewczyny za slowa otuchy. Na Halloween jak znalazl te moje czka. Grunt, ze nie bola. I mysle, ze zaszkodzila mi na nie Hortensja, bo na pewno nie wysokie cisnienie, ani medykamenty, zadnych nie biore. Nie nasza forumowa, tylko zielcho. Korzystajac z ladnej pogody postanowilam wykopac stary - moze 20 letni krzak, ktory tak naprawde skladal sie z 5 bardzo blisko posadzonych hortensji. Rosla malpa w samym rogu i podejsc ja moglam z 2 stron tylko. Obawiam sie, ze wysilek mi zaszkodzil, bo w pewnym momencie sie nawet zastanowialam ja, lopata czy hortensja? Ktora peknie pierwsza. Odpowiedz Link
kocio_pierzaczek Re: Październikowe powitanie cz.2 22.10.09, 22:56 Goonieczko droga, dbaj teraz o oczka, błagam, wiem z doświadczeń nie moich, ale bliskich mi osób, jak o oczy w takim stanei trzeba dbać, wiec chuchaj i dmuchaj, a ja cię przytulam mocno do kociego serducha. Odpowiedz Link
asia.sthm Re: Październikowe powitanie cz.2 22.10.09, 22:59 Ale ubaw! Moje dziecko kiedys tak na twardo wymiatalo, ze mu oczki wywalilo. Bardzo byl zadowolony, bo to nie boli, a wyglada ze klekajcie narody. Gooniu gratuluje ci, a na cholere hortensje moze dynamit alboco Odpowiedz Link
hortensja66 Re: Październikowe powitanie cz.2 22.10.09, 23:47 Gooniu, ale mnie wystraszyłaś. Już myślałam, że czymś cię wkurzyłam aż poczerwieniałaś w oczkach. Ufff - to powietrze ze mnie zeszło Zdrowiej szybciutko i chodź w ciemnych okularach. A niech się wszyscy dziwią Odpowiedz Link
se_nka0 Re: Październikowe powitanie cz.2 23.10.09, 06:20 Dzień dobry w mokry, deszczowy piątek.Hmmm.. chyba nie będę wspominała o pogodzie, bo wychodzi na to, że w świętokrzyskim leje i pada bez przerwy aż do... wiosny.A potem od nowa Miłego dnia! Odpowiedz Link
bumbecki Re: Październikowe powitanie cz.2 23.10.09, 07:44 dzień dobry nie tylko w świętokrzyskim mokro, w mazowieckim też... ale na pociechę dodam - nie jest bardzo zimno Odpowiedz Link
ewa9717 Re: Październikowe powitanie cz.2 23.10.09, 08:20 Dzień? Sucho na razie, ale ciemno. I skuczno, i grustno, i niet komu mordu obit' Odpowiedz Link
felis2 Re: Październikowe powitanie cz.2 23.10.09, 09:01 asia.sthm napisała: > Aproposik straszenia: przez rok balam sie zapytac dalekiego wspolpracownika co > mu sie stalo - sparalizowane pol twarzy, wytrzeszcz suchego nieruchomego oka, > lekko zwisajaty kacik ust, cieknacy slina ten kacik - no tragedia no. (...) Otoz nie wiadomo co mu bylo. Badano wszystkie mozliwosci i > kiedy nie znaleziono fizycznego powodu to stwierdzono, ze musi samo przejsc. > I przeszlo! > Coś podobnego trafiło sie sąsiadowi moich rodziców. Nie był wprawdzie młody i przystojny, za to zdiagnozowali mu to, że zapalenie jakiegoś tam nerwu. Też przeszło. Odpowiedz Link
lylika Re: Październikowe powitanie cz.2 23.10.09, 09:23 Witam szanownych. Miłego piątku. Odpowiedz Link
asia.sthm Re: Październikowe powitanie cz.2 23.10.09, 09:58 Felis, u mojego rok to trwalo! Rok dla mlodzienca sporo przed trzydziestka, to byl okropny wyrok, uwazam. I te ciagle badania, a to na guza mozgu, a to na zator, infekcje, wirusy, kleszcze.On zas spokojnie przychodzil do pracy, tyle ze nie mowil o tym. No ale pieknie jest teraz! Co za ulga! Pozdrowienia dla sasiada rodzicow. Odpowiedz Link
stara.gropa Re: Październikowe powitanie cz.2 23.10.09, 10:07 Asiu, czy on nie pomyślał, ze w d.pie go macie? Przez rok miał twarz jakby go Picasso malował, a nikt nie zwrócił na to uwagi? Może czekał na słowa pocieszenia, a tu pełna obojętność. Jakby mój pracownik przyszedł pewnego dnia w takim stanie do pracy, to mielibyśmy temat do rozmów na pół roku Odpowiedz Link
asia.sthm Re: Październikowe powitanie cz.2 23.10.09, 10:32 Wiem wiem, lecz caly problem w tym, ze on nie jest nasz, nie jest bliski, nie jest zaprzyjazniony. To znaczy juz teraz jest . Nasze stosunki byly bardzo oficjalne, raz w tygodniu bywal w sasiedniej firmie w tym samym budynku. Pracuje tam jako wolnodochodzacy konsultant. Nasze krotkie rozmowy dotyczyly zawsze spraw zawodowych, gdyz i ja i on od buchalterii. I przyznalam sie juz, ze nie osmielilam sie nigdy zapytac. Gdyby chcial, sam by oglosil. Glupia bylam, wiem wiem. Odpowiedz Link
stara.gropa Re: Październikowe powitanie cz.2 23.10.09, 10:37 Jeśli on nie był wasz, to zmienia trochę postać rzaczy, ale jednak skandynawski chłód dużo tu namieszał Pewnie głupio mu było wkroczyć do obcej firmy z okrzykiem na ustach: Patrzcie, gębę mi wykrzywiło! Odpowiedz Link
asia.sthm Re: Październikowe powitanie cz.2 23.10.09, 11:05 Oj nie obcej, tylko pokrewnej, wspolpracujacej okresowo, i co najwazniejsze w tym samym lokalu. Wkraczal niekiedy, gadal , mial sprawy do wyjasnienia, lecz nigdy zaden okrzyk mu sie z dudek nie wydostal. Ten skandynawski chlod nas zgubil Odpowiedz Link
papuga_ara Re: Październikowe powitanie cz.2 23.10.09, 11:05 Dzień dobry! Wykrzywiam gębę w uśmiechu powitalnym. Ufff, jak dobrze, że niektóre rzeczy przechodzą "same". Gooniu, dbaj o się teraz szczególnie, nakaz forumowy masz! No. Odpowiedz Link
ter.eska Re: Październikowe powitanie cz.2 23.10.09, 12:15 Po krótkiej(spowodowanej kłopotem z netem)witam w mokry,zimny jesienny dzień Odpowiedz Link
kurcgalopek Re: Październikowe powitanie cz.2 23.10.09, 12:48 Witam. Był kiedyś taki fajny miesiąc, październik. Jeden z moich ulubionych, a w tym roku niestety, ukradli go i od razu jedziemy z listopadem. Jeden plus z tego taki, że święta powinny być miesiąc wcześniej Gooniu, trzymam kciuki za Twoje oczy. Mam nadzieję, że to wszystko zejdzie. A pod Hortensję rzeczywiście jakiś dynamit chyba trzeba. Odpowiedz Link
kurcgalopek Re: Październikowe powitanie cz.2 23.10.09, 12:51 aaa!!! Miałam na myśli hortensję, krzaczek znaczy się, a nie człowieka, nie wiem czemu napisałam to z dużej litery. Hortensjo - wybacz Odpowiedz Link
goonia Re: Październikowe powitanie cz.2 23.10.09, 17:10 Dzien Dobry. Zebyscie wy wiedzieli jak dzisiaj jest nieprzyjemnie. Siapi, wieje, rece w rekawiczkach mi zmarzly. Jeszcze raz dzieki wszystkim za troske i dobre slowo. Staram sie nie schylac ani nie dzwigac, zeby sobie nie zaszkodzic. Wlasnie zauwazylam, ze w pierwszym poscie, hortensja napisalam wielka litera, ale to to nieszczesne zielcho mialam na mysli. Forumowa Hortensje przepraszam jak nie wiem co. Wcale nic mi nie zrobilas) Granat niepotrzebny, chyba nie sadzicie, ze sie poddalam! Odpowiedz Link
se_nka0 Re: Październikowe powitanie cz.2 23.10.09, 17:15 gooniu - lepiej jest?Przechodzi? Czy pokazałaś się medykowi? Odpowiedz Link
goonia Re: Październikowe powitanie cz.2 23.10.09, 17:41 Se_nko - ja medykow to jak ognia i morowej zarazy unikam Glupio, wiem. Nie jest gorzej, poczekam jeszcze jak sie nie poprawi za 2 dni to pojde. Dzieki. Odpowiedz Link
orale Re: Październikowe powitanie cz.2 23.10.09, 18:54 bry bo do to raczej nie. Idę teraz na fitness, dziś tańce z krzeslami, przyda mi się taki trening, musze gdzieś odreagować Odpowiedz Link
se_nka0 Re: Październikowe powitanie cz.2 23.10.09, 19:04 Ranyboskie - dlaczego z krzesłami???? Partnerów wymiotło ???? Odpowiedz Link
se_nka0 Re: Październikowe powitanie cz.2 23.10.09, 19:11 Gooniu - ja też... unikałam.Pytali mi się ostatnio we dwóch (oddzielnie) czy jakiś uraz oka był,uderzenie lub coś.Nic nie było, w każdym razie nie pamiętam nic takiego.Oczy były idealne.Teraz lewe dalej idealne a prawe do operacji.Zagojone dno jak po urazie. Skoro już zaśmieciłam wątek, to zadam zagadkę - bez nagrody W miniony poniedziałek byłam w szpitalu na oddz.okulistyki, celem wyznaczenia terminu operacji.Wyznaczono.Kto zgadnie na kiedy? Odpowiedz Link
se_nka0 Re: Październikowe powitanie cz.2 23.10.09, 20:44 Pudło Dobrze by było gdyby JUŻ w maju 2010 Odpowiedz Link
goonia Re: Październikowe powitanie cz.2 23.10.09, 21:23 Czyli pazdziernik 2010? Musialam z taka wredna i pilna sprawa udac sie do dermatologa. Skierowanie od lekarza rodzinnego zostalo wyslane pod koniec sierpnia. Po miesiacu zadzwonili od specjalisty. Do lekarki, do ktorej mam skierowanie to najwczesniej koniec lutego, do innej (gorszej?) juz w grudniu. skusilam sie na grudzien i zle zrobilam, bo juz prawie rok minal a ja sie nadal denerwuje. Ona faktycznie byla GORSZA, ta lekarka i teraz nie bardzo wierze,ze wszystko zrobila jak trzeba I jak ja mam do tych konowalow chodzic? I jeszcze sie naczekac trzeba!tfu Odpowiedz Link
ewa9717 Re: Październikowe powitanie cz.2 24.10.09, 09:07 Dzień DOBRY! Ma być. I tego się trzymajmy! Odpowiedz Link
eulalija Re: Październikowe powitanie cz.2 24.10.09, 09:13 Świat za oknem wygląda buro i ponuro a ja muszę na włościa, zamknąć je na zimę, hortensję przykryć, resztę konferencji zabrać i pompę ściągnąć. Trudno, skoro niektórzy już na studiach uczą się pilnie trza i mnie do roboty. Witam. Odpowiedz Link
lylika Re: Październikowe powitanie cz.2 24.10.09, 09:41 Dzień dobry. Jaki piękny zapach w domu. Chleb się piecze. Odpowiedz Link
se_nka0 Re: Październikowe powitanie cz.2 24.10.09, 09:47 Dzień dobry ! Czuć aż u mnie ten zapach gooniu - niezależnie od stron kraju, leczymy się tak samo (byle jak). Co do terminu - moi mili 18 stycznia 2011 r. Przyjecie na oddziale przemiłe, wszystko zostało mi bardzo uprzejmie wyjaśnione, poradzone.Reszta należy do mnie Miłego dnia. Odpowiedz Link
ewa9717 Re: Październikowe powitanie cz.2 24.10.09, 09:51 O jeżuzwieŻu!!!!! To być komentarz do terminu. Odpowiedz Link
edeka5 Re: Październikowe powitanie cz.2 24.10.09, 10:06 se_nka0 napisała: > gooniu - niezależnie od stron kraju, leczymy się tak samo (byle jak). Senko, a dla mnie to szok, bo Goonia leczy się w Kanadzie i myślałam, że tam jest jakoś normalniej a tam jak u nas, czyli co?, doszliśmy do poziomu światowego? > Co do terminu - moi mili 18 stycznia 2011 r. No, no, zabiłaś mnie tym terminem. Ja też w kolejce na operację, ale jeszcze bez terminu. Ciekawe jaki mi wyznaczą. Może liczą, że część pacjentów im się wykruszy, niedoczekawszy terminu? Odpowiedz Link
stara.gropa Re: Październikowe powitanie cz.2 24.10.09, 10:22 Moja znajoma szukała domu opieki dla swojej matki staruszki. U bonifratrów, gdzie miesiąc pobytu kosztował wtedy 2500 zł.(!) powiedzieli jej, że czas oczekiwania wynosi 5 lat. Po krótkim zastanowieniu znajoma poprosiła, żeby wpisać ją na listę - chociaż matka miała 90 lat; motywowała swoją decyzję tak: jak mama nie doczeka to będzie dla mnie. Odpowiedz Link
se_nka0 Re: Październikowe powitanie cz.2 24.10.09, 10:36 Doszliśmy do poziomu światowego - i tego się trzymajmy Przesympatyczny P.DoktÓr ( a jaki przystojny)powiedział: jeżeli będziemy mieć w przyszłym roku, tegoroczną wysokość budżetu, to termin zostanie dotrzymany.Oby nie był - budżet - niższy.Czyli, jak nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o pieniądze. Odpowiedz Link
kurcgalopek Re: Październikowe powitanie cz.2 24.10.09, 13:33 Się witam eulalija napisała: > Świat za oknem wygląda buro i ponuro a ja muszę na włościa, zamknąć > je na zimę, hortensję przykryć, resztę konferencji zabrać i pompę > ściągnąć. Trudno, skoro niektórzy już na studiach uczą się pilnie > trza i mnie do roboty. > Witam. Uwazaj Eulalijo z hortensją, bo one ostatnio bywają niebezpieczne Odpowiedz Link
orale Re: Październikowe powitanie cz.2 24.10.09, 20:44 dzień dobry czy ktoś wie jak Adamek i Gołota dziś? Odpowiedz Link
groha Re: Październikowe powitanie cz.2 24.10.09, 21:01 Dzień dobry na wieczór. Podobno jeszcze się nie leją. A co, żądnaś męskiej krwie? Odpowiedz Link
ewa9717 Re: Październikowe powitanie cz.2 24.10.09, 21:06 Boksu nie oglądam, próbowałam popatrzeć na miski, ale mam widać gust spaczony... Odpowiedz Link
orale Re: Październikowe powitanie cz.2 24.10.09, 21:09 uwielbiam patrzeć na boks, a nieczęsto mam okazję. Już się doczytałam kiedy będą się lać. Obstawiam Adamka Odpowiedz Link
stara.gropa Re: Październikowe powitanie cz.2 24.10.09, 21:19 To Gołota walczy teraz z dziećmi? Ile latek ma ten Adamek? Odpowiedz Link
groha Re: Październikowe powitanie cz.2 24.10.09, 21:22 Orale, rajcuje Cię sama walka, czy jej efekty też? Ach, ach, te namiętnie rozkrwawione usta, rozkosznie rozklapione nosy i uroczo podsiniaczone oczka... Odpowiedz Link
orale Re: Październikowe powitanie cz.2 24.10.09, 21:26 sama walka mnie rajcuje. Siła, widok umięśnionego ciała (choć niestety nie zawsze). Męski sport, prawdziwie męski Bo oczywiście bab nie oglądam jak się tłuką Odpowiedz Link
groha Re: Październikowe powitanie cz.2 24.10.09, 21:42 Fakt, sport męski bardzo. Niestety, dla mnie chyba aż za bardzo, bo jakoś nie mogę patrzeć na te ciała sponiewierane, główki odskakujące, czółeczka niziutkie... Odpowiedz Link
lylika Re: Październikowe powitanie cz.2 24.10.09, 21:51 Ja chyba też mam spaczony gust. Co to jest, że na ulicy czy w sklepach widzę zastępy pięknych dziewczyn, a na konkursach ani jednej. W tych wyborach Miss jest jedna dziewczyna ładna i jedna ze zgrabnymi nogami. Niestety, nie jest to jedna osoba łącząca te dwa atrybuty. Jury jest beznadziejne a prowadzący im nie ustępują. Reżyser stara się nie pokazywać tego co dotyczy kandydatek tylko robi miksy prowadzących, jury i widowni. Ogólnie: ciemno i ponuro. Jedyna, naprawdę piękna kobieta siedzi na widowni za plecami jurorów. Odpowiedz Link
asia.sthm Re: Październikowe powitanie cz.2 24.10.09, 21:57 Czesc. Ani boks, ani miski. Przerazajace oba. Wole jak za pilka ladnie lataja. Odpowiedz Link
ewa9717 Re: Październikowe powitanie cz.2 24.10.09, 22:05 A ja bym wolała, żeby na nartach pobiegali. A jak jeszcze od czasu do czasu postrzelają ze strzelawki, to już super. Całe szczęście, że sezon już się zaczął, na razie alpejczycy, ale tylko patrzeć, jak pobiegają albo i katat'sa na kan'kach figurowo budut Odpowiedz Link
lylika Re: Październikowe powitanie cz.2 24.10.09, 22:10 Moja kandydatka przeszła do ścisłego finału. Odpowiedz Link
ter.eska Re: Październikowe powitanie cz.2 24.10.09, 22:08 asiu jestem tego samego zdania.Wogóle dla mnie boks nie jest sportem,tylko ohydnym,brutalnym mordobiciem. Odpowiedz Link
lylika Re: Październikowe powitanie cz.2 24.10.09, 22:04 Wybrałam moją kandydatkę. To numer 20. Jest podobna do Konopiki. Odpowiedz Link
ewa9717 Re: Październikowe powitanie cz.2 24.10.09, 22:09 lylika napisała: > Wybrałam moją kandydatkę. To numer 20. Jest podobna do Konopiki. A u mnie bez nikakich wygrał Barnaby Odpowiedz Link
orale Re: Październikowe powitanie cz.2 24.10.09, 22:25 przerwa na reklamy zatem przełączyłam na miski. Teraz opowiadają, że kochają ludzi i chcą pokoju na świecie. ps. A jutro śpimy dłużej godzinkę, tra la la Odpowiedz Link
ewa9717 Re: Październikowe powitanie cz.2 24.10.09, 22:31 Obejrzałam 5 finalistek. Jedna, moim zdaniem, ma sztuczną szczękę, jedna iksy, a wszystkie jakoś niezbyt mądrze gadają. Ale to nie zarzut, prowadzący i jury gadaja głupiej. Odpowiedz Link
stara.gropa Re: Październikowe powitanie cz.2 24.10.09, 22:29 Inspektor Barnaby to ciacho Odpowiedz Link
orale Re: Październikowe powitanie cz.2 24.10.09, 22:31 dobrze że przełączyłam, Maleńczuk śpiewa, jakiż on ma głos, zamknąć oczy i słuchac Odpowiedz Link
lylika Re: Październikowe powitanie cz.2 24.10.09, 22:40 Moja kandydatka została Miss! Ale się zdziwiłam. Cud jakiś... Odpowiedz Link
lylika Re: Październikowe powitanie cz.2 24.10.09, 22:43 Jeszcze jedno powiem, jedyna piękna dziewczyna. Cieszę się, że wygrała. Odpowiedz Link
ewa9717 Re: Październikowe powitanie cz.2 24.10.09, 22:41 stara.gropa napisała: > Inspektor Barnaby to ciacho Prowokatorka! Nie lubię określenia "ciacho" na mężczyzn, którzy mi się podobaja Odpowiedz Link
stara.gropa Re: Październikowe powitanie cz.2 24.10.09, 22:52 Pourquoi? Bo ciacho jest do pożarcia? Odpowiedz Link
ewa9717 Re: Październikowe powitanie cz.2 24.10.09, 23:02 A zupełnie nie. Jakieś takie dziamdziate skojarzenia mam z ciachami. Odpowiedz Link
stara.gropa Re: Październikowe powitanie cz.2 24.10.09, 23:09 Różne są ciacha. Ale niech Ci będzie, Barnaby to wzorowy funkcjonariusz policji brytyjskiej. Odpowiedz Link
groha Re: Październikowe powitanie cz.2 24.10.09, 23:16 Ewo, bo Ty myślisz od razu o takich przesyconych lukrem, albo nadziewanych bitą śmietanką, a ciacha przecież mogą być różne. Takie, na przykład, chrupiące faworki, mięsiste makaroniki, albo suchutkie pierniczki... P.S. Ponoć Gołota już leży, jak opadnięty bezik. Odpowiedz Link
orale Re: Październikowe powitanie cz.2 24.10.09, 23:29 pojedynek przerwany, Adamek wygrał z palcem w nosie Odpowiedz Link
monia.i Re: Październikowe powitanie cz.2 24.10.09, 23:29 Rany, coś ze mną jest nie tak - mam wolny wieczór i pilota na wolasność, filmy nagrane czekają a ja boks oglądam. Nie znoszę boksu, nawet nie wiem, za kim jestem...Ratunku! Odpowiedz Link
eulalija Re: Październikowe powitanie cz.2 24.10.09, 23:55 Zawiadamiam, że moja hortensja grzecza, dobrze ułożona i wyszkolona, wypisz wymaluj owczarkowa niemiecka, nic mi nie zrobiła, ale napadła na mnie konferencja i mam siniaka pod lewym okiem oraz jedna studentka podkopała moje żucie maurzeńskie. Ale nic to, co nas nie zabije to powali Gołotę. A już niedługo ruszy pełną parą snooker. Odpowiedz Link
stara.gropa Re: Październikowe powitanie cz.2 25.10.09, 00:02 Co to za historia z tą studentką? Mamy lecieć z pomocą i wałkiem do ciasta w ręku? Odpowiedz Link
eulalija Re: Październikowe powitanie cz.2 25.10.09, 00:10 Nie Gropo!!! Nie!!! Studentka nie wiedziała! Już ułagodziłam, na koniec ekstraordynaryjnej kolacyjki porcyjkę lodów typu tiramisu wywlokłam z czeluści zamrażalnika (zachowałam sobie na ponurą czarną godzinę, ale cóż?) i chłop szczęśliwy poszedł spać, rozwodu nie będzie. Odpowiedz Link
ewa9717 Re: Październikowe powitanie cz.2 25.10.09, 07:46 Hm, czyżby kolega małzonek miski zamiast boksu oglądał? Miały być rozrywki ogniskowe, a pogoda preferuje akwaidalne. No cóż, na razie kawa z przedwojennej filiżanki z wrąbkami ręcznie malowanymi, a potem się zobaczy. Hiacynta Odpowiedz Link
lylika Re: Październikowe powitanie cz.2 25.10.09, 08:54 Kłaniam niedzielnie. Mandarynkowe ciasto Barona będę piekła. Mam nadzieję, że to nie jest podpucha i będzie smaczne. Odpowiedz Link
asia.sthm Re: Październikowe powitanie cz.2 25.10.09, 09:26 Czy ktos sie wyspal o godzine dluzej? Strasznie sie ciesze z tej godziny. Dwie sarenki zamieszkaly pod moja jablonka, dzieciol wali w slup, a za plecami gdzies kon parska. Ciekawe kto ma tu konia, bo stajnia, ujezdzalnia jest kawalek dalej. Idylla normalnie....i do tego godzine dluzsza. Odpowiedz Link
kurcgalopek Re: Październikowe powitanie cz.2 25.10.09, 11:51 Ja się nie wyspałam.. Ale się witam. Lyliko, wstawisz zdjęcie ciasta mandarynkowego? Straszliwie jestem ciekawa, jak ono wygląda. Odpowiedz Link
bumbecki Re: Październikowe powitanie cz.2 25.10.09, 12:38 wrrryy ...nie lubię czasu zimowego..., aby do marca dzień...ale nie wiem czy dobry... Odpowiedz Link
eulalija Re: Październikowe powitanie cz.2 25.10.09, 15:54 Dzień miałam cmentarny. Wyleciałam z domu przed ósmą, trzy cmentarze, siedem grobów. Z głowy. Reszta klasycznie, w sobotę, ale już mało zostało. W zasadzie to dobry wieczór bo coś ciemno już Odpowiedz Link
pomaranczuch Re: Październikowe powitanie cz.2 25.10.09, 18:11 Cześć wszystkim po dłuuugiej przerwie! Jak zwykle dużo ciekawych rzeczy się tu działo. Ja dziś miała bardzo miły dzień, wstałam późno, przypomniałam sobie o zmianie czasu i sie ucieszyłam, że z 12 zrobiła się 11. Potem pomyślałam o miłym wieczorze który miał mnie dziś czekać, tzn koncert i coś mnie natchnęło żebu wstać i sprawdzić godzine i co się okazało, że koncert zamiast wieczorem jest o 12!!! Więc w te pędy pognałam do łazienki, wskoczyłam w moje pomarańczowe ciuszki i pognałam z językiem na brodzie do filharmonii. Na szczęście zdążyłam. Rozbudziłam się całkowicie i bardzo miło rozpoczęłam dzień dzisiejszy Odpowiedz Link
orale Re: Październikowe powitanie cz.2 25.10.09, 21:59 witam. Dzień spędzony w zamknięciu, z ograniczoną możliwością ruchu. Na dodatek przez 6 godzin słuchałam domorosłych wywodów na temat aktywności fizycznej. Dane sprzed 8-10 lat. Sama powinnam prowadzić te wykłady, a najlepiej by bylo gdybym zamiast tego poprowadziła zajęcia praktyczne. Troszkę też posłuchałam sobie o dzieciach i wnukach grona pedagogicznego. Z nudow napisałam kolejny odcinek Żmij. Chyba jednak nie do końca byłam w formie, gdyż 3/4 akcji dzieje się przy stole, ale bohaterów dałam tylko pięciu Odpowiedz Link
bumbecki Re: Październikowe powitanie cz.2 26.10.09, 07:35 Witam w ostatni poniedziałek października pogodowej informacji nie podaję bo ...bez zmian, nie ma o czym pisać... Odpowiedz Link
se_nka0 Re: Październikowe powitanie cz.2 26.10.09, 07:44 Nie jest tak żle Sucho, dość ciepło i anemiczne słonko przebija się przez chmury. Otworzyłam oczy i rzuciły się na mnie - kopytka, kopytka, kopytka... nosz kurcze, co jest.Chyba na obiad zrobię... kopytka Dzień dobry ! Odpowiedz Link
lylika Re: Październikowe powitanie cz.2 26.10.09, 08:03 Dzień dobry. Wstałam o 5.00, zupełnie nie wiem po co. Odpowiedz Link
ter.eska Re: Październikowe powitanie cz.2 26.10.09, 09:01 Witam,dzień dobry na nowy dzień Odpowiedz Link
ewa9717 Re: Październikowe powitanie cz.2 26.10.09, 09:28 Dzieeeeeeeee(ziew)ń dobry. Sino. Kaaaaaaaawy! Odpowiedz Link
felis2 Re: Październikowe powitanie cz.2 26.10.09, 09:39 Dzień dobry bardzo W sobotę udało mi się kupić spodnie. Mają dłuuuugie nogawki. I NIE są biodrówkami. Tralala. Odpowiedz Link
migos Re: Październikowe powitanie cz.2 26.10.09, 20:54 dzień dobry. Wystarczy, że się człowiek wyłączy na 3 (z haaaaaakiem) dni, a tu już orale ładuje świąteczny suwaczek. Poczekać nie może jak supermarkety do drugiego listopada? a? Odpowiedz Link
pomaranczuch Re: Październikowe powitanie cz.2 26.10.09, 22:28 Wieczorową porom się witam! Bolący dzisiaj dzień, ale mówiąc górnolotnie, choć ciało słabe, dusza się raduje Odpowiedz Link
orale Re: Październikowe powitanie cz.2 26.10.09, 22:51 Wystarczy, że się człowiek wyłączy na 3 (z haaaaaakiem) dni, a tu już orale ładuje świąteczny suwaczek. Poczekać nie może jak supermarkety do drugiego listopada? a? A nie można, ja mam swój własny kalendarz i muszę się cieszyć Świętami póki mogę Odpowiedz Link
ewa9717 Re: Październikowe powitanie cz.2 27.10.09, 07:44 Pierwsa wstałam? Mokro.Sino. Koooooooonia! Znaczy kawę proszę. Bry. Odpowiedz Link
se_nka0 Re: Październikowe powitanie cz.2 27.10.09, 07:53 Chyba ostatnia chwila, na zrobienie porządków przed zimowych na balkonie.Ładny dzień się zapowiada, ale w prognozach na sobotę śnieg i zimno.Kwiatki jeszcze kwitną w skrzynkach, ale natura górą. Dzień dobry Odpowiedz Link
asia.sthm Re: Październikowe powitanie cz.2 27.10.09, 07:56 Czesc wsztstkim. A tu witaminki dla Pomaranczucha, nie choruj juz. Odpowiedz Link
jotka13 Re: Październikowe powitanie cz.2 27.10.09, 09:27 Cześć, po wielu dniach zawitało słońce, słoneczko kochane i od razu dzień się zrobił radośniejszy i z chęcią opuściłam domowe pielesze, w spódnicy na dodatek Odpowiedz Link
lylika Re: Październikowe powitanie cz.2 27.10.09, 10:08 Jest słoneczko, chociaż blade, ale jest. Porządki jesienne na balkonie się robi. Miłego wszystkim. Odpowiedz Link
kocio_pierzaczek Re: Październikowe powitanie cz.2 27.10.09, 11:52 Słoneczko było, ale się zmyło, lecz mimo to jest dzisiaj miło. I dośc ciepło. A wczoraj wieczorem to nawet w krótkim rękawku przebywałam, na Puławskiej ulicy, po chwili dołożywszy tylko cieniutki polarek. Normalnie lato wraca... Tra la la. Choć może to gorączka zakupów była... nie ma jak kolorowa bielizna. Odpowiedz Link
jotka13 Re: Październikowe powitanie cz.2 27.10.09, 12:49 kocio_pierzaczek napisała: Choć może to > gorączka zakupów była... nie ma jak kolorowa bielizna. Proszę mi nie wspominać o stanikach, na parterze mojego bloku otworzyli Dopasowaną, kusi jak diabli Odpowiedz Link
papuga_ara Re: Do orale pytanko 27.10.09, 13:27 Witam Memłono! Orale, dlaczego Twój suwaczek i wczoraj, i dzisiaj pokazuje, że do Świąt został 1 miesiąc i 27 dni? W poniedziałek tak mówił i dzisiaj twierdzi to samo. Ja tu się wczytuję weń, oko cieszę nadchodzącą datą, a tu, kurka wodna, ani dnia nie ubyło do tych Świąt! No strajk jakiś, Pani droga, pewnikiem strajk! (tylko czyj??) Odpowiedz Link
orale Re: Do orale pytanko 27.10.09, 13:32 zaciął się? no gdzie ja teraz warsztat suwakowy znajde Odpowiedz Link
kocio_pierzaczek Re: Październikowe powitanie cz.2 27.10.09, 13:40 Przyślij adres na małpę, Pliz! Na Puławskiej 24 polecam Satine. A wiesz, że Kostar nasz rodzimy piękne rzeczy robi już od 60 cm? Odpowiedz Link
jotka13 Re: Do Jotki to było... 27.10.09, 15:09 Na ich stronie podany jest adres sklepu stacjonarnego: www.dopasowana.pl Odpowiedz Link
orale Re: Październikowe powitanie cz.2 27.10.09, 13:44 gdzie ten kostar i gdzie te 60? Odpowiedz Link
groha Re: Październikowe powitanie cz.2 27.10.09, 14:03 Helou, Szanowni! Widziałam pierwszą reklamę z ulubionymi, świątecznymi dzwoneczkami! Dzisiaj w nocy. W drugiej połowie, dokładnie o 2.00. Teraz czekam z utęsknieniem na zaprzęgi reniferków z Mikołajami i kto wie, może jakoś da się przeżyć tę naszą wielką noc listopadową. Dzyń, dzyń, dzyń... I od razu raźniej. Orale, nasmaruj ten zacięty suwaczek świeczką Odpowiedz Link
goonia Re: Październikowe powitanie cz.2 27.10.09, 17:14 Dzien Dobry. Slonce chwilowo zaginiete. Na mnie rzucil sie gulasz z kasza. akurat nie z gryczana Czy zawijacie garnek w koc i inne gazety? Ja gotuje normalnie i tez sypka wychodzi. Nareszcie mam pralke i cale 2 dni spedzilam na praniu. Ha. Zapomnialam przez to nastawic piernika. Odpowiedz Link
asia.sthm Re: Październikowe powitanie cz.2 27.10.09, 18:18 bez koca i gazet - kasza to najwdzieczniejsza potrawa , nawet przypalic sie nie daje. oj czuje, ze gryczana sie na mnie rzuca, i to jak! Odpowiedz Link
lylika Re: Październikowe powitanie cz.2 27.10.09, 21:51 Bez koca i gazet kiedy gotuję na moment podawania obiadu. Taka w torebkach. Z kocem i gazetami kiedy ma poczekać aż wrócę na obiad. Na przykład po cmentarzach na Wszystkich Świętych. Odpowiedz Link
orale Re: Październikowe powitanie cz.2 27.10.09, 22:01 Lylio, do płota zapraszam, znacz poczta jest Odpowiedz Link
pomaranczuch Re: Październikowe powitanie cz.2 27.10.09, 22:41 Dzień dobry! Dzisiejszy dzień miną tak szybko. Asiu dzięki za witaminki, sooooczysta krwista pomarańcza! ach to świeże mięęęso Odpowiedz Link
se_nka0 Re: Październikowe powitanie cz.2 28.10.09, 07:27 Dzień dobry (Wcale nie widzę, że za oknem pada, wcale nie...) Odpowiedz Link
bumbecki Re: Październikowe powitanie cz.2 28.10.09, 07:49 słońce się odbija w szybach biurowca, który mam za oknem dzień dobry Odpowiedz Link
lylika Re: Październikowe powitanie cz.2 28.10.09, 08:29 Dieci, słońce świeci! Dziędobry. Odpowiedz Link
ewa9717 Re: Październikowe powitanie cz.2 28.10.09, 09:02 Nic nie świeci! Na prowincję nie dowieźli. Gmła jak sto pięćdziesiąt! Bry. Odpowiedz Link
orale Re: Październikowe powitanie cz.2 28.10.09, 09:59 Dżem dobry, a w zasadzie powidła dobre, dziś śliwkowe własnej roboty, własnej zaprzyjaźnionej, a nie osobistej oczywiście Odpowiedz Link
goonia Re: Październikowe powitanie cz.2 28.10.09, 15:56 Dzien bury i dzdzysty. Pocieszam sie, ze na cere dobrze robi. Dzis mam napad na chili z bagietka. Odpowiedz Link
ter.eska Re: Październikowe powitanie cz.2 28.10.09, 16:18 Paskudne dopołudnie(spędzone z podopiecznym w przyszpitalnej przychodni,stwierdziłam,że w Polsce lekarze mają w du... pacjentów).Zimno i posępnie Odpowiedz Link
ter.eska Re: Październikowe powitanie cz.2 28.10.09, 16:19 A tak wogóle to dzień dobry Odpowiedz Link
cytrynka6543 Re: Październikowe powitanie cz.2 28.10.09, 22:31 Siem witam. Zdechła jestem,jak nie powiem co. A jutro,jutro rano mam w planach trudną rzecz do zrobienia(trudną technicznie,mam nadzieję,że dam radę),a później idę do...dentysty. Tak,tak,też muszę. Kciuków za mnie nie musicie trzymać,dzielna jestem,a i doktor jest dobrym fachowcem więc nie przewiduję komplikacji. Ale jeśli zechcecie dobre fluidy w moim kierunku posłać,to nie będę od macochy i się ucieszę. Sękju from dze małtajn czy jak to tam brzmi. Odpowiedz Link
ewa9717 Re: Październikowe powitanie cz.2 28.10.09, 22:37 Potrzymam, licząc w cichości ducha na wzajemność: zaszantażowałam samą siebie, że do świąt mam odbyć wizyty (co za cholera to tak towarzysko nazwała????) u tegoż samegoż specjalisty Odpowiedz Link
cytrynka6543 Re: Październikowe powitanie cz.2 28.10.09, 23:26 Oooo,to i ja potrzymam,tylko powiedz kiedy! A że towarzysko nazwali,to ja Ci wyjaśnię na swoim przykładzie. Ja zawsze do pacjentów podchodzę towarzysko,miło,z uśmiechem i nie zrażają mnie teksty typu:"mam ruinę w zębach; dziesięć lat nie byłem/-łam; niech się pani nie wystraszy",itp. Nie tak łatwo mnie wystraszyć,nie takie ruiny oglądałam i nie takie restaurowałam,a czasami faktycznie są to ruiny.I za punkt honoru biorę sobie to,aby pacjent wyszedł ode mnie odstresowany! A że czasami pacjent wychodzi roześmiany(jak się pisze uhahany czy uchachany???)to już bonus! Dla mnie! Lubię jak pacjenci do mnie wracają i restauruję ich od a do zet! Mam z tego dużą radochę! Z niektórymi z pacjentów się nawet zaprzyjaźniam i utrzymuję kontakty pozagabinetowe. Natomiast nic mnie tak nie wkurza i nie dołuje jak pacjent,który "wie" lepiej niż ja. Dziś miałam takiego na fotelu. Chciał usunąć ząb,który nadawał się do leczenia,co prawda dłuższego,takiego na 2-3 tygodnie,ale on chciał usunąć. I co? Myślicie,że jak się skończyło? No,no??? No wyszedł z zębem i uśmiechem na ustach i zapytał czy może pić piwo,bo zabroniłam picia gorących napojów do czasu ustąpienia znieczulenia. Profilaktycznie rzecz jasna. A już najbardziej wkurzają mnie pacjenci,którzy piszczą i histeryzuję po znieczuleniu! Niemożebnie mnie wkurzają,bo nie potrafią zrozumieć,że znieczulenie polega na wyłączeniu uczucia bólu a nie czucia w ogóle! Tym proponuję przyniesienie ze sobą na następną wizytę młotka lub patelni w zależności od tego jak głębokie chcą mieć znieczulenie! No to jak,nadaję się na waszą "ulubioną" doktórkę od zębów? Odpowiedz Link
cytrynka6543 Re: Październikowe powitanie cz.2 28.10.09, 23:42 Ewo,jeszcze siedem lat temu byłam bliżej Ciebie,teraz już nie,niestety. A może wycieczka zdrowotna do 100licy? Odpowiedz Link
pomaranczuch Re: Październikowe powitanie cz.2 29.10.09, 01:43 Wczorajszo-dzisiejsze dzień dobry! Odpowiedz Link
ewa9717 Re: Październikowe powitanie cz.2 29.10.09, 07:35 cytrynka6543 napisała: > Ewo,jeszcze siedem lat temu byłam bliżej Ciebie,teraz już > nie,niestety. > A może wycieczka zdrowotna do 100licy? Ech, żeby hurt obłatwić (a ja tylko tak wizytuję fachowców rzeczonej specjalności), musiałabym namiot na dłużej rozbić Odpowiedz Link
ewa9717 Re: Październikowe powitanie cz.2 29.10.09, 07:36 Sąsiad szafki wiesza. Wszędzie borrrrrrrrrują! To musi znak Bry. Odpowiedz Link
bumbecki Re: Październikowe powitanie cz.2 29.10.09, 07:54 bry bry czy to znak, że do Warszawy zawitasz ? Odpowiedz Link
ewa9717 Re: Październikowe powitanie cz.2 29.10.09, 08:01 Już jestem umówiona z miejscową oprawczynią Klamka, Rubikon, spalone mosty itepe, a miecz faceta na D wisi i mnie stresuje. Odpowiedz Link
eulalija Re: Październikowe powitanie cz.2 29.10.09, 07:59 Widno jest i jeszcze nic nie pada Witam. Odpowiedz Link
ter.eska Re: Październikowe powitanie cz.2 29.10.09, 10:24 Nie tylko widno i nic nie pada,ale jakby słonko lekko się budzi Witam i ja. Odpowiedz Link
goonia Re: Październikowe powitanie cz.2 29.10.09, 15:08 Ciemno, chyba nie warto sie budzic na oba oczy. Milego. Odpowiedz Link
orale Re: Październikowe powitanie cz.2 29.10.09, 21:23 dobry wieczór o 18 skończyły mi się papierosy, pomyślałam, ok rzucę. O 20 poleciałam do sklepu, kurcze, wszystko zamknięte. Od godziny zatem jem marchewki i cokolwiek nerwowa się robię Odpowiedz Link
asia.sthm Re: Październikowe powitanie cz.2 29.10.09, 21:30 Nie rzucaj tylko zobacz ile wytrzymasz. moja jedna kolezanka tak juz patrzy chyba 12 lat albo dluzej. Caly czas twierdzi ze jeszcze moze kiedys zapali, ale teraz jeszcze nie. Ta jej metoda do mnie przemawia, kiedys przemowi, ale teraz jeszcze nie. Odpowiedz Link
se_nka0 Re: Październikowe powitanie cz.2 30.10.09, 07:16 Niezła metoda, trzeba będzie spróbować, kiedyś ... Typowo jesienne dzień dobry Odpowiedz Link
bumbecki Re: Październikowe powitanie cz.2 30.10.09, 07:39 Witam wprawdzie za oknem szaro to ...mam dobry nastrój pewnie przez cudny sen po górach jeżdziłam konno Odpowiedz Link
eulalija Re: Październikowe powitanie cz.2 30.10.09, 08:22 Szaro, buro, ponuro ... Ja wiem Stara Gropo, że pogoda cudna jest ale nie spałam od trzeciej i nastrój gdzieś diabli na formę porwali. Jednakowoż witam serdecznie niezmiennie. Odpowiedz Link
ewa9717 Re: Październikowe powitanie cz.2 30.10.09, 08:36 Za bardzo humoru nie miałam, bo dziś czekają mnie zakupy spożywcze i gotowanie dla wizytacji, ale Bumbecko na rumaku pokonująca szczyty spawiła, że z optymizmem patrzę na dzisiejsze zadania Bumbecko, jeszcze żeby tak pojodłować... Dzień dobry! Odpowiedz Link
bumbecki Re: Październikowe powitanie cz.2 30.10.09, 08:52 śpiewać lubię ale oszczędzam słuch ewentualnych słuchaczy ale ... miałam w tym śnie na raz to co lubię i konie i skaliste, ośnieżone góry no po prostu cudowne to było Odpowiedz Link
asia.sthm Re: Październikowe powitanie cz.2 30.10.09, 08:55 troche buro, trzeba sie rozerwac chociaz ocznie: czesc w piatek Odpowiedz Link
ter.eska Re: Październikowe powitanie cz.2 30.10.09, 09:21 Jesienne,zimne,bure dzień dobry. Odpowiedz Link
goonia Re: Październikowe powitanie cz.2 30.10.09, 16:23 Buro, ale cieplo. Moze byc. Apetyt mam dzis na czekoladki) Nie wiem czy mi wystarczy samozaparcia, zeby do jutra wszystkiego nie zjesc, bo co ja wtedy malym przebierancom bede wreczac? Milego weekendowania. Odpowiedz Link
spokokolarz Re: Październikowe powitanie cz.2 30.10.09, 16:26 Witam popołudniowo Ciemno, niedługo do pracy się trza zbierać, a wcześniej do Lewiatana po coś na obiad, ale na razie herbatka i szlugi. Odpowiedz Link
pomaranczuch Re: Październikowe powitanie cz.2 30.10.09, 17:21 Kolorowe Dobry wieczór! zimno, buro ale kolorowe listki mimo wszystko napawają optymizmem Odpowiedz Link
orale Re: Październikowe powitanie cz.2 30.10.09, 19:06 witam się z szanownymi u mnie pełne szaleństwo cmentarne, samochodem gdzieś wyjechać do horror. Jednak dostrzegam też plusy, pańska skórka się pojawiła i na specer na Powązki można iść. W zeszłym roku po raz pierwszy byłam tam w święta, tłumy oczywiście są, ale zawsze można jakieś odleglejsze alejki wybrac. Nastrój wyjątkowy Odpowiedz Link
asia.sthm Re: Październikowe powitanie cz.2 30.10.09, 19:46 Spokokolarz to nowa dusza, widze. Sie witam i o akcent nie zapytowywuje A moze my juz sie znamy? Ja mam skleroze, wiec nie wstyd pytac ponownie. Odpowiedz Link
lylika Re: Październikowe powitanie cz.2 30.10.09, 20:12 Pierwszy raz w dorosłym życiu nie byłam sprzątać grobów, a mamy tych grobów ponad dwadzieścia na pięciu cmentarzach. Mężydło i mój brat powiedzieli, że nie przystoi starszej pani z laseczką grabić liści i myć płyt nagrobnych. - Jak ty sobie to wyobrażasz? Będziesz grabić a ja ci będę laskę trzymał? Niby to wygodnie nic nie robić, ale trochę mi tego brak. Odpowiedz Link
cytrynka6543 Re: Październikowe powitanie cz.2 30.10.09, 20:54 Dobry wieczór. Troszkę przymroziło wieczorem ale za to sucho. Miłej reszty wieczoru wszystkim. Odpowiedz Link
spokokolarz Re: Październikowe powitanie cz.2 30.10.09, 21:59 Asiu, kiedyś już tu pisywałam, ale sporadycznie (nick w zasadzie ten sam, tylko z kreską w środku, musiałam założyć nowe konto, bo nie byłam w stanie zgadnąć hasła), masz prawo nie pamiętać Pozdrawiam Odpowiedz Link
orale Re: Październikowe powitanie cz.2 30.10.09, 23:27 Egzorcysta był, wpadłam do domu pod sam koniec jego wizyty, nie zdążyliśmy zatem pogadać. Wychodząc zostawił swoje rzeczy, chwyliłam je i pognałam za nim krzycząć: proszę księdza, szalik ksiądz zostawił. Spojrzeliśmy na siebie i oboje zaczeliśmy się śmiać. ps jak się nazywa to kolorowe co księża na szyi noszą? męczy mnie to, bo że nie szalik to wiem Odpowiedz Link
ewa9717 Re: Październikowe powitanie cz.2 30.10.09, 23:29 Nie wiem, czy kolorowe - stuła? A co przepędzał egzorcysta? I z jakim efektem? Odpowiedz Link
orale Re: Październikowe powitanie cz.2 30.10.09, 23:45 egzorcysta to drugi fach tego księdza, chyba rodzina miała nadzieję, że za jednym zamachem dwa interesy załatwi i może mnie przy okazji nawrócą. Bardzo byłam ciekawa tego księdza, ale niestety, za późno przyszłam Odpowiedz Link
se_nka0 Re: Październikowe powitanie cz.2 31.10.09, 07:45 Toż to jak spotkanie 3 stopnia Pora na mnie.Rozpoczynam wyjazd/przyjazdy na cmentarze.Często bywam, wolę ciszę i spokój niż tłok i korki.No, ale cóż - taka specyfika tych dni. Spokojnego, słonecznego dnia ! Odpowiedz Link
ewa9717 Re: Październikowe powitanie cz.2 31.10.09, 08:03 A ja kontynuuję bycie kobietą kuchenną, bo po południu zleci pierwsza tura Miłego! Odpowiedz Link
lylika Re: Październikowe powitanie cz.2 31.10.09, 10:11 Witam. Rano było wszystko oszronione. Teraz słońce świeci. Miłego. Odpowiedz Link
orale Re: Październikowe powitanie cz.2 31.10.09, 10:29 Dzień dobry dziś światowy dzień spódnicy, pani Joanna by się ucieszyła. Co koleżanki mają na odwłokach? bo ja oczywiście portki, jeszcze piżamowe na dodatek Odpowiedz Link
spokokolarz Re: Październikowe powitanie cz.2 31.10.09, 13:59 Pocerowane sztruksy Nie jestem Dunką, żeby jeździć na rowerze w spódnicy, szpilkach i nienagannym makijażu :p Aczkolwiek chyba dziś zrealizuję zamiar i wpadnę na solarkę, co by zmniejszyć trochę swą upiorną bladość. Mogę potem zwalić na słońce, bo ładnie świeci widzę. Odpowiedz Link
bumbecki Re: Październikowe powitanie cz.2 31.10.09, 16:05 dzień dobry przedpołudnie pełne słońca ale potem ktoś je schował : ( znicze i kwiatki już na grobach ... jutro o zmierzchu dla przyjemności pojdziemy albo na Powązki albo na Bródno ... Odpowiedz Link
stara.gropa Re: Październikowe powitanie cz.2 31.10.09, 16:44 Wróciłam z cmentarzy i nie wiem co się stało, ale po raz pierwszy w życiu nie czułam atmosfery Święta Zmarłych na Powązkach. Ludzi mało, wszystkie alejki i groby zasypane liściami, nikt tego nie posprzatał. Nie było żadnego aktora, który zbierałby pieniądze na odnowę nagrobków, a byłam o 14.00, a nie o północy. Wszystko razem było jakieś smętne, może jutro będzie lepiej. Potem byłam na Bródnie, tam ludzi o wiele więcej, ale dało się swobodnie przejść przez główną bramę, co jak wiadomo 1 listopada bywa niebezpieczne dla życia. Do stoisk z szalikami, rękawiczkami, ciastmi, żelkami i balonami wokól cmentarza w tym roku dołączyły stragany z DVD, nabyłam więc Pachnidło i zaraz przystępuję do oglądania. W drodze powrotnej jechałam przez Most Gdański, a tam dwie pary w strojach ślubnych miały sesje fotograficzne. Współczułam dziewczynom, które pozowały w sukienkach z odkrytymi ramionami i musiały się promiennie uśmiechać. Swoją drogą dlaczego akurat ten most stał się ulubionym miejscem fotografowania się młodych par to diabli wiedzą. Odpowiedz Link
cytrynka6543 Re: Październikowe powitanie cz.2 31.10.09, 17:44 stara.gropa napisała: > W drodze powrotnej jechałam przez Most Gdański, a tam dwie pary w > strojach ślubnych miały sesje fotograficzne. Współczułam > dziewczynom, które pozowały w sukienkach z odkrytymi ramionami i > musiały się promiennie uśmiechać. Swoją drogą dlaczego akurat ten > most stał się ulubionym miejscem fotografowania się młodych par to > diabli wiedzą. Miałam to samo jadąc jakieś dwa tygodnie temu Mostem Świętokrzyskim i to w tygodniu! Na dodatek deszcz padał,a panna młoda siedziała na barierce,pan młody wił się wokół niej,a ona,ona miała taki wyraz twarzy,że zastanawiałam się czy skoczy czy jednak nie. Chyba jednak nie skoczyła,bo byłoby o tym głośno,prawda? Odpowiedz Link
orale Re: Październikowe powitanie cz.2 31.10.09, 19:47 prace dzisiejsze wykonane, szarlotka wyjęta z pieca, a ja znalazłam w szafcę herbatę zimową, rany jaki zapach, mmm... Odpowiedz Link
cytrynka6543 Re: Październikowe powitanie cz.2 31.10.09, 20:17 orale napisała: > prace dzisiejsze wykonane, szarlotka wyjęta z pieca, a ja znalazłam > w szafcę herbatę zimową, rany jaki zapach, mmm... A czy to jest herbata adwentowa czy zimowa? Bo to różnica jest! Odpowiedz Link
orale Re: Październikowe powitanie cz.2 31.10.09, 20:36 Napisane, że zimowa. A różnica jaka? Odpowiedz Link
ewa9717 Re: Październikowe powitanie cz.2 31.10.09, 20:54 A ja wykończyłam gości (jechali od 5 rano) i mogę pohalołynić po cichutku Odpowiedz Link
pomaranczuch Re: Październikowe powitanie cz.2 31.10.09, 20:59 Cześć! Piękny dziś był dzień i jak ciepło, idąc na cmentarz zubierałam się porządnie, myśląc, że zimno i tylko się zgrzałam. Odpowiedz Link
cytrynka6543 Re: Październikowe powitanie cz.2 31.10.09, 21:10 orale napisała: > Napisane, że zimowa. A różnica jaka? A taka,że zimowa to zapach jabłek i cynamonu z nutą korzenną,a adwentowa,to zapach skórki cytrynowej, płatków róży i cynamonu. Niby nic ale jednak się różni. U mnie akuratnie pachnie lawendą i cedrem i to nie jest herbata! Odpowiedz Link
orale Re: Październikowe powitanie cz.2 31.10.09, 21:14 nazywa się zimowa, smakuje cynamonem i pomarańczą z lekką nutą wanilii. Odpowiedz Link
cytrynka6543 Re: Październikowe powitanie cz.2 31.10.09, 21:26 Jeżuuu,nie toleruję wanilii jako zapachu! Smak i owszem,ale zapach,nie,nie,nie! Odpowiedz Link
lylika Re: Październikowe powitanie cz.2 31.10.09, 21:45 Cześć! Robiłam dzisiaj ciasto cytrynowo-migdałowe. (Dobrze, że nie zaczęłam wczoraj, tak jak planowałam) Jeszcze żadne nie dało mi tak w kość. Zaczęłam przed trzecią a skończyłam przed chwilą. Wszystko udokumentowane zdjęciami a na zdjęciach jest data i czas. Mężydło pokładał się ze śmiechu i co chwilę zaglądał do kuchni pytając: "Daleko jeszcze?". Chyba muszę napisać o tym opowiadanie. Odpowiedz Link
orale Re: Październikowe powitanie cz.2 31.10.09, 21:57 o rany, kupiłaś migdały w całości i gryzłaś na pył? Odpowiedz Link
ewa9717 Re: Październikowe powitanie cz.2 31.10.09, 22:00 A cytryny hodowała od nasionka Może fotoreportażyk? Odpowiedz Link
ewa9717 Re: Październikowe powitanie cz.2 01.11.09, 09:36 Dzień dobry! Rano było całkiem biało, a teraz pięknie: błękitno-żółto. Odpowiedz Link
pomaranczuch Re: Październikowe powitanie cz.2 01.11.09, 09:51 Brrryyyyy, rano było -1,5, ale uwielbiam zapach zimnego, wiejskiego, jesiennego powietrza. Miłego! Zaraz znów wyruszam na trase Rzeszów-Krk, troche mi się nie chce.. Odpowiedz Link
lylika Re: Październikowe powitanie cz.2 01.11.09, 09:56 Siemanko i odmeldowuję się na dłużej. Odpowiedz Link
spokokolarz Re: Październikowe powitanie cz.2 01.11.09, 14:39 Dzień dobry, pewnie wszyscy już na grobach, a ja dopiero wstałam. Głowa mnie coś pobolewa, może jak zapalę wielbłąda to mi przejdzie. Dziś w planach wizyta na Podgórzu u prababci. Odpowiedz Link
orale Re: Październikowe powitanie cz.2 01.11.09, 16:16 witam to jest dobry dzień, przydaje się czasami tak zatrzymać na chwilę Głowa mnie coś pobolewa, może jak zapalę wielbłąda to mi przejdzie. walnij sobie jeszcze kielicha, to już przejdzie napewno Odpowiedz Link
spokokolarz Re: Październikowe powitanie cz.2 01.11.09, 20:03 Ekhem, ale przeszło serio Jak by to nie brzmiało dziwnie. A kielich odpada, chociaż nie powiem, miałam dziś ochotę na grzane piwo, ale jutro jadę oddać krew. Odpowiedz Link
kurcgalopek Re: Październikowe powitanie cz.2 01.11.09, 16:27 lylika napisała: > Cześć! Robiłam dzisiaj ciasto cytrynowo-migdałowe. (Dobrze, że nie zaczęłam wcz > oraj, tak jak planowałam) Jeszcze żadne nie dało mi tak w kość. O rany, a co się stało??? Mam chociaż nadzieję, że wyszło i smakowało. Odpowiedz Link
ter.eska Re: Październikowe powitanie cz.2 01.11.09, 16:31 Witam po częściowym nawiedzeniu cmentarzy,został mi jeszcze jeden. Odpowiedz Link
eulalija Re: Październikowe powitanie cz.2 01.11.09, 17:03 Odwiedziłam wszystkich. Najpierw spacerkiem do bramy głównej od Wincentego, 22B, 37D, 51D, 55I, 57K, 71N, 61I i 73G. Potem do bramy głównej od Odrowąża i 40- tką na Wolę do bramy bocznej. W pierwszej kolejności najważniejszy chyba dla mnie pomnik w Warszawie, potem spacer po kwaterach i cmentarz, jeden grób rodzinny. Bramą główną do autobusu 129 do cmentarza w Ursusie, trzy groby, spacerkiem na cmentarz Włochowski, 12 grobów, z tego tylko jeden nie z rodziny. Zmęczona jestem ale i bardzo z siebie zadowolona, do każdego, do kogo powinnam, poszłam i tak mi z tym przyjemnie taraz. Odpowiedz Link
stara.gropa Re: Październikowe powitanie cz.2 01.11.09, 17:20 Widzę, że koleżanka poruszała się po cmentarzu ruchem konika szachowego. Odpowiedz Link
kocio_pierzaczek Re: Październikowe powitanie cz.2 01.11.09, 20:09 A ja dziś odwiedziłam cmentarz tylko wirtualnie. Ktoś musiał zostać z chorym juniorem. Babcia pewnie nie miałaby za złe. Mimo wszystko, jakoś smutno. Odpowiedz Link