kocio_pierzaczek
02.07.08, 16:19
Znaczy, chałka. Upiekłam właśnie, stygnie, a ja chodzę jak pies koło
jeża. Zaznaczam, że ciasta piekę od prawie 20 lat, a drożdżowe
ośmieliłam się dopiero dwa lata temu. Efekt dzisiejszy - chała. Może
to i małe miki, ale strasznie jestem z siebie dumna. Drożdżowe
zawsze trąciło mi magią.