Dodaj do ulubionych

Romanse...

13.10.03, 19:52
dotyczy tylko książek pisanych jako 'Joanna', w pierwszej osobie. Macie
jakąś rachubę w jej podbojach miłosnych? Jakaś chronologia może? smile
w kupie siła, jak się postaramy, to nam szybko pójdzie!
Obserwuj wątek
    • asikx Re: Romanse... 14.10.03, 07:41
      Stanisław - mąż, nabyty we wczesnym wieku...
      Wojtek - Diabeł, prokurator...
      Marek - blondyn życia, co go Cyganka wywróżyła...
      dalej nie wiem.....
      • stara.gropa Re: Romanse... 14.10.03, 08:11
        Paweł- pojawił się w CZN jako tajemniczy znajomy z Paryża, w Dwóch głowach
        J.Ch. jechała do niego do Paryża
        • marella Re: Romanse... 14.10.03, 09:12
          Był jeszcze Janusz - były policjant w "Drugim wątku".
          • sloggi Re: Romanse... 14.10.03, 10:15
            Generalnie same twarde, życiowe chłopy tongue_out
            • franula Re: Romanse... 14.10.03, 11:42
              O ile pamietam , bo jednak dosc dawno to czytalam to wyjasnia z grubsza sprawe
              w Autbiografii - oczywiscie podstawowy byl maz potem chyba prokurator
              (pierwowzor WOjtka - zreszta zobila z niego dbala chyba w ramach zemsty) no i
              marek czyli "sluzby specjalne" a tak naprawde paranoik sadowy.
              Chyba ze cos pomieszalam...
        • katarzynka_j up! 19.05.04, 21:20
          ano właśnie, że nie smile 'dwie głowy' przeczytałąm specjalnie i ona tam do
          grzesia jakiegoś jechała. cały risercz daibli wzięłi, kombinujcie dalej smile

          pozdrawiam,
    • altu Re: Romanse... 14.10.03, 13:15
      A Bożydar, zwany Darkiem? W Tajemnicy...
      Pracował chyba w służbach specjalnych, policji czy coś koło tego...
      • stara.gropa Re: Romanse... 14.10.03, 13:26
        Tak mi coś wygląda, że Darek to tak naprawdę Marek. Różne rzeczy pasują.
    • pauli7 Re: Romanse... 14.10.03, 19:26
      Ja tez sie polapac nie moge-jak juz prawiw wiem, kto byl po kim, to przypominam
      sobie cos i kompletnie rujnuje chronologie... Wszystko sie zgadza tylko do
      Marka...
      Pzdrsmile
      • jolajola1 Re: Romanse... 15.10.03, 12:43
        Marek był wymyślony i sie spełnił (WC)
        a potem tak mówiła o ?Darku - wymarzeniec
        to chyba jeden i ten sam, tylko opisywany w roznych stadiach znajowości
    • noteczka Re: Romanse... 19.05.04, 23:12
      Stanisław (maz) - Autobiografia

      Janusz (nisamowity glos w telefonie) - Klin

      Wojtek (pokurator; Diabel) - Wszyscy jestesmy podejzani, Cale zdanie ...,
      Krokodyl z Karaju Karoliny;

      Marek (facet wywrozony i wymarzony, cud natury i konglomerat niesamowitej wrecz
      ilosci umiejetnosci) - Romans Wszechswiatow; Boczne Drogi; Studnia Przodkow;
      Wszystko Czerwone (pojawia sie na koniec w rozmowie pozegnalne z Alicja na
      dworcu, "W cos Ty sie znowu wplatala? Malo Ci bylo?" - czy jakos tak dokladnie
      nie pamietam, a sciagawki pod reka nie mam)

      Janusz (policjant, sasiad) - Tajemnica; Folrencja ...; Zbieg okolicznosci, Drugi
      watek; Wyscigi;

      Grzegorz (facet z Paryza, przez lata niespelniona milosc, dzieki niechlubnej
      interwencji Miziutka) - Dwie glowy ...; [mam wrazenie, ze on jest rowniez Pawel
      co to z Joanna Chmielewska - koscielna synowa Joanny Chmielewskiejwink - romansowal]

      Gawel [tatus Jacka](kochal sie w niej, ona go nie chciala) - Duza Polka

      Tatus Bodzia (kochala sie w nim jako niezupelnie pelnoletnia jednostka, on
      widzial w niej podziwu godzien zestaw wad, po latach sie mu odmienilo i bedac
      juz ojcem Bodzia na dosc dlugo zostal bostwem, zwiazek sie rozpadl) - Duza polka


      Kazio - Zlota mucha;

      Bozydar - Tajemnica (w trakcie poszedl sobie precz i ustroj tez sie zmienil)

      Ukochany Slodki Piesek - Zlota mucha (dwadziescia lat wczesniej - poszedl precz)

      Wymarzeniec - Zlota Mucha (klin po piesku, tez sie nie utrzymal po wieki wiekow);

      Wiecej nie pamietam, mam nadzieje, ze nikogo nie przeoczylam.smile

      Pozdrawiam



      • april02 Re: Romanse... 20.05.04, 17:06
        Mnie się jeszcze kojarzy "Szajka...". Miłość z młodości: Bartek (Bart), który
        miał lekkie potknięcie w którymś nokturnie. Więcej nie udało mi się przypomnieć.
        Pozdrawiam z Poznania smile
        • franula Re: Romanse... 21.05.04, 14:34
          sluchajcie moze jednak rozrozniajmy miedzy rzeczywistoscia a ksiazkami?
          w Autobiografii pisze o trzech jw.
          • slotna Re: Romanse... 21.05.04, 14:41
            No i opisuje ich różnie w zalezności od uczuć prawdziwychwink dopóki Marek
            był 'słuzby specjalne', to był cudownym Markiem, jak się okazało (o ile
            pamietam, przy pomocy karnisterka z kiosku na rogu), że paranoik sądowy, to
            zrobił się be i chyba nim był właśnie Bożydar, tak ? (nie pamiętam, bo dawno
            nie czytałam)

            O Januszu z Klina przeciez pisała w 'Autobiografii'. Naprawde był z Łodzi i
            tylko przyjeżdżał do Warszawy (nie wiem, czy nocował w pokoju 336wink), a
            zakochała się w nim na jakimś wyjeździe w góry, gdzie on cudownie jeździł na
            nartach, a ona wręcz przeciwnie. I grała tam z nim w brydża.

            Wojtek - Diabeł najpierw ('Wszyscy jestesmy podejrzani', 'Krokodyl z kraju
            Karoliny') był ok, dopiero w 'Nieboszczyku' się naprwdę zemściławink
            • noteczka Re: Romanse... 21.05.04, 16:51
              Rzeczywiscie Marek przeistoczyl sie w Bozydara.smile

              A w Klinie bylo dwoch (a wlasciwie trzech) Januszow:
              zaczelo sie od tego z pokoju 336, potem byl ten tajemniczy glos w telefonie
              przynalezny do prawie dwumetrowego faceta (ten klinwink), no i ten biedak, spiker
              radiowy nekany przez pomylke z identycznym co "tajemniczy" glosem i co wiecej z
              podobna postura.
              • slotna Re: Romanse... 21.05.04, 17:03
                No no, ale 'prawdziwym' był rzecz jasna telefonicznywink) chyba że o czymś nie
                wiemy, co wielce prawdopodobne wink)
                • noteczka Re: Romanse... 21.05.04, 17:45
                  Oczywiscie, ze prawdziwy i ten "wlasciwy" byl ten telefoniczny.smile Ten z 336 byl
                  przyczyna tego calego zamieszania, przez niego "klin" byl potrzebny, przewijal
                  sie przez pierwsza czesc Klina. Paskudnik nie dzwonil, nie pisal, chociaz w
                  potrzebie stanal na wysokosci zadania i 500 zlotych pozyczyl.smile

                  pozdrawiam
    • agao1984 Re: Romanse... 21.05.04, 18:23
      A którego z partnerów Joanny najbardziej lubicie?
      Ja uwielbiałam Diabła - no świetny facet po prostu! Szkoda, że autorka tak
      paskudnie go potraktowała. Przecież w "Karolinie" (o ile dobrze pamiętam) nie
      zapowiadało się na to.
      pozdrawiam
      • noteczka Re: Romanse... 21.05.04, 18:32
        Mam wrazenie, ze juz w Karolinie nie byl taki najslodszy.

        Ja osobiscie baaardzo lubie Januszow (tego z telefonu w Klinie) no i oczywiscie
        sasiada milicjanta (najbardziej!!!!!!!) smile

        pozdrawiam
        • agao1984 Re: Romanse... 21.05.04, 19:00
          noteczka napisała:

          > Mam wrazenie, ze juz w Karolinie nie byl taki najslodszy
          Chyba nigdy nie był słodki i o to chodziło, w tym jego urok. Ale przecież miał
          męczyć Joannę do śmierci, nie wink? Bardzo się rozczarowałam.
          A.
          • noteczka Re: Romanse... 21.05.04, 19:04
            Najslodszy powinnam byla napisac w cudzyslowie.smile Fakt mial ja meczyc az do
            smierci, ale coz, sam sie "pozamiatal" i zdecydowanie przekombinowal w
            Nieboszczyku.smile
      • slotna Re: Romanse... 28.05.04, 17:51
        Ja tez uwielbiam Diabławink W 'Krokodylu' mi się STRASZNIE podobałwink) Jezuuu, no
        cudowny był... wlasciwie to chyba tylko on jeden. No i jeszcze Robin, ale to
        juz nie romans Chmielewskiejwink
        • abere8 Re: Romanse... 30.06.04, 12:58
          A nie wydaje Wam sie, ze Robin to taki Marek, tyle ze odmlodzony? Bo tez
          posiada tajemnicze wiadomosci o roznych sprawach i nie chce powiedziec, skad.

          A Marka nie trawie po przeczytaniu Autobiografii i przez to "Romans
          Wszechczasow" spadl w moim prywatnym rankingu...
    • czekolada72 Re: Romanse... - "Przekrój" 21.06.04, 12:54
      "...pisarka miała tylko jednego męża 5 i dwóch konkubentów - Wojtka 6 i Marka
      7."
      No a co w koncu z tym ostatnim Januszem?
      • tgosia44 Re: Romanse... - "Przekrój" 15.07.04, 03:21
        czekolada72 napisała:

        > "...pisarka miała tylko jednego męża 5 i dwóch konkubentów - Wojtka 6 i Marka
        > 7."
        > No a co w koncu z tym ostatnim Januszem?

        właśnie takie miałam wrażenie- ten Janusz za bardzo był "akuratny"; wydaje mi
        się, że Chmielewska sobie go wymysliła i powołuje go do życia jak jest jej
        potrzebny w ksiące partner- taki z chodami...
        podrawiam
        M
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka