groha
28.12.07, 21:23
Trwa doroczne najświętsze święto TWCh, a tu ani żywego ducha? Nikt nie piśnie,
nie szczęknie ząbkami, nie zawyje przejmująco? To wiecie co to jest? To jest
koniec tego świata i szlus. Bym się chyba popłakała z żalu nad upadkiem
własnym (bo nad naszym forum już nie mam siły), ale właśnie przed chwilą
dowiedziałam się, że Gurua bawiła się świetnie, i od razu mi się odechciało.
Vivat Gurua i TWCh!