Chciałem ponarzekać trochę. Mam taką szczoteczkę od listopada 2014, po dwóch latach pojawiły się luzy na tej części napędzającej szczoteczkę właściwą. Odniosłem sprzedawcy i dostałem nową rączkę. I teraz po roku nowa rączka padła, nie ładuje się, sama się włącza i wyłącza. Strasznie zirytowała mnie dziś rano.
I nie wiem czy kontynuować tę przygodę z Philipsem. Doświadczenie pokazuje, że 100% wyrobów nie jest w stanie przetrwać 2 lat

A z drugiej strony mam z 6-7 głowic w szufladzie....
I nie piszcie mi, że Philips to nie to co dawniej, że obecnie to chiński złom. Wiem, testuję ich produkty oświetleniowe oraz LED żarówki ostatnimi czasy. I chała straszna.