Co jakis czas mowimy o nietypowych sposobach spedzania jesieni zycia na
rozbojach i kradziezach, np. tu,
w
czytelni marcowej , tymczasem ten styl zycia stal sie niebywale popularny.
Dzisiejsza "Rzeczpospolita" donosi o Gangu geriatryków:
"Grupa niemieckich staruszków, która straciła 3,3 miliona euro oszczędności,
pod koniec czerwca porwała i torturowała swojego doradcę inwestycyjnego./../
Przetrzymywali bankiera pół- nagiego, przywiązanego łańcuchami do ściany
piwnicy.
Przez cztery dni bili go nogą od krzesła, przypalali papierosami i
głodzili. Ponieważ mimo tortur wciąż twierdził, że nie jest w stanie
odzyskać straconych pieniędzy,
do porywaczy dołączyła para emerytowanych
lekarzy z sąsiedztwa. – Zaostrzyli metody przesłuchania. Grozili, że mnie
zabiją. Byłem pewien, że nie wyjdę stamtąd żywy – wspomina bankier."
Napastnikow tlumaczy psycholog kliniczny:
"/.../zachowanie tych ludzi jest w pewnym sensie zrozumiałe. Osoby starsze
mają na ogół bardzo silną wiarę w system sprawiedliwości. Mają konserwatywne
poglądy i wierzą w prawo. Kiedy system odwraca się nagle do nich plecami i nie
chce im pomóc, czują się straszliwie oszukani. Im większa wiara w system, tym
większe rozczarowanie – tłumaczy „Rz” psycholog kliniczny z Uniwersytetu w
Bonn prof. Rainer Banse. Według niego, kiedy ludzie tracą zaufanie do systemu,
przestają przestrzegać jego reguł."
www.rp.pl/artykul/2,333148_Polowanie_na_szefow_i_bankierow.html
Pomijajac watek humorystyczny, to zaczyna wygladac na poczatek rewolucji
obyczajowej. Spoleczenstwa sie starzeja, a takiego staruszka to pewnie nie da
sie osadzic w wiezniu, bo stan zdrowia nie pozwoli.
Gdyby tak wymyslec jakis plan, ktory polegalby na walce o sprawiedliwosc, to
ma to duze szanse powodzenia.
Co to takiego mogloby byc

?