po-fan
04.12.09, 18:23
Były marszałek Krzysztof Szymański ma teraz przechlapane:
"Przypomnijmy. Platforma Obywatelska odwołała swojego marszałka Szymańskiego w
sierpniu 2008 r. Zajęło jej to ponad rok. Polityk nie chciał odejść
dobrowolnie. - Szymański zachowuje się jakby był z PiS. I powiem głośno. Urwał
się z uwięzi. To szkodnik, którego Platforma sama sobie wyhodowała -
komentował poseł PO Bogdan Bojko."
A tu dodatkowo
"Pieniędzy z UE nie dostanie też spółka żony i córki byłego marszałka
Krzysztofa Szymańskiego (PO). Projekt dotyczył praktyki stomatologicznej w
Lipinkach Łużyckich. Właścicielki chciały kupić sprzęt do diagnostyki i
leczenia kanałowego. W marcu br. wystartowały w konkursie. Inwestycję wyceniły
na 190 tys. zł."
Jakie są powody?
"- Etyczne. Korzystanie ze środków unijnych powinno się odbywać według
klarownych reguł. W tym przypadku, zdaniem zarządu województwa, mogliśmy
narazić się na zarzut nieprzejrzystości, że nie wszystko było jasne - mówi
wicemarszałek Elżbieta Polak, odpowiedzialna za unijny Lubuski Regionalny
Program Operacyjny (LRPO). - Marszałek Szymański tworzył wcześniej program,
ustalał procedury, zatrudniał ekspertów. To także spowodowało, że zarząd
wykluczył firmę jego najbliższych - dodaje."
http://zielonagora.gazeta.pl/zielonagora/1,35161,7329796,Zona_b__marszalka_nie_dostanie_kasy_z_Unii.html
www.zachod.pl/articles/view_guest/marcin-jablonski_____________