Dodaj do ulubionych

Spotkanie styczniowe - nalewkowe

30.12.07, 22:01
Gdzie?
Prawdopodobnie przyholuję nową duszyczkę smile
Obserwuj wątek
    • lylika Re: Spotkanie styczniowe - nalewkowe 30.12.07, 22:08
      Podobno u Anmaniki.
      Duszyczki dawaj. Z nalewką lub bez.
      Ale lepiej z nalewką. smile)
      • the_dzidka Re: Spotkanie styczniowe - nalewkowe 30.12.07, 22:18
        Cytat z Duszyczki:
        "Kiedyś obiecywałaś, że powiesz mi jak będzie następne spotkanie
        fanów - to pomyśl o mnie następnym razem, no choć na takie zwykłe
        spotkanie smile"
        Duszyczka jest fajna babka, przyjaźnimy się od lat smile)
        • catalina1 Re: Spotkanie styczniowe - nalewkowe 30.12.07, 22:37
          Hello wink Tutaj "Duszyczka" wink
          Jestem w posiadaniu domowej, własnoręcznie pędzonej nalewki malinowej wink Nalewka
          owa chwilowo stoi pod stołem w kuchni i jest zapomniana - w przeciwnym razie
          wyjdzie w tempie błyskawicznym smile
          Postaram się dotrzeć na najbliższe spotkanie wink Dzidka mam nadzieję zadba o to
          abym się nie zgubiła po drodze wink
          • the_dzidka Re: Spotkanie styczniowe - nalewkowe 30.12.07, 22:43
            Się nie wykręcisz! smile
            • anmanika Re: Spotkanie styczniowe - nalewkowe 31.12.07, 14:54
              Nie podobnie a tradycyjnie u mniesmile)
              Komu adres podeslac na mejla?
              • cytrynka6543 Re: Spotkanie styczniowe - nalewkowe 31.12.07, 15:31
                Ja bardzo poproszę.
                Gwoli upewnienia się:drugi piątek miesiąca czyli 11 stycznia?
                • kocio_pierzaczek Re: Spotkanie styczniowe - nalewkowe 31.12.07, 17:23
                  Buuuu! A ja 11-go nie mogę! A pigwówkę zrobiłam. Chlip chlip.
                  • edeka5 Re: Spotkanie styczniowe - nalewkowe 31.12.07, 19:48
                    Kociu, nic straconego. W zeszłym roku nie skończyło się na jednym spotkaniu nalewkowym, było jeszcze w lutym.
              • bumbecki Re: Spotkanie styczniowe - nalewkowe 31.12.07, 19:44
                ja, ja poprosze smile
                wprawdzie widzę twoje okna codziennie udając się do pracy ... ale
                chyba łatwiej mi będzie znaleść drzwi znająć ich numer smile
              • dorka_31 Re: Spotkanie styczniowe - nalewkowe 01.01.08, 16:13
                anmanika napisała:

                > Komu adres podeslac na mejla?

                A czy ja mogę prosić? Tak na wypadek, gdybym zamierzała się
                stawić smile) Tylko, że ja mam słabą głowę i po tylu nalewkach, to nie
                wiem czy dam radę wrócić... wink
                • papuga_ara Re: Spotkanie styczniowe - nalewkowe 01.01.08, 19:19
                  Ja też poproszę adres Anmaniko i dzięki.
              • berek_76 Re: Spotkanie styczniowe - nalewkowe 01.01.08, 20:06
                A czy ja mogłabym przyjść? Choć od dawna nieobecna i w ogóle mnie nikt nie
                pamieta? sad Moge spróbowac sprzedać potomstwo gdzieś i przybyć, i nawet
                minimalną ilością zdobycznych nalewek się wkupić. To w razie co o adres bym
                poprosiła... niesmiało...

                -----------------------
                Berek, mama Żaby (11.06.2002) i Dasi (19.03.2005)
                • edyta95 Re: Spotkanie styczniowe - nalewkowe 01.01.08, 20:23
                  jak bez potomstwa, to ja bym się zastanowiła smile witaj noworocznie
                  • lylika Re: Spotkanie styczniowe - nalewkowe 01.01.08, 21:49
                    Cześć Berek. smile
                • l.mama Re: Spotkanie styczniowe - nalewkowe 03.01.08, 01:31
                  berek_76, masz młodze dziecko starsze od mojego o dokładnie 7
                  miesięcy, może wyślemy je razem na impreze, a my spotkamy sie na
                  spotkanku? poproszę o adres, tak na wszelki wypadek, wpadnę w
                  niedzielę na rosół smile
                • berek_76 Re: Spotkanie styczniowe - nalewkowe 05.01.08, 22:32
                  Już wiem, że nie dotrę. nie mam co z dziećmi zrobić, w dodatku przez cały
                  tydzien prawie nie będe ich widziała. Buuu, a tak się chciałam z Wami spotkać...

                  -----------------------
                  Berek, mama Żaby (11.06.2002) i Dasi (19.03.2005)
                  • lylika Re: Spotkanie styczniowe - nalewkowe 05.01.08, 22:35
                    W lutym przeważnie jest "poprawka" nalewkowa. Może będziesz mogła.
    • manai Re: Spotkanie styczniowe - nalewkowe 02.01.08, 23:13
      a czy ewentualnie możnaby się wprosić? jakie są warunki brzegowe dostępu? czy to, że bardzo chcę i że mogę przynieść zadobytą drogą kupna, ale sprawdzoną i pyszną nalewkę z derenia?
      • lylika Re: Spotkanie styczniowe - nalewkowe 02.01.08, 23:41
        Wpraszaj się wpraszaj a my nie odmówimy. Adres od Anmaniki na maila pewnie dostaniesz. Natomiast jeśli dereniówka będzie kiepska, to nie wiadomo jaki będzie efekt.smile)
        • manai Re: Spotkanie styczniowe - nalewkowe 03.01.08, 13:00
          to ja adresik poproszę, to bym przyszła...
    • eulalija Pytanie natury zasadniczej 03.01.08, 21:53
      Czy mogłabym przybyć na spotkanie posiadając tylko i wyłącznie
      chętną do degustacji gębę?
      Nic nie nastawiam, nic nie zalewam, niczego nie skraplam, nie wiem
      czy mogę?
      • lylika Re: Pytanie natury zasadniczej 03.01.08, 21:55
        Przyniesiesz zakąskę do nalewek. smile) Smalecek na ten przykład.
        • eulalija Re: Pytanie natury zasadniczej 03.01.08, 21:57
          Śmalec?? Nieee... Ewentulanie orzechy laskowe i włoskie, obłupane.
          • lylika Re: Pytanie natury zasadniczej 05.01.08, 22:35
            eulalija napisała:

            > Śmalec?? Nieee...
            ...
            A dlaczego nie? Smalecek dobra rzecz. smile)
            • eulalija Re: Pytanie natury zasadniczej 05.01.08, 22:38
              Już uzgodniłam z Gospodynią Spotkania, będą orzechy.
              Śmalcu nie umiem dobrego zrobić!
              • lylika Re: Pytanie natury zasadniczej 05.01.08, 22:47
                Dobra, zrobię coś "odwrotnego" od smalecku. smile
                • asia.sthm Re: Pytanie natury zasadniczej 05.01.08, 23:11

                  marmolade ?
                  maslo orzechowe wlasnej roboty?
                  • papuga_ara Re: Pytanie natury zasadniczej 06.01.08, 12:45
                    Mnie nie będzie tym razem, ale robię sobie nadzieję na lutowe
                    poprawinysmile))))
                    • kocio_pierzaczek Re: Pytanie natury zasadniczej 06.01.08, 20:56
                      Papużko! Ja też! Poprawiny urządzimy!
                      • dorka_31 Re: Pytanie natury zasadniczej 06.01.08, 21:47
                        A ja też się załapie na te poprawiny???
                        ...Tylko teraz nie wiem, czy wypada tak dwa razy imprezować, może tu
                        by trzeba jakowegoś wyboru dokonać... wink)
                        • lylika Re: Pytanie natury zasadniczej 06.01.08, 21:53
                          Stanowczo wypada. Poprawka nigdy nikomu nie zaszkodziła. smile)
                          • papuga_ara Re: Pytanie natury zasadniczej 07.01.08, 18:27
                            Też tak uważam!! I już zaczynam myśleć, co by tu nabyć pysznego na
                            te poprawinysmile)) Mniam mniam.... Teraz mi się takie "Nalewki Babuni"
                            przypomniały, spożywane lytramy w czasach studenckich, ekhm....
                            (ciiii..smile)) Wtedy to mi się dobre wydawało, różne smaki tego były,
                            jakieś brzoskwiniowe, wiśniowe.... Zastanawiam się, czy to jest
                            pijable, czy tylko człowiek był młody i durny....
                            • cytrynka6543 Re: Pytanie natury zasadniczej 07.01.08, 18:46
                              Chyba to drugie,Papugo,ale "de gustibus non disputandum est" czy
                              jakoś tak,nie pamiętam jak to szło.
                              A czy pamiętacie takie rzeczy jak "wiśnie w likierze"? W takich
                              butelkach-słoikach typu retorta,równych od dołu do góry? I w
                              kartonowych pudełkach umieszczone? I te wiśnie z tego? To był
                              miód,cymes,poezja! I jak nie lubię słodkich alkoholi,tak te wiśnie
                              pasowały mi jak mało co! Teraz takich nie widziałam,ale może są?
                              Ktokolwiek widział,ktokolwiek wie...
                              Mniejsza z tym. Chciałam Cię zapytać jak się czujesz taka
                              skomplementowana przez Eulaliję w kwestii jeżdżenia? Uhhh,mocne to
                              było! Zazdraszczam! Mnie nikt,nigdy tak nie ocenił,ale widać nie
                              zasłużyłam sad
                              • 36krzysiek Re: Pytanie natury zasadniczej 08.01.08, 09:39
                                O rany! Te wiśnie to była ambrozja
                                • anmanika Re: Pytanie natury zasadniczej 08.01.08, 10:12
                                  O której chcecie zacząc? 18.00 może byc? Uprasza się o nie
                                  przynoszenie nadmiernych ilosci zakasek, po poprzednim spotkaniu
                                  zostało mi tego całe mnóstwo. Ja ciasto upieke, wychodzi mi zawsze
                                  cała blacha.
                                  No i uprzejmie informuje niewiedzących, że lokal jest jak niżej w
                                  sygnaturce.
                                  • eulalija Re: Pytanie natury zasadniczej 08.01.08, 10:24
                                    18-ta to jest piękna godzina smile
                                    Nadmiar zakąsek wychodzącym będziesz wrzucać do kieszenismile
                                    • anmanika Re: Pytanie natury zasadniczej 08.01.08, 10:52
                                      Usiłowałam w ubiegłym roku tak robic, bronili się ręcami i nogami...
                                      • manai Re: Pytanie natury zasadniczej 08.01.08, 11:37
                                        właśnie na okoliczność pozostałości żywieniowych wymyślono poprawinki wink)
                                        ja się cały czas waham, trochę mnie te stworzenia żywe przestraszyły alergicznie...
                                        ale na wszelki wypadek - Dzidko droga weź ze sobą tajemnicę, ja przniosłabym męża nieboszczyka, to zrobiłybysmy wymianę towaru wink)
                                        • papuga_ara Re: Pytanie natury zasadniczej 08.01.08, 12:09
                                          manai napisała:

                                          > Dzidko droga weź ze sobą tajemnicę, ja przniosłabym mę
                                          > ża nieboszczyka, to zrobiłybysmy wymianę towaru wink)

                                          Nie wiem jak tajemnica dzidki, ale mąż nieboszczyk to ciężki będzie,
                                          bo denaci ponoć nie tacy łatwi w obsłudze są... wink)
                                          • manai Re: Pytanie natury zasadniczej 08.01.08, 12:44
                                            dociągnę go jakoś - potraktuję to jako ćwiczenia odchudzające.
                                            • the_dzidka Re: Pytanie natury zasadniczej 08.01.08, 13:15
                                              Niestety - tajemnica przepadła! sad Nie ma tajemnicy! Ale może bym
                                              odkupiła od Ciebie nieboszczyka męża? Szalenie lubię tę książkę...
                                              • manai Re: Pytanie natury zasadniczej 08.01.08, 13:24
                                                popatrz na półkę, może jednak coś znajdziesz na wymianę? a jak nie, to dostaniesz w prezencie. bo ja jej naprawdę nie lubie wink) niech cieszy. tylko znów ostrzegam, że nie wiem na 100% czy w piatek wink
                                                • lylika Zgłaszam protest 08.01.08, 21:48
                                                  Stanowczo musimy ograniczyć spotkania w domach prywatnych. Odpadają nam dywagacje i przepychanki na temat miejsca spotkania. To co najmniej 50 postów. W przypadku spotkania nalewkowego u Anmaniki, to żądając ograniczenia zakąsek zlikwidowała nam, jakże intrygującą część kulinarną. To jest następne 50 postów.
                                                  Słuchajcie, mamy manko stu postów w jednym tylko wątku. To jest kryminał. Musimy natychmiast uzupełnić, zanim nas wezmą za odwłok odnosne władze.
                                                  • stara.gropa Re: Zgłaszam protest 09.01.08, 10:33
                                                    > Stanowczo musimy ograniczyć spotkania w domach prywatnych.

                                                    Mamy się spotykać w publicznych???
                                                  • lylika Adres 10.01.08, 14:08
                                                    Czy mogę prosić o adres. Okazuje się, że nie mam. smile)
                                                  • papuga_ara Re: Adres 10.01.08, 16:20
                                                    bbbzyto, dobrze że żyjeszsmile))) I holender jasny, żeby mi to było po
                                                    raz przedostatniwink
                                                  • bbbzyta Re: Adres 10.01.08, 19:38
                                                    Dobrze Papużko smile! Postaram się być bardziej asertywna i nie dawać się wrabiać w nadmiar dobrej, nikomu nie potrzebnej roboty smile
                                                  • lylika Re: Adres 10.01.08, 21:15
                                                    Anmaniko. Nie chcę być nadmiernie upierdliwa, ale adres by mi się przydał, jeśli mam być. No chyba,że nie...
                                            • g0p0s Re: Pytanie natury zasadniczej 08.01.08, 13:15
                                              W dywan go i na ramięsmile)
                                              • bbbzyta Re: Pytanie natury zasadniczej 09.01.08, 04:08
                                                Najświetniejszy Wysoki i Przeszlachetny Memłonie! Tak, to ja, marnotrawna Bzyta! Czy mogę wrócić na łono Memłona? Wiem, jestem małpa i inna nierogacizna nieskrobana, moim jedynym usprawiedliwieniem jest, a raczej był stan zarąbania zawodowego, w jakim się znajdowałam przed Świętami, gorączkowo kończąc 4 duże prace naraz. Przed spotkaniem, na które się zapowiadałam, po prostu padłam. W wolnych chwilach miałam odrzut od wszelkich monitorów i klawiatur.
                                                Ale teraz, już jakby zregenerowana, bardzo proszę Wielce Szanowną Gospodynię Spotkania - Anmanikę o adres na e-mail - no, chyba że mi Najjaśniejszy Memłon nie daruje mego skandalicznego zachowania.
                                                Nalewki nie przyniosę, bo mi wypito sad! Były to suszone morele + trochę miodu + pół strączka papryczki chili. Nastawię na poprawiny smile
                                                To by było na tyle - z pionierskim, skruszonym pozdrowieniem - bzzzzzz....
                                                • lylika Re: Pytanie natury zasadniczej 09.01.08, 08:46
                                                  Dobrze, że żyjesz i nic Ci się nie stało. A na spotkaniu zrobimy Ci kocówę. smile)
    • g0p0s Re: Spotkanie styczniowe - nalewkowe 11.01.08, 12:36
      Niestety na nalewkowym będę w głębi duszy. Może poprawinom nic nie
      przeszkodzi.
      Owocnych obrad i podjęcia wielu słusznych uchwał życzęsmile)
      Jak by co, to głosuję na orzechówkę Lylikismile)
      • eulalija Re: Spotkanie styczniowe - nalewkowe 11.01.08, 12:59
        I z tej głębi duszy napiszesz sprawozdanie??
      • lylika Re: Spotkanie styczniowe - nalewkowe 11.01.08, 13:12
        > Jak by co, to głosuję na orzechówkę Lylikismile)
        ...
        Nie możesz. W tym roku mam wiśniówkę, którą wydarłam sąsiadce bo moja już dawno "wyszła", a że wiśniówkę nastawiałyśmy wspólnie to tak jak by moja. Orzechówki ne robiłam, bo obiecane orzechy nie dotarły. Orzechówka będzie od Xkropki.
        A w ogóle, to coś czarno widzę. Jak nas tak mało będzie, to się "ucharakteryzujemy" na sztywno.smile)
        • eulalija Re: Spotkanie styczniowe - nalewkowe 11.01.08, 14:31
          lylika napisała:

          > A w ogóle, to coś czarno widzę. Jak nas tak mało będzie, to
          się "ucharakteryzuj
          > emy" na sztywno.smile)

          Zabalsamujemy się w czarnoziem smile
          A w ogóle to kto będzie? Bo jak dotąd to głównie widać informacje o
          obecnych duchem i w głębi duszy smile
          • stara.gropa Re: Spotkanie styczniowe - nalewkowe 11.01.08, 14:33
            Ja będę z 999 farmaceutami.
        • the_dzidka Re: Spotkanie styczniowe - nalewkowe 11.01.08, 14:43
          Będzie was jeszcze mniej, bo ja odpadam uncertain Zdrówko nie dopisało.
          Zostawicie po kieliszeczku?
          • lylika Re: Spotkanie styczniowe - nalewkowe 11.01.08, 15:07
            > Zostawicie po kieliszeczku?
            >
            ...
            Nie ma szans, z żalu wyżłopiemy wszystko. smile)
            • paskudek1 Re: Spotkanie styczniowe - nalewkowe 11.01.08, 16:40
              nie dość że daleko od stolicy, nie dość że w pracy to mi jeszcze
              jedyny trunek działający jak bilet wstępu tatuś przedestylował razem
              z księżycówką, bo myślał ze to zbyt mocny trunek od sąsiadów sad
              buuuuu znowu jestem poszkodowana. A i tak musiałabym na te nalewki
              jechać z mężem i dzieckiem.
            • bbbzyta Re: Spotkanie styczniowe - nalewkowe 11.01.08, 16:41
              Będę, może nie na 18, tylko z lekkim poślizgiem, ale za to z pigwówką z tzw. "dobrych rąk". Allons enfants de la patriiiiiije!
              • cytrynka6543 Re: Spotkanie styczniowe - nalewkowe 11.01.08, 18:55
                Niestety i mnie zabraknie,a tak się cieszyłam na to spotkanie z
                Wami! I z nalewkami,moje pierwsze miało to być,ehh...
                Niestety dopiero zjechałam do domu z pracy,cóż,czynnik ludzki bywa
                nieprzewidywalny,a jak do tego dodać ruch drogowy,to już w ogóle
                wychodzi straszna kicha. Smutno mi i przykro.
                O,właśnie Eulalija dzwoniła i teraz jest mi jeszcze smutniej,ale
                nie dlatego,że dzwoniła tylko dlatego,że mnie tam nie ma.
                Mam nadzieję,że na poprawiny już uda mi się dotrzeć.
                • the_dzidka Re: Spotkanie styczniowe - nalewkowe 11.01.08, 19:01
                  A do mnie nikt nie zadzwonił sad
                  A nie mogłam przyjść... serduszko się źle dzisiaj zachowuje, źle uncertain
                  • manai Re: Spotkanie styczniowe - nalewkowe 11.01.08, 19:08
                    moja droga alergia też się sprzeciwiła wielości żywizny wink)
                    i to nie jest tak, że wymyśliłam uczulenie, żeby nie chodzić tam, gdzie sią koty wink) (to tak na świeżo po rzezi...)
                  • cytrynka6543 Re: Spotkanie styczniowe - nalewkowe 11.01.08, 19:17
                    the_dzidka napisała:

                    > A do mnie nikt nie zadzwonił sad
                    > A nie mogłam przyjść... serduszko się źle dzisiaj zachowuje,
                    źle uncertain
                    >
                  • cytrynka6543 Re: Spotkanie styczniowe - nalewkowe 11.01.08, 19:17
                    the_dzidka napisała:

                    > A do mnie nikt nie zadzwonił sad
                    > A nie mogłam przyjść... serduszko się źle dzisiaj zachowuje,
                    źle uncertain
                    >
                    • cytrynka6543 Re: Spotkanie styczniowe - nalewkowe 11.01.08, 19:21
                      POwyższe posty wyszły mi spod palców z powodu naciśnięcia nie tego
                      co trzeba,przepraszam.
                      Teraz tekst właściwy:
                      Dzidko,moze dlatego do Ciebie nikt nie zadzwonił,że wcześniej dałaś
                      znać,że Ciebie nie będzie. Ja tymczasem do samego końca byłam
                      pewna,że dojadę,nie miałam dostepu do komputera i nie miałam jak
                      zawiadomić,że jednak nie dotrę,więc stąd ten telefon.
                      A teraz to ważniejsze:co się stało Twojemu serduszku???
                      • the_dzidka Re: Spotkanie styczniowe - nalewkowe 11.01.08, 19:36
                        No właśnie nie wiem. Źle się zachowywało, więc poleciałam do lekarza.
                        Zrobił mi EKG, posłuchał, popukał... wszystko w normie. Będę jeszcze
                        robić badania, na które mnie skierował.
                        To bardzo głupie uczucie, kiedy na sercu zaciska ci się jakaś
                        żelazna pięść i kręci ci się w głowie.
                        Teraz, btw, czuję się doskonale.
                        • cytrynka6543 Re: Spotkanie styczniowe - nalewkowe 11.01.08, 20:48
                          No i to się nazywa ironia losu! A może złośliwość rzeczy (nie
                          martwych!)?
                          Może Twoje serce zastrajkowało na wizję ilości nalewek do
                          degustacji?
                          U mnie jak coś się dzieje z sercem (a ma się co dziać),to raczej
                          odczuwam nie ściskanie,a raczej takie dziwne uczucie jakby mi
                          (mnie?) serce miało zaraz wyfrunąć gardłem,często piecze w
                          okolicach "klatki z piersiami". I czuję wtedy mocny niepokój,strach
                          i obawę czy to przypadkiem nie już?,nie teraz?-fatalne uczucie. I
                          tak to się nakręca. Za każdym razem obiecuję sobie,że już skończę z
                          papierosami,a gdy przechodzi-zapominam o strachu,bólu i obawach i
                          palę nadal.
                          Ot,człowiek,istota mocno ułomna,niestety.
                          Pozdrawiam Ciebie,Dzidko,i Twoje serduszko też.
                          Miejcie się dobrze! I nie wariujcie obydwoje!
                          • the_dzidka Re: Spotkanie styczniowe - nalewkowe 11.01.08, 20:52
                            > Pozdrawiam Ciebie,Dzidko,i Twoje serduszko też.
                            > Miejcie się dobrze! I nie wariujcie obydwoje!

                            Dzięki smile
                            Przekazałam mu smile
                            • cytrynka6543 Re: Spotkanie styczniowe - nalewkowe 11.01.08, 21:19
                              I jak? Odpowiedziało? Mam nadzieję,że przyspieszonym biciem,ale nie
                              zanadto przyspieszonym!? I ma się dobrze,jak i Ty? Tak? No,to
                              dobrze!
                              Teraz pozostaje czekać na relację madame Eulaliji i napawać się
                              myślą,że co nas ominęło dziś,to jeszcze nas czeka,huraaaa!!
                              • lylika Re: Spotkanie styczniowe - nalewkowe 11.01.08, 22:58
                                Cytrynko, Twoje serduszko zaraz zadrży. Wzięłam Twoją książkę do Anmaniki, bo myślałam, że bedziesz i... została na stole.
                                • cytrynka6543 Re: Spotkanie styczniowe - nalewkowe 11.01.08, 23:14
                                  lylika napisała:

                                  > Cytrynko, Twoje serduszko zaraz zadrży.


                                  Zadrżało...

                                  >Wzięłam Twoją książkę do Anmaniki, bo m
                                  > yślałam, że bedziesz i... została na stole.


                                  Drży jeszcze bardziej!
                                  To teraz do Anmaniki będę się uśmiechać o zwrot.
                                  Oby do następnego spotkania,grunt,że wiem gdzie jest moja książka w
                                  dziewięciu częściach-jedyny i niepowtarzalny egzemplarz WCZ! Nie
                                  zginie,zawsze poznam,moja ci ona,moja!!!
                            • lylika Re: Spotkanie styczniowe - nalewkowe 11.01.08, 23:01
                              Dzidka, Ty wariuj z jakimś głupim sercem. Myśleliśmy, że masz katar albo randkę. I nie martw się na poprawinach sobie odkujesz. smile
                              • the_dzidka Re: Spotkanie styczniowe - nalewkowe 12.01.08, 12:06
                                > Dzidka, Ty wariuj z jakimś głupim sercem. Myśleliśmy, że masz
                                katar albo randkę.

                                I naprawdę sądziliście, że dla randki wyrzekłabym się posiedzenia?!
                                Randkę bym ze sobą przywlokła! (Katar w sumie też.)
                                Nie mówiąc o tym, że bym głupio nie łgała.

                                > . I nie martw się na poprawinach sobie odkujesz. smile

                                A czy już ustalono, co to było w buteleczce z niebieską nakrętką?smile
                                • lylika Re: Spotkanie styczniowe - nalewkowe 12.01.08, 12:13
                                  > A czy już ustalono, co to było w buteleczce z niebieską nakrętką?smile
                                  ...
                                  Wszyscy próbowali i chwalili, ale rozstrzygnięcia nie było. Była degustowana jako 7 czy 8, trudno wtedy z całą pewnością coś stwierdzić. smile))
                                  • edeka5 Re: Spotkanie styczniowe - nalewkowe 12.01.08, 12:29
                                    Zapach został zaakceptowany w pełni. Gdyby to jednak był mocz, to
                                    Lylika zgodziła się nawet na obsikiwanie nim schodów w jej domu smile))
                                    • ewa9717 Re: Spotkanie styczniowe - nalewkowe 12.01.08, 12:35
                                      No i jakaż przyszłość byznesowa dla osoby...moczopędnej!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka