piorek
06.04.11, 13:27
Taki wątek ogólniejszy założę odnośnie śmieci w naszym mieście. Co pewien czas pojawia się watek, że brudno i zaśmiecone to tu to tam, żeby ktoś coś z tym zrobił itp. Jakoś zabrakło mi generalnej konkluzji:
Te śmieci nie spadają z kosmosu. Nie przywożą ich Rosjanie co mgłę rozpylają, ani Niemcy co domy będą zabierać. Nie przywożą ich też sąsiedzi z Marek czy Ząbek. Te wszystkie śmieci na ulicach, podwórkach, w krzakach to są śmieci mieszkańców Zielonki. Mieszkańców, którzy w imię zaoszczędzenia 30 zł miesięcznie ("bo przecież płacą tylko frajerzy") nocami wyrzucają swoje papiery, butelki do lasu, pod cudze płoty albo pod kosze miejskie. Nie ma na to usprawiedliwienia, tak jak na kradzież prądu czy jazdę na gapę. To jest działanie wymierzone we wszystkich podatników, którzy nie dość, że płacą za swoje to jeszcze poprzez podatki płacą za cudze śmieci. Tu nie pomogą mandaty straży miejskiej ani "edukowanie dorosłych poprzez dzieci". Tu trzeba konkretnej presji społecznej.
Póki co np wszystkim facetom wstyd w świątyni we Mszy brać udział w czapce na głowie. Ale większości wyrzucać śmieci do lasu nie wstyd. (a Boga nota bene jak powiedział mi znajomy ksiądz mniej interesuje czy masz czapkę na głowie, ale jak traktujesz bliźniego podrzucając mu śmieci pod płot). Skoro można zaszczepić wstyd kulturowy z czapką, to można i ze śmieciami. Ale jak to zrobić?