Dodaj do ulubionych

Do wszystkich piszących 5!

24.04.06, 22:52
Ja jak Wołoduch, nie lubie przewijać stron.
Zaczynam nowy wątek.
Proponuje od razu po dwa Noble na głowe smile
Obserwuj wątek
    • asia.sthm Re: Do wszystkich piszących 5! 24.04.06, 23:27
      po dzisiejszym odcinku dla Krzyska dwa i pol
      smile)
      ide reszte czytac, strasznie opozniona jestem sad
    • groha Re: Do wszystkich piszących 5! 25.04.06, 01:24
      April, Krzysiu - dziękujęsmile Właśnie czegoś takiego było mi potrzeba na dobranoc
      po ciężkim dniu.
    • april02 Re: Do Krzyśka :) 25.04.06, 09:37
      Wygląda na to, że powieści nam się zbiegają smile ale przysięgam, że wymyśliłam
      porwanie zanim przeczytałam Twój odcinek (zresztą znakomity jak zawsze). Może
      na koniec je połączymy i wyjdzie nam jedna powieść kryminalno-sensacyjna smile)
      • mzrr21 Re: Do April02 25.04.06, 10:15
        April słońce, ja już od dłuższego czasu, mająć przed oczyma wydrukowane kawałki
        Twoje i Krzyśka, myśle jak by tu zrobić z nich całość.
        • april02 Re: Do April02 25.04.06, 10:30
          Ciekawe tylko co Krzysiek na to smile
      • mzrr21 Re: Do Krzyśka :) 25.04.06, 10:15
        Dalej Krzysiu z życiem. Jesteś dobry !!! nawet bardzo
    • groha Re: Do wszystkich piszących 5! 25.04.06, 23:51
      A jednak czyżyk... O przepraszam. To nie żaden szyfr, tylko cytat ze starego
      dowcipu polonistyczno-przyrodniczego, którym posługuję się zawsze, gdy jestem
      czymś mile zaskoczona (czyżby czyżyk? a jednak czyżyksmile Bo nie da się ukryć, że
      dzisiaj jestem. Znaczy - mile zaskoczona. Oraz zadowolona też. Wiecie czym,
      prawda? Tak ubolewaliśmy, że nasi ulubieni, młodociani bohaterowie z książek
      Guruy przepadli na amen i nie mamy co liczyć na ich powrót w dorosłych
      postaciach, a tu proszę bardzo, są! Wołoduchu, za pojawienie się Janeczki
      (przeczuwam, że będzie jej więcej) i Pawełka Chabrowiczów, w dodatku w tak
      pasjonujących okolicznościach i w doborowym towarzystwie Dziadka - składam
      wyrazy uwielbiania oraz różne tym podobnesmile
      • april02 Re: Do wszystkich piszących 5! 27.04.06, 10:00
        Się przyłączam smile
        Wołoduchu czekamy na więcej (aczkolwiek ostatnio nie jest źle z częstotliwością
        pojawiania się kolejnych odcinków). Swoją drogą ciekawa jestem jak zareaguje
        Stara Gropa na wieść, że jest główną podejrzaną (wykluczoną zaledwie w 99 % smile)
    • groha Re: Do wszystkich piszących 5! 27.04.06, 13:41
      Właśnie przeczytałam "Bieszczady". Rzewna nostalgia, jak mgły woal, przesłoniła
      mi oczy... Bardzo to piękne, Wołoduchu. I prawdziwe.
      "Ścieżka wśrod ciemnych lasów, jak życia meander kręci...
      A my przez życia wertepy wędrujemy, wciąż wędrujemy"
      Co przeżyjemy, to nasze.
      • goonia Re: Do wszystkich piszących 5! 27.04.06, 18:40
        DLACZEGO????????!!!!!!!!!!!!!!!! April litosci!
        • groha Re: Do wszystkich piszących 5! 27.04.06, 23:56
          goonia napisała:

          > DLACZEGO????????!!!!!!!!!!!!!!!! April litosci!

          Gooniu, matko kochana, co się stało? Chodzi Ci o tego fałszywego Jorna? Mnie on
          podpadł już w dwóch pierwszych odcinkach, dlatego wcale mi go nie żal.
          Najgorsze, co może być, to wróg podszywający się pod przyjaciela, albo na
          odwrót - przyjaciel, który okazuje się wrogiem. Tfu. Podolec.
          April, a za ten sen barona, to niech Cię uściskam! Opisałaś go tak świetnie, że
          aż mi ciary po plecach chodzą. Że też musiałam to teraz przeczytać... Na
          wszelki wypadek szybko postaram się go zapomnieć, zanim sama zasnęsmile
          • groha Re: Do wszystkich piszących 5! 29.04.06, 01:08
            Wołoduchu, już przeczytałamsmile Jestem pod wielkim wrażeniem Twojej drobiazgowej
            znajomości realiów z różnych kawałków świata i rozległej wiedzy z tak wielu
            dziedzin, że (podobnie, jak Philip Dick, który onegdaj twierdził, że nie
            istnieje jeden człowiek, lecz cała siatka o kryptonimie "Stanisław Lem") chyba
            zacznę zastanawiać się, ile jest Wołoduchów, bo przecież to nie jest możliwe,
            żeby jeden, aż tyle wiedziałsmile)
            • woloduch1 Re: Do wszystkich piszących 5! 29.04.06, 01:19
              Musze Cie rozczarowac, Groho. Jest tylko jeden Woloduch, ktory pisze na tym
              forum. Zas jego "drobiazgowa... dziedzin" jest znajomoscia po lebkach i
              popluczynami po wielu przeczytanych ksiazkach i programach telewizyjnych.
              Tak mi sie cos kolacze, ze napisalem kiedys, ze byc moze cos z przeszlosci
              Dziadka wyjdzie na jaw. No i wyszlo. Goonia (z ktora dzisiaj rozmawialem) byla
              tym troche zdeprymowana. A ja przeciez nie obiecywalem, ze cale zycie Dziaqdka
              bylo sielanka, prawda? A w odcinku, ktory pisze (i jeszcze dzis opublikuje)
              znajda sie inne fragmenty jego biografii.

              Pozdrawiam

              Woloduch 2 1/2
              • groha Re: Do wszystkich piszących 5! 29.04.06, 09:31
                Nie czuję się rozczarowana, lecz uspokojona. Zawsze to milej wiedzieć na pewno,
                że ma się przyjemność z jednym Wołoduchem, niż w ogóle nie wierzyć w Jego
                istnieniewink
                A jeśli chodzi o Dziadka, to nie czuję się wstrząśnięta szczegółami jego
                przeszłości. Co więcej, myślę, że gdyby ona, ta jego przeszłość, była sielanką,
                to on sam byłby zupełnie inną postacią. Kto wie, czy nie nazbyt idealną i
                papierową? Takie postaci, do imentu pozytywne, ze wspaniałą, bohaterską
                przeszłością, bez jednej plamki na honorze, rzadko wydają się prawdziwe. Bowiem
                życie, to nie jest bajka i każdego wystawia na liczne próby. A Dziadek należy
                do pokolenia, któremu przypadło ich szczególnie dużo w udziale. Dlatego, ja nie
                potrafię go potępić za to, że własnoręcznie uwolnił ten padół z jednego, czy
                kilku, podleców. Powiem więcej, mając w nosie prawo i takie tam - gotowa jestem
                za to mu podziękować oraz prosić o jeszcze, gdyby zaszła taka potrzeba...
                • woloduch1 Re: Do wszystkich piszących 5! 29.04.06, 18:11
                  Uff, uspokoilas mnie troche. Tzn na temat Dziadka. Az sie troche przestraszylem,
                  ze on taki strielajusij zza wegla kontrrewolucjonist i to w dodatku do
                  swietlanych postaci z CzeKa, a tu sie okazuje, ze napotyka na sympatie. Milosc
                  do Janosikow i inszyk Kostkow-Napierskich musi w narodzie (a przynajmniej jego
                  czesci) niezle ugruntowana. No i dobrze. Chociaz, z drugiej strony - pan Andrzej
                  L. moe sie tez wydawac jakims Janosikiem, a to budzi u mnie dreszcze zgrozy,
                  mimo tego, zem tak daleko...

                  Pozdrawiam

                  Woloduch
                  • groha Re: Do wszystkich piszących 5! 29.04.06, 21:35
                    woloduch1 napisał:

                    Chociaz, z drugiej strony - pan Andrzej L. moe sie tez wydawac jakims
                    Janosikiem, a to budzi u mnie dreszcze zgrozy, mimo tego, zem tak daleko...
                    >
                    Janosikiem?? Harnasiem?! ON?? Chyba tylko dla takich, za przeproszeniem,
                    Pyzdrów...
                    • woloduch1 Re: Do wszystkich piszących 5! 29.04.06, 22:02
                      No coz, nie chce sie wyzlosliwiac, ale takie pseudo-Janosiki juz rzadzily tym
                      krajem w latach 1944-1989. Odebraly bogatym, biednym troche daly, a same zyly w
                      dostatkach. Potem im juz bylo latwiej, bo nie musialy sie tajniaczyc. A ze od
                      razu sie nie odmienilo - rzucono haslo "Komuno, wroc!". I tak sie to kotluje. A
                      wszystko jak sie przewalalo, tak sie przewala. Nic wiec dziwneego, ze taki pan
                      Andrzej wraz ze swita samo-proklamowanych Janosikow wydale sie byc dla pewnej
                      grupy ludzi objawieniem. Obojetne, czy to Pyzdry i Kwiczoly, czy nieudacznicy,
                      "kazda potwora znajdzie swego amatora" - no i ma on ci wiernych poplecznikow,
                      zbyt duzo, moim zdaniem. Ale niestety, po owych 45 latach, przez dlugi jeszcze
                      czas beda nas trapic rozne skrajne ruchy (i z lewej i z prawej strony), rozni
                      nawiedzeni wodzowie i Janosikowie (pamieta ktos Stana Tyminskiego?). Zas zalosne
                      przepychanki u zlobu tylko ten problem poglebiaja. Ja, z drugiej strony oceanu
                      patrze na to z przerazeniem. Bo jakze to: rolnik niszczacy zboze? Jesli jest
                      rolnikiem z dziada pradziada, to wszyscy jego przodkowie powinni sie przaewracac
                      w grobach. Skazany prawomocnym wyrokiem sadu obywatel jest przestepca. A wiec:
                      przestepca jest wybierany Poslem? To jakis ponury zart, normalne jaselka. I do
                      tego powolany do pelnienia oficjalnych funkcji w Sejmie i w rzadzie? To gdzie,
                      ze sie niegrzecznie zapytam, jest Prawo i Sprawiedliwosc? O, kalambur mi
                      wyszedl... No coz, tak to niestety jest, ze nieplewione chwasty wyrastaja
                      nadmiernie i zagluszaja pozyteczne rosliny. I to nie tylko w rolnictwie. W
                      polityce rowniez.

                      Pozdrawiam

                      Woloduch
                      • ida14 Re: Do wszystkich piszących 5! 29.04.06, 22:04
                        A wy znów o polityce...
                        • woloduch1 Re: Do wszystkich piszących 5! 29.04.06, 22:09
                          Moja droga, politykan zajmuja sie albo bardzo mlodzi ludzie, ktorzy uwielbiaja
                          rewolucje, albo ludzie mocno starsi, ktorzy pluja jadem na zepsucie obyczajow,
                          albo zawodowcy, ktorym jest wszystko jedno, byle byli przy zlobie. Do ktorej z
                          tych grup sie zaliczamy?

                          Pozdrawiam

                          Woloduch

                          P.S. Nie lubie mowic i pisac o polityce, bo slow, ktore mi sie same nasuwaja,
                          nie chca drukowac zadne slowniki (podobno ze wzgledu na moralnosc).
                          • ida14 Re: Do wszystkich piszących 5! 29.04.06, 22:13
                            Na pewno nie starzy bo my wszak wiecznie młodzi smile
                          • groha Re: Do wszystkich piszących 5! 29.04.06, 22:19
                            Na pewno nie zaliczam się do żadnej z tych grup. I ze wszystkich sił staram się
                            nie zajmować polityką. Ale, cholera jasna, przez całe moje życie, ona wciąż
                            zajmuje się mną...
    • ida14 Buty 30.04.06, 22:40
      Wołoduch ten włamywacz ma za duże buty. Już miałam nadziej, ze to ja nim
      zostane, ale ja mam rozmiar 38 sad
      • woloduch1 Re: Buty 30.04.06, 23:46
        Przeciec moglas ubrac wieksze, aby zostawic falszywe slady, prawda?
        W dalszym ciagu wszyscy jestesmy podejrzani.

        Pozdrawiam

        Woloduch
        • ida14 Re: Buty 30.04.06, 23:51
          Och! Wróciłeś mi nadzieje smile Tez o tym pomyslałam, ale stwerdziłam, że tacy
          zdolni policjanci o od razu wykryją. No, chyba, że wykryli, ale nic nie mówią
          bo podejrzewają, ze to Dziadek przebrał sie w inne buty i zrobił włamanie do
          samego siebie smile a włosy podrzucił.

          PS. Jestem blondynką tongue_out
          • woloduch1 Re: Buty 30.04.06, 23:55
            ida14 napisała:

            > PS. Jestem blondynką tongue_out

            Z wygladu czy z charakteru 8-{)> ?

            W kazdym razie, to cie wyklucza. Sorry 8-{(>

            pozdrawiam

            Woloduch
            • ida14 Re: Buty 30.04.06, 23:59
              NIeee!!! nie wykluczaj mnie!! ogolilam sie na łyso i założyłam peruke!!!

              A jak z charakterem to nie wiem...

              Ania/ida14
              • woloduch1 Re: Buty 01.05.06, 00:03
                A jestes podrapano na glowa? No dobrze, na razie zatrzymuje Cie na liscie. Ale
                jak mi podpadniesz, to takoz prosze won! Z listy, znaczy sie...

                Pozdrawiam

                Woloduch
                • ida14 Re: Buty 01.05.06, 00:08
                  Dobrze, postaram sie nie podpadać... Juz będę cicho jak mysz pod mopem. wogóle
                  może przestane pisac bo jeszcze cos mi sie wypsnie niechcąco...
                  • woloduch1 Re: Buty 01.05.06, 00:28
                    Mnie w tej chwili duzo bardziej podpadaja milczacy... niepiszacy... nieobecni
                    nieuspraiedliwieni... nieobecni usprawiedliwieni...
                    Tak wiec pisz, ja tam ze szkla nie jestem. Jest takie angielskie powiedzenie:
                    Sticks and stones
                    Can break my bones
                    But words will never hurt me.

                    Pozdrawiam

                    Woloduch
                    • ida14 Re: Buty 01.05.06, 00:31
                      No to pisze smile Jak najwięcej...
                      Ciekawe czemu mi tak zależy zeby zostac włamywaczem ??
                      hmmmmm
                      • woloduch1 Re: Buty 01.05.06, 00:37
                        Nie wiem... A co o tym pisze Freud? Sprawdzalas?
                        A moze lepiej nie sprawdzaj. Wedlug niego to sie wszystkoz jedna rzecza kojarzy...
                        Pfuj...

                        Pozdrawiam

                        Woloduch
    • woloduch1 Re: Do wszystkich piszących 5! 01.05.06, 01:27
      Przepraszamy bardzo za przerwanie reklam Dla tych, ktorzy nie moga sie doczekac
      dalszego ciagu, ktory przeczuwa, ze kiedys wreszcie musi nastapic - podaje
      informacje. Juz za chwile nastapi. A teraz wracamy do przerwanych reklam

      Pozdrawiam

      Woloduch
    • ida14 Re: Do wszystkich piszących 5! 01.05.06, 01:45
      Skończyłam. Mogłes więcej wyjasnic... Ale i tak zamkna forum za nazisko
      podejrzanego tongue_out kojarzy się...
      • woloduch1 Re: Do wszystkich piszących 5! 01.05.06, 02:01
        Nie moglem wiecej wyjasnic.

        Tak w ogole, to myslalem, ze bedzie tego moze dziesiec odcinkow, a i to tylko
        wtedy, jak bede rozciagal. W tej chwili przekroczylem dwudziestke, a intryga
        ciagle w lesie. Mysle, ze moze uda mi sie skonczyc w nastepnych dziesieciu, ale,
        jak znam moich bohaterow, to rozciagna mi fabule na nastepnych dwadziescia. No,
        chyba ze vox populi powie glosno i wyraznie: Koncz wasc! Wstydu oszczedz!

        Pozdrawiam

        Woloduch
        • lol21ndm Re: Do wszystkich piszących 5! 01.05.06, 23:22
          Ladnych rzeczy ja sie tu o sobie dowiaduje... wink
          Chyba przyjdzie mi sie zaszyc gdzies (NIE powiem gdzie) i przeczekac... tongue_out
      • woloduch1 Re: Do wszystkich piszących 5! 01.05.06, 02:04
        Za samego podejrzanego to moze nie. Ale jak skojarza tego podejrzanego i to
        nazisko w polaczeniu z nim...

        Pozdrawiam

        Woloduch
    • ida14 Dane 02.05.06, 00:54
      A czemu Dziadek nie zapyta sie nas bezposrednio o nazwiska i adresy?? ja to bym
      mu chetnie odpowiedziala. chyba, że my nie możemy nic wiedziec o śledztwie...
      No bo przeciez wszyscy jestesmy podejrzani...
      • woloduch1 Re: Dane 02.05.06, 01:36
        Przeczytaj najnowszy odcinek, ktory wlasnie poszedl w swiat.

        pozdrawiam

        Woloduch
        • ida14 Re: Dane 02.05.06, 12:03
          Przeczytałam smile
        • groha Re: Kornel Matuszyński:)) 02.05.06, 12:11
          Skojarzenie nasuwa się samo i zapewne jest celowo zamierzone. Pierwsza myśl,
          jaka przyszła mi do głowy, to Koziołek Matołek, a druga - perły przed
          wieprze... smile))
          • ida14 Re: Kornel Matuszyński:)) 02.05.06, 12:22
            A mnie "Awantura o Basie" smile
            • groha Re: Kornel Matuszyński:)) 02.05.06, 12:38
              A gdzie Basia? smile) Panny Ewy też nie widzę. Szaleństwo - i owszemsmile)
              • ida14 Re: Kornel Matuszyński:)) 02.05.06, 12:41
                AAAAAA!! rozgryzłysmy zagadke!! To Basia kradnie a Ewa jej pomaga!

                A miałam wziąść na trzecie Basia. Moja siostra jest Ewa i byłaby szajka
                rodzinna smile
                • groha Re: Kornel Matuszyński:)) 02.05.06, 13:11
                  Nie zapominajmy o Jacku i Placku. Księżyc ukradli, to i walory mogli buchnąć,
                  cóż to dla nich. Bezgrzeszne lata do nich się nie odnoszą. Wcześnie zaczęli...
                  • mzrr21 Re: Kornel Matuszyński:)) 02.05.06, 14:24
                    Groha !!!
                    Nie mieszaj w to Jacka i Placka, mam złe skojarzenia
          • woloduch1 Re: Kornel Matuszyński:)) 02.05.06, 16:50
            A "Awantury arabskie" to pies?
            Przeciez jeszcze Egipt przed nami...

            Pozdrawiam

            Woloduch
            • groha Re: Kornel Matuszyński:)) 02.05.06, 22:42
              O, będzie wyprawa pod psem? Czy awantury i wybryki małej małpki Fiki Miki? smile)
              P.S. A jeśli chodzi o Jacka i Placka, to nie jest winą pana Makuszyńskiego, że
              tak się teraz źle kojarzą. Aż mi ich szkoda. Książkowi bohaterowie mają z tymi,
              co to się teraz z nimi kojarzą, jeszcze mniej wspólnego, niż pisarz Kornel
              Makuszyński z inspektorem Kornelem Matuszyńskimsmile
              • woloduch1 Re: Kornel Matuszyński:)) 02.05.06, 22:59
                Byc moze przejda wielka brame i spowoduja bakructwo malego Dzeka...

                Pozdrawiam

                Woloduch
                • groha Re: Abstrahując, za przeproszeniem 02.05.06, 23:41
                  Wołoduchu, mogę mieć malutką uwagę? Taką tycią. Mogę? Ja wiem, że nie powinno
                  się nic narzucać autorowi, bo może go szlag trafić, ale zaryzykuję... Otóż,
                  czytając kolejne odcinki, zaczynam zauważać u siebie pewien syndrom, który już
                  kiedyś zaobserwowałam przy lekturze "Mnie zabić" - zaczynam unikać aparatu
                  telefonicznego. Powiem krótko: za dużo drobiazgowych opisów śledztwa, za mało
                  akcji. I wciąż, nie wiem dlaczego, liczę na większą dozę humoru. Ale akurat
                  tego nie będę się zbytnio czepiać, bo to kwestia indywidualnego odbioru.
                  Dobra, to teraz, w następnym odcinku, możesz za karę zrobić ze mnie
                  szwarccharakter, wcale się nie obrażęsmile)
                  • woloduch1 Re: Abstrahując, za przeproszeniem 03.05.06, 00:33
                    Alez, Groho!
                    Oczywiscie, ze mozesz miec uwage! Nawet cala fure uwag!
                    Jednakze, odpowiadajac na Twoje (niektore) zastrzezenia: Dziadek jest w Chile,
                    cala reszta (poza Jose, ktory w koncu zapoczatkowal to sledztwo), gdzie indziej.
                    Jak sie maja porozumiewac? Telepatycznie? To nie jest SF. Poza tym, musi byc
                    jakies wprowadzenie, bo inaczej to bedzie opowiesc typu Deus ex machina na
                    kazdej stronie.
                    Jesli chodzi o drobiazgowe opisy sledztwa, to az tak drobiazgowe one nie sa. Zas
                    troche akcji juz jest a wiecej wkrotce bedzie. Aha, nie przewiduje poscigow
                    samochodowych.
                    No i wreszcie humor. Masz racje, to jest kwestia indywidualna. Tym niemniej,
                    Kornela Matuszynskiego wylapalas bezblednie, Ida rozpoznala postac podejrzanego,
                    byc moze cos jeszcze umknelo Waszej uwadze? (drobna uwaga: czasem "l" jest w
                    zasadzie "l z kreseczka"). W jednym z koncowych rozdzialow przewidzialem spora
                    dawke, aczkolwiek dosc szczegolnego rodzaju - nie kazdemu musi pasowac.
                    Niezaleznie od tego, co sobie o tych odpowiedziach pomyslisz, chce Ci serdecznie
                    podziekowac za PIERWSZE krytyczne uwagi.

                    Pozdrawiam

                    Woloduch
                    • groha Re: Abstrahując, za przeproszeniem 03.05.06, 01:29
                      Na pytanie, jak ma sobie poradzić Dziadek z odległością dzielącą Chile od
                      reszty, odpowiem przewrotnie: mogła Joanna wykopać się szydełkiem z kazamatów i
                      strawestować Atlantyk? A Dziadek gorszy? Pawełek z jachtem tylko czeka, więc
                      niech się szanowny Dziadek trochę odczepi od tych telefonów i ruszy w świat.
                      Przecież nie jest z niego aż taki ramol, żeby zaraz zrobiło się z tego SF.
                      Chylę czoła przed realistycznym podejściem do sprawy, ale bez przesady, między
                      fikcją literacją, a SF jest przestrzeń wielka, jak rzeczony ocean, po której
                      można swobodnie sobie pożeglować. A sam wiesz, co się porobiło, gdy Gurua
                      osiadła w jednym miejscu i oparła swoje książki prawie wyłącznie na rozmowach
                      telefonicznych z Martusią... Szkoda Dziadka.
                      Miło, że nie masz zamiaru się mścić za te moje subiektywne uwagi, robiąc ze
                      mnie np. morderczynię, albo powieściową idiotkę. Gdyby jednak taka myśl Ci
                      zaświtała, to proszę bardzo - rób. Byle tylko nie takiego pazernego babsztyla,
                      jak niejaka Hania Dudkowa, albo, nie daj Boże, Bogusia Chlupowa... smile)
                      • woloduch1 Re: Abstrahując, za przeproszeniem 03.05.06, 02:13
                        Zwroc, kochana, uwage na tabele czasowa przestepstw - czy sadzisz, ze Dziadek ma
                        czas sie szlajac po wszystkich kontynentach?
                        Zas co do zrobienia z Ciebie jednej z mniej sympatycznych uczestniczek dramatu -
                        czy charakter ciotki-harpii by Ci odpowiadal? (tfu, tfu, na psa urok) 8-{)>

                        Pozdrawiam

                        Woloduch
                        • groha Re: Abstrahując, za przeproszeniem 03.05.06, 11:38
                          O, cholercia... smile)
                          A Dziadek nie lubi latać? Samolotem mógłby się poszlajać. Dałby radę tej tabeli.
                          W najnowszym odcinku uderzyła mnie informacja, że 10 lipca, psia kość, padało
                          oraz Twoja sygnaturka.
                          Wierna czytelniczka
                          Groha
                          smile
                          • woloduch1 Re: Abstrahując, za przeproszeniem 03.05.06, 17:22
                            Czy Dziadek lubi latac... Nie jestem pewien. Wiem, ze sporo latal. Wziawszy
                            jednak pod uwage, ze wiekszosc Jego lotow konczyla sie wyrzuceniem go z samolotu
                            na dlugo przed ladowaniem, to nie jestem pewien...
                            Co do pogody w dniu 10 lipca... Nie pamietam ani kto to powiedzial, ani gdzie,
                            ani dokladnie jak, ale jesli jakas osoba na stronie czternastej schowa scyzoryk
                            do kieszeni, to szyzoryk ten musi odegrac jakas role gdzies dalej, inaczej jest
                            to informacja niepotrzebna. Tak wiec aura w rzeczonym dniu powinna byc istotna
                            dla rozwoju akcji. A czy bedzie? Jestem w koncu grafomanem-amatorem.
                            Sygnaturka... Uzywam jej juz od jakiegos czasu, ale dopiero Ty i dopiero teraz
                            zwrocilas na nia uwage... No coz, jest to uklon w strone naszych wszystkich
                            NIEpiszacych (jak rowniez, aczkolwiek w ZNACZNIE mniejszym stopniu, tych. ktorzy
                            zawiesili piora na kolku) forumowiczow.

                            Pozdrawiam grafomanczo

                            Woloduch
                            • groha Re: Abstrahując, za przeproszeniem 04.05.06, 12:33
                              No, coraz ładnejsze te kwiatki... G0p0s sieje numerami telefonów, Stara.gropa
                              nie potrafi obsłużyć komórki i ma podejrzaną przeszłość ("Pani, jako
                              kryminalistka...") smile)) Ciekawi mnie również, w jakim języku inspektor
                              Matuszyński wygłosił tę świetną sentencję o cioci, kocie i tramwaju? smile)
                              • woloduch1 Re: Abstrahując, za przeproszeniem 04.05.06, 22:39
                                No, faktycznie... Sieja numerami, nazwiskami i adresami... Czy to jest jeszcze
                                pomoc, czy juz donosicielstwo?
                                Jesli chodzi o komorke, to autentyk. Spadla mi na podloge, podnioslem, wszydtko
                                bylo w porzadku. Pare godzin pozniej patrze, a tu komunikat o rozlaczeniu SIMa.
                                Reszta, jak w opisie.
                                Sentencja - po polsku. Przetlumaczona prze Dziadka. Tyle, ze nie o kocie, a o kole.

                                Pozdrawiam

                                Woloduch
                              • woloduch1 Re: Abstrahując, za przeproszeniem 04.05.06, 22:41
                                Zapomnialem. Jak czyta kryminaly, to kryminalistka, nie? Gurua sama o sobie
                                mowi, ze jest kryminalistka ( co prawda pisze, ale rowniez czyta. Czyli -
                                kryminalistka!

                                Pozdrawiam

                                Woloduch
                                • groha Re: Abstrahując, za przeproszeniem 04.05.06, 23:03
                                  Wiem, wiem: znaczy - kryminalistkasmile)
                                  Jak ja lubię tak sobie rzucić leciutką uwagą, lub zabawić się jakimś
                                  skojarzeniem, ot, tak sobie, bo wiem, że zawsze odtrzymam od Ciebie rzetelną,
                                  wyczerpującą i sumienną odpowiedź na wszystkosmile Bardzo miło się z Tobą
                                  konwersuje Wołoduchu, wiesz? Teraz też zaczynam podejrzewać, że chyba sporo z
                                  Ciebie jest w Dziadku, co? smile
                                  • ida14 Re: Abstrahując, za przeproszeniem 04.05.06, 23:15
                                    Pozwoliłam sobie umieścic ciotke z kółkami w opisie na gg. kolega miał z tego
                                    powodu ubaw. Podoba mi sie bardzo. Jeszcze cos miałam napisac, ale nie wiem
                                    co...Aaa juz wiem. Sygnaturke zauważyłam juz kiedyś, ale sie nie odzywałam z
                                    wiadomych powodów...
                                    • woloduch1 Re: Abstrahując, za przeproszeniem 05.05.06, 00:05
                                      Nie napisze Ci, co sadze o wiadomoych powodach, bo po pierwsze primo juz
                                      pisalem, a po drugie primo nie chce sie wyrazac - nieletni sa na forum.
                                      Ale powiedz mi, z laski swojej, co to jest gg? A kolega do tej pory nie slyszal
                                      tego powiedzenia? To juz przeciez moj pradziadek dawal mojemu dziadkowi zlotego
                                      rubla, zeby takich starych dowcipow nie opowiadal...

                                      pozdrawiam

                                      Woloduch
                                      • ida14 Re: Abstrahując, za przeproszeniem 05.05.06, 00:14
                                        Ja tez nie słyszałam tego powiedzenia. chyba powinnam sie wstydzić.
                                  • woloduch1 Re: Abstrahując, za przeproszeniem 04.05.06, 23:49
                                    I bardzo dobrze. Z leciutkich uwag i skojarzen czesto powstaja fajne watki. I
                                    zaprawde wierzaj mi, ze tez uwielbiam prowadzic z Toba te konwersacje.
                                    Ale niestety, ani w Dziadku nie ma nic ze mnie, ani we mnie nic z Dziadka.

                                    Pozdrawiam

                                    Woloduch

                                    P.S. Cos ostatnio wczesniej konczysz pisanie, cos sie stalo?
                                    • groha Re: Abstrahując, za przeproszeniem 05.05.06, 00:12
                                      O, jak miło, że lubimy ze sobą rozmawiaćsmile
                                      Że niby ja wcześniej kończę? No, może faktycznie. Staram się ze wszystkich sił,
                                      by być przed 2-gą w łóżku, bo przyszło mi wstawać o jakiejś nieludzkiej, rannej
                                      porze, czyli przed ósmą. Zupełnie okropne. Ale jeśli tylko tutaj, ktoś objawia
                                      swą obecność na nocnej zmianie, to natychmiast o tym zapominamsmile
                                      Ach, właśnie zauważyłam, w jaki piękny sposób udało mi się przerobić kółka
                                      ciotki na jej kotka, o matko kochana...smile) Przepraszam bardzo, to pewnie przez
                                      moje koty. Musiały w tym moczyć swoje pazurki, nie może być inaczejsmile
                                      • woloduch1 Re: Abstrahując, za przeproszeniem 05.05.06, 01:21
                                        Owszem, przerobka niezla. Ale mozliwa, wziawszy pod uwage, ze pisze alfabetem
                                        angielskim, a nie polskim, czyli bez ogonkow. Nigdy mi sie nie chcialo
                                        zainstalowac. Szewc bez butow chodzi...

                                        Pozdrawiam

                                        Woloduch
                                        • groha Re: Abstrahując, za przeproszeniem 06.05.06, 00:17
                                          No, toś mnie Waść też usiekł tym Zagłobąsmile) Ze mną, jak z tym Kozakiem:
                                          krzyknijcie mu nad uchem "Zagłoba!", a obaczycie, jak rży ze śmiechusmile)
    • groha Re: Do wszystkich czytających (i piszących też) 11.05.06, 23:46
      Są tacy? Bo nie wiem. Ostatnio mam wrażenie, że autorzy piszą tylko dla mniesmile
      Osobiście nie mam nic przeciw temu, wprost przeciwnie, nawet czuję się
      zaszczycona, ale nie wiem, czy jeden reagujacy czytacz jest w stanie
      usatysfakcjonować autorów? Obawiam się, że wątpię. Więc bądźcie tak mili i
      zauważcie, z jaką wspaniałą furią, własnokończynowo uwolniona z więzów Luśka,
      zmierza w stronę finału, oraz to, jak śledztwo w sprawie ginących walorów
      ogarnęło już cały świat, a złodzieja nadal - ani widu, ani słychu... Aha,
      Wołoduchu, co znaczy stwierdzenie Janeczki: "jeśli nie udało się któremuś z
      nich zrobić kaskady, to są niewinni"? Przypuszczam, że nie chodzi o robienie
      wodospadów?smile A Barona von i tak dalej, zapytowywuję uprzejmie, kto w końcu
      porwał Kisiela i dlaczego to już koniec?? A zanosiło się na takie piękne
      słuchowisko (świetna forma dialogowa, wręcz idealna do tego celu)... Krzysiek,
      jeśli trzeba Cię jakoś specjalnie zmotywować, to proszę bardzo, ja chętnie.
      Tylko powiedz, jak wolisz: pozytywnie, czy może lekkim kopem? smile
      • woloduch1 Re: Do wszystkich czytających (i piszących też) 12.05.06, 01:00
        Sluze wyjasnieniem. Janeczka uzyla tu swego rodzaju skrotu myslowego. Co miala
        na mysli? Otoz, jak wiadomo, kazdy komputer na Internecie ma swoj adres, tzw, IP
        adres w formie aaa.bbb.ccc.ddd gdzie a-d nalezy zastapic cyframi. Logujacy sie
        do serwera uzytkownik zazwyczaj nawet nie wie, ze jego adres IP zostal serwerowi
        wreczony i zalogowany w tzw. logach. Jednakze adres IP mozna albo ukryz, albo
        sfalszowac. Zwykly uzytkownik nie wie, jak to zrobic. Hakerzy i krakerzy wiedza.
        Co wiecej, mozna wlogowac sie do jakiegos serwera i nastepnie stamtad wlogowac
        do nastepnego, podajac posredniczacy adres IP jako wlasny. Te procedure mozna
        powtarzac - i to wlasnie bedzie kaskada. Trudne, aczkolwiek mozliwe do wykonania.
        Czy odpowiedz Cie zadowala?

        Pozdrawiam

        Woloduch
        • groha Re: Do wszystkich czytających (i piszących też) 12.05.06, 02:04
          Aha. To znaczy, że ci bez kaskady, czyli nie mający pojęcia o tych machlojkach
          z IP, z reguły są niewinni? Bez powodu nikt nie zadaje sobie tyle trudu, by
          chować się w takim wodospadzie, tak? Wybacz, że tak dopytuję, ale usiłuję się
          nie pogubić w szczegółach. Wystarczy, że mi się te obcobrzmiące nazwiska
          zaczynają nieco mylić. Wiesz, przekonujesz mnie, że międzynarodowe śledztwo, to
          straszna robota. Koronki koniakowskie, to przy nim zupełnie prosty wzoreksmile
          • woloduch1 Re: Do wszystkich czytających (i piszących też) 12.05.06, 04:10
            Zgadza sie. Sprobuje dac Ci przyklad. Wyobraz sobie, ze kiedy laczysz sie z
            Internetetem, laczysz sie ze swoim prowiderem. Powiedzmy, ze jest nim firma,
            ktora zarejestrowala sie jako domena kielce.net i otrzymala adres IP (domeny)
            247.247.247. Zwroc uwage, ze sa tu tylko trzy grupy. (Nie zamierzam wyjasniac tu
            calej zasady numeracji IP). Serwer, do ktorego sie logujesz, ma adres
            247.247.247.1 - tobie zas zostaje przydzielony na czas trwania sesji numer
            247.247.247.100. Od tej chwili kazda informacja, jaka przesylasz, nosi ten numer
            - 247.247.247.100. To jest twoj adres (nie szkodzi, ze tymczasowy) - logi
            wykaze, ze Ty ten adres otrzymales wtedy a tedy i zwolnilas (zwrocilas), czyli
            wylogowlas sie albo w inny sposob zakonczylas sesje wtedy i wtedy. Tak wiec
            wzglednie latwo jest ustalic, kto o okreslonym czasie korzystal z danego adresu
            IP. Jak na razie proste, prawda? No to zacznijmy komplikowac. Otoz jakis
            mieszkaniez ostaniego domu na Twojej ulicy postanowil, na przyklad, ukrasc z
            banku internetowo troche pieniedzy. Jak to zrobic? No coz, musi podlaczyc sie do
            Internetu i dostac adres. Powiedzmy, ze jest to adres 247.247.247.200. No tak,
            ale wszystko teraz idzie w swiat z tym adresem (prawde mowiac, jest nawet
            jeszcze troche gorzej, ale nie wchodzmy w detale). Coz iwec zrobic? Otoz po
            pierwsze, tan sasiad musi zmienic logi. Aby tego dokonac, musi miec prawa
            sysadmina. Tak wiec pierwsza rzecz, to wlamac sie do domeny i uzyskac prawa
            sysadmina. Teraz moze sfalszowac logi. Ale to nie wystarczy. Musi rowniez
            sfalszowac swoj adres IP. Moze to zrobic, ale ten drobny detal - w naglowkach IP
            jest rowniez podana domena, jak i ciag serwerow, przez ktory wiadomosc
            przechodzi. Troche dziwnie bedzie wygladac wiadomosc, w ktorej naglowku pyszni
            sie adres IP i domena whitehouse.gov, a rzut oka na historie przekazu wykazuje,
            ze wyszedl on z serwera kielce.net. To rowniez trzeba naprawic i nie jest to az
            tak latwe, jak pisze. Aczkolwiek mozliwe. Tak wiec, zeby zabezpieczyc sie przed
            taka wpadka, mozna polaczyc sie z innym serverem, np. mercedes.com, tam uzyskac
            prawa sysadmina, powtorzyc manipulacje itd. Tak postepujac zacierasz za soba
            slady. Aczkolwiek niekoniecznie, gdyz istnieja bardzo rozne i bardzo
            zaawansowane zabezpieczenia. W koncu, po pieciu takich polaczeniach w kaskade
            sasiad znalazl sie na serwerze banku i dokonal przestepstwa. Na drugi dzien bank
            przestepstwo wykrywa i zawiadamia policje. A policja probuje teraz odszukac
            przestepce metoda analizy logow, backupow itd. I najprawdopodobniej znajdzie.

            Uff, alem sie napisal...

            Pozdrawiam

            Woloduch
      • g0p0s Re: Do wszystkich czytających (i piszących też) 12.05.06, 09:36
        Doceniam, ale boję się odzywać w tym wątku, bo Wołoduch za uszy ciąga do
        pisaniasmile
        • woloduch1 Re: Do wszystkich czytających (i piszących też) 12.05.06, 16:38
          Na razie tylko ciaga - czyli calkiem niezle. Wez pod uwage, ze moze byc gorzej -
          moge wziac bat i zaczac gonic, albo kopniakami zapedzac, albo...
          A tak swoja droga, to tylu forumowiczow wykazalo sie wspanialym poczuciem
          humoru, refleksem, skojarzeniami w tylu watkach, a tylko w jednym prawie nikt
          nie chce sie udzielac...

          Pozdrawiam

          Woloduch
          • mzrr21 Re: Do wszystkich czytających (i piszących też) 12.05.06, 17:16
            Nie pyskuj tyle, tylko pisz ciąg dalszy
            • woloduch1 Re: Do wszystkich czytających (i piszących też) 12.05.06, 17:35
              Wymowka numer 1:
              Nie chce mi sie

              Pozdrawiam

              Woloduch
              • mzrr21 Re: Do wszystkich czytających (i piszących też) 12.05.06, 17:43
                Nie bądź prosiaczek - dotyczy wynówki nr 1.
                • woloduch1 Re: Do wszystkich czytających (i piszących też) 12.05.06, 17:45
                  Dlaczego nie? Przynajmniej jestem w dobrym towarzystwie.

                  Pozdrawiam

                  Woloduch
                  • groha Re: Do wszystkich czytających (i piszących też) 13.05.06, 00:17
                    Wołoduchu, a co zrobić z taką osobą, co chce pisać, naprawdę - chce, ale gdy
                    wreszcie wróci do domu i usiądzie przed komputerem, to zamiast męki twórczej
                    zaczyna mieć senne wizje i powieki musi podpierać zapałkami? Na sztorc. Żeby
                    chociaż przeczytać to, co inni napisali, nim się przewróci. Kopać leżącej nie
                    wypada, więc chyba trzeba machnąć na nią ręką, jak myślisz? Trudno, przewróciła
                    się, niech leży. Może się kiedyś pozbiera, a wtedy, jak się zaweźmie, zakasa
                    rękawy, usiądzie, łbem zarzuci, połami od fraka - rryyp!... A nie, przepraszam,
                    to ostatnie dotyczy raczej melo-, nie grafomanówsmile)
                    • woloduch1 Re: Do wszystkich czytających (i piszących też) 13.05.06, 00:28
                      Hmmm, o ile sie znam na muzyce, to jest chcialem powiedziec, medycynie, to
                      opisalas ciezki przypadek przepracowania. Takiej osoby nie nalezy wiec kopac,
                      ale ukochac, powiedziec mile slowko i wyslac na L-4. Niech odpocznie i pisze.

                      Pozdrawiam

                      Woloduch
                      • groha Re: Do wszystkich czytających (i piszących też) 13.05.06, 00:52
                        Uff... No, to czuję się nie tylko usprawiedliwona, ale również uspokojona. Bo
                        to o mnie było, w takiej nieco zawoalowanej formie. Chyba trochę się bałam, że
                        za to niepisanie, w końcu i mnie się od Ciebie dostaniesmile) Obiecuję, że gdy
                        tylko złapię oddech, znów dołączę do grona pisaczy. Z prawdziwą rozkoszą.
                        Wiadomo - grafomani to lubiąsmile)
                        Dziękuję Ci bardzo za dobre słowo. Porządny i miły z Ciebie ludźsmile
                        • woloduch1 Re: Do wszystkich czytających (i piszących też) 13.05.06, 01:28
                          Tak wiec trzymam za slowo. Masz, jak do tej pory, wielkie zaslugi, ale do 2/3
                          sukcesu ciagle jeszcze daleko...
                          W ogole staram sie nie czepiac (za bardzo) tych z zaslugami, ale, niestety co do
                          tych bez... Nie, dzisiaj nic nie powiem. Kto chce wiedziec, niech przegladnie
                          archiwum

                          Pozdrawiam

                          Woloduch
                          • groha Re: Do Wołoducha 17.05.06, 02:16
                            A jednak. Strajkujesz. Tylko nie śpij na styropianie, bardzo Cię proszę...
                            • woloduch1 Re: Do Wołoducha 17.05.06, 02:56
                              Nie strajkuje. Mam miesiaczke.

                              Pozdrawiam

                              Woloduch
                              • groha Re: Do Wołoducha 21.05.06, 02:34
                                woloduch1 napisał:

                                > Nie strajkuje. Mam miesiaczke.
                                >

                                Coś dłużej niż zwykle Cię ona trzyma. A może tylko tak mi się wydaje, bo
                                czekam. A gdy się na coś czeka, to czas się dłuży. Przywykłam do towarzystwa
                                naszych bohaterów przy porannej kawie, a tu Luśka się zakończyła, Dziadek
                                nieobecny, nie ma na kim oka zahaczyć. Ech, życie, życie.
                                • woloduch1 Re: Do Wołoducha 21.05.06, 03:20
                                  Ano dluzej. Dawniej trwala 7-8 dni, obecnie okolo 12-tu. Wynika to z dwoch
                                  powodow: wzrasta ilosc danych do przeanalizowania oraz rozszerzenia zakresu
                                  analizy. Wydaje mi sie wiec, ze bede musial w sposob zdecydowany zmienic sposob
                                  wykonywania, co wiazaloby sie z koniecznoscia poprogramowania, a cos strasznie
                                  mi sie nie chce. Tym niemniej, uzywajac sportowego jezyka, jestem juz na
                                  ostatnim wirazu i jutro powinienem wyjsc na ostatnia prosta. Tak wiec sa szanse
                                  ze w poniedzialek, lub najdalej we wtorek dowiemy sie co sie u naszych
                                  dzielnych policjantow, rozrzuconych po calym swiecie, dzieje.

                                  Pozdrawiam

                                  Woloduch

                                  P.S. Zaraz, chwileczke! Co jest, jak pragne...! Luska sie skonczyla, ale
                                  dlaczego tylko mnie sie czepiasz? Przeciez leci jeszcze jedna saga! Dlaczego
                                  tylko ja mam op... zbierac? Krzysiek, do roboty!
                                  • groha Re: Do Wołoducha 21.05.06, 11:03
                                    woloduch1 napisał:

                                    > P.S. Zaraz, chwileczke! Co jest, jak pragne...! Luska sie skonczyla, ale
                                    > dlaczego tylko mnie sie czepiasz? Przeciez leci jeszcze jedna saga! Dlaczego
                                    > tylko ja mam op... zbierac? Krzysiek, do roboty!

                                    To ja tu wyrażam swoją tęsknotę najdelikatniejszymi słowy, a Ty mówisz, że się
                                    czepiam?? Och. Dziabnąłeś serce me. No i teraz się waham, co zrobić: cierpieć w
                                    milczeniu, czy naprawdę Cię opierniczyć. Ale skoro mam się nie czepiać, to
                                    trudno, wybieram to pierwsze. Idę cierpieć, a Ty pracuj.
                                    • woloduch1 Re: Do Wołoducha 23.05.06, 07:52
                                      Opierniczyc? Za co? Za to ze i sam pisze i innych do pisania zachecam?

                                      Pocierpialas juz? Wiesz, cierpienie (podobno) uszlachetnia. Nie wiem, jak bardzo
                                      sie chcesz uszlachetnic, ale juz mi sie miesiaczka skonczyla, wiec z
                                      przyjemnoscia wrocilem do opisywania przygod Dziadka. Tyle tylko, ze, jak wiesz,
                                      bohaterowie zyja wlasnym zyciem i w nosie maja moje pomysly. Postacie, ktore
                                      mialy byc drugoplanowe pchaja sie na chama na plan pierwszy. I co mam z nimi
                                      zrobic? Kiedys myslalem o dziesieciu odcinkach, potem skorygowalem (niedawno) na
                                      czterdziesci, a teraz juz pecdziesiat moze byc za malo. Czyzbym mial ochote na
                                      zechcyka? Boze, ratuj! Byle nie tysiac! Bo byscie mnie wykleli!

                                      I tym pesymistycznym akcentem koncze dzisiejsza nasiadowke, pozdrawiajac wszystkich

                                      Woloduch

                                      P.S. Grohus, a Ty nie skrobnelabys czegos? Juz tak dawno nic Twojego nie
                                      widzialem. Ani Smitte. Ani Noteczki. No? Pieknie prosze...
                                      • groha Re: Do Wołoducha 23.05.06, 11:02
                                        woloduch1 napisał:

                                        > Opierniczyc? Za co? Za to ze i sam pisze i innych do pisania zachecam?

