Dodaj do ulubionych

gdzie obecnie mieszka pani Chmielewska?

10.06.07, 15:55
czy można wiedzieć? chodzi o to że jestem z Mokotowa i często przejeżdżam
ulicami z Jej książek, np. niedawno odwiedziłąm sobie ul. Wybieg, widziałam
Piaseczyńską, Dolną jeżdżę prawie codziennie, lubię wiedzieć gdzie toczy sie
akcja, gdzyż wyobraźnię mam słabą, a pomyślałam sobie że fajnie byłoby
odczuwać ten przyjemny dreszczyk jadąc ulicą obok domu pani Chmielewskiej,
nie zamieżam czatować, nagabywać, ani nic z tych rzeczy, jeśli to nie
tajemnica, zdradźcie chociaż w przybliżeniu

pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • lylika Re: gdzie obecnie mieszka pani Chmielewska? 10.06.07, 16:44
      Przyjemny dreszczyk można mieć na każdej ulicy. Ja mam czasami na Dolnej a czasami na Piaseczyńskiej. Różnie to bywa.
    • eulalija Dolna 10.06.07, 18:04
      Ulica Dolna wzbudza w mnie dreszcze dodatkowe, już pomijam grzmiący w dół
      wózek, ale do Dobiszewskiego chodziłam, Dolna 6. Ciarki latają.

      Po całym Mokotowie jeżdżąc możesz dreszcze odczuwać.

      Przeczytanie Autobiografi, Psychobiografii, "Zapalniczki", "Krętki
      bladej", "Mnie zabić", "Babskiego motywu" przybliży Ci znacząco lokalizację
      miejsca zamieszkania Guruy.
      • asia.sthm Re: Dolna 10.06.07, 19:15
        Dolna zjechalam, nie zabiwszy sie, rowerkiem na kijku...a ojciec za mna na
        piechote...no zjechalam nie zabiwszy sie. Moj tatko tez jeszcze wiele lat pozyl
        chwalac sie corka co miala byc synem.. (mam dwie starsze siostry i zadnego
        brata)
        • eulalija Re: Dolna 10.06.07, 20:10
          asia.sthm napisała:

          > Dolna zjechalam, nie zabiwszy sie, rowerkiem na kijku...a ojciec za mna na
          > piechote...

          Twój Tato to miał trudno, strasznie tam jest w dół.

          W moim szczenięctwie, z kijkiem mój Tato mnie po Chałubińskiego prowadzał,
          długo mu się prowadzać mnie nie chciało, puścił mnie na żywioł, nim się
          zorientowałam, że kijek mój Tato już puścił, to ze sto metrów przejechałam, nim
          się wywaliłam, brak Taty za plecami stwierdziwszy.

          > Moj tatko tez jeszcze wiele lat pozyl


          Mój przeżył tylko 56 lat, sorry, nastrój pod psem mam.


          > chwalac sie corka co miala byc synem..

          Ja miałam być synem, miał tylko mnie, ale bardzo mnie kochał.

          • lylika Re: Dolna albo inna ulica... 10.06.07, 20:39

            > Ja miałam być synem, miał tylko mnie, ale bardzo mnie kochał.
            >

            ...
            A ja też mialam być synem i co mam teraz zrobić No co?
            • papuga_ara Re: Dolna albo inna ulica... 10.06.07, 20:51
              Ja też miałam być synem. Wojtkiem - tak dla konkretusmile Innych latorośli się nie
              doczekano, rezultatem czego pięknie miałam obkute wszystkie znaki drogowe i
              marki samochodów po spacerach z Ojcem (dziś miałabym trudniej, bo samochodów -
              w przeciwieństwie do znaków - mrowie przybyło).
              PS> To właśnie kocham i o tym mówiliśmy w piątek u pani Hansen - jak nam
              pięknie wątki bujnym kwieciem rozkwitają i to wcale nie na temat wyjściowy... :-
              ))
              • eulalija Z tym synem co się w córkę 10.06.07, 21:50
                papuga_ara napisała:

                > Ja też miałam być synem. Wojtkiem

                Ja miałam być Roch, 16 sierpnia na świat się pchałam, do ostatka Tato miał
                nadzieję, że w tej czapce z gwizdaniem syna sobie wyprodukuje, a syn sobie imię
                przyniesie. Baba się trafiła i przepadło.


                > rezultatem czego pięknie miałam obkute wszystkie znaki drogowe i
                > marki samochodów po spacerach z Ojcem (dziś miałabym trudniej, bo samochodów -
                > w przeciwieństwie do znaków - mrowie przybyło).

                Mój Tata nie był nigdy pasjonatem samochodów, ja pierwsza o prawo jazdy w tej
                gałęzi rodziny się ubiegałam. Jaki był dumny, że w pierwszym podejściu zdałam.


                Zastrzelcie mnie, zaraz jakieś pieśni nostalgicznie mą duszę jeszcze bardziej
                wzruszą.


                > PS> To właśnie kocham i o tym mówiliśmy w piątek u pani Hansen - jak nam
                > pięknie wątki bujnym kwieciem rozkwitają i to wcale nie na temat
                wyjściowy... :
                > -
                > ))

                Właśnie!! I co? Mocą nadanych mi ostanio uprawnień mam ten piękny watek całkiem
                wywalić?? A za nic!!
                • asia.sthm Re: Z tym synem co się w córkę 10.06.07, 22:11
                  Ha ha ha jak nostalgicznie sie zrobilo!!!
                  Moj tatus zdazyl opic syna...a tu gucio mu sie opilo.
                  Mamusia moja pojechala na Madalinskiego z powodow zdrowotnych jednakowoz w
                  dziewiatym miesiacu bedac. Widzen wtedy nie bylo, wiec tatus dogladal z
                  zewnatrz drac sie przez drzwi balkonowe. I tak se gadali. Przy jakiejs okazji
                  zadzwonil i udzielono mu informacji ze pani T urodzila syna i nie moze podejsc
                  do balkonu. No to Tatko poszedl sie upic zkolezkami jak kazdy przyzwoity
                  ociec. Jak otrzezwial to polecial pod ten balkon z kwiatami, dostrzegl mamusie
                  i spytal:
                  - Dlaczegos ty taka gruba?
                  - Nie wiesz od czego?- odwrzasnela oburzona i wsciekla mamusia.Nadal byla w
                  ciazy i nie miala pojecia o telefonicznej pomylce z nazwiskiem.
                  No i tak se gadali. Do rozwodu jeszcze wtedy nie doszlo, tylko 10 lat pozniej.
                  Tatus nadal mial szanse na syna, pod tym balkonem, ale niestety , dwa dni po
                  tej wiekomnej rozmowie urodzilam sie ja: patrze, dziewczynka.
                  Tatus nigdy przenigdy nie okazal mi swojego rozczarowania. Chociaz zdazyl opic
                  syna. Fajny ojciec mi sie trafil.
                  • eulalija Re: Z tym synem co się w córkę 11.06.07, 08:07
                    asia.sthm napisała:

                    > Mamusia moja pojechala na Madalinskiego z powodow zdrowotnych jednakowoz w
                    > dziewiatym miesiacu bedac.

                    Tośmy się kluły w tym samym szpitalu smile)
                • kocio_pierzaczek Re: Z tym synem co się w córkę 11.06.07, 17:22
                  A popatrz, Eulalijo, nowa duszyczka się nam tu objawiła, i to od razu wątek
                  zakładając, i jakoś mi tak dziwnie, że się już na takowe nie poluje, znaczy, że
                  Ty nie polujesz... czegoś tu, kurka, brak! Ech, łza się w oku kręci... smile))
                  • eulalija Kociu 11.06.07, 22:08
                    A kto z nas, czytających po pięć razy, czasem i po sześć, zdradzi, że
                    lokalizacja nieco już odbiega od Dolnej?

                    W "Zapalniczce" i w "Mnie zabić" są dość dokładne instrukcje.


                    A pytanie było obrzydliwe.


                    Niech się najpierw duszyczka piszącym na forum w odpowiednim wątku przedstawi,
                    niech na jakieś spotkanie przyleci, nawet duchem, niech pobędzie, niech się
                    przykładnicy podda, wymalować się da, przysięgę złoży, niech odszczeka, niech
                    pisze przez przynajmniej trzy miesiące na forum, uparcie i konsekwentnie, to
                    może dostąpi zaszczytu poinfornmowania, że kwiaty z kwiaciarni trzeba odebrać i
                    łącznikom przekazać w okolicach Al.Niepodległości.
                    • groha Re: Ludzie kochane 12.06.07, 02:26
                      eulalija napisała:
                      >
                      > A pytanie było obrzydliwe.

                      Litości, Eulalijo... Wybacz, ale powiem szczerze, jak czekista czekiście:
                      jeszcze kilka takich miłych i pełnych zrozumienia dla ludzkich potknięć i
                      słabości powitań, i nikt nowy nie odważy się tutaj pisnąć nawet słowem. Nie
                      zapominajmy, proszę, że forum jest otwarte dla wszystkich, nie tylko dla
                      członków TWCh i zgodnie z ciężko wywalczoną wolnością słowa, każdy ma prawo tu
                      być i zapytać o co chce. I na każde pytanie, nawet najgłupsze, da się
                      odpowiedzieć bez poganiania do natychmiastowego odrabiania lekcji i traktowania
                      nowicjuszy, jak obce plemię. Jakby odrobinę gorszego gatunku, w dodatku.
                      Przecież kiedyś wszyscy byliśmy tu nowi, prawda? Chyba, że to tylko taki żart, a
                      ja się na nim nie poznałam i czepiam się niepotrzebnie, jak pijany płotu, to
                      bardzo przepraszam. Już nie będę.
                      • goonia Re: Ludzie kochane 12.06.07, 05:11
                        Sie podlacze pod Grohe, bo jak by nie bylo spod klawiatury jej odpowiedz poszla.
                        Eulaljo, jesli spojrzysz na ranking, to okaze sie, ze wielu czlonkow TWCh nie
                        przecztalo wszystkich ale to wszystkich ksiazek Guruy. malo tego wiele osob ma
                        powazne braki. Jesli ktos, nie przeczytal, to nie wie, ale wiedzy moze nie byc
                        zadnym az tak bardzo, zeby kupic 15 ostatnich ksiazek i je przeczytac tylko po
                        to, zeby poznac nowy adres Guruy.
                        ja nie ma po drodze na spotkania, nie pamietam czy sie przedstawilam, odzywam
                        sie niezbyt czesto i pasowana nie bylam. Czy jestem w takim razie gorszej
                        kategorii forumowiczem?
                        Mysle, ze ocena czy pytanie bylo wlasciwe nie nalezy do nas, bo jest to forum
                        otwarte, a ocena jak wiadomo subiektywna moze byc.
                        Nie chcemy przeciez zrazac nowych duszyczek, a wrecz przeciwniesmile
                      • eulalija Re: Ludzie kochane 12.06.07, 06:57
                        Tak to zabrzmiało?

                        To znaczy, że chciałam bardzo dobrze a wyszło jak zwykle.

                        Ale OK, nasępnym razem padnę na kolana i będę błagała "pisz, pisz,pisz"
                        • edeka5 Re: Ludzie kochane 12.06.07, 08:41
                          Huzia na Józia, czyli na Eulaliję.
                          Niestety Eulalijo, ja też tak uważam jak Groha. Cerberowanie zbyt Ci weszło w
                          krew. Co prawda, ja bym pytania o adres osoby, co by nie było publicznej, nie
                          zadała, bo wiadomo, że i tak nie dostanę konkretnej odpowiedzi.
                          Ale ponoć, kto pyta ten nie błądzi. I nie ma głupich pytań, są tylko głupie
                          odpowiedzi.
                          • eulalija Re: Ludzie kochane 12.06.07, 08:46
                            Już przeprosiłam. Mogę się jeszcze walnąć w klatkę i stuknąć głową o podłogę.

                            edeka5 napisała:

                            > I nie ma głupich pytań, są tylko głupie
                            > odpowiedzi.

                            A tu się nie zgodzę, są głupie pytania i w dodatku nie bardzo można na nie
                            odpowiedzieć.

                            Bo co odpowiesz Edeko, jeśli zapytam: "Czy przestałaś brać łapówki?".
                            • asia.sthm Re: Ludzie kochane 12.06.07, 09:15
                              Odhuziajcie sie od Eulaliji.
                              Huziania sie zachcialo...tez cos.


                              Acha, nowym sie nigdy nic zlego u nas nie stalo....wrecz odwrotnie, same
                              dobrodziejstwa splywaja....no miodek slodek zawsze panuje.
                              • groha Re: Ludzie kochane 12.06.07, 11:59
                                E, tam, koleżanko Asiu. To nie jest żadne huzianie na nikogo, tylko szczera
                                wymiana zdań w przyjacielskiej atmosferze. Eulalijo, nie wal głową w nic, niech
                                Ponbócek broni. Po prostu częściej używaj graficznych uśmieszków i wszystko
                                będzie jasne. Bo bez nich, to taka ślepa komenda, jak ja, na przykład, nie
                                zawsze jest w stanie dostrzec uśmiech zza monitora i docenić żart, jak należy.
                                Już nie te oczy, czy coś wink
          • asia.sthm Re: Dolna 10.06.07, 20:52
            eulalija napisała:
            > Mój przeżył tylko 56 lat, sorry, nastrój pod psem mam.

            Eulalijo kochana, dajmy sie poniesc nostalgii, a co nam chmielewszczykom
            szkodzi.
            Moj Tatko przezyl 63. Nie zdazylam mu, jak ta glupia, podziekowac za
            chmielewska podstawe charakteru. On zadnej ksiazki Guruy nie przeczytal, a
            charakter mial taki jaki trzeba. Zle skonczyl niestety.....
            Uklony dla wszystkich Tatkow.
            • edyta95 Re: Dolna 12.06.07, 09:19
              A ja miałam się nazywać Sylwester. Tak mi się przypomniałosmile
              • eulalija Sylwester 12.06.07, 09:26
                Z jednej strony fajnie, to imię zawsze mi się bardzo podobało, ale impreza
                imieninowa zawsze dość drogo by Ci wychodziła, już chyba lepiej z tym co maszwink
    • g0p0s Re: gdzie obecnie mieszka pani Chmielewska? 11.06.07, 12:09
      Kiedyś to była Dolna 30, trzecie piętro bez windy, chyba nad bramą (wyrzucanie
      gruzu przy remoncie?).
      W ramach wycieczek 'Śladami Gurui' TWCh tam było? A w al. Niepodległości?
      • bbbzyta Re: gdzie obecnie mieszka pani Chmielewska? 11.06.07, 13:21
        Dolna... Mieszkał tam taki nieduży blondynek, co chciał być chłopakiem mojej siostry (do jednej klasy chodzili), siostra go nie chciała, a ja się za to w nim kochałam na zabój i potajemnie przez czas dłuższy. Ach, gdzież są te niegdysiejsze śniegi...
        • l.mama Re: gdzie obecnie mieszka pani Chmielewska? 11.06.07, 15:45
          dziękuję
          • g0p0s Re: gdzie obecnie mieszka pani Chmielewska? 12.06.07, 12:17
            Wiele czasu Gurua spędza na Mierzei Wiślanej, wielokrotnie w książkach
            opisanej. Wakacje ustaliły się we Fracncji. Tak dla porządkusmile
    • g0p0s Re: gdzie obecnie mieszka pani Chmielewska? 22.06.07, 13:21
      A może dla odmiany, gdzie mieszkała?
      Nowy dom w miejscu domu dziadków:
      img528.imageshack.us/img528/1263/chm1st1.jpg
      Po drugiej stronie ulicy był Dworzec Głowny:
      img207.imageshack.us/img207/9264/chm2pe3.jpg

      Puławska:
      img207.imageshack.us/img207/4862/pu1ng6.jpg
      img507.imageshack.us/img507/5494/pu2wd3.jpg
      img401.imageshack.us/img401/851/pu3yh9.jpg
      Aleja Niepodległości:
      img507.imageshack.us/img507/8366/an1gu4.jpg
      img507.imageshack.us/img507/266/an2re9.jpg
      img187.imageshack.us/img187/5418/an3ub5.jpg
      Dorotowska (dom przykładowysmile) :
      img530.imageshack.us/img530/9787/dor1ed0.jpg
      I najbardziej znana Dolna:
      img510.imageshack.us/img510/681/dol1sn5.jpg
      img510.imageshack.us/img510/2158/dol2cp7.jpg
      img530.imageshack.us/img530/605/dol3sv9.jpg
      img98.imageshack.us/img98/8510/dol4br6.jpg
      • lylika Re: gdzie obecnie mieszka pani Chmielewska? 22.06.07, 13:28
        Zaimponowałeś mi. Kapitalne zdjęcia do zilustrowania biografii. Szczególnie to okno robi wrażenie. smile
      • groha Re: gdzie obecnie mieszka pani Chmielewska? 22.06.07, 13:54
        Tak sobie patrzę na ten śliczny bloczek na Dolnej i naszła mnie myśl, że
        codzienne obcowanie z takim pięknem, to jednak musiała być męka dla architekta,
        który zobaczył już kawałek świata i miał normalne, nie socjalistyczne poczucie
        estetyki. Niby do wszystkiego można się przyzwyczaić, ale po takim powrocie z
        Paryża, na przykład, to swoiste, siermiężne piękno, musiało się rzucać na Guruę
        nie gorzej, niż schody, nie uważacie?
        • g0p0s Re: gdzie obecnie mieszka pani Chmielewska? 22.06.07, 14:42
          Teraz jest zieleń i słońce, ale taką schyłkową zimą to jeszcze bardziej brrr.
          • groha Re: gdzie obecnie mieszka pani Chmielewska? 22.06.07, 15:18
            No, wyobrażam sobie. Mój blok też w stylu barakowym, niestety. Jakie to
            szczęście, że nie jestem architektem, bo chyba dołowałoby mnie to jeszcze bardziej.
            Goposie, Ty sam te zdjęcia tak tego ten tego? To padam do nóżek, naprawdę smile
            • g0p0s Re: gdzie obecnie mieszka pani Chmielewska? 22.06.07, 15:21
              Nie sam tylko aparatem. Samemu to długo by zeszłosmile
      • manai Re: gdzie obecnie mieszka pani Chmielewska? 22.06.07, 14:06
        ha! dziekuje za zdjęcia. bo mi się ostatecznie rozwiały wątpliwości, gdzie na rzeczonej Dolnej. i gdzie to z tyłu przejście do piekarni, czyżby to możliwe, że tuż tam, gdzie mieszkałam? a tu proszę - tak i owszem, i może się nawet w drodze na Konduktorską po szanownych śladach przeszłam?
        wink
    • zprowincji Re: gdzie obecnie mieszka pani Chmielewska? 24.06.07, 01:42
      l.mama napisała:

      > czy można wiedzieć?
      No pewnie, że można, tutaj:

      img213.imageshack.us/img213/2627/jchxo6.jpg
      Do forumowiczów wiedzących: zbywacie nową, pełną zapału l.mamę,
      a później pytania: "gdzie są wszyscy ?" ...
    • gastonlemiel Re: gdzie obecnie mieszka pani Chmielewska? 24.06.07, 20:46
      ooo super, dzieki za zdjecia i podanie numeru domu na Dolnej! tez sie
      wielokrotnie zastanwialem gdzie jest dokladnie ten dom uswiecony tyloma
      wydarzeniami... dreszcz mnnie przeszedl gdy go teraz ujrzalem. Nota bene, nie
      znajac numeru, stawialem na jeden z domow wlasnie w okolicach nr-u 30ego! ale
      wiedzac dokladnie, przy najblizszej okazji polece tam, coby wszystko ogladnac
      dokladnie oczami wlasnymi...
      a i doma na niepodelglosci tez mnie zastanwial, tez dzieki za fotki! tez sie
      tam udamsmile aktualne miesce zamieszkania JCh, chociaz w sumie tez wiadomoe z
      lektury tych czy innych pozycji oraz ukazane na zdjeciach chocby w
      autobiografii, jakos mnie az tak nie fascynuje.
      Dom na Dolnej faltycznie w stanie mocno nieciekawym, poza tym klockowaty, no
      ale te 15-20 lat temu, zwlaszca po owym remoncie, musial jednka wygladac troche
      lepiej. Co bym dal za fotki z lat 50-60 tuz po tym jak chmielewska tam
      zamieszakala! nie watp;ie ze posiada takie fotki w swojej kolekcji, i w sumie
      nie wiem czemu nie dala w autobiografii ani jednego zdjecia tamtego pamietnego
      domu. Ok, na pewno zaraz mi ktos to wytknie, wiec uprzedzam. dala za to ze 2
      fotki z tamtego mieszkaniasmile
      Co do nowych i nienowych na tym forum - hmmm, faktycznie czasem czlek sie czuje
      troche nie ten tego, no ale coz - z 2 strony ostatecznie niektorzy sa tutaj
      bardziej wtajemniczeni, wiecej zdzialali itd. I fajnie. W koncu nie kazdemu by
      sie chcialo tyle organizowac, umawiac...totez chwala takim osobom za to. A nowi
      badz rzadziej aktywni (hehe)... w sumie ich (nasza, moja) wina, ze moze sie
      czesciej nie udzielaja lub nie sa bardziej wytrwali w staraniach? Wytrwaloscia
      i praca pewno by sie czlek dobil statusu bardziej zaufanego czlonka TWCh.
      • eulalija Re: gdzie obecnie mieszka pani Chmielewska? 24.06.07, 21:22
        gastonlemiel napisał:

        > Co do nowych i nienowych na tym forum - hmmm, faktycznie czasem czlek sie
        czuje
        > troche nie ten tego, no ale coz - z 2 strony ostatecznie niektorzy sa tutaj
        > bardziej wtajemniczeni, wiecej zdzialali itd. I fajnie. W koncu nie kazdemu
        by sie chcialo tyle organizowac, umawiac...totez chwala takim osobom za to. A
        nowi badz rzadziej aktywni (hehe)... w sumie ich (nasza, moja) wina, ze moze
        sie czesciej nie udzielaja lub nie sa bardziej wytrwali w staraniach?
        Wytrwaloscia i praca pewno by sie czlek dobil statusu bardziej zaufanego
        czlonka TWCh.



        Złote słowa Gastonie Miodzie, tylko w ramki oprawić i pokazywać gdzie się da,
        gdzie się nie da pokazywać siłom i godnościom osobistom.

        Wszystkich podczytujących ukradkiem zapraszam do aktywności forumowej.
      • g0p0s Re: gdzie obecnie mieszka pani Chmielewska? 25.06.07, 11:47
        Adresy Dolnej i Niepodległości padły na spotkaniu z nami, wsześniej chyba nie
        były opublikowane.
        Na Dolnej obstawiałem stronę parzystą, ale trochę niżej, za Konduktorską.
        Niepodległości wytypowałem celniesmile
        • groha Re: Mamy trzeci wzorzec :) 25.06.07, 12:11
          Wzór pracowitości, zapału i zaangażowania, czyli ogólnie mówiąc - wzór tego,
          no... stowarzyszonego (żeby nie powiedzieć: wzór członka big_grin )
          Szefowo, Goposa do gablotki! smile
          • g0p0s Re: Mamy trzeci wzorzec :) 25.06.07, 12:15
            Gablotka zajęta przez Asię i Wołoduchasmile
            • groha Re: Mamy trzeci wzorzec :) 25.06.07, 12:23
              Asia odrobinkę się przesunie, Wołoduch podniesie się z boczku i lekuchno da się
              jeszcze Ciebie tam upchnąć smile
              • asia.sthm Re: Mamy trzeci wzorzec :) 25.06.07, 13:10
                Jest na to dobre stare szwedzkie przyslowie "Finns det hjärtrum, finns det
                stjärtrum", co w wolnym, piekielnie trudnym tlumaczeniu to bedzie tak:
                Jak w sercu miejsce to i dupa sie zmiesci (czyli przestrzen na kadlub sie
                zawsze znajdzie)
                Dawac Goposa do gablotki!!, zściubimy sie.
                • groha Re: Mamy trzeci wzorzec :) 25.06.07, 13:27
                  Bardzo pięknie powiedziane, Asiu.
                  No, czyli mamy pierwszoklaśną reklaamową gaablootę smile
                  • g0p0s Re: Mamy trzeci wzorzec :) 27.06.07, 11:25
                    Jako adres przebywania był też Pałac Ursynowski - aktualnie rektorat SGGW,
                    pewnie gdzieś w necie są fotki.
                    • g0p0s Re: Mamy trzeci wzorzec :) 28.06.07, 14:40
                      Uzupełnienie do przedwojennej Chmielnej i nie tylko:
                      www.herder-institut.de/warschau/vorwortpl.html
                      • lylika Re: Mamy trzeci wzorzec :) 28.06.07, 15:29
                        Też mam to zdjęcie placu Trzech Krzyży. Zobaczcie jaka jakość. Widać też cień samolotu, z którego zdjęcie było zrobione.
                        img296.imageshack.us/img296/6841/fm931423gs5.jpg
                        • lylika Re: Mamy trzeci wzorzec :) 28.06.07, 15:33
                          A tutaj zdjęcie Chmielnej.
                          img165.imageshack.us/img165/5243/fm931360ie3.jpg
    • gastonlemiel Re: gdzie obecnie mieszka pani Chmielewska? 27.06.07, 23:24
      idac dalej, wyznaje, ze jezdzac w te i we wte ulica zwirki i wigury (na
      lotnisko i do domu na ochocie), zatsanwiam sie zawsze, spozierajac prze zokna
      pojazdow, ktorymi mnie woza, w ktorym to dokladnie miesjcu Lucyna mieszkala,
      typuje takie niskie bloski faktycznie blisko lotniska. Ale ktore dokladnie, bo
      tam ich toroche jest... Piechota tam nie chadzam, wiec nie mialem okazji
      stwierdzic z ktorego miesca bedzie sie szlo 10 minut na lotniskowink Moze i to
      ktos wie??? na marginesie a propos lucyny - ktos moze dorwal i przeczytal te
      wspomniana w autobiografii ksiazke z grami i zabawami autorstwa lucyny?
      • stara.gropa Re: gdzie obecnie mieszka pani Chmielewska? 28.06.07, 07:07
        Muszę sie pochwalić, że ją dorwałam, przeczytałam, a nawet weszłam w posiadanie
        drogą kupna i sprzedaży.
        • lylika Re: gdzie obecnie mieszka pani Chmielewska? 28.06.07, 07:26
          Już odsprzedałaś? Myślałam, że pożyczysz. smile
          • stara.gropa Re: gdzie obecnie mieszka pani Chmielewska? 28.06.07, 07:55
            Skąd ten pomysł, że sprzedałam?
            • lylika Re: gdzie obecnie mieszka pani Chmielewska? 28.06.07, 08:04
              Stąd:
              > drogą kupna i sprzedaży.
              smile
              • stara.gropa Re: gdzie obecnie mieszka pani Chmielewska? 28.06.07, 08:21
                Ktoś sprzedał tę ksiązkę, żebym kupić mogła ja.smile
      • g0p0s Re: gdzie obecnie mieszka pani Chmielewska? 28.06.07, 11:10
        Pomiędzy Hynka a 17 Stycznia. Na przeciwko są ogródki z opisaną działką
        pracowniczą. W Autobiografii jest zdjęcie mycia Garbusa przed tymi działkami.
        To tylko dedukcja, ale jedyna możliwa.
        W okresie jeżdżenia na działkę autobusem, Gurua musiała się przesiadać przy
        Racławickiej i tam spotkałem Guruę! Sam o tym nie wiedząc, do czasu wydania
        Autobiografii - wcześniej nie znałem wizerunku. Skąś tę twarz znałem, ale skąd?
        Po zapuszczeniu googla w rozumie, wyszedł wynik - na przystanku siedziała
        kobieta, która przez chwilę poparzyła na mnie czarnymi oczamismile
        • groha Re: gdzie obecnie mieszka pani Chmielewska? 28.06.07, 11:48
          O, kurczę, Goposie, ale miałeś szczęście! Jak mówiła niejaka Miećka Aniołowa: to
          jest właśnie najlepsze w Warszawie, że można na ulicy spotkać różnych wybitnych
          ludzi, nawet pisarza Sofronowa... wink
          • anmanika Re: gdzie obecnie mieszka pani Chmielewska? 28.06.07, 13:18
            A ja calkiem niedawno pilam wodke z Jozefem Henemsmile)
            • stara.gropa Re: gdzie obecnie mieszka pani Chmielewska? 28.06.07, 13:54
              No nie, z moim ulubionym pisarzem! Szczęściara.
              • anmanika Re: gdzie obecnie mieszka pani Chmielewska? 28.06.07, 14:00
                Tak to jest, jak sie czlowiek w zydowskich klimatach obraca, poznaje wlasnie
                takich ludzi.
                • stara.gropa Re: gdzie obecnie mieszka pani Chmielewska? 28.06.07, 14:05
                  Zazdrość mnie ssie!
    • gastonlemiel Re: gdzie obecnie mieszka pani Chmielewska? 28.06.07, 21:14
      no niby tez nam te fragmenty ukladanki o ktorych mowicie, ale dokladnie
      wiedziec, dokladniesmile
      kurzce, swoja droga faktycznie miales farta!! W warszawei faktycnie mozna wpasc
      na wszystkich...tylko na chmielewska przez tyle lat jakos nie pwadlem. No chyba
      ze dawno temu jak jeszcze pojecia bladego nie mialem jak Ona wyglada.
      A spohrzala na Ciebe okiem zyczliwym czy wkurzonym (bo moze wlasnie sie urobila
      na dzialce, pielac chwasty?wink
    • gastonlemiel Re: gdzie obecnie mieszka pani Chmielewska? 28.06.07, 21:20
      o juz wiem o co zawsze chcialem zapytac!!! bardzij w sumie niz mieskzanie
      lucyny, ciekawi mnie ktory dokladnie dom na kredytowej miescil w sobie slawetne
      biuro architektoniczne! niedawno tamtendy przechodzilem (wyjatkowo lubie
      chadzac kredytowa!) i zauwazylem ze na jednym z odmow jest tabliczka gloszaca
      ze miesci sie tam biuro projektow czy architektoniczne - jedno z tych o ktorych
      wspomina tez gdzies chmielewska! Czyby to wlasnie tam?
      Nota bene uwielbiam na kredytowej te stara przepiekna kamienice, z kapitalym
      balkonem i gora (byc moze mam na mysli gzyms po prostu...wink, te na dole ktorej
      miesci sie chyba bank pekao, a na pewno bankomat tej instytucjiwink
      • anmanika Re: gdzie obecnie mieszka pani Chmielewska? 29.06.07, 09:40
        To tez moj ulubiony dom, codziennie obok niego przejezdzam i napawam sie
        widokiemsmile
      • stara.gropa Re: gdzie obecnie mieszka pani Chmielewska? 29.06.07, 10:49
        To jest kamienica Towarzystwa Gazowniczego, piękna nieprawdaż? Brama tej
        kamienicy wyłożona jest kafelkami. Warto zajrzeć i popodziwiaćsmile. A sąsiednia
        kamienica 5/7 kryje małą tajemnicę, wystarczy wejść na podwórko i oko nasze
        spocznie na......
        • groha Re: gdzie obecnie mieszka pani Chmielewska? 29.06.07, 11:27
          stara.gropa napisała:

          > kamienica 5/7 kryje małą tajemnicę, wystarczy wejść na podwórko i oko nasze
          > spocznie na......

          ???
          • g0p0s Re: gdzie obecnie mieszka pani Chmielewska? 29.06.07, 11:37
            ...zwłokach?
            • stara.gropa Re: gdzie obecnie mieszka pani Chmielewska? 29.06.07, 11:39
              Pudło.

              Niektórym to tylko jedno w głowiesmile
              • g0p0s Re: gdzie obecnie mieszka pani Chmielewska? 29.06.07, 12:00
                mała tajemnica, małe zwłoki, zwłoki myszy?
              • groha Re: gdzie obecnie mieszka pani Chmielewska? 29.06.07, 12:05
                Goposie, w takiej Tajemnicy, to zwłoki musiałby być zabalsamowane w pionie i
                schowane w piwnicy, a na tę małą tajemnicę wzrok od razu pada. Czyli nie trzeba
                fukać. Stawiam więc na flifną ruinkę z dziułą.
                • groha Re: gdzie obecnie mieszka pani Chmielewska? 29.06.07, 12:10
                  O, a może tam po prostu jakieś fiatełka młyg, młyg? smile
                  • asia.sthm Re: gdzie obecnie mieszka pani Chmielewska? 29.06.07, 12:25
                    tam stoi czyjs pomnik, tylko za cholere nie wiem czyj...albo tablica pamiatkowa
                    z ....
          • lylika Re: gdzie obecnie mieszka pani Chmielewska? 29.06.07, 12:52
            > stara.gropa napisała:
            >
            > > kamienica 5/7 kryje małą tajemnicę, wystarczy wejść na podwórko i oko nas
            > ze
            > > spocznie na......
            ...
            img165.imageshack.us/img165/7226/siedzibacz8.gif
            • stara.gropa Re: gdzie obecnie mieszka pani Chmielewska? 29.06.07, 12:57
              Brawo.

              W głebi podwórka wybudowano pałacyk, w którym kiedyś było Towarzystwo
              Myśliwskie.
              www.warszawa1939.pl/index.php?r1=kredytowa_7_p&r3=0
              Usytuowanie pałacyku jest niecodzienne i raczej zaskakuje każdego, kto wchodzi
              tam pierwszy raz.
              • asia.sthm Re: gdzie obecnie mieszka pani Chmielewska? 29.06.07, 13:11
                Ha! no to sa nawet dwa pomniki ale wyraznie widze ze podworko pomylilo mi sie z
                jakims gdzies polskim konsulatem albo ambasada. Zwiedzilam duzo roznych wink
                • groha Re: gdzie obecnie mieszka pani Chmielewska? 29.06.07, 13:48
                  Przepraszam bardzo, Stara Gropo, ale jak to jest mała tajemnica, to ja jestem
                  baletnica. Mała, to byłaby studnia, kapliczka, ten pomnik, który się Asi
                  nasunął, albo zwłoki, które nasunęły się Goposowi. A ten pałacyk, to jest bardzo
                  okazała tajemnica! Na drugi raz proszę określać precyzyjniej stopień
                  tajemniczości, żeby mnie, niezbyt obeznanej, jakieś głupoty, absolutnie niegodne
                  stolicy, nie przychodziły do głowy, dobrze? wink
                  • stara.gropa Re: gdzie obecnie mieszka pani Chmielewska? 29.06.07, 13:57
                    Tak jest!
                    Chciałam złagodzić stopień zaciekawienia, żeby ktoś nie okazał się rozczarowany
                    ujrzanym widokiemsmile, bo może tylko mnie/mi odbija na punkcie podwórek obok
                    których przechodzę. Nie mogę się powstrzymać, żeby nie zajrzeć. Tak samo
                    nałogowo zerkam w okna, zwłaszcza, jak idę wieczorem i w oknach świecą się
                    światła.
                    • groha Re: gdzie obecnie mieszka pani Chmielewska? 29.06.07, 14:42
                      U mnie to jest związane z porą roku: podwórka i inne zakamarki bardziej ciągną
                      mnie latem, a okna - jesienią i zimą. Są wtedy bardziej wyraziste. Podwórka zaś
                      odwrotnie - po ciemku czasem strach w nie patrzeć. Zresztą, niektóre są tak
                      tajemnicze, że nawet w letni, jasny dzień budzą we mnie grozę. Zaglądanie w okna
                      jest jednak bezpieczniejsze, zdecydowanie.
      • stara.gropa Re: gdzie obecnie mieszka pani Chmielewska? 29.06.07, 10:51
        O tej kamienicy mowa, prawda?
        www.warszawa1939.pl/index.php?r1=kredytowa_3&r3=0
        • anmanika Re: gdzie obecnie mieszka pani Chmielewska? 29.06.07, 11:29
          Ta, przepiekna jest.
          A oto moja ulubiona strona:
          www.stalus.iq.pl/
          Szlag mnie trafia jak cos jest burzone w Warszawie, a ile pieknych kamienic
          stoi puste i czeka az sie zawala. np. ta na rogu Zelaznej i Zlotej, az zal
          patrzec.
          • bbbzyta Re: gdzie obecnie mieszka pani Chmielewska? 29.06.07, 16:51
            Oj tak, burzymurki to straszny gatunek sad(( Mnie to nawet szkoda jest tej rozwalonej cerkwi na Placu Saskim. Przecież mogli zrobić w środku choćby kasyno, po co zaraz rozwalać. Czy muszę pisać, że jestem zajadłą obrończynią PKiN? Wspaniały socrealistyczny zamek złego czarnoksiężnika położony najdalej na Zachód w całej Europie - skarb prawdziwy! A jaki użyteczny! Tylko robić wycieczki z całego świata i tłuc kasę smile
            • lylika Re: gdzie obecnie mieszka pani Chmielewska? 30.06.07, 13:19
              bbbzyta napisała:
              Czy muszę pisać, że jestem zajadłą obrończynią PKiN?
              ...
              smile Ja też nie wyobrażam sobie zburzenia Pajaca, a od czasu kiedy zainstalowano zegar nazywam go Big Beniek. smile)
    • gastonlemiel Re: gdzie obecnie mieszka pani Chmielewska? 29.06.07, 12:44
      tak, dokladnie ta kamienica, ciesze sie, ze nie mnie jednemu sie podobasmile))
      rozumiem sie ze przy najblizszej okazji postaram sie wedrzec w brame, za ktora
      czaic sie ma ow niezywkly a tajemniczy widok!!! Juz mnie ciekawosc zzerawink
      no ale wracajac do pytania- w ktorym domyu na kredytowej byla ta pracownia?? ta
      aktualnie sie tam mieszczaca jest w domu/bloku po przeciwnej stronie niz owa
      piekna kamienica, nie pamietam nazwy tego biura, ale jest to jedno z biur o
      ktorych w autobiografii mowi chmielewska (ze cos takiego istnialo, cos tam
      przejelo czy jakos tak...). Balkony do trzymania smierdzacych zawiesin tez ow
      dom posiada, wiec ... ?wink niedaleko byla kiedys winiarnia, ktora - jak swego
      czasu wyczytalem w jakims brukowcu - swa obecnoscia zaszczycila tez chmielewska
      (zdaje sie ze na tejze otwarvciu). Obecnie juz dosc dawno chyba nie ma juz tej
      winiarni
      • stara.gropa Re: gdzie obecnie mieszka pani Chmielewska? 29.06.07, 12:53
        Dokładnych informacji udzieli Xkropka (jak się pojawi), bowiem pracuje w biurze
        naprzeciwko interesującego Cię budynku.
    • ciotka_paszczaka Re: gdzie obecnie mieszka pani Chmielewska? -Dolna 30.06.07, 11:30
      Witajcie,
      nigdy nie przypuszczalam, ze mieszkanie na Dolnej bylo w "nowych"
      socrealistycznych blokach! Bedac w Warszawie, jakos szukalam podswiadomie czegos
      przedwojennego, a ze nie znalazlam, doszlam do wniosku, ze byla to po prostu
      czesc fikcji literacjiej.
      Wracajac do tematu:
      biorac pod uwage architekture, to dla fachowca musiala byc katorga-codziennie na
      to "cudo" patrzec z zewnatrz; o mieszkaniu w srodku nie wspominajac.

      Z opowiesci w Autobiografii; o tym "wysokim trzecim pietrze bez windy"
      wyobrazalam sobie stare budownictwo, taka przedwojenna kamienice w jakiej kiedys
      mieszkalam we Wroclawiu. Parter -to wejscie na polpietro; wysoki na 3 m;
      1 pietro 4.75;
      drugie 4.50;
      trzecie...tylko 4! Windy nie bylo- a w luksusowych przedwojennych kamienicach
      takie windy ocalaly (nieliczne, co prawda); ale za to byly piece do palenia
      weglem...
      • g0p0s Re: gdzie obecnie mieszka pani Chmielewska? -Doln 02.07.07, 11:16
        Dom na Dolnej jest przedwojenny. Wtedy poza centrum tak budowano. Można to
        zobaczyć na mapie lotniczej Warszawy z 1945 r.
        mapa.um.warszawa.pl/
        Po prawej jest instrukcja co ew. trzeba sobie doinstalować, następnie jak
        wybierzemy mapę z 1945, to po lewej stronie jest możliwość przełączania się na
        mapę z 2005 r. Jak powiększymy sobie interesujący nas fragment Dolnej, to
        widać, że w 45 dwa domy tam były.
        • g0p0s Re: gdzie obecnie mieszka pani Chmielewska? -Doln 02.07.07, 11:25
          Północna strona pomiędzy Ludową i Konduktorską.
        • ciotka_paszczaka Re: gdzie obecnie mieszka pani Chmielewska? -[OT] 05.07.07, 14:31
          Hm..wychodzi na to, ze jestem architektonicznym dyletantem! Ale nigdy, nigdy
          bym nie przypuszczala, ze takie "koszmarki" powstawaly w stolicy juz przed wojna!
          No coz, czlowiek cale zycie sie uczy. Na swoja "obrone" mam to, ze wychowalam
          sie jednak -sila rzeczy- wsrod "niepolskiej" architektury, a i teraz daleko mi do
          >> modernistycznych<< budowli. Bo tak chyba nazywal sie ten przedwojenny styl?
    • whitebook Re: gdzie obecnie mieszka pani Chmielewska? 22.07.07, 16:33
      .................. czy ostatecznie widomo gdzie można znaleść J.CH.........?
      • l.mama Re: gdzie obecnie mieszka pani Chmielewska? 22.07.07, 20:53
        jak widzisz pełno Jej wszędzie smile
        • asia.sthm Re: gdzie obecnie mieszka pani Chmielewska? 22.07.07, 21:22
          No, ja ostatnio Gurue widzialam w bobie i w bursztynie.
          Do tego moje dziecko zagadalo po gururzemu ...ale nie podejme sie opowiedziec wink
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka