Dodaj do ulubionych

Do wszystkich piszacych 4!

27.03.06, 18:33
Kolejna setka nam stuknela, wiec przenosze kontynuacje tutaj. Po prostu
strasznie nie lubie zmieniac stron...

Pozdrawiam

Woloduch
Obserwuj wątek
    • herezja Re: Do wszystkich piszacych 4! 27.03.06, 23:01
      Może zmień ustawienia forum? Tak, żeby na stronie pokazywało ci sie 300
      postów? smile
    • groha Re: Do wszystkich piszacych 4! 27.03.06, 23:22
      A'propos nauki podstaw paranoi, to powiem Ci, Wołoduchu, że czuję w sobie
      pewien opór materii. Pewnie dlatego, że życie spędzam, broniąc się przed nią
      rękami i nogymasmile A jeśli chodzi o to, co masz z nami zrobić względem tych niby
      pretensji, co to niby mamy, to już odpowiadam: nic. Bo to tylko takie niewinne
      szutki z naszej strony. Ot, żeby nudno nie było. I żebyś widział, że czytamy
      Twoje opowiadaniasmile)
      • woloduch1 Re: Do wszystkich piszacych 4! 27.03.06, 23:29
        Wiem, Groho, wiem. Wiem tez, ze jesli kiedykolwiek (nie daj Boze), przekrocze
        jakas granice, to dacie mi taktownie znac.

        Pozdrawiam

        Woloduch
        • groha Re: Do wszystkich piszacych 4! 27.03.06, 23:51
          Raczej się tego nie spodziewam, ale niech Ci będzie - damy. Przyznam, że
          zdziwiłoby mnie to nie mniej, niż wieść, że chcesz nielegalnie przekroczyć
          Atlantyk. Wpławsmile)
          • woloduch1 Re: Do wszystkich piszacych 4! 28.03.06, 00:01
            A dlaczego nielegalnie? Pierwsze slysze, ze przeplywanie Atlantyku (w
            jakikolwiek sposob) jest nielegalne. Chyba, ze chodzi o ladowanie po drugiej
            stronie. A do tego wystarczy miec paszport w slipkach - i juz jest legalnie.

            pozdrawiam

            Woloduch
            • groha Re: Do wszystkich piszacych 4! 28.03.06, 00:11
              Wiem, też nie słyszałam. Dlatego mówię, że bardzo by mnie to zdziwiłosmile
    • ida14 Wołoduchu!!! 28.03.06, 18:25
      Ale biedny włamywacz mógł nie wiedzieć, że mam znaczek w domu. Mogłam podac
      adres ciotki ze Ślaska i u niej trzymac ten bezcenny dar tongue_out Podaje do
      wiadomosci wszem i wobec, ze moj znaczek wraz z koperta znajduje sie w
      Szczecinie i u mnie zaden włamywacz nie ma czego szukać. Poza tym mojego domu
      plnują dwa psy jeden gromny kot i przerażajaca siostra!!!
      • woloduch1 Re: Wołoduchu!!! 28.03.06, 18:42
        Idus!
        Po pierwsze: Ty zalujesz wlamywacza? Zostaje mi tylko nadzieja, ze sie nie
        wybierasz na prawo... 8-{)> Ten wlamywacz to kawal s... hmmm... podolca, ograbil
        mnostwo ludzi z ich najwiekszgo skarbu! Nie ma co takiego zalowac, wierzaj mi...
        A jesli chodzi realia - Gurua twierdzi, ze realia nalezy sprawdzac. Spedzilem
        caly dzien na wykopywanie pewnych informacji z forum, a i tak wszystkiego nie
        znalazlem. Pamietaj jednak, ze ciagle jeszcze nie wszystko wiadomo. Moze to Ty
        jestes wlamywaczem? Zartuje... Chociaz, z drugiej strony... rzecz warta
        przemyslenia...

        Pozdrawiam

        Woloduch
        • ida14 Re: Wołoduchu!!! 28.03.06, 18:48
          Hehe no to mówie, że biedny ten włamywacz. Jeśli to ja to jeszcze marny. Jestem
          przeraźliwie uczciwa. A z tym prawem.... Moge być dziewczyna wybierajacą sie na
          prawo i w celu uświadamiania ludności o wadach ich systemów zabezpieczeń
          rabujacą ich najwieksze skarby tongue_out A jako, ze sie wybieram na prawo to wiem, że
          nic mi za to nie grozibig_grin
          • woloduch1 Re: Wołoduchu!!! 28.03.06, 19:00
            O tempora, o mores! Ta dzisiejsza mlodziez! Wie ze jej za to nic nie grozi, wiec
            popelnia! Zgroza, panie dobrodzieju, czysta zgroza!
            A tak odrobine bardziej powaznie, to, niestety, wiem, ze polskie prawo nie jest
            warte papieru, na jakim zostalo spisane, zas coraz to nowe pomysly... nie bede o
            tym pisal, bo mi sie noz w kieszeni otwiera. Poza tym, podpada to do gatunku
            "political fiction", ktorej Groha nie znosi, wiec jeszcze mi (nam) cos zrobi...

            Pozdrawiam

            Woloduch
            • ida14 Re: Wołoduchu!!! 28.03.06, 19:06
              Jej, to ja sie boje smile A propos sprawdzania realiów to właśnie dlatego nie
              pisze opowiadań. Nie mam czasu sprawdzać realiów, a z żadnej dziedziny nie
              czuje sie tak mocna zeby o niej pisać. Musze sie jeszcze duuuuuzo nauczyc.
              Kurcze mam ochote cos napisać ale nie mam kompletnie czasu. ta szkoła mnie
              wykończy...
              • woloduch1 Re: Wołoduchu!!! 28.03.06, 19:28
                No, z tym sprawdzaniem realiow to nie jest az tak zle. Wiekszosc z nich masz pod
                nosem. Sprawdzasz je dopiero tam, gdzie twoja wiedza powaznie szwankuje. Tak ze
                nie przejmuj sie realiami i napisz to, o czym od dawna marzysz... A czas... Tu
                minuta, tam piec... i opowiadanie gotowe.

                Pozdrawiam

                Woloduch
                • groha Re: Wołoduchu!!! 29.03.06, 00:49
                  "To twoje przemyślenia stworzyły cię takim, jakim jesteś"
                  Ładnie powiedziane. W ogóle bardzo mądry facet z tego Dziadka. A ja chyba
                  zacznę zbierać Wasze złote myśli, bo sypiecie nimi, jak z rogu obfitości.
                  Najpierw April, teraz Ty, Wołoduchusmile
                  "Senior Robert jest wściekły". No, ja myślę. Ale i tak ma lepiej, niż pozostałe
                  ofiary. My się musimy dopiero oswajać ze swoją obecnością w literaturze, choćby
                  w takiej dyskretnej i zawoalowanej formie. A senior Robert chyba
                  przyzwyczajony... smile)
                  • april02 Re: Wołoduchu!!! 29.03.06, 07:49
                    Wołoduchu, to jest świetne smile Uwielbiam Dziadka. Udało Ci się stworzyć
                    fascynującą postać. Mam tylko jedno pytanie: czy Twój Dziadek zachowuje się i
                    mówi dokładnie to, co Ty chcesz? Czy bywa tak, że w trakcie pisania on nagle
                    wyskakuje z jakąś własną opinią, której za nic w świecie nie można się pozbyć?
                    Trochę to zawiłe, ale liczę, że zrozumiesz o co mi chodzi smile Moi bohaterowie z
                    reguły żyją własnym życiem, mówią jakieś głupoty a ja w następnym odcinku muszę
                    się nagimnastykować, żeby to miało jakiś, bodaj najmniejszy, sens smile Tak czy
                    owak, nie przestawaj. Dziadek jest boski, Jose również a tajemnica robi się
                    coraz ciekawsza.
                    PS. Informacja dla potencjalnego włamywacza: znaczek wywiozłam w sobie tylko
                    znane tajemne miejsce. Stwierdziłam, że mojemu psu jednak nie można ufać smile
                    • woloduch1 Re: Wołoduchu!!! 29.03.06, 18:09
                      Dzieki Ci, April, za dobre slowo. Dziadek jest faktycznie intrygujacy. Nawet dla
                      mnie, ze o Jose juz nie wspomne. Nie jest zupelnie taki, jakim go zaplanowalem
                      dawno temu. Juz w "Lekarstwie" zaskoczyl mnie po raz pierwszy. Jego przeszlosc
                      najwyrazniej kryje jakies straszne, mroczne tajemnice. Czy wyjda one na jaw? Nie
                      wiem. Zazwyczaj wiem co Dziadek powie czy zrobi, ale niezupelnie wiem w jaki
                      sposob. Na przyklad to, co powiedzial Josemu na temat tego dlugu wdziecznosci
                      zaskoczylo mnie. To znaczy, znalem wczesniej jego opinie, ale sposb w jakai to
                      zrobil byl niespodzianka. Tak wiec Dziadek zyje wlasnym zyciem. Mam nadzieje, ze
                      odpowiedzialem na Twoje pytanie, jesli nie, tp przepraszam i prosze o zadanie
                      pytan uzupelniajacych.

                      Pozdrawiam

                      Woloduch
                      • april02 Re: Wołoduchu!!! 30.03.06, 07:58
                        No właśnie o to mi chodziło. Też mniej więcej wiem jacy są moi bohaterowie ale
                        czasem forma tego, co mówią mnie zaskakuje. Albo poglądy, albo złośliwości,
                        jakie wyrywają się co niektórym zupełnie niechcący smile Cieszę się, że nie tylko
                        ja tak mam smile
                    • woloduch1 Re: Wołoduchu!!! 05.04.06, 18:08
                      A propos Twojego PS. Czy to miejsce to aby nie groty w Malinowskich Skalach?

                      Pozdrawiam

                      Woloduch
    • woloduch1 Realia 29.03.06, 18:53
      W ramach sprawdzania realiow, to czy moglaby jakas zyczliwa dusza podac mi
      namiar na wszystkie nowe stopnie w policji i ich stare odpowiedniki?
      I druga rzez: czy obywatel UE wsiadajac do samolotu lecacego do innego kraju UE
      jest w jakis sposob kontrolowany (chodzi mi o tozsamosc) na jednym albo drugim
      koncu? Np. Polak lecacy z Warszawy do Paryza albo Londynu musi okazac paszport?
      A jesli tak, to gdzie?

      Pozdrawiam

      Woloduch
      • asia.sthm Re: Realia 29.03.06, 19:43
        Tez sie chetnie dowiem jak to jest, podobno lata sie na dowod, ale ja tego nie
        zauwazaylam na Okeciu. Mnie w paszport EU zagladano.
        Przy przylocie jest tzw "szybkie" wyjscie dla obywateli EU ale tez zagladaja i
        kolejka dluzsza, to nie wiem co o tym myslec. Raz, przy wscieklych krowach
        trzeba bylo nogi i rece myc smierdzacym. Teraz przy ptasiej jeszcze nie
        lecialam, wiec nie wiem czy kurczakow w walizkach szukaja.
        • bumbecki Re: Realia 29.03.06, 20:59
          można granicę przekraczać 'na dowód', ale jako, że nie podpisaliśmy jeszce
          traktatu z ......(niepamiętam nazwy miasta) to granice nadal nas obowiązują
          stąd również kontrole 'paszportowe' i celne.
          • g0p0s Re: Realia 30.03.06, 10:09
            Traktat z Maastricht.
            Przy wstępowaniu do Unii była mowa o tym, że paszportu mogą żądać w obcych
            krajach np. hotele, wypożyczalnie samochodów, banki itp.
            • bumbecki Re: Realia 30.03.06, 10:53
              nie, chodziło mi o układ z Schangen w sprawie zniesienia kontroli granicznych
              na granicach pomiędzy Państwami Członkowskimi Wspólnot Europejskich.
              Polska tego niepodpisała.
              • g0p0s Re: Realia 30.03.06, 10:58
                Słusznie prawisz. Brak cech skowronka się u mnie objawił.
    • groha Re: Halo! Co jest, proszę Szanownych? 03.04.06, 12:54
      Chwilowy zanik mocy twórczych, czy jakieś inne licho? Nie znikajcie, nie róbcie
      mi tego. Życie i tak nie jest łatwe.
    • vivictoria BŁAGAM.... 03.04.06, 19:47
      nie bijcie: ja prosze o streczenie dobitnie, w jednym zdaniu o co tu chodzi!!!!
      Jakoś nie mogę się przebić....
      • groha Re: BŁAGAM.... 03.04.06, 23:01
        W jednym zdaniu? Proszę: tworzone przez April, Wołoducha i Krzyśka, trzy różne
        opowiadania w odcinkach, aktualnie przechodzą chwilowy kryzys i nie ma co
        czytaćsmile
        • april02 Re: Już jest :) 04.04.06, 13:40
          Luśka powróciła smile (Szef wyjechał w delegację, więc jutro być może uda mi się
          napisać następny odcinek smile)
          • g0p0s Re: Już jest :) 04.04.06, 14:18
            Klask, klask, klask, klask.
            Dziękujemysmile
          • groha Re: Już jest :) 04.04.06, 14:30
            April, duży ciumas za ten powrótsmile Jak zwykle jestem zachwycona, a dwie rzeczy
            napełniły mnie wręcz rozkoszą: muskularna skroń pana barona, oraz to, jak
            pięknie, ze złości, miotnął tą złotą tabliczką w dal... i gdzieś tam sobie leży
            w tym garażu. Nikt nawet się po nią nie schylił. Co to znaczy jednak
            arytokratyczne obycie z drogimi przedmiotami, dziedziczone z pokolenia na
            pokolenie...smile) A tak zupełnie poważnie, to jestem pod wrażeniem Twojego
            talentu literackiego, najuczciwsze słowo honoru!
            • april02 Re: Już jest :) 04.04.06, 14:43
              Też byś miotnęła jak by Ci nowego Jaguara wymalowali w swastyki a na dodatek
              towarzystwo jeszcze sobie robi głupie dowcipy smile
              Za dobre słowo dziękuję, aczkolwiek talent to może za dużo powiedziane. Mały
              talencik, zaledwie smile
              A kiedyż doczekamy się czegoś Twojego autorstwa? Też bym chciała sobie
              poczytać smile
              • groha Re: Już jest :) 04.04.06, 15:41
                A ja nic nie obiecuję, bo po pierwsze, obecnie czuję w sobie jakąś straszliwą,
                ogólną niemoc, czyli krótko mówiąc - nic mi się nie chce. Poza tym, co muszę, z
                nożem na gardle, nic. No i tak patrzę, że te moje opowiadanka, to też takie
                jakieś nudne, płaskie, bez polotu. E, nie ma czym się chwalić, naprawdę.
                • asia.sthm Re: Już jest :) 04.04.06, 15:47
                  Ech ty kokietka, kokietka smile))
                  • groha Re: Już jest :) 04.04.06, 16:14
                    E tam, zaraz kokietka. Żeby mi się chciało, tak, jak mi się nie chce, to może,
                    ale w takiej sytuacji? Nawet nie będę protestować. Oka też do Was żadnego nie
                    puszczam, bo powieki mam taaakie ciężkie... moja prawa ręka też robi się coraz
                    cięższa... lewa już spadła pod biurko... i leży... zaraz dołączy do niej
                    noga... jedna... a potem druga.... a na końcu głowa... byle tylko nie potoczyła
                    się pod kaloryfer... bo tam kanty są... o matko! dqkir5pakieanp;lkpw=0...
                    pardon, walnęłam nosem w klawiaturę...
                    No i tak to naprawdę ze mną teraz jest. Pa! smile)
    • april02 Re: Wołoduchu! 05.04.06, 09:41
      I co dalej?
      Czekam z niecierpliwością.
      Ps. Odcinek 9 boski jak zwykle smile
      • groha Re: Wołoduchu! 05.04.06, 14:36
        Już sama nie wiem, co mnie bardziej intryguje: remont "zemsty noworodka", czy
        wizyta tajemniczego włamywacza... Być może się powtórzę, ale nie mogę sobie
        odmówić przyjemności skomplementowania Cię, Wołoduchu - dobry jesteś! Powiem
        więcej: bardzo dobry! Z odcinka, na odcinek coraz lepszy i lepszy. Jak przednie
        winko, które z każdym łykiem smakuje coraz bardziej... smile
        • woloduch1 Re: Wołoduchu! 05.04.06, 18:24
          groha napisała:

          > Już sama nie wiem, co mnie bardziej intryguje: remont "zemsty noworodka",

          Remont "zemsty noworodka" jest watkiem ubocznym i z glowna akcja nie ma nic
          wspolnego. Wlasciwie mogl zostac zupelnie ominiety albo skwitowany jednym
          zdaniem. Jednakze, jak wspomnialem w odpowiedzi do April, postacie zyja swoim
          zyciem i robia co im sie podoba. Zupelnie inaczej planowalem spotkanie z Juanem
          a tymczasem Dziadek i Juan mnie zaskoczyli.

          > czy
          > wizyta tajemniczego włamywacza...

          No coz, wizyta tajemniczego wlamywacza musi byc momentem przelomowym. Ale co z
          tego wyniknie? Nie wiem, po prostu nie wiem. Cos sobie zaplanowalem, ale pewnie
          stanie sie to, co sie dotychczas dzieje: bohaterowie beda mowili i robili to, co
          im sie podoba, a nie to, co ja chcialem. Czy widzisz te problemy? Bo ja tak i az
          wlos mi sie jezy...

          > Być może się powtórzę, ale nie mogę sobie
          > odmówić przyjemności skomplementowania Cię, Wołoduchu - dobry jesteś! Powiem
          > więcej: bardzo dobry! Z odcinka, na odcinek coraz lepszy i lepszy. Jak przednie
          >
          > winko, które z każdym łykiem smakuje coraz bardziej... smile

          Moja droga, przeciez naleze do tutejszego Konwentu Seniorow, wiec chyba sie juz
          wylezakowalem wystarczajaco, zeby byc strawnym, nie? A tak troche abstrahujac,
          to na poczatku unikalem dialogow jak morowego powietrza, teraz mi zaczyna
          przechodzic. Oby mi tylko nie wyszlo bokiem...

          Pozdrawiam

          Woloduch
      • woloduch1 Re: Wołoduchu! 05.04.06, 18:10
        Co dalej?
        Dalej bedzie ciag dalszy, ktory nie mozze sie doczekac kiedy wreszcie nastapi...
        Ale wydaje mi sie, ze mielismy taki maly gentlemen agreement, no i jestes
        troszke do tylu...

        Pozdrawiam

        Woloduch
        • april02 Re: Wołoduchu! 06.04.06, 10:29
          Racja...
          Skruszona obiecuję poprawę, już zabieram się za następny odcinek smile
    • woloduch1 Z innej beczki 05.04.06, 18:49
      Tak sobie zrobilem przeglad opowiesci i mam kilka ciekawych spostrzezen. Zaczne
      od autorow. Jak do tej pory szesc sztuk. A gdzie reszta? A... Gdzie... Reszta???
      A GDZIE RESZTA?!?!?!
      Groho, chyba musimy jednak zaspiewac te piosenke.
      Dalej. Uwzgledniajac wszystkie watki, gdzie opowiesci sa publikowane mamy
      obecnie okolo 70 publikacji. Bardzo ladnie, ale okazuje sie, ze po wzieciu pod
      uwage seriali (April, 36krzysiek i woloduch) zostaje nam okolo 35. Czyli ciagle
      malo. Na piszacego daje to srednio 6 opowiesci/12 publikacji. Co prowadzi mnie
      do ostatniego spostrzezenia. W zamysle Groha proponowala krotkie opowiadanka
      zwiazane itd. - i przez dluzszy czas tak sie dzialo. Bywaly wypadki przy pracy -
      kontynuacja protokolu przesluchani lub "saga parlamentarna" - ale ciagle byly to
      samodzielne opowiesci. Natomiast teraz od dluzszego czasu widzimy publikacje
      trzech rozrastajacych sie sag, natomiast krotkich opowiadanek zabraklo. I to
      mnie niepokoi. Nie dlatego, ze nie lubie dlugich opowiadan, ale dlatego, ze znam
      (niestety) nasz "track record" - chcialbym zobaczyc w kazdym z nich odcinek z
      napisem "Koniec" - a boje sie, ze do tego nie dojdzie - wszak jest juz tradycja,
      ze wszystkie dziela literacki zostaja niedokonczone, "do wykorzystania".

      Ech, sam juz nie wiem o czym chcialem pisac...

      pozdrawiam

      Woloduch
      • groha Re: Z innej beczki 06.04.06, 00:01
        Domyślam się, że jesteś jakby niezadowolony? Że się posłużę rolniczym językiem:
        z niedostatku urodzaju i lichego stanu pogłowia oraz z tego, że zamiast
        zasianej oziminy rośnie groszek wiosenny i inne pnącza? No i bardzo dobrze,
        niech sobie rośnie i się pleni, co chce. Znaczy - gleba jest. A do dłubania na
        tych zagonach nikogo siłą się nie zagoni, choćby nie wiem co. Może mój plan
        opowiadań był niezbyt trafiony? Najwidoczniej, skoro nie chwycił. Ale za to
        zaowocował trzema fajnymi cyklami, które mają swoich wiernych czytelników.
        Szkoda, że nie mogę napisać: liczną rzeszę, niestety, co do tego też nie mam
        pewności. I tylko to mnie niepokoi. Że nas tu w ogóle jakby coraz mniej...
        • woloduch1 Re: Z innej beczki 06.04.06, 00:48
          Raczej nie powiedzialbym, ze jestem niezadowolony. Przygody ahystokhatyczne
          April i Krzyska(36) bardzo mi sie podobaja. Ja sam mam sporo uciechy piszac o
          Dziadku. Ale mam ciagle obawe (Historia magistra vitae), ze nie zobaczymy w nich
          napisu "Koniec", a ostatnimi slowami bedzie "c.d.n.". I naprawde bym tego nie
          chcial.
          Mozna natomiast uznac, ze jestem nieco rozczarowany. Nie jestem na tym forum od
          poczatku, uplynelo ponad pol roku od jego zalozenia, zanim je znalazlem, tak, ze
          ominela mnie przyjemnosc uczestniczenia w tworzeniu pierwszej powiesci
          (niestety, jaj ostatnie slowo to bylo "c.d.n."). Dlatego tez nie pamietam
          autorow (za wyjatkiem kkeicama, ktorego od dluzszego czasu wcielo). W drugiej
          juz wzialem udzial i planowalem dalsze odcinki, ale tez uschla pedem "c.d.n.". Z
          jej autorow dwojka pisze teraz opowiadanka. Reszta milczy. Jesli chodzi o
          jednozdaniowa powiesc (tradycyjnie niedokonczona), to jest jeszcze gorzej. Tu
          autorow bylo najwiecej, ale tylko April (i Ty) piszecie opowiadanka. Reszta
          milczy. Gdybyz tylko milczala... Niestety, czesc, namawiana (no dobrze, moge sie
          uderzyc w piersi) dosc brutalnie, wykreca sie - argumenty znamy i powtarzac ich
          nie bede. Problem w tym, ze te same osoby w innych watkach potrafia byc
          fajerwerkami humoru, fontannami ironii i zrodlami bon-motow i celnych replik.
          Tak wiec, mozna by rzec, idealne warunki dla tworczosci. A tu... klapa. Szkoda.
          Naprawde szkoda.
          Dosc dawno temu wspomnialem, ze mam pewien pomysl, ale musze go przemyslec.
          Przemyslalem, ale na razie (podkreslam, NA RAZIE) go nie opublikuje. Zeby
          wszystkich podraznic, powiem tylko, ze jego publikacja nie zalezy ode mnie, a od
          Was.

          A czy jest nas mniej? Chyba nie. Ciagle zglasza sie ktos nowy. Faktem jest, ze
          przewaznie widzimy tylko jeden, czasem kilka postow, ale co jakis czas jakis
          stary, niemal zapomniany nick blysnie na horyzoncie jak spadajaca gwiazda...

          Pozdrawiam

          Woloduch
          • groha Re: Z innej beczki 06.04.06, 01:46
            Po prostu, do wszystkiego potrzebna jest odrobina chęci, do zabawy też. Bo to
            przecież tylko zabawa, odskocznia, relaksik, prawda? Po pewnym czasie, w każdej
            formie potrafi spowszednieć i znudzić. Pamiętasz, co się działo, gdy ruszyła
            powieść bardzo sensacyjna? Śmiało mogę powiedzieć, że komentarze do niej były
            często atrakcyjniejsze od kolejnego odcinka. Bawiłam się wspaniale, wybierając
            je do trumienkowego opracowania. Pomysł był nowy, świeży, atrakcyjny i nęcący,
            więc spotkał się z dużym odzewem. Ale po pewnym czasie się postarzał i klapnął,
            jak wszystko, co się opatrzy i przestaje cieszyć. Podobnie było z "Powiewem
            świeżości", dlatego czułam intuicyjnie, że następna powieść (ta, którą mieliśmy
            pisać od końca) w ogóle nie chwyci. Przejadło się, po prostu. Dlatego
            wymyśliłam te opowiadanka, jako taką swobodną formę dla tych, co akurat mają
            ochotę coś napisać, bez oglądania się na resztę. I choć może nieco
            przedobrzyłam z określeniem sztywnych zasad, a szczególnie z koniecznością
            zakończenia każdego opowiadania, to na szczęście, niektórzy wcale się tym nie
            przejęlismile I bardzo dobrze. Dzięki temu objawiły nam się nowe talenty i to
            takie, że ho! ho! Czyli nie ma złego, co nie wyszłoby na dobre.
            A może właśnie Twój pomysł okaże się tym czymś nowym i na tyle drażniącym, że
            znów pobudzi zapał i chęć szerokiego działania? Teraz, panie dzieju, to każdy
            lubi nowe zabawki, nie tylko dziecismile
            • woloduch1 Re: Z innej beczki 06.04.06, 02:24
              A wlasnie, zapomnialem o powiesci pisanej od konca! No, ta sie zakonczyla na
              skrocie "c.p.n." (czesc poprzednia nastapi). Ale wiesz, co jest w tej naszej,
              pozal sie Boze tfurczosci najsmieszniejsze? Ze niemal cale szanowne grono
              strasznie chce czytac wiecej, dalsze ciagi itd., a tylko kilka sztuk to robi
              (tzn. pisze). I ci sie wypalaja. Jak odpoczna, znowu sie przylacza do nastepnego
              wysilku, zmecza i tak dalej, ad usrantem mortem.
              A co do pomyslu, to biore na wstrzymanie. W tej chwili z czystym sercem moglbym
              sie nim podzielic tylko z piecioma osobami.
              Ale cos innego mi sie przypomnialo. Anegdota. Slyszalem ja kilka razy, za kazdym
              razem byla roznica w szczegolach (chodzi o jej bohatera - dzis pamietam, ze
              slyszalem, ze mial to by G. B. Shaw, Alexandre Dumas jr, reszty nie pamietam).A
              oto anegdotka:
              Ogloszono konkurs na najkrotsza nowelke uwzgledniajaca cztery watki:
              arystokratyczny, erotyczny, religijny i kryminalny. Nadeszlo duzo prac. Jury
              jednoglosnie przyznalo nagrode nastepujacej nowelce:
              - Jezus Maria! (watek religijny) - powiedziala hrabina (watek arystokratyczny) -
              jestem w ciazy (watek erotyczny) - ale nie wiem z kim! (watek zagadkowy).

              To moze ci, ktorzy nie dali jeszcze nic sprobuja swoich sil w takiej nowej
              podgrupie opowiadanaek? Jak najkrotszych, z Gurua w tle?

              Pozdrawiam

              Woloduch
            • bumbecki Re: Z innej beczki 06.04.06, 10:52
              groha napisała:

              > Po prostu, do wszystkiego potrzebna jest odrobina chęci, do zabawy też. Bo to
              > przecież tylko zabawa, odskocznia, relaksik, prawda?

              niestety, jeszcze jedno jest potrzebne - umiejętności! bo chyba
              powieść/opowiadanie w punktach nie jest tym co chcielibyście czytać smile)
              • woloduch1 Re: Z innej beczki 06.04.06, 17:18
                bumbecki napisała:

                > niestety, jeszcze jedno jest potrzebne - umiejętności! bo chyba
                > powieść/opowiadanie w punktach nie jest tym co chcielibyście czytać smile)

                A wiesz, ze to jest ciekawy pomysl?
                Sprobuj i zobaczymy, co z tego wyniknie. Sa dwie mozliwosci: tak sie to bedzie
                podobac, ze zostawimy, jak jest albo ktos ladnie rozwinie punkty w opowiesc (np.
                G0p0s, ktory jeczy, ze sam nie potrafi nic wymyslic, ale z natury to ho, ho,-
                bedzie mial nature!).

                Pozdrawiam

                Woloduch
          • g0p0s Re: Z innej beczki 06.04.06, 10:30
            Nudny będę i powtórzę argument, że nie potrafię wymyślić opowiadania. No
            niestety tak jest. Co innego pokolorować gotowy rysunek (np. taką Bitwę pod
            Grunwaldem), a co innego namalować.
            Fajnie, że są jeszcze na forum osoby, które potrawią tak pisać, jak wasze grono
            autorów. Kibicuję dalszym odcinkom.
            Jak widać w wypowiedziach w innych wątkach, forum niestety dzielnie kroczy do
            zamarcia. Szkoda. Na pewno nie jest to spowodowane namawianiem do pisania!
            Raczej generalnie się przejadło i są inne ciekawsze zajęcia. Wspólne akcje też
            nie wypalają z powodu braku odzewu. Być może pozostaną spotkania w gronie
            kilkuosobowym, może tylko całkiem prywatne znajomości. Tak to dziś czarno widzę.
            Może za jakiś czas ktoś ponownie wpadnie na pomysł utworzenia gdzieś forum
            fanów i założy stowarzyszenie? Będziemy zapraszani jako dostojni kombatanci?
            • bumbecki Re: Z innej beczki 06.04.06, 10:54
              G0p0sie, nie wpadaj w czarnowidztwo, są na forum oczywiście okresy bessy, ale i
              hossa się pojawia. Prawie wszyscy pracujemy, a to jednak (np. w moim przypadku)
              pochłania dużo czasu...
              • asia.sthm Re: Z innej beczki 06.04.06, 11:02
                Precz z czarnowidztwem!
                Tu sami dyplomowani chmielewscy optymisci smile))))
                • groha Re: Do wszystkich:) 06.04.06, 15:25
                  Nie przejmujcie się tak bardzosmile My tu sobie z Wołoduchem, od czasu, do czasu,
                  uskuteczniamy takie nocne Polaków rozmowy, w którym muszą, powtarzam - muszą -
                  być elementy narzekania, bo inaczej nie byłyby nasze. Nie angielskie, nie
                  kreolskie, ale nasze, nasze swojskiesmile) Więc nie ma powodów do tłumaczenia się,
                  albowiem tylko winni się tłumaczą, nie? No. A czarnowidztwu, podobnie, jak
                  skrytym parówkożercom, mówimy stanowcze: nie! Polabidzić, owszem, ale proszę
                  nie wieszczyć na czarno, bo ugryzę! G0p0s, chcesz cukerka? smile)
                  P.S. Tymczasem mamy już coś o włamywaczu, a wczoraj, nie wiem, czy
                  zauważyliście, Krzyś uraczył nas niesamowicie smakowitym kawałkiem, z ruiną,
                  tajemniczym strzałem i ruskimi pierogami w tle. Tak trzymać! Jest dobrzesmile
            • woloduch1 Re: Z innej beczki 06.04.06, 17:22
              g0p0s napisał:

              > Nudny będę i powtórzę argument, że nie potrafię wymyślić opowiadania. No
              > niestety tak jest. Co innego pokolorować gotowy rysunek (np. taką Bitwę pod
              > Grunwaldem), a co innego namalować.

              No to juz przed chwila zaproponowalem Bumbeckiej: ona namaluje (w punktach) a ty
              pokolorujesz (czyli ladnie punkty rozwiniesz). I bedzie ladne opowiadanko.

              > Może za jakiś czas ktoś ponownie wpadnie na pomysł utworzenia gdzieś forum
              > fanów i założy stowarzyszenie? Będziemy zapraszani jako dostojni kombatanci?

              Aha, i bedziemy nazywani "jajami kobyly".

              Pozdrawiam

              Woloduch
              • groha Re: Z innej beczki 07.04.06, 01:47
                woloduch1 napisał:
                > Ogloszono konkurs na najkrotsza nowelke uwzgledniajaca cztery watki:
                arystokratyczny, erotyczny, religijny i kryminalny.

                Pokochałam (wątek erotyczny) to forum (Gurua w tle) na amen (wątek religijny),
                więc prędzej dostanę globusa i palpitacji (wątek arystokratyczny), niż dam mu
                zginąć (wątek kryminalny).
                Może być? smile
                • woloduch1 Re: Z innej beczki 07.04.06, 02:41
                  Pewnie ze moze!

                  Pozdrawiam

                  Woloduch
                  • groha Re: Hop, hop! 10.04.06, 23:20
                    Pisacze nasi, gdzie jesteście? Pilnujemy bocianów i Asi, ale to nie znaczy, że
                    na inne sprawy nie mamy oka. Mamy. Podzielność uwagi również. I zauważyliśmy,
                    że od czwartku nie ma co czytać do kawy i ona przez to niesmaczną jest.
                    Przecież nie będziemy czytać wiadomości. Bo wtedy, to już w ogóle nie da się
                    nic przełknąć. A bez kawy, to wsio idut kak nasmork. Bez Waszych opowiadań też.
                    • woloduch1 Re: Hop, hop! 11.04.06, 04:32
                      Masz racje. Wszyscy sie lenia. Pozwol, ze przypomne daty ostatnich publikacji
                      autorow:
                      1. April01 - 06.04.06 - 15:45
                      2. Woloduch1 - 06.04.06 - 07:18
                      3. 36krzysiek - 05.04.06 - 15:37
                      4. Groha - 22.03.06 - 13:47
                      5. Smitte - 27.02.06 - 13:46
                      6. Noteczka - 20.01.06 - 14:37
                      7. aggie9, asia.sthm, blanqq, bumbecki, chiara76, czekolada72, g0p0s, goonia,
                      Klarisa, lo21ndm, magdajeden, mariurzka, marrtawu, przytulkasie, stara.gropa,
                      whitefalcon - ostatnia publikacja w jednozdaniowej opowiesci ("Trupy do
                      wykorzystania")
                      23. Altu, Kmsanczia, rene8, Sierzant.podsiadlik,tw_muza - ostatnia publikacja w
                      "Bobie" ("Trupy do wykorzystania")

                      Ad. 4. Kociol garnkowi przyganial!!!!

                      Pozdrawiam

                      Woloduch

                      P.S. Jakos ostatnio strasznie ciezko mi idzie, bo nie ma nic do czytania...
                      Moze by ktos... patrz wyzej... cos... prosze... slicznie prosze...
                      .
                      .
                      .
                      .
                      .
                      .
                      .
                      .
                      .
                      .
                      .
                      .
                      .
                      .
                      .
                      .
                      .
                      .
                      .
                      .
                      .
                      .
                      .
                      .
                      .
                      .
                      .
                      .
                      .
                      .
                      .
                      .
                      .
                      .
                      .
                      .
                      .
                      .
                      .
                      .
                      .
                      DO ROBOTY!
                      • mzrr21 Re: Hop, hop! 11.04.06, 07:47
                        No właśnie, czemu się lenicie, naprawdę bardzo, bardzo proszę dalej.
                        Przy okazji życzę wszystkim Zdrowych, Smacznych, Wesołych i Rodzinnych Świąt
                        Wielkiej Nocy.
                        • groha Re: Hop, hop! 11.04.06, 14:12
                          Mzrr, już? Czyli do świąt już Cię tu nie będzie? Więc odżyczam równie
                          cieplutko - wesołych, miłych i słonecznych Świąt!
                          P.S. pierwsze, za przeproszeniem, wierszem:

                          Zapytano raz Autorki, co sądzi o takim forum,
                          Które w tytule ma Jej nazwisko.
                          Czy nie dotyka to Jej honoru? Odpowiedziała:
                          „Opętańcy. Im wybaczam wszystko”

                          P.S. drugie j/w:

                          Pewien Wołoduch zza oceanu
                          Milczy, pióra nie tyka.
                          Zamiast oklasków i peanów
                          Bawi go analityka...

                          smile
                          • mzrr21 Re: Hop, hop! 11.04.06, 14:16
                            Będę, bedę ale ja jestem sklerotyczka i mogłabym zapomnieć.
                            A wierszydła świetne
                    • april02 Re: Hop, hop! 12.04.06, 12:28
                      Zgodnie z życzeniem. Nowy odcinek do kawki i mam nadzieję ciasteczka smile
                      Smacznego!
                      • groha Re: Hop, hop! 12.04.06, 13:11
                        Ślicznie dziękuję Aprilkusmile Szczególnie za ten blady świt około dziewiątej na
                        samym wstępie, od razu poczułam się swojskosmile) Właśnie popijam sobie drugą
                        kawę, a Luśka jest pyszniejsza od ciasteczka. Pamiętam, że podobne emocje, jak
                        przy Twojej powieści, to ja miałam dawno temu, przy Panu Samochodziku. Ale
                        wtedy mogłam przeczytać jednym tchem, gdy zżerała mnie ciekawość, co dalej, a
                        teraz, na starość, muszę ćwiczyć się w cierpliwości przez te Wasze odcinki.
                        A'propos, Krzysiek też mnie ćwiczy. I Wołoduch. Okrutni.
                        • april02 Re: Hop, hop! 12.04.06, 13:18
                          Nawet nie wiesz jaką mi sprawiłaś przyjemność smile Pan Samochodzik to moja
                          ukochana książka z dzieciństwa (zaraz po Ani z Zielonego Wzgórza smile). Do tej
                          pory stoi, może już nie na honorowym (bo to zarezerwowane dla Gurui), niemniej
                          eksponowanym miejscu domowej biblioteczki. Z tego okresu została mi chęć do
                          studiowania historii sztuki, marzenie niestety póki co niespełnione smile
                          Porównanie z mistrzem to dla nas zaszczyt. Obie z Luśką dziękujemy smile
                          Ps. Blady świt o dziewiątej to był specjalny ukłon w stronę wiadomego wątku,
                          dla mnie zresztą również swojski smile
                          • groha Re: Hop, hop! 12.04.06, 13:50
                            No przecież już kiedyś ustaliliśmy, że mamy bardzo zbliżony kanon ulubionych
                            lektur, szczególnie tych, na których się wychowaliśmy. Mimo różnic wiekowych.
                            Które, nawiasem mówiąc, w tym przypadku nie mają absolutnie żadnego znaczenia,
                            bo dobra lektura potrafi łączyć co najmniej trzy pokolenia, a w przypadku Gurui
                            będzie ich, tych pokoleń, o wiele więcej. Będzie trwać wiecznie, jak Agata
                            Christie (o innych ponadczasowych pisarzach już nie wspomnę), co daj Boże, amen.
                            • april02 Re: Hop, hop! 12.04.06, 14:42
                              Agatę wielbię również smile
                              W pokrewieństwie dusz różnice wiekowe generalnie nie mają większego znaczenia.
                              Albo się rozumiemy albo nie. A na tym forum mam wrażenie, że niezależnie od
                              kadłuba, w każdym siedzi młoda dusza smile
                              • groha Re: Hop, hop! 12.04.06, 14:46
                                Musi siedzieć, nie ma wyjścia. Przy Gurui wręcz nie wypada inaczejsmile
                      • lol21ndm Re: Hop, hop! 12.04.06, 23:08
                        Ciag dalszy chodzil za mna dzis caly dzien! Zdecydowalam sie zajrzec wreszcie,
                        i widze, ze bylo warto! Przeczucie mnie nie mylilo!!!
                        smile
                        • goonia Fikcja literacka 12.04.06, 23:58
                          fikcja, ale zamiast sejfu w domu to sobie skrytke w banku wynajme! Znajomego
                          komendanta nie posiadamsad

                          Bravo! Bravo! Woloduchu!

                          April - gdyby nie regularne nawalanie komputera i niemoznosc czytania odcinkow
                          na biezaco, obgryzlabym wszystkie paznokcie z niecierpliwosci, przypuszczam, ze
                          nie tylko sobie.
      • ida14 Re: Z innej beczki 13.04.06, 23:31
        To ja Wam powiem czemu nie pisze. ja sie wstydze! Wiem, że nie powiecie mi
        wprost, że jestem beznadziejna i sie nie nadaje, ale po tych waszych
        opowiadaniach ja poprostu będę widziała, że moje jest gorsze. Poza tym mam taki
        przykry nawyk niekończenia. Zaczęłam ostanio nawet coś pisać, ale jak zwykle
        skończyłam po 1/3. Może się keidyś przemoge, ale narazie widze przepaść
        pomiędzy tym jak wy piszecie a tym jak ja pisze.
        I nie mam pomysłu....
        Może napisze jakiś protokół...
        • woloduch1 Re: Z innej beczki 14.04.06, 00:42
          Dobrze. Wstydzisz sie. No to ja sie niesmialo zapytam: czego? Ze bedzie gorsze?
          No to co? Wez do reki pierwsza lepsza antologie opowiadan i powiedz szczerze:
          wszystkie sa na jednakowym poziomie? Np. Trupy polskie? Przypuszczam, ze watpie.
          Idzmy dalej: w szkole zapewne zadaja Ci zadania domowe - nie watpie, ze i z
          polskiego tez. I co? Nie piszesz, bo sie wstydzisz? Za moich czasow (okres
          panowania Wladyslawa Osleplego i Edwarda Pozyczalskiego) takie zadania czesto
          byly odczytywane przez wywolanych do odpowiedzi uczniow na glos. Z reka na sercu
          przysiegne, ze nikt nigdy nie odmowil czytania ze wzgledu na wstyd. Czyzby czasy
          sie zmienily? Tak wiec sprawe wstydu mamy z glowy - nie liczy sie.
          Powod nastepny - nawyk niekonczenia: z tym jest troche gorzej. Ale znowu
          odwoluje sie do zadan domowych: tez nie konczysz? Zostawiasz w polowie zdania?
          Piszesz na koncu: c.d.n.? Nie wierze, czyli nie zaliczam.
          Wymowka trzecia: nie masz pomyslu. Z tym jest gorzej, ale Gurua wszak twierdzi,
          ze pomysly leza na ulicy. Rozejrzyj sie w aspekcie Guruy. Skojarzenie moze byc
          zupelnie zwariowane (zdradze Ci pewna "tajemnice warsztatu autorskiego" - kilka
          z moich opowiadanek powstalo tylko dlatego, ze wymyslilem pointe - i do pointy
          dodalem reszte), wazne tylko, zeby bylo. I, przykro mi mowic, nie wierze, ze nie
          masz skojarzen ("Ona nie ma tych skojarzen, czemu nie ma, nie wiem sam, pan mnie
          rozumie?"). Czyli nie zaliczam.
          Oj niedobrze, koledzy, niedobrze... Trzy powody przytoczone, trzy powody
          odrzucone. Kesim, kesim...
          Jeszcze jedno: czysadzisz, ze na tym forum siedza jacys Twoi wrogowie, ktorzy
          wyzyskaja Twoja publikacje do atakow na Ciebie? I wytknie Ci: Bledy
          ortograficzne, bledy interpunkcyjne, bledy skladniowe, bledy gramatyczne, zla
          konstrukcje, ech, sama wymysl, co jeszcze, po czym stwierdzi, ze takie dno nie
          powinno... Daj spokoj, to forum jest wrecz wyjatkowe.
          I na zonczenie: pamietaj o tym, ze "Grafoman ze stazem zostaje pisarzem!"

          Pozdrawiam

          Woloduch
        • groha Re: Z innej beczki 14.04.06, 00:47
          ida14 napisała:

          > Może napisze jakiś protokół...

          Napiszesz protokół z sabatu, OK? I nie tłumacz się więcej, bo ja Ciebie
          doskonale rozumiem. Któraż z nas, będąc dziewczęciem, wierzyła w siebie bez
          zastrzeżeń? Pod każdym względem? Myślę, że żadna. To jest po prostu taki
          straszny i piękny wiek niepewności, nieśmiałości i wielu innych rzeczy na nie,
          który jakoś trzeba przeżyć. I tak Cię podziwiamy, bo jesteś dzielna, odważna i
          samodzielna w wielu innych dziedzinach, naprawdę. Wiec nie zaprzątaj sobie
          głowy i nie wstydź się, że jeszcze czegoś nie umiesz. Jeszcze zdążysz się
          nauczyć, spokojna głowa. Ważne, że chcesz. A tutaj, jeśli masz ochotę, możesz
          sobie trenować na ulubione tematy bez obciachu, a jeśli jej nie masz, to też
          dobrze. Na szczęście, to nie szkoła. Tutaj dookoła - same życzliwe dusze, nie
          zauważyłaś? smile
        • g0p0s Re: Z innej beczki 14.04.06, 12:27
          Ido, a może coś takiego: KTCh?
          Czyli Katalog Trupów Chmielewskiej. Rzetelny i wyczerpujący, acz lekki i
          dowcipny mimo swej materii, opis trupów powstałych w powieściach. W której
          książce, kto, jak, dlaczego itp. Plącze się to mnie po głowie, ale jakoś nie
          mogę się zabrać.
          PS.
          Innych też zachęcam, jeżeli pomysł się podoba. Materiału jest trochę.
        • april02 Re: Z innej beczki 21.04.06, 12:32
          Podpisuję się pod wszystkim powyższym i poniższym. Iduś pisz i nie każ nam za
          długo czekać. "Gorsze" "Lepsze" to pojęcia względne. Mnie tam też zdecydowanie
          bardziej podoba się cudza twórczość (właśnie Groho, może byś coś napisała?) a
          to co sama piszę, to zależnie od nastroju. Czasem spojrzę łaskawszym okiem a
          czasem mam ochotę schować się do mysiej dziury ze wstydu smile
    • groha Re: Do April 13.04.06, 15:32
      Uprzejmie proszę o właściwe wykorzystanie wolnego czasu, czyli poświęcenie się
      pracy literackiej (między jajkiem, zajączkiem, a śmigusem) celem podgonienia
      Luśki, oczywiście - poprzez jeszcze liczne i równie ciekawe wydarzenia, do
      upragnionego przez nas finału. Bo nie odetchnę spokojnie, dopóki wreszcie, choć
      na jednej forumowej powieści, nie zobaczę napisu: koniec. Więc proszę - nie
      popuszczaj Luśce ani na chwilę, pchaj ją do metysmile
      • goonia Re: Do April 13.04.06, 18:34
        podpisuje sie recami i nogami, zeby Ci stalowka w te swieta nie zardzewiala.
      • april02 Re: Do April 21.04.06, 12:28
        Bardzo przepraszam, że się nie odzywałam ale niestety nie miałam w ostatnich
        dnaich dostępu do internetu a potem szef zagonił mnie do roboty. Dzięki Bogu w
        piątek nawet on jest zmęczony i myśli o weekendzie smile Nowy odcinek już
        umieszczony, wprawdzie Luśki w nim niewiele, ale niewykluczone, że jeszcze
        powróci.
        Ps. Nie zauważyłam ostatnio, że kawałek mi ucięło, ale już wszystko jest na
        swoim miejscu.
        • groha Re: Do April 21.04.06, 21:32
          Ciekawi mnie strasznie, jaki napar popija Luśka i czy to dzięki niemu jest taka
          zdrowa i silna, jak koń? To ja poproszę o przepissmile
          • goonia Re: Do April 21.04.06, 21:58
            podobno tonik z alfa alfa swietnie robi rekonwalescentom i nie tylko. Kupilam w
            grudniu w przewidywaniu upadku cielesnego z okazji wiosny. Upadek nastapil a
            toniku pol litrowa butla stoi w kacie. W sumie nie wiem czy powinnm byla zaczac
            przed upadkim czy zaraz po? Teraz to juz nie mam nawet sily sie napic.
            Choc wygodne do picia, parzyc nie trzebasmile
    • groha Re: Idusia:) 14.04.06, 01:14
      W odpowiedzi na swoje szczere wyznanie dostałaś jednocześnie dwie odpowiedzi:
      Wołoduch pocieszył Cię niemal po ojcowsku, ja - prawie po matczynemusmile) Ale nie
      myśl sobie, że chcemy Cię wychowywać, czy coś w tym rodzaju. No, może trochę...
      Kiedyś było takie hasło: "wszystkie dzieci są nasze"smile)
      • woloduch1 Re: Idusia:) 14.04.06, 01:37
        Oj, nie moge... Dostalem takiego ataku smiechu, zem oplul klawiature i ekran.
        Masz, Groho racje. I zwaz, ze rowniez wyplynely wyraznie cechy roznicy w
        podejsciu matzynym i ojcowskim. Matczyne: nie, to nie, nie przejmuj sie, i tak
        Cie kochamy. Ojcowskie: sprobuj, to nie boli, okaz odwage. Juz to widze, co by
        bylo, gdybysmy mieli dziecko nauczyc plywac...
        Dziecko: Boje sie...
        Mama (Groha): Nie martw sie, potaplaj sie przy brzegu, tu plyciutko...
        Ojciec (Woloduch): Nie martw sie, wszystko bedzie dobrze... Gdzie, u licha, jest
        tu jakas naprawde gleboka woda?

        No coz, wyszedl temat na opowiadanie. Tylko jak go zwiazac z Gurua?

        Pozdrawiam

        Woloduch
        • groha Re: Idusia:) 14.04.06, 01:53
          woloduch1 napisał:

          > No coz, wyszedl temat na opowiadanie. Tylko jak go zwiazac z Gurua?

          Przecież u Guruy było dokładnie tak samosmile) Pamiętasz, jak wpadała w panikę,
          gdy dziecko zachorowało? A ojciec na to: zachorowało? To świetnie! Zaraz się
          zawoła lekarza i się wyleczy. I na tym cudownie różnym podejściu dwojga
          rodziców dzieci najlepiej wychodzą na ludzi, czyż nie? Do dziś pamiętam, jak
          przykryłam sobie głowę gazetą, by nie patrzeć w stronę wody, gdzie tatuś mojego
          syna uczył go pływać... Za to byłam o niebo lepsza w uczeniu go zawiązywania
          sznurówek. Oraz opatrywaniu wszystkich ran na ciele i duszy.
          Więc Ida ma tu opiekę, jak należysmile)
          • woloduch1 Re: Idusia:) 14.04.06, 01:59
            No tak, ma opieke, jak nalezy. Mamy wszakze jeden maly problemik: jak ja sklonic
            do napisania tego opowiadanka?
            Idus, skarbie, masz juz temat i zwiazek. Teraz to ladnie (mniej lub bardziej)
            opowiedz wlasnymi slowami i przzelaj na papier. mam racje, mam... Groho?

            pozdrawiam

            WOloduch
            • groha Re: Idusia:) 14.04.06, 02:13
              woloduch1 napisał:

              mam racje, mam... Groho?

              Masz, maszsmile Motywacja jest potrzebna, a nawet konieczna. Szczególnie
              pozytywna. Więc dodam: Iduś, słuchaj Wołoducha! I mnie też, kiedy mówię, że
              masz się za bardzo nie przejmować, bo będzie dobrzesmile
              No, tośmy sobie dzisiaj popedagogizowalismile)
              • woloduch1 Re: Idusia:) 14.04.06, 02:23
                Tak jest, i okazuje sie ze jestesmy "ojcem, matka, Makarenka..."

                Pozdrawiam

                Woloduch
                • groha Re: Idusia:) 14.04.06, 13:04
                  woloduch1 napisał:

                  > Tak jest, i okazuje sie ze jestesmy "ojcem, matka, Makarenka..."

                  I wujek G0p0s dołączył smile)
                  Iduś, widzisz? Masz ciekawe zadanie do wykonania. G0p0s już tu kiedyś
                  zapoczątkował ten katalog, ale jakoś nikomu nie chciało się rzetelnie policzyć,
                  ile jest tych trupów. Same leniesmile Jesteś dobra w matematyce, prawda? Więc masz
                  okazję zrobić dobry uczynek. Licz!
                  • g0p0s Re: Idusia:) 14.04.06, 13:13
                    Ejże. Tu nie chodzi o liczenie, które rzeczywiście się nie zakończyło, lecz o
                    ładny opis każdych zwłok, a raczej procesu ich 'uzwłaczania'. Potem możemy
                    sobie zrobić statystykę - płeć, wiek, narzędzie, pora roku i doby, sprawcy, być
                    może uda nam się zgadnąć jak to będzie w nowej książce po takiej analizie smile
                    • groha Re: Idusia:) 14.04.06, 13:53
                      g0p0s napisał:

                      > Ejże. Tu nie chodzi o liczenie, które rzeczywiście się nie zakończyło, lecz o
                      > ładny opis każdych zwłok, a raczej procesu ich 'uzwłaczania'. Potem możemy
                      > sobie zrobić statystykę - płeć, wiek, narzędzie, pora roku i doby, sprawcy,
                      być może uda nam się zgadnąć jak to będzie w nowej książce po takiej analizie smile

                      No, przecież wiadomo, że Ida nie poprzestanie na podaniu liczby, tylko ładnie
                      opisze kto, kiedy, dlaczego i jak. Ja tylko tak ostrożnie apeluję do tych Jej
                      umiejętności, do których sama się przyznaje, że je ma. Żeby Jej nie zniechęcić
                      na samym początkusmile Za zadanie, które wydaje się łatwe do wykonania, zawsze
                      chętniej się zabrać, czyż nie? Więc ja tak łagodnie, po matczynemusmile
                      Ida - licz trupy!
                      (A potem opisuj je, zgodnie z wytycznymi wuja G0p0sasmile)
                      • ida14 Re: Idusia:) 21.04.06, 23:54
                        No to mi roboty dowaliliści smile JAk się skończa moje egzaminy i prace, których
                        się, niestety, podjęłam to będę musiała zrobić totalna powtórkę Guruy i opisać.
                        Nie ma lekko.

                        Jej, ale mi sie cieplutko zroiło na secu. Jesteście wspaniali. Ja nie mam nic
                        przeciwko wychowywniu. Nie wiem jak moim rodzicom sie udalo, ale wychowali mnie
                        dosc dobrze chyba, a ja nie czułam ze jestem wychowywana. I Wujek mnie
                        wychowywał swoimi sposobami.

                        PS. Umiem pływac big_grin Mam karte pływacką i w planach kurs ratownika.
    • groha Re: Do wszystkich piszacych 4! 14.04.06, 01:31
      A, zapomniałam zapytać - Wołoduchu, nadal Ci się nie chce? Tak pytam, bez
      żadnych podtekstów. I od razu mówię, żebyś nie musiał wspominać o garnkach i
      kotłach, że mnie chwilowo też. Nic. Ale na pewno jeszcze coś wymyślę, niech
      tylko wrócą mi siły. Bo po tej długiej zimie, to nie tylko fizycznych mi brak,
      umysłowych jakby nieco też. Jakże się więc cieszę, że mnie nie pogania żaden
      c.d.n... smile
      • woloduch1 Re: Do wszystkich piszacych 4! 14.04.06, 01:45
        Nie chciec, to mi sie nie chce, gdy pomysle, ze piszacych jest mniej niz palcow
        u rak. 6 sztuk. A reszta stoi kolem i dopinguje... hieny jedne 8-{)>
        Chciec, to mi sie chce, bo cyzeluje w glowie pomalu nastepne odcinki (a zaczalem
        pisac kolejny odcinek, ale jeszcze nie skonczylem).
        Jednakze czynnikiem najwazniejszym jest to, ze dopadla mnie moja miesieczna
        dolegliwosc i siedze teraz w analizie danych. Poza tym, April ma jeszcze dwa
        zalegle odcinki do napisania...

        Pozdrawiam

        Woloduch
        • groha Re: Do wszystkich piszacych 4! 17.04.06, 23:57
          Składam protest. Wydłużające się, z odcinka na odcinek, przerwy w edycji
          kolejnej części "Walorów", stają się nie do zniesienia. Uważam, że wystawianie
          cierpliwości czytelników na tak ciężką próbę, jest równie niehumanitarne, jak
          głodzenie niewinnych źwierzątek. Czy Autor nie ma serca ni krzty litości?
          Z poważaniem
          Hyaenidae impulsis czyli hiena dopingująca
          • woloduch1 Re: Do wszystkich piszacych 4! 18.04.06, 01:16
            O zesz w morde!!!!!
            To nie dosc ze sie oderwalem od roboty i dokonczylem odcinek, to jeszcze mi tu
            protest hieny urzadzaja pod oknami? Ze za rzadko? Ze nie-hu-ma-ni-tar-mie? Ze co?
            Niniejszym oswiadczam, ze autor jest bezwzglednym brutalem, bez serca i bez
            krzty litosci. Jakiekolwiek publikacje robi dla swojegom widzimisie, a nie dla
            uciechy bliznich! I jak uslyszy jeszcze jakies ponaglenia, to moze zaczac
            stosowac akcje odwetowa! A wtedy biada!

            Wrrrr!!!!

            Woloduch
            • groha Re: Do wszystkich piszacych 4! 18.04.06, 01:47
              Pies ogrodnika, a nie Wołoduch. Sam nie zji i drugiemu nie da.
              Najpierw ćwiczył w hienach odruch Pawłowa:
              Światło błyska, ślina z pyska, znowu pełna miska.
              Światło błyska, ślina z pyska, znowu pełna miska.
              Światło błyska, ślina z pyska, znowu pełna miska.
              A potem:
              Światło błyska, ślina z pyska... gdzie, cholera, miska?!

              I ja się nie pytam, kto ma tutaj większy powód do warczenia. Ja się dziwię, że
              jeszcze nikt nie ugryzł tej ręki, co śmie nie podać miski na czas...
              • woloduch1 Re: Do wszystkich piszacych 4! 18.04.06, 02:21
                No nie...

                Jest taka stara anegdota (a moze powiedzenie? a moze cos innego?):
                Jezeli chcesz dac czlowiekowi jedzenie na dzis - podaruj mu rybe.
                Jezeli chcesz dac czlowiekowi jedzenie na zawsze - naucz go lowic ryby.

                To ja tu uprawiam propagande jak moge (Apel poleglych, Sprawozdanie z Wyscigu,
                Duch, ze dwa dziesiatki postow, wychowanie dzieci - a propos, dziecko sie
                wypielo na porady, prosby, sam nie wiem co), a echo odpowiada... (wymowne
                wzruszenie ramion.

                Zaprawde, zaprawde, powiadam wam: jak nie zaczniecie pisac, to...

                Pies ogrodnika
                • mzrr21 Re: Do wszystkich piszacych 4! 18.04.06, 07:51
                  Groho najukochańsza !
                  Tak trzymaj, ja nie nie mam odwagi ich och... za takie długie przerwy.
                  Wróciłam po świetach, myślałam, że w temacie Luśki coś ruszyło i pana barona,
                  na całe szczęście dziadek sie ruszył.
                  Proszę Was piszcie szybciej (mam nadzieję, że to nie tylko moja prośba).
                  • woloduch1 Re: Do wszystkich piszacych 4! 18.04.06, 17:57
                    Et tu, Brute, contra me?

                    Co prawda zostalem skarcony nieco mniej niz April i baron von Dupersztangiel,
                    ale zawsze...

                    No coz, brutalnie wyloze kawe na lawe. Jestem nie tylko pisaczem, ale przede
                    wszystkim czytaczem. I od dluzszego czasu brakuje mi opowiadan do czytania. Sagi
                    sa piekne, drze tylko, ze sie skoncza na "c.d.n." zamiast "koniec". Tym niemniej
                    temat powstal w celu pisania opowiadanek, dla takich perelek jak "Protokol...",
                    "Dr Aramis", "Lekcja przyrody", ze tylko te trzy wymienie. A tu zapanowal zastoj...

                    A ja potrzebuje krwi! Nowej krwi! Nowych autorow, nowych opowiadan, czegos do
                    czytania!

                    Dlatego tez, moja droga mzrr21, uprzejmie przedkladam i perswaduje, abys byla
                    tak uprzejma i wrzucila jakies opowiadanko... Albowiem tylko nowe opowiadanko
                    moze ukoic moje skolatane nerwy i natchnac mnie inwencja niezbedna dla napisania
                    dalszego ciagu, ktory przeciez powinien kiedys wreszcie nastapic...

                    Niecierpliwie wygladajac Twojego opowiadanka, serdecznie pozdrawiam

                    Woloduch
    • groha Re: Do wszystkich piszacych 4! 18.04.06, 14:36
      Żeby nie było, że się czepiam, jak rzep psiego ogona, tylko Wołoducha i nie
      dostrzegam jego zasług w dziedzinie wędkarstwa literackiego. Dostrzegam. Są
      wielkie. Po mistrzowsku potrafi zanęcać i zakładać robaka na haczyk, a i
      własnym połowem, rzadko, bo rzadko, też się podzieli. Bezspornie należałaby mu
      się nagroda "Złotej klawiatury w kształcie wędziska z kołowrotkiem", gdyby
      takowa była przyznawana. Chyba jeszcze nie jest. Chodzi o to, że gdy już się
      powiedziało A, to przepadło. Trzeba jechać aż do zet, nie ma siły. Odnoszę to
      do wszystkich, którzy cykają po kawałeczku swojej powieści, nie bacząc, że
      spragnieni następnych odcinków czekają na dalszy ciąg. Ze ślinotokiem. Bo już
      się na nią załapali, jak głodny pies na kość. Czy ja muszę przypominać, jakie
      skutki może mieć zabawa z jej odbieraniem? No właśnie. Może się długo goić...
      • groha Re: Nieczynne z powodu, że zamknięte? 23.04.06, 22:42
        Ida obiecuje policzyć trupy, ale dopiero w czasie wakacji. Krzysiek znowu znikł
        i pewnie nawet nie wie, że jego wątek zawisł. Dosłownie, nie tylko w przenośni.
        Wołoduch... O rany, aż się boję cokolwiek napisać... Bierze nas na
        przetrzymanie? April się stara, jak może, ale ma szefa, który zbyt rzadko
        wyjeżdża w delegację. Ja... No, dobra, przyznam, że celowo postanowiłam z
        niczym się już nie wtrącać. Przynajmniej dotąd, dopóki choć jedna z trzech
        powieści w toku nie zostanie doprowadzona do końca. Czytam, wiernie kibicuję
        autorom i ciekawość mnie zjada, kto pierwszy z tej wspaniałej trójki,
        skończywszy swoje dzieło, zostanie prawdziwym bohaterem forum: April, Wołoduch,
        czy Krzysiek? Bardzo czekam na ten wspaniały moment. Bardzo. Mam nadzieję, że
        nie tylko ja?
        • asia.sthm Re: Nieczynne z powodu, że zamknięte? 23.04.06, 23:49
          Na wszelki wypadek zalatwiam kilka Nobli, zeby potem nie bylo problemu jak
          jednego sprawiedliwie podzielic.
          • groha Re: Nieczynne z powodu, że zamknięte? 24.04.06, 00:00
            A ja obiecuję, że przed tym, kto pierwszy w historii tego forum skończy swoją
            powieść, padnę z uwielbieniem na twarz. Ale najpierw wygłoszę hymn pochwalny
            (wierszem lub prozą, do wyboru) oraz uwieńczę bohaterską skroń wieńcem
            laurowym, własnoręcznie uwitym. Surowiec posiadam. Ostał mi się po ostatnim
            robieniu jesiennych przetworówsmile
            • mzrr21 Re: Nieczynne z powodu, że zamknięte? 24.04.06, 07:32
              Groszko kochana, ty im nie obiecuj, ty im zacznij grozić.
              Dobrocią chyba tu nikt nic nie zdziałą.
              Albo wiesz co, przestańmy czekać - może brak zainteresowania podziałą.
    • ida14 Porwanie! 24.04.06, 22:47
      Porwanie było wspaniałe!! Wspaniały odsmucacz! prosze o jeszcze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka