heniulaa 27.09.10, 07:20 Zgłaszam się jako pierwsza bo wszystko jest do dupy Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
ewa9717 Re: Jesienna depresja 27.09.10, 09:22 Jesiennej depresji i wszystku do dupy mówimy NIE! Mimo wszysko! Odpowiedz Link
eulalija Re: Jesienna depresja 27.09.10, 11:15 Zaraz tam deperesja, też mi coś. Odrobina meleancholii jesiennej i nostalgii. A w d...e się i tak wszystko nie zmieści. Za Ewą powtórzę stanowcze NIE. Odpowiedz Link
groha Re: Jesienna depresja 27.09.10, 11:55 Jesienna depresja? A ja czasami mam wrażenie, że tu całoroczna... Trzymaj się i nie daj się byle czemu, Heniuloo! Odpowiedz Link
g0p0s Re: Jesienna depresja 27.09.10, 12:36 Bo ona nicki zmienia, taka koniunkturalistka tu i dam kopana... Odpowiedz Link
groha Re: Jesienna depresja 27.09.10, 12:54 Tak przypuszczałam. Zresztą, znam się na tym doskonale, bo mam depresyjnego kota. Ale on jakoś sobie z tym radzi: jak tylko go najdzie dołek, to od razu zaczyna zrzucać. Wszystko. Po prostu, to co stoi, musi leżeć, a co już leży - powinno leżeć jeszcze niżej... Ale gdy tylko zobaczy, że my to widzimy i się przejmujemy, to z mety mu przechodzi. Dlatego szalenie go kochamy, bo wiemy, że z depresją nie ma żartów. Odpowiedz Link
eulalija Re: Jesienna depresja 27.09.10, 12:58 Ach, a ja myślałam, że kota koleżanki zwyczajnie nie lubi serwetki na półce w przedpokoju, bo łapki się ślizgają jak tam wskakuje, wiec fru koronki na podłogę. A to była depresja ... Odpowiedz Link
orale Re: Jesienna depresja 27.09.10, 14:52 Mam i będę sobie ją mieć, razem z Heniulą, i niech mi ktoś spróbuje zabronić. Życzę sobie być chwilowo nieszczęśliwa, człowiek jestem a nie jakiś kotek, Oooo! Odpowiedz Link
groha Re: Jesienna depresja 27.09.10, 15:05 Oho, coś czuję, że Orale chce się kłócić Czyli nie ma depresji, bo gdyby miała, to już by jej się nie chciało, ale proszę bardzo, mam chwilę czasu, mogę się trochę posprzeczać. A czy ktoś tu komuś zabrania mieć depresję jesienną? To otwarte forum wolnych ludzi, więc może ją mieć, kto chce, nie? Na zdrowie. Pozwolę sobie tylko zauważyć, że wyżej wspomniany kot nie jest jakiś, wypraszam sobie, no! Odpowiedz Link
orale Re: Jesienna depresja 27.09.10, 15:09 Wszystkie kotki, pieski i inna zwierzyna są jakieś, nie lubię tego tałatajstwa. Lata przy nodze i sra, znaczy kupę robi wszędzie, śmierdzi potem i na dodatek wszędzie pełno sierści. Już ja bym te zwierzaczki domowe... Odpowiedz Link
groha Re: Jesienna depresja 27.09.10, 15:40 Podobno w krzach kłusowników od cholery, może załatwić Ci jakieś poręczne narządko? Chociaż kałachem podobno najskuteczniej: jedno ta ta ta ta ta....! i wróg ściele się u nóg bezwładnym dywanem. Masówka, znaczy Odpowiedz Link
orale Re: Jesienna depresja 27.09.10, 15:51 nie potrzebuj e narzędzi, zgrabnie odkopię Odpowiedz Link
stara.gropa Re: Jesienna depresja 27.09.10, 16:22 Psy i koty się nie pocą, więc potem to najwyżej śmierdzi ich właściciel proszę szanownej pani. Odpowiedz Link
ewa9717 Re: Jesienna depresja 27.09.10, 16:34 Ale jak wrócą zmoknięte ze spaceru, a potem się rozgrzeją, to tak capią starą onucką, że nos urywa Odpowiedz Link
stara.gropa Re: Jesienna depresja 27.09.10, 16:41 Pies to nie fiołek, pachnieć nie musi Odpowiedz Link
ewa9717 Re: Jesienna depresja 27.09.10, 16:53 Fakt, a jak człek się do takiego przydrutuje, to i onucka do wytrzymania, ba, przestaję sie ją czuć Odpowiedz Link
stara.gropa Re: Jesienna depresja 27.09.10, 17:00 Więcej powiem, lubię zapach mokrego psa Odpowiedz Link
orale Re: Jesienna depresja 27.09.10, 19:04 przecież ja nie pisałam, że pies smierci tylko jego odchód Odpowiedz Link
ewa9717 Re: Jesienna depresja 27.09.10, 19:14 orale napisała: pies smierci Matko, ps marki baskerwiluś Odpowiedz Link
orale Re: Jesienna depresja 27.09.10, 19:22 Ewo, rozwaliłaś mnie, no i jak tu się kłócić dalej? skoro to ps marki śmieci Odpowiedz Link
minerwamcg Re: Jesienna depresja 27.09.10, 15:51 Heniulaa, a propos dupy - mamy wkładać pionierki, żeby jednak jakąś skopać? Odpowiedz Link
heniulaa Re: Jesienna depresja 27.09.10, 18:37 Kochana Minerwo kopanie dupy nie pomoże niestety, ale bardzo dziękuję za gotowość do akcji. Ja sobie tymczasem posiedzę cichutko w kąciku i popłaczę. Odpowiedz Link
bumbecki Re: Jesienna depresja 27.09.10, 18:44 Heniulaa, ja tak ze 3 lata temu siedziałam i płakałam. A potem nadszedł czas klinów. Czasem pomagało a czasem nie. I powiem coś co mnie wtedy strasznie denerwowało - kiedyś ta depresja przejdzie. Odpowiedz Link
orale Re: Jesienna depresja 27.09.10, 19:03 Heniula, nikt nas nie rozumie (nawet Bumbecka denerwuje), przyjeżdzaj do mnie na nocowanie, bo ja w dzień nie mam czasu i będziemy snuć mściwe myśli Odpowiedz Link
orale Re: Jesienna depresja 27.09.10, 19:10 PRzypominam państwu, że dla ożywienia forum Gopos kazał nam się kłócić, robię co mogę, ale poza Grohą nikt nie wykazuje chęci współpracy. Proszę się nie opindalać, tylko brać za kłócenie. Temat jak widać obojętny Odpowiedz Link
groha Re: Jesienna depresja 27.09.10, 19:20 Zawsze do usług i zgodnie z dewizą: nie pytaj, co forum zrobiło dla Ciebie, lecz co ty zrobiłeś dla foruma... Aha, podobno na doła dobre są zioła. Ale ponieważ osobiście nie znoszę żadnego mokrego siana, to o to też mogę się kłócić do upadłego, hihi. Odpowiedz Link
orale Re: Jesienna depresja 27.09.10, 19:23 no niestety, też wolę suchę, zwłaszcza takie do palenia Odpowiedz Link
ewa9717 Re: Jesienna depresja 27.09.10, 19:28 Rzuć palenie, rzuć palenie, rzuć palenie... Tak sobie judzę bezinteresownie Odpowiedz Link
stara.gropa Re: Jesienna depresja 27.09.10, 19:32 Jak zioła, to tylko film Joint venture. Wyciągnie z najgłębszego doła. Odpowiedz Link
ewa9717 Re: Jesienna depresja 27.09.10, 19:41 Gropo, czy się wyrażasz? Bo nie znam języka Odpowiedz Link
groha Re: Jesienna depresja 27.09.10, 19:47 Ewuś, to chyba coś o spółkach, nie sądzisz? Oraz być może o jaskółkach też, bo to jakoś w parze idzie, podobno. Odpowiedz Link
ewa9717 Re: Jesienna depresja 27.09.10, 19:50 A właśnie: w parze! Parowar przyniosłam z piwnicy dla zdrowotnosci, chyba utrzymałam sie w temacie? Odpowiedz Link
stara.gropa Re: Jesienna depresja 27.09.10, 19:54 No dobrze wyjaśniam, to jest o hodowli ziółek w przydomowym ogródku. Ewa mogłaby na swoim areale. Odpowiedz Link
ewa9717 Re: Jesienna depresja 27.09.10, 20:03 stara.gropa napisała: Ewa mogłaby na swoim areale. Nie mogłaby! Miała ze trzy makowe panienki samosiejne w gąszczu nagietków, zostały (areał porzadnie ogrodzony) zlokalizowane i w odpowiedniej fazie rozwoju zebrane przez nieznanych sprawców Groho, ten zdołowany powinien czuć się wywyższony teraz (o klka pięter, było nie było) i działać jak ta lala. Problem tylko w tym, że ja lnajbardziej ubię niezdrowe smażone.... Odpowiedz Link
stara.gropa Re: Jesienna depresja 27.09.10, 20:11 Ależ ja ci nie proponuję siania maku, skąd ta myśl? Mówimy o leczniczych ziołach: rumianek, dziurawiec, szałwia Odpowiedz Link
ewa9717 Re: Jesienna depresja 27.09.10, 20:15 E, takich mam od cholery i ciuta, ale kogo uny rajcujo? Odpowiedz Link
stara.gropa Re: Jesienna depresja 27.09.10, 20:39 Dziurawiec ma właściwości antydepresyjne Odpowiedz Link
groha Re: Jesienna depresja 27.09.10, 19:58 Pewnie. Ale na wszelki wypadek sprawdź, czy on też nie ma jesiennej depresji! Zdołowane urządzenia ciśnieniowe mogą zagrażać Twemu życiu lub zdrowiu! Odpowiedz Link
heniulaa Re: Jesienna depresja 27.09.10, 19:57 groha napisała: > Zawsze do usług i zgodnie z dewizą: nie pytaj, co forum zrobiło dla Ciebie, lec > z co ty zrobiłeś dla foruma... > Aha, podobno na doła dobre są zioła. Ale ponieważ osobiście nie znoszę żadnego > mokrego siana, to o to też mogę się kłócić do upadłego, hihi. Groho zioła to ja nie mogę bo mnie potem głowa strasznie boli Odpowiedz Link
groha Re: Jesienna depresja 27.09.10, 20:37 stara.gropa napisała: > rumianek, dziurawiec, szałwia O to to! Od samego czytania zęby przestają boleć, moim zdaniem. Inne też są fajne: glistnik, krwiściąg, ostropest, maruna... Siej, Ewo, siej! Byle tylko nie pomylić cykorii z cykutą, to może ktoś przeżyje. Gropo, a na ból krzyża, to chyba mniszek, prawda? Odpowiedz Link
stara.gropa Re: Jesienna depresja 27.09.10, 20:40 Mniszek? Nieletnich ci się zachciewa Groho? Odpowiedz Link
ewa9717 Re: Jesienna depresja 27.09.10, 20:54 Ot, rozmarzyły się, a? A ja chciałam przyrządzić antydepresant pod tytułem jabłecznik włoski, jak głupia naobierałam się orzechów, po czym zobaczyłam, że nie przywiozłam jabłek... Odpowiedz Link
groha Re: Jesienna depresja 27.09.10, 21:08 A jeszcze lepiej: uczesz włoski i zagryź orzechami. Roboty o wiele mniej, a efekt może okazać się podobny Odpowiedz Link
woloduch1 Re: Jesienna depresja 27.09.10, 22:17 "A ty siej, a nuz cos wyrosnie, A ty to, co wyrosnie, zbieraj..." Pozdrawiam Woloduch Odpowiedz Link
bumbecki Re: Jesienna depresja 28.09.10, 07:55 onegdaj sama mnie tak denerowałaś ... ;p Odpowiedz Link
woloduch1 Re: Jesienna depresja 27.09.10, 22:18 Nie wszystko! Tylko zycie... Zwlaszcza zwyczajne... Pozdrawiam Woloduch Odpowiedz Link
eulalija Re: Jesienna depresja 27.09.10, 23:17 To już nie wiem gdzie napisać, więc podczępię pod pierwszy, Baby moje kochane, ścierki mam wyprane a tu dwie potrzebne po tym coście z Heniuli depresją zrobiły. W dodatku jutro bedzie schła klawiatura i tylko z kuchni będę mogła pisać. Matkooooo .... Odpowiedz Link
ewa9717 Re: Jesienna depresja 27.09.10, 23:24 To może synchronicznie jaki antydepresant ukręcimy? Z rana skoczę po grzybki, a potem po jabłka Odpowiedz Link
stara.gropa Re: Jesienna depresja 27.09.10, 23:55 Eulalijo, aż tak? Tak depresyjnie podziałał na ciebie ten wątek, że spłakałaś się we wszystkie ścierki i zalałaś łzami klawiaturę? To może być niebezpieczne dla życia, że o zdrowiu nie wspomnę. Napij się dziurawca. Odpowiedz Link
groha Re: Jesienna depresja 28.09.10, 00:44 Matko, aż tak źle? No, to już i tak przepadło i chyba nic temu wątku nie zaszkodzi, nie? Więc już teraz zadam pytanie na śniadanie, bo rano mogę zapomnieć, a od dziecka diabelnie mnie to nurtuje: czy rzeczony dziurawiec robi dziury, a jeśli tak, to w której części ciała najbardziej? Odpowiedz Link
stara.gropa Re: Jesienna depresja 28.09.10, 00:53 W mózgu i dlatego człowiek wesoły się robi natychmiast. Odpowiedz Link
bumbecki Re: Jesienna depresja 28.09.10, 08:00 bo przez te dziury uciekaja złe myśli ? Odpowiedz Link
eulalija Re: Jesienna depresja 28.09.10, 08:11 Nie będę żadnych ziół zażywać, dziurawiec kłóci się ze słońcem ponoć, wprawdzie słońca nie ma ale po co ryzykować. A spłakałam się, zasmarkałam ze śmiechu. Odpowiedz Link
g0p0s Re: Jesienna depresja 28.09.10, 11:33 > Nie będę żadnych ziół zażywać Przecież ustaliliśmy kiedyś, że TWChowskim Domu Niekoniecznie Spokojnej Starości będziemy się leczyć głównie ziołami Tudzież fizykoterapią z młodymi pielęgniarkami i pielęgniarzami (nie żeby jednocześnie ). Odpowiedz Link
ewa9717 Re: Jesienna depresja 28.09.10, 12:17 Czy pielęgniarzy niekoniecznie w wieku mniszka się przewiduje? Bo mnie z przybywaniem wieku własnego wcale nie rajcują pielęgniarze zbyt młodzi... Odpowiedz Link
groha Re: Jesienna depresja 28.09.10, 12:22 Otóż to właśnie, szczególnie, że będziemy skazani na napadanie, niestety. Na księgarnie przede wszystkim, ale kto wie na czym się skończy? Tak, czy siak - dobra kondycja i żelazne zdrowie, to podstawa. No i ta odrobina przyjemności w życiu też każdemu się należy, nieprawdaż. Odpowiedz Link
g0p0s Re: Jesienna depresja 28.09.10, 12:32 Zwołamy radę mieszkańców i ustalimy co komu potrzebne Odpowiedz Link
ewa9717 Re: Jesienna depresja 28.09.10, 12:35 Ho, ho, to dopiero będą nasiadówki!!!! Tak po rozwoju wątków teoretycznie jednotematycznych wnoszę PS Nie protokołuję!!!!!! Odpowiedz Link
stara.gropa Re: Jesienna depresja 28.09.10, 12:40 O ile w trakcie nasiadówki nie zapomnimy po co tam siedzimy. Trzeba by zacząć juz geriawit wcinać na śniadanie. Odpowiedz Link
ewa9717 Re: Jesienna depresja 28.09.10, 12:45 Yyyy, nie będę się truła na zapas, dziś wcięłam placki mocno kartoflanne i znów coś za mną łazi... Odpowiedz Link
groha Re: Jesienna depresja 28.09.10, 13:24 Śmietanna? Ewuś, sprawdź koniecznie, bo to może być, jak u Waligórskiego: Ej, nie ma rady na to, chodzi wódka za tatą, taka z niej bestia chytra Na przedzie tata drepta, a za nim o pół metra - tupta sobie pół litra... Odpowiedz Link
ewa9717 Re: Jesienna depresja 28.09.10, 13:48 Tak, ze smietanną też! I ze srem żółtym! Procenty od jakiegoś czasu za mną nie Dreptak, ale Gropa dobrze prawi Odpowiedz Link
g0p0s Re: Jesienna depresja 28.09.10, 14:14 groha napisała: > Śmietanna? Halucynogenna? Ależ te biotechnologie lecą do przodu Odpowiedz Link
groha Re: Jesienna depresja 28.09.10, 15:48 A jaka może być śmietanna do placków mocno kartoflannych w takim wątku? Koniecznie halucynogenna, jesienna, aksamitnna... Prosto od melancholijnnej krowy Odpowiedz Link
balamuk Re: Jesienna depresja 28.09.10, 16:53 No pewnie, poezja sie zrobila... A jak czlowiek w odreagowywalni na dodupizm narzeka, to nikt nie powie, ze ratunek pod reka - ziolo i grzybki zastosowac, kosci poobgryzac, tez halucynogenne, jak przypuszczam. No! )) Odpowiedz Link
groha Re: Jesienna depresja 29.09.10, 01:00 Bałamuku, a widziałaś kiedyś sprawiedliwość na tym świecie? Zresztą, jak z nią jest na tamtym, to też nie do końca wiadomo... A odreagowalnia jest świetna, ale trochę do kitu, bo nie ma co szklić: tam chyba każdy trochę boi się wejść, żeby też się nie zdołować. To zadziwiająco łatwo rozłazi się po ludziach, mam wrażenie. Dlatego był tu taki specjalny murek do walenia własną głową (bez rozpryskiwania na boki), ale jakiś łobuz go rozebrał Za to znalazłam coś miłego dla wszystkich udupionych, uziemionych i zdepresjonowanych przez jesień oraz inne okoliczności przyrody: Dzisiaj już byłam na drzewie Z najlepszymi życzeniami, ma się rozumieć. Odpowiedz Link
groha Re: Jesienna depresja 29.09.10, 12:04 Prawda? Już od wiosny kibicowałam tej drzewnej babce, tylko nic nie gadałam, bo myślałam, że wszyscy już o niej wiedzą. Uwielbiamy takich kolorowych zakręceńców, nie? Świat bez nich byłby beznadziejny. Odpowiedz Link
spokokolarz Re: Jesienna depresja 29.09.10, 16:28 Dziurawiec jest paskudny, to już wolę kawę Odpowiedz Link
pomaranczuch Re: Jesienna depresja 29.09.10, 17:11 Ufffff, przez ostatni kilka dni przechodziłam kryzys, taki, jakiego już dawno nie miałam. Wszystko, dosłownie wszystko się waliło, na każdym froncie. Deprecha 100%, ale powoli chyba zaczynam wychodzić na prostą. Dziś stoczyła, a właściwie to stoczyliśmy z przyjaciółmi walką niemalże na śmierć i życie i wygraliśmy! Padam na paszczękę..... stresy skracają podobno życie, ale co tam, lepiej krócej ale lepiej i intensywniej Musiałam puścić depresyjnego wentylka Odpowiedz Link
balamuk Re: Jesienna depresja 29.09.10, 18:44 groha napisała: > Bałamuku, a widziałaś kiedyś sprawiedliwość na tym świecie? Ni mo, Groho, sprawiedliwosci, ni mo... A odreagowalnia mi pomogla, dlatego teraz moge sie szczerzyc i grzybkow domagac. Pomaranczuchu, czy dla higieny psychicznej grupowo daliscie komus po ryju? Pomaga? Odpowiedz Link
se_nka0 Re: Jesienna depresja 29.09.10, 18:59 Pomaranczuchu, a może wałki były w użyciu lub tłuczki?? Odpowiedz Link
pomaranczuch Re: Jesienna depresja 29.09.10, 20:57 a pewnie że po ryju i grupowo i pomogło oczywiście! gorzej niż wałki i takie tam, to historycy szli do boju, każdy użył broni ze swojej epoki. To była batalia, czegoś takiego w historii jeszcze nie było Ręka dyrektora, noga dziekana i mózg rektora na ścianie Pokonaliśmy system! To powód do dumy Odpowiedz Link
groha Re: Jesienna depresja 30.09.10, 00:47 Tradycyjnie, czyli jak zwykle od wczoraj, dla wszystkich zmęczonych, zdołowanych oraz dzielnie walczących z jesienną depresją: www.youtube.com/watch?v=EBTWnFiILgY Pozwolę sobie zacytować, żeby było wyraźnie widać, bo może nie każdy słyszy: Witaj w moim śnie Płomień świecy zgasł. Nocy, uchyl drzwi Chcę odpłynąć w snach. Zgubić daj myśli złe Choć na krótki czas. Nocy, matko dnia Ześlij jedną z gwiazd. (...) W kącie skulony pies Słucha ciszy Na półce zasnął wiersz Mądrym snem Z mroku skłębionych chmur Nocą do ciebie zejdzie ktoś I mówiąc szeptem, zaprosi byś Wybrał się w drogę z nim... I tym pięknym akcentem kończę tę środę i życzę wszystkim dobrej nocy. Odpowiedz Link
eulalija Re: Jesienna depresja 30.09.10, 07:45 Dziś sobie trochę podepreszę (podepreszczę? podepresjuję?), bo pogoda jakaś mało przyjazna i góra prasowania czeka. Odpowiedz Link
groha Re: Jesienna depresja 30.09.10, 13:51 Pogoda, to pikuś, ale góra prasowania potrafi schandrzyć człowieka do imentu, to fakt. Od samego patrzenia można już fisia dostać, nie? Dlatego uważam, że do każdego żelazka powinny być dodawane odtwarzacze DVD z kompletem najlepszych komedii świata. Gratis! Zgodnie z regułą, że taniej zapobiegać, niż potem leczyć. (Oczywiście, mówimy tu o zwykłych ludziach, nie o arystokracji, którą prasowanie rajcuje, o dziwo, za to wszystko inne potrafi doprowadzać do ciężkiej depresji. Błękitna krew rządzi się swoimi prawami, wiadomo ) Odpowiedz Link
tutul Re: Jesienna depresja 01.10.10, 06:37 Czy wizyta kominiarza i złapanie go za guzik daje nadzieję na szczęśliwe zakończenie poszukiwań pracy??? Bo już nie wiem,czego się trzymać( jako ostatniej deski)Chociaż podobno nadzieja ostatnia umiera... Odpowiedz Link
eulalija Re: Jesienna depresja 01.10.10, 08:23 Gdzie spotkałaś kominiarza, który ma, że tak powiem, neutralny guzik do łapania? Bo ten co był u mnie ostatnio na przeglądzie wentylacji miał kurtkę na suwak, pod spodem golf, a guzik od spodni nie był widoczny, jeśli oczywiście był, bo czasem spotyka się spodnie na gumkę i śrunecki. Odpowiedz Link
groha Re: Jesienna depresja 01.10.10, 11:36 Wszystko ewoluuje, więc pewnie teraz już nie trzeba łapać kominiarza za guzik, wystarczy tylko spotkać takiego, który je w ogóle posiada. Tutul, czyli będziesz miała szczęście! Tylko w uwierz, a praca też przyjdzie, zobaczysz. I dodam, jak zwykle po swojemu: w końcu musi, cholerka, łaski przecież nie robi. Odpowiedz Link
tutul Re: Jesienna depresja 01.10.10, 12:33 eulalija napisała: > Gdzie spotkałaś kominiarza, który ma, że tak powiem, neutralny guzik do łapania > ? Bo ten co był u mnie ostatnio na przeglądzie wentylacji miał kurtkę na suwak, > pod spodem golf, a guzik od spodni nie był widoczny, jeśli oczywiście był, bo > czasem spotyka się spodnie na gumkę i śrunecki. Sam przyszedł do domu.I odprawiłam go od drzwi!!!! Ale się szybko zreflektowałam-szczęścia się nie odpędza jak -nie powiem,że psa,bo psy lubię-jak złoczyńcę(tak się odmienia?) A kurtkę miał prawidłowo zapiętą na guziki. Pracy szuka już 4 miesiące moje dziecko...ja podobno nie muszę. Odpowiedz Link
doratos Re: Jesienna depresja 01.10.10, 14:19 tutul trzeba mu było te guziki poodrywaćbyłoby po dwa guziki szczęścia na głowę, dla ciebie i dziecka. Wogóle to trzymam za Was kciuki,na pewno się uda! Natomiast moja depresja zawsze znika po czytaniu tego foruma!Żadna depresja nie wytrzyma z Wami,a już ta drzewna babka,to mnie w euforię wprawiła Odpowiedz Link
groha Re: Jesienna depresja 01.10.10, 14:52 W sumie to bez różnicy, bo szczęście matki, to jej szczęśliwe dziecko, wiadomo. Odpowiedz Link
ewa9717 Cytrynko, antydepreant ;) 01.10.10, 15:28 Kiedyś szukała finanse.wp.pl/kat,104124,title,Wykiwalismy-Unie-Da-sie-kupic-normalne-zarowki,wid,12717395,wiadomosc.html?ticaid=1afbfś: Odpowiedz Link
g0p0s Re: Cytrynko, antydepreant ;) 01.10.10, 15:36 Klask! Klask! Klask! Pomysł ze zmuszaniem do stosowania świetlówek kompaktowych jest do bani. Wytworzenie ich bardziej obciąża środowisko, zawierają rtęć (nie wierzę że każdy odda do utylizacji zamiast ciepnąć do kubła lub zagajnika), ich światło jest inne niż żarówki. Cytrynce zdradziłem moje tajne źródło zaopatrzenia, więc mam nadzieję że nie cierpiała przez ten rok. Odpowiedz Link
se_nka0 Re: Cytrynko, antydepreant ;) 01.10.10, 19:05 << że każdy odda do utylizacji>> Ha, ha, ha, ha. Ha. Pozwolisz g0p0sie, że więcej się w tym temacie nie wypowiem.Również sobie spokój w pażdzierniku nakazałam. Odpowiedz Link
kocio_pierzaczek ...w dół równi pochyłej 01.10.10, 21:37 Tu chyba mogę się podzielić dzisiejszą fascynacją: Kiedy niebo, jak ciężka z ołowiu pokrywa, Miażdży umysł złej nudzie wydany na łup, Gdy spoza chmur zasłony szare światło spływa, Światło dnia smutniejszego niźli nocy grób; Kiedy ziemia w wilgotne zmienia się więzienie, Skąd ucieka nadzieja, ten płochliwy stwór, Jak nietoperz, gdy głową tłukąc o sklepienie, Rozbija się bezradnie o spleśniały mur; Gdy deszcz robi ze świata olbrzymi kryminał I kraty naśladują gęstwę wodnych smug, I w mym mózgu swe lepkie sieci porozpinał Lud oślizgłych pająków - najwstrętniejszy wróg; Dzwony nagle z wściekłością dziką się rozdzwonią, Śląc do nieba rozpaczą szalejący głos Jak duchy potępieńców, co od światła stronią I nocami się skarżą na swój straszny los. A w duszy mej pogrzeby bez orkiestr się wloką, W martwej ciszy - nadziei tylko słychać jęk, Na łbie zaś mym schylonym, w triumfie wysoko, Czarny sztandar zatyka groźny tyran - Lęk. Odpowiedz Link
groha Re: ...w dół równi pochyłej 01.10.10, 23:44 O matko... Prezesie, miej serce! Jak chcesz nas całkiem dobić, to już lepiej zastrzel... Odpowiedz Link
ez-aw Re: ...w dół równi pochyłej 01.10.10, 23:58 Piękny wiersz Kocio Przypomina mi zbiór wierszy: "Danse macabre". Musze jutro tego poszukać Dzięki za przypomnienie. Odpowiedz Link
stara.gropa Re: ...w dół równi pochyłej 01.10.10, 23:58 Gorączka musiała Prezesowi skoczyć jak już Baudelairem gada. Odpowiedz Link
groha Re: ...w dół równi pochyłej 02.10.10, 00:12 Na gorączkę ponoć lepszy Par A'cetamol, ale ja aż tak dobrze na poezji się nie znam, więc oczywiście mogę się mylić Odpowiedz Link
eulalija Re: ...w dół równi pochyłej 02.10.10, 00:24 groha napisała: > O matko... > Prezesie, miej serce! Jak chcesz nas całkiem dobić, to już lepiej zastrzel... Pójdę o krok dalej, nie nas, się! Mówiłam, że październik ma być radosny i nie pozwolę nawet PP rozsiewać czegoś takiego paskudnego. O! I już! Odpowiedz Link
groha Re: ...w dół równi pochyłej 02.10.10, 00:34 Moje uszanowanie, Eulalijo! Bo już myślałam, że trzeba iść i szukać jakiegoś sznura... Od dziś będę zwracać się do Ciebie per Lady Eulalija I Niezłomna, mogę? Odpowiedz Link
stara.gropa Re: ...w dół równi pochyłej 02.10.10, 00:39 Tak tylko chcialam się upewnić, że ze złomem to nie ma nic wspólnego, prawda Groho? Odpowiedz Link
groha Re: ...w dół równi pochyłej 02.10.10, 01:04 stara.gropa napisała: > Tak tylko chcialam się upewnić, że ze złomem to nie ma nic wspólnego, prawda Groho? Prawda, Gropo. Z łomem też chyba nie, ale tego nie jestem całkiem pewna. Odpowiedz Link
eulalija Re: ...w dół równi pochyłej 02.10.10, 00:40 Lady Eulalija Raz mi pasi, niezłomna won, za dużo. Odpowiedz Link
gastonlemiel Re: ...w dół równi pochyłej 02.10.10, 01:02 oo jakie mile nocne marczyce, w tym co najmniej jedna milady, mi tutaj dzis towarzysza Odpowiedz Link
stara.gropa Re: ...w dół równi pochyłej 02.10.10, 01:10 gastonlemiel napisał: > oo jakie mile nocne marczyce, żeby nie powiedzieć wampirzyce? Odpowiedz Link
gastonlemiel Re: ...w dół równi pochyłej 02.10.10, 01:24 jeszcze krew sie nie leje, wiec pozostaje przy marczycach, w ktorym to gronie witam i Ciebie) Odpowiedz Link
stara.gropa Re: ...w dół równi pochyłej 02.10.10, 01:27 Witam kolegę. Kiedy szanowny planuje wizytację w Warszawie? Odpowiedz Link
groha Re: ...w dół równi pochyłej 02.10.10, 01:33 O, jaki miły Gaston nam się tu objawił Jak zwykle miły, ma się rozumieć. Świetnie trafiłeś. Nie masz jeszcze jesiennej depresji? To spokojna głowa, tu możesz dostać gratis Odpowiedz Link
stara.gropa Re: ...w dół równi pochyłej 02.10.10, 01:38 Plus antydepresant w promocji jesiennej. Odpowiedz Link
balamuk Re: Jesienna depresja 14.10.10, 18:45 Zgodnie z kanonem powinna byc jedna koza i przyjemnosc po jej wyprowadzeniu. Tymczasem zaleglo mi sie cale stado. Probuje te piekielnice wyprowadzac sukcesywnie, ale chyba sie mnoza, jak nie patrze?... Odpowiedz Link
goonia Re: Jesienna depresja 14.10.10, 18:55 Bylo brac kozy jednej pci, a tak to masz koziniec. Trzym sie Balamuku. Pazdziernik miesiacem optymizmu jest, czyz nie? Odpowiedz Link
eulalija Re: Jesienna depresja 14.10.10, 22:40 Gooniu, tak! Październik jest OK! Muszęe się tego trzymać bo inaczej mi się wszystko przewróci. Październik rządzi! Październik górą! Legia ten no ... o kurczę ... Październik rządzi! Odpowiedz Link
szkorbut-lumbago Re: Jesienna depresja 15.10.10, 10:24 Liga, Droga Eulalijo, Liga nie Legia . Ale masz rację że październik rules. Nawet padać przestało Odpowiedz Link
36krzysiek Re: Jesienna depresja 17.10.10, 00:21 Czy ja wiem, czy to jesienna depresja, a może to ta chwalona przez Starą.Gropę listopadowa nostalgia? W każdym razie macie ode Barona Zaznaczam,że ja to kocham od lat szkolnych. www.youtube.com/watch?v=3nQylRnlqrE i na drugą nóżkę cud jedyny, najwspanialszy, utwór wszechświatów www.youtube.com/watch?v=kcf3dTEka_8 Odpowiedz Link
tutul Re: Jesienna depresja 17.10.10, 07:58 Baronie ,WIELKI jesteś.Dzięki za piosenki,od razu lepiej sie zrobiło Ja też to kocham od lat Odpowiedz Link
balamuk Re: Jesienna depresja 19.11.10, 18:39 Listopad depresyjny powinien byc drapieznie, do bolu, do szpiku kosci i otchlani egzystencjalnych, o, taki: www.youtube.com/watch?v=XPFZ-GPG4Xs No i bywal, ale w tym roku chyba nie jest? I depresja dalej lagodna, zloto-pazdziernikowa taka. Znaczy, az humor poprawia. Odpowiedz Link
tutul Re: Jesienna depresja 21.11.10, 13:41 Nie będę sie upierać,ze listopad jest fajny.Tylko dlaczego wszystko się wali na koniec miesiąca??? Dopadła mnie! Odpowiedz Link
pomaranczuch Re: Jesienna depresja 21.11.10, 14:53 Tutul trzym się, dopadło to i pójdzie paszoł won. zacytuję lubianego pana "Kiedy znalazłem się na dnie, usłyszałem pukanie od spodu" Odpowiedz Link
pomaranczuch Re: Jesienna depresja 23.11.10, 01:45 No i znalazłam metodę na głoda, a raczej na depersję Udało mi się dostać przedostatni bilet na koncert Canizaresa we Wrocławiu, co za tym idzie prawdopodobnie spędzę tam cały weekend na festiwalu kryminału od razu się lepiej czuje Odpowiedz Link