Dodaj do ulubionych

etyka w praktyce

13.01.07, 21:10
Byłem dzisiaj z żoną w centrum handlowym. Ponieważ parkingi były pełne
znalazłem miejsce gdzie stało już kilka samochodów ale podejrzewałem ze raczej
to jest jeszcze nie skończony parking bo zamiast kostki była ziemia i nie było
wjazdu tylko trzeba było przejechać przez krawężnik. Zostawiliśmy samochód na
ok godzinę. Wróciliśmy i próbowałem wycofać przejeżdżając kawałek chodnika na
właściwą drogę. Nagle drzwi mojego samochodu otworzyły się. Zobaczyłem jednego
z ochroniarzy, podejrzewam że z firmy wynajętej przez centrum. Miał twarz
boksera, zeza, widoczne braki w uzębieniu i wydaje mi si że poczułem alkohol.
Z tyłu w odległości jakieś 10 mtr stali jego koledzy. Ochrypłym, donośnym i
lekceważącym głosem oznajmił "to jest teren prywatny, nie wolno tu stawać".
Odpowiedziałem "już odjeżdzam" a on trzasnął drzwiami. I pojechałem. Cały czas
panowałem nad sobą jak zwykle mi sie to zdarza w takich sytuacjach. W drodze
do domu poczułem jednak że jednak coś zrobiłem nie tak, że sie "zeszmaciłem".
Dlaczego nie zareagowałem inaczej, dlaczego mu nie wykrzyczałem jakim prawem
otwiera mój samochód (do tego jeszcze taki "łach") ? Ja na miejscu ochroniarza
na pewno nie otworzyłbym komuś drzwi (bo to nie moja własość) i nie
wykrzyczałbym tylko grzecznie zwrócił uwagę. Zgodnie z imperatywem
kategorycznym Kanta poczyniłbym tak jakbym chciał żeby mój czyn stał się
powszechnie obowiązującym prawem (tu obyczajem). Poszanowałbym czyjąś godność
i zdolność do pomyłki. Z drugiej strony pomyślałem ze facetowi się w życiu nie
udało, został ochroniarzem, być może całe życie go bili a on ma teraz okazję
się odegrać. W sumie nic mi przecież nie zrobił tylko trochę wystraszył. Nie
doznałem uszczerbku na zdrowiu ani na majątku. Jakaś rysa jednak na ego
pozostanie, może z czasem się zatrze.
Obserwuj wątek
    • zettrzy Re: etyka w praktyce 13.01.07, 21:52
      no dobra, ale o ssso sie rozzzzchozzzi?
      i co to nieistotne wydarzenie ma do etyki w praktyce?
      • sneer1976 Re: etyka w praktyce 13.01.07, 22:02
        nieistotne może jest ale z perspektywy
        a rozchodzi się o .... moralnosć
        • witekjs Re: etyka w praktyce 13.01.07, 23:35
          Takie sytuacje spotykają wszystkich ludzi.
          Szczególnie mocno przeżywaja je ci, którzy zapominają, że od bullteriera, nawet
          w polityce nie można oczekiwać moralności...

          Pozdrawiam. Witek }:-})
    • scand Re: etyka w praktyce 15.01.07, 09:31
      Ludzie wytwarzają olbrzymią liczbę różnych interakcji. Sam jestem zdumiony ich
      mnogoscią i co rusz zaskakują mnie nowe nieznane mi dotąd formy.
      Przypadek z ochroniarzem można traktować jako pierwszy ( choć prawdopodbnie nie
      pierwszy) tego typu eksperyment w kosmosie smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka