Dodaj do ulubionych

Żyje ktoś?

28.03.08, 22:34
Bardzo wiele lat temu mieliśmy wypadek samochodowy w Bułgarii. Nasza Skoda wyglądała bardzo podobnie do Skody Guruy po samobójstwie. Odwieźli nas do szpitala, tam udawali, że przebadali a rano wypuścili. Samochód z miejsca wypadku milicjanci sciągnęli na dziedziniec najbliższego Komisariatu Milicji. Poszliśmy tam po wyjściu ze szpitala zobaczyć ten wrak i wtedy przyjechał Komendant. Stanął obok nas i słucha milicjanta, który posłusznie relacjonuje zdarzenie. Ogląda kupę złomu, kiwa głową i pyta:
Żyje ktoś?
Ja się też pytam: żyje ktoś? smile
Obserwuj wątek
    • eulalija Re: Żyje ktoś? 28.03.08, 22:48
      Żyję, ale tak jakoś dziwnie... chyba mnie nie ma ...
      Obiecuję poprawę po pierwszym ...
    • asia.sthm Re: Żyje ktoś? 28.03.08, 22:53
      Zyje, zyje jak po masle
      Pakuje manatki, jutro raniutko wyjezdzam na majowke, wroce kiedy
      wroce.
      • eulalija Re: Żyje ktoś? 28.03.08, 22:56
        Na majówkę w marcu? W garncu?
        Bo kwietnia nie ma, to już ustalone.

        • asia.sthm Re: Żyje ktoś? 28.03.08, 23:02
          Ja na te slawna Polnoc jade to co mi za roznica kiedy majowke
          urzadze. Tam snieg do pasa i niedzwiedzie polarne na okraglo wink
          • eulalija Re: Żyje ktoś? 28.03.08, 23:07
            asia.sthm napisała:

            > Tam snieg do pasa i niedzwiedzie polarne na okraglo wink

            Jak by Ci się udało bezpiecznie, to klepnij któregoś w tyłek ode
            mnie.
            Jesuuuu, białe miśki!
            Ale tylko bezpiecznie, z całym BHP!
            • madamepantalon Re: Żyje ktoś? 28.03.08, 23:11
              Asia, spróbuj tam takim dziobakiem do lodu wysupłać kilka bursztynów ze
              zmarzliny. Gurua byłaby z Ciebie dumna!
              • meduza7 Re: Żyje ktoś? 28.03.08, 23:43
                Koneserki Miśków zapraszam uprzejmie do mnie (ten trzeci link).
                • romy_sznajder Re: Żyje ktoś? 28.03.08, 23:50


                  > Koneserki Miśków zapraszam uprzejmie do mnie (ten trzeci link).


                  Widzialam kiedys ten zbior, zapomnialam pogratulowac fantastycznego pomyslusmile Czad!
                  • ewa9717 Re: Żyje ktoś? 29.03.08, 08:21
                    Tempory i moresy się chyba jednak pozmieniały, bo kiedyś na białe
                    miśki bardziej na wschód sie wyruszało...
                    • groha Re: Żyje ktoś? 29.03.08, 13:04
                      ewa9717 napisała:

                      > Tempory i moresy się chyba jednak pozmieniały, bo kiedyś na białe
                      > miśki bardziej na wschód sie wyruszało...

                      Ba, kiedyś, to nie tylko bardziej na wschód, ale rzadko dobrowolnie i raczej nie
                      na dwudniową majówkę... Tym bardziej jestem pełna podziwu dla Asi, bo mus, to
                      mus, wiadomo, ale tak z własnej woli i dla przyjemności pchać się wiosną w
                      siarczysty mróz i głębokie śniegi, to rzadka rzecz, uważam, i sama tego sawsiem
                      nie panimaju. Tam przecież zima zła, jak cho... hu, hu, ha!
                      • cytrynka6543 Re: Żyje ktoś? 29.03.08, 14:50
                        Tak mi się wydaje,ale od paru dni nie jestem pewna tego stanu. Może
                        mi się tylko wydaje? Mogłabym spać na okrągło,a dziś ponoć będziemy
                        spać o godzinę krócej.
                        Przydarzył mi się podobny wypadek jak opisała Lylika,pytanie
                        policji było takie samo,tylko stan poszkodowanych nieco inny.
                        Wszyscy przeżyli ale jedno z nas miało poważny uraz.
                        • lylika Re: Żyje ktoś? 29.03.08, 22:19
                          Na szczęście skończyło się na pękniętym obojczyku u dziecka, poobijanych od kierownicy żebrach u mężydła i koszmarnych siniakach na plecach, pupie i rękach u mnie. Te obrażenia odniosłam kiedy po pierwszym uderzeniu w drzewo mój pas puścił, drzwi się otworzyły a ja wyleciałam w pole arbuzów. Według opinii lekarza uruchomił się we mnie najlepszy instyknt ochronny. Leciałam skulona jak piłeczka, ochraniając co ważniejsze elementy ciała, czyli twarz, piersi i brzuch. Skąd ja to wiedziałam, że właśnie tak się lata w arbuzy? smile)
                          • lylika Re: Żyje ktoś? 29.03.08, 22:21
                            A tak na marginesie, ponowię pytanie. smile))
                            • meduza7 Re: Żyje ktoś? 29.03.08, 22:43
                              Ja żyję, a przynajmniej nie stwierdziłam oznak rozkładu.
    • kocio_pierzaczek Re: Żyje ktoś? 29.03.08, 10:10
      Żyje, żyje, uaaaa, tylko, uaaa, jakoś dobudzić się nie mogę.
      • ulla-74 Re: Żyje ktoś? 29.03.08, 10:35
        mnie maluch dobudził o 7 rano, teraz ona odsypia a ja w necie
        dobudzam się drugą kawą
        • ewa9717 Re: Żyje ktoś? 30.03.08, 20:35
          Pomór jaki cycuś?
          • kocio_pierzaczek Re: Żyje ktoś? 30.03.08, 20:53
            A skąd!...
            • lylika Re: Żyje ktoś? 30.03.08, 23:16
              Właśnie, skąd ten pomór?
              • lylika Re: Żyje ktoś? 30.03.08, 23:17
                Zaczynam wylicznie:
                Asi nie ma - wyjechana.
                • lylika Re: Żyje ktoś? 30.03.08, 23:18
                  Anmaniki nie ma - nie ma?
                  • lylika Re: Żyje ktoś? 30.03.08, 23:20
                    Bbbzyta - sama nie wiem; obecna, czy tylko przytomna?
                    • lylika Re: Żyje ktoś? 30.03.08, 23:21
                      Na dzisiaj kończę wyliczankę na Bbbzycie, bo spać mi się chce. Jutro ciąg dalszy.
                      Pa.
                      • cytrynka6543 Re: Żyje ktoś? 31.03.08, 18:15
                        Nim dojdziesz do "c",to ja się melduję,że żyję! I nawet coś piszę.
                        Kurczę blade w odwłok szaleńczo kopane
                • asia.sthm Re: Żyje ktoś? 01.04.08, 09:24
                  > Asi nie ma - wyjechana.
                  Wrocilam niezjedzona przez nikogo.
                  Wiosna tez wrocila , az mi robota lepiej idzie smile))
    • paskudek1 Re: Żyje ktoś? 31.03.08, 18:26
      żyję, ale w tej chwili wyjątkowo podły humor mam. Pare minut temu zadzwoniło do drzwi dwóch zabiedzonych chłopców, poprosili o pieniądze na chleb. Nauczona dowiadczeniem zaproponowałam że po prostu dam im trochę chleba, przytaknęli i poprosili o cos do chleba. Kurcze, zaraz się poryczę, czemu w tym kraju są głodne dzieci? A pewna idiotka swiatowej sławy zastanawia się nad sankcjami za seks z osobami przed osiemnastąsad
      Dałam im tego chleba i i kawałek kiełbasy i skręca mnie, żewięcej dać nie mogłam. sad do du..py za takim życiem.
      • cytrynka6543 Re: Żyje ktoś? 31.03.08, 18:42
        Paskudku,proszę nie płacz,bo ja sama już jestem na krawędzi łez...
        Dałaś co mogłaś i to się liczy. Życie nie jest lekkie i nie jest
        sprawiedliwe,niestety. Psia jego...
        • paskudek1 Re: Żyje ktoś? 31.03.08, 19:15
          no wiem cytrynko, że świata nie zbawię. Ale uświadomiłam sobie naocznie, że moje problemy finansowe to pikuś bo moje dziecko o jedzenie nikogo prosić nie musi. Wiesz co z tej złości zrobiłam? Napisałam do Pani rzecznik liścik, korzystając z formularza na jej stroniesmile Zapytałam kiedy zajmie się biedą poslkich dzieci i ich głodem zamiast zajmować się głupotami. Wiem, że mi nie odpowie, ale mi trochę ulżyło.
          • cytrynka6543 Re: Żyje ktoś? 31.03.08, 19:23
            Kropla drąży skałę,dawaj adres,ja też napiszę! Niech się kobieta(?!)
            zastanowi czemu/komu służy!
            • paskudek1 Re: Żyje ktoś? 31.03.08, 19:39
              cytrynko droga, po prostu wpisałam w gugla Rzecznik Praw Dziecka i weszłam na oficjalna stroną. Po lewej stronie jest przycisk kontakt i interwencje czy coś w podobie i tam jest taki miniformularz. Podajesz nazwisko, maila i wpisujesz co ci w duszy gra. Co z tym dalej się dzieje - nie wiem
              • cytrynka6543 Re: Żyje ktoś? 31.03.08, 19:57
                Paskudku,napisałam i ja co mi da duszy leży. Nie spodziewam się
                odpowiedzi,i nie spodziewam się,niestety,konstruktywnych
                działań.Mam takie wrażenie,że ci tam,na górze są tak daleko od
                ludzi jak tylko się da,poza kosmosem.
                • sylwiaipaula Re: Żyje ktoś? 01.04.08, 08:39
                  jestem,nie wiem czy zyje ale zjawiam sie poczytam nie zawsze napisze
                  bo do grudnia to mam chyba pod gorke
                  • anmanika Re: Żyje ktoś? 01.04.08, 10:49
                    Ktoś mnie szukał? Jestemsmile
    • eulalija Re: Żyje ktoś? 01.04.08, 13:20
      Nawet bym chętnie "pożyła" dziś na forum, ale co raz mnie wyrzuca a
      potem nie pozwala otworzyć forum sad((
      Też macie dziś jakieś kłopoty z dostępem?
      • g0p0s Re: Żyje ktoś? 01.04.08, 13:26
        Podany adres nie istnieje, czy tak jakoś do mnie gadało.
        • eulalija Re: Żyje ktoś? 01.04.08, 14:22
          A, to dobrze, bo już myślałam, że mnie wyklęło całkiem smile)
          Ciekawe, ile teraz czasu się utrzymam na forum smile
          • ewa9717 Re: Żyje ktoś? 01.04.08, 15:27
            W moim regionie chodzi smile))
            • papuga_ara Re: Żyje ktoś? 01.04.08, 23:41
              Oj żyje ktoś, żyje... Rejwach na forum, że hohoho....smile)))
    • groha Re: Żyje ktoś? 02.04.08, 12:49
      A ja pragnę wiedzieć, jak Asi było na białych niedźwiedziach, czy poklepała
      któregoś po futerku, czy nic sobie nie odmroziła i w ogóle, jak udał Jej się ten
      wiosenny weekend na zimowym kawałku świata. Asiu, proszę, opowiedz nam, opowiedz.
      • asia.sthm Re: Żyje ktoś? 02.04.08, 22:54
        > jak Asi było na białych niedźwiedziach...

        Troche przesadzilam, do bialych nie dojechalam, a brunatne jeszcze
        spia czy co, bo zaden sie nie pokazal choc wszyscy (choc
        oddzielnie ) pogubilismy sie w lesie kampingowym wink
        To bym zjazd rodzinny a nie polowanie na niedzwiedzie. Bursztunu tez
        nie udalo mi sie nigdzie wydlubac, jubilery w weekend pozamykane.

        Mam szwagra strasznie napalonego na wlazenie niedzwiedziom do
        legowiska (podobno smierdzi jak cholera) ale to w lecie, kiedy nie
        jak spia.
        Podobno jeden narciarz przejechal w lecie spiacego niedzwiedzia na
        sciezce do biegowek, ale to bylo dwa lata temu.

        Grohus, jak pojade psim zaprzegiem to napewno sie pochwale, teraz
        guzik, za przeproszeniem, zdazylam oprocz balangowania z rodzina.
        Nastepnym razem sie poprawie wink
        • groha Re: Żyje ktoś? 02.04.08, 23:20
          Bardzo dziękuję, Asiu. Balangowanie z rodziną też ma wiele miłych stron, uważam,
          i absolutnie nie chodzi mi o gubienie jej w lesie pełnym wygłodniałych
          niedźwiedzi, a nawet użyję naszego ulubionego słowa - bynajmniej smile)
          • cytrynka6543 Żyje ktoś?-jwt 03.04.08, 17:53
            Żyje ktoś?
            • lylika Re: Żyje ktoś?-jwt 03.04.08, 20:50
              Żyje, ale co to za życie... smile)) Własnymi rączkami przenosiłam dzisiaj 4 pięćdziesięcio-litrowe worki ziemi. Aż uszę sprawdzić ile może ważyć 50 litrów ziemi. smile))
              • lylika Re: Żyje ktoś?-jwt 03.04.08, 20:52
                Muszę a nie uszę. Ręcami przenosiłam a nie uszami. smile)
                • lylika Re: Żyje ktoś?-jwt 03.04.08, 20:52
                  Ktoś wie ile waży litr ziemi?
                  • cytrynka6543 Re: Żyje ktoś?-jwt 03.04.08, 21:07
                    Kilogram?
                    • lylika Re: Żyje ktoś?-jwt 03.04.08, 21:09
                      Chyba nie. Nie udźwignęłabym siebie z cała pewnością. smile)
                      • cytrynka6543 Re: Żyje ktoś?-jwt 03.04.08, 21:17
                        A Ty to nosiłaś na raz? Szacun!
                        Ja na raz daję radę dwóm dwudziestolitrowym workom,byle po
                        płaskim,na pięterko,do siebie,wnoszę na dwa razy.
                        • ewa9717 Re: Żyje ktoś?-jwt 03.04.08, 21:22
                          Ło reta! Pudzianichy!!!!!
                          • cytrynka6543 Re: Żyje ktoś?-jwt 03.04.08, 21:22
                            smile))
                        • lylika Re: Żyje ktoś?-jwt 03.04.08, 21:24
                          Nosiłam, a raczej wlekłam, pojedynczo, a i tak mi dało w kość. smile
                    • groha Re: Żyje ktoś?-jwt 03.04.08, 21:16
                      Jest na to przepis, proszę uprzejmie:

                      Jareckixxi
                      10-06-2005 14:24

                      weź sobie sześcian 10x10x10
                      napełnij go ziemią
                      zważ
                      będziesz miał gęstość d=kg/litr

                      (Autor nie ponosi żadnej odpowiedzialności za ewentualne szkody wynikłe z
                      wykorzystania informacji zawartych w tym tekście)
                      Koniec cytatu.
                      • lylika Re: Żyje ktoś?-jwt 03.04.08, 21:26
                        Jeden worek został. Wezmę jutro wagę do ogródka i będę ważyć. smile)
                        • groha Re: Żyje ktoś?-jwt 03.04.08, 22:03
                          Lyliko, to już lepiej zrób ten sześcian, mniej się nadźwigasz. Ale najpierw może
                          sprawdź, czy te jego wymiary 10x10x10 nie mają być aby w metrach, bo ja tego nie
                          wiem smile)
                          • lylika Re: Żyje ktoś?-jwt 03.04.08, 22:06
                            Waga waży niewiele. Worek tylko trzeba wdygować na wagę, ale dam radę. smile
                            Ty mnie nie namawiaj na matematykę, bo ja noga jestem. smile)
                        • cytrynka6543 Re: Żyje ktoś?-jwt 03.04.08, 22:07
                          lylika napisała:

                          > Jeden worek został. Wezmę jutro wagę do ogródka i będę ważyć. smile)

                          Sama jestem ciekawa ile może ważyć 50-litrowy worek ziemi. Czekam
                          na wyniki ważenia.
                          • cytrynka6543 Re: Żyje ktoś? 14.04.08, 21:28
                            I co z tym ważeniem,Lyliko? Wiesz już ile waży litr ziemi? Pytam,bo
                            czeka mnie zakup tejże w dużej ilości i ciekawa jestem ile dam radę
                            wnieść na raz na pietro.Nie litrów,kilogramów!
                            • lylika Re: Żyje ktoś? 14.04.08, 21:37
                              Nie zajmowałam się przeliczaniem litrów ziemi na kilogramy i nie zważyłam tego worka, bo już był rozsypany, ale myślę, że litr, to jakieś pół kilograma.
                              • cytrynka6543 Re: Żyje ktoś? 14.04.08, 21:39
                                lylika napisała:

                                >[...] myślę, że litr, to jakieś pół kilograma.

                                Aaaa,to stąd powiedzenie:"niech ci ziemia lekką będzie"?
                                A tak poważnie,to poważnie?! Tylko pół kilograma na litr?
                                • lylika Re: Żyje ktoś? 14.04.08, 21:44
                                  Teraz dostałam odpowiedź autorytatywną. 50 litrów ziemi (suchej!), to około 15 kilogramów.
                                  • lylika Re: Żyje ktoś? 15.04.08, 22:38
                                    Nikogo na horyzoncie, więc może tu?
                                    • lylika Re: Żyje ktoś? 15.04.08, 22:46
                                      Łmatko i córko. Ale kino.
                                  • cytrynka6543 Re: Żyje ktoś? 15.04.08, 22:48
                                    lylika napisała:

                                    > Teraz dostałam odpowiedź autorytatywną. 50 litrów ziemi
                                    (suchej!), to około 15
                                    > kilogramów.


                                    No ale przecież nie kupujemy ziemi suchej,to musi być więcej!
                                    • cytrynka6543 Re: Żyje ktoś? 24.04.08, 21:13
                                      Tak się pytam. Bo mogłabym pogadać,a tu nikogo ni mo...sad
                                      • lylika Re: Żyje ktoś? 24.04.08, 21:20
                                        Właśnie wróciłam z Bellą od okulisty.
                                        • cytrynka6543 Re: Żyje ktoś? 24.04.08, 21:25
                                          Coś złego się stało,nie_daj_bóg? I tfu,tfu,tfu...
                                          • ewa9717 Re: Żyje ktoś? 24.04.08, 21:29
                                            Tfu, tfu, tfu przez lewiznę!
                                            U mnie pokazywało, że awaria i zalogować nie chciało ani nawer
                                            stroki pokazać.
                                            • cytrynka6543 Re: Żyje ktoś? 24.04.08, 21:32
                                              U mnie to samo było,o ile piszesz "nawet stronki",a nie cuś innego.
                                              Ale już jest,uff...
                                          • lylika Re: Żyje ktoś? 24.04.08, 22:52
                                            To była wizyta raczej profilaktyczna. Nie spodobało mi się, że oczki zaczynają się lekko przebarwiać.
                                            Lekarz zachwycił się kondycją Belli (13 lat), ciśnieniem w oczach (18 i 18 czyli nie ma nawet cienia obawy o jaskrę) a także stanem rogówki. Ponieważ jednak badanie wykazało podejrzenie śladu początku zapalenia, przepisał dwa rodzaje kropli do wykupienia w aptece i maść do nabycia na miejscu. Maść 130zł + wizyta 70zł. W aptece jeszcze nie byłam. Kuracja na miesiąc. Na kontrolę za pół roku. Jak na zachwyty nad stanem oczu mojej Beluni, to koszty bardzo umiarkowane. smile)
                                            • cytrynka6543 Re: Żyje ktoś? 24.04.08, 23:03
                                              No,dobrze,że dobrze,uff...
                                              A`propos psa,to...umówiłam Kropka do profesjonalnego,psiego
                                              fryzjera,za dwa tygodnie.Zarósł mi trochę przez ostatnie dwa
                                              miesiące,a mój kręgosłup nie bardzo się godzi na kolejne
                                              dwugodzinne strzyżenie,zobaczymy jak będzie.
                                              P.S Sponsorem tego posta była cyfra dwa smile

                                              Kurczę blade w odwłok szaleńczo kopane
    • kocio_pierzaczek Re: Żyje ktoś? 24.04.08, 22:39
      Chyba nie. Na pewno nie wiem, jak sie nazywam, kto to jest i czego
      chce ten facet, co tu obok łazi...
      • cytrynka6543 Re: Żyje ktoś? 24.04.08, 22:42
        ???
        • anorektyk2006 Re: Żyje ktoś? 24.04.08, 23:08
          żyje smile i co to za życie smile

          anor
          • cytrynka6543 Re: Żyje ktoś? 24.04.08, 23:09
            ...jak w Madryciesmile
            • anorektyk2006 Re: Żyje ktoś? 24.04.08, 23:14
              a nawet lepiej...

              anor
              • cytrynka6543 Re: Żyje ktoś? 24.04.08, 23:15
                O,to pozazdrościć!
                • 36krzysiek Re: Żyje ktoś? 25.04.08, 21:08
                  Puk, puk, jest tam kto ?
                  • lylika Re: Żyje ktoś? 25.04.08, 21:22
                    A kto puka?
                    • lylika Re: Żyje ktoś? 25.04.08, 21:29
                      Puka ktoś czy nie? Bo ja tu serniki piekę i nie mam czasu latać do drzwi i nasłuchiwać; puka nie puka...
                      • cytrynka6543 Re: Żyje ktoś? 25.04.08, 22:42
                        lylika napisała:

                        > Puka ktoś czy nie? Bo ja tu serniki piekę i nie mam czasu latać
                        do drzwi i nasł
                        > uchiwać; puka nie puka...

                        Piątki już tradycyjnie zaczynasz przeznaczać na pieczenie sernika?
                        I przeszkadza Ci pukanie,no tak,to trzeba chyba porozmawiać.
                        A,jeszcze jakieś tacki z Janem gdzieś się ukazują i bilety,no
                        koniecznie trzeba porozmawiać smile
                        • lylika Re: Żyje ktoś? 25.04.08, 22:51
                          Pani Doktor, ja w piątki przeważnie, albo sernik albo czekoladowiec. Przecież ja na usługi jestem, puka czy nie puka, zawsze każdy mile widziany.
                          • cytrynka6543 Re: Żyje ktoś? 26.04.08, 01:42
                            Na jakie tam usługi,Ty na dobry humor jesteś Szefowo i powinnaś być
                            na receptę jak Gurua! Serio,seriosmile))
                            Z Twojego menu słodkościowego zawsze wybiorę sernik,no może jeszcze
                            spróbowałabym tego grilowanego czegoś. wink
                            Si ju nun,tumoroł & gud najt.
                  • lylika Re: Żyje ktoś? 25.04.08, 21:51
                    Baronie, to nieelegancko pytać i po odpowiedzi wcale się nie odzywać. Mogłeś Pan zostawić chociaż bilet wizytowy.
                    Pozdrawiam.
                    • 36krzysiek Re: Żyje ktoś? 25.04.08, 22:00
                      Bilet wizytowy. Składam na srebrną tackę smile
                      • lylika Re: Żyje ktoś? 25.04.08, 22:37
                        Srebrna taca w czyszczeniu. Jan poda mosiężną okrytą serwetką. Przepraszmy Barona najuprzejmiej. To się więcej nie powtórzy.
                        • 36krzysiek Re: Żyje ktoś? 26.04.08, 09:50
                          Mosiężna taca tak mnie powaliła, że poszedłem spać prawie
                          obrażony ! wink
                          • lylika Re: Żyje ktoś? 26.04.08, 23:19
                            Baronie, nie mogłam dopuścić do Twojego powalenia (powalony Baron - nie uchodzi, nie uchodzi) i jak widziałeś, wszystkie srebrne tace były starannie wyczyszczone,
                            img137.imageshack.us/img137/1853/080426urodziny015iv5.jpg
                            Zapewniłam Ci też odpowiednie towarzystwo.
                            img294.imageshack.us/img294/7231/080426urodzinyoz6.jpg
                            smile)
                            • lylika Re: Żyje ktoś? 27.04.08, 21:08
                              Jak tu tłumnie i gwarnie. Jeden gada przez drugiego. Łomot też jakiś przeokropny. My z G0p0sem nie lubimy łomotu. Wychodzimy po angielsku. smile)
                              • eulalija Re: Żyje ktoś? 28.04.08, 08:53
                                Nawet chciałam trochę wczoraj pobyć, zganiłam za brak serwisu foto
                                (tu też dziękuję za jego zamieszczenie), ale gazeta chodziła tak, że
                                można było dwa ekspresy wybuchnąć i jeszcze dokładnie posprzątać w
                                oczekiwaniu na otwarcie strony.

                                Trafiło mnie na prostej drodze złe i zajęłam się kulturą masową w
                                postaci papki telewizyjnej smile)
                                • cytrynka6543 Re: Żyje ktoś? 29.04.08, 21:21
                                  Żyje?
                                  Wbrew zapowiedziom z wczoraj jestem wcześniej i już zaczynam długi
                                  weekend,hura!!!
                                  • lylika Re: Żyje ktoś? 29.04.08, 21:37
                                    Pogratulować. Ja raczej nie mam co liczyć na długi (długi mam, kto ich nie ma...)weekend. Żle, stój, wrrrróć! Weekend będzie długi, oj długi...
                                    • cytrynka6543 Re: Żyje ktoś? 29.04.08, 22:02
                                      Zaczęłam,ale początek,znaczy się jutro, będzie jeszcze
                                      intensywny,przedwyjazdowy. Wyjeżdżam w czwartek rano,zobaczymy co
                                      to znaczy rano,bo ostatnio rano przeniosło się z godziny ósmej na
                                      czternastą. Oby tym razem było wcześniej,to rano.
                                      • lylika Re: Żyje ktoś? 29.04.08, 22:40
                                        Ponieważ nikt nie żyje, to i ja się odmeldowuję do sekcji umarlaków. Przynajmniej będę miała towarzystwo.
                                        • cytrynka6543 Re: Żyje ktoś? 29.04.08, 22:55
                                          Z W A R I O W A Ł A Ś???
                                          • goonia Re: Żyje ktoś? 29.04.08, 23:31
                                            W sumie sie nie dziwie, tak samemu ze soba gadac to tez sie moze znudzic.
                                            Lyliko, od jutra ozyjemy i bedzie ruch w interesie ze ho, ho, albo hu hu.
                                            • papuga_ara Re: Żyje ktoś? 29.04.08, 23:36
                                              Jak ho ho, albo i hu hu, to znaczy, że Wy już straszycie.... A wtedy
                                              nie wiem, jak to z tym jutrzejszym ożywaniem będzie..wink To podobno
                                              nie jest tak hop siup wink)
                                              A ja żyje, żyje, człowiek sobie poleżał, teraz człowiek przyszedł
                                              posiedzieć, ale długo dziś tak nie może on. Boli, kłuje, mrowi,
                                              drapie... Kto wymyślił kręgosłup???!!
                                              Ale - jeśli boli to czuję, że żyję! Howgh.
                                              • cytrynka6543 Re: Żyje ktoś? 30.04.08, 00:17
                                                papuga_ara napisała:

                                                > Ale - jeśli boli to czuję, że żyję! Howgh.

                                                Noooo,bo jakby nie bolało,to by się człowiek zastanawiał czy
                                                jeszcze żyje! smile))
                                            • cytrynka6543 Re: Żyje ktoś? 30.04.08, 00:20
                                              goonia napisała:

                                              > Lyliko, od jutra ozyjemy i bedzie ruch w interesie ze ho, ho,
                                              albo hu hu.


                                              No,nie byłabym tego taka pewna,Gooniu,jutro zaczyna się dla
                                              większości z nas najdłuższy weekend w tym roku,więc nie ma co
                                              liczyć na wysoka frekwencję.
                                              • ewa9717 Re: Żyje ktoś? 30.04.08, 06:50
                                                U nas na północno-zachodnich rubieżach długi weekend zaczyna się
                                                kole jedenastej przed południem, ciekawe kiedy zejdzie niżej i do
                                                centrali...
                                                • goonia Re: Żyje ktoś? 30.04.08, 17:55
                                                  to ho ho w takim razie, skoro taaki dlugi likendsmile wszystkim milego zycze i
                                                  pogody ladnej.
                                                  • ewa9717 Re: Żyje ktoś? 30.04.08, 18:07
                                                    Pogoda własnie się spsuła, ale nic to, bo w lesie ładnie było, a
                                                    teraz przetwórstwo sezonowe uskuteczniam, więc na razie mi pogoda
                                                    niepotrzebna. Ale stanowczo zażądałam, zeby jutro wróciła, od samego
                                                    rana.
                                                  • cytrynka6543 Re: Żyje ktoś? 30.04.08, 18:29
                                                    A co przetwarzasz,bo przyznam się,że jakoś nic nie przychodzi mi do
                                                    głowy w tej porze roku?
                                                  • ewa9717 Re: Żyje ktoś? 30.04.08, 18:39
                                                    Miód z mleczu na finiszu. W ilościach hurtowych, na dwa wielkie gary
                                                    lecę, bo dziadkowie sobie zażyczyli solidnej porcji, a i ja go
                                                    chętnie z kranówą wsysam. Ponoć zdrowotny wielce.
                                                  • cytrynka6543 Re: Żyje ktoś? 30.04.08, 19:30
                                                    O matusiu kochana,powaliłaś mnie tym miodem z mleczu,nigdy o takim
                                                    nie słyszałam.
                                                  • lylika Re: Żyje ktoś? 30.04.08, 20:48
                                                    Wiem, że z młodych listków mlecza i pokrzywy robi się sok poprawiający przemianę materii, który oczyszcza organizm i odchudza jednocześnie. W sokowirówce się robi wstawia do lodówki i popija codziennie po łyżeczce. (Nawet w lodówce sok może stać najwyżej 4 dni) Z tych samych listków można zrobić oczyszczającą sałatkę. Wystarczy te listki posiekać, dodać małą łyżeczkę miodu, skropić sokiem cytryny i zjeść. Tylko nie za dużo, jedna czubata łyżka od zupy pokrojonej sałatki, to dość. O miodzie nigdy nie słyszałam.
                                                  • ewa9717 Re: Żyje ktoś? 30.04.08, 20:58
                                                    Z samych łebów fest rozkwitniętych kwiatków, najlepiej w słoneczny
                                                    dzień zbieranych. Na 1 porcję ok. 500 łbów. Ale są i inne szkoły:
                                                    200 - 300łbiczne. W googlach kilka przepisów, ja nie wiedzieć czemu
                                                    trzymam się takiego od koleżanki, co to ponoć już prababcia hen za
                                                    Bugiem...Chętnie wierzę, że zdrowotny, bo mi z kranówą jako ugaszacz
                                                    pragnienia całorocznie konweniuje smile))
                                                  • lylika Re: Żyje ktoś? 30.04.08, 21:13
                                                    wa9717 napisała:

                                                    > Z samych łebów fest rozkwitniętych kwiatków, najlepiej w słoneczny
                                                    > dzień zbieranych. Na 1 porcję ok. 500 łbów.
                                                    ...
                                                    I co dalej z tymi łbami robisz?
                                                  • cytrynka6543 Re: Żyje ktoś? 30.04.08, 21:02
                                                    lylika napisała:

                                                    > Wiem, że z młodych listków mlecza i pokrzywy robi się sok
                                                    poprawiający przemian
                                                    > ę materii, który oczyszcza organizm i odchudza jednocześnie. W
                                                    sokowirówce się
                                                    > robi wstawia do lodówki i popija codziennie po łyżeczce. (Nawet w
                                                    lodówce sok m
                                                    > oże stać najwyżej 4 dni) Z tych samych listków można zrobić
                                                    oczyszczającą sałat
                                                    > kę. Wystarczy te listki posiekać, dodać małą łyżeczkę miodu,
                                                    skropić sokiem cyt
                                                    > ryny i zjeść. Tylko nie za dużo, jedna czubata łyżka od zupy
                                                    pokrojonej sałatki
                                                    > , to dość. O miodzie nigdy nie słyszałam.

                                                    Podoba mi sie to co napisałaś o oczyszczaniu i odchudzaniu,tylko
                                                    gdzie u nas zdrowe mlecze i kto by miał czas je zbierać? Nie ma
                                                    przypadkiem czegoś takiego w tabletkach?
                                                  • lylika Re: Żyje ktoś? 30.04.08, 21:09
                                                    Młode listki mlecza i pokrzywy są w przylegającym do mojego ogrodzie. U mnie nie prawa być, bo zanim mlecz czy pokrzywa wyjdzie z ziemi już jest wyrwana z korzeniami przez moją sąsiadkę. Ale za płotem jest i jeśli przyjedziesz, to poproszę o wpuszczenie na teren a przypuszczam, że sąsiedzi zgodzą się chętnie na oczyszczenie ogrodu z chwastów. smile)
                                                    Tabletek takich chyba nie ma. I słusznie, bo to już nie to.
                                                  • cytrynka6543 Re: Żyje ktoś? 30.04.08, 21:17
                                                    No to wstępnie umawiam się z Tobą na mlecz i pokrzywy. Może być
                                                    następny weekend? Dokładnie kiedy,to nie wiem,bo w piątek spotkanie
                                                    organizacyjne,w sobotę mam szkolenie do 17-tej,w niedzielę wypada?
                                                    Jak nie,to w następny poniedziałek 12-tego.
                                                  • lylika Re: Żyje ktoś? 30.04.08, 21:26
                                                    Jak nie,to w następny poniedziałek 12-tego
                                                    ...
                                                    To już po ptokach będzie. Teraz trzeba, dziś, jutro, jeszcze przez kilka pierwszych dni majowych i szlus. Bedę musiała iść jutro do sąsiadów i osobiście te mlecze i pokrzywy zbierać. Tylko, że ja nie mam sokowyżygałki. sad
                                                  • cytrynka6543 Re: Żyje ktoś? 30.04.08, 21:31
                                                    Od jutra niestety nie dysponuję swoją osobą w mieście
                                                    Warszawa,sokowyżymałkę posiadam,ale co z tego?
                                                    A może masz robota kuchennego wielofunkcyjnego z opcją wyżgałki?
                                                    Bo jak nie,to nie wiem co.
                                                  • edyta95 Re: Żyje ktoś? 30.04.08, 22:20
                                                    Przywitać się chciałam i chyba muszę się rozerwać, w kilku wątkach
                                                    naraz piszecie smile co ja się zresztą dziwię, rozmowy na spotkaniach
                                                    tak samo się toczą smile
                                                    Do domku sobie wróciłam z najlepszych fikołków na świecie, piękną
                                                    burzę po drodze widziałam, kolacje spozyłam z łososia wędzonego
                                                    złożoną, teraz z Wami słówko zamienię. Znaczy dobry dzień dzisiejszy
                                                    jeszcze jest
                                                  • lylika Re: Żyje ktoś? 30.04.08, 22:31
                                                    kolacje spozyłam z łososia wędzonego
                                                    > złożoną,
                                                    ...
                                                    Czyli w wyśmienitym chumorze jesteś... POgratulować!
                                                  • cytrynka6543 Re: Żyje ktoś? 30.04.08, 22:38
                                                    Oj,pogratulować!
                                                  • madamepantalon Re: Żyje ktoś? 30.04.08, 22:41
                                                    Nie wiem, czy mogę się ośmielić poprosić Szefową o wyjaśnienie, co wyśmienitego
                                                    posiada Edyta?
                                                  • lylika Re: Żyje ktoś? 30.04.08, 22:59
                                                    Edyta spożyła na kolację łososia. Też lubię na kolację łososia. Ale Cytryna obiecała mi świeżego wędzonego węgorza, więc ja się na tę kolację szykuję jak nie wiem co, albo jeszcze bardziej. Nawet termin nie jest najistotniejszy, tylko ten świeży węgorz.
                                                  • madamepantalon Re: Żyje ktoś? 30.04.08, 23:05
                                                    Nie o to mi chodziło. Podpowiedź- wątek z "paznoGciem"
                                                  • ewa9717 Re: Żyje ktoś? 01.05.08, 08:47
                                                    Gaciu, Gaci o nastrój szło? Ja mam gorszy, bo pogoda taka sobie, coś
                                                    wisi w powietrzu.
                                                  • madamepantalon Re: Żyje ktoś? 01.05.08, 09:44
                                                    O nastrój właśnie, tylko dlaczego on CHumorem nazwany został??? Oj, oj, Szefowo,
                                                    przykład idzie z góry.
                                                    (Naraziłam się okrutnie? Eee, chyba nie- Szefowa ma przecież poczucie humoru, to
                                                    czepialstwo wspaniałomyślnie wybaczyć powinna smile)
                                                  • edyta95 Re: Żyje ktoś? 01.05.08, 11:28
                                                    w zasadzie w tym przypadku chumor dozwolony być może, nietypowa
                                                    jestem, nastroje mogę mieć również nietypowe
                                                  • ewa9717 Re: Żyje ktoś? 01.05.08, 12:22
                                                    A ja witam po powrocie z zakrapianej imprezy plenerowej. Było
                                                    bezalkoholowo, kropiło z góry sad((
                                                  • lylika Re: Żyje ktoś? 01.05.08, 22:50
                                                    Wczoraj też miałam chumor, ale dziś już jestem w humorze, miło było. smile
                                                  • goonia Re: Żyje ktoś? 02.05.08, 01:51
                                                    chumor lepszy od waporow jest bezwzgledniesmile
                                                  • ulla-74 Re: Żyje ktoś? 02.05.08, 07:21
                                                    witam po przerwie. Wróciłam z deszczem niestety, dlatego kawa w
                                                    ręku, mocna.
                                                  • edeka5 Re: Żyje ktoś? 02.05.08, 08:32
                                                    Dobry pomysł. Też idę po kawę.
                                                  • ewa9717 Re: Żyje ktoś? 02.05.08, 08:51
                                                    Dzień dobry po kawie. U nas na razie cudnie, zaraz walę w plener!
                                                  • madamepantalon Re: Żyje ktoś? 02.05.08, 09:20
                                                    Bardzo Wam zazdroszczę tych wypadów plenerowych. Za oknem słońce kusi, a ja
                                                    przymusowo uziemiona jestem- dziecię starsze ospę załapało i kilka razy dziennie
                                                    mamy zabawę w malowanie kropek. I tak od soboty... A w niedługiej przyszłości
                                                    prawdopodobnie powtórka z rozrywki- dziecię młodsze czeka w kolejce, no i ja też
                                                    mam szansę. Dlaczego ja się za dzieciaka na ospę nie załapałam, buuuu...
                                                  • bbbzyta Re: Żyje ktoś? 02.05.08, 09:58
                                                    Witam wszystkich drugomajowo, oj, ponuro jakoś, teraz śniadanko i kawa obowiązkowo. Dobrze chociaż, że w TV Kirk Douglas w kwiecie wieku smile jako Spartakus, jakby ktoś nie wiedział.
                                                  • edyta95 Re: Żyje ktoś? 02.05.08, 10:50
                                                    dzień dobry, wątek powitalny nam się dzis tu umiejscowił widzę smile
                                                    fajnie. Ja jeszcze w łózeczku, już po śniadanku, ale na kawę
                                                    wróćiłam. Taki laptop co mam od niedawna to cudowny wynalazek. Mogę
                                                    sobie leżeć i z wami gadać rónocześnie. Miłego życzę
                                                  • lylika Re: Żyje ktoś? 03.05.08, 00:30
                                                    Nie ma jak burżujom. Łaptoki majom. smile))
                                                  • cytrynka6543 Re: Żyje ktoś? 17.05.08, 17:52
                                                    Pytam,albowiem cisza głucha zapadła.
                                                    Niektórzy przygotowują sie do spotkania na Zielonej Werandzie,inni
                                                    obcują z jakąś Infekcją,jeszcze inni na NK urzędują,a reszta
                                                    bógwico robi !?
                                                    Pokaże się ktoś i napisze coś rozumnego?
                                                    Idę się bawić w babki i sadzić kwiatki,o rymnęło mi się niechcący.
                                                    Miłej reszty dnia wszystkim życzę.
                                                  • ewa9717 Re: Żyje ktoś? 17.05.08, 18:04
                                                    Jedynie słuszne kwiecie zaprowadziłam na balkonie rano. Potem miałam
                                                    gości, było mięsno-piwnie i niczego rozumnego nie jestem w stanie
                                                    napisać, aczkolwiek chyba jestem w stanie.
                                                  • cytrynka6543 Re: Żyje ktoś? 17.05.08, 19:01
                                                    W stanie rozumnym czy w stanie wskazującym? Bo to różnica jest.wink
                                                    A co zaprowadziłaś na balkonie?
                                                    Ja w tym roku po raz pierwszy pelargonie,których szczerze nie
                                                    cierpię z powodu zapachu. Tyle,że to jedyna roślina,która może
                                                    przetrwać na moim balkonie. I tak rozsądek wziął górę nad
                                                    upodobaniami.
                                                  • ewa9717 Re: Żyje ktoś? 17.05.08, 19:38
                                                    Jedynie słuszne kwiecie to śmierdziuszki zwane dla niepoznaki
                                                    aksamitkami. Własnie popikowałam po 10 na skrzynkę, co już za dwa -
                                                    trzy tygodnie da gęstwinę, a potem kwitną jak dzikie do listopada.
                                                    Dawałam na przemian drobne żółcciutkie z prawie brązowymi i
                                                    pomarańczowymi. Rosną nawet na ramieniu, czasem wydaje się, ze już
                                                    padły z pragnienia, ale jak chlusnę, apiat` dzielnie stają na
                                                    baczność. Baaaardzo dobra rasa kwietna, moja na balkonie ulubiona.
                                                  • cytrynka6543 Re: Żyje ktoś? 17.05.08, 19:52
                                                    Też je miałam w ubiegłym sezonie,w tym muszę się odgraniczyć od
                                                    niezbyt kulturalnych sąsiadów z przeciwka i ich oraz ich gości
                                                    niewybrednych komentarzy nt,co dzieje się na naszych balkonach.
                                                    Problem w tym,że mają dom postawiony zbyt blisko granicy naszych
                                                    domów i niestety musimy wysłuchiwać tamtejszych tekstów i
                                                    komentarzy. I stąd te pelargonie zwisające. Mam nadzieję,że
                                                    odgrodzą mnie skutecznie od widoku sasiadów,a także ich komentarzy.
                                                  • ewa9717 Re: Żyje ktoś? 17.05.08, 20:32
                                                    A to polecam kwitnącą fasolę: sąsiedzi mają co roku gęstą scianę od
                                                    dołu do góry balkonu, a na dodatek jak głupie kwitnie im to czerwono-
                                                    biało-żółto.
                                                  • lylika Re: Żyje ktoś? 17.05.08, 20:36
                                                    Żyje, ale co to za życie. smile Tyż sadzilim śmy kwiatki, ale w ogrodzie. Narobilim się niemożebnie, bo ciągle trzeba coś przycinać albo plewić. W krzyżach me łupie od schylania.
                                                  • cytrynka6543 Re: Żyje ktoś? 17.05.08, 20:48
                                                    ewa9717 napisała:

                                                    > A to polecam kwitnącą fasolę:

                                                    Miałam w ubiegłym roku i kicha,usychała na moim balkonie,żółkły jej
                                                    liście i opadały,nie zarosła mi balkonu nawet w ćwierci tego czego
                                                    oczekiwałam. Zebrałam nasiona,ktoś może chce?
                                                  • asia.sthm Re: Żyje ktoś? 17.05.08, 20:49
                                                    Smierdziuszki aksamitki to to samo co nagietki i tagietki ?
                                                    Ja znam wszystkie kwiatki z wygladu z nazw nie smile)

                                                    A co do zycia to zyje.
                                                    Niedaleko stad napadalo 40 cm sniegu, u nas ziab i rzestek zimny jak
                                                    piorun ale snieg nie doszedl. Dzis dyrektor wynajmujacej mnie firmy
                                                    bral dziewiczy slub w kosciele z dziewicza panna mloda w welonie.
                                                    Upi...lo ich jak rzadko sad tyle zachodu aby sobie uszy i dekolt
                                                    odmrozic.
                                                    Teraz odwiedzila nas moja przekochana synowa, wytrysnela tysiacem
                                                    przepieknych opowiesci o ostanim pobycie u R-dziecka. Mowie wam, nie
                                                    ma nic lepszego niz kobieta kochajaca nasze dziecko. Luksus wprost.
                                                    Te oba wariaty lataja na wszystkim wink

                                                    Ide zobaczyc czy snieg nie pada wink
                                                  • lylika Re: Żyje ktoś? 17.05.08, 21:16
                                                    > Smierdziuszki aksamitki to to samo co nagietki i tagietki ?
                                                    ...
                                                    Nie, aksamitki to nie nagietki, chociaż oba kwaiatki należą do rodziny astrowatych, jednak nagietek (Calendula) różni się od od aksamitki (Tages), zwanej tu i ówdzie byczkiem. Jedno i drugie podśmiarduje. Ten smrodek jest doskonały przeciwko owadom. Na balkonie w kompozycji z pelargoniami przegonią wszystkie owady. Nagietki dodatkowo bardzo brudzą sokiem, który nazwałam kiedyś "sraczką po nagietkach".
                                                    Dla równowagi zapachowej proponuję posiać gdześ w kątku maciejkę. Przynajmniej wieczorami bądzie pachniało.
                                                    Nagietki:
                                                    img337.imageshack.us/img337/3024/654pxringelblumema7.jpg
                                                    Aksamitki:
                                                    img247.imageshack.us/img247/1756/tagetespatula1uu1.jpg
                                                  • asia.sthm Re: Żyje ktoś? 17.05.08, 21:27
                                                    Ach, ja to wszystko wiedzialam tylko mi sie zapomnialo (klimakterium
                                                    powodem)
                                                    Sraczke po nagietkach znam oczywiscie z koloru. Ale to o tagietki mi
                                                    chodzilo, aksamitki znaczy . Uwielbiam ten smrod. Kojarzy mi sie z
                                                    bezpiecznym latem.
                                                    Maciejke kocham za zupelnie co innego. Ona pachnie niebezpiecznym
                                                    latem - takim co to sie glowe traci, takim co to zglupiec mozna od
                                                    byle jakiego spojrzenia.
                                                    Za to w skandynawii maciejka glupieje HA! Nie wie kiedy ma zaczac
                                                    pachniec, bo slonce jej nie chce zajsc. I tak sie glupia czai do
                                                    drugiej w nocy. Chyba sie oszczedza, bo nadal w pazdzerniku jeszcze
                                                    potrafi sie ocknac na skraju grzadki i dac znac, ze juz wie jak to
                                                    skandynawskie slonce dziwnie sie zachowuje. Kocham maciejke
                                                    najbardziej ze wszystkich kwiatow, bo taka madra chociaz uroda nie
                                                    blyszczy.
                                                  • cytrynka6543 Re: Żyje ktoś? 17.05.08, 23:52
                                                    lylika napisała:
                                                    aksamitki (Tages), zwanej tu i
                                                    > ówdzie byczkiem.

                                                    A dlaczego byczkiem???
                                                  • lylika Re: Żyje ktoś? 17.05.08, 21:18
                                                    Mowie wam, nie
                                                    ma nic lepszego niz kobieta kochajaca nasze dziecko.
                                                    ...
                                                    Mhm...
                                                  • cytrynka6543 Re: Żyje ktoś? 17.05.08, 21:29
                                                    asia.sthm napisała:

                                                    >> Teraz odwiedzila nas moja przekochana synowa, wytrysnela
                                                    tysiacem
                                                    > przepieknych opowiesci o ostanim pobycie u R-dziecka. >



                                                    Co to jest R-dziecko,Asiu???
                                                  • lylika Re: Żyje ktoś? 17.05.08, 21:31
                                                    Odpowiem za Asię, to jest dziecko Robert. smile
                                                  • cytrynka6543 Re: Żyje ktoś? 17.05.08, 21:33
                                                    To jeszcze mi wytłumacz całą sytuacje,bo jakoś siE pogubiłam.
                                                  • lylika Re: Żyje ktoś? 17.05.08, 21:36
                                                    Dziecko Robert jest pilotnikiem. smile Dziecko Viking zbiera robale w alkoholu. Zrozumiała?
                                                  • asia.sthm Re: Żyje ktoś? 17.05.08, 21:46
                                                    Jak Szefowa odpowie to zawsze roztropnie.
                                                    Dzieckow jest dwoch + jedna stala synowa od Roberta.
                                                    Viking zbiera robale w tzw wolnym czasie od sportu. Narazie jedzie
                                                    na EM . Synowa od Vikinga pojawia sie i znika od trzech lat i
                                                    pojecia nie mam czy to prawdziwa synowa, choc bym ja chciala. W tej
                                                    sprawie to ja glosno w domu nie pikam, bo jestem delikatna. Moje V-
                                                    dziecko bylo poza domem ponad trzy lata i ta domniemana synowa nie
                                                    ma juz do niego cierpliwosci wink
                                                    Wyjasnilam?
                                                  • lylika Re: Żyje ktoś? 17.05.08, 22:07
                                                    No popatrz Asiu, jak my odpowiadamy składnie i skrupulatnie, to nie ma zadającego pytanie. Tak to jest z nami, chmielewszczykami. Zupełnie jak w gronie rodzinnym Guruy. smile)))
                                                  • cytrynka6543 Re: Żyje ktoś? 17.05.08, 22:11
                                                    Jasno i zwięźle. Znaczy się zdjęcie,które zamieściłaś to było R-
                                                    dziecko z przyszłą synową,a to co poza domem to V-dziecko i do
                                                    niego jego
                                                    Twoja_przyszła_być_może_synowa_którą_chcesz_nie_ma_cierpliwości?
                                                    Czy tak?
                                                    Pytanko jeszcze,co to jest EM?
                                                  • lylika Re: Żyje ktoś? 17.05.08, 22:17
                                                    > Pytanko jeszcze,co to jest EM?
                                                    ...
                                                    Rence i cycki opajaom. Mistrzostwa Europy to som. Ne spa Asiu?
                                                  • cytrynka6543 Re: Żyje ktoś? 17.05.08, 22:25
                                                    lylika napisała:
                                                    > Rence i cycki opajaom.
                                                    Ty nie prorokuj lepiej,dobra?!
                                                    Nie,Mistrzostwa Europy to som ME,a nie EM,po mojemu,bynajmniej.
                                                    A w czym te ME czy tam EM som,jeśli mogę spytać i nie podpaść
                                                    jeszcze bardziej?
                                                  • asia.sthm Re: Żyje ktoś? 17.05.08, 22:27
                                                    > Rence i cycki opajaom. Mistrzostwa Europy to som. Ne spa Asiu?

                                                    No, zdazylam eleganciej odpowiedziec zanim zobaczylam co ci
                                                    opadlo smile))))
                                                    Ale racje masz jak zwykle!
                                                  • cytrynka6543 Re: Żyje ktoś? 17.05.08, 22:31
                                                    Pytania nie było.Przepraszam,kłaniam się.
                                                    Myślałam,że V-dziecko startuje w jakichś dyscyplinach,o których nie
                                                    mam pojęcia,ale jeśli idzie o Euro w piłce nożnej,to już jestem
                                                    umiejscowiona.
                                                    Lyliko,a te rence i cycki to na stałe Ci opadły? smile))
                                                  • lylika Re: Żyje ktoś? 17.05.08, 22:38
                                                    > Lyliko,a te rence i cycki to na stałe Ci opadły? smile))
                                                    ...
                                                    Coś Ty, na chwilę tylko, jak zwykle u mnie.
                                                  • lylika Re: Żyje ktoś? 17.05.08, 22:35
                                                    > No, zdazylam eleganciej odpowiedziec zanim zobaczylam co ci
                                                    > opadlo smile))))
                                                    > Ale racje masz jak zwykle!
                                                    ...
                                                    Cieszę się i z racji i z mistrzostw, oraz życzę zwycięstw. Trzymam kciuki, powiedz, że trzymam.
                                                  • cytrynka6543 Re: Żyje ktoś? 17.05.08, 22:37
                                                    A to V-dziecko gra i reprezentuje???
                                                  • asia.sthm Re: Żyje ktoś? 17.05.08, 22:49
                                                    O rany koguta, jak my pieknie umiemy nagmatwac!
                                                    V-dziecko kibicuje obu naszym krajom tak jak na prawdziwego wariata
                                                    przystalo - czyli na miejscu tych wszystkich pieknych widowisk, a
                                                    nie przez telewizor.
                                                    Samo V-dziecko gra, owszem pieknie gra, ale do reprezentacji mu ciut
                                                    daleko, szcegolnie ze nozke mu zoperowali w styczniu. Dziecko jest
                                                    gwiazda w inne-bandy co po polsku znow zapomnialam jak sie nazywa.
                                                    Bo ja zapominam slow, juz wspominalam wink)
                                                  • ewa9717 Re: Żyje ktoś? 17.05.08, 23:16
                                                    Dziecko jest
                                                    > gwiazda w inne-bandy
                                                    No strach się domyślać, co to za bandy, którym V-dziecko gwiazduje!
                                                  • asia.sthm Re: Żyje ktoś? 17.05.08, 23:26
                                                    Ha ! Juz wiem , to unihokej

                                                    "Mistrzostwa Świata w tej dyscyplinie, rozgrywane są co dwa lata.
                                                    Obecnymi mistrzami świata są Szwedki (2007), oraz Szwedzi (2006)."

                                                    pl.wikipedia.org/wiki/Unihokej
                                                  • ewa9717 Re: Żyje ktoś? 17.05.08, 23:33
                                                    Jednak ma coś wspólnego z bandami wink)) chocby tylko dookoła
                                                    lodowiska.
                                                  • ewa9717 Re: Żyje ktoś? 17.05.08, 23:35
                                                    PS - nawe jeśli unihokej nie na lodzie smile))
                                                  • cytrynka6543 Re: Żyje ktoś? 17.05.08, 23:47
                                                    asia.sthm napisała:

                                                    > Ha ! Juz wiem , to unihokej


                                                    Mea culpa,pisałaś kiedyś coś o tych treningach w domu i siniakach
                                                    po krążku,kajam się,ot stara sklerotyczka ze mnie.
                                                  • asia.sthm Re: Żyje ktoś? 18.05.08, 00:05
                                                    cytrynka6543 napisała:
                                                    > Mea culpa,pisałaś kiedyś coś o tych treningach w domu i
                                                    > siniakach..

                                                    na dupie. smile))
                                                    A ktozby sie czepial za odrobine sklerozy ? Toz to normalka smile)
                                                    Ciesze sie i tak, ze pamietasz super metody trenowania celnosci
                                                    strzalow, to najwazniejsze, nie?
                                                    Moje V-dziecko nie tylko w gola dupine strzeli ale potrafi przez pol
                                                    chalupy prosto w talerz z kasza przywalic. Z zakretasem pod katem 90
                                                    stopni. Sztukmistrz taki.
                                                  • cytrynka6543 Re: Żyje ktoś? 18.05.08, 00:30
                                                    Heros z niego cud! I sztukmistrz nie od parady! Unihokej na
                                                    olimpiadę!!!
                                                  • asia.sthm Re: Żyje ktoś? 17.05.08, 22:24
                                                    Cytrynko , R-dziecko dostarczylo stala synowa, V-dziecko nie moze
                                                    dostaczyc chcianej synowej bo sie nie moze jeszcze ustatkowac ...no
                                                    jakos tak

                                                    > Pytanko jeszcze,co to jest EM?

                                                    Euro 2008 - pilkarskie szalenstwo,jest Polska, jest Szwecja. Moje V-
                                                    dziecko jest dwukrajowe, ma gacie, skarpety , koszulki, kapelusze w
                                                    obu barwach. Jedzie na mistrzostwa na zywo i niech tylko zdazy sie
                                                    przebrac w odpowiednim momencie zeby w pysk nie dostac. smile
                                                  • edyta95 Re: Żyje ktoś? 17.05.08, 23:37
                                                    tak sobie teraz dopiero zerkam do was i muszę się przyczepić do
                                                    zdjęcia byczków, znaczy aksamitek, one oszukane jakieś smile
                                                  • ewa9717 Re: Żyje ktoś? 17.05.08, 23:43
                                                    Takie też są, bo ich całe mnóstwo ras, ja wolę te pełniejsze.
                                                  • cytrynka6543 Re: Żyje ktoś? 17.05.08, 23:45
                                                    Ja też. I wolę żółte i pomarańczowe.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka