janwer 03.02.11, 13:35 Żary za komuny prawdopodobnie były celem ataku nuklearnego NATO. Na pewno celami pierwszego uderzenia były np Gubin i miasta powyżej 100 tys. Czy w Żarach był za komuny schron przeciwatomowy? Kto miał do niego dostęp? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
croolick Re: Schron 04.02.11, 21:30 Zważywszy jak wiele na zajęciach PO w podstawówce poświęcano kwestii rozśrodkowania i ewakuacji cywilów, to podejrzewam, że schronów nie było. Pamiętam opowieści, że w ostatnim długim bloku przy Sieniawskiej (dziś K. Kurpińskiego) jakiś schron był,ale to raczej takie szczeniackie opowieści dziwnej treści. Odpowiedz Link Zgłoś
asystentprezesa Re: Schron 05.02.11, 17:30 Jakiś schron był w sp5 (dzisiaj gimnazjum nr3). Na dole w piwnicy znajdowały się szatnie a na ścianach zewnętrznych w tych szatniach (od strony boiska i placu apelowego) znajdowały się ciężkie stalowe drzwi ryglowane za pomocą wajch. Ciężko było je otworzyć ale raz nam się udało. Tuż za drzwiami znajdowały się jakieś połamane krzesła. Nie próbowaliśmy tam wchodzić bo nie było światła. Pamiętam tylko, że ściany i strop były wykonane z żelbetu. Odpowiedz Link Zgłoś
janwer Re: Schron 05.02.11, 19:56 30 km od nas stacjonowały rakiety z głowicami atomowymi, a tutaj nawet nie było schronu. Kto mówił, że komuna była fajna? Odpowiedz Link Zgłoś
croolick Re: Schron 05.02.11, 21:32 janwer napisał: > 30 km od nas stacjonowały rakiety z głowicami atomowymi, a tutaj nawet nie było > schronu. Myślę, że tu po prostu chodziło o ekonomikę konfliktu atomowego. Po ataku jądrowym żywności i nieskażonej wody nie starczyłoby dla zbyt wielu, więc pewnie zakładano, żeby lepiej część cywilów zginęła od razu, niż potem martwić się hordami głodnych ludzi dotkniętych chorobą popromienną. Jak to mówił wódz światowego proletariatu i wielki językoznawca? "Śmierć jednego człowieka to tragedia, śmierć tysięcy to statystyka"... > Kto mówił, że komuna była fajna? No ale czy na Zachodzie poza krajami neutralnymi, ktoś na serio brał po uwagę budowę schronów? No Niemcy mieli traumę nalotów dywanowych z II wojny światowej i masę wojennych schronów, ale czy masowo budowano nowe? A w Stanach? Miałeś kasę, to sobie schron mogłeś zbudować na podwórku. W wielkich miastach standardowo schronami miały być tunele metra. Po październiku 1962 r. tak naprawdę nikt na serio nie wierzył, że pełnoskalowy konflikt jądrowy wybuchnie. Odpowiedz Link Zgłoś
janwer Re: Schron 15.02.11, 18:15 W konflikcie atomowym chodzi o to, żeby jak najwięcej ludzi przeżyło, a nie o samą ochronę żywności i wody. Ludzie są potem potrzebni do pracy przy odkażaniu i pomocy rannym. Priorytetem jest maksymalizacja ilości ludzi przeżywających, bo będą potrzebni przy odbudowie, wojnie itp. Na dalekim zachodzie, czyli USA prywatne schrony budowano dość masowo. Były specjalistyczne firmy, a także poradniki jak to zrobić samemu. Nie wiem jak w Europie zachodniej. Myślę że wiele osób wierzyło w możliwość konfliktu do samego końca zimnej wojny. Teraz mamy dane, że rzeczywiście takie zagrożenie było bardzo duże. Taktyczne głowice atomowe w naszym województwie były na pewno w Szprotawie i duży skład w Trzemesznie. Były one robione z myślą o inwazji na Europę. Dlatego doktryna obronna NATO miała nas na celowniku uderzenia obronnego. To zadziwiające, że tak niewiele osób wie jak blisko zagłady było nasze miasto przez tyle lat. Odpowiedz Link Zgłoś
croolick Re: Schron 15.02.11, 19:30 janwer napisał: > W konflikcie atomowym chodzi o to, żeby jak najwięcej ludzi przeżyło, a nie o s > amą ochronę żywności i wody. Ale co z tego, że przeżyje wielu ludzi, jeśli nie będą mieli co jeść? Nie zabezpieczysz przed skażeniem odpowiedniej ilości wody i żywności, by ci co przeżyją nie chorowali na chorobę popromienną, która i tak zdziesiątkowałaby tę grupę, co przeżyła. > Ludzie są potem potrzebni do pracy przy odkażaniu i pomocy rannym. Eee, to tak jak ze pandemiami w dziejach. Ci co pomagali narażali się na ryzyko zachorowania. Wielu umierało, by dopiero z czasem liczba uodpornionych się zwiększała. W konflikcie atomowym byłoby podobnie, ci co przeżyli pomagając tym, co przetrwali narażaliby się na otrzymanie śmiertelnej, lub powodującej zachorowanie dawki promieniowania. Może z czasem przeżyłaby jakaś część populacji lepiej znoszącej promieniowanie, ale i tak liczba tych, co przeżyli i zdecydowali się wyjść na powierzchnię (a przecież przebywać w schronach nie mogły przebywać miliony przez lata) zostaliby szybko zredukowana. > Priorytetem jest maksymalizacja ilości ludzi przeżywających, Bo będą potrzebni przy > odbudowie, wojnie itp. Ale w którym z krajów zaangażowanych w zimną wojnę była taki priorytet? (nie mówię o krajach neutralnych, nie będących celem bezpośrednich ataków jądrowych). > Na dalekim zachodzie, czyli USA prywatne schrony budowano dość masowo. Były spe > cjalistyczne firmy, a także poradniki jak to zrobić samemu. Nie wiem jak w Euro > pie zachodniej. No właśnie prywatne firmy. Gdybyśmy na Wschodzie mieli wolny rynek, to też mielibyśmy specjalistyczne firmy i poradniki... > Myślę że wiele osób wierzyło w możliwość konfliktu do samego końca zimnej wojny. Oczywiście, to zresztą było na rękę rządom państw. Nic tak nie mobilizuje ja zagrożenie. Nic tak nie pozwala wygrać wyborów jak wróg u bram. > Teraz mamy dane, że rzeczywiście takie zagrożenie było bardzo duże. Jakie dane? > Taktyczne głowice atomowe w naszym województwie były na pewno w Szprotawie i duży > skład w Trzemesznie. Ależ o tym wiadomo było także w czasach PRL, ale to były ładunki taktyczne. > Były one robione z myślą o inwazji na Europę. Raczej na okoliczność ograniczonego konfliktu zbrojnego w Europie wspomaganego bronią atomową. Sowieci potrzebowali taktycznej broni atomowej, bo nie mieli środków precyzyjnego rażenia z powodu pewnego zacofania technologicznego, a NATO potrzebowało taktycznej broni jądrowej, by zniwelować przewagę Układu Warszawskiego w ilości czołgów. Ale taki konflikt, to nie to samo, co pełnospektaklowy konflikt z użyciem broni strategicznej. > Dlatego doktryna o bronna NATO miała nas na celowniku uderzenia obronnego. Oczyścicie, ale nie sądzę, że w przypadku ograniczonego konfliktu atomowego w Europie celem ataku byłyby miasta. Taki konflikt byłby bardzo dynamiczny (vide prany UW). Natomiast w przypadku pełnoskalowego konfliktu światowego, miasta jak najbardziej były celem. > To zadziwiające, że tak niewiele osób wie jak blisko zagłady było nasze miasto > przez tyle lat. Ale przecież w czasie narastającego zagrożenia przy ograniczonym konflikcie z użyciem broni jądrowej, pododdziały nie stacjonowałyby w koszarach, ale punktach koncentracji, które znalazłyby się poza miastem. Myślę, że siły NATO nie użyłyby broni przeciwko rozproszonemu przeciwnikowi przygotowanemu na możliwy atak, ale poczekałby ruch "pancernej pięści", by zadać straty kolumnom marszowym - podatnym na atak powietrzny, czy rakietowy i łatwym do lokalizacji (rozpoznanie lotnicze, satelitarne, WRE) jak największe straty za pomocą taktycznych środków jądrowych. Odpowiedz Link Zgłoś
walter.simx Re: Schron 15.02.11, 20:14 janwer fajny temat pociągnąłeś :) Jeśli chodzi o Trzemeszno to jest to lokalizacja umowna (tak to wygląda w Wikipedii), nieprecyzyjna, tak naprawdę głowice były zlokalizowane pomiędzy wioską Wielowieś a Templewem.W najbardziej wewnętrznym kręgu strzegli ich wyłącznie żołnierze AR pochodzenia zza Uralu. Przyjeżdżali na 7 lat i mieli gardłowy zakaz opuszczania zony. W temacie atomowego armagedonu ciekawy jest jeszcze tzw. "drugi eszelon strategiczny". Czytałem ,że np. pomysł budowy Tysiąclatek w Polsce to w gruncie rzeczy idea naczalstwa radzieckiego by zabezpieczyc kilka milionów noclegów dla sołdatów prących na zachód. Odpowiedz Link Zgłoś
croolick Re: Schron 05.02.11, 21:22 asystentprezesa napisał: > Jakiś schron był w sp5 (dzisiaj gimnazjum nr3). Na dole w piwnicy znajdowały si > ę szatnie a na ścianach zewnętrznych w tych szatniach (od strony boiska i placu > apelowego) znajdowały się ciężkie stalowe drzwi ryglowane za pomocą wajch. Racja! Faktycznie też słyszałem, że tam był schron. Budynek projektowano w końcu w czasach, gdy zimna wojna w każdej chili mogła stać się gorąca. Odpowiedz Link Zgłoś
kubrick86 Re: Schron 08.02.11, 23:33 ja słyszałem kiedyś ze jakis schron był pod budynkami byłej dekory ale to musiał bym popytać w rodzinie co tam dokładniej było Odpowiedz Link Zgłoś