Dodaj do ulubionych

Piękny Robin

12.06.07, 15:48
tak sobie wróciłam do Tereski i Okrętni. Czytam sobie spokojniutko, I tak
mnie ten złoty chłopiec wkurza. Jakiś on taki, niby doskonały, i fizyczny i
umysłowy, ale równocześnie taki chłodniutki, nie angażuje się w nic zbyt
mocno i zawsze wie lepiej. Musiała p. Joanna wtedy mocno Marka kochać, że
wierzyła, że on ładnie plujesmile Wy też tak macie.
Całkiem ładny skrót myślowy mi wyszedł, ale wiem, że dacie rade
Obserwuj wątek
    • eulalija Re: Piękny Robin 12.06.07, 16:00
      Dokładnie, też mnie źli. Co Tereska w nim widziała? Szafirowe oczy? Teraz są
      szkła kontaktowe i najgorsza mazepa może mieć dowolny kolor oczu.
      • goonia Re: Piękny Robin 12.06.07, 17:11
        zimny jest, a wogole robin kojarzy mi sie z ptakiem.
        w przeciwienstwie do Diabla nie podnosi mi cisnieniasmile
        • ida14 Re: Piękny Robin 12.06.07, 21:05
          Eeeeee nie znacie sie. Nie ważne jest jak my go widzimy, ale jak Tereska go
          widzi. Ja też się czasami zastanawiam co dziewczyny widzą w niektorych, ale
          przestałam juz tego dochodzic, wystarczy spojrzec na ich wzrok i się wie ze to
          nie jest nic konkretnego tylko to "coś" widoczne dla tej jednej.
          • eulalija Piękny Robin 12.06.07, 21:32
            Iduś, masz rację jeśli chodzi o błysk w oku Tereski. Z tym nikt nie może
            dyskutować.
            Daj Boże każdej kobiecie, by jej w oczach, jak najdłużej błyskało.

            Ale Tereska w okolicach robienia prawa jazdy powinna przejrzeć na oczy. Robin
            nie jest partnerem, jest nieomylnym przywódcą. I lat kilka minie a Tereska go
            skopie z piedestału.
    • groha Re: Piękny Robin 12.06.07, 22:10
      edyta95 napisała:

      > Wy też tak macie.

      Edyto, myślisz, że wszyscy, hurtem, jak leci? A, może i coś w tym jest... Miłość
      ci wszystko wybaczy i tak dalej. Dopóki jest, to wszystko gra. Wkurzać zaczyna
      po. Dla jasności: za wszystkowiedzącymi, sztywnymi i perfekcyjnymi ideałami typu
      Robin nie przepadam i palcem dla takiego nie chciałoby mi się nawet kiwnąć, bo i
      tak tego nie zauważy. Ale Was wciąż kocham wink
      • edeka5 Re: Piękny Robin 12.06.07, 22:13
        groha napisała:
        > Ale Was wciąż kocham wink

        Bo my nie som ideały smile
        • groha Re: Piękny Robin 12.06.07, 23:35
          O to, to, właśnie smile
          • edyta95 Re: Piękny Robin 13.06.07, 09:38
            Bo taka mi się refleksja nasuwa, że to biedny człowiek jest, ten Robin. Tereska
            nie głupia, zostawi go szybko, a On uwielbienia pragnie jak kania dżdżu. A
            uwilbienie, też nie może być od idiotki. I tu następuje smutny koniec. Chłop
            zostaje sam, bo jedne dla niego za mądre, inne za głupie. Pewnie dlatego
            pustelnikiem został smile
    • g0p0s Re: Piękny Robin 13.06.07, 11:36
      Sam wybór imienia coś świadczy, wprawdzie o rodzicach, ale zawsze. Ja bym
      używał drugiego lub zmienił.
      • l.mama Re: Piękny Robin 13.06.07, 11:56
        a Marek z "Romansu Wszechczasów" , toż to dopiero ideał, może odczytałam go
        zbyt dosłownie? a Robin mi się podobał nawet, jak miałam 17 lat to też
        przeżywłam takie fascynacje, ale to zazwyczaj oni mnie zostawiali na lodzie,
        nie ja ich, może ja z kategorii za głupich? każdy wiek ma swoje prawa
        • groha Re: Piękny Robin 13.06.07, 12:43
          A propos rodziców, to o tatusiu Robina wiemy, że był od niego lepszy w każdej
          kategorii, łącznie z rąbaniem drewna i wciąż robił synkowi konkurencję, nawet
          będąc starszym panem. No, a taki idealny, wiecznie niedościgły wzór tatusia,
          potrafi zwichrować synkową psychikę, jak rzadko. I jak się taki synek nie
          zbuntuje w młodości, to potem już umarł w butach. Do końca życia chodzi, jako ta
          gorsza kopia tatusia, niestety. Nawet z samym sobą ciężko mu czasem wytrzymać. W
          sumie, nieszczęśliwy człowiek taki synek, nie?
          • edyta95 Re: Piękny Robin 13.06.07, 12:47
            mądrość przez nas przemawia, taka co przychodzi z wiekiem smile
            • kocio_pierzaczek Re: Piękny Robin 13.06.07, 17:04
              Zgrzybiałością powiało, uuuuuu!
    • april02 Re: Piękny Robin 13.06.07, 18:28
      A ja Robina nigdy nie odbierałam jako Marka. Chyba muszę jeszcze raz przeczytać
      pod tym kątem smile bo mi się skubaniec podobał smile
      • groha Re: Piękny Robin 13.06.07, 19:29
        Powiem Wam na ucho, że mnie do tej pory oni wszyscy się trochę mylą i nie zawsze
        potrafię odróżnić, który jest który, czyli dopasować fikcję do rzeczywistości.
        Ale po prawdzie, to mi się chyba wcale nie chce. A jeśli chodzi o Robina, to
        podejrzewam, że gdybym miała tyle lat, co Tereska, to jego piękne, szafirowe
        oczy pewnie też zawróciłyby mi w głowie. W podskokach. Za to teraz mogę go sobie
        z przyjemnością trochę porozbierać. Psychologicznie, rzecz jasna wink
        Każdy wiek ma swój urok, Kociu smile)
        • april02 Re: Piękny Robin 13.06.07, 19:42
          Oj tak, tak... Czasem nie mogę się już doczekać wieku w którym będę mogła
          spokojnie powtórzyć za Grodzieńską "Ja już nic nie muszę" i roześmiać się
          szatańsko smile))
          • kocio_pierzaczek Re: Piękny Robin 13.06.07, 20:28
            Och, jak ja kocham Grodzieńską... Wszystkie dwie jej książki jakie posiada moja
            boblioteka czytuję regularnie. A mini felietoniki w Wyborowej Stołecznej -
            perełki.
            • ida14 Re: Piękny Robin 13.06.07, 22:53
              Rozbierania bohaterow pozbawia ich uroku. ja tam nie rozbieram Robina (chyba, ze
              z koszuli tongue_out). Sama bym chciała takiego, albo podobnego. Narzekacie, że idealy.
              Ech, ja wole ideała, którego jest za co wielbic niz głupka, który w dodatku
              uwaza się za pępek swiata, a tacy mnie w większosci otaczają (no moze nie w
              większosci, ale Ci którzy nie są nadętymi bufonami sa moimi kolegami, a z
              kolegami sie nie romansuje smile
              • groha Re: Piękny Robin 14.06.07, 00:57
                Iduś, nie narzekamy, tylko sobie swobodnie analizujemy bohatera, bądź co bądź,
                pozytywnego. Gdyby Robin był nieokrzesanym głupkiem, to myślisz, że chciałoby
                się nam o nim gadać? W życiu! Ale Ty się w ogóle nie przejmuj tym, co my tu,
                stare grzyby hihi, sobie pleciemy i broń Boże nie wierz w to, że ideały istnieją
                tylko w książkach. Kiedyś spotkasz swojego, na mur beton. A wtedy tylko raz
                spojrzysz mu w oczy i już będziesz pewna, że to Twój idealny ideał. I to taki,
                że niech się przy nim Robin schowa, mówię Ci smile
                • ida14 Re: Piękny Robin 14.06.07, 18:58
                  ech. Juz mi sie taki przestał nawet marzyc big_grin
                  • meduza7 Re: Piękny Robin 15.06.07, 12:04
                    Ee tam. Takie piękne Robiny to dobre są do wzdychania z daleka, a w życiu
                    codziennym oko może błysnąć na widok kogoś znacznie bardziej niepozornego, ale
                    mającego w sobie "to coś".
                    Ja osobiście całe życie głośno powtarzam, że mój ideał to Banderas, Figo, czy
                    inny latynoski macho, a tak naprawdę... jeszcze mi się nie zdarzyło w takim
                    zakochać. A w młodszych leciech zakochiwałam się na zabój mniej więcej co
                    wakacje. Nie wspominając już o tym, że mój własny osobisty małżowin od tego
                    typu odbiega zdecydowanie i w podskokach.
                    Ale popatrzeć na takie ciacha lubię, oj lubię.
                    Jeśli ktoś jeszcze lubi:
                    dogfightatbankstown.typepad.com/photos/uncategorized/luis_figo.jpg
                    www.voetbalfocus.nl/imgs/figo-l3.jpg
                    • tuptus10 Re: Piękny Robin 15.06.07, 23:08
                      A propos Robina- pozwólcie , że nieśmiało się włączę z moim wspomnieniem sprzed
                      lat. Opowieści o Teresce i Okretce czytałam pierwszy raz lat temu wiele , będąc
                      w wieku zbliżonym do Tereski , i pamietam , jak będąc swieżo po lekturze i
                      wciąż pod wrażeniem Robina ( bo jednak na mnie dobre wrażenie zrobił)kiedyś na
                      przystanku autobusowym zobaczyłam chłopaka- poraziło mnie wtedy , bo tak musiał
                      wyglądac Robin , ten , którego sobie wyobraziłam pod wpływem lektury. Szalenie
                      przystojny był i te oczy...Nie pamietam , czy szafirowe ale było w nich to coś!
                      Spotykałam go póżniej wiele razy , oczywiście tylko przypadkiem , zbyt
                      niesmiała byłam , by zawiązać znajomość. Wiem tylko , że kilka lat póżniej
                      życie dopisało kryminalny scenariusz- "mój" Robin związany był z opozycją jako
                      młody gniewny i pewnego dnia zginął w niewyjasnionych do dziś okolicznościach ,
                      znaleziony martwy - na przystanku autobusowym. Sprawa do dziś nie wyjaśniona
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka