Dodaj do ulubionych

Sposób na Diabła

09.01.08, 17:58
Powiedzcie mi, czy Wy nie znacie może jakiegoś sposobu na Diabła?
(tego, co to czasem kradnie coś i podrzuca gdzie indziej) Od dwóch
dni nie mogę znaleźć dużej klamry do włosów (tak, tak - dużej!) i
coraz bardziej zaczynam się irytować. Nawet męża podejrzewałam, że
moze wywiózł ze soba w delegację (hihi), bo przejrzałam i obmacałam
już wszystko. Zawsze miałam na wierzchu, tak pod ręką, a teraz
wyparowała jak kamfora. Diabelstwo jakieś wredne ukradło, jak nic!

Poradźcie coś. Jak mam go przekonać, żeby oddał??!
Obserwuj wątek
    • lylika Re: Sposób na Diabła 09.01.08, 18:26
      Diabeł nie kradnie tylko ogonem nakrywa. Znajdź ogon. Klamra będzie pod nim. smile
      • aurelia76 Re: Sposób na Diabła 09.01.08, 18:46
        Albo zacznij szukać tego czego nie masz (smyczy od psa?) - przy okazji mnóstwo
        czego innego się znajdziesmile))

        Jak do mnie podrzuci, to oddam.
      • groha Re: Sposób na Diabła 09.01.08, 18:46
        O to to! W dodatku, to jest zwykły, bezimienny diabeł od drobnych złośliwości,
        czyli taki z małej litery, podejrzewam. Ze sposobem na Diabła, jak wiemy, sprawa
        jest o wiele bardziej skomplikowana... wink
        • dorka_31 Re: Sposób na Diabła 09.01.08, 20:07
          groha napisała:

          > to jest zwykły, bezimienny diabeł od drobnych złośliwości,
          > czyli taki z małej litery, podejrzewam

          Owszem, ale ja go specjalnie tak z dużej, bo myślałam, że może mu
          się spodoba i odda wink
          Na razie mam dosyć i niczego nie szukam. Za to... przypadkiem
          znalazłam łyżeczkę od herbaty w szafce, miedzy różnymi puszkami. Nie
          mam pojęcia skąd się tam mogła wziąć. Łyżeczek mam więcej, wiec
          braku nie odczułam. Jeśli z równym roztargnieniem wrzuciłam gdzieś
          klamerkę, to czeka mnie chyba długi czas bez niej...
          Poza tym, tak coś mam wrażenie, że to się chyba nadaje do wątku o
          pokonywaniu Alicji... wink)
          • groha Re: Sposób na Diabła 09.01.08, 22:03
            dorka_31 napisała:

            > Owszem, ale ja go specjalnie tak z dużej, bo myślałam, że może mu
            > się spodoba i odda wink

            Dorko, przecież wiem smile I z mojej strony to też nie była uwaga, słowo honoru Ci
            daję, tylko proste skojarzenie z Diabłem. Wiadomo, z którym. Aż mnie ciary
            wściekłego zaciekawienia przeleciały, zanim pojęłam, że to nie na niego mamy
            szukać sposobu, hihi. Bo co by nie gadać, przy tamtym Diable, każdy inny, to
            tylko diabeł, prawda? smile
            • dorka_31 Re: Sposób na Diabła 10.01.08, 08:37
              groha napisała:

              > Bo co by nie gadać, przy tamtym Diable, każdy inny, to
              > tylko diabeł, prawda? smile

              A pewnie! Reszta to tylko diabły i diabełki (ale czasem złosliwe
              okrutnie)...
      • the_dzidka Re: Sposób na Diabła 09.01.08, 20:05
        > Diabeł nie kradnie tylko ogonem nakrywa.

        Oj nieprawda! To Gurua napisała, że żadnego nakrywania ogonem nie
        ma - po co diabeł miałby robić cos tak bezsensownego. Zwyczajnie
        zabiera, bo jest mu potrzebne. (Chociaż jak mam się zastanawiać, po
        co diabłu był potrzebny mój czarny biustonosz, to mi się umysł
        zamyka.)
        Nam ostatnio diabeł zwędził paczkę suszonych owoców przed Wigilią.
        Robiłyśmy z macią susz. Przysięgam, że pięć razy patrzyłam na
        mikrofalówkę i nic na niej nie leżało, a potem nagle cyk! Oddał.
        Dosyć szybko, bo po kwadransie. Ale to mnie utwierdza w przekonaniu,
        że na Diabła nie ma sposobu. Oddaje, bo u kogoś innego udało mu się
        zwędzić coś lepszego. Na przykład stanik push-up, albo paczkę owoców
        dwa razy wiekszą wink
        • mika_p Re: Sposób na Diabła 09.01.08, 21:21
          Nie tylko diabły są na swiecie, ale i diablice. Może diablica ci ukradła, albo
          może jakiś diabeł musial się podlizać?
          • g0p0s Re: Sposób na Diabła 10.01.08, 11:29
            smile))
            A czy są diabły tranwestyci? smile)
            • mika_p Re: Sposób na Diabła 13.01.08, 16:19
              Na pewno. Nic co cielesne, nie jest im obce.
              • cytrynka6543 Re: Sposób na Diabła 13.01.08, 21:40
                No,a gdzie była,skoro tam wcześniej jej nie było,bo szukałaś?
                Ciekawa jestem.
                • lylika Re: Sposób na Diabła 13.01.08, 21:57
                  Tak, to szalenie intrygujące gdzie była ta klamra, której w tym miejscu wcześniej nie widziałaś. Miejsce jest bardzo ważne.
                  • dorka_31 Re: Sposób na Diabła 15.01.08, 08:40
                    lylika napisała:

                    > Tak, to szalenie intrygujące gdzie była ta klamra, której w tym
                    miejscu wcześni
                    > ej nie widziałaś. Miejsce jest bardzo ważne.

                    A czemu takie ważne?? Była za wzmacniaczem od adapteru smile
    • bbbzyta Re: Sposób na Diabła 13.01.08, 14:59
      A czy to nie Grodzieńska udawała się w takich okolicznościach do św. Antoniego Padewskiego do kościoła Zbawiciela w Warszawie? I dawała mu niewielki datek albo świeczkę zapalała? Coś mi się tak po mózgownicy telepie, ale mogę konfabulować. W każdym razie św. Antoni bardzo jest w takich przypadkach pomocny i z wrednym diabłem-chowadłem powinien sobie poradzić.
    • dorka_31 Oddał!!! 13.01.08, 15:57
      Chyba go przetrzymałam wink Zaparłam się, że szukać nie będę. Trudno,
      kupię sobie nową, a on niech sie wypcha. No i wczoraj wieczorem
      oddał smile Widać znudziło mu się smile Ale mogłabym przysiąc, że tam
      szukałam i nie było. Tym bardziej znaczy, że to diabeł...
      • groha Re: Oddał!!! 13.01.08, 23:13
        I to jest bardzo dobra metoda, Dorko! Oraz dowód na to, że to był jednak diabeł
        płci męskiej. Bo widząc Twój brak zainteresowania - oddał dość szybko i bez
        większych ceregieli. Zlekceważona diablica chyba nie odpuściłaby tak prędko, i
        paru innych złośliwostek mogłabyś się z jej strony jeszcze spodziewać, tfu tfu wink)
        A może, po prostu, tę Twoją klamrę podwędził diabeł dla swojej diabliczki, lecz
        ona stwierdziła, że kolor nie pasuje jej do rożków? To oddał, a teraz szuka w
        innym kolorze... smile
    • 36krzysiek nie na temat 15.01.08, 10:45
      Takie znalazłem:
      Ministerstwo Infrastruktury/Historia / Szefowie resortu
      mgr inż. Alfred Kühn 27.VI.1928 - 5.IX.1932
      czyżby to teść wysoko postawiony w telekomunikacji?
      • g0p0s Re: nie na temat 15.01.08, 11:41
        Gurua o Polibudzie wspominała, ale może.
        • mkostki Re: nie na temat 24.01.08, 14:20
          Polibuda, wydział łączności? o ile pamietam

          A co do diabła, aj zawsze do niego przemawiam, że ma oddać, bo wiem,
          że ukradł. Lżę go przy tym brukowymi słowy. I oddaje dość często.
          Dziś podwędził kartę do komórki. Juz się znalazła - oczywiście tam,
          gdzie jej wczesniej nie było. Boję sie czy gdzie do Australii nie
          dzwoniłsmile
          A zdaniem Guruy, on kradnie, żeby dać tym, z którymi się układa w
          kwestii sprzedania duszy. Ale czy ktoś by sprzedał duszę za klamrę
          Dorkismile? albo za tę igłę Gurui z pomarańczową nitką?
      • edeka5 Re: nie na temat 24.01.08, 16:33
        Teść to prof. Stanisław Kühn z Politechniki Warszawskiej Wydziału
        Łączności. Wiadomość sprawdzona u studentki pana profesora, a mojej
        mamy.
    • edeka5 Re: Sposób na Diabła 04.02.08, 17:36
      Dorka, przyznaj się, za co Ci ten diabeł oddał klamrę???
      Mi właśnie schował w pracy umowę i 2 mniej ważne papiery.
      • groha Re: Sposób na Diabła 04.02.08, 23:24
        No właśnie, Dorko, obiecywałaś mu coś, temu diabłu? Bo ja, szukając przez cały
        wieczór paszportu, który bezczelnie podwiędził, nic mu nie obiecywałam, jeszcze
        czego! Wściekle i bardzo stanowczo zażądałam natychmiastowego zwrotu, a kiedy
        mnie zlekceważył, to trochę zmiękłam i zaproponowałam, żeby w zamian wziął sobie
        coś innego. Z mety zaakceptował, skubaniec. Efekt - paszport znalazłam, za to
        znikło mi 200 złotych oraz ulubiony, domowy paputek, czyli kapeć. Jeden. Edeko,
        uważaj! Nic nie obiecuj i nic nie proponuj diabłu, bo to złośliwa i pazerna
        bestia jest. O wiele bezpieczniej, jak Lilka Kossakówna, obiecać św. Antoniemu
        doniczkę z kwiatkiem. Albo świeczkę. Taniej wyjdzie. On chyba bardziej
        bezinteresowny, w końcu święty, więc interes z nim powinien być pewniejszy, nie?
        • edeka5 Re: Sposób na Diabła 05.02.08, 08:10
          Ale św. Antoniego mam aż na Senatorskiej, a diabeł to by pewnie sam
          się pofatygował po zapłatę wink
      • dorka_31 Re: Sposób na Diabła 05.02.08, 11:46
        edeka5 napisała:

        > Dorka, przyznaj się, za co Ci ten diabeł oddał klamrę???
        > Mi właśnie schował w pracy umowę i 2 mniej ważne papiery.

        Hmmm... ja to go raczej olałam. Po dwóch dniach szukania
        stwierdziłam, że mam dosyć i więcej nie bedę. Powiedziałam sobie: "A
        mam cię gdzieś, nie szukam. Kupię nową albo znajdzie się
        przypadkiem". No i się znalazło za jakis czas...
        Co prawda potem zginęło jeszcze coś innego, ale tutaj już małżonek
        się przyznał, że miał to w łapkach podczas sprzątania, więc znając
        jego, to może być wszędzie.
    • mika_p Re: Sposób na Diabła 23.02.08, 01:23
      Mnie Diabeł zrobił dziurę w podszewce plecaka. Plecak pełni rolę toreebki, am
      dwie komory formatu z grubsza A5 i małą kieszonkę. W kiesoznce trzymam dowód
      osobisty, bilety na autobus i na przykład pendrive'a.
      Kiedy urządzonko zgubiłam, a że z natury jestem bałaganiarą, to stwierdziłam, ze
      musiałam gdzieś posiać.
      Kilka miesięcy później pozyczyłam podobne urządzonko od kolezanki, przerzuciłam
      co trzeba i schowałam ponownie do kieszonki. Nazajutrz w pracy - amba, nie ma
      jej pendriva. ALe byłam pewna, że go tam wkładałam, więc zaczełam macać
      intensywniej i wykryłam dziurę w podszewce. A na dnie, 15 cm pod granicą
      kiesoznki, były dwa pendrivy.
      • 36krzysiek Re: Sposób na Diabła 23.02.08, 22:19
        A propos. Mam właśnie (czytam z opisu) "Kadzidło z szałwii białej do
        oczyszczania aury, pomieszczeń i przedmiotów". Poczekam do północy z
        odpaleniem.
        • cytrynka6543 Re: Sposób na Diabła 23.02.08, 22:25
          Wezwij zawczasu straż pożarną. A po północy zdaj relację z
          odpalenia i z uzyskanych efektów.
          P.S. Co Karol na to kadzidło? Jego też wziąłeś pod uwagę?
          • 36krzysiek Re: Sposób na Diabła 23.02.08, 22:46
            - Będzie pan zadowoloony!- jak mówią w jednym kabarecie. Ja tam
            strachliwy nie jestem ale juz kiedyś chyba pisałem , że mi coś
            tupie po domu i to nie jest Karol. na wszelki wypadek zaczadzę
            szałwią. Biała magia.
            • lylika Re: Sposób na Diabła 23.02.08, 23:03
              Jak był u nie pan Tadeeusz, to huknęło dość ostro dwa raxy, aż się wzdrygnął i zainteresował, co to może być. Tłumaczyłam, że tak u mnie permanentnie, ale chyba nie uwierzył. smile)
              • dorka_31 Re: Sposób na Diabła 25.02.08, 11:13
                Mnie kiedyś w nocy obudziło pykanie. Takie cichutkie, ale dosyć
                jednostajne (w równych odstępach)
                ...pyk.....
                ...pyk.....
                ...pyk.....
                Wreszczie nie wytrzymałam i zapaliłam światło. Okazało się, że
                trochę za bardzo podlałam kwiatek wiszący na ścianie wink)
                • g0p0s Re: Sposób na Diabła 25.02.08, 11:16
                  A cichutkie piszczenie może być z niedokręconej butelki z wodą
                  gazowanąsmile
                  • sylwiaipaula Re: Sposób na Diabła 25.02.08, 11:22
                    Moja Ciocia zawsze mowila ,ze jak cos zaginie trzeba wezwac
                    Sw.Antoniego poczekac i jeszcze raz poszukac -nie wiem czy sie wtedy
                    znajduje jeszcze nie sprawdzalam
                    • ewa9717 Re: Sposób na Diabła 25.02.08, 15:09
                      Zaginął zimowy płaszcz, długi i gruby, jeszcze wczoraj był widziany
                      w okolicach wieszaka. Indagowany rzeczony święty milczy.
                      • lylika Re: Sposób na Diabła 25.02.08, 19:42
                        Poszedł na spacer? smile
                        • ewa9717 Re: Sposób na Diabła 25.02.08, 20:57
                          Ale czemu beze mnie???????
                          • sylwiaipaula Re: Sposób na Diabła 25.02.08, 21:19
                            a moze poszedl z Antonim -facet moze byc przekonujacy

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka