Dodaj do ulubionych

Dydaktycznie

12.10.14, 19:19
Trafiłam na coś bardzo poważnego: www.profesor.pl/mat/na9/pokaz_material_tmp.php?plik=na9/na9_j_lukaszek_040306_2.php&id_m=9357
Jak sądzicie, które książki (oprócz ww.) mogłyby posłużyc jako materiał dydaktyczny? Niekoniecznie dla dzieciątek?
Obserwuj wątek
    • asia.sthm Re: Dydaktycznie 12.10.14, 21:18
      Przeczytalam i wepchnelo mnie w buty. Jak mozna zadawac dzieciom taka lekcje?
      Praca domowa
      1.Przejrzyj zawartość swojego strychu. Jaką najciekawszą rzecz tam znalazłeś? Opisz ją. Uzasadnij swój wybór.
      2.Napisz, co po przejrzeniu zawartości Twojego strychu można by było powiedzieć o Twoich przodkach.


      I co ma zrobic dzieciak, ktory strychu na oczy nie widzial, a jesli nawet widzial to nie ma tam nic po przodkach?
      Ktos nadgorliwy te lekcje ukladal, w blokach nigdy nie mieszkal, nigdy sie nie wyprowadzal, mieszka w rodzinnym majatku i cyt.- niczego nie wyrzucali; nie byli rozrzutni
      Regulatorka sie zachcialo?

      Calej dydaktyki mi sie, za przeproszeniem, odechcialo.

      Czy kazda lekture nalezy doprowadzic do absurdu aby miala zaszczyt byc lektura?
      • minerwamcg Re: Dydaktycznie 12.10.14, 23:02
        Aczkolwiek same lekcje głupie nie są.
      • felis2 Re: Dydaktycznie 13.10.14, 09:31
        asia.sthm napisała:

        > I co ma zrobic dzieciak, ktory strychu na oczy nie widzial, a jesli nawet wid
        > zial to nie ma tam nic po przodkach?

        Napisać "Nie mam strychu".
        Ja byłam przesadnie porządną uczennicą i takie proste rozwiązanie by mi do głowy nie przyszło, ale Junior jest dzieciątkiem inteligentnym i potwornie leniwym. Kiedyś miał napisać jak się opiekować psem. No to napisał: "Nie mam pojęcia. Nie mam psa". Inna sprawa, że pałę i tak dostał bo opiekę nad zwierzątkami omawiali, a w temacie było ogólnie o opiece nad psem, a nie o zajmowaniu się swoim smile

        A czy ktoś mógłby mi powiedzieć, co znaczy 'ad.'?
        • papuga_ara Re: Dydaktycznie 13.10.14, 16:34
          felis2 napisała:

          > A czy ktoś mógłby mi powiedzieć, co znaczy 'ad.'?

          "ad." = adnotacja (do). myśmy tak własnie w szkole pisali, na przykład były 4 pytania na wypracowaniu:
          1. jakie nogi miała Joanna
          2. w jakim języku mówił pan Muldgaard
          3. coś tam coś tam
          4.coś tam coś tam
          no i się odpowiadało:

          ad.1
          najlepsze na świecie

          ad.2
          myślał, że po polsku

          i tak dalej smile
          • papuga_ara Re: Dydaktycznie 13.10.14, 16:38
            A jeśli chodzi o moje zdanie na temat tej lekcji, to mnie się ona nawet podoba smile W ogóle to się wzruszyłam pomysłem - ze względów wiadomych, no i chcąc nie chcąc będą musieli przynajmniej zacząć Guruę czytać, a kto wie, czy taka lekcja to nie będzie początek pięknej chmielewskiej fascynacji....
            Rozmarzyłam się?....
            Wszystko zależy od sposobu, w jaki się tę lekcję poprowadzi. Pytania chyba musiały być takie sztywne i suche, bo faktycznie wygląda to na jakiś poważny scenariusz lekcji, który idzie do wglądu do bardzo_nadętej_instytucji, ale przy odrobinie swady taka lekcja z "Nawiedzonego Domu" to może być miód malina! big_grin
            • asia.sthm Re: Dydaktycznie 13.10.14, 19:16
              > ale przy odrobinie swady taka lekcja z "Nawiedzonego Domu" to może być miód malina! big_grin

              Pewnie! Mnie tylko wizja szukania przodkow na strychu przeraza - sfotografowac i opisac, a tam bimbrownia i pudlo pelne histotycznych swierszczykow dziadka po mieczu.
              Przypomnial mi sie Czterdziestolalatek jak to portret przodka musial zawisnac w salonie. Dzieci sa bardziej pomyslowe i juz widze jak tych przodkow z charakterystyka i wspolnymi cechami z Chabrowiczami, produkuja seriami, odstepuja sobie nawzajem źródła historyczne, pozyczaja, falszuja itd. W cyrk owy zaangazowana jest cala okolica oraz zyjaca rodzina na trzech kontynentach. Przodkow nic nie obchodzi, maja swiety spokoj.

              Uff, az mi sie klawiatura rozgrzala big_grin
              • papuga_ara Re: Dydaktycznie 14.10.14, 00:57
                Rzeczywiście "ad" to cały łaciński wyraz, a nie skrót od adnotacji. Źle mnie nauczyli, ale całe życie się człowiek i tak dalej. Dzięki, już więcej nie będę biednego ada kropką kalała.
                • papuga_ara Re: Jednakowoż... 14.10.14, 01:26
                  ...istnieje też uznany w j. polskim skrót od słowa "adnotacja", zapisywany właśnie "ad.", z kropką! Tak sobie zaczęłam googlać z ciekawości, skąd mi się ta "adnotacja" wzięła.
                  Wychodzi więc na to, że i "ad", i "ad." jest ok.

                  A teraz znalazłam to:


                  Adnotacja

                  P: Jak piszemy skrót od słowa ADNOTACJA? "Adn." czy "ad"?

                  O: W języku polskim używa się skrótu adn. od łacińskiego wyrazu adnotatio 'notatka, adnotacja'. Skrót ad. jest akronimem wyrazu adiunkt lub adagio muz. 'bardzo wolno'. Często stosowane słowo ad (na początku wiersza pisane wielką literą) jest łacińskim przyimkiem oznaczającym 'do' i powinno być zawsze pisane bez kropki. W znaczeniu skrótu wyrazu adnotacja z powodzeniem można używać formy adn.


                  Czyli jednak "ad." to błąd.
                  Ja zwariuję. Idę spać i śnić o braku kropek.
                  • minerwamcg Re: Jednakowoż... 14.10.14, 10:32
                    Jak nas już tak na erudycję wzięło, to sobie przypomniałam, że "ad", bez kropki, to jest po rosyjsku piekło. Piekło nie kółko z tymi kropkami, adnotacjami, konspektami lekcji na zaliczenie... Aczkolwiek przychylam się do zdań Sz. Poprz., że miłoby byłoby mieć w szkole taką lekcję. I pouczestniczyłabym w takiej chętnie, i poprowadziła... pod jednym warunkiem!!! Że następnego dnia nie musiałabym męczyć Janka Muzykanta. Nie potrafiłabym być nauczycielką - bywać to nawet lubiłam.
                • gat45 Re: Dydaktycznie 14.10.14, 10:00
                  Ja tam pozostanę przy ad, bo się snobuję na łacinę smile "Gdzie kończy się łacina, tam zaczyna się Azja". To jeden z moich rzadkich korzeni smile

                  We francuskim liceum uczyłam się łaciny lat kilkoro, i to takiej z przekładami w obie strony oraz pisaniem krótkich dysertacyjek. Bardzo wiele zapomniałam, ale zostało mi przyjemne wrażenie, że się z tym językiem znamy.
          • gat45 Re: Dydaktycznie 13.10.14, 16:43
            A ja z domu i ze szkoły (już francuskiej) znam "ad" (bez kropki !!!!) jako łaciński przyimek (do, w odniesieniu do), który pełni dokładnie taką samą rolę. Za napisanie z kropką nauczyciele odliczali pół punktu. Czyli plan numerkowy, a potem rozwinięcia : ad 1, ad 2 itd
    • gat45 Re: Dydaktycznie 13.10.14, 06:34
      7.Uczniowie wyszukują wspólnych cech członków rodziny Chabrowiczów. Zapisują je na tablicy.

      sad sad sad
      • ewa9717 Re: Dydaktycznie 13.10.14, 10:10
        E, podniecacie się. To typowy papier dla wyrobienia sobie stopnia awansu. Zamieszczenie czegoś takiego w sieci liczy się za publikację. Ale sam pomysł nie taki zły, w każdym razie dużo lepszy niż tłuczenie Antków i innych Janków M.. tyle tylko że nie do zrobienia z przeciętną czwartą klasą, której "uczelniany" wysiłek czytelniczy szczyty osiągał dotychczas kilkunastostronicowe. No i te wszystkie zadania nie do zrealizowania w czasie 40 minut, a nawet w czasie dwóch lekcji, chyba że się będzie leciało z ozorem na brodzie, a pańcia będzie za kredę zapisującą wszystkich wspólnych cech wink
        • gat45 Re: Dydaktycznie 13.10.14, 10:42
          A ja żem sobie pomyślała, że to jest partytura na jedną nauczycielkę i góra troje uczniów. Czyli podobnie, tylko na odwrót.
        • balamuk Re: Dydaktycznie 13.10.14, 17:34
          Też uważam, że pomysł nie jest najgorszy. Jasne, dzieciątka za młode, lekcji za mało, niedoróbki językowe i logiczne - ale i mnie "Antek" szybciutko przez myśl przemknął. I parę propozycji do scenariusza lekcji, brrr, sadystka jestem.
          PS "Ad" bez kropki, stanowczo. wink
          • felis2 Re: Dydaktycznie 14.10.14, 09:37
            No właśnie ta kropka mnie mąciła. Znałam ad=do bez kropki i jeszcze AD albo A.D., nawet sprawdziłam, że oba są poprawne. 'Ad.' nie znalazłam, za to skojarzyło mi się z 'zad.', a z tym wiąże się historyjka ze studiów.
            Po którymś egzaminie na drzwiach pana dr oprócz kartki z wynikami zawisła kartka z objaśnieniem:
            zad - tylna część ciała zwierzęcia
            zad. - skrót od słowa 'zadanie', stosowany przez osoby, dla których napisanie trzysylabowego wyrazu jest zbyt trudne
            Po 20 latach cytat niedokładny, ale w tym sensiesmile

            A jeśli chodzi o klasykę lektur, to dość długo traktowałam literaturę jako fakty i przeżywałam te koszmary straszliwie. Przy Rozalce w piecu uratowało mnie wychowanie w bloku. Pojęcia nie miałam jak wyglądały piece chlebowe, za to dobrze wiedziałam, że do piekarnika kilkuletnie dziecko się zwyczajnie nie zmieści. Znaczy, autora wyobraźnia poniosła i głupoty potworne wypisuje, na sensację się sili. Czyli całość to jedna wielka bzdura, przeczytam, bo jestem obowiązkową uczennicą, ale przejmować się i wierzyć w coś takiego nie będę.
            • groha Re: Dydaktycznie 14.10.14, 14:05
              balamuk napisała:
              > Jak sądzicie, które książki (oprócz ww.) mogłyby posłużyc jako materiał dydaktyczny? Niekoniecznie dla dzieciątek?

              Śmiem sądzić, że wszystkie, choć raczej bez kilku ostatnich. Czyli co majniej jakieś 40 sztuk spokojnie mogłoby posłużyć. W ramach walki z tragicznym ponuractwem dydaktycznym dorosłych, ma się rozumieć, bo dzieciaki to tylko jego niewinne ofiary, wiadomo. A gdyby nam się chciało, to przy okazji moglibyśmy wysmażyć takie rewolucyjne konspekty zajęć, że mucha nie siada, nieprawdaż? Przecież samym CZN w dzień powszedni da się obskoczyć szkolną geografię, polski i fizykę, a w niedzielę, przykładowo, ze dwa kursy przetrwania dla dorosłych oraz jedno kazanie na temat: "Diabeł, jako fascynujący przykład stawiania wartości materialnych nad moralnymi". No, albo coś w tym stylu. Wszak dydaktyka, żeby miała jakiś sens i skutek, musi być procesem konsekwentnym, ciągłym i nieustannym, czyż nie? Permanentnym, znaczy.
              Przy okazji - wszystkiego najlepszego dla nauczycieli! Niechże wreszcie Wam i dzieciakom, ta nasza szkoła lekką, mądrą i przyjazną będzie.
              • balamuk Re: Dydaktycznie 14.10.14, 18:18
                A faktycznie, 14 pażdziernika serca rozwesela, wszystkim zawodom nauczycielskim i okołonauczycielskim duuuuużo pogody ducha, wiaderko, balię, kontener! smile
                Właśnie o takich rewolucyjnych konspektach mi sie pomyślało. Jak kiedyś będe miała czas, znajdę odpowiedni szymel i stworzę materiał (niekoniecznie) dydaktyczny, ot tak, dla przyjemności.
                • groha Re: Dydaktycznie 15.10.14, 12:22
                  O to to! Dla przyjemności własnej oraz bliźnich, niech też mają trochę radochy. Każdy uśmiech jest na wagę złota i diamentów. A może jeszcze bardziej?
                  Bałamuku, kiedy więc będziesz miała czas, szymel i zapał, to bardzo proszę tworzyć i tutaj publikować efekty. Ku dobru ogólnemu, że tak powiem.
                  • balamuk Re: Dydaktycznie 15.10.14, 18:33
                    Taaa... jest! Tylko za to moje mienie czasu kciuki potrzymaj...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka