24.07.06, 13:02
Grzmi głosno, ale czy jak to sie skonczy ?
Obserwuj wątek
    • april02 Re: Ale grzmi 24.07.06, 13:03
      A u mnie od rana się chmurkuje i nic sad
    • mzrr21 Re: Ale grzmi 24.07.06, 13:05
      Coś leci, przynajmnie na wysokości 9-go piętra. Na dole prawie sucho.
    • mzrr21 Re: Ale grzmi 24.07.06, 13:09
      Rany ale fajnie leje, byle przestało do 15-tej.
      • stara.gropa Re: Ale grzmi 24.07.06, 13:13
        Przepchnij go do nas. Tutaj ta żółta morda na niebie od ranasad
        • maalza Re: Ale grzmi 24.07.06, 13:26
          Dzieki Mzrr, przepchałaś do mnie widzę, bo teraz grzmi. Liczę na deszcz,
          kurczę. Oby tylko nie przeszło bokiem!
          • mzrr21 Re: Ale grzmi 24.07.06, 13:29
            Małża, u mojej córki na Kurdwanowie też jeszcze nawet śladu
            • maalza Re: Ale grzmi 24.07.06, 13:42
              O Jezusie, ale lejesmile - Krakow Podgórze
              • mzrr21 Re: Ale grzmi 24.07.06, 13:45
                Przestało już, ale zaczyna mi być zimno. Rondo Mogilskie
      • dorka_31 Re: Ale grzmi 24.07.06, 13:18
        Gdzie? Gdzie?? U mnie od rana upał i gdzieniegdzie biały obłoczek... Trawa
        żółta jak na sawannie...
        Przed chwilą dzwoniła do mnie przyjaciółka znad morza. Ponoć w tym roku nawet
        Bałtyk jest ciepły smile)
    • groha Re: Ale grzmi 24.07.06, 13:17
      Szczęśliwi, którym się chmurkuje, bo chociaż nadzieję jakąś mają... U mnie nic.
      Skwar, żar i makabra. W żyłach tętent ugotowanej na twardo krwi i chrzęszcząca
      pustynia pod stopami... To już nie są żarty. Nawet drzewa już schną. Lipa jakoś
      jeszcze się trzyma (jak to lipa), ale moja brzózka pod oknem prawie żółtasad
      • april02 Re: Ale grzmi 24.07.06, 13:22
        Ano jesiennie się zaczyna robić sad Kasztanowce też już podsychają.
        Swoją drogą pory roku mamy w tym roku wzorcowe smile
    • eulalija Re: Ale grzmi 24.07.06, 14:03
      Niby próbowało się coś zachmurzyć ale już dawno poszło w kibinimater (co to
      takiego?).

      To meldunek z wyschniętego Targówka.
      • groha Re: Ale grzmi 24.07.06, 14:21
        eulalija napisała:

        > poszło w kibinimater (co to
        > takiego?).
        >
        Ta joj, ta to po lwowsku! Moja babcia mówiła, że to znaczy: poszłoo! w
        cholerę! smile)
        A tutaj po uczonemu nawet tłumaczą:
        slowniki.pwn.pl/poradnia/lista.php?szukaj=kibinimater&kat=5
        • asia.sthm Re: Ale grzmi 24.07.06, 14:24
          znam jeszcze w kibinibabuszki. To tez chyba w cholere, albo i gorzej wink

          U nas jest zaduch nie do wytrzymania. Raz blysnelo nad woda i tez poszlo w
          kikinimater. Dzdzu potrzeba.
        • eulalija Re: Ale grzmi 24.07.06, 14:25
          Że w cholerę to się domyślałam, ale że to ze Lwowa ... no, no, ja mazowszanka
          sztucznie napchana CO2 takich słów używam ...
    • mzrr21 Re: Ale grzmi 24.07.06, 14:46
      Słoneczko wyszło, a juz się bałam że zamarznę
      • dorka_31 Re: Ale grzmi 24.07.06, 15:21
        mzrr21 napisała:

        > Słoneczko wyszło, a juz się bałam że zamarznę

        No proszę, jak niewiele potrzeba, żeby znowu zatęsknić za słonkiem... wink)
    • mzrr21 Re: Ale grzmi 24.07.06, 15:24
      Ja uwielbiam upały, więc nie narzekam. narzekam jak zimno
      • dorka_31 Re: Ale grzmi 24.07.06, 15:40
        Ja również smile) Tak się wymarzłam w ostatnią zimę, że jak sobie tylko przypomnę
        to od razu upał przestaje mi przeszkadzać.
        Teraz staram się chłonąć te słoneczne dni i cudnie ciepłe wieczory, żeby mi na
        jak najdłuzej starczyło wink)
        • lylika Re: Ale grzmi 24.07.06, 15:49
          Też uwielbiam ciepełko ale deszczu potrzeba na gwałt bo cała przyroda wysycha na wiórek.
      • maalza Re: Ale grzmi 24.07.06, 15:48
        No i po herbacie, chodniki juz suche.
        Ja narzekam na upały, generalnie toleruje tylko optymalne temperatury. Nie
        wchodza w grę żadne skrajnosci: ani -30 stopni, ani +35 crying
        • dorka_31 Re: Ale grzmi 24.07.06, 15:52
          maalza napisała:

          > Nie wchodza w grę żadne skrajnosci: ani -30 stopni, ani +35 crying

          Ale z dwojga złego zdecydowanie wolę +35 niż -30 wink))
          • eulalija Re: Ale grzmi 24.07.06, 16:45
            dorka_31 napisała:


            > Ale z dwojga złego zdecydowanie wolę +35 niż -30 wink))

            Ja dokładnie odwrotnie, wolę założyć trzecią parę gaci niż stanąć przed faktem,
            że nie mam już czego z siebie zdjąć.
    • dorka_31 Re: Ale grzmi 24.07.06, 17:11
      Oooo, chyba przyszło do mnie, bo coś mi pociemniało za oknem. Dżwięków jeszcze
      żadnych nie słyszę, ale chmurzyska juz naszły. Mogłoby trochę popadać...
      • ida14 Re: Ale grzmi 24.07.06, 21:20
        Ja liczyłam,że popada, ale chmury poszłyyyy w cośtam.
        • dorka_31 Re: Ale grzmi 24.07.06, 21:52
          U mnie to samo....
    • jolunia01 Re: Ale grzmi 24.07.06, 21:52
      U mnie, w Siedlcach, ani chmurki, ani kropli deszczu. I tak od miesiąca. Juz
      nie wiem co robić, żeby resztki roslinności na podwórku przetrwały.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka