tak sobie wróciłam do Tereski i Okrętni. Czytam sobie spokojniutko, I tak
mnie ten złoty chłopiec wkurza. Jakiś on taki, niby doskonały, i fizyczny i
umysłowy, ale równocześnie taki chłodniutki, nie angażuje się w nic zbyt
mocno i zawsze wie lepiej. Musiała p. Joanna wtedy mocno Marka kochać, że
wierzyła, że on ładnie pluje

Wy też tak macie.
Całkiem ładny skrót myślowy mi wyszedł, ale wiem, że dacie rade