                                        Ależ Wołoduchu, to była jedynie alternatywna opcja, często występująca w
                                        chwilach trudnych: cierpieć, albo opierniczyć. Kogo i za co, nie ma żadnego
                                        znaczenia, byle ulgę przyniosło. Najczęściej dostaje się wtedy pierwszemu z
                                        brzegu, kto się pod rękę nawinie, niekoniecznie sprawcy cierpienia. Przykład:
                                        Ty mnie dziabnąłeś tym czepianiem, a ja, zamiast cierpieć w milczeniu,
                                        natychmiast zagroziłam Krzyśkowi, że go uduszę... smile)
                                        P.S. Wciąż coś tam sobie piszę, ale czasu nie mam ni cholery, żeby to jakoś
                                        uładzić, by nadawało się dla ludzkiego oka. Im krótsza forma, tym większy reżim
                                        sobie narzucam, a tego, żeby mną moi bohaterowie rządzili, to absolutnie sobie
                                        nie życzę. Wszelkich rządzących mam powyżej kokardek.
      • april02 Re: Do wszystkich czytających (i piszących też) 18.05.06, 12:20
        Groho! Pisanie dla Ciebie (choćby wyłącznie) to sama przyjemność smile Ostatnio
        mam mało czasu, więc nie zaglądami tu zbyt często ale udało mi się skończyć
        przygody Luśki. Mam nadzieję, że zakończenie Ci się spodoba smile Informuję
        jednocześnie, że sequeli (chyba) nie będzie!
        • g0p0s Re: Do wszystkich czytających (i piszących też) 18.05.06, 13:34
          Brawo! Otwieramy szampana?
          Kiedy spotkanie autorskie?
          • april02 Re: Do wszystkich czytających (i piszących też) 18.05.06, 14:16
            Oczywiście, że otwieramy smile Szampan zawsze i wszędzie dobry jest! Co do
            spotkania to również chętnie smile
            Hm. osobiście też mi trochę szkoda się rozstawać z Luśką, ale chyba muszę dać
            jej chwilę wytchnienia od tajemniczych zdarzeń i robienia pierogów dla
            wygłodniałej sofry smile
        • bumbecki Re: Do wszystkich czytających (i piszących też) 18.05.06, 14:10
          żal rozstawać się z Luśką ...
        • woloduch1 Re: Do wszystkich czytających (i piszących też) 18.05.06, 16:44
          April!
          Przyjmij najserdeczniejsze gratulacje!
          Nareszcie mamy dokonczona powiesc!

          Pozdrawiam

          Woloduch

          P.S. Czy Luska nie moglaby zajac sie polskimi politykami?
          • groha Re: Do wszystkich czytających (i piszących też) 19.05.06, 01:03
            Fanfary! Tru tuu tuu tuuuuuuuu!! Brawa! Kwiaty! I łzy wzruszenia... Nadejszła
            wiekopomna chwila...
            April, czy zdajesz sobie sprawę z tego, że właśnie stałaś się bohaterką forum?
            Dzięki krótkiemu, a jakże wielkiemu słowu: "koniec"? Jesteś pierwszą osobą od
            zarania dziejów forum, której, jak dotąd, udało się je napisać pod faktycznie
            skończoną powieścią! Pierwsza! Jak Walentyna Tiereszkowa w kosmosie!
            Przechodzisz do historii, czujesz to?
            Tego nie można tak zostawić... To trzeba uczcić! Gdy tylko złapię oddech,
            postaram się uhorendować Twoje dzieło odpowiednim panegirykiem, bo jest tego
            godne. Dzisiaj już nie dam rady, bo padam lekko na pysk, więc pozwól, niech Cię
            chociaż uściskam! Jesteś wielka! smile
            • april02 Re: Do wszystkich czytających (i piszących też) 19.05.06, 08:18
              Dzieki, dzięki (tu kłaniam się w pas smile)
              Luśka i politycy... Hm. Nie wiem czy dałaby im radę.
              Groho kochana, powieść (o ile można te moje wypociny nazywać takim szlachetnym
              mianem) została zakończona głównie dzięki Twojemu i Wołoducha wpływowi. Żadna
              powieść nie została na forum skończona?! Otóż nie, ja skończę! Zaparłam się jak
              osioł i skończyłam. Choć zdaję sobie sprawę z faktu, że zakończenie mogłoby być
              lepsze, ciekawsze i w ogóle... ale niestety mój szef (wszystko jego wina!)
              cholernik wraca dzisiaj z delegacji i bałam się, że nie zdążę smile W każdym razie
              za słowa uznania dziękuję i czekam na zakończenie, albo chociażby dalszy ciąg,
              przygód dziadka oraz Kisiela i spółki.
              Ps. Luśka udała się na zasłużony odpoczynek smile
              • groha Re: Do wszystkich czytających (i piszących też) 19.05.06, 12:12
                Tak, tak, panowie. Czekamy. Uprzejmie proszę brać się do roboty i kończyć, co
                się tak pięknie zaczęło!
                P.S. A potem mają pretensje, że baby sprzątają im sprzed nosa coraz więcej
                smakowitych kąsków... smile)
    • 36krzysiek Re: Do wszystkich piszących 5! 22.05.06, 15:10
      Skończyłem pracę na dziś i biorę się za dalsze dzieje moich bohaterów. pcha
      mnie i ssie , choc szczerze wolalbym teraz napisac wiersz natchniony albo
      poemat idylliczny o Gururze, jej boskosci, cudownosci i efemerycznosci - bez
      ruszania charakterku smile))) Może wyhaftuje jakiś obrus albo wydziergam serwetki
      z wplatanym bursztynem i zloze w podziece u stop Bostwa?! Kto mnie nauczy
      dziergac i haftowac ?? A moze sie po prostu oświadcze ?
      • groha Re: Do wszystkich piszących 5! 22.05.06, 17:15
        Idź za ciosem, zrób wszystko na raz i koniecznie napisz, czy zostałeś
        przyjętysmile A zamiast dziergania serwetek, co jest zajęciem wdzięcznym,
        aczkolwiek nieco mnisim, utkaj kilimek. Ale najpierw skończ przygody Kisiela i
        spółki, bo się w końcu zdenerwuję. A wtedy, choć lubię natchnionych wariatów,
        to nawet Twoje szaleństwo nie zdoła Cię uratować. Uduszę, jak babcię kocham. Na
        odległośćsmile)
      • lol21ndm Re: Do wszystkich piszących 5! 23.05.06, 00:52
        Pisz koniecznie dalej. smile Czekam z niecierpliwoscia.

        Co do Guruy to szanuje Ja bardzo i kocham za charakterek (oraz tworczosc), ale
        nie idola z Niej nie robie. Bostwem dla mnie nie jest - ja wierze w Jednego
        Boga. smile)

        Mam natomiast prosbe - tutaj zwracam sie pokornie do drugiego watku Piszacych
        (tego, w ktorym obecnie jest 99 wpisow) - czy przed kolejnym dodaniem
        moglibyscie zastartowac nowy watek? Nie cierpie czekac, az mi sie ponad 100
        watek zaladuje na wlasciwej stronie. wink Z gory dziekuje za pozytywne
        rozpatrzenie mojej prosby.
        • groha Re: Do wszystkich piszących 5! 23.05.06, 10:15
          Krzysiek, świetnie Ci idzie. Jeżeli kiedyś tego nie kupi Polskie Radio i nie
          wyemituje, jako słuchowisko, to będzie głupie.
          • 36krzysiek Re: Do wszystkich piszących 5! 23.05.06, 11:16
            iiiii tam Polskie Radio! A BBC? A Holywood? smile))
            • groha Re: Do wszystkich piszących 5! 23.05.06, 11:34
              No, patrz pan, ależ ja jestem mało światowa, nie pomyślałam o Hollywood. Ale to
              pewnie dlatego, że bardzo cenię sobie Twoją twórczość i trochę wyżej stawiam Ci
              poprzeczkęsmile)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka