Dodaj do ulubionych

Październikowe powitanie cz.2

21.10.09, 07:51
Dzień mokry .. tfu dzień dobry chciałam powiedzieć smile
Ktoś narzekał ze za długi tamten wątek, więc nowy pozwoliłam sobie
załozyć.
Obserwuj wątek
    • se_nka0 Re: Październikowe powitanie cz.2 21.10.09, 08:17
      Ciągle pada... Dzień dobry !
      • lylika Re: Październikowe powitanie cz.2 21.10.09, 08:34
        Witam. O pogodzie nie będę się wypowiadać. tongue_out
        • migos Re: Październikowe powitanie cz.2 21.10.09, 09:15
          ktoś mi wmawiał jeszcze w poniedziałek, że będzie dziś 15 st. C...

          ale z drugiej strony tydzień temu było gorzej wink
        • bbbzyta Re: Październikowe powitanie cz.2 21.10.09, 09:38
          Dzień dobry smile Do deszczu zawsze można podejść na zasadzie dziecka felis2: - Jak fajnie! Można będzie skakać po kałużach!
          • felis2 Re: Październikowe powitanie cz.2 21.10.09, 10:00
            Dzień dobrysmile Na Śląsku i w Zagłębiu pojawiło się błękitne, choć nieco zamglone
            niebo i prawdziwe słońce.
            A na deszcz trzeba włożyć kalosze. Nie wiem jak to działa, ale działa, w
            kaloszach na nogach włazi się w co większe kałuże, im większa i głębsza tym
            lepiej, i to znakomicie poprawia humor.
          • april02 Re: Październikowe powitanie cz.2 21.10.09, 10:14
            A u nas nie pada smile
            Na razie, bo chmurzyska są jak w jakim listopadzie a nie porządnym
            październku.
            Tak w ogóle to dzień dobry .
    • zolzatoja Re: Październikowe powitanie cz.2 21.10.09, 12:31
      Jaki mokry, jaki mokry? Dzień piękny, nareszcie słoneczny, od razu
      wszystkim chce się żyć!
      Uśmiechnęte dzieńdoberek smile
      • bumbecki Re: Październikowe powitanie cz.2 21.10.09, 14:15
        pewnie mieszkamy pod inną szerokością i długością geograficzną ...
        słoneczka to dziś nawet przez 0,05 sek nie widziałam
        • kurcgalopek Re: Październikowe powitanie cz.2 21.10.09, 15:16
          też nie widziałam
          widzę natomiast szare niebo i mokre chodniki

          Nie mniej jednak się witamsmile
          • papuga_ara Re: Październikowe powitanie cz.2 21.10.09, 18:47
            kurcgalopek napisała:

            > też nie widziałam
            > widzę natomiast szare niebo i mokre chodniki

            Przeczytałam: "i mokre choinki" i pomyślałam przez moment, że
            naprawdę w tym roku szybko sezon świąteczny zaczęli...
            • kurcgalopek Re: Październikowe powitanie cz.2 21.10.09, 19:07
              papuga_ara napisała:

              > Przeczytałam: "i mokre choinki" i pomyślałam przez moment,
              że
              > naprawdę w tym roku szybko sezon świąteczny zaczęli...
              >

              Ależ Papugo, wykazałaś się niezwykłą przenikliwością, bo mokre
              choinki tez widzę. Rosną u mnie w ogródkusmile
              • ewa9717 Re: Październikowe powitanie cz.2 21.10.09, 19:14
                A sezon świąteczny też już: kilka dni temu byłam na zakupach w dużym
                mieście, a tam w markecie aleja sprawiedliwie podzielona między
                znicze i chińskie chryzantemki a świąteczne ozdóbskawink
                • orale Re: Październikowe powitanie cz.2 21.10.09, 20:50
                  oczywiście, że sezon świateczny rozpoczęty. Piernik dojrzewasmile
                  • asia.sthm Re: Październikowe powitanie cz.2 21.10.09, 21:29
                    Chyba cos upieke, takescie mi smaku swiatecznego narobily.
                    Bylam dzis przebieznie tylko, tak chwilke okiem rzucilam na moj second hand
                    jarmarek, a tam swiecznikow, mikolajow, jabluszek, gwiazdek ...i innych
                    swiatecznosci od takiego groma, ze kupilam dwie nieswiateczne ksiazki i ucieklam
                    dlugim krokiem .
                    Na obiad zjadlam przedostatnia kaszanke z zamrazalnika.
                    mam jeszcze bob - na czarna godzine zostawiony i przypuszczam, ze czarna godzina
                    niedlugo nastapi. Psia jego mac, tyle powiem po watku, do ktorego nie powinnam
                    jeszcze zagladnac.
                    • stara.gropa Re: Październikowe powitanie cz.2 21.10.09, 21:35
                      Asiu, jak ja Ci zazroszczę takiego fajnego bazarku. Też bym chętnie
                      przeszła się tam coś kupić.
                      P.S. Rydze czekają.
                      • orale Re: Październikowe powitanie cz.2 21.10.09, 21:39
                        ssie mnie i rwie do tych pierdół swiatecznych smile
                        • ewa9717 Re: Październikowe powitanie cz.2 21.10.09, 21:44
                          A mnie do rydzów!
                          • stara.gropa Re: Październikowe powitanie cz.2 21.10.09, 21:52
                            No, tego to chyba masz pod dostatkiem. Po całym lecie spacerowania
                            po lasach smile
                            • ewa9717 Re: Październikowe powitanie cz.2 21.10.09, 21:57
                              Mało grzybny był ten rok, niestety crying
                              Ale jeszcze liczę na zielonki.
                              • stara.gropa Re: Październikowe powitanie cz.2 21.10.09, 22:00
                                Ewo, Ewo, jak Ty lubisz drażnić ludzi ;D
                                • ewa9717 Re: Październikowe powitanie cz.2 21.10.09, 22:12
                                  Ja? Drażnić? A czyje pisanie o rydzach spowodowało, że zrobiłam
                                  kepisz w lodówce i z nerw podjadłam nocą???????
                                  • orale Re: Październikowe powitanie cz.2 21.10.09, 22:55
                                    też poleciałam do lodówki, kabanosy i ogórki z chili zajadam, W
                                    ŁÓZKU !
                                    • ewa9717 Re: Październikowe powitanie cz.2 21.10.09, 23:03
                                      To dobre jedzonko do łóżka, nie nakruszysz wink
                                • orale Re: Październikowe powitanie cz.2 21.10.09, 22:13
                                  Asiu, jak masz chęć na pieczenie to rzuć okiem tutaj. To mój
                                  ulubiony blog, a jakie zdjeciasmile
                                  • asia.sthm Re: Październikowe powitanie cz.2 21.10.09, 22:46
                                    orale napisała:

                                    > Asiu, jak masz chęć na pieczenie to rzuć okiem tutaj. To mój
                                    > ulubiony blog, a jakie zdjeciasmile

                                    Gdzie tutaj? Patrze i szukam i nie widze.
                                    Checi to ja mam , ale pieke glownie tzw pagaje oraz francuskie ciasto jablkowe
                                    takie co to wrzucic wymieszac i jest.
                                    Pagaje inne wszystkie tez polegaja na : wymieszac, wrzucic do pieca i poczekac
                                    az zapachnie...odczekac jeszcze troche i gotowe! To jest moj przepis na zycie.
                                    Bo ja nabozenstwa do garow nie mam a jesc lubie, no i lubie najedzone otoczenie.
                                    A otoczenie lubi jak mu podstawic i zeby pachnialo domem. Ja tez to lubie.

                                    daj link do tego bloga, niech se poczytam niech se popatrze nie mnie zaispiruje.

                                    Psssyt, moze juz go mialam tego bloga ale zgubilam, wiec przepraszam
                                    • orale Re: Październikowe powitanie cz.2 21.10.09, 22:49
                                      się nie wkleiło, proszę jeszczo raz
                                      mojewypieki.blox.pl/html
                                      • asia.sthm Re: Październikowe powitanie cz.2 21.10.09, 23:03
                                        Mialo byc: nieCH mnie zainspiruje

                                        No i zaispirowalo, ten zytni chlebek smile Dzieki!
                      • asia.sthm Re: Październikowe powitanie cz.2 21.10.09, 22:30
                        > Asiu, jak ja Ci zazroszczę takiego fajnego bazarku.

                        To nie jest bazarek, na bazarku to ja na Mokotowie zakupy robie, tym przy metro
                        Raclawicka. Tu jest dwupietrowy gmach z roznymi dzialami - chcesz ksiazki ,
                        idziesz na ksiazki, chcesz zabawki, idziesz na zabawki, chcesz torebki, idziesz
                        na terebki, chcesz zabytkowe polmiski albo patelnie, idziesz na patelnie itd
                        Najgorzej z parkingiem, chcesz zaparkowac to nie ma nigdzie legalnie. Juz mi raz
                        wlepili 500 koron.

                        W lecie na Wyscigach tez jest jarmarek...ale juz sie skonczyl. Tam to konskie
                        kupy wacham do upojenia. Kupic tez jest co. Uwielbiam, tam to jest prawdziwy
                        jarmarek. Narazie do maja go nimo
                        • ewa9717 Re: Październikowe powitanie cz.2 21.10.09, 22:36
                          Jejku, jakie fajne te bazarko-wieżowce masz! Chyba z nerw na Turzyn
                          się do Szczecina wybiorę wink
                          • asia.sthm Re: Październikowe powitanie cz.2 21.10.09, 22:50
                            > Jejku, jakie fajne te bazarko-wieżowce masz!

                            No mam, dwupietrowy jeden wiezowiec. Az sama sobie zazdroszcze.

                            A w Turzynie jak jest?
                            • ewa9717 Re: Październikowe powitanie cz.2 21.10.09, 23:00
                              Na Turzynie już wieki nie byłam (wciąż mam dobre chęci, ale zawsze
                              za mało czasu na wyjeździe), ale sprzed kilku lat pamiętam go jako
                              coś na kształt Różyckiego z lat siedemdziesiątych.
                              • asia.sthm Re: Październikowe powitanie cz.2 21.10.09, 23:10
                                > coś na kształt Różyckiego z lat siedemdziesiątych.

                                Aaaa, to bomba! Pyzy tez daja ?
                                Z Rozyckim mam cudowne wspomnienia - suknia do 1-szej komunii oraz
                                najcudowniejszej urody bialy sweterek z angory , w rozyczki on byl. Sweterek
                                upralam wlasnorecznie i skulil sie jak glupi. Tydzien przeplakalam...albo dluzej
                                • ewa9717 Re: Październikowe powitanie cz.2 21.10.09, 23:16
                                  Dawali różne na gorąco, ale...no jakoś mnie nie rwało do jedzenia wink
                              • stara.gropa Re: Październikowe powitanie cz.2 21.10.09, 23:11
                                O, Różycki w latach siedemdziesiątych i osiemdziesiątych to było coś!
                                Czego tam nie było. Wszystko. A ten tłum i zgiełk. I pyzy w
                                słoikach smile. A teraz? Przykro patrzeć, 3/4 budek zamkniętych, cicho,
                                ludzi nie ma.
                                P.S. Ewo, czyżbyś w drodze ze Śląska nad jeziora zahaczyła o
                                Warszawę?

                                --
                                ----oOOo----//(*(_)*)\\----oOOo----
                                • ewa9717 Re: Październikowe powitanie cz.2 21.10.09, 23:15
                                  Trzecia babka była warszawianka przedwojenna, po mieszkała w
                                  Radosci, mus był jeździć kilka razy do roku wink
                                  • stara.gropa Re: Październikowe powitanie cz.2 21.10.09, 23:18
                                    A ile tych babek miałaś, bo już trzecia to biały kruk?
                                    • ewa9717 Re: Październikowe powitanie cz.2 21.10.09, 23:19
                                      E, nie taki znowu kruk, w tatusiach miałam superatę, to i babka
                                      trzecia się trafiła wink
                                • asia.sthm Re: Październikowe powitanie cz.2 21.10.09, 23:44
                                  > O, Różycki w latach siedemdziesiątych i osiemdziesiątych to było coś!

                                  O przepraszam, ja rozpoczelam tam zakupy z pomoca tatusiowej kieszeni juz pod
                                  koniec lat 50 tych. Mialam 3 lata kiedy tatus kupil mi duzo sporo na wyrost
                                  kozuch.. do ziemi on byl i smierdzial nieziemsko..
                                  Moj chrzesny ojciec ( z Pragi zreszta) ulozyl na moja i tego kozucha czesc,
                                  wierszyk Z polwiekowej pamieci sie mi troszke zapomnialo, ale tyle zostalo:
                                  Kupilem se kozuch..(costam costam)
                                  bede sobie pierdzial
                                  a on bedzie smierdzial
                                  tralala

                                  cos tam jeszcze bylo ale kwintesencje pamietam.
                                  Nosilam go chyba do wieku szkolnego, coraz mniej smierdzial..az z niego
                                  wyroslam. Moje pierwsze biale lyzwy figurowki tez z Rozyckiego.
                                  Nie wiem na co bym wyrosla bez Rozyckiego i pyz tam jedzonych wlasnymi pacyma
                                  • ewa9717 Re: Październikowe powitanie cz.2 22.10.09, 08:46
                                    Ja Różyckiego pamiętam tak od początku sześćdziesiątych. I szkołę,
                                    jaką mojej mamie, naiwnie płacącej za ciuch pierwszą żądaną sumę,
                                    dała przedwojenna babka radosna. Była święcie oburzona postawą mamy,
                                    bo przecież istotą bazaru jest targowanie się! Obie z mamą wiłyśmy
                                    się ze wstydu (teraz oceniam, że byłyśmy głupie), a babka ciuchową
                                    bluzkę (cena wywoławcza 300) kupiła za 8o zł. Potem z rozpędu
                                    jeszcze zanabyła wianek czosnku, na którym też utargowała kilka
                                    złotych. Ani bluzka, ani czosnek nie były jej potrzebne wink
                  • kurcgalopek Re: Październikowe powitanie cz.2 21.10.09, 22:01
                    orale napisała:

                    > oczywiście, że sezon świateczny rozpoczęty. Piernik dojrzewasmile

                    aaa dobrze, że mi przypomniałaś, tez zamierzam nastawić, tyle że ja
                    z tego przepisu robię pierniczki. Idealne wychodzą, bo są miękkie.
    • serducho_m Re: Październikowe powitanie cz.2 21.10.09, 15:33
      dzien dobry, 13 w plusie, poki co nie pada...
      • goonia Re: Październikowe powitanie cz.2 21.10.09, 18:32
        Dzien dobry. Upal od wczoraj, 15C.
        Jak mnie sie chce pierogow, najlepiej ruskich z kwasna smietana, albo pyzow ze
        skwarkami. Ten upal na mnie zle wplywatongue_out
        • kocio_pierzaczek Re: Październikowe powitanie cz.2 21.10.09, 21:45
          Dziń dybry. Co wy z tymi świętami? Orale, a gdzie twój świąteczny
          suwaczek? Co to jesień robi z człowiekiem, też po mnie chodzą różne
          potrawy, tylko a) nie mam czasu na pichcenie, b) nawet gdybym miała,
          jakoś mi się nie chce. Najbardziej to marzę o pysznym obiadku nie
          ugotowanym przeze mnie, bo jak sama zrobię nawet coś, co kocham
          najbardziej na świecie, później jakoś nie mam ochoty tego jeść,
          stanie w kuchni chyba tak się odbija. Lubię gotować, ale...
          najbardziej, jak nie muszę. A muszę non stop.
          • orale Re: Październikowe powitanie cz.2 21.10.09, 22:09
            suwaczek kazały mi usunąć jedne takie. A gotowac tez nie lubię. Mam
            ten komfort, że nie musze. Ochota na pichcenie nachodzi mnie tak ze
            dwa razy w roku. Wtedy jest obiad rodzinny z szykanami, a cała
            rodzina wcina, bo to przecież ja gotowałam. Jeśli mnie zmuszą do
            gotowania, to wrrrrr. Nawet mojemu byłemu mężowi powiedziałam
            kiedyś, że zeby wiedział jak ja nienawidzę tych kanapek robić, to by
            mu w gardle stanęły. Od tej pory kanapek już nie chciałsmile
            • orale Re: Październikowe powitanie cz.2 21.10.09, 22:10
              A do Świąt jeszcze dwa miesiące i trzy dnismile
              • gabrielle Re: Październikowe powitanie cz.2 21.10.09, 22:56
                I ja ci ich już teraz życzę przecudownych. Sama najchętniej zakopałabym się na
                ten czas pod kołdrą z wielką czekoladą i książkami. Telefon ukryłabym głęboko w
                szafie.
                • migos Re: Październikowe powitanie cz.2 21.10.09, 23:34
                  orale, jakże masz piękną sygnaturkę!

                  trzymacie jutro kciuki, żeby zbytnio nie padało, bo będzie bębnić po
                  dachu i prelegentów gawiedź nie usłyszy. Na szczęście w umowie mamy
                  zapisane, że w pomieszczeniach ma być minimum 20 st. C, więc
                  najwyżej o dach deszcz dzwoni, dzeszcz dzwoni jesienny, do tego
                  ciepełko, i jakoś do piątku do 17 przeżyjemy wink
    • bumbecki Re: Październikowe powitanie cz.2 22.10.09, 07:50
      dzień dobry smile ale mnie głowa boli ... chyba się pogoda zmienia smile
      • ewa9717 Re: Październikowe powitanie cz.2 22.10.09, 08:48
        Może się i zmiena, oby na lepsze, bom prac polowych jeszcze nie
        zakończyła. Po świecie rozejrzę się po kawie.
        Dzień dobry!
        • lylika Re: Październikowe powitanie cz.2 22.10.09, 09:07
          Wcale mnie kawa nie obudziła. Jeszcze śpię w najlepsze. Bry.
          • jotka13 Re: Październikowe powitanie cz.2 22.10.09, 10:02
            Cześć, nie wiem co mnie naszło ale wczoraj upiekłam placek ze
            śliwkami a nie byłam nawet na minutkę na forum, telepatia jakaś czy
            co wink Muszę się przyznać, że piekę tak ze dwa razy do roku.
            • felis2 Re: Październikowe powitanie cz.2 22.10.09, 10:32
              A ja wczoraj zrezygnowałam z roli matki-Polki i po hamerykansku załatwiłam
              Juniorowi nastoletnią opiekunkę i poszłam się fitnesować. Okazuje się, że mam
              dużo mięśni, o których nie miałam pojęcia. Dziś z rozpędu pojechałam do pracy na
              rowerze. Okazuje się, że przy temperaturze w okolicach zera wcale nie trzeba
              mieć na sobie ciepłego swetra i kurtkismile
              • stara.gropa Re: Październikowe powitanie cz.2 22.10.09, 13:08
                A Junior w jakim wieku? Bo jak też nastoletni, to hmm big_grin
                • goonia Re: Październikowe powitanie cz.2 22.10.09, 17:05
                  Dzien Dobry. Mialo byc 18C dzisiaj, poki co 13C, a mnie telepie z zimna. Ki diabel?
                  Cisnienie mam 96/58 i przy tym dostalam wylewu w obydwu oczach! Chyba cos innego
                  musialo byc przyczyna.
                  O jedzeniu dzis nie mysle.
                  • papuga_ara Re: Październikowe powitanie cz.2 22.10.09, 18:32
                    goonia napisała:

                    > i przy tym dostalam wylewu w obydwu oczach!

                    ????????
                  • asia.sthm Re: Październikowe powitanie cz.2 22.10.09, 19:48
                    Gooniu co ci w te oczy? Ja dostalam kiedys takiego wylewu po Vibramycynie.
                    Szkoda ze nieudokumentowane - to byl rekord w straszeniu otoczenia.

                    Aproposik straszenia: przez rok balam sie zapytac dalekiego wspolpracownika co
                    mu sie stalo - sparalizowane pol twarzy, wytrzeszcz suchego nieruchomego oka,
                    lekko zwisajaty kacik ust, cieknacy slina ten kacik - no tragedia no. Mlody,
                    przystojny urodziwy chlop a tu taka polowa twarzy ze serce mi w kawalki sie
                    rozpryskiwalo i milczalam, nie pytalam, bo balam sie wiedziec.
                    Dzis chlopak pojawil sie ruchliwy na calej twarzy. Patrzylam jak urzeczona,
                    mrugal , smial sie obiema stronami, podziwial tez moj zachwycony wyraz twarzy i
                    lzy w oczach. Spytalam co mu bylo, kiedy bylo i oglosilam wielkie szczescie, ze
                    juz po wszystkim. Otoz nie wiadomo co mu bylo. Badano wszystkie mozliwosci i
                    kiedy nie znaleziono fizycznego powodu to stwierdzono, ze musi samo przejsc.
                    I przeszlo!

                    Wiecie co? Swiat jest piekny!
                    • lylika Re: Październikowe powitanie cz.2 22.10.09, 19:54
                      goonia napisała:

                      > i przy tym dostalam wylewu w obydwu oczach!
                      ...
                      Mężydło zawsze powtarza: Ciesz się, bo masz z czego. Dobrze, że w oku a nie w mózgu. Przytulam cieplutko.
                      • ewa9717 Re: Październikowe powitanie cz.2 22.10.09, 20:09
                        I ja pozdrawiam z zaciśniętymi na wszelki wypadek powiekami, bo
                        bojam się oków straszecznie! Ale to się, Gooniu, wchłonie,
                        zobaczysz wink
                        • goonia Re: Październikowe powitanie cz.2 22.10.09, 21:34
                          Dzieki dziewczyny za slowa otuchy. Na Halloween jak znalazl te moje czka. Grunt,
                          ze nie bola. I mysle, ze zaszkodzila mi na nie Hortensja, bo na pewno nie
                          wysokie cisnienie, ani medykamenty, zadnych nie biore.
                          Nie nasza forumowa, tylko zielcho. Korzystajac z ladnej pogody postanowilam
                          wykopac stary - moze 20 letni krzak, ktory tak naprawde skladal sie z 5 bardzo
                          blisko posadzonych hortensji. Rosla malpa w samym rogu i podejsc ja moglam z 2
                          stron tylko. Obawiam sie, ze wysilek mi zaszkodzil, bo w pewnym momencie sie
                          nawet zastanowialam ja, lopata czy hortensja? Ktora peknie pierwsza.
                          • kocio_pierzaczek Re: Październikowe powitanie cz.2 22.10.09, 22:56
                            Goonieczko droga, dbaj teraz o oczka, błagam, wiem z doświadczeń nie
                            moich, ale bliskich mi osób, jak o oczy w takim stanei trzeba dbać,
                            wiec chuchaj i dmuchaj, a ja cię przytulam mocno do kociego serducha.
                          • asia.sthm Re: Październikowe powitanie cz.2 22.10.09, 22:59
                            Ale ubaw!
                            Moje dziecko kiedys tak na twardo wymiatalo, ze mu oczki wywalilo.
                            Bardzo byl zadowolony, bo to nie boli, a wyglada ze klekajcie narody.
                            Gooniu gratuluje ci, a na cholere hortensje moze dynamit alboco
                            • hortensja66 Re: Październikowe powitanie cz.2 22.10.09, 23:47
                              Gooniu, ale mnie wystraszyłaś. Już myślałam, że czymś cię wkurzyłam aż
                              poczerwieniałaś w oczkach.
                              Ufff - to powietrze ze mnie zeszłosmile
                              Zdrowiej szybciutko i chodź w ciemnych okularach. A niech się wszyscy dziwiąsmile
                              • se_nka0 Re: Październikowe powitanie cz.2 23.10.09, 06:20
                                Dzień dobry w mokry, deszczowy piątek.Hmmm.. chyba nie będę wspominała o
                                pogodzie, bo wychodzi na to, że w świętokrzyskim leje i pada bez przerwy aż
                                do... wiosny.A potem od nowa tongue_out
                                Miłego dnia!
                                • bumbecki Re: Październikowe powitanie cz.2 23.10.09, 07:44
                                  dzień dobry smile nie tylko w świętokrzyskim mokro, w mazowieckim też...
                                  ale na pociechę dodam - nie jest bardzo zimno smile
                                  • ewa9717 Re: Październikowe powitanie cz.2 23.10.09, 08:20
                                    Dzień?
                                    Sucho na razie, ale ciemno. I skuczno, i grustno, i niet komu mordu
                                    obit' wink
                    • felis2 Re: Październikowe powitanie cz.2 23.10.09, 09:01
                      asia.sthm napisała:


                      > Aproposik straszenia: przez rok balam sie zapytac dalekiego wspolpracownika co
                      > mu sie stalo - sparalizowane pol twarzy, wytrzeszcz suchego nieruchomego oka,
                      > lekko zwisajaty kacik ust, cieknacy slina ten kacik - no tragedia no. (...)
                      Otoz nie wiadomo co mu bylo. Badano wszystkie mozliwosci i
                      > kiedy nie znaleziono fizycznego powodu to stwierdzono, ze musi samo przejsc.
                      > I przeszlo!
                      >
                      Coś podobnego trafiło sie sąsiadowi moich rodziców. Nie był wprawdzie młody i
                      przystojny, za to zdiagnozowali mu to, że zapalenie jakiegoś tam nerwu. Też
                      przeszło.
                      • lylika Re: Październikowe powitanie cz.2 23.10.09, 09:23
                        Witam szanownych. Miłego piątku. smile
                      • asia.sthm Re: Październikowe powitanie cz.2 23.10.09, 09:58
                        Felis, u mojego rok to trwalo! Rok dla mlodzienca sporo przed trzydziestka, to
                        byl okropny wyrok, uwazam. I te ciagle badania, a to na guza mozgu, a to na
                        zator, infekcje, wirusy, kleszcze.On zas spokojnie przychodzil do pracy, tyle ze
                        nie mowil o tym.
                        No ale pieknie jest teraz! Co za ulga! smile
                        Pozdrowienia dla sasiada rodzicow.
                        • stara.gropa Re: Październikowe powitanie cz.2 23.10.09, 10:07
                          Asiu, czy on nie pomyślał, ze w d.pie go macie? Przez rok miał twarz
                          jakby go Picasso malował, a nikt nie zwrócił na to uwagi? Może
                          czekał na słowa pocieszenia, a tu pełna obojętność. Jakby mój
                          pracownik przyszedł pewnego dnia w takim stanie do pracy, to
                          mielibyśmy temat do rozmów na pół roku smile
                          • asia.sthm Re: Październikowe powitanie cz.2 23.10.09, 10:32
                            Wiem wiem, lecz caly problem w tym, ze on nie jest nasz, nie jest bliski, nie
                            jest zaprzyjazniony. To znaczy juz teraz jest smile.
                            Nasze stosunki byly bardzo oficjalne, raz w tygodniu bywal w sasiedniej firmie w
                            tym samym budynku. Pracuje tam jako wolnodochodzacy konsultant. Nasze krotkie
                            rozmowy dotyczyly zawsze spraw zawodowych, gdyz i ja i on od buchalterii. I
                            przyznalam sie juz, ze nie osmielilam sie nigdy zapytac. Gdyby chcial, sam by
                            oglosil.
                            Glupia bylam, wiem wiem.
                            • stara.gropa Re: Październikowe powitanie cz.2 23.10.09, 10:37
                              Jeśli on nie był wasz, to zmienia trochę postać rzaczy, ale jednak
                              skandynawski chłód dużo tu namieszał big_grin
                              Pewnie głupio mu było wkroczyć do obcej firmy z okrzykiem na ustach:
                              Patrzcie, gębę mi wykrzywiło!
                              • asia.sthm Re: Październikowe powitanie cz.2 23.10.09, 11:05
                                Oj nie obcej, tylko pokrewnej, wspolpracujacej okresowo, i co najwazniejsze w
                                tym samym lokalu. Wkraczal niekiedy, gadal , mial sprawy do wyjasnienia, lecz
                                nigdy zaden okrzyk mu sie z dudek nie wydostal. Ten skandynawski chlod nas
                                zgubil wink
                              • papuga_ara Re: Październikowe powitanie cz.2 23.10.09, 11:05
                                Dzień dobry!
                                Wykrzywiam gębę w uśmiechu powitalnym.
                                Ufff, jak dobrze, że niektóre rzeczy przechodzą "same".
                                Gooniu, dbaj o się teraz szczególnie, nakaz forumowy masz!
                                No. smile
                                • ter.eska Re: Październikowe powitanie cz.2 23.10.09, 12:15
                                  Po krótkiej(spowodowanej kłopotem z netem)witam w mokry,zimny jesienny dzieńsmile
                                  • kurcgalopek Re: Październikowe powitanie cz.2 23.10.09, 12:48
                                    Witam.
                                    Był kiedyś taki fajny miesiąc, październik. Jeden z moich
                                    ulubionych, a w tym roku niestety, ukradli go i od razu jedziemy z
                                    listopadem. Jeden plus z tego taki, że święta powinny być miesiąc
                                    wcześniejwink

                                    Gooniu, trzymam kciuki za Twoje oczy. Mam nadzieję, że to wszystko
                                    zejdzie. A pod Hortensję rzeczywiście jakiś dynamit chyba trzeba.
                                    • kurcgalopek Re: Październikowe powitanie cz.2 23.10.09, 12:51
                                      aaa!!! Miałam na myśli hortensję, krzaczek znaczy się, a nie
                                      człowieka, nie wiem czemu napisałam to z dużej litery.
                                      Hortensjo - wybaczsmile
                                      • goonia Re: Październikowe powitanie cz.2 23.10.09, 17:10
                                        Dzien Dobry. Zebyscie wy wiedzieli jak dzisiaj jest nieprzyjemnie. Siapi, wieje,
                                        rece w rekawiczkach mi zmarzly.

                                        Jeszcze raz dzieki wszystkim za troske i dobre slowo. Staram sie nie schylac ani
                                        nie dzwigac, zeby sobie nie zaszkodzic.
                                        Wlasnie zauwazylam, ze w pierwszym poscie, hortensja napisalam wielka litera,
                                        ale to to nieszczesne zielcho mialam na mysli. Forumowa Hortensje przepraszam
                                        jak nie wiem co. Wcale nic mi nie zrobilassmile)
                                        Granat niepotrzebny, chyba nie sadzicie, ze sie poddalam!
                                        • se_nka0 Re: Październikowe powitanie cz.2 23.10.09, 17:15
                                          gooniu - lepiej jest?Przechodzi? Czy pokazałaś się medykowi?
                                          • goonia Re: Październikowe powitanie cz.2 23.10.09, 17:41
                                            Se_nko - ja medykow to jak ognia i morowej zarazy unikamsmile Glupio, wiem. Nie
                                            jest gorzej, poczekam jeszcze jak sie nie poprawi za 2 dni to pojde. Dzieki.
                                            • orale Re: Październikowe powitanie cz.2 23.10.09, 18:54
                                              bry bo do to raczej nie. Idę teraz na fitness, dziś tańce z
                                              krzeslami, przyda mi się taki trening, musze gdzieś odreagować
                                              • se_nka0 Re: Październikowe powitanie cz.2 23.10.09, 19:04
                                                Ranyboskie - dlaczego z krzesłami???? Partnerów wymiotło ????
                                                • se_nka0 Re: Październikowe powitanie cz.2 23.10.09, 19:11
                                                  Gooniu - ja też... unikałam.Pytali mi się ostatnio we dwóch (oddzielnie) czy
                                                  jakiś uraz oka był,uderzenie lub coś.Nic nie było, w każdym razie nie pamiętam
                                                  nic takiego.Oczy były idealne.Teraz lewe dalej idealne a prawe do
                                                  operacji.Zagojone dno jak po urazie.
                                                  Skoro już zaśmieciłam wątek, to zadam zagadkę - bez nagrody smile
                                                  W miniony poniedziałek byłam w szpitalu na oddz.okulistyki, celem wyznaczenia
                                                  terminu operacji.Wyznaczono.Kto zgadnie na kiedy?
                                                  • ewa9717 Re: Październikowe powitanie cz.2 23.10.09, 19:19
                                                    Maj 2010?
                                                  • se_nka0 Re: Październikowe powitanie cz.2 23.10.09, 20:44
                                                    Pudło smile Dobrze by było gdyby JUŻ w maju 2010 smile
                                                  • goonia Re: Październikowe powitanie cz.2 23.10.09, 21:23
                                                    Czyli pazdziernik 2010?

                                                    Musialam z taka wredna i pilna sprawa udac sie do dermatologa. Skierowanie od
                                                    lekarza rodzinnego zostalo wyslane pod koniec sierpnia. Po miesiacu zadzwonili
                                                    od specjalisty. Do lekarki, do ktorej mam skierowanie to najwczesniej koniec
                                                    lutego, do innej (gorszej?) juz w grudniu. skusilam sie na grudzien i zle
                                                    zrobilam, bo juz prawie rok minal a ja sie nadal denerwuje. Ona faktycznie byla
                                                    GORSZA, ta lekarka i teraz nie bardzo wierze,ze wszystko zrobila jak trzebasad I
                                                    jak ja mam do tych konowalow chodzic? I jeszcze sie naczekac trzeba!tfu
                                                  • ewa9717 Re: Październikowe powitanie cz.2 24.10.09, 09:07
                                                    Dzień DOBRY! Ma być. I tego się trzymajmy!
    • eulalija Re: Październikowe powitanie cz.2 24.10.09, 09:13
      Świat za oknem wygląda buro i ponuro a ja muszę na włościa, zamknąć
      je na zimę, hortensję przykryć, resztę konferencji zabrać i pompę
      ściągnąć. Trudno, skoro niektórzy już na studiach uczą się pilnie
      trza i mnie do roboty.
      Witam.
      • lylika Re: Październikowe powitanie cz.2 24.10.09, 09:41
        Dzień dobry. Jaki piękny zapach w domu. Chleb się piecze. smile
        • se_nka0 Re: Październikowe powitanie cz.2 24.10.09, 09:47
          Dzień dobry !
          Czuć aż u mnie ten zapach smile

          gooniu - niezależnie od stron kraju, leczymy się tak samo (byle jak).
          Co do terminu - moi mili 18 stycznia 2011 r.
          Przyjecie na oddziale przemiłe, wszystko zostało mi bardzo

          uprzejmie wyjaśnione, poradzone.Reszta należy do mnie smile

          Miłego dnia.
          • ewa9717 Re: Październikowe powitanie cz.2 24.10.09, 09:51
            O jeżuzwieŻu!!!!!
            To być komentarz do terminu.
          • edeka5 Re: Październikowe powitanie cz.2 24.10.09, 10:06
            se_nka0 napisała:

            > gooniu - niezależnie od stron kraju, leczymy się tak samo (byle
            jak).
            Senko, a dla mnie to szok, bo Goonia leczy się w Kanadzie i
            myślałam, że tam jest jakoś normalniej a tam jak u nas, czyli co?,
            doszliśmy do poziomu światowego?

            > Co do terminu - moi mili 18 stycznia 2011 r.
            No, no, zabiłaś mnie tym terminem. Ja też w kolejce na operację, ale
            jeszcze bez terminu. Ciekawe jaki mi wyznaczą. Może liczą, że część
            pacjentów im się wykruszy, niedoczekawszy terminu? wink
            • stara.gropa Re: Październikowe powitanie cz.2 24.10.09, 10:22
              Moja znajoma szukała domu opieki dla swojej matki staruszki. U
              bonifratrów, gdzie miesiąc pobytu kosztował wtedy 2500 zł.(!)
              powiedzieli jej, że czas oczekiwania wynosi 5 lat. Po krótkim
              zastanowieniu znajoma poprosiła, żeby wpisać ją na listę - chociaż
              matka miała 90 lat; motywowała swoją decyzję tak: jak mama nie
              doczeka to będzie dla mnie.
              • se_nka0 Re: Październikowe powitanie cz.2 24.10.09, 10:36
                Doszliśmy do poziomu światowego - i tego się trzymajmy smilesmile
                Przesympatyczny P.DoktÓr ( a jaki przystojny)powiedział: jeżeli będziemy mieć w
                przyszłym roku, tegoroczną wysokość budżetu, to termin zostanie dotrzymany.Oby
                nie był - budżet - niższy.Czyli, jak nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o
                pieniądze.
      • kurcgalopek Re: Październikowe powitanie cz.2 24.10.09, 13:33
        Się witamsmile

        eulalija napisała:

        > Świat za oknem wygląda buro i ponuro a ja muszę na włościa,
        zamknąć
        > je na zimę, hortensję przykryć, resztę konferencji zabrać i pompę
        > ściągnąć. Trudno, skoro niektórzy już na studiach uczą się pilnie
        > trza i mnie do roboty.
        > Witam.

        Uwazaj Eulalijo z hortensją, bo one ostatnio bywają niebezpiecznewink
        • orale Re: Październikowe powitanie cz.2 24.10.09, 20:44
          dzień dobry
          czy ktoś wie jak Adamek i Gołota dziś?
          • groha Re: Październikowe powitanie cz.2 24.10.09, 21:01
            Dzień dobry na wieczór.
            Podobno jeszcze się nie leją. A co, żądnaś męskiej krwie? smile
            • ewa9717 Re: Październikowe powitanie cz.2 24.10.09, 21:06
              Boksu nie oglądam, próbowałam popatrzeć na miski, ale mam widać gust
              spaczony...
              • orale Re: Październikowe powitanie cz.2 24.10.09, 21:09
                uwielbiam patrzeć na boks, a nieczęsto mam okazję. Już się
                doczytałam kiedy będą się lać. Obstawiam Adamka smile
                • stara.gropa Re: Październikowe powitanie cz.2 24.10.09, 21:19
                  To Gołota walczy teraz z dziećmi? Ile latek ma ten Adamek?
                • groha Re: Październikowe powitanie cz.2 24.10.09, 21:22
                  Orale, rajcuje Cię sama walka, czy jej efekty też? Ach, ach, te namiętnie
                  rozkrwawione usta, rozkosznie rozklapione nosy i uroczo podsiniaczone oczka... wink
                  • orale Re: Październikowe powitanie cz.2 24.10.09, 21:26
                    sama walka mnie rajcuje. Siła, widok umięśnionego ciała (choć
                    niestety nie zawsze). Męski sport, prawdziwie męski smileBo oczywiście
                    bab nie oglądam jak się tłuką
                    • groha Re: Październikowe powitanie cz.2 24.10.09, 21:42
                      Fakt, sport męski bardzo. Niestety, dla mnie chyba aż za bardzo, bo jakoś nie
                      mogę patrzeć na te ciała sponiewierane, główki odskakujące, czółeczka niziutkie...
              • lylika Re: Październikowe powitanie cz.2 24.10.09, 21:51
                Ja chyba też mam spaczony gust.
                Co to jest, że na ulicy czy w sklepach widzę zastępy pięknych dziewczyn, a na konkursach ani jednej.
                W tych wyborach Miss jest jedna dziewczyna ładna i jedna ze zgrabnymi nogami. Niestety, nie jest to jedna osoba łącząca te dwa atrybuty. Jury jest beznadziejne a prowadzący im nie ustępują. Reżyser stara się nie pokazywać tego co dotyczy kandydatek tylko robi miksy prowadzących, jury i widowni. Ogólnie: ciemno i ponuro. Jedyna, naprawdę piękna kobieta siedzi na widowni za plecami jurorów.
                • asia.sthm Re: Październikowe powitanie cz.2 24.10.09, 21:57
                  Czesc.
                  Ani boks, ani miski. Przerazajace oba.

                  Wole jak za pilka ladnie lataja.
                  • ewa9717 Re: Październikowe powitanie cz.2 24.10.09, 22:05
                    A ja bym wolała, żeby na nartach pobiegali. A jak jeszcze od czasu
                    do czasu postrzelają ze strzelawki, to już super. Całe szczęście, że
                    sezon już się zaczął, na razie alpejczycy, ale tylko patrzeć, jak
                    pobiegają albo i katat'sa na kan'kach figurowo budut wink
                    • lylika Re: Październikowe powitanie cz.2 24.10.09, 22:10
                      Moja kandydatka przeszła do ścisłego finału. smile
                  • ter.eska Re: Październikowe powitanie cz.2 24.10.09, 22:08
                    asiu jestem tego samego zdaniasmile.Wogóle dla mnie boks nie jest sportem,tylko
                    ohydnym,brutalnym mordobiciem.
                • lylika Re: Październikowe powitanie cz.2 24.10.09, 22:04
                  Wybrałam moją kandydatkę. To numer 20. Jest podobna do Konopiki. smile
                  • ewa9717 Re: Październikowe powitanie cz.2 24.10.09, 22:09
                    lylika napisała:

                    > Wybrałam moją kandydatkę. To numer 20. Jest podobna do Konopiki. smile
                    A u mnie bez nikakich wygrał Barnaby wink
                    • orale Re: Październikowe powitanie cz.2 24.10.09, 22:25
                      przerwa na reklamy zatem przełączyłam na miski. Teraz opowiadają, że
                      kochają ludzi i chcą pokoju na świecie.
                      ps. A jutro śpimy dłużej godzinkę, tra la la
                      • ewa9717 Re: Październikowe powitanie cz.2 24.10.09, 22:31
                        Obejrzałam 5 finalistek. Jedna, moim zdaniem, ma sztuczną szczękę,
                        jedna iksy, a wszystkie jakoś niezbyt mądrze gadają. Ale to nie
                        zarzut, prowadzący i jury gadaja głupiej.
                    • stara.gropa Re: Październikowe powitanie cz.2 24.10.09, 22:29
                      Inspektor Barnaby to ciacho big_grin
                      • orale Re: Październikowe powitanie cz.2 24.10.09, 22:31
                        dobrze że przełączyłam, Maleńczuk śpiewa, jakiż on ma głos, zamknąć
                        oczy i słuchacsmile
                        • orale Re: Październikowe powitanie cz.2 24.10.09, 22:37
                          Lyliko, trafiony zatopiony
                        • lylika Re: Październikowe powitanie cz.2 24.10.09, 22:40
                          Moja kandydatka została Miss! Ale się zdziwiłam. Cud jakiś...
                          • lylika Re: Październikowe powitanie cz.2 24.10.09, 22:43
                            Jeszcze jedno powiem, jedyna piękna dziewczyna. Cieszę się, że wygrała.
                      • ewa9717 Re: Październikowe powitanie cz.2 24.10.09, 22:41
                        stara.gropa napisała:

                        > Inspektor Barnaby to ciacho big_grin
                        Prowokatorka! Nie lubię określenia "ciacho" na mężczyzn, którzy mi
                        się podobaja crying
                        • stara.gropa Re: Październikowe powitanie cz.2 24.10.09, 22:52
                          Pourquoi? Bo ciacho jest do pożarcia? wink
                          • ewa9717 Re: Październikowe powitanie cz.2 24.10.09, 23:02
                            A zupełnie nie. Jakieś takie dziamdziate skojarzenia mam z ciachami.
                            • stara.gropa Re: Październikowe powitanie cz.2 24.10.09, 23:09
                              Różne są ciacha. wink
                              Ale niech Ci będzie, Barnaby to wzorowy funkcjonariusz policji
                              brytyjskiej.
                            • groha Re: Październikowe powitanie cz.2 24.10.09, 23:16
                              Ewo, bo Ty myślisz od razu o takich przesyconych lukrem, albo nadziewanych bitą
                              śmietanką, a ciacha przecież mogą być różne. Takie, na przykład, chrupiące
                              faworki, mięsiste makaroniki, albo suchutkie pierniczki... smile
                              P.S. Ponoć Gołota już leży, jak opadnięty bezik.
                              • orale Re: Październikowe powitanie cz.2 24.10.09, 23:28
                                Gołota na dechach
                                • orale Re: Październikowe powitanie cz.2 24.10.09, 23:29
                                  pojedynek przerwany, Adamek wygrał z palcem w nosiesmile
                              • monia.i Re: Październikowe powitanie cz.2 24.10.09, 23:29
                                Rany, coś ze mną jest nie tak - mam wolny wieczór i pilota na
                                wolasność, filmy nagrane czekają a ja boks oglądam. Nie znoszę
                                boksu, nawet nie wiem, za kim jestem...Ratunku!
    • eulalija Re: Październikowe powitanie cz.2 24.10.09, 23:55
      Zawiadamiam, że moja hortensja grzecza, dobrze ułożona i wyszkolona,
      wypisz wymaluj owczarkowa niemiecka, nic mi nie zrobiła, ale napadła
      na mnie konferencja i mam siniaka pod lewym okiem oraz jedna
      studentka podkopała moje żucie maurzeńskie.

      Ale nic to, co nas nie zabije to powali Gołotę. A już niedługo ruszy
      pełną parą snooker.
      • stara.gropa Re: Październikowe powitanie cz.2 25.10.09, 00:02
        Co to za historia z tą studentką? Mamy lecieć z pomocą i wałkiem do
        ciasta w ręku?
        • orale Re: Październikowe powitanie cz.2 25.10.09, 00:04
          o żesz w morde
        • eulalija Re: Październikowe powitanie cz.2 25.10.09, 00:10
          Nie Gropo!!! Nie!!!
          Studentka nie wiedziała!
          Już ułagodziłam, na koniec ekstraordynaryjnej kolacyjki porcyjkę
          lodów typu tiramisu wywlokłam z czeluści zamrażalnika (zachowałam
          sobie na ponurą czarną godzinę, ale cóż?) i chłop szczęśliwy poszedł
          spać, rozwodu nie będzie.
          • ewa9717 Re: Październikowe powitanie cz.2 25.10.09, 07:46
            Hm, czyżby kolega małzonek miski zamiast boksu oglądał?
            Miały być rozrywki ogniskowe, a pogoda preferuje akwaidalne. No cóż,
            na razie kawa z przedwojennej filiżanki z wrąbkami ręcznie
            malowanymi, a potem się zobaczy.
            Hiacynta
            • se_nka0 Re: Październikowe powitanie cz.2 25.10.09, 08:02
              Dzień dobry smile
              • lylika Re: Październikowe powitanie cz.2 25.10.09, 08:54
                Kłaniam niedzielnie. Mandarynkowe ciasto Barona będę piekła. Mam nadzieję, że to nie jest podpucha i będzie smaczne. smile
                • asia.sthm Re: Październikowe powitanie cz.2 25.10.09, 09:26
                  Czy ktos sie wyspal o godzine dluzej?
                  Strasznie sie ciesze z tej godziny.
                  Dwie sarenki zamieszkaly pod moja jablonka, dzieciol wali w slup, a za plecami
                  gdzies kon parska. Ciekawe kto ma tu konia, bo stajnia, ujezdzalnia jest kawalek
                  dalej.
                  Idylla normalnie....i do tego godzine dluzsza.
                  • kurcgalopek Re: Październikowe powitanie cz.2 25.10.09, 11:51
                    Ja się nie wyspałam.. Ale się witam.
                    Lyliko, wstawisz zdjęcie ciasta mandarynkowego?
                    Straszliwie jestem ciekawa, jak ono wygląda.
                    • stara.gropa Re: Październikowe powitanie cz.2 25.10.09, 12:03
                      A ja, jak ono smakuje smile
                      • bumbecki Re: Październikowe powitanie cz.2 25.10.09, 12:38
                        wrrryy ...nie lubię czasu zimowego..., aby do marca smile
                        dzień...ale nie wiem czy dobry...
                        • eulalija Re: Październikowe powitanie cz.2 25.10.09, 15:54
                          Dzień miałam cmentarny. Wyleciałam z domu przed ósmą, trzy
                          cmentarze, siedem grobów. Z głowy. Reszta klasycznie, w sobotę, ale
                          już mało zostało.

                          W zasadzie to dobry wieczór bo coś ciemno jużsmile
                          • pomaranczuch Re: Październikowe powitanie cz.2 25.10.09, 18:11
                            Cześć wszystkim po dłuuugiej przerwie! Jak zwykle dużo ciekawych rzeczy się tu
                            działo.
                            Ja dziś miała bardzo miły dzień, wstałam późno, przypomniałam sobie o zmianie
                            czasu i sie ucieszyłam, że z 12 zrobiła się 11. Potem pomyślałam o miłym
                            wieczorze który miał mnie dziś czekać, tzn koncert i coś mnie natchnęło żebu
                            wstać i sprawdzić godzine i co się okazało, że koncert zamiast wieczorem jest o
                            12!!! Więc w te pędy pognałam do łazienki, wskoczyłam w moje pomarańczowe
                            ciuszki i pognałam z językiem na brodzie do filharmonii. Na szczęście zdążyłam.
                            Rozbudziłam się całkowicie i bardzo miło rozpoczęłam dzień dzisiejszysmile
                            • orale Re: Październikowe powitanie cz.2 25.10.09, 21:59
                              witam. Dzień spędzony w zamknięciu, z ograniczoną możliwością ruchu.
                              Na dodatek przez 6 godzin słuchałam domorosłych wywodów na temat
                              aktywności fizycznej. Dane sprzed 8-10 lat. Sama powinnam prowadzić
                              te wykłady, a najlepiej by bylo gdybym zamiast tego poprowadziła
                              zajęcia praktyczne. Troszkę też posłuchałam sobie o dzieciach i
                              wnukach grona pedagogicznego. Z nudow napisałam kolejny odcinek
                              Żmij. Chyba jednak nie do końca byłam w formie, gdyż 3/4 akcji
                              dzieje się przy stole, ale bohaterów dałam tylko pięciusmile
    • bumbecki Re: Październikowe powitanie cz.2 26.10.09, 07:35
      Witam w ostatni poniedziałek października smile
      pogodowej informacji nie podaję bo ...bez zmian, nie ma o czym
      pisać...
      • se_nka0 Re: Październikowe powitanie cz.2 26.10.09, 07:44
        Nie jest tak żle smile Sucho, dość ciepło i anemiczne słonko przebija się przez
        chmury.
        Otworzyłam oczy i rzuciły się na mnie - kopytka, kopytka, kopytka... nosz
        kurcze, co jest.Chyba na obiad zrobię... kopytka smilesmile
        Dzień dobry !
        • lylika Re: Październikowe powitanie cz.2 26.10.09, 08:03
          Dzień dobry. Wstałam o 5.00, zupełnie nie wiem po co.
          • ter.eska Re: Październikowe powitanie cz.2 26.10.09, 09:01
            Witam,dzień dobry na nowy dzieńsmile
            • ewa9717 Re: Październikowe powitanie cz.2 26.10.09, 09:28
              Dzieeeeeeeee(ziew)ń dobry.
              Sino.
              Kaaaaaaaawy!
      • felis2 Re: Październikowe powitanie cz.2 26.10.09, 09:39
        Dzień dobry bardzosmile
        W sobotę udało mi się kupić spodnie. Mają dłuuuugie nogawki. I NIE są
        biodrówkami. Tralala.
        • migos Re: Październikowe powitanie cz.2 26.10.09, 20:54
          dzień dobry. Wystarczy, że się człowiek wyłączy na 3 (z haaaaaakiem)
          dni, a tu już orale ładuje świąteczny suwaczek. Poczekać nie
          może jak supermarkety do drugiego listopada? a?
          wink
          • pomaranczuch Re: Październikowe powitanie cz.2 26.10.09, 22:28
            Wieczorową porom się witam! Bolący dzisiaj dzień, ale mówiąc górnolotnie, choć
            ciało słabe, dusza się radujesmile
          • orale Re: Październikowe powitanie cz.2 26.10.09, 22:51
            Wystarczy, że się człowiek wyłączy na 3 (z haaaaaakiem)
            dni, a tu już orale ładuje świąteczny suwaczek. Poczekać nie
            może jak supermarkety do drugiego listopada? a?



            A nie można, ja mam swój własny kalendarz i muszę się cieszyć
            Świętami póki mogę
            • ewa9717 Re: Październikowe powitanie cz.2 27.10.09, 07:44
              Pierwsa wstałam? Mokro.Sino.
              Koooooooonia! Znaczy kawę proszę.
              Bry.
    • bumbecki Re: Październikowe powitanie cz.2 27.10.09, 07:43
      wtorkowo witam smile
      • orale Re: Październikowe powitanie cz.2 27.10.09, 07:51
        siemanko
      • se_nka0 Re: Październikowe powitanie cz.2 27.10.09, 07:53
        Chyba ostatnia chwila, na zrobienie porządków przed zimowych na balkonie.Ładny
        dzień się zapowiada, ale w prognozach na sobotę śnieg i zimno.Kwiatki jeszcze
        kwitną w skrzynkach, ale natura górą.
        Dzień dobry smile
        • asia.sthm Re: Październikowe powitanie cz.2 27.10.09, 07:56
          Czesc wsztstkim.
          A tu witaminki dla Pomaranczucha, nie choruj juz.
          https://s3.tinypic.com/fkqry9_th.jpg
          • jotka13 Re: Październikowe powitanie cz.2 27.10.09, 09:27
            Cześć, po wielu dniach zawitało słońce, słoneczko kochane i od razu
            dzień się zrobił radośniejszy i z chęcią opuściłam domowe pielesze,
            w spódnicy na dodatek wink
            • lylika Re: Październikowe powitanie cz.2 27.10.09, 10:08
              Jest słoneczko, chociaż blade, ale jest. Porządki jesienne na balkonie się robi. Miłego wszystkim. smile
              • kocio_pierzaczek Re: Październikowe powitanie cz.2 27.10.09, 11:52
                Słoneczko było, ale się zmyło, lecz mimo to jest dzisiaj miło. I
                dośc ciepło. A wczoraj wieczorem to nawet w krótkim rękawku
                przebywałam, na Puławskiej ulicy, po chwili dołożywszy tylko
                cieniutki polarek. Normalnie lato wraca... Tra la la. Choć może to
                gorączka zakupów była... nie ma jak kolorowa bielizna. smile
                • jotka13 Re: Październikowe powitanie cz.2 27.10.09, 12:49
                  kocio_pierzaczek napisała:
                  Choć może to
                  > gorączka zakupów była... nie ma jak kolorowa bielizna. smile

                  Proszę mi nie wspominać o stanikach, na parterze mojego bloku
                  otworzyli Dopasowaną, kusi jak diabli wink
                  • papuga_ara Re: Do orale pytanko 27.10.09, 13:27
                    Witam Memłono!
                    Orale, dlaczego Twój suwaczek i wczoraj, i dzisiaj pokazuje, że do
                    Świąt został 1 miesiąc i 27 dni? W poniedziałek tak mówił i dzisiaj
                    twierdzi to samo. Ja tu się wczytuję weń, oko cieszę nadchodzącą
                    datą, a tu, kurka wodna, ani dnia nie ubyło do tych Świąt! No strajk
                    jakiś, Pani droga, pewnikiem strajk! wink (tylko czyj??)
                    • orale Re: Do orale pytanko 27.10.09, 13:32
                      zaciął się? no gdzie ja teraz warsztat suwakowy znajde
                  • kocio_pierzaczek Re: Październikowe powitanie cz.2 27.10.09, 13:40
                    Przyślij adres na małpę, Pliz! Na Puławskiej 24 polecam Satine. A
                    wiesz, że Kostar nasz rodzimy piękne rzeczy robi już od 60 cm?
                    • kocio_pierzaczek Do Jotki to było... 27.10.09, 13:43
                      ... ino się gupio wkleiło. smile
                      • jotka13 Re: Do Jotki to było... 27.10.09, 15:09
                        Na ich stronie podany jest adres sklepu stacjonarnego:
                        www.dopasowana.pl
                    • orale Re: Październikowe powitanie cz.2 27.10.09, 13:44
                      gdzie ten kostar i gdzie te 60?
                  • groha Re: Październikowe powitanie cz.2 27.10.09, 14:03
                    Helou, Szanowni! Widziałam pierwszą reklamę z ulubionymi, świątecznymi
                    dzwoneczkami! Dzisiaj w nocy. W drugiej połowie, dokładnie o 2.00. Teraz czekam
                    z utęsknieniem na zaprzęgi reniferków z Mikołajami i kto wie, może jakoś da się
                    przeżyć tę naszą wielką noc listopadową. Dzyń, dzyń, dzyń... I od razu raźniej.
                    Orale, nasmaruj ten zacięty suwaczek świeczką smile
                    • ter.eska Re: Październikowe powitanie cz.2 27.10.09, 16:14
                      Witam wieczorkiemsmile
                      • goonia Re: Październikowe powitanie cz.2 27.10.09, 17:14
                        Dzien Dobry. Slonce chwilowo zaginiete.

                        Na mnie rzucil sie gulasz z kasza. akurat nie z gryczanasmile
                        Czy zawijacie garnek w koc i inne gazety? Ja gotuje normalnie i tez sypka wychodzi.

                        Nareszcie mam pralke i cale 2 dni spedzilam na praniu. Ha. Zapomnialam przez to
                        nastawic piernika.
                        • asia.sthm Re: Październikowe powitanie cz.2 27.10.09, 18:18
                          bez koca i gazet
                          - kasza to najwdzieczniejsza potrawa , nawet przypalic sie nie daje.

                          oj czuje, ze gryczana sie na mnie rzuca, i to jak!
                          • lylika Re: Październikowe powitanie cz.2 27.10.09, 21:51
                            Bez koca i gazet kiedy gotuję na moment podawania obiadu. Taka w torebkach.
                            Z kocem i gazetami kiedy ma poczekać aż wrócę na obiad. Na przykład po cmentarzach na Wszystkich Świętych.
                            • orale Re: Październikowe powitanie cz.2 27.10.09, 22:01
                              Lylio, do płota zapraszam, znacz poczta jest
                              • pomaranczuch Re: Październikowe powitanie cz.2 27.10.09, 22:41
                                Dzień dobry! Dzisiejszy dzień miną tak szybko.
                                Asiu dzięki za witaminki, sooooczysta krwista pomarańcza! ach to świeże mięęęsotongue_out
                                • se_nka0 Re: Październikowe powitanie cz.2 28.10.09, 07:27
                                  Dzień dobry smile
                                  (Wcale nie widzę, że za oknem pada, wcale nie...)
                                  • bumbecki Re: Październikowe powitanie cz.2 28.10.09, 07:49
                                    słońce się odbija w szybach biurowca, który mam za oknem smile
                                    dzień dobry smile
                                    • lylika Re: Październikowe powitanie cz.2 28.10.09, 08:29
                                      Dieci, słońce świeci! smile Dziędobry.
                                      • lylika Re: Październikowe powitanie cz.2 28.10.09, 08:30
                                        Dzieci miało być. smile
                                        • ewa9717 Re: Październikowe powitanie cz.2 28.10.09, 09:02
                                          Nic nie świeci! Na prowincję nie dowieźli.
                                          Gmła jak sto pięćdziesiąt!
                                          Bry.
                                          • orale Re: Październikowe powitanie cz.2 28.10.09, 09:59
                                            Dżem dobry, a w zasadzie powidła dobre, dziś śliwkowe własnej
                                            roboty, własnej zaprzyjaźnionej, a nie osobistej oczywiściesmile
                                            • goonia Re: Październikowe powitanie cz.2 28.10.09, 15:56
                                              Dzien bury i dzdzysty. Pocieszam sie, ze na cere dobrze robi.
                                              Dzis mam napad na chili z bagietka.
                                              • ter.eska Re: Październikowe powitanie cz.2 28.10.09, 16:18
                                                Paskudne dopołudnie(spędzone z podopiecznym w przyszpitalnej
                                                przychodni,stwierdziłam,że w Polsce lekarze mają w du... pacjentów).Zimno i
                                                posępniesad
                                                • ter.eska Re: Październikowe powitanie cz.2 28.10.09, 16:19
                                                  A tak wogóle to dzień dobrywink
                                                  • cytrynka6543 Re: Październikowe powitanie cz.2 28.10.09, 22:31
                                                    Siem witam.
                                                    Zdechła jestem,jak nie powiem co. A jutro,jutro rano mam w planach
                                                    trudną rzecz do zrobienia(trudną technicznie,mam nadzieję,że dam
                                                    radę),a później idę do...dentysty. Tak,tak,też muszę.wink
                                                    Kciuków za mnie nie musicie trzymać,dzielna jestem,a i doktor jest
                                                    dobrym fachowcem więc nie przewiduję komplikacji. Ale jeśli
                                                    zechcecie dobre fluidy w moim kierunku posłać,to nie będę od macochy
                                                    i się ucieszę.smile
                                                    Sękju from dze małtajn czy jak to tam brzmi. winkwinkwink
                                                  • ewa9717 Re: Październikowe powitanie cz.2 28.10.09, 22:37
                                                    Potrzymam, licząc w cichości ducha na wzajemność: zaszantażowałam
                                                    samą siebie, że do świąt mam odbyć wizyty (co za cholera to tak
                                                    towarzysko nazwała????) u tegoż samegoż specjalisty crying
                                                  • cytrynka6543 Re: Październikowe powitanie cz.2 28.10.09, 23:26
                                                    Oooo,to i ja potrzymam,tylko powiedz kiedy!
                                                    A że towarzysko nazwali,to ja Ci wyjaśnię na swoim przykładzie.
                                                    Ja zawsze do pacjentów podchodzę towarzysko,miło,z uśmiechem i nie
                                                    zrażają mnie teksty typu:"mam ruinę w zębach; dziesięć lat nie
                                                    byłem/-łam; niech się pani nie wystraszy",itp. Nie tak łatwo mnie
                                                    wystraszyć,nie takie ruiny oglądałam i nie takie restaurowałam,a
                                                    czasami faktycznie są to ruiny.I za punkt honoru biorę sobie to,aby
                                                    pacjent wyszedł ode mnie odstresowany! A że czasami pacjent
                                                    wychodzi roześmiany(jak się pisze uhahany czy uchachany???)to już
                                                    bonus! Dla mnie! Lubię jak pacjenci do mnie wracają i restauruję ich
                                                    od a do zet! Mam z tego dużą radochę! Z niektórymi z pacjentów się
                                                    nawet zaprzyjaźniam i utrzymuję kontakty pozagabinetowe.
                                                    Natomiast nic mnie tak nie wkurza i nie dołuje jak
                                                    pacjent,który "wie" lepiej niż ja. Dziś miałam takiego na fotelu.
                                                    Chciał usunąć ząb,który nadawał się do leczenia,co prawda
                                                    dłuższego,takiego na 2-3 tygodnie,ale on chciał usunąć. I co?
                                                    Myślicie,że jak się skończyło? No,no???
                                                    No wyszedł z zębem i uśmiechem na ustach i zapytał czy może pić
                                                    piwo,bo zabroniłam picia gorących napojów do czasu ustąpienia
                                                    znieczulenia. Profilaktycznie rzecz jasna.
                                                    A już najbardziej wkurzają mnie pacjenci,którzy piszczą i
                                                    histeryzuję po znieczuleniu! Niemożebnie mnie wkurzają,bo nie
                                                    potrafią zrozumieć,że znieczulenie polega na wyłączeniu uczucia bólu
                                                    a nie czucia w ogóle! Tym proponuję przyniesienie ze sobą na
                                                    następną wizytę młotka lub patelni w zależności od tego jak głębokie
                                                    chcą mieć znieczulenie! wink
                                                    No to jak,nadaję się na waszą "ulubioną" doktórkę od zębów? wink
                                                  • ewa9717 Re: Październikowe powitanie cz.2 28.10.09, 23:29
                                                    Ech, gdybyś była bliżej...
                                                  • cytrynka6543 Re: Październikowe powitanie cz.2 28.10.09, 23:42
                                                    Ewo,jeszcze siedem lat temu byłam bliżej Ciebie,teraz już
                                                    nie,niestety.
                                                    A może wycieczka zdrowotna do 100licy?
                                                  • pomaranczuch Re: Październikowe powitanie cz.2 29.10.09, 01:43
                                                    Wczorajszo-dzisiejsze dzień dobry!
                                                  • se_nka0 Re: Październikowe powitanie cz.2 29.10.09, 06:15
                                                    Miłego dnia !
                                                  • lylika Re: Październikowe powitanie cz.2 29.10.09, 07:29
                                                    Siemanko. smile
                                                  • ewa9717 Re: Październikowe powitanie cz.2 29.10.09, 07:35
                                                    cytrynka6543 napisała:

                                                    > Ewo,jeszcze siedem lat temu byłam bliżej Ciebie,teraz już
                                                    > nie,niestety.
                                                    > A może wycieczka zdrowotna do 100licy?

                                                    Ech, żeby hurt obłatwić (a ja tylko tak wizytuję fachowców rzeczonej
                                                    specjalności), musiałabym namiot na dłużej rozbić wink
                                                  • ewa9717 Re: Październikowe powitanie cz.2 29.10.09, 07:36
                                                    Sąsiad szafki wiesza. Wszędzie borrrrrrrrrują! To musi znak crying
                                                    Bry.
                                                  • bumbecki Re: Październikowe powitanie cz.2 29.10.09, 07:54
                                                    bry bry smile
                                                    czy to znak, że do Warszawy zawitasz ? smile
                                                  • ewa9717 Re: Październikowe powitanie cz.2 29.10.09, 08:01
                                                    Już jestem umówiona z miejscową oprawczynią crying Klamka, Rubikon,
                                                    spalone mosty itepe, a miecz faceta na D wisi i mnie stresuje.
    • eulalija Re: Październikowe powitanie cz.2 29.10.09, 07:59
      Widno jest i jeszcze nic nie padasmile
      Witam.
      • ter.eska Re: Październikowe powitanie cz.2 29.10.09, 10:24
        Nie tylko widno i nic nie pada,ale jakby słonko lekko się budzismile
        Witam i ja.
        • goonia Re: Październikowe powitanie cz.2 29.10.09, 15:08
          Ciemno, chyba nie warto sie budzic na oba oczy. Milego.
          • orale Re: Październikowe powitanie cz.2 29.10.09, 21:23
            dobry wieczór
            o 18 skończyły mi się papierosy, pomyślałam, ok rzucę. O 20
            poleciałam do sklepu, kurcze, wszystko zamknięte. Od godziny zatem
            jem marchewki i cokolwiek nerwowa się robię
            • asia.sthm Re: Październikowe powitanie cz.2 29.10.09, 21:30
              Nie rzucaj tylko zobacz ile wytrzymasz. moja jedna kolezanka tak juz patrzy
              chyba 12 lat albo dluzej. Caly czas twierdzi ze jeszcze moze kiedys zapali, ale
              teraz jeszcze nie.
              Ta jej metoda do mnie przemawia, kiedys przemowi, ale teraz jeszcze nie.
              • se_nka0 Re: Październikowe powitanie cz.2 30.10.09, 07:16
                Niezła metoda, trzeba będzie spróbować, kiedyś ...
                Typowo jesienne dzień dobry smile
    • bumbecki Re: Październikowe powitanie cz.2 30.10.09, 07:39
      Witam smile wprawdzie za oknem szaro to ...mam dobry nastrój smile pewnie
      przez cudny sen wink po górach jeżdziłam konno smile
      • eulalija Re: Październikowe powitanie cz.2 30.10.09, 08:22
        Szaro, buro, ponuro ...
        Ja wiem Stara Gropo, że pogoda cudna jest ale nie spałam od trzeciej
        i nastrój gdzieś diabli na formę porwali.

        Jednakowoż witam serdecznie niezmiennie.
        • ewa9717 Re: Październikowe powitanie cz.2 30.10.09, 08:36
          Za bardzo humoru nie miałam, bo dziś czekają mnie zakupy spożywcze i
          gotowanie dla wizytacji, ale Bumbecko na rumaku pokonująca szczyty
          spawiła, że z optymizmem patrzę na dzisiejsze zadania wink
          Bumbecko, jeszcze żeby tak pojodłować...
          Dzień dobry!
          • bumbecki Re: Październikowe powitanie cz.2 30.10.09, 08:52
            śpiewać lubię smile ale oszczędzam słuch ewentualnych słuchaczy smile
            ale ... miałam w tym śnie na raz to co lubię smile i konie i skaliste,
            ośnieżone góry smile no po prostu cudowne to było smile
            • asia.sthm Re: Październikowe powitanie cz.2 30.10.09, 08:55
              troche buro, trzeba sie rozerwac chociaz ocznie:


              https://s5.tinypic.com/2s1t3ro_th.jpg

              czesc w piatek
              • lylika Re: Październikowe powitanie cz.2 30.10.09, 09:10
                Witam wszystkich. smile
                • ter.eska Re: Październikowe powitanie cz.2 30.10.09, 09:21
                  Jesienne,zimne,bure dzień dobry.
                  • goonia Re: Październikowe powitanie cz.2 30.10.09, 16:23
                    Buro, ale cieplo. Moze byc.
                    Apetyt mam dzis na czekoladkismile) Nie wiem czy mi wystarczy samozaparcia, zeby do
                    jutra wszystkiego nie zjesc, bo co ja wtedy malym przebierancom bede wreczac?
                    Milego weekendowania.
                    • spokokolarz Re: Październikowe powitanie cz.2 30.10.09, 16:26
                      Witam popołudniowo smile Ciemno, niedługo do pracy się trza zbierać, a wcześniej do
                      Lewiatana po coś na obiad, ale na razie herbatka i szlugi.
                      • pomaranczuch Re: Październikowe powitanie cz.2 30.10.09, 17:21
                        Kolorowe Dobry wieczór! zimno, buro ale kolorowe listki mimo wszystko napawają
                        optymizmemsmile
                        • orale Re: Październikowe powitanie cz.2 30.10.09, 19:06
                          witam się z szanownymi
                          u mnie pełne szaleństwo cmentarne, samochodem gdzieś wyjechać do
                          horror. Jednak dostrzegam też plusy, pańska skórka się pojawiła i na
                          specer na Powązki można iść. W zeszłym roku po raz pierwszy byłam
                          tam w święta, tłumy oczywiście są, ale zawsze można jakieś
                          odleglejsze alejki wybrac. Nastrój wyjątkowysmile
                      • asia.sthm Re: Październikowe powitanie cz.2 30.10.09, 19:46
                        Spokokolarz to nowa dusza, widze. Sie witam i o akcent nie zapytowywuje wink
                        A moze my juz sie znamy?
                        Ja mam skleroze, wiec nie wstyd pytac ponownie.
                        • lylika Re: Październikowe powitanie cz.2 30.10.09, 20:12
                          Pierwszy raz w dorosłym życiu nie byłam sprzątać grobów, a mamy tych grobów ponad dwadzieścia na pięciu cmentarzach. Mężydło i mój brat powiedzieli, że nie przystoi starszej pani z laseczką grabić liści i myć płyt nagrobnych.
                          - Jak ty sobie to wyobrażasz? Będziesz grabić a ja ci będę laskę trzymał?
                          Niby to wygodnie nic nie robić, ale trochę mi tego brak.
                          • cytrynka6543 Re: Październikowe powitanie cz.2 30.10.09, 20:54
                            Dobry wieczór. Troszkę przymroziło wieczorem ale za to sucho.
                            Miłej reszty wieczoru wszystkim.
                        • spokokolarz Re: Październikowe powitanie cz.2 30.10.09, 21:59
                          Asiu, kiedyś już tu pisywałam, ale sporadycznie (nick w zasadzie ten sam, tylko
                          z kreską w środku, musiałam założyć nowe konto, bo nie byłam w stanie zgadnąć
                          hasła), masz prawo nie pamiętać smile Pozdrawiam
                          • orale Re: Październikowe powitanie cz.2 30.10.09, 23:27
                            Egzorcysta był, wpadłam do domu pod sam koniec jego wizyty, nie
                            zdążyliśmy zatem pogadać. Wychodząc zostawił swoje rzeczy, chwyliłam
                            je i pognałam za nim krzycząć: proszę księdza, szalik ksiądz
                            zostawił. Spojrzeliśmy na siebie i oboje zaczeliśmy się śmiać.
                            ps jak się nazywa to kolorowe co księża na szyi noszą? męczy mnie
                            to, bo że nie szalik to wiem
                            • ewa9717 Re: Październikowe powitanie cz.2 30.10.09, 23:29
                              Nie wiem, czy kolorowe - stuła?
                              A co przepędzał egzorcysta? I z jakim efektem?
                              • orale Re: Październikowe powitanie cz.2 30.10.09, 23:45
                                egzorcysta to drugi fach tego księdza, chyba rodzina miała nadzieję,
                                że za jednym zamachem dwa interesy załatwi i może mnie przy okazji
                                nawrócą. Bardzo byłam ciekawa tego księdza, ale niestety, za późno
                                przyszłam
                                • se_nka0 Re: Październikowe powitanie cz.2 31.10.09, 07:45
                                  Toż to jak spotkanie 3 stopnia smile

                                  Pora na mnie.Rozpoczynam wyjazd/przyjazdy na cmentarze.Często bywam, wolę ciszę
                                  i spokój niż tłok i korki.No, ale cóż - taka specyfika tych dni.

                                  Spokojnego, słonecznego dnia !
                                  • ewa9717 Re: Październikowe powitanie cz.2 31.10.09, 08:03
                                    A ja kontynuuję bycie kobietą kuchenną, bo po południu zleci
                                    pierwsza tura wink
                                    Miłego!
                                    • lylika Re: Październikowe powitanie cz.2 31.10.09, 10:11
                                      Witam. Rano było wszystko oszronione. Teraz słońce świeci. Miłego. smile
                                      • orale Re: Październikowe powitanie cz.2 31.10.09, 10:29
                                        Dzień dobry
                                        dziś światowy dzień spódnicy, pani Joanna by się ucieszyła. Co
                                        koleżanki mają na odwłokach? bo ja oczywiście portki, jeszcze
                                        piżamowe na dodateksmile
                                        • ewa9717 Re: Październikowe powitanie cz.2 31.10.09, 11:00
                                          A ja dżinksy wink
                                          • spokokolarz Re: Październikowe powitanie cz.2 31.10.09, 13:59
                                            Pocerowane sztruksy smile Nie jestem Dunką, żeby jeździć na rowerze w spódnicy,
                                            szpilkach i nienagannym makijażu :p

                                            Aczkolwiek chyba dziś zrealizuję zamiar i wpadnę na solarkę, co by zmniejszyć
                                            trochę swą upiorną bladość. Mogę potem zwalić na słońce, bo ładnie świeci widzę.
                                            • bumbecki Re: Październikowe powitanie cz.2 31.10.09, 16:05
                                              dzień dobry smile przedpołudnie pełne słońca ale potem ktoś je schował :
                                              ( znicze i kwiatki już na grobach ... jutro o zmierzchu dla
                                              przyjemności pojdziemy albo na Powązki albo na Bródno ... smile
                                              • stara.gropa Re: Październikowe powitanie cz.2 31.10.09, 16:44
                                                Wróciłam z cmentarzy i nie wiem co się stało, ale po raz pierwszy w
                                                życiu nie czułam atmosfery Święta Zmarłych na Powązkach. Ludzi mało,
                                                wszystkie alejki i groby zasypane liściami, nikt tego nie
                                                posprzatał. Nie było żadnego aktora, który zbierałby pieniądze na
                                                odnowę nagrobków, a byłam o 14.00, a nie o północy. Wszystko razem
                                                było jakieś smętne, może jutro będzie lepiej.
                                                Potem byłam na Bródnie, tam ludzi o wiele więcej, ale dało się
                                                swobodnie przejść przez główną bramę, co jak wiadomo 1 listopada
                                                bywa niebezpieczne dla życia.
                                                Do stoisk z szalikami, rękawiczkami, ciastmi, żelkami i balonami
                                                wokól cmentarza w tym roku dołączyły stragany z DVD, nabyłam więc
                                                Pachnidło i zaraz przystępuję do oglądania.
                                                W drodze powrotnej jechałam przez Most Gdański, a tam dwie pary w
                                                strojach ślubnych miały sesje fotograficzne. Współczułam
                                                dziewczynom, które pozowały w sukienkach z odkrytymi ramionami i
                                                musiały się promiennie uśmiechać. Swoją drogą dlaczego akurat ten
                                                most stał się ulubionym miejscem fotografowania się młodych par to
                                                diabli wiedzą.
                                                • cytrynka6543 Re: Październikowe powitanie cz.2 31.10.09, 17:44
                                                  stara.gropa napisała:

                                                  > W drodze powrotnej jechałam przez Most Gdański, a tam dwie pary w
                                                  > strojach ślubnych miały sesje fotograficzne. Współczułam
                                                  > dziewczynom, które pozowały w sukienkach z odkrytymi ramionami i
                                                  > musiały się promiennie uśmiechać. Swoją drogą dlaczego akurat ten
                                                  > most stał się ulubionym miejscem fotografowania się młodych par to
                                                  > diabli wiedzą.


                                                  Miałam to samo jadąc jakieś dwa tygodnie temu Mostem Świętokrzyskim
                                                  i to w tygodniu!
                                                  Na dodatek deszcz padał,a panna młoda siedziała na barierce,pan
                                                  młody wił się wokół niej,a ona,ona miała taki wyraz twarzy,że
                                                  zastanawiałam się czy skoczy czy jednak nie. Chyba jednak nie
                                                  skoczyła,bo byłoby o tym głośno,prawda?
                                                  • ter.eska Re: Październikowe powitanie cz.2 31.10.09, 18:03
                                                    Witam w sobotni wieczórsmile
                                                  • orale Re: Październikowe powitanie cz.2 31.10.09, 19:47
                                                    prace dzisiejsze wykonane, szarlotka wyjęta z pieca, a ja znalazłam
                                                    w szafcę herbatę zimową, rany jaki zapach, mmm...
                                                  • cytrynka6543 Re: Październikowe powitanie cz.2 31.10.09, 20:17
                                                    orale napisała:

                                                    > prace dzisiejsze wykonane, szarlotka wyjęta z pieca, a ja
                                                    znalazłam
                                                    > w szafcę herbatę zimową, rany jaki zapach, mmm...

                                                    A czy to jest herbata adwentowa czy zimowa? Bo to różnica jest! smilesmile
                                                  • orale Re: Październikowe powitanie cz.2 31.10.09, 20:36
                                                    Napisane, że zimowa. A różnica jaka?
                                                  • ewa9717 Re: Październikowe powitanie cz.2 31.10.09, 20:54
                                                    A ja wykończyłam gości (jechali od 5 rano) i mogę pohalołynić po
                                                    cichutku wink
                                                  • pomaranczuch Re: Październikowe powitanie cz.2 31.10.09, 20:59
                                                    Cześć! Piękny dziś był dzień i jak ciepło, idąc na cmentarz zubierałam się
                                                    porządnie, myśląc, że zimno i tylko się zgrzałam.
                                                  • cytrynka6543 Re: Październikowe powitanie cz.2 31.10.09, 21:10
                                                    orale napisała:

                                                    > Napisane, że zimowa. A różnica jaka?


                                                    A taka,że zimowa to zapach jabłek i cynamonu z nutą korzenną,a
                                                    adwentowa,to zapach skórki cytrynowej, płatków róży i cynamonu. Niby
                                                    nic ale jednak się różni. U mnie akuratnie pachnie lawendą i cedrem
                                                    i to nie jest herbata! smile
                                                  • orale Re: Październikowe powitanie cz.2 31.10.09, 21:14
                                                    nazywa się zimowa, smakuje cynamonem i pomarańczą z lekką nutą
                                                    wanilii.
                                                  • cytrynka6543 Re: Październikowe powitanie cz.2 31.10.09, 21:26
                                                    Jeżuuu,nie toleruję wanilii jako zapachu! Smak i owszem,ale
                                                    zapach,nie,nie,nie!
                                                  • lylika Re: Październikowe powitanie cz.2 31.10.09, 21:45
                                                    Cześć! Robiłam dzisiaj ciasto cytrynowo-migdałowe. (Dobrze, że nie zaczęłam wczoraj, tak jak planowałam) Jeszcze żadne nie dało mi tak w kość. Zaczęłam przed trzecią a skończyłam przed chwilą. Wszystko udokumentowane zdjęciami a na zdjęciach jest data i czas. Mężydło pokładał się ze śmiechu i co chwilę zaglądał do kuchni pytając: "Daleko jeszcze?". Chyba muszę napisać o tym opowiadanie.big_grin
                                                  • orale Re: Październikowe powitanie cz.2 31.10.09, 21:57
                                                    o rany, kupiłaś migdały w całości i gryzłaś na pył?
                                                  • ewa9717 Re: Październikowe powitanie cz.2 31.10.09, 22:00
                                                    A cytryny hodowała od nasionka wink
                                                    Może fotoreportażyk?
                                                  • ewa9717 Re: Październikowe powitanie cz.2 01.11.09, 09:36
                                                    Dzień dobry!
                                                    Rano było całkiem biało, a teraz pięknie: błękitno-żółto.
                                                  • pomaranczuch Re: Październikowe powitanie cz.2 01.11.09, 09:51
                                                    Brrryyyyy, rano było -1,5, ale uwielbiam zapach zimnego, wiejskiego, jesiennego
                                                    powietrza.
                                                    Miłego! Zaraz znów wyruszam na trase Rzeszów-Krk, troche mi się nie chce..
                                                  • lylika Re: Październikowe powitanie cz.2 01.11.09, 09:56
                                                    Siemanko i odmeldowuję się na dłużej.
                                                  • spokokolarz Re: Październikowe powitanie cz.2 01.11.09, 14:39
                                                    Dzień dobry, pewnie wszyscy już na grobach, a ja dopiero wstałam. Głowa mnie coś
                                                    pobolewa, może jak zapalę wielbłąda to mi przejdzie.

                                                    Dziś w planach wizyta na Podgórzu u prababci.
                                                  • orale Re: Październikowe powitanie cz.2 01.11.09, 16:16
                                                    witam
                                                    to jest dobry dzień, przydaje się czasami tak zatrzymać na chwilę

                                                    Głowa mnie coś
                                                    pobolewa, może jak zapalę wielbłąda to mi przejdzie.

                                                    walnij sobie jeszcze kielicha, to już przejdzie napewno
                                                  • spokokolarz Re: Październikowe powitanie cz.2 01.11.09, 20:03
                                                    Ekhem, ale przeszło serio smile Jak by to nie brzmiało dziwnie.

                                                    A kielich odpada, chociaż nie powiem, miałam dziś ochotę na grzane piwo, ale
                                                    jutro jadę oddać krew.
                                                  • kurcgalopek Re: Październikowe powitanie cz.2 01.11.09, 16:27
                                                    lylika napisała:

                                                    > Cześć! Robiłam dzisiaj ciasto cytrynowo-migdałowe. (Dobrze, że nie
                                                    zaczęłam wcz
                                                    > oraj, tak jak planowałam) Jeszcze żadne nie dało mi tak w kość.

                                                    O rany, a co się stało???
                                                    Mam chociaż nadzieję, że wyszło i smakowało.
                                                  • ter.eska Re: Październikowe powitanie cz.2 01.11.09, 16:31
                                                    Witam po częściowym nawiedzeniu cmentarzy,został mi jeszcze jeden.
    • eulalija Re: Październikowe powitanie cz.2 01.11.09, 17:03
      Odwiedziłam wszystkich.
      Najpierw spacerkiem do bramy głównej od Wincentego, 22B, 37D, 51D,
      55I, 57K, 71N, 61I i 73G. Potem do bramy głównej od Odrowąża i 40-
      tką na Wolę do bramy bocznej. W pierwszej kolejności najważniejszy
      chyba dla mnie pomnik w Warszawie, potem spacer po kwaterach i
      cmentarz, jeden grób rodzinny. Bramą główną do autobusu 129 do
      cmentarza w Ursusie, trzy groby, spacerkiem na cmentarz Włochowski,
      12 grobów, z tego tylko jeden nie z rodziny.

      Zmęczona jestem ale i bardzo z siebie zadowolona, do każdego, do
      kogo powinnam, poszłam i tak mi z tym przyjemnie taraz.
      • stara.gropa Re: Październikowe powitanie cz.2 01.11.09, 17:20
        Widzę, że koleżanka poruszała się po cmentarzu ruchem konika
        szachowego.
        • kocio_pierzaczek Re: Październikowe powitanie cz.2 01.11.09, 20:09
          A ja dziś odwiedziłam cmentarz tylko wirtualnie. Ktoś musiał zostać
          z chorym juniorem. Babcia pewnie nie miałaby za złe. Mimo wszystko,
          jakoś smutno.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka