Dodaj do ulubionych

Ranny pies

23.12.10, 17:53
Dziś przed południem przy ul. Męczenników Oświęcimskich leżał sobie piesek, żal mi się go zrobiło. Zauważyłam przez okno,że sąsiadka idzie do sklepu więc poprosiłam ją aby dała mu jedzenie, które przygotowałam. Okazalo się, że pies jest ranny. Zadwoniłam do Straży Miejskiej. Przyjechali, nie sprawdzałam ile czasu im zajęło dotarcie na naszą ulicę. Potwierdzili dyżurnemu moje zgłoszenie [ nie myślałam żartować, wszak podałam im swoje dane personalne]. No i trochę sobie postali panowie. Okazało się,że czekają na pana ze schroniska. Minęło może pół godziny, albo trochę więcej. Przyjechał pan, który moim skromnym zdaniem nie nadawał się do zaopiekowania rannym psem. Pies przeżył traumę, najprowdopodobnie został potrącony przez samochód. Zamiast zdobyć zaufanie psa i podejść do niego "mówiąc do niego" pan chciał zdobyć go szturmem, wystraszony pies nabrał na tyle sił, aby mu uciec. No a pan co zrobił? Ku mojemu zaskoczeniu, schował chwytak na psy, ciekawie jak tego rannego psa miał zamiar doprowadzić do samochodu, wsiadł do samochodu i odjechał. Daleko nam do zachodu, gdzie działa policja dla zwierząt i pracują tam ludzie, którym dobro zwierząt leży na sercu. Wyszłam do panów ze Straży. No cóż. Panowie ponoć robili to co do nich należało. Poinformowali mnie, żebym "śledziła" tego psa i ewentualnie jeszcze raz zadzwoniła do dyżurnego jak go zobaczę gdzieś leżącego. Problem sam się rozwiązał. Jak mnie poinformowali, mogę złożyć skargę do Rady Miasta i Burmistrza na pana ze schorniska. Och życie. Nie widziałam już tego pieska, poszedł sobie gdzieś.
Obserwuj wątek
    • croolick Re: Ranny pies 23.12.10, 20:33
      Właściwie to niby działa w naszym kraju Straż dla Zwierząt, coś tam było w GW - pokazali funkcjonariuszy z Zielonej Góry ale teraz zupełna cisza. SdZ jest formacją Stowarzyszenia Opieki nad Zwierzętami w Polsce a nie znacznie dłużej funkcjonującego TOnZ i właściwie to nie jest w żaden sposób umocowana prawnie a szkoda. Mi też się marzy w naszym kraju formacja na miarę RSPCA...
    • evingstar Re: Ranny pies 30.01.11, 09:15
      I tak miałaś szczęście, że przyjechali :) Niestety prawda jest taka (i dotyczy to nie tylko naszego miasta, ale polskiej rzeczywistości w ogóle), że znajdując psa - a szczególnie rannego - o wiele lepiej zebrać jakąś grupę do pomocy samodzielnie, obdzwonić TOZ, fundacje, a psiaka do siebie na pięć minut. Bo w polskich schroniskach... jest jak jest. I powinno być to ostatnie miejsce, w którym szuka się ratunku. Przepełnione boksy, siedzenie w nich całymi dniami, depresje schroniskowe, "sprzeczki" sfrustrowanych psów...
      • janwer Re: Ranny pies 23.02.11, 11:42
        W interesie psa było uciec i nie dać sobie pomóc. Szanse przeżycia na wolności ma większe niż w schronisku.
        • luzyczanin Re: Ranny pies 24.02.11, 12:02
          Ja miałem podobny przypadek tylko z psem wieczornym .

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka