Dodaj do ulubionych

Wrażenia z Autobiografii.

07.05.06, 11:20
A bo jakoś się namnozyło tych wątków o Autobiografii, ale to wątki
entuzjastycznie witające, ja chciałam się podzielić wrażeniami z lektury. Jak
ktoś nie chce sobie przyjemności psuć to niech nie czytawink))


1. Jakoś tak odmawiam przyjęcia do wiadomości komunikatu: "Się zestarzałam",
nie ma czegoś takiego jak starość. Kadłub przywiędły ale duch młody i tego się
będę uparcie trzymać do końca życia.
2. Panu Tadeuszowi się dostało równo, on to musi do Gury mieć cierpliwość anioła.
3. Nam się dostało miło, aż się normalnie poczułam wielce zaszczycona być
członkiem (acz średnio aktywnym, wiemwink tak szacownego towarzystwa. Pomijając
fakt bycia na zdjęciu w tylu egzemplarzach książekwink
4. Na wkładce zauważyłam, że autobiografia ma być wznowiona cała w tym roku
ale tylko cztery zasadnicze tomy, przy czym ostatni ma mieć tytuł "Wtórna
młodość", ciekawe czemu tak i co w nim będzie i dlaczego aneks do wszsytkich
pozostałych nie będzie wydany.
5. Opis kuracji odchudzającej mnie wzruszył, bo wreszcie ktoś rozsądnie
podszedł do rzeczy.
6. Opis walki z wagą elektroniczną też mnie wzruszył bo miałam kropka w kropkę
to samo z elektronicznym termometrem.
O to tak na gorąco na razie.
Pozdrawiam wszystkich.
Obserwuj wątek
    • finetka68 Re: Wrażenia z Autobiografii. 07.05.06, 17:46
      postanowiłam wtrącić swoje parę groszy dotyczące tego punktu: -->4. Na wkładce
      zauważyłam, że autobiografia ma być wznowiona cała w tym roku
      > ale tylko cztery zasadnicze tomy, przy czym ostatni ma mieć tytuł "Wtórna
      > młodość", ciekawe czemu tak i co w nim będzie i dlaczego aneks do wszsytkich
      > pozostałych nie będzie wydany.
      bo widzę, że osoba pisząca powyżesz nie jest poinformowana w tym względzie:

      AUTOBIOGRAFIA ukazała się po raz pierwszy w latach 90tych sukcesywnie każdy tom
      osobno w miarę powstawania; na końcu powstał aneks, ponieważ autorka chciała
      parę rzeczy sprostować itp
      Pierwsze wznowienie ukazało się w roku 2000, wznowino 4 pierwsze tomy, nieco
      poprawione i wyszedł wtedy tom 5, jako że aneks nie był już w pełnie aktualny.
      A teraz jak wiadomo wyszedł tom 6 (świetny) + sukcesywnie do końca roku mają
      być wydane wznowienia 5 poprzednich tomów.
      To chyba tyle.
      pozdrawiam
      • smitte Re: Wrażenia z Autobiografii. 07.05.06, 19:29

        > AUTOBIOGRAFIA ukazała się po raz pierwszy w latach 90tych sukcesywnie każdy tom
        >
        > osobno w miarę powstawania; na końcu powstał aneks, ponieważ autorka chciała
        > parę rzeczy sprostować itp
        > Pierwsze wznowienie ukazało się w roku 2000, wznowino 4 pierwsze tomy, nieco
        > poprawione i wyszedł wtedy tom 5, jako że aneks nie był już w pełnie aktualny.
        > A teraz jak wiadomo wyszedł tom 6 (świetny) + sukcesywnie do końca roku mają
        > być wydane wznowienia 5 poprzednich tomów.
        > To chyba tyle.
        > pozdrawiam

        Moja droga, dziękuję za informacje, ale nie o to mi chodzi, ja naprawdę wiem
        doskonale, jakie były losy Autobiografii, nie musisz mi tego tłumaczyćwink
        Pierwszy tom kupiłam dokładnie w dniu jego pierwszego wydania, jeszcze ciepły z
        drukarni. Pozostałe podobnie, bo to jedne z moich najbardziej ukochanych
        książek. Pomerdało mi się, bo spojrzałam na plany wydawnictwa i zobaczyłam 5
        książek, policzyło mi się odruchowo, że czegoś brakuje i stąd wątpliwość. Ale
        już spojrzałam dokładniej.Pozdrawiam.
    • bumbecki Re: Wrażenia z Autobiografii. 08.05.06, 09:30
      przeczytałam wczoraj smile i muszę powiedzieć, że bardzo, bardzo mi się podobało smile
      Było kilka momentów gdy śmiałam się głośno (a dawno tak nie było) - między
      innymi Teresa na ślubie Jerzego smile
      Panu Tadeuszowi rzeczywiście się dostało, moim zdaniem niesłusznie. No ale to
      chyba cena bycia prokurentem Guruy smile)
      • stara.gropa Re: Wrażenia z Autobiografii. 08.05.06, 10:21
        Wizja pana Tadeusza przylatującego do Paryża w kilimie Guruy - cudo.
        • groha Re: Wrażenia z Autobiografii. 08.05.06, 10:50
          Piszcie, proszę, piszcie, niech ja chociaż ponapawam się Waszymi wrażeniami, bo
          książkę będę miała dopiero pojutrze. Kiedy gna ciekawość, to straszny odcinek
          czasowy do pokonania i prawdziwa katorga. Więc proszę - nie bądźcie tacy
          wstrzemięźliwi, piszcie obszerniej i wyczerpująco, co?
    • 36krzysiek Re: Wrażenia z Autobiografii. 08.05.06, 12:10
      tom fenomenalny! czyta się z wielką przyjemnością i jednym tchem, niektóre
      wątki po kilka razy. jak zacząłem w empiku to skonczylem czytac pod latarnia w
      Parku Saskim smile szybka wartka akcja, swietny dowcip i uwazam ze najbardziej
      osobista ze wszystkich tomów, widac wplyw psychobiografii. a ile tematow do
      klotni i dyskuzji z autorka! uwazam, ze powinnismy jej pare rzeczy uzmyslowic i
      to na pismie! Gurua sie dziwi ze sie wszyscy interesuja co je na sniadanie, ze
      to nie ma wplywu na tworczosc. Ale tworczosc to nie wszystko! ksiazki Guruy i
      ona sama to swiat rownolegly w ktorym zyje a ja sie czuje jak czlonek rodziny
      Chmielewskich! wiec niech sie nie dziwi. Kto by NIE CHCIAL spedzic calego
      zwyklego dnia z Joanna reka do gory? Bo ja na pewno nie!
      • asia.sthm Re: Wrażenia z Autobiografii. 08.05.06, 13:09
        zazgrzytam sie dzis na smierc.
        musze dluzej poczekac na ksiazke....buuu.
        • g0p0s Re: Wrażenia z Autobiografii. 08.05.06, 13:34
          Asiu, mam nadzieję, że prawa autorskie mnie nie zaprowadzą do celi śmierci,
          jeżeli zacytuję drobny fragment?
          Cytat dla Asi, co by nam się nie wyzgrzytała:
          "Jedyną zatem instytucją, która zaoszczędziła i zaoszczędza mi gniotu jest
          zachwycające Towarzystwo Wszystko Chmielewskie, które, zdaje się, realizuje cel
          mojej całej pracy i doskonale się bawi, za co im Pan Bóg da zdrowie.
          ...
          Wątpię, czy na nich zasługuję, ale do wątpliwości się nie przyznam, będę robić
          za świnię."
          O zgrzytaniu nic nie ma, więc poczekaj spokojnie, jak to instytucje mają w
          zwyczajusmile
          • lol21ndm Re: Wrażenia z Autobiografii. 08.05.06, 14:39
            Wprawdzie nie dla mnie ten cytat, ale podziekuje, bo ja tez dlugo jeszcze bede
            zgrzytac...
            • g0p0s Re: Wrażenia z Autobiografii. 08.05.06, 14:46
              Lol21ndm, cytat jest dla wszystkich, mam nadzieję, że będzie działał
              antyzgrzytająco, ot cosmile
              • asia.sthm Re: Wrażenia z Autobiografii. 09.05.06, 14:04
                Gopos dzieki, niech Pan Bog tobie da zdrowie za opieke na moimi zebami.

                No jak tej naszej Guruy nie kochac, no jak?
    • the_dzidka Kurza jego nie dojona i tak dalej morda!! 09.05.06, 13:55
      Po zaplaceniu wczoraj kurierowi za przesyłkę z książkami obiecalam sobie, że w
      tym miesiącu ŻADNEJ KSIĄŻKI JUŻ NIE KUPUJĘ!!
      I juz muszę złamać tę obietnicę! Przez was!! smile
      • goonia Re: Kurza jego nie dojona i tak dalej morda!! 09.05.06, 17:40
        Ale to nie byle jaka ksiazka w koncu,dla niej warto nawet nie jescsmile w moim
        przypadku to nawet z pozytkiem by bylo.

        Ja to juz nawet nie zaczynam zgrzytac, bo bym zeby stracila jak Eskimoskie
        kobiety. Jak nie spotkanie z Gurua, to podpisywanie ksiazek, najazd na Ujazd, o
        co miesiecznych spotkaniach to nawet nie wspomne.
        • the_dzidka Fantastyczne!!!! 10.05.06, 09:40
          Nareszcie wiem, dlaczego Krętka była taka denna. Gurua pomysły i dowcip
          zarezerwowała na Autobiografię!
          Po raz pierwszy od bardzo dawna pękałam ze śmiechu przy Chmielewskiej - oj,
          jakie to przyjemne smile)) Scena szukania pana Tadeusza na lotnisku rozłożyła mnie
          dokumentnie, takoż pterodaktyl i ruchoma składnica części jakichśtam smile
          Natomiast... hmmmm... podłamał mnie widok nowej żony Jerzego. Pozwolę sobie nie
          komentować zbytnio...
          • stara.gropa Re: Fantastyczne!!!! 10.05.06, 09:56
            the_dzidka napisała:

            > Natomiast... hmmmm... podłamał mnie widok nowej żony Jerzego.

            Laska!
            • the_dzidka Re: Fantastyczne!!!! 10.05.06, 10:09
              No dobra, to jednak coś powiem.
              Laska bo laska, ale czy to nie jest przypadkiem kryzys wieku średniego? Ile ona
              ma lat, na litość boską? I jeszcze to pretensjonalne imię...
              Prawdę powiedziawszy, imię, które kojarzy mi się z pustą bezmyslną lalą.
              No ale w końcu, nie moja bajka, nie moje krasnoludki.
              • stara.gropa Re: Fantastyczne!!!! 10.05.06, 10:12
                Ale lubi psy.
                • lol21ndm Re: Fantastyczne!!!! 10.05.06, 10:20
                  Ja zas wciaz czekam...
                • edyta95 Re: Fantastyczne!!!! 10.05.06, 10:26
                  Malpy i harpie
                  Harpie i malpy
                  • stara.gropa Re: Fantastyczne!!!! 10.05.06, 10:47
                    Ciekawe, czy zaliczyłaś mnie do małp, czy do harpii?
                    Wolę małpy.
                • the_dzidka Re: Fantastyczne!!!! 10.05.06, 10:30
                  Przyznam, że Miltonek jest czarujący smile)
              • waleryana Re: Fantastyczne!!!! 17.05.06, 20:09
                Młodo kobita wygląda, to i dobrze. Imię pewnie jej takie dali, też się czepić
                trudno (no, chyba że rodziców). A ogólnie autobiografia przywróciła mi wiarę, że
                TEN niezapomniany styl Guruy jeszcze żyje. Uśmiałam się w paru miejscach jak za
                dobrych czasów.
    • g0p0s Re: Wrażenia z Autobiografii. 10.05.06, 12:01
      Świetna.
      Czepnę się tylko trochę zdjęć, a w zasadzie ich układu. Użycie dużego czarno-
      białego powiększenia zdjęcia jako tła do prezentacji małego kolorowego zdjęcia
      (tego samego) mnie się nie podoba. Może to jest jakiś wybitny artyzm, ale moim
      zdaniem zmarnowano miejsce, które mogło być wykorzystane na prezentację innych
      zdjęć, których jak wiemy nie brakuje.
      Książka dowodzi, że styl Gurui który tak lubimy, nie zapodział się.
      • maga19 Re: Wrażenia z Autobiografii. 10.05.06, 19:29
        A mój Ślubny zobaczywszy zdjęcia ze spotkania w Pałacu Prezydenckim powiedział
        z podziwem o Odznaczonej: "Ale ona jest zgrabna" smile Osobiście czytelnikiem
        Guruy (tak się odmienia?) nie jest, ale jej figura zrobiła na nim wrażenie.
        Pozdr. Magda
        • edyta95 Re: Wrażenia z Autobiografii. 11.05.06, 11:36
          czytam sobie powolutku, troszkę poczytam, troszkę się pośmieję, usiuję jak
          najbardziej rozciągnąć w czasie. Prawdziwa przyjemność.
          Czepnę się tylko zdjęć. CZemu one są tak marnej jakości. Niektóre są autorstwa
          dzieciątka jak sądzę, dzieciątko wygląda na więcej niż rozgarnięte w kwestiach
          fotograficznych, robi nawet wrażenie eksperta, domyślam się więc że oryginaly
          są idealne. Więc czemu to co widzę jest takiej marnej jakości? no ktoś mnie
          oświeci?
          pozdrowionka
          • g0p0s Re: Wrażenia z Autobiografii. 11.05.06, 11:48
            A wiesz Edyto, że ja od jakiegoś czasu też spowalniam czytanie, żeby na dłużej
            starczyło? Kiedyś czytałem jednym ciągiemsmile
            Masz rację, że zdjęcia ogólnie marne.
            PS.
            > usiuję jak najbardziej rozciągnąć w czasie.
            To może być niezdrowe! Co na to lekarzsmile
            • edyta95 Re: Wrażenia z Autobiografii. 11.05.06, 12:48
              przecie pisaam ze mój komputer nie wszystkie literki lubi
              dosta na nowo Windows i dalej mi czyni wapory
              • g0p0s Re: Wrażenia z Autobiografii. 11.05.06, 13:01
                Masz trochę: łłłłłłłłłłłłłłłłłłłłłł
    • edeka5 Re: Wrażenia z Autobiografii. 12.05.06, 07:58
      Też rozciągam w czasie przyjemność czytania Autobiografii.
      Pierwsze 70 stron przeczytałam w sobotę, w pociągu do Kielc. Dzisiaj dostanę
      swój egzemplarz. Jutro, pojutrze będę zajęta kompletnie. Sądzę, że we wtorek
      może uda mi się do niej zajrzeć. Młodzież też pewnie będzie chciała przeczytać.
      Myślę, że do czerwca, ta przyjemność się przeciągnie smile
      • g0p0s Re: Wrażenia z Autobiografii. 12.05.06, 09:23
        Twój egzemplarz już nabyty jest.
        • lol21ndm Re: Wrażenia z Autobiografii. 12.05.06, 11:06
          Moj egzemplarz Merlin wyslal(a?) do mnie wczoraj. Mam nadzieje, ze dojdzie. smile)
    • martolka Re: Wrażenia z Autobiografii. 12.05.06, 15:02
      gdziescie ja kupili, bylam w Empiku i Trafficu (Wawa) i nigdzie nie ma sad
      nie chce mi sie placic dodatkowe 11 zloty za dostawe poczta...
      • g0p0s Re: Wrażenia z Autobiografii. 12.05.06, 15:19
        W Empiku na Marszałkowskiej. W piątek i środę były, czyżby rozdrapali? Może
        byłaś w takim małym Empiku? Bo np. w Wola Forcie nie ma śladu po tej książce.
        • martolka Re: Wrażenia z Autobiografii. 12.05.06, 15:40
          zobacze na Marszalkowskiej, wczoraj bylam w Emiku pod palma i tam nie mieli (a
          na dodatek "nie mamy zamiaru w najblizszym czasie zamawiac", hm)
          dzieki!
      • bumbecki Re: Wrażenia z Autobiografii. 12.05.06, 15:19
        tydzień temu w Empiku w Arkadii bylo tego baaardzo duzo
        • martolka Re: Wrażenia z Autobiografii. 12.05.06, 15:41
          Arkadia troche za daleko dla mnie leniwej, ale w ostatecznosci czego sie nie
          robi dla Guruy smile
          • g0p0s Re: Wrażenia z Autobiografii. 12.05.06, 15:44
            Z marszałkowskiej do Szpulki/Podobno to już tylko parę kroków, chciałem
            zaznaczyć.
            • the_dzidka Re: Wrażenia z Autobiografii. 12.05.06, 15:49
              W poznańskim EmPiKu jest... no, jeszcze wczoraj widziałam..
    • kaczucholand Re: Wrażenia z Autobiografii. 14.05.06, 17:58
      Czy ja jedna jestem rozczarowana wink ?
      Po przeczytaniu 6 czesci Autobiografii mam wrazenie ze składa sie ona wyłacznie
      z opisów ile stopni Autorka musiala pokonac w Pradze, ile we Francji, gdzie
      bylo jak gorąco i kto jej nosił walizki do pokoju.
      A takze z mnórstwa skarg i pretensji na otaczające Autorkę osoby, czesto
      niesłuszych i wg mnie- po przeczytaniu opisu sytuacji - wydumanych.

      Mimo ze jestem Chmielewskofilem wink i szybko zapominam o gorszych ksizkach a
      pamietam same lepsze - pozostał mi niesmak.
      Jakby cechy Autorki które kiedys byly jej zaletami, z wiekiem nabrały mocy tak
      bardzo, ze przeistoczyly sie w wady.

      Obym sie myliła i mam nadzieje ze gdy do czesci Autobiografii wróce, bede dla
      niej łaskawsza wink

      Pozdrawiam Was wszytskich.
      • g0p0s Re: Wrażenia z Autobiografii. 15.05.06, 13:16
        Jak na razie, wygląda że tylko ty się rozczarowałaś. W sumie to dobrze, że nie
        jesteśmy jednogłośnismile
        W ogóle, a szczególnie w autobiografii autor(ka) może pisać to, co uważa za
        stosowne. Jeżeli upały, schody i walizy dawały się we znaki, to się w ten
        sposób na nich odgrywa.
        Z całej twórczości wynika, że Gurua łatwego charakteru to nie ma. Ale mimo to
        bliscy i przyjaciele nie uciekają z krzykiem. Może w naturze jednak da się
        wytrzymać?
        Styl tej książki jest zdecydowanie lepszy od ostatnich. Można się pośmiać.
        Też pozdrawiam.
        • groha Re: Wrażenia z Autobiografii. 16.05.06, 12:59
          Mam! Właśnie dostałam paczuszkę z Merlina i z niecierpliwości, rozrywając
          opakowanie (solidnie pakują, trzeba przyznać), aż zacięłam się w palec... No,
          to dzisiaj wieczorem, macie mnie z głowy, bo będę czytać, czytać, czytać... Ale
          jutro pewnie napiszę, co wyczytałam, przecież nie wytrzymam, żeby się nie
          podzielić wrażeniamismile
    • lol21ndm Re: Wrażenia z Autobiografii. 16.05.06, 20:55
      Jest, jest!!! Mam! Mam!!!! Pierwsze wrazenia - Robert jak zwykle niesamowicie
      przystojny. smile Kot jeden (chyba Pucus mu bylo - z pamieci pisze, bo ksiazka na
      dole, a ja na gorze w chwili obecnej - jeszcze nie czytalam, bo dopiero
      odebralam z poczty) bardzo podobny do kota sasiadow, ktory nas odwiedza. smile
      Tylko ten tutejszy ma na imie Pagan. Czytalam tez fragment o Kocim Worku i
      widzialam "moja" popielniczke. smile

      Wiecej napisze, jak przeczytam, jak dziecko mi usnie. wink
    • alytka Libre.pl 17.05.06, 08:55
      Adres wyżej to dla tych, które nie moga dostać. Przesyłka błyskawiczna.
      Przedwczoraj wieczorem zamówiłam, dziś o siódmej zapukał listonosz.

      Wrażenia?
      Wrazenie 1. Czytałam w metrze - ludzie się na mnie dziwnie patrzyli.
      Wrażenie 2. Cholewcia, znów musze uzupełnić rozdział pracy magiserskiejwink
      • g0p0s Re: Libre.pl 17.05.06, 15:47
        Nie pomagałem przy zbieraniu informacji do pracy, ale mam takie pytanie. Wiemy,
        że na podstawie książek Gurui powstało trochę prac magisterskich i pewnie
        doktorskich. Czy w ramach przygotowania do Twojej pracy nie zapoznałaś się z
        ich tytułami? Ciekawi mnie jakie to tematy. Można się domyślać, ale jeżeli
        wiesz, to napisz. A jak się obronisz, to podasz nam swój temat?
        • anmanika Re: Libre.pl 17.05.06, 17:39
          A mnie sie bardzo autobiografia podobala, zwlaszcza ten fragment o jedzeniu
          lodow z TWCHwink)). Jezeli kiedykolwiek zbuduje dom, to tylko taki jak p. Joannna
          (bez schodow!!) jestem sporo mlodsza ale tez mi obrzydlo smiganie na 3 pietro
          bez windy. No i moj dom tez bedzie szczelnie zakryty kocim walemwink)
          Lubie biografie, autobiografie. Zycie pisze duzo bardziej nieprawdopodobne
          scenariusze, nawet najbujniejsza wyobraznia by sie czasami wzbraniala. Czekam z
          niecierpliwoscia na 7 tom i 8..9..10 itd
        • alytka Re: Libre.pl 17.05.06, 21:01
          Zgodnie z przepisami... Hm, studenci podpisują papiur, czy zghadzają się, aby
          ich prace były udostępniane jako pomoc. Inny przepis głosi, że nie wolno takich
          prac wynosić z pokoju promotora, więc... No, ale przepisy sobie, życie sobie.
          Promotorkę miałam wspaniałą. Wyniosła kobietą z archiwum wszytsko, co znalazła w
          archiwum, dzięki czemu spedziłam w jej gabinecie 7 upojnych godzin, przeglądając
          prace. Tematów nie pamietam, pola badań jak najbardziej. Przynajmniej kilkawink

          1. Język pod najrózniejszymi katami, np. składnia, rodzaje wypowiedzeń, ich
          funkcje. badanie języka na przestrzeni dzisięcioleci.

          2. Zmieniajacy się styl powieści, uzalezniony od warunków społecznych Polaków.

          3. Tematyka powieści, obszary.

          4. Hobby Chmielewskiej.

          5. Bursztyn - bardzo fajny rozdział pracy pisany przez historyka sztuki z hoplem
          na punkcie bursztynu.

          6. Rola kota w literaturze - bardzo długi rozdział wyłącznie o Chmielewaskiej.

          7. Wartosci edukacyjne w powieściach Chmielwskiej.

          7. Jw., ale w powieściach dla dzieci i młodziezy.

          8. Komizm jezykowy i sytacyjny (moja praca licencjacka).

          9. Socjolekty: telewizyjny, milicyjny, rybaków, przestępcow, architektów.

          Duzo więcej tego było. Poza tym wszelkie niuanse, np. styl powieści z lat
          osiemdziesiatych itd.

          • g0p0s Re: Libre.pl 19.05.06, 11:06
            Dzięki smile
            O kotach ktoś pisał na starej stronie oficjalnej, może to ta sama osoba.
            Ciekawe na jakim kierunku pisano pracę o hobby? Psychologia?
            • alytka Re: Libre.pl 25.05.06, 11:21
              Hobby było na socjologii, psychologii, historii sztuki i filologii polskiejsmile.
    • april02 Re: Wrażenia z Autobiografii. 18.05.06, 12:45
      Mnie się podobała i to bardzo. Zwłaszcza opis pana Tadeusza jako wysokiego
      Murzyna z brodą w szacie smile Bomba!
      Jedna rzecz mnie tylko zastanawia - przy okazji różowego słonia Lesia Gurua
      wspomina o dwóch idiotkach, które popełniły plagiat (jak rozumiem książek
      Guruy), pytanie mam następujące: czy ktoś wie kogo (chociaż właściwie to
      bardziej interesują mnie te książki) Gurua miała na myśli?
      • edyta95 Re: Wrażenia z Autobiografii. 18.05.06, 13:28
        była o tym mowa na którymś spotkaniu. Było to chyba w Łodzi i to wcale nie tak
        dawno. Pani Julita się wypowiadała. Nazwiska nie padły.

        • april02 Re: Wrażenia z Autobiografii. 18.05.06, 14:27
          Szkoda smile Zaciekawiło mnie to. Bo jeżeli był to klasyczny plagiat czyli
          zerżniete na żywca to rzeczywiście panie te prezentowałyby zidiocenie ogólne w
          stopniu co najmniej wysokim (kto w tym kraju nie zna twórczości Guruy i nie
          potrafiłby jej rozpoznać na pierwszy rzut oka) a jeżeli to był plagiat w sensie
          zżynania wątków to chętnie bym się z tymi "dziełami" zapoznała. Tak z
          ciekawości, Wy nie?
          • lol21ndm Re: Wrażenia z Autobiografii. 18.05.06, 17:18
            Ja raczej nie. Wystarczy mi Gurua. wink
    • elwinga Re: Wrażenia z Autobiografii. 18.05.06, 18:02
      Właściwie to nie powinnam chyba zabierać głosu, bo członkiem forum nie jestem i
      Chmielewskiej od dawna nie czytam (tj. nie czytam nowych książek - stare
      czytuję regularnie od dwudziestu lat! smile), ale nie mogłam się powstrzymać, by
      nie obejrzeć w księgarni VI tomu Autobiografii (bo chyba na I wydaniu całej
      Autobiografii skończyłam kiedyś lekturę Chmielewskiej). Fakt, nie czytałam,
      przekartkowałam tylko całość i obejrzałam zdjęcia, i też jestem zdumiona nader
      kiepską jakością fotografii - jest dużo gorsza niż zdjęcia w pierwszych
      wydaniach, a przecież technika poszła chyba do przodu?...

      A druga rzecz, o której nikt z Was nie wspominał, a mnie się rzuciła w oczy -
      jest dużo zdjęć młodszej wnuczki i pojawia się ona wielokrotnie w tekście, za
      to nie ma (chyba wcale?...) starszej. Podobne wrażenie odniosłam po
      przekartkowaniu "Psychobiografii..." Być może są jakieś powody rodzinne, o
      których wiedzą tylko zagorzali wielbiciele, więc nie domagam się naruszania
      dyskrecji, po prostu stwierdzam fakt. No, chyba że jest to jakaś tajemnica
      poliszynela, którą można zdradzić - wtedy chętnie się dowiem, nie przeczę. smile
      • g0p0s Re: Wrażenia z Autobiografii. 18.05.06, 18:34
        Do forum należy każdy, kto chce. Wybór należy do Ciebiesmile
        Ze zdjęciami masz rację.
        Co do drugiego, to po pierwsze primo niektóre osoby mogą sobie nie życzyć
        wykorzystywania siebie w twórczości. Po drugie primo, to w życiu drugiego syna
        zaszły zmiany, poruszone w książce.
        • elwinga Re: Wrażenia z Autobiografii. 18.05.06, 19:10
          Dzięki za wyjaśnienie. smile
          • g0p0s Re: Wrażenia z Autobiografii. 19.05.06, 11:09
            Z poprawką, że to nie jest wiedza ścisła, tylko domniemania spotkań TWCh.
        • bumbecki Re: Wrażenia z Autobiografii. 19.05.06, 09:13
          g0p0s napisał:

          > Do forum należy każdy, kto chce. Wybór należy do Ciebiesmile

          ano właśnie, nawet nie trzeba pisać żeby być członkiem, wystarczy czytać smile))
    • edeka5 Re: Wrażenia z Autobiografii. 25.05.06, 10:03
      Powoli czytam.
      1 wniosek - p.Tadeusz to złotej cierpliwości człowiek.
      • groha Re: Wrażenia z Autobiografii. 25.05.06, 12:55
        Też się delektujęsmile
        Co do pana Tadeusza, zgadzam się w stu procentach - wspaniałości, nie człowiek.
        Z tych, co to gdyby Go nie było, należałoby Go szybko wymyślićsmile Ponieważ nie
        miałam przyjemności przekonać się naocznie, że istnieje naprawdę, pozostaje mi
        wierzyć tym, którzy tę przyjemność mieli i ufać, że pan Tadeusz, to nie postać
        fikcyjnasmile) Bo aż się wierzyć nie chce, że jest w stanie tyle udźwignąć, wciąż
        dostając za to po głowie, aż echo niesie...
        A jeśli chodzi o Guruę, to powiem szczerze - przeraziłam się lekko Jej stanem
        zdrowia. Wiem, wiem, starość nie radość, każdego czeka itp. Ale przecież nie w
        Jej przypadku! Nie potrafię się z tym pogodzić i koniec. I chociaż śmieję się
        przy lekturze, jak już dawno nie, to w środku jakoś mi tak nie bardzo. Chociaż
        samej blisko mi do starego próchna, to jakby coraz trudniej idzie mi pogodzić
        się z przemijaniem czasu, ludzi, wszystkiego. A może właśnie dlatego? Cholera
        jasna. Nie wiem. Ale protestuję, nie zgadzam się i już. Wolno mi. A chwalony
        pan doktór niech się bierze za tę arytmię i migotanie przedsionków Gurui, bo to
        się dzisiaj leczy, czego przykładem jest moja mama. W razie czego służę
        adresami doskonałych kardiochirurgów. Nie życzę sobie czytać opisów zdychania
        pana pacjentki, a mojej ulubionej Autorki, słyszy pan?? Do roboty panie
        doktorze! I to migusiem!
        • kkeicam Re: Wrażenia z Autobiografii. 25.05.06, 22:56
          no i ja przeczytałem... z opóźnieniem bo zanim do mnie pod strzechy książki
          trafią to czasu mija sporo... no i co?
          ...i gratuluje smile
          Stara_Gropo (i Wy Cała Reszto), gratulacje serdeczne.
          kk
          ps. pozdhawiam fszystkych pjelgszymuf ;P
    • edeka5 Re: Wrażenia z Autobiografii. 26.05.06, 08:51
      2 wniosek - p.Tadeusz to zdecydowanie złotej cierpliwości człowiek.
      • groha Re: Wrażenia z Autobiografii. 26.05.06, 09:58
        Ale podobno czyta wyłącznie utwory wzniosłe i sądzić się z Francuzami o
        lesiowego różowego słonia nie chciał! smile)
        • edyta95 Re: Wrażenia z Autobiografii. 26.05.06, 11:35
          i na dodatek Gurua pisze, że dziwkarz. Ideał smile
          • groha Re: Wrażenia z Autobiografii. 26.05.06, 11:47
            Dodajmy: prawdziwy, porządny i uczciwysmile I to ma być zemsta Gurui za wywiad-
            rzekę? Taż to reklama, że lepszej pan Tadeusz nie znajdziesmile)
            • monia.i Re: Wrażenia z Autobiografii. 28.05.06, 00:51
              No i dla oka całkiem przyjemny - przynajmniej na zdjęciu. Na żywo też taki?smile
              • alytka Re: Wrażenia z Autobiografii. 28.05.06, 09:31
                Na żywo sto razy lepszywink.
    • woloduch1 Powiedzcie mi, czy ja jestem normalny? 29.05.06, 03:14
      Przeczytalem, oczywiscie z wypiekami na policzkach. Szczegolnie fajnie czytalo
      mi sie strony 224 i nastepne. Calosc cudowna, kilka razy smialem sie glosno,
      chichotalem duzo czesciej. Wreszcie dojechalem do konca. I wiecie co?
      Przeczytalbym z checia nastepne 1000 stron. Slowo daje. Jakis niedosyt. Niby
      wszystko jest opowiedziane, dopiete na ostatni guzik, a mnie ciagle malo. To
      samo zauwazylem juz przy czytaniu ksiazki pana Tadeusza. Moze byc to samo,
      wyrazone troche innymi slowami, ale ja chce jeszcze!
      Powiedzcie mi, czy ja jestem normalny?

      Pozdrawiam

      Woloduch

      P.S. A moze ci wszyscy dziennikarze, od pytan ktorych Gururze robi sie czerwono
      w oczach, Autobiografie nie tylko czytali, ale nawet znaja na pamiec, a chca po
      prostu uslyszec odpowiedz z jej ust? A moze licza na to, ze uslysza jakis
      szczegolik, ktorego poprzednicy nie uslyszeli, albo Gurua o nim nie napisala? Co
      o tym sadzicie?
      • anmanika Re: Powiedzcie mi, czy ja jestem normalny? 29.05.06, 08:14
        Po przeczytaniu większości wywiadów mam wrażenie zgoła odmienne, że żaden z
        dziennikarzy nie zadał sobie trudu przeczytania żadnej z "Autobiografii"", nie
        mówiąc już o innych książkach.
        • groha Re: Powiedzcie mi, czy ja jestem normalny? 29.05.06, 12:27
          G0p0s też kiedyś zapytał, czy my jesteśmy normalni, czy po prostu jeszcze nie
          zdiagnozowani, a ja nie potrafiłam odpowiedzieć, więc na Twoje pytanie,
          Wołoduchu, też się nie podejmęsmile
          • stara.gropa Re: Powiedzcie mi, czy ja jestem normalny? 29.05.06, 12:45
            Jesteśmy normalni....inaczej.
    • nchyb ale wstyd... :-( 30.05.06, 19:26
      cholera, książkę mam, ale wiecznie coś robiłam i jeszcze nie sięgnęlam. ALe
      wstyd. I w dodatku dzis sobie uświadomiłam, ze dawno tu nie zaglądałam. Kolejny
      wstyd. W piersi się biję, popiołem sypię, skruchę walę i błagam o wybaczenie.
      Za czytanie się zaraz biorę...
      • groha Re: ale wstyd... :-( 30.05.06, 21:25
        Mój Boże, gdybyż to wszyscy, którzy tu od dawna nie zaglądają, tak pięknie się
        potem kajali... smile)
    • paskudek1 Re: Wrażenia z Autobiografii. 31.05.06, 15:20
      moja przecudowna, ukochana i nieoceniona Mamusia zrobiła curuni imieninowy
      prezencik smile NAJPIEKNIEJSZY NA ŚWIECIE czyli "Stare próchno", czyli
      AUTOBIOGRAFIĘ. Jestem już po lekturce, i ..... szkoda że to już koniec. Książki
      Pana Tadeusza Lewandowskiego nie czytałam, więc nie wiem czy dostało mu się
      słusznie, za to Towarzystwu dostało się baaardzo miłosmile A swoją drogą to jest
      to chyba jedna z dwóch rzeczy, jakich mi z Warszawy brakuje: Waszego
      zwariowanego towarzystwa i knajpki wietnamskiej z Nowego Światusad.
      A teraz jedna mała uwagasmile NIe wiem czy zwróciliście na to uwagę czy nie, ale
      niewiel jest osób tak mało zajętych sobą, jak Gurua. Żeby nie zdjęcie z
      Kwaśniewskim i podpisy to ten maleńki akapicik o dekoracji można było przegapić
      i tyle byśmy wiedzieli jaki ją zaszczyt spotkałsmile A swoją drogą dobrze że od
      Kwaśniewskiego a nie Kaczyńskiego ten medal dostała. Telewizji może sobie
      nieoglądać, orędzie Pana Prezydenta wyłączyć, ale na dekoracji przemówienia
      wysłuchać trzeba... ja nie wiem jak Ona by to zniosła? Ja tam purystką nie
      jestem a z trudem wytrzymuję
      • ma.pi Re: Wrażenia z Autobiografii. 31.05.06, 15:46
        Ksiazke mam dzieki woloduchowi, ktory zorganizowal dostawe jakims tajnym
        kanalem do Toronto ;o)
        Jeszcze calej nie przeczytalam, ale znalazlam wspolna "ceche" z pisarka.
        Mi tez zwijaja nagminnie samochody ;o)
        Akurat nie mam Toyoty, a Chryslera i kiedys w ciagu 3 miesiecy 3 razy mi go
        zwineli (przedtem jeszcze mi zwineli Oldsmobila -to juz nie wiem po co, bo to
        byl stary grat).
        Od tej pory nie zamykam drzwi w samochodzie coby sie zlodzieje nie meczyli, a
        ja pozniej za naprawe zamkow nie placila. Tylko, ze jak jest otwarty to go nikt
        nie chce ;o)

        I kurteczka mnie drazni ;o). Kurteczke to nosi moja 10-scio miesieczna corka, a
        dorosle kobiety to chyba kurtki nosza ;o)

        Pozdr.
        • groha Re: Wrażenia z Autobiografii. 31.05.06, 17:09
          Popatrz, Ma.pi: gdy jest zimno i wiatr przewiewa na wylot, co wkładamy na
          grzbiet? Kurtkę. Czyli - dużą, masywną i ciepłą. W samochodzie do bani, bo
          krępuje ruchy i jest w niej za gorąco. A więc, potrzeba coś cieńszego,
          mniejszego, miękkiego i "do ciała", niż wyżej wzmiankowana kurtka. Czyli -
          kurteczka. A jeśli jeszcze w ulubionym kolorze, to już musowo tak zdrobnialesmile)
          A poważnie, kurteczki sama używam, choć w takim samym kontekście, jak Gurua,
          czyli bardziej żartobliwie. A co powiesz na określenie: buciki? Rozbrajające,
          szczególnie w odniesieniu do obuwia męskiego o rozmiarze kajaka, nie? smile)
          • ma.pi Re: Wrażenia z Autobiografii. 31.05.06, 19:52
            groha napisała:

            > Popatrz, Ma.pi: gdy jest zimno i wiatr przewiewa na wylot, co wkładamy na
            > grzbiet? Kurtkę. Czyli - dużą, masywną i ciepłą. W samochodzie do bani, bo
            > krępuje ruchy i jest w niej za gorąco. A więc, potrzeba coś cieńszego,
            > mniejszego, miękkiego i "do ciała", niż wyżej wzmiankowana kurtka. Czyli -
            > kurteczka. A jeśli jeszcze w ulubionym kolorze, to już musowo tak
            zdrobnialesmile)
            > A poważnie, kurteczki sama używam, choć w takim samym kontekście, jak Gurua,
            > czyli bardziej żartobliwie. A co powiesz na określenie: buciki? Rozbrajające,
            > szczególnie w odniesieniu do obuwia męskiego o rozmiarze kajaka, nie? smile)

            No to mnie rozlozylas, tymi bucikami ;o) Od dzisiaj do najstarszego bede
            mowila "synus ubierz buciki" (jak na razie rozmiar tylko o jeden numer mniejszy
            od kajaka, ale jeszcze nic straconego bo on ma tylko jedynascie lat).

            I ja akurat zdrobnien uzywam tylko w stosunku do malego dziecka, pozniej jakos
            mi to nie pasuje, co nie znaczy, ze innym tez to ma przeszkadzac. :o)

            Pozdr.
            • goonia Re: Wrażenia z Autobiografii. 01.06.06, 20:05
              Zaczac musze od tego jak Woloduch zamowil w ksiegarni 3 egzemplarze
              Autobiografii, jedyne trzy jakie przyszly!!!! Przypomnialy mi sie dawne czasy
              komitetow kolejkowych, list spolecznych i zapisow na cokolwiek przyjdzie. W
              taki oto sposob wszystkie 3 sztuki zawedrowaly pod lade zamiast na polke.
              (ksiazki mam na mysli nie ludzi). Ludzie ze spiewem na ustach lecieli po odbior
              w dogodnych dla siebie terminach.
              A teraz wrazenia. Wychodzi mi nadmiar i musze jeszcze raz przeczytac to moze
              sie troche uspokoje. Podobalo mi sie.
              Co do Pana Tadeusza odczucia mam lekko niesprecyzowane, moim zdaniem nic sobie
              nie robi z uwag Guruy, a powinien sie bardziej przejmowac. I wogole mam
              wrazenie, ze nie robi tego wszystkiego co Gurua by chciala. Nie podoba mi sie,
              ze tracil z oczu w swiat, a przede wszystkim Gurue w Moskwie, bo mu sie piekne
              dziennikarki na szyje rzucaly. Public Relations wspaniale ale personalnie
              trafil by mnie szlag i pogonilabym go na drugi koniec Moskwy po jakas zupelnie
              niepotrzebna rzecz. Charakterek po przodkach mam jak widac nie najlepszy.
              Chciala bym wiedziec co sie stalo z Maria (ta od wyscigow). Mala wzmianka, ze
              lubila jadac nieprzyprawine zielsko zabrzmialo tak, jakby umarla. Chyba, ze to
              sie odnosilo czasow odchudzania, nalezacych do przeszlosci i czesc. Po sprawie,
              nie po kobiecie.
              Starszy syn wyprzystojnial nad wyraz z wiekiem. Mlodszy bez zmian. Milo
              popatrzec.
              Odmawiam przyjecia do wiadomosci uplywu czasu i starzenie sie kogokolwiek.
              Wolalabym chyba nie widziec zdjecia Aliji, ani jej ogrodu.
              Oswiadczam wszem i wobec, ze jesli ktos za mojego zycia zrobi mi taki porzadek,
              to zamorduje, osobiscie lub wynajme. Zaczynam odkladac kase na ten cel.
          • czekolada72 Re: Wrażenia z Autobiografii. 02.06.06, 10:07
            groha napisała:

            > Popatrz, Ma.pi: gdy jest zimno i wiatr przewiewa na wylot, co wkładamy na
            > grzbiet? Kurtkę. Czyli - dużą, masywną i ciepłą. W samochodzie do bani, bo
            > krępuje ruchy i jest w niej za gorąco. A więc, potrzeba coś cieńszego,
            > mniejszego, miękkiego i "do ciała", niż wyżej wzmiankowana kurtka. Czyli -
            > kurteczka. A jeśli jeszcze w ulubionym kolorze, to już musowo tak
            zdrobnialesmile)

            Ototo! Dokładnie Groha ma racje, podpisuje sie pod tym obiema ręcami smile)

            A co do Auto... - wcziraj sobie w ramach Dnia Dziecka nabyłam, a co! wink
            Niestety, dane mi było tylko zdjecia przegladnac - tylko czemu tak mało????
            I zatchneło mnie przy fotkach z pałacu prezydenckiego - toz to wrecz
            niemozliwe, zeby taszczupła zgrabna osóbka w szpilach maila juz ....dziesci
            lat!!!

            I tu pozwole sobie na taka extraosobista refleksję, takze w nawiazaniu do stanu
            zdrowia Guruy.
            Znam dwie starsze panie z rocznika Guruy ; jedna niemalze z tego samego
            tygodnia, druga - pol roku młodsza. Obie - tak jak Gurua - do dzis szalenie
            eleganckie (wiem, wiem, to to samo pokolenie, moze z tym sie rodziły?) ; ta
            pierwszazmarła miesiac temu, ta druga - ma zblizone objawy chorobowe, choc
            energia, optymizmem, zainteresowaniami - prywatnymi i zawodowymi! - prawie,
            prawie dorwnuje JCh. Spotykajac sie zawsze z któras z tych dwoch dam -zawsze
            przed slepiami migała cała Trójka. Zawsze pełne energii i to takiej, ze to ja
            przy nich czulam sie niczym zgrzybaała staruszka, pełne planów na przyszłosc,
            odnosi sie wrazenie, ze to nie babcie-prabacie, ale młode gora30-letnie
            dziewuchy. I teraz, po smierci tej jednej - dotarło, że ... ze tak nie jest sad
            ze Ich dni sa policzone...
            sorry za przynudzenie
            • groha Re: Wrażenia z Autobiografii. 02.06.06, 11:42
              Czekoladko, głowa do góry! Też miałam moment strachu, zadumy i smętnych
              refleksji, czemu dałam wyraz wyżej, ale zaraz walnęłam się w łeb za taką chwilę
              słabości. Po uciszeniu emocji, przeczytałam wszystko jeszcze raz, na zimno i
              cóż tam stoi, na samym początku, jak byk? Że Gurua ugruntowała sobie arytmię,
              czyli: "wstrętną rzecz, utratą życia nie grożącą, do wyleczenia trudną, a dla
              pacjenta ciężką do zniesienia". Utratą życia nie grożącą! Trzeba się tego
              trzymać i już. Dotało także do mnie coś o tych czynnikach towarzyszących, które
              utrudniają leczenie, a ponieważ znam to z własnego podwórka, więc wierzę, że
              tak może być i nie jest to winą lekarzy. Przepraszam więc pana doktora za ostre
              słowa nagonki, których wyżej użyłam. Strach mi je podyktował, nic innego.
              A w ogóle, to osobiście życzę sobie być (już teraz, a cóż dopiero za
              dwadzieścia lat) tak młodą babką, jaką jest Gurua. Mieć umysł sprawny, jak
              komputerek, śmigać samochodem po Europie, nie omijając żadnego kasyna, mieć
              dowcip, jak brzytwa... Stare próchno? Hehehe.
              • romy_sznajder Re: Wrażenia z Autobiografii. 02.06.06, 12:30
                Drodzy Fani, mam pytanie. Pisze z glowy, a ksiazki nie mam pod reka, wiec nie
                podam numeru stron, ale chodzi o scenariusz. Nastepny secnariusz, tym razem
                Krowy niebianskiej. Poniewaz prawie nie ogladam telewizji wolalabym nie
                przegapic, a na przypadkowo obejrzany zwiastun nie mam co liczyc, wiec zapytam:
                wiadomo cos???? kiedy bedzie Krowa niebianska w tv? i co to? serial? teatr?
                widowisko? czy cos wiadomo?

                a moze.... o zgrozo.... juz bylo?

                p.s. Autobiografia... Wspaniala.
                Czylalo mi sie, jak dawne ksiazki J.Ch. sprzed czasow Martusiwink
                • g0p0s Re: Wrażenia z Autobiografii. 02.06.06, 12:35
                  Spokojnie, nie było.
                  A kiedy będzie? Nie wiadomo kiedy i czy w ogóle. Znając stosunek TV do
                  twórczości Gurui to pewnie wcale. Chyba że się instytucja otrząśnie.
                  • romy_sznajder Re: Wrażenia z Autobiografii. 02.06.06, 12:41
                    dziekuje bardzo. jesli dojdzie do realizacji, to chocby wyszlo cos goszego, niz
                    spektakl z Olszowka [fuj!], to MUSZĘ obejrzecwink
                    a przy okazji lektury potwierdzily mi sie zgrzyty z rosyjskiego Nieboszczyka.
                    dubbing!
                    • g0p0s Re: Wrażenia z Autobiografii. 02.06.06, 13:00
                      Mus, to mussmile
                      Wszystko Czerwone w orginale nad nami wisi. Pan Tadeusz już odzyskał taśmy z
                      TV. Bez dobbingu oczywiście, chyba że na żywcasmile
                • groha Re: Wrażenia z Autobiografii. 02.06.06, 13:26
                  Być, to nie było na pewno, bo gdyby było, to by się tu bez komentarza nie
                  uchowało, a znając szczęście Gurui do TV i dotychczasowe osiągnięcia w
                  ekranizacji Jej twórczości, to i u Was bez echa przejść by nie mogłosmile Romy,
                  wreszcie mam okazję, której nie przepuszczę i powiem głośno: tak, jak nie
                  przepadam za telewizją, tak Was lubię okrutnie! Wreszcie nie muszę nic oglądać,
                  a wszystko wiem. W dodatku podane, jak lubię: z pieprzem, solą i uśmiechem.
                  Dzięki Wam jestem na bieżąco, a nawet bardziejsmile)
                  Pozdrawiamsmile
                  • romy_sznajder Re: Wrażenia z Autobiografii. 02.06.06, 13:35
                    Groho drogawink Powiem w sekrecie... ja tez nie ogladam telewizji... nawet, o
                    zgrozo mjmwink Dziekuje w imieniu kolektywu TbO!
    • gastonlemiel Re: Wrażenia z Autobiografii. 05.06.06, 00:05
      hmm, mnie tez sie podobalo, uwielbiam jej autobiografie od a do... teraZwink Oby
      to nie byl jednak ostani tom!
      ALE:
      widze, ze chyba ostro Chmielweska objechano i baaardzo malo pisze o osobach ze
      swojego otoczenia (no, wyjawszy pana Tadeusza). Zero o Marii (co, juz sie nie
      przyjaznia?), faktycznie ZERO drobnych chocby informacji o drugiej wnuczce, nei
      mowiac o zdjeciach (ktos tu powyzej wyjasnial, no ok, zaszly zmiany w zyciu jej
      starszego syna, ale corka chyba mu pozostala??? nawet jesli nie przy nim jest?
      Czy tez cos starsznego sie stalo?)
      Poza tym - o swoim zyciu chemielewska tez nmalo pisze. No ok, podroze, super,
      uwielbiam jej podroze. Przeprowadzka, no dobra. Polemika z p. tadeuszem. I co,
      to juz? Nic innego nei robila? Z niimi sie nie widywala? Jak dla mnie wiecej
      pominela, niz opisala. Niewatpliwie celowo...Stad zapewne ten nasz niedosyt...
      Porownajcie ten tom z kazdym poprzednim (no, moze V juz tez szedl w tym
      kierunku).
      Zatrwozylo mnie jedno. I juz sie nie dziwie, ze tak pozniej wyglada promocja
      ksiazek badz jej brak. Nie dziwi mnie tez kwestia okladek, niespodziewanego
      czytania Kretki w radio itp itd. Z opisow wyraznie wyniak, ze Chmielewska chce
      miec spokoj, wiec czesto podpisuje, nie dbajac o szczegoly. Zgadza sie "dla
      swietego spokoju". No i mamy takie skutki jak mamy. Poza tym - jesli faktycznie
      pisze ksiazki w takich warunkach...Wprawdzie chyba nigdy idealnego spokoju do
      pisania nie miala, ale w tym wieku pewno by wyszedl na dobre. Tej czy innej
      ksiazce.
      A propos - w VI tomie: ZERO informacji o ksiazkach napisanych ostanimi czasy...
      ZERO tzw. tla. Chocby przy Zabic mni. Byla mowa, ze autorka specjalnie udala
      sie do Holandii by tam przeporwadzic "wizje lokalna" na potrzeby tej ksiazki.
      Ksiazka, moim zdaniem, wyszla jej swietnie (zdecydowanie jedna z najlepszych w
      ostanich latach). A w autobiografii NIC na ten temat. No coz, pewno gdyby o
      wsztskim miala pisac, to wyszedl by jej rzeczywiscie Rekopis znaleziony w
      Saragossie, ale czy naprawde co kilka stron musiala sie tak nad panem tadeuszem
      pastwic?wink) I jak zwykle napisalem prawdziwy elaborat...
      • groha Re: Wrażenia z Autobiografii. 05.06.06, 02:45
        Gastonie, a po co miała pisać o książkach, które już napisała? Zaczęły żyć
        swoim życiem: poszły do ludu, zostały przeczytane, zrecenzowane, skrytykowane i
        pochwalone, czyli dla autora - finito. Może się brać za następną. Najwidoczniej
        nic ciekawszego nie wiązało się z ich powstawaniem, niż w opisanym zwykłym dniu
        pracy: poranna herbata, karmienie kotów, kawałek tekstu, telefon, jedno zdanie
        tekstu, protest wobec plenipotenta, który nakłania do rzeczy koniecznych... No
        właśnie, z nim trudno, a żyć bez niego się nie da. Dlatego został w "Starym
        próchnie" rozreklamowany w sposób nie budzący żadnych naszych zastrzeżeńsmile
        Malutki fragment o Marii najwidoczniej umknął Twojej uwadze, co mnie nie dziwi,
        bo był na temat diety. Dowiedzieliśmy się, że Maria lubiła takie obrzydlistwa,
        jak chudy biały serek i gotowane warzywa bez soli. Mnie uderzyło jedno: czas
        przeszły, użyty w stosunku do upodobań kulinarnych przyjaciółki.
        A jeśli chodzi o to, z kim się widywała, co jeszcze robiła i w ogóle, dlaczego
        tak mało o tym, czy o tamtym, to nieśmiało przypominam, że nie mamy do
        czynienia z dziennikiem. Też chyba trochę żałuję. Pamiętniki Chmielewskiej, to
        byłby dla fanów szczyt szczęścia, nieprawda? Niestety, to "tylko"
        autobiografia, czyli daje nam z siebie i swojego życia tyle, ile uważa za
        stosowne. I co wydaje się być godne uwagi dla obcych, bądź co bądź, ludzi. Czy
        to mało, bym polemizowała. Za to niech ktoś spróbuje zapamiętać te wszystkie
        nieprawdopodobne historie, z jakich składa się życie i tak świetnie je potem
        opisać! Tak potrafi tylko Ona. I tu się wszyscy zgadzamy, jak jeden mąż.
        Aha, a niedosyt, jak zostało już wcześniej uzgodnione, to naturalny stan
        wszystkich niezdiagnozowanych, czyli normalnych inaczej. Więc witaj w klubie,
        Gastonie, dawno Cię tu nie byłosmile
        • g0p0s Re: Wrażenia z Autobiografii. 05.06.06, 11:35
          Podzielam zdanie Grohy. Nie jestem rozczarowany brakiem większej ilości
          szczegółów osobistych. Nie oczekiwałem zapisu całodobowej autoinwigilacji smile
          Lepiej niech będzie mniej, ale ciekawie i w stylu jaki lubimy. Mniejsza ilość
          informacji o znajomych i rodzinie może też wynikać z krótszego dystansu
          czasowego do opisywanych zdarzeń. Łatwiej jest napisać o jakimś przypadku z
          przeszłości, który jest już dawno emocjonalnie przeżyty (w tym przez
          bohaterów), niż ujawniać jakieś fakty z bliskiej przeszłości, których skutki
          może się jeszcze nie zakończyły. Z jeszcze innej strony, to przecież pomysły do
          książek też są z życia wzięte i nie wszystko można w autobiografii napisać.
          Pierwowzór Krętki ponoć istnieje. Opisanie tej postaci wcześniej spaliło by jej
          wykorzystanie, a później mogło zrodzić reperkusje.
          Poza uwagami do edycji mam tylko jedno drobne zastrzeżenie. Kończy się tak
          jakoś nagle. Wiem, że to nie powieść, ale jak dla mnie to urywa się krawędzią.
          Czekamy na kolejne tomy.
          • gastonlemiel Re: Wrażenia z Autobiografii. 07.06.06, 23:21
            groha - nie umknelo mi to napomnkniecie o Marii w konktekscie odchudzania, i
            juz napisawszy, co napisalem, zastanowilem sie, czy ktos mi to jednka wytknie.
            Bedac niema pewnym, ze wytknie, bo to fani przeciezsmile)
            Trafiaja do mnie Wasze argumenty (nie w sensie: wasze - towarzyszko, tylko
            Twoje i jeszcze jednej forumowiczkismile). rzeczyiwscie, pewno nielekko pisac o
            swiezutkich sprawach prywatnych i ludziach nadal sie wokolo
            przewijaacych...Potrzebny dystans czasowy...
            Mnie nie razi uzycie czasu przeszlego w odniesieniu do Marii. Juz dawno
            zwrocilem uwage, ze czesto Chmielewska uzywa czasu przeszlego w odniseisniu do
            rzeczy/cech/osob, ktore sie raczej nie zmienily. nawet w najdawniejszych
            ksiazkach. Nawiasem mowiac, zawsze mnie to nieco irytowalo. No bo potem czlek
            mimo wszytsko sie zastsnawia, to co, juz teraz tak nie jest?!Nie wiem, ska d u
            niej to naduzywanie czasu przeszlego.
            natmoast podziele sie jeszcze jedna "impresja". Otoz kupujac 6 tom,
            zaopatrzylem sie od razu w tom 1, ktory niegdys przepadl mi w dosc
            dramatycznych okolicznosciach. Skonczywszy 6tke, bez ociagania wzialem sie za
            1nke. I powiem ze smutno mi sie zrobilo. Nawet bardzo. Bo zdalem sobie sprawe z
            uplywu czasu. I przemijania.
            • groha Re: Wrażenia z Autobiografii. 08.06.06, 00:12
              Użycie czasu przeszłego w takim kontekście, jak w tym fragmencie o Marii, nie
              tyle mnie razi, co raczej niepokoi, bo nie wiem, może dotyczy osoby już
              nieżyjącej? A po tej lekturze, to chyba każdy walczy z odczuciem nieubłaganego
              przemijania czasu, więc nie czuj się osamotniony. Grunt, że jeszcze w zielone
              gramy, jeszcze nie umieramy i co najważniejsze - Gurua też nie ma takiego
              zamiaru, na banksmile
              • franula bład językowy 08.06.06, 16:15
                Witajcie wszyscy po długiej przerwiesmile

                Uwaga będę sie czepiać!
                Kochani, nasz Gurua tak wyczulona na błedy, gramnatykę przysłowia i inowacyjne
                związku frazeologiczne smileetc bodaj trzykrotnie użyła w ostatniej Autpbiografii
                przymiotnika "osławiony". A - tu niech sie wypowiedzą poloniści - osławiony to
                nie jest sławny tylko okryty ZŁĄ sławą! Nie może być osławiony skok Małysza jak
                mówią publicyści sportowi
                ani osławiona bodaj sola w winie jak pisała Gurua. Chyba że wczesniej się nia
                ktos otruł...


                tyle miałam do powiedzenia - para ze mnie uszła

                pozdrowienia Czytającym.
                • gastonlemiel Re: bład językowy 11.06.06, 18:06
                  rzeczywiscie - nie zwrocilem chyba uwagi, czytajac, ale jesli faktycznie tak
                  tam ow przymiotnik jest uzyty, to jest to niepoprawne! (co potwierdza 4 tomowy
                  Slownik jezyka polskiego).
                  Inna sprawa w tym konktekscie - cos Gurua ma chyba problemy z przecinkami,
                  stawia je glownie wedlug wlasnego "widzi mi sie", czasami mnie to nieco razi,
                  no ale coz, w koncu ma poniekad "LICENTIA POTETICA"... NIodmiennie negatywne
                  wycieczki pod adresem Rady Jezyka Polskiego swiadcza, ze nie zamierza z tym nic
                  robicwink))
    • gastonlemiel Re: Wrażenia z Autobiografii. 11.06.06, 18:13
      Czego mi najbardziej zabraklo w najnowszym tomie? A no pytalem grurue na
      czacie, czy sie do niej po opublikowaniu autobiografii zglosilo duzo osob,
      ktore tam opisala, z ktorymi stracila kontakt itd. Odrzekla, ze i owszem, ale
      ze to temat na dluzsza pogawedke. Liczylem na rozwiniecie w VI tomie, a tu nic.
      Generalnie zabraklo mi wlasnie relacji z tego, jak przyjecla autobiografie
      rodzina, znajomi...
      Plus: nie przesatne (glownie siebie samego...) pytac, co z Janka, Donatem,
      Krsyztofem. Bo odpowieedz Chmielewskiej na czacie ("jakos egzystuja")
      niezupelnie mnie zadowalawink) Czemu sie czepiam i chce wiedziec? Zzyl sie
      czlowiek z tymi postaciami, pokochal, a tu pozniej guzik, znikaja,
      wyparowuja... Jeszcze jedno w tym kontekscie: bodaj w Psychobiografii pojawiaaj
      sie zwierzenia dotyczace odwiecznej przyjaciolki, z ktora przyjazn sie byla
      rozpadla, przy czym najpierw chemielewska winila teze przyjaciolke za rozpad,
      a pozniej okazlao sie, ze przyjaciolka nie mogla strawci Guruhi egoizmu (czy
      jak to ujmuje, nie mam przy sobie Psychob., nie moge sprawdzic)itd. Domyslam
      sie ze chodzi o Janke? Ktos cos na ten temat?wink
      • g0p0s Re: Wrażenia z Autobiografii. 12.06.06, 10:50
        A ja bym zostawił decyzję Gurui, o czym ma ochotę pisać, a o czym nie. Staram
        się rozróżniać postaci literackie od rzeczywistych, mimo że są na nich
        wzorowane. Te żeczywiste też mają swoją wolęsmile
        • elwinga Re: Wrażenia z Autobiografii. 12.06.06, 19:13
          Ale jeśli bardzo popularna pisarka wydaje autobiografię w sześciu tomach
          sowicie okraszonych prywatnymi zdjęciami, to musi się liczyć z tym, że
          czytelnicy będą np. porównywać wygląd bohaterów książkowych inspirowanych
          żywymi ludźmi z tymi właśnie żywymi ludźmi.

          Myślę, że gdyby Chmielewskiej bardzo zależało na prywatności swojej i
          najbliższych, to nie byłoby ani tylu tomów, ani zdjęć, a już na pewno nie
          byłoby drugiego wydania.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka