the_dzidka 30.12.07, 22:01 Gdzie? Prawdopodobnie przyholuję nową duszyczkę Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
lylika Re: Spotkanie styczniowe - nalewkowe 30.12.07, 22:08 Podobno u Anmaniki. Duszyczki dawaj. Z nalewką lub bez. Ale lepiej z nalewką. ) Odpowiedz Link
the_dzidka Re: Spotkanie styczniowe - nalewkowe 30.12.07, 22:18 Cytat z Duszyczki: "Kiedyś obiecywałaś, że powiesz mi jak będzie następne spotkanie fanów - to pomyśl o mnie następnym razem, no choć na takie zwykłe spotkanie " Duszyczka jest fajna babka, przyjaźnimy się od lat ) Odpowiedz Link
catalina1 Re: Spotkanie styczniowe - nalewkowe 30.12.07, 22:37 Hello Tutaj "Duszyczka" Jestem w posiadaniu domowej, własnoręcznie pędzonej nalewki malinowej Nalewka owa chwilowo stoi pod stołem w kuchni i jest zapomniana - w przeciwnym razie wyjdzie w tempie błyskawicznym Postaram się dotrzeć na najbliższe spotkanie Dzidka mam nadzieję zadba o to abym się nie zgubiła po drodze Odpowiedz Link
anmanika Re: Spotkanie styczniowe - nalewkowe 31.12.07, 14:54 Nie podobnie a tradycyjnie u mnie) Komu adres podeslac na mejla? Odpowiedz Link
cytrynka6543 Re: Spotkanie styczniowe - nalewkowe 31.12.07, 15:31 Ja bardzo poproszę. Gwoli upewnienia się:drugi piątek miesiąca czyli 11 stycznia? Odpowiedz Link
kocio_pierzaczek Re: Spotkanie styczniowe - nalewkowe 31.12.07, 17:23 Buuuu! A ja 11-go nie mogę! A pigwówkę zrobiłam. Chlip chlip. Odpowiedz Link
edeka5 Re: Spotkanie styczniowe - nalewkowe 31.12.07, 19:48 Kociu, nic straconego. W zeszłym roku nie skończyło się na jednym spotkaniu nalewkowym, było jeszcze w lutym. Odpowiedz Link
bumbecki Re: Spotkanie styczniowe - nalewkowe 31.12.07, 19:44 ja, ja poprosze wprawdzie widzę twoje okna codziennie udając się do pracy ... ale chyba łatwiej mi będzie znaleść drzwi znająć ich numer Odpowiedz Link
dorka_31 Re: Spotkanie styczniowe - nalewkowe 01.01.08, 16:13 anmanika napisała: > Komu adres podeslac na mejla? A czy ja mogę prosić? Tak na wypadek, gdybym zamierzała się stawić ) Tylko, że ja mam słabą głowę i po tylu nalewkach, to nie wiem czy dam radę wrócić... Odpowiedz Link
papuga_ara Re: Spotkanie styczniowe - nalewkowe 01.01.08, 19:19 Ja też poproszę adres Anmaniko i dzięki. Odpowiedz Link
berek_76 Re: Spotkanie styczniowe - nalewkowe 01.01.08, 20:06 A czy ja mogłabym przyjść? Choć od dawna nieobecna i w ogóle mnie nikt nie pamieta? Moge spróbowac sprzedać potomstwo gdzieś i przybyć, i nawet minimalną ilością zdobycznych nalewek się wkupić. To w razie co o adres bym poprosiła... niesmiało... ----------------------- Berek, mama Żaby (11.06.2002) i Dasi (19.03.2005) Odpowiedz Link
edyta95 Re: Spotkanie styczniowe - nalewkowe 01.01.08, 20:23 jak bez potomstwa, to ja bym się zastanowiła witaj noworocznie Odpowiedz Link
l.mama Re: Spotkanie styczniowe - nalewkowe 03.01.08, 01:31 berek_76, masz młodze dziecko starsze od mojego o dokładnie 7 miesięcy, może wyślemy je razem na impreze, a my spotkamy sie na spotkanku? poproszę o adres, tak na wszelki wypadek, wpadnę w niedzielę na rosół Odpowiedz Link
berek_76 Re: Spotkanie styczniowe - nalewkowe 05.01.08, 22:32 Już wiem, że nie dotrę. nie mam co z dziećmi zrobić, w dodatku przez cały tydzien prawie nie będe ich widziała. Buuu, a tak się chciałam z Wami spotkać... ----------------------- Berek, mama Żaby (11.06.2002) i Dasi (19.03.2005) Odpowiedz Link
lylika Re: Spotkanie styczniowe - nalewkowe 05.01.08, 22:35 W lutym przeważnie jest "poprawka" nalewkowa. Może będziesz mogła. Odpowiedz Link
manai Re: Spotkanie styczniowe - nalewkowe 02.01.08, 23:13 a czy ewentualnie możnaby się wprosić? jakie są warunki brzegowe dostępu? czy to, że bardzo chcę i że mogę przynieść zadobytą drogą kupna, ale sprawdzoną i pyszną nalewkę z derenia? Odpowiedz Link
lylika Re: Spotkanie styczniowe - nalewkowe 02.01.08, 23:41 Wpraszaj się wpraszaj a my nie odmówimy. Adres od Anmaniki na maila pewnie dostaniesz. Natomiast jeśli dereniówka będzie kiepska, to nie wiadomo jaki będzie efekt.) Odpowiedz Link
manai Re: Spotkanie styczniowe - nalewkowe 03.01.08, 13:00 to ja adresik poproszę, to bym przyszła... Odpowiedz Link
eulalija Pytanie natury zasadniczej 03.01.08, 21:53 Czy mogłabym przybyć na spotkanie posiadając tylko i wyłącznie chętną do degustacji gębę? Nic nie nastawiam, nic nie zalewam, niczego nie skraplam, nie wiem czy mogę? Odpowiedz Link
lylika Re: Pytanie natury zasadniczej 03.01.08, 21:55 Przyniesiesz zakąskę do nalewek. ) Smalecek na ten przykład. Odpowiedz Link
eulalija Re: Pytanie natury zasadniczej 03.01.08, 21:57 Śmalec?? Nieee... Ewentulanie orzechy laskowe i włoskie, obłupane. Odpowiedz Link
lylika Re: Pytanie natury zasadniczej 05.01.08, 22:35 eulalija napisała: > Śmalec?? Nieee... ... A dlaczego nie? Smalecek dobra rzecz. ) Odpowiedz Link
eulalija Re: Pytanie natury zasadniczej 05.01.08, 22:38 Już uzgodniłam z Gospodynią Spotkania, będą orzechy. Śmalcu nie umiem dobrego zrobić! Odpowiedz Link
lylika Re: Pytanie natury zasadniczej 05.01.08, 22:47 Dobra, zrobię coś "odwrotnego" od smalecku. Odpowiedz Link
asia.sthm Re: Pytanie natury zasadniczej 05.01.08, 23:11 marmolade ? maslo orzechowe wlasnej roboty? Odpowiedz Link
papuga_ara Re: Pytanie natury zasadniczej 06.01.08, 12:45 Mnie nie będzie tym razem, ale robię sobie nadzieję na lutowe poprawiny)))) Odpowiedz Link
kocio_pierzaczek Re: Pytanie natury zasadniczej 06.01.08, 20:56 Papużko! Ja też! Poprawiny urządzimy! Odpowiedz Link
dorka_31 Re: Pytanie natury zasadniczej 06.01.08, 21:47 A ja też się załapie na te poprawiny??? ...Tylko teraz nie wiem, czy wypada tak dwa razy imprezować, może tu by trzeba jakowegoś wyboru dokonać... ) Odpowiedz Link
lylika Re: Pytanie natury zasadniczej 06.01.08, 21:53 Stanowczo wypada. Poprawka nigdy nikomu nie zaszkodziła. ) Odpowiedz Link
papuga_ara Re: Pytanie natury zasadniczej 07.01.08, 18:27 Też tak uważam!! I już zaczynam myśleć, co by tu nabyć pysznego na te poprawiny)) Mniam mniam.... Teraz mi się takie "Nalewki Babuni" przypomniały, spożywane lytramy w czasach studenckich, ekhm.... (ciiii..)) Wtedy to mi się dobre wydawało, różne smaki tego były, jakieś brzoskwiniowe, wiśniowe.... Zastanawiam się, czy to jest pijable, czy tylko człowiek był młody i durny.... Odpowiedz Link
cytrynka6543 Re: Pytanie natury zasadniczej 07.01.08, 18:46 Chyba to drugie,Papugo,ale "de gustibus non disputandum est" czy jakoś tak,nie pamiętam jak to szło. A czy pamiętacie takie rzeczy jak "wiśnie w likierze"? W takich butelkach-słoikach typu retorta,równych od dołu do góry? I w kartonowych pudełkach umieszczone? I te wiśnie z tego? To był miód,cymes,poezja! I jak nie lubię słodkich alkoholi,tak te wiśnie pasowały mi jak mało co! Teraz takich nie widziałam,ale może są? Ktokolwiek widział,ktokolwiek wie... Mniejsza z tym. Chciałam Cię zapytać jak się czujesz taka skomplementowana przez Eulaliję w kwestii jeżdżenia? Uhhh,mocne to było! Zazdraszczam! Mnie nikt,nigdy tak nie ocenił,ale widać nie zasłużyłam Odpowiedz Link
36krzysiek Re: Pytanie natury zasadniczej 08.01.08, 09:39 O rany! Te wiśnie to była ambrozja Odpowiedz Link
anmanika Re: Pytanie natury zasadniczej 08.01.08, 10:12 O której chcecie zacząc? 18.00 może byc? Uprasza się o nie przynoszenie nadmiernych ilosci zakasek, po poprzednim spotkaniu zostało mi tego całe mnóstwo. Ja ciasto upieke, wychodzi mi zawsze cała blacha. No i uprzejmie informuje niewiedzących, że lokal jest jak niżej w sygnaturce. Odpowiedz Link
eulalija Re: Pytanie natury zasadniczej 08.01.08, 10:24 18-ta to jest piękna godzina Nadmiar zakąsek wychodzącym będziesz wrzucać do kieszeni Odpowiedz Link
anmanika Re: Pytanie natury zasadniczej 08.01.08, 10:52 Usiłowałam w ubiegłym roku tak robic, bronili się ręcami i nogami... Odpowiedz Link
manai Re: Pytanie natury zasadniczej 08.01.08, 11:37 właśnie na okoliczność pozostałości żywieniowych wymyślono poprawinki ) ja się cały czas waham, trochę mnie te stworzenia żywe przestraszyły alergicznie... ale na wszelki wypadek - Dzidko droga weź ze sobą tajemnicę, ja przniosłabym męża nieboszczyka, to zrobiłybysmy wymianę towaru ) Odpowiedz Link
papuga_ara Re: Pytanie natury zasadniczej 08.01.08, 12:09 manai napisała: > Dzidko droga weź ze sobą tajemnicę, ja przniosłabym mę > ża nieboszczyka, to zrobiłybysmy wymianę towaru ) Nie wiem jak tajemnica dzidki, ale mąż nieboszczyk to ciężki będzie, bo denaci ponoć nie tacy łatwi w obsłudze są... ) Odpowiedz Link
manai Re: Pytanie natury zasadniczej 08.01.08, 12:44 dociągnę go jakoś - potraktuję to jako ćwiczenia odchudzające. Odpowiedz Link
the_dzidka Re: Pytanie natury zasadniczej 08.01.08, 13:15 Niestety - tajemnica przepadła! Nie ma tajemnicy! Ale może bym odkupiła od Ciebie nieboszczyka męża? Szalenie lubię tę książkę... Odpowiedz Link
manai Re: Pytanie natury zasadniczej 08.01.08, 13:24 popatrz na półkę, może jednak coś znajdziesz na wymianę? a jak nie, to dostaniesz w prezencie. bo ja jej naprawdę nie lubie ) niech cieszy. tylko znów ostrzegam, że nie wiem na 100% czy w piatek Odpowiedz Link
lylika Zgłaszam protest 08.01.08, 21:48 Stanowczo musimy ograniczyć spotkania w domach prywatnych. Odpadają nam dywagacje i przepychanki na temat miejsca spotkania. To co najmniej 50 postów. W przypadku spotkania nalewkowego u Anmaniki, to żądając ograniczenia zakąsek zlikwidowała nam, jakże intrygującą część kulinarną. To jest następne 50 postów. Słuchajcie, mamy manko stu postów w jednym tylko wątku. To jest kryminał. Musimy natychmiast uzupełnić, zanim nas wezmą za odwłok odnosne władze. Odpowiedz Link
stara.gropa Re: Zgłaszam protest 09.01.08, 10:33 > Stanowczo musimy ograniczyć spotkania w domach prywatnych. Mamy się spotykać w publicznych??? Odpowiedz Link
papuga_ara Re: Adres 10.01.08, 16:20 bbbzyto, dobrze że żyjesz))) I holender jasny, żeby mi to było po raz przedostatni Odpowiedz Link
bbbzyta Re: Adres 10.01.08, 19:38 Dobrze Papużko ! Postaram się być bardziej asertywna i nie dawać się wrabiać w nadmiar dobrej, nikomu nie potrzebnej roboty Odpowiedz Link
lylika Re: Adres 10.01.08, 21:15 Anmaniko. Nie chcę być nadmiernie upierdliwa, ale adres by mi się przydał, jeśli mam być. No chyba,że nie... Odpowiedz Link
bbbzyta Re: Pytanie natury zasadniczej 09.01.08, 04:08 Najświetniejszy Wysoki i Przeszlachetny Memłonie! Tak, to ja, marnotrawna Bzyta! Czy mogę wrócić na łono Memłona? Wiem, jestem małpa i inna nierogacizna nieskrobana, moim jedynym usprawiedliwieniem jest, a raczej był stan zarąbania zawodowego, w jakim się znajdowałam przed Świętami, gorączkowo kończąc 4 duże prace naraz. Przed spotkaniem, na które się zapowiadałam, po prostu padłam. W wolnych chwilach miałam odrzut od wszelkich monitorów i klawiatur. Ale teraz, już jakby zregenerowana, bardzo proszę Wielce Szanowną Gospodynię Spotkania - Anmanikę o adres na e-mail - no, chyba że mi Najjaśniejszy Memłon nie daruje mego skandalicznego zachowania. Nalewki nie przyniosę, bo mi wypito ! Były to suszone morele + trochę miodu + pół strączka papryczki chili. Nastawię na poprawiny To by było na tyle - z pionierskim, skruszonym pozdrowieniem - bzzzzzz.... Odpowiedz Link
lylika Re: Pytanie natury zasadniczej 09.01.08, 08:46 Dobrze, że żyjesz i nic Ci się nie stało. A na spotkaniu zrobimy Ci kocówę. ) Odpowiedz Link
g0p0s Re: Spotkanie styczniowe - nalewkowe 11.01.08, 12:36 Niestety na nalewkowym będę w głębi duszy. Może poprawinom nic nie przeszkodzi. Owocnych obrad i podjęcia wielu słusznych uchwał życzę) Jak by co, to głosuję na orzechówkę Lyliki) Odpowiedz Link
eulalija Re: Spotkanie styczniowe - nalewkowe 11.01.08, 12:59 I z tej głębi duszy napiszesz sprawozdanie?? Odpowiedz Link
lylika Re: Spotkanie styczniowe - nalewkowe 11.01.08, 13:12 > Jak by co, to głosuję na orzechówkę Lyliki) ... Nie możesz. W tym roku mam wiśniówkę, którą wydarłam sąsiadce bo moja już dawno "wyszła", a że wiśniówkę nastawiałyśmy wspólnie to tak jak by moja. Orzechówki ne robiłam, bo obiecane orzechy nie dotarły. Orzechówka będzie od Xkropki. A w ogóle, to coś czarno widzę. Jak nas tak mało będzie, to się "ucharakteryzujemy" na sztywno.) Odpowiedz Link
eulalija Re: Spotkanie styczniowe - nalewkowe 11.01.08, 14:31 lylika napisała: > A w ogóle, to coś czarno widzę. Jak nas tak mało będzie, to się "ucharakteryzuj > emy" na sztywno.) Zabalsamujemy się w czarnoziem A w ogóle to kto będzie? Bo jak dotąd to głównie widać informacje o obecnych duchem i w głębi duszy Odpowiedz Link
stara.gropa Re: Spotkanie styczniowe - nalewkowe 11.01.08, 14:33 Ja będę z 999 farmaceutami. Odpowiedz Link
the_dzidka Re: Spotkanie styczniowe - nalewkowe 11.01.08, 14:43 Będzie was jeszcze mniej, bo ja odpadam Zdrówko nie dopisało. Zostawicie po kieliszeczku? Odpowiedz Link
lylika Re: Spotkanie styczniowe - nalewkowe 11.01.08, 15:07 > Zostawicie po kieliszeczku? > ... Nie ma szans, z żalu wyżłopiemy wszystko. ) Odpowiedz Link
paskudek1 Re: Spotkanie styczniowe - nalewkowe 11.01.08, 16:40 nie dość że daleko od stolicy, nie dość że w pracy to mi jeszcze jedyny trunek działający jak bilet wstępu tatuś przedestylował razem z księżycówką, bo myślał ze to zbyt mocny trunek od sąsiadów buuuuu znowu jestem poszkodowana. A i tak musiałabym na te nalewki jechać z mężem i dzieckiem. Odpowiedz Link
bbbzyta Re: Spotkanie styczniowe - nalewkowe 11.01.08, 16:41 Będę, może nie na 18, tylko z lekkim poślizgiem, ale za to z pigwówką z tzw. "dobrych rąk". Allons enfants de la patriiiiiije! Odpowiedz Link
cytrynka6543 Re: Spotkanie styczniowe - nalewkowe 11.01.08, 18:55 Niestety i mnie zabraknie,a tak się cieszyłam na to spotkanie z Wami! I z nalewkami,moje pierwsze miało to być,ehh... Niestety dopiero zjechałam do domu z pracy,cóż,czynnik ludzki bywa nieprzewidywalny,a jak do tego dodać ruch drogowy,to już w ogóle wychodzi straszna kicha. Smutno mi i przykro. O,właśnie Eulalija dzwoniła i teraz jest mi jeszcze smutniej,ale nie dlatego,że dzwoniła tylko dlatego,że mnie tam nie ma. Mam nadzieję,że na poprawiny już uda mi się dotrzeć. Odpowiedz Link
the_dzidka Re: Spotkanie styczniowe - nalewkowe 11.01.08, 19:01 A do mnie nikt nie zadzwonił A nie mogłam przyjść... serduszko się źle dzisiaj zachowuje, źle Odpowiedz Link
manai Re: Spotkanie styczniowe - nalewkowe 11.01.08, 19:08 moja droga alergia też się sprzeciwiła wielości żywizny ) i to nie jest tak, że wymyśliłam uczulenie, żeby nie chodzić tam, gdzie sią koty ) (to tak na świeżo po rzezi...) Odpowiedz Link
cytrynka6543 Re: Spotkanie styczniowe - nalewkowe 11.01.08, 19:17 the_dzidka napisała: > A do mnie nikt nie zadzwonił > A nie mogłam przyjść... serduszko się źle dzisiaj zachowuje, źle > Odpowiedz Link
cytrynka6543 Re: Spotkanie styczniowe - nalewkowe 11.01.08, 19:17 the_dzidka napisała: > A do mnie nikt nie zadzwonił > A nie mogłam przyjść... serduszko się źle dzisiaj zachowuje, źle > Odpowiedz Link
cytrynka6543 Re: Spotkanie styczniowe - nalewkowe 11.01.08, 19:21 POwyższe posty wyszły mi spod palców z powodu naciśnięcia nie tego co trzeba,przepraszam. Teraz tekst właściwy: Dzidko,moze dlatego do Ciebie nikt nie zadzwonił,że wcześniej dałaś znać,że Ciebie nie będzie. Ja tymczasem do samego końca byłam pewna,że dojadę,nie miałam dostepu do komputera i nie miałam jak zawiadomić,że jednak nie dotrę,więc stąd ten telefon. A teraz to ważniejsze:co się stało Twojemu serduszku??? Odpowiedz Link
the_dzidka Re: Spotkanie styczniowe - nalewkowe 11.01.08, 19:36 No właśnie nie wiem. Źle się zachowywało, więc poleciałam do lekarza. Zrobił mi EKG, posłuchał, popukał... wszystko w normie. Będę jeszcze robić badania, na które mnie skierował. To bardzo głupie uczucie, kiedy na sercu zaciska ci się jakaś żelazna pięść i kręci ci się w głowie. Teraz, btw, czuję się doskonale. Odpowiedz Link
cytrynka6543 Re: Spotkanie styczniowe - nalewkowe 11.01.08, 20:48 No i to się nazywa ironia losu! A może złośliwość rzeczy (nie martwych!)? Może Twoje serce zastrajkowało na wizję ilości nalewek do degustacji? U mnie jak coś się dzieje z sercem (a ma się co dziać),to raczej odczuwam nie ściskanie,a raczej takie dziwne uczucie jakby mi (mnie?) serce miało zaraz wyfrunąć gardłem,często piecze w okolicach "klatki z piersiami". I czuję wtedy mocny niepokój,strach i obawę czy to przypadkiem nie już?,nie teraz?-fatalne uczucie. I tak to się nakręca. Za każdym razem obiecuję sobie,że już skończę z papierosami,a gdy przechodzi-zapominam o strachu,bólu i obawach i palę nadal. Ot,człowiek,istota mocno ułomna,niestety. Pozdrawiam Ciebie,Dzidko,i Twoje serduszko też. Miejcie się dobrze! I nie wariujcie obydwoje! Odpowiedz Link
the_dzidka Re: Spotkanie styczniowe - nalewkowe 11.01.08, 20:52 > Pozdrawiam Ciebie,Dzidko,i Twoje serduszko też. > Miejcie się dobrze! I nie wariujcie obydwoje! Dzięki Przekazałam mu Odpowiedz Link
cytrynka6543 Re: Spotkanie styczniowe - nalewkowe 11.01.08, 21:19 I jak? Odpowiedziało? Mam nadzieję,że przyspieszonym biciem,ale nie zanadto przyspieszonym!? I ma się dobrze,jak i Ty? Tak? No,to dobrze! Teraz pozostaje czekać na relację madame Eulaliji i napawać się myślą,że co nas ominęło dziś,to jeszcze nas czeka,huraaaa!! Odpowiedz Link
lylika Re: Spotkanie styczniowe - nalewkowe 11.01.08, 22:58 Cytrynko, Twoje serduszko zaraz zadrży. Wzięłam Twoją książkę do Anmaniki, bo myślałam, że bedziesz i... została na stole. Odpowiedz Link
cytrynka6543 Re: Spotkanie styczniowe - nalewkowe 11.01.08, 23:14 lylika napisała: > Cytrynko, Twoje serduszko zaraz zadrży. Zadrżało... >Wzięłam Twoją książkę do Anmaniki, bo m > yślałam, że bedziesz i... została na stole. Drży jeszcze bardziej! To teraz do Anmaniki będę się uśmiechać o zwrot. Oby do następnego spotkania,grunt,że wiem gdzie jest moja książka w dziewięciu częściach-jedyny i niepowtarzalny egzemplarz WCZ! Nie zginie,zawsze poznam,moja ci ona,moja!!! Odpowiedz Link
lylika Re: Spotkanie styczniowe - nalewkowe 11.01.08, 23:01 Dzidka, Ty wariuj z jakimś głupim sercem. Myśleliśmy, że masz katar albo randkę. I nie martw się na poprawinach sobie odkujesz. Odpowiedz Link
the_dzidka Re: Spotkanie styczniowe - nalewkowe 12.01.08, 12:06 > Dzidka, Ty wariuj z jakimś głupim sercem. Myśleliśmy, że masz katar albo randkę. I naprawdę sądziliście, że dla randki wyrzekłabym się posiedzenia?! Randkę bym ze sobą przywlokła! (Katar w sumie też.) Nie mówiąc o tym, że bym głupio nie łgała. > . I nie martw się na poprawinach sobie odkujesz. A czy już ustalono, co to było w buteleczce z niebieską nakrętką? Odpowiedz Link
lylika Re: Spotkanie styczniowe - nalewkowe 12.01.08, 12:13 > A czy już ustalono, co to było w buteleczce z niebieską nakrętką? ... Wszyscy próbowali i chwalili, ale rozstrzygnięcia nie było. Była degustowana jako 7 czy 8, trudno wtedy z całą pewnością coś stwierdzić. )) Odpowiedz Link
edeka5 Re: Spotkanie styczniowe - nalewkowe 12.01.08, 12:29 Zapach został zaakceptowany w pełni. Gdyby to jednak był mocz, to Lylika zgodziła się nawet na obsikiwanie nim schodów w jej domu )) Odpowiedz Link
ewa9717 Re: Spotkanie styczniowe - nalewkowe 12.01.08, 12:35 No i jakaż przyszłość byznesowa dla osoby...moczopędnej! Odpowiedz Link