02.07.08, 16:19
Znaczy, chałka. Upiekłam właśnie, stygnie, a ja chodzę jak pies koło
jeża. Zaznaczam, że ciasta piekę od prawie 20 lat, a drożdżowe
ośmieliłam się dopiero dwa lata temu. Efekt dzisiejszy - chała. Może
to i małe miki, ale strasznie jestem z siebie dumna. Drożdżowe
zawsze trąciło mi magią.
Obserwuj wątek
    • lylika Re: Chała! 02.07.08, 16:23
      Drożdżowe ciasto, to magia, ale i bardzo ciężka praca. Za słaba w ręcach jestem. smile
    • groha Re: Chała! 02.07.08, 17:02
      Uwielbiam zapach świeżej drożdżówki, po prostu - uwielbiam. Często robię, ale
      taką zwykłą, bez żadnych ceregieli, po prostu wszystko wrzucam do michy, trochę
      pomiędlę i już. Na szczęście, teraz są takie drożdże, że same rosną, więc nie
      trzeba zbytnio się wysilać. Jednak chała, to już wyższa szkoła jazdy drożdżowej,
      gratuluję więc bardzo, Kociu smile
      • ter.eska Re: Chała! 02.07.08, 20:28
        Kociu ja tez gratuluje i podziwiam.BRAWO.
      • asia.sthm Re: Chała! 02.07.08, 20:35
        Tez uwielbiam i nawet niewielka nerwice na punkcie drozdzowego.
        U mojej mamusi nie mozna bylo oddychac kiedy roslo, a juz niedaj
        boze walnoc niechcacy tylkiem w piekarnik kiedy sie pieklo. A
        tylkiem walilo sie wszedzie bo kuchnia waska a bab w niej czasem
        piec. Szostej nam do szczescia brakowalo.
        Jako dorosla wyprobowalam walic w to ciasto we wszystkich momentach
        bo lubie zakalec, chorobliwie lubie zakalec, a tak rzadko mi
        wychodzi i wcale nie od walenia tylko nie wiadomo od czego crying
        • asia.sthm Re: Chała! 02.07.08, 20:37
          wcielo mi slowo "mam" przy nerwicy i literki pozamienialo od tej
          melancholii
          • kocio_pierzaczek Re: Chała! 02.07.08, 20:43
            To przeciw melancholii...
            img509.imageshack.us/img509/7287/img0407up5.jpg
            • asia.sthm Re: Chała! 02.07.08, 20:55
              Cudo! golym okiem widac, ze zakalca nie uswiadczy
              Zostala choc kruszynka?
              Puchatek tez pewnie rabie chalke czterema czy tam osmioma zebami.
              Ile zebow ma moj adoptowany ciociownusio i co gada ..i po jakiemu?
              • bumbecki Re: Chała! 03.07.08, 08:59
                a ja tak lubię zakalce ... mniam, mniam smile))
            • myszwkropki Re: Chała! 02.07.08, 21:18
              Pięęęękne! Aż mi zapachniało...
            • lylika Re: Chała! 02.07.08, 21:22
              Kociu! Medal z gwiazdą!!! smile
              • kocio_pierzaczek Re: Chała! 02.07.08, 21:35
                Gwiazda południa, Lyliko?
                Asiu, twój adoptowany posiada ząbków 11. Mówi "E!" oraz pięknie
                szczeka.
                • kocio_pierzaczek Re: Chała! 02.07.08, 21:36
                  A chałki został spory kawałek, bo zapakowałam mamie na wynos, a ona
                  zapomniała wziąć. Jutro tata odbierze, przyjeżdża robić za nianię.
                  • lylika Re: Chała! 02.07.08, 21:43
                    Kociu, a gdzie Twój przepis na chałę?
                • asia.sthm Re: Chała! 02.07.08, 21:43
                  > ząbków 11. Mówi "E!" oraz pięknie szczeka.

                  Genialny chlopczyk! Wiedzialam co bralam smile))
                  • cytrynka6543 Re: Chała! 02.07.08, 22:11
                    A ja dwa dni temu upiekłam chleb wieloziarnisty,pierwszy w życiu.
                    Wspomnienie już tylko po nim zostało. Zdjęcie zamieszczę jak tylko
                    zgram z aparatu.
    • groha Re: Chała! 02.07.08, 22:37
      Boże, jak ja Was podziwiam! Za to, że Wam się chce, i że w taki upał macie siłę
      piec się w kuchni, w dodatku z własnej i nie przymuszonej woli. Bo ja owszem,
      lubię, chcę i powinnam, ale powyżej 25 stopni w cieniu, to opylam pichcenie, jak
      się tylko da, a piekarnik omijam nawet wzrokiem sad
      • cytrynka6543 Re: Chała! 02.07.08, 22:48
        Groho,moja kuchnia od godziny jedenastej jest poza zasięgiem słońca
        i jest w niej chłodno. Ja za często nie piekę,a już na pewno nie
        ciasta,czasami jakąś tartę wytrawną,albo coś w tym guście. Chleb
        był po raz pierwszy,a zachęcił mnie przepis i fotki z forum o
        gotowaniu. I nie żałuję! Był pyszny!
        • kocio_pierzaczek Re: Chała! 03.07.08, 00:03
          Przepis tkwi w ostatnich Wysokich Obcasach. Wybaczcie, że już dziś
          nie przepiszę... Cytrynko, gratuluję wypieku - własny chleb to jest
          to. Tez mi raz wyszedł, taki kminkowy.
          • ter.eska Re: Chała! 03.07.08, 07:39
            chala cudo,az slinka kapie na podlogesmile))
            zazdraszczam wam tych wypiekow,ja juz od lat nic nie pieke.
            • lylika Chała! Przepis. 03.07.08, 08:38
              Skopiowałam z Wysokich Obcasów i wklejam.

              Chałka Zuzy

              3 dag drożdży
              125 ml mleka
              1 jajko
              3 żółtka
              skórka otarta ze sparzonej cytryny
              50 dag mąki
              szczypta soli
              1 roztrzepane białko do posmarowania
              bakalie według gustu - rodzynki, płatki migdałowe albo skórka pomarańczowa w ilości ok. 5 dag
              Drożdże pokruszyć, dodać łyżeczkę cukru i rozetrzeć z letnim mlekiem. Odstawić na 10-15 min. W tym czasie masło utrzeć z cukrem na puszystą masę. Dalej ucierać, dodając jajko i kolejno po jednym żółtku, skórkę cytrynową i bakalie (jeśli się na nie decydujemy).
              Dodać mąkę i sól, wlać drożdże z mlekiem i wyrobić ciasto. Powinno być błyszczące i odchodzić od brzegów naczynia. Pozostawić pod przykryciem w ciepłym miejscu do wyrośnięcia na mniej więcej godzinę. Blachę wyłożyć papierem do pieczenia. Ciasto jeszcze raz zagnieść i przełożyć na wysypaną mąką stolnicę. Podzielić na trzy równe części i z każdej zrobić wałek o grubości 3-4 cm. Ułożyć wałki obok siebie, z jednej strony zlepić końce i upleść warkocz. Koniec również zlepić i oba podwinąć pod spód chałki.
              Przełożyć na blachę, przykryć ściereczką i pozostawić na 15 min. Piekarnik nagrzać do 160 st. C (z termoobiegiem). Chałkę posmarować roztrzepanym białkiem i piec ok. 45 min na środkowej szynie, aż będzie pięknie wyrośnięta i rumiana. Jest przepyszna.
              • anmanika Re: Chała! Przepis. 03.07.08, 08:53
                Ostatnio mialam faze ciast drozdzowych, poniewaz ani ja ani mloda
                nie sa ich entuzjastka, moja rodzina i przechodni znajomi dostawali
                je w prezencie. Nie rozumiem tego nieoddychania przy rosnieciu. U
                mnie rosnie wsciekle cokolwiek bym nie robila. Lubie gniesc to
                ciasto, wpadam w jakis taki dobry trans i budze sie a ciasto rosnie
                niebotycznie.
              • kocio_pierzaczek Re: Chała! Przepis. 03.07.08, 10:12
                Dzięki...
                • thorgalla Re: Chała! Przepis. 03.07.08, 21:33
                  Przepysznie wygląda.
                  Na ciepło,z masełkiem i zimnym mlekiem.
                  • lylika Re: Chała! Przepis. 03.07.08, 22:15
                    Wiecie jak teraz przeczytałam tytuł wątku?
                    CHAŁAT! smile)))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka