g0p0s
03.09.13, 13:58
Tak jakoś cichcem przeszedł? Może być dawniej i dziś.
Pierwszego dnia w szkole stałem się na krótko sensacją.
Na rozpoczęciu odczytano nazwiskami kto do której klasy trafił. Potem była przerwa, podczas której prawie wszyscy obecni ojcowie się do mnie zlecieli i zaczęli wydropiać gały. Nazwisko mam podobne do bardzo znanego wtedy piłkarza i niedosłyszeli, ale przylecieli popatrzeć.