carryon
10.10.11, 10:30
Byłem, głosowałem ale owych mężów ( ani żon ) zaufanych w lokalu nie dostrzegłem.
Pytałem znajomych wielu, głosy w innych lokalach oddających, lecz i tam ich nie widziano.
Czy widział ich kto?... i gdzie ?
No chyba że byli aż tak dobrze zakamuflowani.