jottka Re: Sierpień w ogrodzie 01.08.19, 12:09 ja sie nie znam, ale ty mieszkasz w Szwecji? a koleżanka sie skarzy, ze mimo wielokrotnych prób ogórki gruntowe się tam nie udają... i wozi nieszczęsna z ojczyzny wiaderka z ogórkami kiszonymi Odpowiedz Link
asia.sthm Re: Sierpień w ogrodzie 01.08.19, 12:41 bo ogorki maja to do siebie ze czasem zlosliwie robia sie kapciami, w Polce tez czasem nie maja checi sie udac. Tutaj trzeba kupic västeråsgurka w stanie swiezym udaja sie swietnie w 9 na 10 wypadkach. Wpadki sa wyjatkiem. Daj jej namiary na mnie @gazeta jesli potrzebuje wsparcia psychicznego, no ale jesli wozi te wiadra z ogorkami samochodem, a nie pcha sie z nimi do samolotu, to na zdrowie. Polskie ogorasy to zawsze polskie ogorasy Odpowiedz Link
m.y.q.2 Re: Sierpień w ogrodzie 01.08.19, 13:17 Cześć. Asia ma rację co do tych kapciowatych ogórków, był taki rok, że co nastawiłam, to były dziurawe. Teraz podobno mnóstwo ogórków sprowadza się z Indii, ale nie wiem, czy jakością różnią się od naszych. Od kilku tygodni pod moim blokiem bawią się dzieci z kolonii. Nie wiem, co atrakcyjnego dla dzieci jest w trawniku z kompletnie wyschniętą trawą, jednej małej zjeżdzalni i dwóch huśtawkach. Zwykły blokowiskowy teren. Niedaleko (ok.150 - 200m), są naprawdę świetnie wyposażone dwa place zabaw, ze specjalną miękką nawierzchnią i mnóstwem sprzętu typu mini ścianki wspinaczkowe, huśtawki, karuzele, labirynty z rur i czegoś tam jeszcze, słowem mnóstwo dziecięcych rozkoszy, za darmo oczywiście. Mnie cieszy widok bawiących się dzieci, ich pokrzykiwanie i śmiech. Nie wiem tylko, czy rodzicom tych dzieci podobałoby się, że musieli zapłacić za to, że pociechy spędzają wakacje w tak nieatrakcyjnym otoczeniu. Odpowiedz Link
felis2 Re: Sierpień w ogrodzie 01.08.19, 14:33 Nie wiem jakie są przyczyny kapciowatości, ale ogórki nie kiszą się, jeśli zostały opryskane antygrzybnie i zebrane przed upływem stosownego czasu. Rodziciele kiedyś przypadkiem przeprowadzili taki eksperyment. Boli mnie gardło, Małż się tez przeziębił, a Junior dla odróżnienia od starych złapał gdzieś wirusowe zapalenie spojówek. Ja się tak nie bawię Odpowiedz Link
minerwamcg Re: Sierpień w ogrodzie 01.08.19, 14:59 Fuu. Chomik też dzisiaj na gardło narzekał. Ale ogólnie jest mu lepiej, najwyższa dzisiaj to było 38, w porównaniu z wczorajszą 40 cud miód i znaczna poprawa. Odpowiedz Link
m.y.q.2 Re: Sierpień w ogrodzie 01.08.19, 15:38 Felis, pufam całej Waszej rodzinie, kurujcie się! Chomikowi wirusisko odpuszcza, ale pufy lecą. A Ewa? Dalej na bosaka? Nie wiecie, co z Berrin? Pewnie już na urlopie, ale nie odzywa się już dawno. Od razu się denerwuję, jak kogoś brakuje! Odpowiedz Link
se_nka0 Re: Sierpień w ogrodzie 01.08.19, 16:00 Niechby cały sierpień ( chociaż) jak pierwszy jego dzień - alez byłabym rada. Tak, tak - w URZĘACH byłam Co ja będę robiła jak mi się po ponad czterech latach ta sprawa skończy ? Dobrego dnia. Dobrego sierpnia. Odpowiedz Link
berrin Re: Sierpień w ogrodzie 01.08.19, 16:50 Ja się melduję. Przez ostatnie dni jedno tylko oko mi działało (wirus, kaszak i okropnosci w drugim) i stąd nawet czytać te drobne literki nie szło, a pisać to już ani ani. Jeszcze mi się zresztą oczki nie ogniskują... Odpowiedz Link
m.y.q.2 Re: Sierpień w ogrodzie 01.08.19, 17:03 Berrin, ojojoj, biedna, ojojoj! Kuruj się biedaczko! Kaszak? Jęczmienie to mi przed laty seriami wyskakiwały, ale kaszak? PUFFFFFF! Odpowiedz Link
czekolada72 Re: Sierpień w ogrodzie 01.08.19, 20:00 To zaczynamy sierpień dwiema, póki co, ulewami. Zapowiada się... Odpowiedz Link
m.y.q.2 Re: Sierpień w ogrodzie 01.08.19, 20:18 U nas przed chwilą przeszła burza, niedługa, ale ostro waliło. Deszcz podlał schnącą zieleń, a na niebie pojawiło się to, za co teraz można oberwać. Ciekawe, czy tęcza zostanie zakazana ustawą? Odpowiedz Link
ewa9717 Re: Sierpień w ogrodzie 01.08.19, 22:37 Phi, coś tam nocą trochę popadało... Temperatura spadła. Ja bosa, tylko na rowerze w klapkach. Sierpień hurtem witamy dolegliwościami? Wzywam do zdrowienia! Howgh! Odpowiedz Link
minerwamcg Re: Sierpień w ogrodzie 02.08.19, 01:08 W Warszawie na pierwszego sierpnia musi być ładnie. To jakaś nieoficjalna umowa ziemi z niebem, że tu i na ten dzień. Dziś było osobliwie dobrze, bo nie za gorąco. Chomik robił za zdrowego i na Kopcu Powstania Warszawskiego dostał od swojej drużynowej chustę. No i mamy harcerkę, bez przyrzeczenia jeszcze, ale już z prawem do munduru i chusty. Odpowiedz Link
eulalija Re: Sierpień w ogrodzie 02.08.19, 10:49 W nocy przykryłam kocem polarowym nóżki do kolan. Fajnie. Teraz szaro. Ale prawie dziarsko. A co do obchodów rocznicy wybuchu PW to … Witam. Odpowiedz Link
m.y.q.2 Re: Sierpień w ogrodzie 02.08.19, 11:24 Cześć. O, ja też kocem w nocy się przykryłam! Słonice szaleją, dzieci znowu na tym zaokiennym klepisku się bawią, współczuję. Moja mama, sanitariuszka z PW chyba w grobie się przewraca. Odpowiedz Link
czekolada72 Re: Sierpień w ogrodzie 02.08.19, 11:53 Az tak zle?? Szczerze przyznam, ze nie sledzilam... Ja bez kolderki to sypiam zima, gdy sobie podkrece za bardzo piecyk Miłego! Odpowiedz Link
balamuk Re: Sierpień w ogrodzie 02.08.19, 14:49 Lipiec przypiekał, sierpień na razie też. Ładne ogórasy. Odpowiedz Link
minerwamcg Re: Sierpień w ogrodzie 02.08.19, 16:46 Piękne łobgórce, a w słoiku będą wręcz smakołykowate. Odpowiedz Link
berrin Re: Sierpień w ogrodzie 02.08.19, 17:33 Oczka mnie nadal niezbieżnie patrzą, dwa ekrany, dwie klawiatury, pierwszy raz podoba mi się słownik-podpowiadacz... Wczoraj troszku horror komunikacyjny był, no bo pracuję na Powązkach, mieszkam na Nowym Mieście rzut beretem od pomnika Powstania a jeszcze miałam przefurlopowy interes na Sadybie - a z powodu zamknięcia w zasadzie wszystkiego autobusy jeździły w przeciwną stronę. Omal mnie objazd Nowego świata za Wisłę nie przerzucil. A dzisiaj horrorek w pracy, bo to ostatni dzień przed urlopem. A teraz... A teraz trzeba spakować psa Zdrowia wszystkim zbolalym. Odpowiedz Link
asia.sthm Re: Sierpień w ogrodzie 02.08.19, 19:21 > A teraz trzeba spakować psa Przy okazji pakowania psa zaraz sojka mi sie przypomniala: "Pozałatwiać wszystkie sprawy, Paszport, wizy i dewizy, Kupić kufry i walizy." I juz widze Berrin jak znow ma strasznie duzo roboty, a teraz z oczkami podwojnie duzo wychodzi. Ojojojoj, objojojam delikatnie. Jedz i odpocznij wreszcie, ale nie tak jak moja synowa, co to nie umie odpoczac tylko plaze w Torrevieja sprzatala Odpowiedz Link
ewa9717 Re: Sierpień w ogrodzie 02.08.19, 21:17 Ojojojojam oczku! A ja może jutro już do sklepu pójdę w basenowych klapkach! Idzie ku lepszemu, w pogodzie też, bo dziś sino, a jutro ma być zółciej! Czy Gat czasem nie miał się odezwać chociaż cichutko? Czór! Odpowiedz Link
balamuk Re: Sierpień w ogrodzie 03.08.19, 00:01 Na odzew Gata cichutko czekamy. A Berrin i pakowanie psa - samo się nasuwa... Дама сдавала в багаж: Диван, Чемодан, Саквояж, Картину, Корзину, Картонку И маленькую собачонку. )) Odpowiedz Link
minerwamcg Re: Sierpień w ogrodzie 03.08.19, 01:00 Taaa... Dzieło poetyckie powraca u nas przy każdym pakowaniu się na wakacje, kiedy Arthur, mając w perspektywie upychanie w samochodzie tysięcznych pinkli wkurza się rzucając sakramentalne "czy my zawsze musimy się pakować w klatkę, skrzynkę i maleńką psinkę?" Na co Chomik póki był mały zawsze poprawiał "i maleńką chomiczynkę" 😀 Odpowiedz Link
myszwkropki Re: Sierpień w ogrodzie 03.08.19, 09:33 Chomiczynkę! Jak to pięknie brzmi! U nas, żeśmy raczej kolejowi, zawsze cytowane: z walizkami, z tobołkami, z dziećmi, z psami, z kanarkami... Nad morzem chłodno, słonecznie, akurat na spacer. Pufff dla wszystkich chorujących (i mam nadzieję zdrowiejących). Dobrego urlopu dla Berrin. Miłej soboty wszystkim! Odpowiedz Link
asia.sthm Re: Sierpień w ogrodzie 03.08.19, 10:00 He he he , jak tu sie pieknie wakacyjnie zrobilo! Wystarczy toboly wspomniec i juz piach w zebach zgrzyta i tylek nalezy otrzepac Sierpniowe urlopy najlepsze . Odpowiedz Link
myszwkropki Re: Sierpień w ogrodzie 03.08.19, 10:35 Nieee, ja zawsze w lipcu na urlopie, w tym roku trochę później ze względu na tę nieszczęsną rekrutację do liceum. Ale już mi się urlop kończy. W środę do praaaacyyyy. Ciekawe, dlaczego wcale nie tęsknię. Niby pracę lubię, ale z roku na rok coraz mniej. O! Wiem! Potrzebuję rocznego ( no, może półrocznego) urlopu na poratowanie zdrowia. Odpowiedz Link
czekolada72 Re: Sierpień w ogrodzie 03.08.19, 14:35 Jak wakacje to tylko we wrześniu, a nawet w październiku. No i czerwiec jest wspaniały! Wiem, wiem, jestem uprzywilejowana, bo Dziecko samo już wakacje sobie organizuje Dziś mamy już czwarte oberwsnie chmury, chyba sierpniu zapomniano powiedzieć że ma być upal)))) Miłego Odpowiedz Link
zaisa Re: Sierpień w ogrodzie 04.08.19, 12:47 O, Bałamuku, dzięki za cytat. Mojej głowy trzymał się tylko finał tej historii. Od rozbójników. Odpowiedz Link
m.y.q.2 Re: Sierpień w ogrodzie 04.08.19, 13:19 Cześć. Na grzyby chodziłam w dawnych czasach, kiedy kleszcze nie atakowały ludzi. Teraz się ich boję.Mój mąż twierdzi, że grzyby - poza smakowymi, nie mają innych wartości. Jednak, gdy sobie przypomnę z czasów minionych te całe dnie spędzane na grzybobraniu, to biegłabym do lasu kurcgalopkiem! Nie znam jednak grzybnych miejsc, a wracać do domu z paroma podgrzybkami to żadna przyjemność, zakładając oczywiście, że się je znajdzie. Odpowiedz Link
minerwamcg Re: Sierpień w ogrodzie 03.08.19, 20:28 Hej! Zrobiłam oszczędnościowe obleśniki z grzybami. Mając do dyspozycji kilka prawdziwków dokupiłam pudełko pieczarek i dwie cebule - usmażywszy wszystko razem dodałam garść bułki tartej i jajko. Tak powstał farsz do dziesięciu naleśników, które jadłszy długo oblizywaliśmy palce. A wszystko z braku kapusty włoskiej, która pierwotnie miała robić za nadzienie. Teraz się zastanawiam, czy potrawie nie posłużyłby jeszcze tarty żółty ser, do kapusty dodaję, do grzybów zapomniałam. Chomik zdrów, rację miała pani doktor mówiąc, że im gwałtowniej przyszło, tym szybciej pójdzie. Bodaj to mieć dziesięć lat! Mnie dwa lata temu trzydziestodziewięciostopniowa gorączka osłabiła na dobrych parę dni - a Chomik po czterdziestu na drugi dzień latał jak fryga. Wczoraj kazałam jej wziąć na wstrzymanie i odpocząć, bo co za dużo to wiadomo. Odpowiedz Link
asia.sthm Re: Sierpień w ogrodzie 04.08.19, 12:14 Tarty zolty ser pasuje do wszystkiego Ales mi smaku na oblesniki narobila! Na grzyby bede musiala isc chociaz boje sie kleszczy. Bez grzybow nie ma zycia. Hej przy niedzieli. Odpowiedz Link
balamuk Re: Sierpień w ogrodzie 04.08.19, 15:41 Rzekłaś! A ciotunia w każde danie wciąż sypie ser, tarty ser, żółty ser, Bo pasuje do wszystkieeego tarty ser. Obleśniki też mnie kuszą, ale najpierw muszę odpracować prokrastynację. Wczoraj siedziałam przy kompiutrze dwanaście godzin, dzisiaj na razie dopiero pięć i zdecydowałam się zrobić przerwę, jeszcze ranek nie tak blisko. Miłej resztki weekendu. Odpowiedz Link
m.y.q.2 Re: Sierpień w ogrodzie 04.08.19, 16:01 Bałamuku, też tak miałam w pracy, tylko nie pracowałam na komputerze, dlatego stos papierzysk niejednokrotnie przynosiłam do domu, dawne to czasy, na szczęście. Odpowiedz Link
ewa9717 Re: Sierpień w ogrodzie 04.08.19, 17:32 Co to jest praca? Lunęło dziś obficie! No to może i jaki grzyb po drodze nad wodę stanie Nie wyobrażam sobie jesieni bez grzybania! I chyba nawet samo latanie po lesie i radość ze znalezienia jest istotniejsza od walorów smakowych! A kleszcze czniam. Witamina B na razie im daje radę. Chyba. A tarty żółty dobry, fakt! Do obleśników szpinakowych, mniam, mniam! Dzię! Odpowiedz Link
balamuk Re: Sierpień w ogrodzie 04.08.19, 18:01 Praca to jest takie... No nie wiem. Żeby było na masełko?... Akurat państwową pracę rzadko do domu przynoszę, za to praca dodatkowa wali się czasem z siłą wodospadu i trudno jej się oprzeć. A od zawsze, choleha, chciałam być rentierem! Odpowiedz Link
ewa9717 Re: Sierpień w ogrodzie 04.08.19, 18:13 Ja też! No i prawie jestem, bo jednak to rentierowanie widziałam jakieś takieś bardziej ... ubogacone Odpowiedz Link
czekolada72 Re: Sierpień w ogrodzie 05.08.19, 07:55 Wczoraj oblalo nawet bardzo obficie, wiec poki co - czwarty dzien sierpnia zaliczony z ulewami. ale miedzy jedna ulewa, a kolejna, z efektami specjalnymi w postaci poderwanych do gory, przez lokalna trabe, straganow - zasmakowalismy w lokalnych produktach. I najwieksze uznanie zyskaly nalesniki z duszona cebulka i suszonymi sliwami. wymyslilismy ze mozna by tez do tego dodac w wariancie czosnek, grzyby, a nawet kapuste. a nawet zolty ser Miłego! Odpowiedz Link
ewa9717 Re: Sierpień w ogrodzie 05.08.19, 09:30 Ha, ja też miałam wczoraj dwie ulewy i nawet im daruję dzień niepływalny, ale siności dzisiejszej mówię stanowcze NIE! Od kiedy się nauczyłam robić naleśniki, zaczynam dojrzewać do pomysłu, że mogą być dobre z czymkolwiek ser! Na słodko jednakowoż niekoniecznie, acz, poczęstowana, zjem bez wstrętu. Bry. Odpowiedz Link
myszwkropki Re: Sierpień w ogrodzie 05.08.19, 09:58 Do tych śliwek i cebulki dołożyłabym ciut boczku i oscypka... Naleśniki uwielbiam we wszystkich wersjach. Smaku mi narobiłaś. A gdyby tak ser pleśniowy, gruszka i żurawina... Na Helu słonecznie i ciepło, coś chyba w nocy pokropiło, ale prawie nie ma śladu. Urlop nieuchronnie zmierza ku końcowi. Bry. Odpowiedz Link
czekolada72 Re: Sierpień w ogrodzie 05.08.19, 19:24 Mi samej ciężko w to uwierzyć ) ale właśnie zaczęła się ulewa ) Odpowiedz Link
m.y.q.2 Re: Sierpień w ogrodzie 05.08.19, 19:46 Cześć. A u nas cały dzień słonecznie i gorąco. Dzień krótszy i jerzyki nie zataczają już kręgów przed moim oknem. Spadający z lipy żółty liść trafił mnie dzisiaj w nos. Jesień uśmiecha się czerwonymi koralami jarzębiny. Odpowiedz Link
balamuk Re: Sierpień w ogrodzie 05.08.19, 22:16 Mnie... A u mnie nie ma jarzębin. Przywiozłam kiedyś jedną z PL, 1100 km wiozłam ją, za przeproszeniem, między kolanami, bo w samochodzie nie było miejsca, już po 600 km klęłam jak dorożkarz lwowski. A potem posadziłam na wsi i zmarniała, nie podobało jej się... No i nie mam jarzębiny. Odpowiedz Link
m.y.q.2 Re: Sierpień w ogrodzie 05.08.19, 22:36 Jak to, jarzębiny nie rosną? A co rośnie w zamian? Natura wszak nie lubi próżni? Odpowiedz Link
balamuk Re: Sierpień w ogrodzie 05.08.19, 23:09 Różne rosną w zamian, ale nie moje. Pamiętasz, jak pisał Broniewski? "Od cyprysów wolę kaliny, wolę brzozę niż eukaliptus" - cyprysów tu nie mam, ale brzozy i jarzębina zdechły, nie chciały. Marzył mi się taki polski akcent, no i tyle. Odpowiedz Link
m.y.q.2 Re: Sierpień w ogrodzie 05.08.19, 23:37 A przeczytałam w Wiki, że jarzębina ma małe wymagania glebowe i dobrze znosi suszę i wręcz kocha słoneczne miejsca. Szkoda, miałabyś kawałek Polski na działce. I pomyśleć, że u nas mało się zwraca uwagę na jarzębinę i brzozy, takie pospolite drzewa. A grzyby? Zbierasz? Odpowiedz Link
czekolada72 Re: Sierpień w ogrodzie 06.08.19, 07:04 Ja tam bardzo zwracam, zwlaszcza na brzozy, mam cale dwa zagajniki, i to przywozone jako samosiejki z caluskiego poludnia Polski. Jarzebiny tez mam, czerwone, bo biala odmawia przyjecia sie, ale sie zawzielam, i w koncu bede ja miec! Jesien juz od kilku tygodni trwa w najlepsze... A dzis dzien zaczal sie.... )))) ulewa )))) Miłego! Odpowiedz Link
se_nka0 Re: Sierpień w ogrodzie 06.08.19, 08:23 jarzębiny juz w lipcu sie czerwieniły. Brzozy natomiast uwielbiam, w mojej okolicy są w dużych ilościach. Sąsiadowi na działce zabroniłam wycinać, na szczęście zostawił Czekolado, południe kraju mokre - i co mi pan zrobisz W zamian masz zielono. Dobrego dnia. Odpowiedz Link
czekolada72 Re: Sierpień w ogrodzie 06.08.19, 08:43 Wiem, ze mokre, tak mniej wiecej od maja. Mam nie tylko zielono ale przede wszystkim buro od blota i zgnilizny. Trawka ktora n-ty raz jest od wiosny zasiana - w koncu zdolala wykielkowac, i grubo zastanawiam sie nad postawieniem nad nia parasola, by znowu nie odplynela w sina dal ) Odpowiedz Link
eulalija Re: Sierpień w ogrodzie 06.08.19, 09:50 Czekolado podziel się wodą. To co ładnie popadało i pozwoliło odbić trawie i zielsku już dawno wyschło. I znowu susza. Niech już będzie ten upał ale niech pada. Witam. Odpowiedz Link
czekolada72 Re: Sierpień w ogrodzie 06.08.19, 10:39 Alez prosze uprzejmie - w samym tylko sierpniu był "aż" jeden dzień bez ulew. Na 6. Odpowiedz Link
ewa9717 Re: Sierpień w ogrodzie 06.08.19, 11:17 U nas lało przedwczoraj, jeszcze dziś nie musiałam lać areału. Pięknie świeci, zjem śnadanko i wiooooooooooo, panno Hanko! Dzię! Odpowiedz Link
m.y.q.2 Re: Sierpień w ogrodzie 06.08.19, 12:26 Cześć. Czekolado, przyślij i mnie trochę opadów z tej swojej Krainy Deszczowców! Odpowiedz Link
felis2 Re: Sierpień w ogrodzie 06.08.19, 13:42 Czekolada zgarnia cały przydział wody. Do Krakowa mam jakieś 80km, ale tu susza całą gębą. Od początku sierpnia popadało raz. Tak z 10 minut. W lipcu było niewiele lepiej, znaczy jakieś trzy-cztery razy, w tym raz porządnie. Trawa jest zielona tam, gdzie jest podlewana, a że jakoś stale nam się spryskiwacze źle ustawiają, to mamy migrujące plamy siana. Nawet macierzankę muszę podlewać. Odpowiedz Link
czekolada72 Re: Sierpień w ogrodzie 06.08.19, 13:48 Ja zas wylewam wode z podstawek pod doniczki na balkonie Az zaluje, ze nie prowadzilam statystyki w maju i lipcu ilez to dni bezopadowych w Kraku było ) Odpowiedz Link
m.y.q.2 Re: Sierpień w ogrodzie 06.08.19, 20:29 Wiesz, to brybry odczytałam jako brrrr, czy jak tam się wyraża uczucie zimna. Chciałam Cię zmobilizować do szerszej wypowiedzi, po prostu. Odpowiedz Link
balamuk Re: Sierpień w ogrodzie 06.08.19, 21:12 W moim przypadku brrr bardzo rzadko występuje, Balamuki nie marzną. Brybry, bo dzień był taki podwójnie do niczego. Zdarza się. Odpowiedz Link
jottka Re: Sierpień w ogrodzie 06.08.19, 21:42 a zupełnie odczapnie - czytałaś którąś z "Arystokratek" Eugena Bocka? bo to bardzo dobrze robi na wredny dzień Odpowiedz Link
balamuk Re: Sierpień w ogrodzie 06.08.19, 21:53 Czytałam. I tak sobie teraz myślę - może bym "Arystokratkę" podrzuciła mojemu kierownikowi, może by nam mniej wrednych dni fundował. Odpowiedz Link
m.y.q.2 Re: Sierpień w ogrodzie 06.08.19, 21:56 balamuk napisała: > W moim przypadku brrr bardzo rzadko występuje, Balamuki nie marzną. To ja chyba też Bałamukiem jestem, zwykle mi jest za ciepło. Odpowiedz Link
jottka Re: Sierpień w ogrodzie 06.08.19, 23:04 "Arystokratki" są dobre na wszystko, ale nie na każdego tak samo działają - na kierownika może lepiej zastosować orzechówkę? za to wywlokłam "Dziennik kasztelana", którego nie znam, ale to ponoć nie co inne w duchu. Odpowiedz Link
myszwkropki Re: Sierpień w ogrodzie 07.08.19, 11:37 Cześć. Witam pourlopowo. Szaro jakoś, po drodze do pracy pokropiło symbolicznie, rano nawet koty nie chciały wstać, a co dopiero ja. Miłego wszystkim! Odpowiedz Link
m.y.q.2 Re: Sierpień w ogrodzie 07.08.19, 13:19 Nocna burza z deszczem lejącym parę godzin odświeżyła powietrze. Całe szczęście jest dzisiaj czym oddychać. Powrót do pracy po urlopie to koszmar, jedyna pociecha, że już na drugi dzień wszystko wraca do normy. Szaro za oknem i dobrze, może ta wilgoć podeszczowa tak szybko nie wyparuje. Cześć i czołem. Odpowiedz Link
czekolada72 Re: Sierpień w ogrodzie 07.08.19, 15:47 Taaak, 6:1 na korzyść ulew ) Miłego Odpowiedz Link
balamuk Re: Sierpień w ogrodzie 08.08.19, 00:20 Mam pomysł, wyślijmy Czekoladę do Egiptu. Tam jest fajnie, ciepło i NAPRAWDĘ nie pada. Odpowiedz Link
m.y.q.2 Re: Sierpień w ogrodzie 08.08.19, 00:39 A nie roztopi się ta nasza Czekoladka z gorąca? Odpowiedz Link
czekolada72 Re: Sierpień w ogrodzie 08.08.19, 06:00 Nawet sobie nie wyobrażacie, z jaką wielką radością i ulgą porozsylalabym Wam te nasze wodne nawałnice!! Ale zawsze w tzw tyle głowy mam nie rób drugiemu co tobie nie miłe. Nie, czekolada się nie roztapia. Rozplywa się. A o wietrze nie jest rzeskie tylko saunowate. Miłego Odpowiedz Link
eulalija Re: Sierpień w ogrodzie 08.08.19, 09:18 Do mnie coś przysłałaś Huknęło ze trzy razy, błysło też. I dooolaaaałoooo... Nie wiem jak dużo bo uśpił mnie szum deszczu. Witam. Odpowiedz Link
felis2 Re: Sierpień w ogrodzie 08.08.19, 11:58 Do mnie wczoraj wieczorem też mokre dotarło Tak się zastanawiam, czy Czekolada mieszka w niestosownym miejscu, czy po prostu ściąga deszcz. W tym drugim przypadku mogłabyś zarobić krocie odwiedzając miejsca dotknięte suszą. 'Kwalifikowany płanetnik, sprowadza deszcze, ulewy, nawałnice. Ceny przystępne, skuteczność stuprocentowa.' Odpowiedz Link
m.y.q.2 Re: Sierpień w ogrodzie 08.08.19, 12:24 Cześć. W roli płanetnika Czekolada mogłaby zrobić światową karierę. Wykorzystaj tę szansę, Czekolado! Odpowiedz Link
czekolada72 Re: Sierpień w ogrodzie 08.08.19, 13:32 Na szczescie nie mam takich zdolnosci, dzieki temu moge spedzac wakacje pod upalnym, polskim. sloncem. A mieszkam tu gdzie mieszkam, czyli w Malopolsce. A w Malopolsce jest na przyklad tak: www.onet.pl/?utm_source=krakow.onet.pl_viasg_krakow&utm_medium=referal&utm_campaign=leo_automatic&srcc=ucs&pid=79c12a7d-b2fa-4d78-8327-8be41ecd824f&sid=86865514-1fce-4d2e-ad1b-b1daf3c5f461&utm_v=2 gazetakrakowska.pl/imgw-ostrzega-w-malopolsce-burze-i-ulewy-wydano-ostrzezenia-drugiego-stopnia/ar/c1-14333359 Szkoda, że nie umiem osuszac i sciagac slonca. Niekoniecznie swiatowo, wysatrczyloby... dzielnicowo, jak nie miejsko. Np nad budowe, na ktorej zalalo rowy, i budowlancy grzazna po kolana w bajorze. albo do sasiadow, ktorym przed nosem wylala studzienka i woda zalala caly parter albo tam gdzie wylal lokalny potok i trzeba sciagac strazakow by wypompowywali albo i do wlasnego ogrodka, bym mogla sucha reka nazbierac suchych sliw, bo aktualnie moge wyjsc ze sloikami, i mam wrecz gotowy kompot, tylko zapasteryzowac. Odpowiedz Link
ewa9717 Re: Sierpień w ogrodzie 08.08.19, 19:25 No faktycznie jakoś w tej Mało(!)polsce za mokro! Ja od wtorku mam co dzień, ale od czego mapy satelitarne - pływamy tak, żeby wrócić przed deszczem. A areał się cieszy Dzię. CZY GAT NIE MÓGŁBY??????????????????????????????????????????????? Odpowiedz Link
czekolada72 Re: Sierpień w ogrodzie 09.08.19, 07:21 Ufffffff wczoraj moja starutka szafa zostala odtransportowana do "SPA", wraca w polowie pazdziernika Odpowiedz Link
m.y.q.2 Re: Sierpień w ogrodzie 09.08.19, 17:32 Cześć. Będziesz mogła, Czekoladko, przedostawać się do Narni. Odpowiedz Link
balamuk Re: Sierpień w ogrodzie 09.08.19, 19:44 A w Narnii zamiast śniegu wieczne bezchmurne lato. Ufff, ufff, ufff. Czuję się mocno durnowata, ale to nie boli, nieprawdaż. Wszyscy zdrowi? Jak tam Berrin na wywczasach? Odpowiedz Link
m.y.q.2 Re: Sierpień w ogrodzie 09.08.19, 19:54 Widzę Bałamuku, że nastrój Ci się poprawił. Cieszy mnie to. Tak trzymaj! Odpowiedz Link
balamuk Re: Sierpień w ogrodzie 09.08.19, 20:20 Jakby tu... Właśnie skończyłam z dwiema koszmarnymi fuchami, zostały mi jeszcze dwie, ale nieduże. Klasyczne wyprowadzanie kozy. Odpowiedz Link
jottka Re: Sierpień w ogrodzie 09.08.19, 20:24 cię rozumiem. dziś wyszłam do śmietnika i czułam się omal jak na urlopie - słońce, powietrze, drzewa szumią! (śmietnik korzystnie położony). ale potem wróciłam ryć w tekstach, średniowieczny skryba to cienki bolek w porównaniu ze mną, niestety. Odpowiedz Link
balamuk Re: Sierpień w ogrodzie 09.08.19, 20:35 To właśnie tak jest, ja co prawda nie mam korzystnego śmietnika, ale po odwaleniu pierwszej korekty i w oczekiwaniu na drugą poczułam się wolna - nagle mogę film jakiś obejrzeć, coś ugotować (gdyby mi się chciało), no wszystko mogę! Z grubsza do jutra. Jottko, zadaj zagadkę! Odpowiedz Link
minerwamcg Re: Sierpień w ogrodzie 09.08.19, 20:51 Są dwie szkoły, jedni piszą przez dwa i, drudzy przez jedno. Obie szkoły mają swoje racje, ale nie chce mi się teraz ich wyszczególniać, w ogóle, mało co mi się chce. Wróciwszy z pracy rzuciłam domownikom na stół gotowe żarcie z komendą "se podgrzejcie" i poszłam spać. Nie był to zły pomysł Odpowiedz Link
m.y.q.2 Re: Sierpień w ogrodzie 09.08.19, 21:16 Jeżeli odmienia się jak np. piekarnia, to jedno i, ale kto jego wie? Odpowiedz Link
balamuk Re: Sierpień w ogrodzie 09.08.19, 21:19 Ja lubię M. Malinowskiego: obcyjezykpolski.pl/z-narnii-a-nie-z-narni/ Odpowiedz Link
m.y.q.2 Re: Sierpień w ogrodzie 09.08.19, 22:09 Tu wszystko jasno wytłumaczone, nie ma wątpliwości. Dzięki, Bałamuku. Odpowiedz Link
balamuk Re: Sierpień w ogrodzie 10.08.19, 12:53 Obudziłam się o jedenaaastej... Wyluzowanej soboty! Odpowiedz Link
minerwamcg Re: Sierpień w ogrodzie 10.08.19, 13:36 Mać. Charlie gania małą. Mieliśmy w nocy regularną kocią bitwę. Odpowiedz Link
jottka Re: Sierpień w ogrodzie 10.08.19, 14:12 a możesz ich chwilowo odizolować? chociaż na noc? ja rok temu pchałam przez parę tygodni pastę uspokajającą (nabytą u weta) w obie kocice (tj. nowo przybyłą i rezydentkę, z czego to ta druga była furiatka, choć dużo mniejsza) i chyba pomagało. nie były rozdzielane zamkniętymi drzwiami, ale samorzutnie ustalił się obyczaj, że Wredna Mała Zdzira śpi ze mną w sypialni, a Duże Biedactwo na kanapie w pokoju. kocur spał gdzie chciał, mając pod ogonem całą resztę. może Charlie ustala sobie terytorium w ten bandycki sposób i należałoby wskazać mu, gdzie jego miejsce? Odpowiedz Link
myszwkropki Re: Sierpień w ogrodzie 10.08.19, 14:13 Ale siły w miarę wyrównane? U mnie kocie ganianki i naparzanki są na porządku dziennym. A raczej nocnym. Dopóki nikt nie jest przegrany za każdym razem to interweniuję delikatnie albo wcale. I zawsze przypomina mi się moja ciotka, matka czwórki chłopaków w zbliżonym wieku, reagująca na częste i głośne przepychanki - ręce załamane, głos omdlewający: dzieeecii, nie bijcieee sięęę. Ja do kotów mówię podobnie. Bry. Buro, ciepło i śpiąco. Pozdrowienia z pracy. Odpowiedz Link
m.y.q.2 Re: Sierpień w ogrodzie 10.08.19, 14:26 Minerwo, teraz macie tak: Świt. Sekwana ziewa. Trzy koty miauczą. Deszczyk mży i w śmiesznych rynnach woda płacze"... Tylko Wisła zamiast Sekwany. Ano, jak mawiała Gurua, dobre uczynki muszą zostać przykładnie ukarane. Współczuję. Może koty się zaprzyjaźnią, czas potrzebny. Odpowiedz Link
myszwkropki Re: Sierpień w ogrodzie 10.08.19, 14:51 Ale one tak na poważnie? A to przepraszam, myślałam, że kto się czubi... Żeby nie było, że lekce sobie ważę, bo tak mogło zabrzmieć. Przy kolejnych dokoceniach tłumaczyłam, głaskałam na zmianę na oczach oponenta, przekupywałam smakołykami ( No, niech będzie, że nagradzałam i wzmacniałam właściwe zachowania). Jakoś szło i konflikt się wyciszał najdalej po 10 dniach. Odpowiedz Link
m.y.q.2 Re: Sierpień w ogrodzie 10.08.19, 15:07 Charlie ma 15 lat, znalazł się w nowym domu, dwa koty oprócz niego, a właściwie dwie kotki, pańcia ukochana gdzieś się podziała... Stres, panie dziejku. Usiłuje sobie wychować przynajmniej Ginny, bo Hermiauna pewnie respekt w kocurze budzi. Szkoda koteczki, ale może znajdzie jakiś sposób na staruszka. Wiadomo, że starsi panowie często ulegają wdziękowi smarkul dwuletnich. Cierpliwości! Odpowiedz Link
czekolada72 Re: Sierpień w ogrodzie 10.08.19, 21:21 Cokolwiek to znaczy wszystko - trzymam kciuki by się ułożyło Odpowiedz Link
berrin Re: Sierpień w ogrodzie 10.08.19, 22:33 Przyjechał kolega u przywiózł net. To się melduję. Bo poza tym momentem łączności ze światem, to tak jak rok temu, stoit statuja, ruka padniata, tylko zasięgu nie łapie ani ani a net mial być ale ni mo... Pienknie tu, papirowki już zjedzone, ogórki na grządce jak byki ( zwazylam rekirdzistę, 80 dkg mial jaśnie pan), a że co noc leje, to nawet ze szlauchem się nie nabiegam. Tylko malin w tym roku brak, krzaki owszem, ale jakoś nie zakwitly... Oczki nadal każde w swoją stronę... Koty... nie lać się... prooosze... Cześć na razie, nie wiem, kiedy znowy net dowiozą. Odpowiedz Link
czekolada72 Re: Sierpień w ogrodzie 10.08.19, 22:39 8 i 9 nie padało, czili na dzisiejszy wieczór, w trakcie ulewy która zaczęła się przed chwilą 7:3 na stronę deszczowa. Czy jest szansa, że szalał się przechyli?? Odpowiedz Link
ewa9717 Re: Sierpień w ogrodzie 10.08.19, 23:10 Minerwo, a feliway albo obróżka z feromonami? Bry. Odpowiedz Link
m.y.q.2 Re: Sierpień w ogrodzie 10.08.19, 23:13 U nas deszczyk pada już ponad 3 godziny. Baardzo on potrzebny! Odpowiedz Link
minerwamcg Re: Sierpień w ogrodzie 10.08.19, 23:39 Spróbuję chemikaliów. Izolacja drzwiami pomaga, ale u nas z kolei ludzie nie lubią zamkniętych drzwi 🙂 Odpowiedz Link
jottka Re: Sierpień w ogrodzie 11.08.19, 10:20 spróbuj też zwykłego KalmVeta - pasta uspokajająca do rozsmarowania na dziób, wyciskana z małej kapsułki, można też wcisnąć do jedzenia. w sieci widzę duże opakowania, ale u mnie weci to sprzedają na sztuki, w razie potrzeby nabywam na 10 dni dla delikwenta, u ciebie to by się dla wszystkich trzech kotów przydało (ten nieniepokojony też może bicia serca dostawać...). Odpowiedz Link
balamuk Re: Sierpień w ogrodzie 11.08.19, 20:50 Na temat pogody nie będę sie wypowiadać. Wszystko w porządku? Odpowiedz Link
asia.sthm Re: Sierpień w ogrodzie 12.08.19, 14:23 >I gdzie się podziewa Asia? Asia pod grusza urzeduje z Agnieszka Osiecka. "Mój kolega miał taką historię, że mu owad wyszedł z bursztynu, rozprostował skrzydełka i wychłeptał całą wódkę ze szklanki. Następnie usiadł wygodnie w fotelu, zapalił i opowiedział historie swojego życia, trzy tysiące dwieście lat... " Pili cala noc Dzien dobry. Wlasnie przeszla taka ulewa ze w bytach chlupie. Odpowiedz Link
balamuk Re: Sierpień w ogrodzie 12.08.19, 14:30 W bytach chlupie... Czysta filozofia. )) Reszta też cudna. Odpowiedz Link
asia.sthm Re: Sierpień w ogrodzie 12.08.19, 14:35 Paluchy mi zgrubieli, alboco. Ale faktycznie przy Bialej Bluzce cos sie czlowiekowi w srodku robi. Odpowiedz Link
asia.sthm Re: Sierpień w ogrodzie 12.08.19, 14:37 I jeszcze jedno, czerwona cebula w potrawie jednogarnkowej, po odgrzaniu robi sie sino niebieska - brzydka jak cholera, ale i tak zjem bo umieram z glodu Odpowiedz Link
balamuk Re: Sierpień w ogrodzie 12.08.19, 14:50 A tak, ona paskudna, ale całkiem dobra. Odpowiedz Link
asia.sthm Re: Sierpień w ogrodzie 12.08.19, 15:02 Smak ma jak zwykle tyle ze ja sie ciezko zdenerwowalam, ze mi jedzenie zaczelo miejscami plesniec. Na serce mozna umrzec zanim czlowiek pomaca co to jest. Nigdy czerwonej go gotowania nie uzywalam, zawsze na surowo. Dlatego chcialam was uprzedzic, te wrazliwsze. Odpowiedz Link
balamuk Re: Sierpień w ogrodzie 12.08.19, 15:10 Ja używam, to wiem, że wygląda ohyzdnie. Na przykład kiedy piekę ziemniaki z czymśtam w worku, też dodaję czerwona cebulę i the day after robi się trupia. Takie życie. Odpowiedz Link
eulalija Re: Sierpień w ogrodzie 12.08.19, 15:25 Znowu na gazecie cóś wymyślili. Nie idzie do foruma dostać się z explorela. Mało tego, nawet mnie, właścicielkę "małego" wywaliło za drzwi. Teraz wlazłam przez operę ale jej nie lubię. Wielki FOCH! Witam. Odpowiedz Link
se_nka0 Re: Sierpień w ogrodzie 12.08.19, 15:57 Co Ci Eulalijo opera zawiniła ? 32 na zaokiennym i trzy sms-y ostrzegające ( ALERT RCB ) w ciągu 5 minut. Strach się bać, a póki co pranie pięknie i szybciorem schnie Dobrego dnia. Odpowiedz Link
m.y.q.2 Re: Sierpień w ogrodzie 12.08.19, 16:45 Słoń? Jaki słoń? Ten różowy, co tańczył? To jak on tańczył, mogłaś ucho do kieszeni schować, Eulalijo. Gorąco, same się głupstwa wymyślają. Cześć. Odpowiedz Link
felis2 Re: Sierpień w ogrodzie 12.08.19, 17:43 Ależ Eulalijo, od wieków wiadomo przeca, że IE służy li i jedynie do pobrania normalnej przeglądarki Odpowiedz Link
eulalija Re: Sierpień w ogrodzie 13.08.19, 09:15 Ale przyzwyczajenie to druga natura człeka. Zgnębiona jestem koniecznością zmiany. Ja lubię jak w moim legowisku poduszeczka i kocyk leż na swoim miejscu. Ot, taka konserwa ze mnie. Słonica w woalce, może nie będzie za gorąco. Witam. Odpowiedz Link
m.y.q.2 Re: Sierpień w ogrodzie 13.08.19, 18:34 Cześć. Facet z trzeciego piętra dalej wierci dziury, ósmy miesiąc z kolei! Ręce opadają. Jadłam przed chwilą maliny. Wyglądają i pachną pięknie, są takie aksamitne w dotyku i nieznośnie kwaśne w smaku. Bardzo zwodnicze owoce! Choć bardzo ciepło, słońce już kwietniowe, jesień za pasem. Odpowiedz Link
m.y.q.2 Re: Sierpień w ogrodzie 11.08.19, 21:22 Cześć. To chyba tylko niedzielne rozleniwienie. Pogoda pewnie (poza Krakowem) wszędzie taka sama. Berrin narobiła mi ochoty na papierówki, wielkie jak bomby, z jasnokremową od dojrzałości skórką i takie pyyyszne! Odpowiedz Link
m.y.q.2 Re: Sierpień w ogrodzie 11.08.19, 21:39 Znalazłam coś takiego i skwapliwie skorzystałam. czytac.com/java-book/genre/fantazy/page/3 Odpowiedz Link
jottka Re: Sierpień w ogrodzie 11.08.19, 23:11 jakoś nie widzę na tej stronie opisu, że to książki z wolnej domeny... a na dzień dobry Pratchett wyskoczył - u nas wydaje go Prószyński, naprawdę za darmo udostępnił?... Odpowiedz Link
jottka Re: Sierpień w ogrodzie 12.08.19, 10:39 jak nie za darmo, to widać cenę, za jaką można skorzystać a jak legalnie za darmo, to na stronie głównej albo w jakimś widocznym miejscu jest informacja, że oferowane dzieła są z wolnej domeny albo udostępnione przez właściciela praw do publicznego korzystania. część z tekstów na tej stronie jest chyba zresztą z wolnej domeny, ale akurat Pratchett budzi podejrzenia. Odpowiedz Link
czekolada72 Re: Sierpień w ogrodzie 12.08.19, 07:12 A nie, po sobotnio-niedzielnej nocnej ulewie, ktora podlala mi parkiet - niedzielna pogoda calkiem sierpniowa. Co prawda popoludniem uprawialam ogrodnictwo blotne, a nigdy taplanie sie w blocie nie nalezalo do moich ulubień, no ale coz, glupio chyba siedziec z suszarka w ogrodzie i suszyc ziemie... Milego Odpowiedz Link
myszwkropki Re: Sierpień w ogrodzie 12.08.19, 10:37 Wyobraziłam sobie to suszenie... a tu sucho jak pieprz. Trawa w kolorze pustynnym. W pracy pewne rozleniwienie. Miłego dnia! Odpowiedz Link
balamuk Re: Sierpień w ogrodzie 12.08.19, 17:33 Na temat pogody nie życzę sobie rozmawiać. Poza tym milego poniedziałku... Odpowiedz Link
ewa9717 Re: Sierpień w ogrodzie 13.08.19, 19:56 Nieeee, całkiem znośnie dziś było! Teraz popadywa, z jednej strony granat, z drugiej żółte, jak nic będzie LGBT! Dzię! Odpowiedz Link
balamuk Re: Sierpień w ogrodzie 13.08.19, 20:37 A to ładnie. Już dawno nie widziałam tego podejrzanego zjawiska atmosferycznego. Odpowiedz Link
m.y.q.2 Re: Sierpień w ogrodzie 13.08.19, 21:02 U nas ostatnio kilka razy tęcza na niebie była widoczna. Nawet podwójna! Kiedyś mnie uczono, że to znak przymierza Boga z ludźmi, teraz ci sami nauczyciele boskie decyzje podważają. Znaczy, co to znaczy? Odpowiedz Link
czekolada72 Re: Sierpień w ogrodzie 13.08.19, 22:05 balamuk napisała: > Temperatury Czekoladowe. > Bry. Znaczy grad, burza, ulewa i temu podobne. Współczuję. 4:9 Odpowiedz Link
balamuk Re: Sierpień w ogrodzie 13.08.19, 22:10 A nie, to są wymarzone temperatury Czekoladowe! I tak, możesz mi powspółczuć. A co znaczy 4:8 i 4:9, bo nie łapię? Odpowiedz Link
m.y.q.2 Re: Sierpień w ogrodzie 13.08.19, 22:17 To stosunek dni z deszczem do tych pogodnych 12 i 13 sierpnia, jak mniemam. Tylko nie wiem które są bezdeszczowe. Odpowiedz Link
czekolada72 Re: Sierpień w ogrodzie 14.08.19, 07:00 A dzis 4 (bezdeszczowe) : 10 (ulewnych. Taaak, wymarzona czekoladowa pogoda to temperatura w okolicy 25-33 stopnie, pelne slonce, lekki wiaterek i jak najblizsza zeru wilgotnosc - zyc nie umierac. W realu - Kraina Deszczowcow. Wlasciwie wole wspolczuc sobie Milego! Odpowiedz Link
balamuk Re: Sierpień w ogrodzie 14.08.19, 10:57 Cudny filmik dla przegrzanych: www.rmf24.pl/ciekawostki/news-stado-kangurow-skacze-na-sniegu-sroga-zima-w-australii,nId,3146850 Cześć. Odpowiedz Link
eulalija Re: Sierpień w ogrodzie 14.08.19, 11:47 Optymistycznie skaczą te kangury. U mnie szaro-buro. Z rana kapało. Witam. Odpowiedz Link
m.y.q.2 Re: Sierpień w ogrodzie 14.08.19, 13:07 Cześć. Dzisiaj chłodniej, może nie aż tak jak w Australii, ale chociaż bez słońca. Aby równowaga nie była zwichnięta, jakąś gnojowicą śmierdzi na dworze. Chyba oczyszczalnia te wonie produkuje. Kangury cudne! Odpowiedz Link
asia.sthm Re: Sierpień w ogrodzie 14.08.19, 13:45 Czesc, kangurom to sie najwyrazniej podoba - przeciez maja dobre futro, w nogi im tez nie zimno. Zachowuja sie sie jak psy w pierwsza w zyciu zime ze sniegiem. Ciekawe czy jak psy po kangurzemu ten snieg juz obszczekaly. Mnie sie jeszcze do sniegu nie spieszy, pragne pieknej zlotej jesieni do samego grudnia Odpowiedz Link
minerwamcg Re: Sierpień w ogrodzie 14.08.19, 14:44 O to to. Kochamy złote jesienie. Długie, pogodne, z porannym chłodem i plus piętnastoma w dzień, z babim latem i w ogóle z "obfitością mgieł i ziemiopłodów" 😀 Odpowiedz Link
felis2 Re: Sierpień w ogrodzie 14.08.19, 15:02 Wolę wiosnę, jest jakoś bardziej optymistyczna. Minerwo, jak tam sierście? Raz mi się zdarzyło do dwóch młodych rezydentek dodać starą nową. Cholera to była jakich mało. Smarkule na miesiąc zamieszkały pod łóżkiem, później się jakoś dotarło, aczkolwiek miłością do siebie nigdy nie zapałały. Stara była z nami dwa lata, a jak odeszła, to młode jednak czuły się nieco zagubione bez despotycznej szefowej Odpowiedz Link
balamuk Re: Sierpień w ogrodzie 14.08.19, 16:29 Byliśmy z Młodszym u dentysty, wróciliśmy z tarczą. No to sie cieszę. Odpowiedz Link
m.y.q.2 Re: Sierpień w ogrodzie 15.08.19, 11:51 Cześć. Najczęściej wracam od dentysty z plombą. I z lżejszą kieszenią. Ale to też jest z tarczą. A była szansa na wręcz odwrotnie, Bałamuku? Odpowiedz Link
balamuk Re: Sierpień w ogrodzie 15.08.19, 12:12 U nas lżejsza tylko o przegląd techniczny i usuwanie kamienia. Gdyby były plomby, byłoby na tarczy, bo nasz dentysta świetny i wreęcz go kocham, ale kasuje jak za zboże, aj. Chyba zrobię sobie dzisiaj Dzień Dziecka. Cześć. Odpowiedz Link
m.y.q.2 Re: Sierpień w ogrodzie 15.08.19, 12:30 Dzień Dziecka kilka razy w roku, jest wręcz niezbędny dla higieny psychicznej. Odpowiedz Link
asia.sthm Re: Sierpień w ogrodzie 15.08.19, 15:35 U nas jest dzien roboczy i zadnego dnia dziecka nie przewidujemy. Jutro piatunieczek bedzie dzieckowy. Miesnie mi sie zakwasily, piorun wie kiedy i gdzie tak sie nakucalam. Nie pamietam (w plenerze nie sikalam) Ide sie rozchodzic, pogoda jest cudna akurat. Odpowiedz Link
balamuk Re: Sierpień w ogrodzie 15.08.19, 20:50 Kucanie ponoć dobrze robi. )) Jakiś czas temu przyjęłam do wiadomości, że lepiej przykucać, niż się schylać na prostych nogach, choć odruch miałam przez całe życie taki bardziej baletniczy. Teraz świadomie robię przysiady. Odpowiedz Link
m.y.q.2 Re: Sierpień w ogrodzie 15.08.19, 21:32 Z powodu konieczności kucania przed lodówką, coraz częściej myślę o zakupie takiej, która ma zamrażalnik na dole. Do zamrażalnika sięga się rzadziej. Odpowiedz Link
asia.sthm Re: Sierpień w ogrodzie 16.08.19, 00:55 A wiecie ze festiwal Woodstock obchodzi wlasnie wlasne 50-lecie. Obejrzalam dokument o calym wariackim organizowaniu tego ewenementu, o dzikim szczesciu, farcie, opiece boskiej i wszystkich swietych. Plus dobra dusza farmera na ktorego wlosciach zatrzymalo sie pol miliona dzieci kwiatow na tydzien. Wyjedli wszystko z calej okolicy, woloduchy jedne - zyli faktycznie o jednym jajku. Jimi Henrix na pobudke koczujacych zagral hymn im do sniadania. No i mlodziutkiego Joe Cockera pokazali. O matko, nie da sie opisac jak to wygladalo od kulis Odpowiedz Link
minerwamcg Re: Sierpień w ogrodzie 16.08.19, 07:18 U nas był Dzień Chomika. Inaczej Chomieniny Odpowiedz Link
asia.sthm Re: Sierpień w ogrodzie 16.08.19, 10:11 Cudne! A jak sie prawidlowo swietuje Chomeniny zeby Chomik mial buzie od ucha do ucha? Czesc piatkowo (ladnie sie zachmurzylo) Odpowiedz Link
minerwamcg Re: Sierpień w ogrodzie 16.08.19, 10:45 Ostatnio istotną rolę w świętowaniu Chomienin odgrywają ciuchy Ano, co robić, w końcu od przyszłego roku mamy w chacie nastolatkę. Odpowiedz Link
felis2 Re: Sierpień w ogrodzie 16.08.19, 11:46 Właściwie to wygodne. Drobne rozpoznanie w aktualnej modzie i zawsze ma się prezent-pewniak. A co u kotecków? Odpowiedz Link
minerwamcg Re: Sierpień w ogrodzie 16.08.19, 11:57 Na razie wystarcza nam aktualna kolekcja Smyka Odpowiedz Link
m.y.q.2 Re: Sierpień w ogrodzie 16.08.19, 12:00 Cześć. Wszystkiego najlepszego Chomikowi życzę, dzień po, ale szczerze. I żadnej książki w prezencie? Nie wierzę! O, jak mi się rymnęło częstochowsko, hihi. Odpowiedz Link
felis2 Re: Sierpień w ogrodzie 16.08.19, 12:21 A co u kotecków? Czy Charlie nadal gania Ginny? I co na to Hermiauna? Odpowiedz Link
minerwamcg Re: Sierpień w ogrodzie 16.08.19, 14:25 Na chwilę obecną jest tak: Hermiauna zaczęła wychodzić spod szafy, gdzie się schroniła przed "obcym". Ginny kilka razy nawarczała na Charliego okropnie i zmusiła do rejterady z salonu. Charlie za swój teren uznał pokój Chomika, i tylko czasem robi wypady na tereny nieprzyjaciela, z których bywa wypraszany a raczej wywarkiwany. Miłość Charliego i Chomika kwitnie, kicio lubi mieć małą panią i dobrze. Odpowiedz Link
balamuk Re: Sierpień w ogrodzie 16.08.19, 15:44 Mocno stresujący piątek. Cześć. Chomiku samego dobrego. Odpowiedz Link
balamuk Re: Sierpień w ogrodzie 16.08.19, 17:10 Młodsze jutro odlatuje na studia в дальнюю сторону. Nie powiem, żebym była całkiem wyluzowana. Jakieś małe kciuki, please? Odpowiedz Link
m.y.q.2 Re: Sierpień w ogrodzie 16.08.19, 17:33 Trzymam, Bałamuku. Za Młodego i za Ciebie. Długie te studia? Uszy do góry! Będzie dobrze. Odpowiedz Link
balamuk Re: Sierpień w ogrodzie 16.08.19, 18:21 Dzięki. Cca trzy i pół roku, o ile wytrzyma. I tak, ma być dobrze, no... Odpowiedz Link
m.y.q.2 Re: Sierpień w ogrodzie 16.08.19, 19:21 Bałamuki dzielne są, ale na wszelki wypadek, przytulam. Odpowiedz Link
m.y.q.2 Re: Sierpień w ogrodzie 16.08.19, 20:12 Zwłaszcza w takiej sytuacji. A czy dziecię będzie mogło częściej niż na święta przyjeżdżac? Czy to tak daleko, że nie bardzo? Odpowiedz Link
se_nka0 Re: Sierpień w ogrodzie 16.08.19, 20:40 Dziecię da radę, a Balamuki swoją porcję stressu muszą odpracować Takie życie. Chomikowi najlepszego. Wią - odpoczynek potrafi strasznie zmęczyć ( muszę pobiegać ? ). Odpowiedz Link
minerwamcg Re: Sierpień w ogrodzie 16.08.19, 21:10 Trzymamy, Bałamuku! Młodsze na pewno da sobie radę śpiewająco, student to bardzo odporny gatunek. A kciuki przydadzą się Tobie, na tęsknotę i pewność, że wszystkobędziedobrze. Odpowiedz Link
asia.sthm Re: Sierpień w ogrodzie 16.08.19, 23:50 Trzymam trzymam, ale mlody sobie tak pieknie studia wybral (wszystko wiem), ze ja sie nic nie martwie. To Balamuku trzeba glaski i wszystkobędziedobrze slac, bo matki ciezko maja jak im dzieci w swiat pryskaja. Nie ma na to rady, ale dobrze jest Odpowiedz Link
minerwamcg Re: Sierpień w ogrodzie 17.08.19, 10:07 Cześć! Chyba będzie dzisiaj ładnie... Odpowiedz Link
myszwkropki Re: Sierpień w ogrodzie 17.08.19, 10:19 Już jest ładnie. Nawet przez pracowe okno. Chomikowi spóźnione najlepsze. Bałamuku, będzie dobrze, przytulam mocno. Świat jest przyjazny tym naszym młodziakom, a oni mają w sobie takie cudne chęci, nadzieje i siły, że po prostu wszystko musi iść jak należy. Dziędobry wszystkim! Odpowiedz Link
minerwamcg Re: Sierpień w ogrodzie 17.08.19, 14:19 Chomik dziękuje za życzenia! A Bałamukowi polecam serdecznie nieocenioną Szwaję i jej powieść "Romans na receptę". Tam podobna sytuacja. A poza tym Szwaję poczytać nie jest źle, czy młodzież wyjeżdża na studia, czy nie 😄 Odpowiedz Link
m.y.q.2 Re: Sierpień w ogrodzie 17.08.19, 15:13 Cześć. Popieram. Szwaja i Romans akurat pasuje. Trzym się, Bałamuku! Odpowiedz Link
balamuk Re: Sierpień w ogrodzie 17.08.19, 20:58 Jesteście absolutnie kochane. Ab-so-lut-nie. )) Dzieciątko dojechało i oby mu się wszystko udało. A teraz zagadka - w jakim miłym kraju wylądowało na własne życzenie? Dla ułatwienia: chodzi o dobrą starą Europę. Dla utrudnienia: Asia nie odpowiada, bo i tak wie wszystko. Odpowiedz Link
balamuk Re: Sierpień w ogrodzie 17.08.19, 22:23 Ech, myślałam, że będzie trudniejsze. Druga odpowiedź trafiona, Bluzeczko! Odpowiedz Link
asia.sthm Re: Sierpień w ogrodzie 17.08.19, 23:02 No, Bluzeczka jest dobra w zagadki Teraz to juz wszystko bedzie dobrze! Odpowiedz Link
m.y.q.2 Re: Sierpień w ogrodzie 17.08.19, 23:30 Dania jest miła sercom fanów Guruy i Alicji. Dziecko kontynuuje tradycję. Ciekawa jestem, czy będzie chadzał na wyścigi? Może spotka Małego Łysego w Kapeluszu? Albo będzie się mijał na ulicy z królem albo premierem? Ale mu dobrze! Odpowiedz Link
balamuk Re: Sierpień w ogrodzie 18.08.19, 13:33 Po to będzie musiał skoczyć do Kopenhagi. Czuję, jak powoli uchodzi ze mnie powietrze, trochę tak, jakbym przez ostatnie tygodnie w ogóle nie oddychała. Spokojnej niedzieli. Odpowiedz Link
m.y.q.2 Re: Sierpień w ogrodzie 18.08.19, 13:53 Cześć. Znaczy, sprężyłaś się, a teraz się rozprężasz, Bałamuku? A na urlop byś się nie wybrała? Masz po czym odpoczywać. Odpowiedz Link
balamuk Re: Sierpień w ogrodzie 18.08.19, 14:05 Normalka. Sprężyłam się jak sprężyna, reakcja musi być. Urlop na razie nie wchodzi w grę. Odpowiedz Link
se_nka0 Re: Sierpień w ogrodzie 18.08.19, 14:23 Dasz radę Balamuku a i stopniowo się przyzwyczaisz do nowej sytuacji. Dzieci rosną to i nowych sytuacji więcej. Pewnie z czasem Syna odwiedzisz, to naocznie zobaczysz opisywane przez Guruę miejsca Tego Ci życzę. Dobrego dnia Odpowiedz Link
m.y.q.2 Re: Sierpień w ogrodzie 18.08.19, 14:42 Córka mojej znajomej studiowała rok w Kyoto, aby się z nią skontaktować trzeba było coś ok.6:00 łączyć się przez Skypa. Kiedy wróciła do Londynu, wydawało się, że jest na wyciągnięcie ręki. Odpowiedz Link
balamuk Re: Sierpień w ogrodzie 18.08.19, 14:50 Ja się całkiem łatwo adaptuję, ale i tak niepokój niejaki gryzie. A pojedziemy na pewno, jak tylko Dzieciątko da zielone światło. Odpowiedz Link
ewa9717 Re: Sierpień w ogrodzie 18.08.19, 20:01 Ajajaj, zniknie człowiek w wielkim miescie na cztery dni, a tu tyle wieści! Rany Luljan, Balamuku, młody nauczy się tego strasznego języka! Czór! Odpowiedz Link
balamuk Re: Sierpień w ogrodzie 18.08.19, 20:28 A kto sie kazal wloczyc? Mam ponure wrazenie, ze tego jezyka nie da sie nauczyc. W sensie wymowy. Odpowiedz Link
m.y.q.2 Re: Sierpień w ogrodzie 18.08.19, 20:42 Tak sobie myślałam, że Ewa się dokądś wybrała i zastanawiałam się, w jakim obuwiu. Duński taki trudny? A ja myślałam, że to węgierski dzierży palmę pierwszeństwa, przynajmnej w Europie. Alicja się nauczyła, to i Bałamuczątko da radę, nie mam wątpliwości co do tego. Odpowiedz Link
balamuk Re: Sierpień w ogrodzie 18.08.19, 20:57 A nie, wymowa węgierska jest do przejścia. Za to na duńskiej można język połamać, wszystkie zęby i jeszcze się zatchnąć na koniec... Ale pono wszystkiego sie da nauczyć. Odpowiedz Link
asia.sthm Re: Sierpień w ogrodzie 18.08.19, 21:41 Odpowiednia dawka wysokoprocentowego dobrego trunku zawsze pomaga się dogadać. Dunski jest wyjatkiem - dopiero po pijaku czlowiek ma odwage sie przyznac, ze malo do tej pory zrozumial: English, please! Nawet dunskie dzieci mowia swoim rodzicom: English, please! (to ostatnie to akurat zart ze stand up comedy, ale ludzie sie nie smieja - wierza) Tu jest genialny przyklad na to ze Dunczycy tez maja z dunskim klopoty. Uwaga, on mowi sporo po angielsku, nie wszystko po dunsku - wlasciwie to trudno odroznic kiedy co i czym www.youtube.com/watch?v=s-mOy8VUEBk&feature=youtu.be Odpowiedz Link
czekolada72 Re: Sierpień w ogrodzie 19.08.19, 08:42 Wszystkie dobre puffy dla Bałamuka! Po 4 dniach laby wracam do realu i ... wirtualu $ dni pysznego jedzenia, picia i spania, 4 dni festynw i dozynek. Te wczorajsze to istny balsam na mą dusze ) Nie dosc, ze naogladałam się do woli wszelkich odmian i wariacji nt stroju krakowskiego - to okazało się, ze jednak nie jestem szurnięta idiotka myślącą wyłacznie o własnym JA. Nieeeee! Moję niezrozumiałe przez ogoł zale mmiały, i maja przełozenie na cały powiat krakowski - marne zbiory spowodfowane zimnem i zalaniami w tym, mijajacym, sezonie. Jednak miło sie dowiedzieć, ze nie jest sie kretynką z majakami! Miłego! Odpowiedz Link
anchan Re: Sierpień w ogrodzie 19.08.19, 09:05 Pomoc naukowa dla cudzoziemców ukrytykot.pl/wp-content/uploads/2017/06/pronunciation.jpg Odpowiedz Link
asia.sthm Re: Sierpień w ogrodzie 19.08.19, 10:12 Znakomicie to rozpisane, nawet ja pojelam Teraz Balamuk dziecku zapoda i koniec trudnosci. Odpowiedz Link
felis2 Re: Sierpień w ogrodzie 19.08.19, 12:27 Odrobaczałam wczoraj pieseła. Łatwość podania psu tabletki wciąż wprowadza mnie w zachwyt. I tak się chciałam tym zachwytem i błogostanem podzielić Odpowiedz Link
eulalija Re: Sierpień w ogrodzie 19.08.19, 13:01 Tak, piesełe zachwycają pobieraniem wszelkich medykamentów. Jako traumę z dawnych lat wspominam podawanie zaprzyjaźnionej kotce jakiegoś środka leczącego. Ślady miałam przez pół roku. Po kotach źle się goi. Swego czasu tu marudziłam, że mi fora z IE nie chcą mądrze gadać i muszę ariami rzucać. Naprawiło się. U mnie upał i średni dworzec. Ale chyba coś idzie bo muchy pchają się do mieszkania. Witam. Odpowiedz Link
jottka Re: Sierpień w ogrodzie 19.08.19, 13:37 o. to ja mam doświadczenia wręcz przeciwne - koty grzecznie łykają tabletki (aplikatorem zadawane), a jedna kocica nawet się do zastrzyków sama nadstawiała, ok, wiem, że to perwersja z psem za to cyrk był bezustanny, drań się szybko nauczył ukrywać tabletkę w faflach, a jednocześnie demonstracyjnie przełykać ślinę, żebym go, naiwna, puściła... nagrody za to żądał nawet za samo spojrzenie w kierunku tabletki, gdyż on cierpiał moralnie. Odpowiedz Link
m.y.q.2 Re: Sierpień w ogrodzie 19.08.19, 14:20 Jottko, zadaj zagadkę, od końca lipca czekamy! Cześć. Odpowiedz Link
felis2 Re: Sierpień w ogrodzie 19.08.19, 14:32 He, a u mnie podawanie kotu tabletki wyglądało tak: Złapać kota. Owinąć ręcznikiem w mumię (nie wiem jak one to robią, ale użycie ręcznika mniejszego niż kąpielowy, 140x70cm, umożliwia zwierzątkom wydobywanie z zawojów rozmaitej liczby pazurzastych łap). Koniecznie, ale to koniecznie koniec ręcznika musi owijać zadek, inaczej kotek wypełznie tyłem. Wepchnąć tabletkę. Usunąć szybko palce z kociego pyszczka. (Ups, nie zdążyłaś? No popatrz, trzonowce faktycznie działają jak nożyce, a ty, naiwniaku, kroiłaś kotkowi mięsko na małe kawałeczki... Aplikator nawet miałam, ale bardziej się bałam skaleczenia miotającej się japy niż pogryzienia palców.) Zamknąć pyszczek (koci, swój można mieć dowolnie i wydawać dowolne dźwięki). Przytrzymać. Zignorować wściekły warkot. Potrzymać jeszcze trochę. Już? A, kot i tak jest obrażony, potrzymam jeszcze chwilę. No, przełknęła, już chyba kilka razy. To puszczam. Wycelować kota w wolną przestrzeń. Przypilnować, żeby punkt wybicia był chroniony jak najgrubszymi warstwami odzieży. Poluzować zwoje ręcznika. A teraz podnieść wymiamlaną tabletkę spod stołu i zacząć od początku. Za to podawanie tabletki psu wygląda tak: Zawinąć tabletkę w mięsko mielone, gotowaną skórę z kurczaka czy cokolwiek smakowitego. Zawołać psa. Dać faszerowany łakoć. Jeśli tabletki miały być dwie, to ochoczo potwierdzić, że tak, oczywiście, jest jeszcze jeden i powtórzyć procedurę. Tzn. wołać psa już nie trzeba. Odpowiedz Link
minerwamcg Re: Sierpień w ogrodzie 19.08.19, 16:30 Zaczynam tęsknić zapsem. Odrobaczyłam trzy koty. Odpowiedz Link
myszwkropki Re: Sierpień w ogrodzie 19.08.19, 19:21 A u mnie jeśli chodzi o zapodawanie tabletek kociorom to 2:2. Dwie sztuki i pysk otworzą, i łykną i popatrzą z wyrzutem: patrz, co dla ciebie robię. A dwie pozostałe jak w opisie Felis. Albo jeszcze bardziej traumatycznie. Brywieczór! Odpowiedz Link
czekolada72 Re: Sierpień w ogrodzie 20.08.19, 07:07 Brata Corey i kiedys Fela - nie ma i nie bylo problemu, one wiedzialy, ze maja zjesc tabletke, i zjadaly, czy to z miski, czy z reki. Felix - on przyjmuje po kilka tabletek dziennie, ma ustawione na wieczor, godzine-dwie po kolacji. Biore na lyzke karme z puszki czy saszetki, wciskam w to leki, nieraz sa to dwie lyzki, i felix palaszuje. Z Rysia jest gorzej, ona dostaje jezeli juz to leki , ktore powinna przyjac bez jedzenia - wtedy w gre wchodzi wlozenie tabletki w gardziolko, zamkniecie paszczy i zakrycie noska, trwa to kilka sekund. Co nie znaczy, ze obie to lubimy. Miłego! Odpowiedz Link
m.y.q.2 Re: Sierpień w ogrodzie 20.08.19, 13:46 Cześć. Niby przewiew, niby chłodniej, a zlana potem do domu wróciłam z biblioteki. Odpowiedz Link
balamuk Re: Sierpień w ogrodzie 20.08.19, 15:23 Chłodniej w nocy i o poranku. Też dobrze. Ponoć czeka nas generalny remont (z przebudową) miejsca pracy, jeśli to dojdzie do skutku, będzie zabawnie. Cześć. Odpowiedz Link
se_nka0 Re: Sierpień w ogrodzie 20.08.19, 16:24 To będzie się działo Balamuku Jak każdy remont, trzeba przeczekać, pózniej będzie pięknie Dzień dobry. Odpowiedz Link
balamuk Re: Sierpień w ogrodzie 20.08.19, 16:50 Nooo, podobno mamy mieć nawet KUCHNIĘ! Odpowiedz Link
m.y.q.2 Re: Sierpień w ogrodzie 20.08.19, 17:38 Przed chwilą przeczytałam wiadomość o kobiecie, która myślała, że ma kamicę nerek, a była w ciąży: Radosną nowinę przekazał doktor. Glitz usłyszała, że znajduje się w 34. miesiącu ciąży i niedługo urodzi bliźniaki. Po przeprowadzeniu cesarskiego cięcia okazało się jednak, że na świat przyszły trojaczki - donosi "Newsweek" Zastanawiam się, po ilu miesiącach od rozpoznania ciąży urodziły się te trojaczki? Odpowiedz Link
balamuk Re: Sierpień w ogrodzie 20.08.19, 18:11 W 34 miesiącu? Ciekawe. To chyba ciąża u słonia trwa do dwóch lat. Odpowiedz Link
ewa9717 Re: Sierpień w ogrodzie 20.08.19, 18:51 Nie lubię słowa na R! U mnie trwa już prawie 2 miesiące, od dudy strony już OK, mam widną kuchnię, ale teraz odetną mi na nie wiadomo jak długo balkon. Rusztowania postawili dawno i mniej wiecej od miesiąca robię wciąż ostatnie ostatnie pranie. Na szczęście woda pływalna, choć już z lekka jesiennieje - i chłodniejsza, i jakby gęsciejsza... A w duzym mieście, Myqu, byłam w basenowych klapkach. Dzię! Odpowiedz Link
m.y.q.2 Re: Sierpień w ogrodzie 20.08.19, 19:37 Już się ucieszyłam, że z Twoim palcem już w porządku, a tu masz - w klapkach. Swoją szosą, dobrze, że to lato. Myślałam, że dawno już jesteś Ewo po remoncie. U nas też ocieplali i nie tylko, bo przy okazji wykonali gruntowny remont loggi, polegający na skuciu starego lastrico, położenia warstwy betonuu, papy, betonu i na końcu płytek, wszystko to trwało półtora miesiąca. Odpowiedz Link
balamuk Re: Sierpień w ogrodzie 20.08.19, 20:08 A u nas naprzeciwległe bloki (i od naszej strony, i od teściów) ocieplają ekipy Wietnamczyków. Całkiem sprawnie im to idzie. W porównaniu do autochtonów. Odpowiedz Link
m.y.q.2 Re: Sierpień w ogrodzie 20.08.19, 21:49 Od chwili, kiedy nasz blok został ocieplony, zimą jest mi za gorąco przed zaśnięciem. Kaloryfer w pokoju wyłączony, ale cienkie rurki grzeją, okno nie zawsze uchylone, najwyżej rozszczelnione. Trzeba ostrożnie, bo jak trochę temperatura spadnie, włączają się kaloryfery. Wściec się można. A u nas do pracy w szczecińskiej stoczni mają sprowadzić 1000 Filipińczyków. Odpowiedz Link
ewa9717 Re: Sierpień w ogrodzie 20.08.19, 22:12 U mnie też całokształt, wreszcie będą jednolite, dość ładne osłony z hartowanego szkła, bo na ten róznokolorowy slums plastikowy miałam szczękościsk. Chyba wolałabym Wietnamczyków... Odpowiedz Link
czekolada72 Re: Sierpień w ogrodzie 21.08.19, 07:22 Ja mam budowe zarowno obok firmy, jak i w takiej samej odleglosci obok chalupy. Obok chalupy remonty od paru lat mam co roku w wakacje... Jak kiedys nadejdzie okres wiosenno-letnio-jesienny BEZ prac remontowo-budowlanych, pomysle, ze umarlam. 12 dzien z ulewa w tym miesiacu.... coz... Milego Odpowiedz Link
ewa9717 Re: Sierpień w ogrodzie 21.08.19, 12:58 Nu wią, właśnie miałam wyjeżdżać nad jezioro, jak się chmura urwała! Rwało ją z kwadrans, ale jak intensywnie! Teraz spokojnie popaduje. Chyba się mimo wszystko cieszę Dzię! Odpowiedz Link
m.y.q.2 Re: Sierpień w ogrodzie 21.08.19, 13:07 Cześć. Ewciu, to ta chmura, która się oberwała nad moim niasteczkiem w nocy. Lało tak, że przez szyby nic widać nie było i schłodziło powietrze do 20°. Odpowiedz Link
balamuk Re: Sierpień w ogrodzie 21.08.19, 16:26 Nic mi nie schładza. Miałam mieć dwa dni wolne (spanie do woli, zrobić coś fajnego do jedzenia, może pogadać z pralką, żeby poprała itd.), a tu znowu atak komorników do tłumaczenia w trybie pilnym. No i siedzę od rana i stukam. Auu. Cześć. Odpowiedz Link
m.y.q.2 Re: Sierpień w ogrodzie 21.08.19, 16:50 Biedny Bałamuk, taaakie nudy tłumaczyć! Odpowiedz Link
m.y.q.2 Re: Sierpień w ogrodzie 21.08.19, 17:49 Głasku, głasku i ojojoj, ojojoj, Bałamuku! Odpowiedz Link
m.y.q.2 Re: Sierpień w ogrodzie 21.08.19, 21:02 Szkoda tylko, że jest to ojojanie solo. Odpowiedz Link
asia.sthm Re: Sierpień w ogrodzie 21.08.19, 21:32 Solo nie solo, ale dokladnie i z sercem. Lato trwa wiec ludzi od komputerow odrzuca jesli ich robota nie trzyma. U nas raki i smierdzace sledzie sie celebruje - juz sezon sie rozszalal, trzeba korzystac. No to czesc Odpowiedz Link
m.y.q.2 Re: Sierpień w ogrodzie 21.08.19, 22:18 Facet uczestniczący w tej rakowej uczcie w Stockholmie został ukąszony w rękę przez krokodyla. www.google.com/url?sa=t&source=web&rct=j&url=https://vaaju.com/polska/szwecja-krokodyl-ugryzl-mezczyzne-dochodzenie-zostalo-wszczete/&ved=2ahUKEwjwud6H5JTkAhUDqaQKHZWrDjUQFjAAegQIBBAB&usg=AOvVaw1iZ_CxIudhMBxxiR7sFyu6 Odpowiedz Link
asia.sthm Re: Sierpień w ogrodzie 22.08.19, 08:36 Ha ha ha, automat to tlumaczyl i wychodzi ze to raki winne napasci a nie nawalony wujek Tak czy siak historia prawdziwa, a przyjaciele zwierzat maja pretensje za zaklocanie spokoju krokodylom. To jest terrarium a nie knajpa. Odpowiedz Link
franula Re: Sierpień w ogrodzie 22.08.19, 09:00 Dzień dobry chyba nie tęskniłyście nadrobiłam watek. Najpierw się urlopowałam potem wpadłam w tak straszliwe maniactwo, że przypomniało mi się jak Gurua doradzała że kobieta powinna mieć takie hobby że jak czeka na faceta to jakimś kątem umysłu nie żałowałaby gdyby nie przyszedł bo wtedy z dreszczem szczęścia rzuca się w ukochane zajęcie. To jak tak teraz mam, coraz to faktycznie usiłuję się pozbyc ukochanej rodziny żeby tylko móc się poświęcić maniactwu. Niestety praca bruździ, mnóstwo zaniedbanych zaległości krzyczy więc musiałam sie wydobyć na świat. Jedną z tych rzeczy był przyjazd ukochanej całkiem bliskiej w sensie pokrewieństwa a dalekiej geograficznie rodziny z 3 synami. Dziewczyny pamiętacie Marcinka z Harpii? Podobieństwo wystąpiło nie w sensie charakterologicznym bo to przemiłe chłopaki ale w sensie spustu do jedzenia? Myślałam że nie wykarmię, moja siostra na jeden posiłek podała w panice obiad zrobiony na dwa dni, na kolację innego dnia ja się zawzięłam i podałam 80 pierogów, które znikły jak sen złoty... moje córki ambicją wzięte zrobiły 4 ciasta nie licząc pomniejszych przekąsek. w końcu nie dali rady ale i tak po godzinie od wyjścia od nas o 22 zjedli znowu kompletne drugie danie. Nadrobiłam watek - ja mało komputerowa ale gdzieś czytałam że interenet explorer wychodzi z użycia, jest już nie aktualizowany i tym samym nie zabezpieczany pod względem bezpieczeństwa. opery też nie lubię przerzuciłam sie na firefoxa. Wszystkich ludzi i koty hurtem ojojam i życzę z okazji wszelkich. Franula Odpowiedz Link
m.y.q.2 Re: Sierpień w ogrodzie 22.08.19, 18:29 Cześć. Ale dzień, same złe wiadomości! Odpowiedz Link
ewa9717 Re: Sierpień w ogrodzie 22.08.19, 19:34 Franula miał wołoduchy! Ojojojojojojojojam Balamuka! Artykuł usiłowałam przeczytać. Czemu same złe? Czy;li które? Czór! Odpowiedz Link
m.y.q.2 Re: Sierpień w ogrodzie 22.08.19, 19:57 Z Zakopanego przede wszystkiem, te o pociągu Warszawa - Wrocław, który utknął niedaleko mojego miasteczka, bo trakcję złodzieje podpi*dzili, no i takie, co tu nie wolno wspominać. Różowo nie jest. Odpowiedz Link
czekolada72 Re: Sierpień w ogrodzie 22.08.19, 20:21 Naród w Tatrach doczekał się załamania pogody, burzy z deszczem, nie rozumie, że w takiej sytuacji siedzi się na tyłku w okolicach Krupówek, a nie zdobywa szczytów, narażając TOPR owcow. Niestety, w efekcie Giewont pokazał na co go stać, i ratownicy rozdwajaja się między jaskinia a poranionymi. Od dziesiątków lat takiego koszmaru w Tatrach, w polskich górach, nie było. Mam nadzieję, że nikogo z Waszych znajomych tam nie było... Odpowiedz Link
m.y.q.2 Re: Sierpień w ogrodzie 22.08.19, 20:46 To jest jakaś psychoza tatrzańska, tłumy szturmują niebezpieczne miejsca, jakby za to medale przyznawali. A z Naturą jeszcze nikt nie wygrał! A szczególnie stonka turystyczna. W klapkach, z pieskiem, szkoda, że nie z kanarkiem w klatce i wężem boa na szyi! Odpowiedz Link
balamuk Re: Sierpień w ogrodzie 22.08.19, 23:55 No Franulu, tęskniłyśmy w milczeniu! A jak wygląda żywienie dwóch synów, to ja wiem. I chyba nie tylko ja. I chyba się cieszę, że nie mam trzech? Odpowiedz Link
minerwamcg Re: Sierpień w ogrodzie 24.08.19, 01:39 W życiu na Cepra nie pójdę. Byłam raz, ze dwadzieścia parę lat temu, mam dość. Mgła nas dopadła taka, że wyciągnąwszy rękę palca nie było widać - a i tak na szczycie spotkałam cztery wycieczki. Co ludzi ciągnie na ten cholerny Giewont? Nie ma innych gór? Odpowiedz Link
m.y.q.2 Re: Sierpień w ogrodzie 24.08.19, 11:37 Cześć. To taki rodzaj nobilitacji chyba, był na Giewoncie - lepszy gość! Sama nie byłam, ale ja należę do tych, co uważają, że góry są do podziwiania, nie do włażenia. I nie wyobrażam sobie stania w kilometrowej kolejce do czegokolwiek. Co to za przyjemność okupiona kilkugodzinnym staniem? Bezchmurnie, słonice chyba uszami wachlują, bo przewiew. Odpowiedz Link
balamuk Re: Sierpień w ogrodzie 24.08.19, 13:40 Nobilitacja? No cóż... Ja akurat uważam, że góry są do włażenia, ale bez stania w kolejce. Na Giewoncie byłam dwa razy z musu, tzn. z gośćmi z zahranicy, którzy chcieli. Swoje odpracowałam. Odpowiedz Link
m.y.q.2 Re: Sierpień w ogrodzie 24.08.19, 14:16 No bo czym tłumaczyć ten owczy pęd, jak nie pragnieniem wywyższenia się? Odpowiedz Link
asia.sthm Re: Sierpień w ogrodzie 24.08.19, 14:52 Kilkudniowe kolejki do szczytu Mont Everest nie tak dawno pokazywano ns caly swiat - ludzie umieraja w kolejce na szczyt. Jakies nowe hobby chyba. Nie nastali sie w kolejkach po papier czy karpia, to nie maja urazu. Ja mam. Dzien dobry w sobote - do nas lato wraca wielkimi krokami - co to bedzie, co to bedzie! Odpowiedz Link
eulalija Re: Sierpień w ogrodzie 24.08.19, 15:15 Ja jestem szczur nizinny. Chcą, niech włażą. Chcącemu nie dzieje się krzywda. Upały pod koniec sierpnia nie nastrajają mnie przyjaźnie do świata. Witam. Odpowiedz Link
m.y.q.2 Re: Sierpień w ogrodzie 24.08.19, 15:23 I Asia i Eulalija rację mają. W kolejkach po niezbędne artykuły spożywcze i nie tylko, a później w Urzędzie Pracy, też swoje odstałam i też mi obrzydły. Odpowiedz Link
czekolada72 Re: Sierpień w ogrodzie 23.08.19, 05:59 Ależ piękna czerwona kula wyłoniła się zza kopuły św. Piotra! 😃 Odpowiedz Link
balamuk Re: Sierpień w ogrodzie 23.08.19, 18:14 Aż tak pusto? A tu piatuniuniu, o ile się nie mylę. Gooniu, daj głos! Odpowiedz Link
m.y.q.2 Re: Sierpień w ogrodzie 23.08.19, 18:25 Cześć. Gat, Groha, Goonia, Papużka, Embepe, Kocio, Szkorbut -L., gdzie się podziewają? Bałamuku, załatwiłaś tych komorników? Odpowiedz Link
se_nka0 Re: Sierpień w ogrodzie 23.08.19, 18:54 Znając Balamuka, to załatwiła ,,na amen,, Tez tęsknię. Za tymi, którzy byli i znikli. Orale, Dzidko, Baronie, G0p0sie - pozdrowienia. No tak, nostalgicznie jakoś mnie się zrobiło. Bry. Odpowiedz Link
balamuk Re: Sierpień w ogrodzie 23.08.19, 19:04 Grooooopooooo!!! Cytryyyyyyynkooooo! A komorników faktycznie na amen, jutro odsypiam. Odpowiedz Link
balamuk Re: Sierpień w ogrodzie 23.08.19, 20:16 A wiecie, wyskoczyłam na krótkie zakupy o dziewiątej (wieczorem, już ciemno) i da się oddychać. To miłe. Odpowiedz Link
m.y.q.2 Re: Sierpień w ogrodzie 23.08.19, 20:41 Też lubię, ale wolałabym, żeby i przed dziewiątą oddychać się dało, ale od jutra znowu upalnie. Odpowiedz Link
balamuk Re: Sierpień w ogrodzie 23.08.19, 20:56 W ciągu dnia prawie zeszłam, ale próbuję cieszyc się z drobnych prezentów losu. )) Odpowiedz Link
ewa9717 Re: Sierpień w ogrodzie 24.08.19, 19:36 Wbrew samiwiecieczyjejopinii upały pod koniec sierpnia bardzo mi się podobają, wrzesień też ma być piękny! A w góry nie jeżdżę już... dobrych lat, szczególnie do Zakopanego. I nie tylko ze względu na konie i dzikie tłumy/ Dzię! Odpowiedz Link
myszwkropki Re: Sierpień w ogrodzie 25.08.19, 13:23 Gorąco. Czyli praca w niedzielę ma swoje zalety. Budynek z klimatyzacją. Wczoraj wypełzłam na spacer do lasu i ze zdziwieniem stwierdziłam, że o 20:30 zrobiło się ciemno... jesień czy jak? Dobrego dnia wszystkim! Odpowiedz Link
balamuk Re: Sierpień w ogrodzie 25.08.19, 20:32 Nie ma na to rady. Faktycznie wcześniej robi się późno, ale poza tym totalne lato. Odpowiedz Link
m.y.q.2 Re: Sierpień w ogrodzie 25.08.19, 20:54 Teraz gorąco, za to jeszcze długi dzień, zimą ciemno i ciemno. Chyba jednak wolę ten upał, cztery rzeczy się ma na sobie (prócz butów) i nie trzeba kurtki zdejmować w przegrzanych sklepach. Przeciwnie - chłodny nawiew prawie wszędzie. I mniej depresyjnie latem. Odpowiedz Link
minerwamcg Re: Sierpień w ogrodzie 25.08.19, 22:10 Jesteśmy na Polanach Surowicznych. Dzięki implantowi bodaj czy nie po raz pierwszy w życiu słyszę tutaj świerszcze! Ogromna świerszczowa orkiestra. Noc gra. Odpowiedz Link
eulalija Re: Sierpień w ogrodzie 26.08.19, 10:57 Dalszy ciąg gorącego sierpnia. Żadnej chmurki na górze. Liście ledwo szeleszczą. Witam. Odpowiedz Link
m.y.q.2 Re: Sierpień w ogrodzie 26.08.19, 11:47 Cześć. Trzeba to przetrwać, co zrobić. Jedynie Czekolada i Ewa zadowolone, jak mniemam, z super pogody. Dobrze, że słońce wcześniej zachodzi. Odpowiedz Link
ewa9717 Re: Sierpień w ogrodzie 26.08.19, 12:09 E, na pewno jest nas więcej! Popływam za was Dzię! Odpowiedz Link
myszwkropki Re: Sierpień w ogrodzie 26.08.19, 16:16 Popływaj, popływaj za mnie! Ja idę do lasu. Mogę tez za kogoś. Gorąc aż przyjemnie... Miłego! Odpowiedz Link
balamuk Re: Sierpień w ogrodzie 27.08.19, 03:04 Jest czwarta nad ranem, już kończy się grudzień... No jednak nie, czwarta nad ranem i 22'C za oknem. Miłego wtorku. Odpowiedz Link
asia.sthm Re: Sierpień w ogrodzie 27.08.19, 08:21 A ty dopiero sie kładłaś, czy do dojenia krów juz sie szykowałaś? Wtorek rozporek, sroda przygoda, czwartek bez partek. Hej i milego Odpowiedz Link
balamuk Re: Sierpień w ogrodzie 27.08.19, 13:27 A gdzie tam, ja też wschody słońca oglądam niejako od tyłu. )) Odpowiedz Link
m.y.q.2 Re: Sierpień w ogrodzie 27.08.19, 15:06 To zupełnie jak Gurua. Matko, przyszłam ze dworu i potem opływam. Straszne to! Cześć. Odpowiedz Link
felis2 Re: Sierpień w ogrodzie 27.08.19, 19:07 Zachmurzyło się, udało, że kropi i zrobiło się spacerowo. Idę uszczęśliwić psa. Odpowiedz Link
ewa9717 Re: Sierpień w ogrodzie 27.08.19, 20:33 U mnie też odkurzyło na mokro chodniki i tyle z opadów... Bry. Odpowiedz Link
franula Re: Sierpień w ogrodzie 28.08.19, 07:53 Ja raczej z cieplolubnych więc mi ta pogoda odpowiada. Chwilowo przeklinać tych którzy wymyślili że posiadanie smartfona jest obowiązkiem człowieka. Bank w którym mój w słusznym wieku ojciec ma konto internetowe które kilka lat temu nauczył się obsługiwać zmienił autoryzacje na mobilna. Czyli trzeba miec smartfon i umieć go uzywac. musiałam mu zmienić telefon z którego obsługa ma problemy, te wszystkie dotykowe kody naprawdę nie są przystosowane do starszych osób. Klawiatura komputerowa to jednak co insze. Bank twierdzi że musi, że dyrektywa unijna ale wiem że inne banki internetowe przynajmniej na razie nie zmuszają.... Zgrzytam zębami i zastanawiam się komu zrobić awanturę. I w tak cudnym nastroju udaje się do roboty. Miłego! Odpowiedz Link
m.y.q.2 Re: Sierpień w ogrodzie 28.08.19, 10:29 Cześć. Franulu, może zmienić bank? A może zlikwidować to konto internetowe? Sama to zrobiłam, tyle się czyta o różnych oszustwach, hakerach itp. Czasami lepiej iść do banku, tradycyjne sposoby najlepsze. Dziwny bank, co wymusza na kliencie podejmowanie takich decyzji. Gorąco i żadnego, nawet dwuminutowego deszczu niet. Wasza lokomotywa. Odpowiedz Link
franula Re: Sierpień w ogrodzie 28.08.19, 12:05 Rozważamy opcję zmiany, ale ojciec ma tam półroczne lokaty, bez strat szybko się tego nie da zrobić. Likwidacji interntowego natomiast sobie nie wyobrażam. od trzech lat nie byłam w oddziale i wcale mi tego nie brakuje. Odpowiedz Link
m.y.q.2 Re: Sierpień w ogrodzie 28.08.19, 12:27 Zainstaluj tacie dobry program antywirusowy na smartku. Odpowiedz Link
ania_m66 Re: Sierpień w ogrodzie 28.08.19, 12:42 raczej zmienic miejsce zamieszkania. np wyjechac do wielkiej brytanii po brexicie. jesli opcja jest niewykonalna, po prostu przeczytac ze zrozumieniem liczne komunikaty banku ktore przyszly w ciagu ostatnich 6ciu miesiecy roznymi kanalami w sprawie zmian w autentyfikacji obowiazujacych w calej UE od polowy wrzesnia ewentualnie mozna oczywiscie wybrac w nastepnych wyborach partie, ktora wyprowadzi polske z unii. to tez bedzie jakas opcja zmiana banku na bank nic nie da. m.y.q.2 napisała: > Cześć. Franulu, może zmienić bank? > A może zlikwidować to konto internetowe? Sama to zrobiłam, tyle się czyta o róż > nych oszustwach, hakerach itp. Czasami lepiej iść do banku, tradycyjne sposoby > najlepsze. Dziwny bank, co wymusza na kliencie podejmowanie takich decyzji. > Gorąco i żadnego, nawet dwuminutowego deszczu niet. > Wasza lokomotywa. > > > Odpowiedz Link
franula Re: Sierpień w ogrodzie 28.08.19, 13:35 Trochę to obraźliwie i protekcjonalnie zabrzmiało. Odpowiedz Link
m.y.q.2 Re: Sierpień w ogrodzie 28.08.19, 14:52 Pogrzebałam trochę w starych wątkach Forum i znalazłam to: www.polskieradio.pl/7/178/Artykul/387151,Na-Joanne-Chmielewska-przy-pracy-patrzylo-sie-z-przyjemnoscia Lata temu Czarny charakerek wkleiła, uznałam, że tyle lat minęło, że warto sobie przypomnieć. Odpowiedz Link
asia.sthm Re: Sierpień w ogrodzie 28.08.19, 19:20 W jednej z powieści na ulicy leży trup, a wokół zbiera się tłum ludzi. Bohaterka Joanna doskakuje nagle do tego tłumu i wcale nie patrzy na trupa, tylko leci do jakiejś pani, która ma siatkę na zakupy, a w tej siatce - mięso, i z rykiem pyta ją: "Gdzie pani dostała taką piękną cielęcinę!". Trup w ogóle nie ma znaczenia. To jest taki świat, w którym odnajdą się wszyscy, którzy znają PRL - opowiadał Tadeusz Lewandowski. W ktorej powiesci, bo ja nie pamietam tej cieleciny luzem w siatce tak zeby bylo widac jaka piekna. Cielecina zawsze byla w watpliwej urody papierze - zwyklym , szarym, czasem przesiaknietym ciecza jakas. Kto nosil piekna cielecine luzem po ulicy? Cos ten pan Tadeusz zmysla. Odpowiedz Link
balamuk Re: Sierpień w ogrodzie 28.08.19, 19:36 Też nie kojarzę nie tyle cielęciny, co trupa luzem. Znaczy na ulicy, muszę pomyśleć. Znowu ta skleroza... Odpowiedz Link
balamuk Re: Sierpień w ogrodzie 28.08.19, 19:22 Dla mnie ani obraźliwie, ani protekcjonalnie. Raczej gorzko. Bo z systemem bankowym nijak nie wygrasz... Odpowiedz Link
ewa9717 Re: Sierpień w ogrodzie 28.08.19, 20:25 A mnie jednak czymś nieładnym zalatuje. Wszędzie po sąsiedzku leje, a u mnie twarde porno i Pamela... Czór! Odpowiedz Link
felis2 Re: Sierpień w ogrodzie 29.08.19, 10:20 Czytałam komunikaty ze swojego banku. I nic tam nie było o konieczności używania aplikacji mobilnej. Za to otwartym tekstem, że dodatkowa autoryzacja MOŻE być, przy pomocy kodu z sms LUB przy pomocy aplikacji mobilnej JEŚLI się jej używa. Tak na marginesie, to aplikacja podobno może być najbezpieczniejszą formą weryfikacji, ale musi być prawidłowo wdrożona. A z tym to już bywa różnie. Odpowiedz Link
m.y.q.2 Re: Sierpień w ogrodzie 29.08.19, 14:48 Cześć. Asia napisała: W ktorej powiesci, bo ja nie pamietam tej cieleciny luzem w siatce tak zeby bylo widac jaka piekna. Pan Tadeusz znał zapewne różne wersje wielu książek Guruy. Może zacytował fragment, który autorka odrzuciła. Słonice w woalce z chmurek - tak kiedyś napisała Eulalja i jest to sama święta prawda. Odpowiedz Link
asia.sthm Re: Sierpień w ogrodzie 29.08.19, 18:48 > Może zacytował fragment, który autorka odrzuciła. Nie wierze - pan Tadeusz byl utalentowanym gawedziarzem, czarusiem takim lubiacym conieco podkolorowac - tu poplynelo mu sie troche. Nie przeczytal wszystkich ksiazek i cieleciny spod lady nie kupowal - podejrzewam. Sklecil na poczekaniu zeby bylo "uroczo". Odpowiedz Link
m.y.q.2 Re: Sierpień w ogrodzie 29.08.19, 19:05 W ogóle mięsa nie kupował, gdyby to robił, wiedziałby, że nikt by nie rozpoznał gatunku mięsa zawiniętego w szary, rozmiękły trochę papier. No, może pies. Odpowiedz Link
berrin Re: Sierpień w ogrodzie 30.08.19, 07:41 Jestem. Burza z pierunami przeszła nade mną. Metaforycznie tez. A może zwłaszcza... Cześć. Odpowiedz Link
eulalija Re: Sierpień w ogrodzie 30.08.19, 09:14 Jesteś we Warszawie czy ktoś Ci dowiózł internet? Nad Targówkiem też była niezła rozrywka. Witam. Odpowiedz Link
myszwkropki Re: Sierpień w ogrodzie 30.08.19, 09:24 Nad Kampinosem burzyło okrutnie. Aż mi się wszystkie koty zlazły pod kołdrę. A teraz całkiem, całkiem przyjemnie. Witam. Odpowiedz Link
berrin Re: Sierpień w ogrodzie 30.08.19, 09:50 W Warszawie-m już. Co niewiele ułatwia, ale przynajmniej net jest bez czerpania wiaderkiem od soltysa... A nawałnica była straszna od 5.00do 6.00 rano, pies na spacer nie chciał wyjść. Ja do pracy też nie, no ale pies mial pewien wybór, ja nie miałam... Odpowiedz Link
asia.sthm Re: Sierpień w ogrodzie 30.08.19, 10:51 Dobrze ze juz jestes I dobrze ze juz piatek. Hej. Odpowiedz Link
m.y.q.2 Re: Sierpień w ogrodzie 30.08.19, 11:02 Cześć. Berrin, fajnie że wróciłaś, niefajnie, że tak od razu do pracy. Burza? Deszcz? Nawałnica? U nas nikt takich słów od miesiąca nie słyszał. Odpowiedz Link
balamuk Re: Sierpień w ogrodzie 30.08.19, 14:43 Buźka, Berrin. Choleha, w ogóle nie wiem, co pisać... Cześć. Odpowiedz Link
m.y.q.2 Re: Sierpień w ogrodzie 30.08.19, 14:51 Ano właśnie, każdy temat wydaje się niestosowny. Mamy żałobę, po prostu. Odpowiedz Link
eulalija Re: Sierpień w ogrodzie 30.08.19, 15:44 Pamiętajmy. Gat by nie chciała, żebyśmy zamilkły. Odpowiedz Link
m.y.q.2 Re: Sierpień w ogrodzie 30.08.19, 16:00 Ogromna, szara chmura na pół nieba, a spadły z niej trzy kropelki deszczu. Dziwne się wydaje, że można być naprawdę smutnym po śmierci osoby, której się nigdy nie widziało i nie słyszało, a jednak to fakt. Siedziałam w nocy na balkonie, bo nie dało się w mieszkaniu przebywać przy tym upale i szukałam nowej gwiazdy na niebie. Gdzie jesteś, Gatu? Odpowiedz Link
minerwamcg Re: Sierpień w ogrodzie 30.08.19, 16:26 Trzeba pamiętać. Wspominać. Powtarzać ich historie. U nas w domu Gat żyje jako dziewczynka przebrana na szkolnym balu za wychodek, jako pani Kraba, Krewetki i Psa Tobiasza, jako właścicielka misia Stanisława Koali Przecinka Magistra... Cieszę się, że napisałam dla niej piosenkę "Gatu, jidz" i że dała jej (w wykonaniu przyjaciół) tyle radości. Odpowiedz Link
m.y.q.2 Re: Sierpień w ogrodzie 30.08.19, 17:34 Najlepiej pamiętam historyjkę Gata o piesku, który odwiedzał sąsiadkę. Wbiegał przez drzwi tarasowe, kładł się na dywanie i spał kilka godzin. Sąsiadka włożyła mu kiedyś za obrożę karteczkę z informacją, gdzie piesek przebywa, kiedy go nie ma w domu i z numerem telefonu. Właścicielka zwierzaczka skontaktowała się z panią i okazało się, że kilka tygodni wcześniej została szczęśliwą matką bliźniaków, które darły się stereo, co działało na nerwy pieskowi, więc znalazł sobie spokojną kwaterę na kilka godzin dziennie. Właścicielka psiaka stwierdziła, że mu zazdrości i że sama chętnie przychodziłaby do sąsiadki Gata, aby sobie pospać na dywanie. Zdaje mi się, że kobiety dobrej woli z Chalette, zorganizowały młodej matce pomoc, polegającą na zaopiekowaniu się bliźniakami kilka razy w tygodniu, co na pewno ta kobieta przyjęła ze łzami szczęścia w oczach. Piosenkę napisaną przez Minerwę dla Gata też pamiętam. Berrinowy Prezencik pobudzał Gatu apetyt, fajne te akcje były. Odpowiedz Link
asia.sthm Re: Sierpień w ogrodzie 30.08.19, 17:48 A jakl Gat wanne w sklepie przymierzala pamietacie? Bo wanna powinna byc na miare. Te jej historie pare razy uszczesliwily mnie do imentu. Wychodek i proszenie do tanca pukaniem, a w odpowiedzi: zajęte! Czytala ksiazke Rekord komizmu sytuacji. Cały Gat, cały On. Odpowiedz Link
m.y.q.2 Re: Sierpień w ogrodzie 30.08.19, 18:56 Wiecie co? Gdybyśmy te historie Gata zebrały i utworzyły Gatowy kącik? Nie wiem, jak to się robi, ale Wy wiecie. Odpowiedz Link
m.y.q.2 Re: Sierpień w ogrodzie 30.08.19, 22:03 Hurrraa! Groha założyła Gatowy kącik! Pierwsza historyjka o testowaniu wanien przez Gata już w tym kąciku tkwi. Kto da więcej? Dzięki, Groho! Odpowiedz Link
groha Re: Sierpień w ogrodzie 30.08.19, 22:20 m.y.q.2 napisała: > Wiecie co? Gdybyśmy te historie Gata zebrały i utworzyły Gatowy kącik? Mówisz i masz. Pozwoliłam sobie zapoczątkować ten kącik, bowiem też uważam, że wspominki to jedyny sposób na obecność tych, których już z nami nie ma. W końcu tyle po nas zostaje, co w ludzkiej pamięci... Odpowiedz Link
asia.sthm Re: Sierpień w ogrodzie 30.08.19, 23:19 Znakomity pomysl i przymierzanie wanny juz jest, znow mnie uszczesliwilo Jutro tez wezme sie sie za wspominki - teraz juz pozno i kiepsko widze na slepka. Bedzie zbiorek do smiechu i glebszych refleksji. Ha! Odpowiedz Link
m.y.q.2 Re: Sierpień w ogrodzie 31.08.19, 11:58 W ramach szukania Gatowych historii, znalazłam wpis Ewy. Zwykle się znajduje nie to, czego się szukało. ewa9717 30.07.13, 09:01 Kociu, naptakało na szczęście i tej wersji się trzymaj! A czego to na klimat narzekajo, a? W nocy zaś leguralnie popadao, teraz termometru opadło na osiemnaście, o siem naś cie mówię!!!! Chyba zgpuł. Mogę tolerować taki eksces, pod warunkiem że maślakami sypnie! Sprawdzę jak się dokładnie wybudzę i dokawię! Dzień dobry! Pięknie! Cześć. Odpowiedz Link
se_nka0 Re: Sierpień w ogrodzie 31.08.19, 12:56 DO godziny dziewiątej ( z samego rana ) była działeczka i wypad do lasu mojego M. Po wczorajszym deszczu co nieco na sos znalazł. Uszczęsliwiony ulubionym pożywieniem. PO godzinie dziewiątej biegiem do domu, bo w czterech ścianach jednak chłodniej. I energia jakoś skapcaniała. 30 w cieniu. To nie Gatowe 50 ale ostatni dzień sierpnia daje czadu. Dobrego dnia. Odpowiedz Link
m.y.q.2 Re: Sierpień w ogrodzie 31.08.19, 14:09 Sos grzybowy, palce lizać! Tak, koniec sierpnia i wciąż Afryka. Zazdroszczę wszystkim, którzy w upale czują się jak ryby w wodzie. Miłego weekendu życzę. Odpowiedz Link
czekolada72 Re: Sierpień w ogrodzie 31.08.19, 15:35 Dobrze, że sierpień się kończy, bo był najgorszym w moim dotychczasowym życiu, i nawet fakt, że "aż" 18 dni było w nim bez ulew - nie pomoże mu. Miłego Ps Czy pasteryzowal ktoś może udusxone grzyby, z cebulką, bez nabiału? Taką jakby bazę do sosu? Odpowiedz Link
m.y.q.2 Re: Sierpień w ogrodzie 31.08.19, 15:55 Moja mama wekowała grzyby na zimę, przypuszczam, że bez nabiału. Zawsze śmietanę można dodać przy podgrzewaniu. Smakiem w każdym razie nie różniły się od tych świeżych duszonych. Dlaczego "najgorszy miesiąc" dla Ciebie, Czekolado? O ile, rzecz jasna, to nie tajemnica. Odpowiedz Link
myszwkropki Re: Sierpień w ogrodzie 31.08.19, 19:01 Moja babcia tez grzyby wekowała. Z cebulą i dużą ilością pieprzu. A z nabiałem to jak? Bo jakoś sobie nie wyobrażam. Czekolado, może już złe minie razem z sierpniem i będzie samo dobre? Przytulam. Odpowiedz Link
czekolada72 Re: Sierpień w ogrodzie 31.08.19, 19:44 Nie, nie minie, Komuś tsm na Górze, bardzo zależało mieć jeszcze jednego Aniolka Odpowiedz Link
m.y.q.2 Re: Sierpień w ogrodzie 31.08.19, 21:24 Współczuję, Czekoladko. Mocno przytulam. Odpowiedz Link