kocio_pierzaczek 28.06.08, 20:21 Może to stare, ale strrrasznie mi się podoba: img58.imageshack.us/img58/9061/ogoszeniaie0.jpg Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
asia.sthm Re: Rozśmieszacz 28.06.08, 21:03 Dla mnie nowe i nie wiem jak moglam zyc bez ogloszen parafialnych. Moze by juz otwotzyc dzial ogloszen w naszej gazecie. Dzidka? Odpowiedz Link
dorka_31 Re: Strzelać można ze wszystkiego... ;) 30.06.08, 12:38 To ci wiadomość! facet.wp.pl/wiadomosc.html? wid=10098103&url=facet.wp.pl/wiadomosc.html? wid=10098103&kat=1007821%26par%3D2%26dt%3D265%26uniq%3D6115871018 Odpowiedz Link
anutek115 Re: Rozśmieszacz 30.06.08, 13:25 Dla mnie tez nowe i mam tylko nadzieję, że nie są to ogłoszenia z jednej i tej samej parafii. Chociaż... jesli tak... to dawac namiary na parafię! Odpowiedz Link
kocio_pierzaczek Re: Rozśmieszacz 30.06.08, 13:35 Sama bym tam poszła... Raz ksiądz w Św. Michale w Warszawie czytał ogłoszenia. Początek maja, 6:45 rano (Msza była na szóstą, w intencji moich dziadków sztuk cztery). Ostatni raz odczytuje 'intencje'. Dziadkowi zmienił płeć na żeńską (Od Izydora do Izydory niedaleko, dobrze że nie przeczytał Izaura). Imię babci do niego przynależnej tez przekręcił. Ja z mamą umieram ze śmiechu, łzy nam lecą. Ciotka i kuzynka z mężami patrzą zgorszone. Leci druga para dziadków. Też mu nie wyszło - Marianna i Feliksa przeczytał. Mało poprawne politycznie, a kościelnie już w ogóle. My z mamą leżymy na ławce i cichutko kwilimy. I gwóźdź programu - "We czwartek o osiemnastej rozpocznie się nabożenstwo jakieś tam i potrwa do końca sierpnia". Musiałyśmy galopem wyjść. A ksiądz w kościele przy Domaniewskiej za przeproszeniem kurwami rzucał podczas kazania piątkowego. Kilka lat temu, znów msza za babcię. Ormianin to był, cudowny człowiek o wielkim temperamencie. Treścią kazania był rozpad instytucji małżeństwa. Jedną z przyczyn było iż mężowie miast w domu siedzieć, "kurwów szukają". I gdzie szukają onych? W dzienniku jednym! "Tam same kurwy są w ogłoszeniach! Nic tylko kurwy i kurwy!" A proboszcz stał w drzwiach zakrystkii, purpurowiał i byłam ciekawa, czy apopleksji dostanie. Ormiaszka w szale kazania miotał się przed ołtarzem, wygrażał pięściami, przedstawienie cudowne. Oczywiście byłam z mamą i znów się zryczałyśmy. Ja z nią nie mogę chodzić z żadnej okazji do kościoła, bo zawsze kończy się to źle. Na ślubach nas rozsadzają... ) Nie zawsze pomaga. Nawet na własnym dostałam głupawki. Odpowiedz Link
the_dzidka Re: Rozśmieszacz w klimacie 02.07.08, 09:37 Z Forum Humorum (wątek "humor funeralny"): Trudno to opowiedziec, tam trzeba bylo byc, ale sprobuje. Pogrzeb mojego dziadka w malej, cmentarnej kaplicy na Dolnym Slasku. Oczywiscie niekomu nie bylo do smiechu. Jako najblizsza rodzina usiedlismy w pierwszym rzedzie, tuz przed nami siedzial organista przed fisharmonia (cos w stylu pianina). Fisharmonia byla przedwojenna, organista tak samo, czyli oboje mieli po jakies 80 lat. Zeby to ustrojstwo gralo, trzeba bylo pompowac noga (tak jak organy). Organista byl juz slabowity, wiec w efekcie fisharmonia wydawala jakies urywane dzwieki i porykiwania od czasu do czasu, podobnie organista, kiedy zlapal oddech na spiewanie pomiedzy pompowaniem. Efekt byl przekomiczny, zwlaszcza, ze siedzielismy tuz za nim i widzielismy cala te walke z fisharmonia. Staralismy sie zachowywac powaznie i przyzwoicie, a wewnetrznie ryczelismy ze smiechu. W koncu caly pierszy rzad siedzial z chusteczkami przy oczach, szlochal, jeczal i lkal glosno. Brat nie dal rady, wyszedl przed kaplice i ryczal ze smiechu. To naprawde bylo silniejsze od nas. Mam nadzieje, ze dziadek nam wybaczy. Odpowiedz Link
the_dzidka Re: Rozśmieszacz 30.06.08, 13:41 Spotykają się dwie przyjaciółki. - Co u ciebie, Madziu? - pyta jedna drugą. - Mam świetnego chłopaka. Nie pali, nie pije, nie zdradza mnie, nie lubi piłki nożnej. I nawet na mnie nie krzyczy. - Tak... - wzdycha kobieta. - Dawno został sparaliżowany? Odpowiedz Link
groha Re: Rozśmieszacz 01.07.08, 21:22 Dobre! ))) Dzięki za rozśmieszacze, bo ja teraz takie różne rymy czytam, w tym stylu mniej więcej: To jest proste, to jest krzywe, tutaj leży coś nieżywe... O mogile ciemnej jest, o tęsknocie, która zawiązała świat, o miłości nieszczęśliwej i bzach majowych, które za szybko przemijają, i o wieczności, która czeka... Płaczę, jak bóbr. Odpowiedz Link
asia.sthm Re: Rozśmieszacz 02.07.08, 00:52 > ... Płaczę, jak bóbr. Ja tez ! Niemal tak samo jak przy krzyku ranionego pawia ) To ty masz znowu jakies cudne perly! Rzuc nam tu przed nas, my nie wieprze, slowo honoru. Odpowiedz Link
asia.sthm Rozśmieszacz typu obrzydlistwo 02.07.08, 00:56 Ja mam czasem ordynarny, obrzydliwy humor i nic na to nie poradze. Czasem normalnie az wstyd, zeby dorosla osoba ...itd no ale pokazuje, choc mi glupio ) W celu rozproszenia nudy podczas długiego lotu (np.Warszawa - New York): 1. Wyjmujemy laptopa z torby i kładziemy na kolanach; 2. Powoli i spokojnie otwieramy go; 3. Włączamy; 4. Upewniamy sie, ze osoba obok nas patrzy na ekran; 5. Włączamy Internet Explorer; 6. Zamykamy oczy, wznosimy głowę ku niebu i poruszamy bezgłośnie wargami; 7. Bierzemy głęboki wdech i klikamy na następujący link: www.thecleverest.com/countdown.swf 8. Upajamy sie widokiem miny osoby obok! Odpowiedz Link
groha Re: Rozśmieszacz typu obrzydlistwo 02.07.08, 02:44 Asia, no dzięki, wkrótce czeka mnie lot na tej trasie, wprawdzie bez laptopa, ale właśnie sobie uświadomiłam, że ktoś obok może go mieć... ) Fragmentów poezji, przy której płaczę, jak bóbr, niestety nie mogę przytoczyć bez zgody autora, ale za to mam cały wierszyk, stary, jak świat, będący objaśnieniem do rysunkowego rebusu, który przy tej okazji mi się przypomniał. Jest już tak późno, że walnę sobie wersję oryginalną dla dorosłych, bez żadnych skrótów, proszę bardzo: To jest proste, a to krzywe, tutaj leży coś nieżywe, tutaj znowu coś, co chodzi - może kurwa, może złodziej? Tu jest kogut, a tu kura, tu jest deska, a w niej dziura. Tu jest las, a tu jest laska, tutaj znów kawałek paska, tu jest płot, a tutaj krzyż, tu kiełbasa, i tu tyż. Tu jest ucho - tu dwa ucha. A tu dupa, co to słucha. Odpowiedz Link
36krzysiek Re: Rozśmieszacz typu obrzydlistwo 02.07.08, 08:46 Groha! Ale Ci zazdraszczam! NY jest superancki! Odpowiedz Link
kajaanna Re: Rozśmieszacz 05.07.08, 12:21 Raz do roku, kole Wiliji daję wyciągnąć się na Pasterkę. Kościół w przebudowie, brak organów, więc kler zaprosił do grania kolęd orkiestrę strażacką, która na codzień obsługuje pogrzeby. Więc wiadomo, że repertuar mają opracowany wyłącznie w tonacjach molowych, z sekcją rytmiczną w postaci ogromniastego bębna. I stało się... Zagrali Lulajże Jezuniu w rytmie pogrzebowym, na dwie tuby, helikon i trąbkę. No i bęben. A brzmiało to tak: Luuuulajże Jeezuuuniu BUM! Lulajże lulaj BUM, BUM, BUM A ty go maaatuulu BUM w płaczu utulaj BUM, BUM, BUM!!! Kołysanka jak jasny gwint im wyszła. Odpowiedz Link
ter.eska Re: Rozśmieszacz 05.07.08, 18:14 rzeczywiscie dobre))))))))) nigdy nie dalam sie wyciagnac na Pasterke,ale moze warto))))) Odpowiedz Link