Dodaj do ulubionych

Test polityczny

05.03.12, 00:38

Oto moje wyniki:
Wolność gospodarcza: 93
więcej od 95.4% uczestników testu
Tradycjonalizm:-21
więcej od 15.7% uczestników testu
Wolności obywatelskie:81
więcej od 98.6% uczestników testu
Najbliższa mi ideologia to: Libertarianizm

testpolityczny.pl/
A jaki Ty masz wynik?
Obserwuj wątek
    • drugieoko.1 Re: Test polityczny 05.03.12, 02:29
      janwer napisał:

      >
      > Oto moje wyniki:
      > Wolność gospodarcza: 93
      > więcej od 95.4% uczestników testu
      > Tradycjonalizm:-21
      > więcej od 15.7% uczestników testu
      > Wolności obywatelskie:81
      > więcej od 98.6% uczestników testu
      > Najbliższa mi ideologia to: Libertarianizm
      >
      > testpolityczny.pl/
      > A jaki Ty masz wynik?
      >
      Moje wyniki mnie przerazily . Zawsze myslalem , ze jestem konserwatysta a wychodzi na to , ze moja ideologia to : libertarianizm . Wolnosc gosp.: 55 (79.1 %) Tradycjonalizm : 15 (20.4 %) Wolnosci obywatelskie : 52 (88.9 %) Chyba nie bede mogl teraz zasnac . Po co mi to bylo potrzebne ?
      • janwer Re: Test polityczny 05.03.12, 02:51
        To teraz pozostaje Ci tylko zapisać się do UPR-u, albo przejść reedukację w Korei. :-)
        • drugieoko.1 Re: Test polityczny 05.03.12, 04:30
          janwer napisał:

          > To teraz pozostaje Ci tylko zapisać się do UPR-u, albo przejść reedukację w Kor
          > ei. :-)
          >
          Zaden z wariantow mi nie odpowiada . Bede chyba dalej udawal konserwatyste . Moze mi sie uda .
    • nika139 Re: Test polityczny 22.03.12, 21:57
      Moje wyniki:
      Wolność gospodarcza: 6
      więcej od 32.2% uczestników testu
      Tradycjonalizm:-2
      więcej od 33.3% uczestników testu
      Wolności obywatelskie:15
      więcej od 42.3% uczestników testu
      Najbliższa Ci ideologia to: Liberalizm
      • janwer Re: Test polityczny 22.03.12, 22:34
        Liberalizm? To chyba PO?
        Musisz być zadowolona z obecnego rządu? ;-)
        • nika139 Re: Test polityczny 23.03.12, 20:55
          Zadowolona to za dużo powiedziane.
          Ale gdy pomyślę o Jarku, moje zadowolenie jakoś dziwnie zwyżkuje ;)
        • lizun9 Re: Test polityczny 23.03.12, 23:20
          janwer napisał:

          > Liberalizm? To chyba PO?
          > Musisz być zadowolona z obecnego rządu? ;-)

          PO jest liberalne? Ciekawe w którym miejscu..
          >
          • janwer Re: Test polityczny 24.03.12, 20:10
            Słowo liberalizm oznacza zupełnie coś innego niż liberalizm. Praktycznie jest to socjalizm, tylko inaczej.
            To co kiedyś określano liberalizmem teraz nazywa się libertarianizmem.
            • lizun9 Re: Test polityczny 24.03.12, 21:16
              Dzieci nas czytają, nie mieszajmy im w głowach. Libertarianizm to nurt w obrębie liberalizmu.
              Natomiast polskie partie politycznie kręcą się wokół postkomuny, zaś by się nie mylić wyborcom paradują z pochodniami ("prawica") lub z gejami ("lewica") - resztę załatwiają osobiste animozje, prezentowane w programach na żywo...
              • janwer Re: Test polityczny 25.03.12, 08:31
                W Polsce używamy pewnych haseł zupełnie błędnie. Np prawica u nas to taka lewica, tylko że chodząca do kościoła. Lewica z kolei to nie chodząca do kościoła centroprawica. Na Zachodzie jest zupełnie odwrotnie.
                Mamy w dorobku coś takiego jak sprawiedliwość społeczną. Polega to stosowaniu i wprowadzaniu prawa pozwalającemu na okradanie większości zaradnych obywateli przez leni i nierobów przy pomocy urzędników i poklasku pseudoelit intelektualnych lansowanych w tv.
                Chory kraj. Nic dziwnego, że wymiera w tempie szybszym od Niemiec. Dzietność 1,2 połączona z masową emigracją i brakiem realnej wiedzy rzekomo wykształconych obywateli. Wnioski dla mnie są jasne.
                • lizun9 Re: Test polityczny 25.03.12, 10:37
                  janwer napisał:

                  .... na okradanie większości zaradnych obywateli p
                  > rzez leni i nierobów ...

                  Ja bym tego tak nie ujął. Z perspektywy lenia i nieroba to wcale tak nie wygląda. Zasiłek dla bezrobotnych to jakieś 500 złotych - dziesięć wypraw do marketu po jedzenie. Nie da się z tego uiścić rachunków, kupić ubrania (nie w Żarach, gdzie dzinsy na bazarze stoją po 8 dych), fajek (200 zeta dla umiarkowanie palącego) Alkohol? No może, kosztem jedzenia.
                  Karta informacyjna bezrobotnego nie posiada miejsca na zapisanie jego umiejętności. Wprawdzie można dołączyć swiadectwa pracy i świadectwa odbytych kursów, jednak w systemie informatycznym bezrobotny rejestrowany jest tylko pod jednym zawodem - wyuczonym lub najdłużej wykonywanym. W praktyce i tak nie ma to znaczenia, bo w końcu PUP nie jest od pośrednictwa pracy. W najlepszym wypadku można liczyć na listę ofert podsuniętą w okienku przez obojętną babę. Doradca zawodowy? Można być rok bezrobotnym i nie spotkać go ani razu. Za wielu chętnych podobno. Pomińmy milczeniem fakt, że wizyty w urzędzie wyznacza się średnio raz na dwa, trzy miesiące. Co te panie niepośredniczące, nie doradzające robią przez cały dzień pracy? To Wielka Tajemnica Lasu...
                  Pomoc społeczna? A jest i owszem - wyłącznie na barkach samorządu. I tajemnicą żadną nie jest że niejednokrotnie korzystają z niej osoby mające już inne świadczenia państwowe. Renciści korzystają z dopłat do czynszu, ich dzieci korzystają z zapomóg w szkole, emeryci stołują się w stołówce charytatywnej - bo po prostu ich świadczenia są za małe.
                  Komu służy represyjny i zbiurokratyzowany system dławiący przedsiębiorczość - to też Wielka Tajemnica Lasu...
                  • croolick Re: Test polityczny 25.03.12, 12:10
                    lizun9 napisał:

                    > Zasiłek dla bezrobotnych to jakieś 500 złotych - dziesięć wypraw do marketu
                    > po jedzenie.

                    Zaczynimy od tego, ile zarejestrowanych jest faktycznie bezrobotnymi? Znaczna cześć rejestruje się by mieć ubezpieczenie zdrowotne, natomiast czas bezrobocia spędzają na kładzeniu glazury, opiece nad starą Niemką, niańczeniem cudzych dzieci, murowaniem, etc. Ale to właśnie jest choroba - wysokie koszty pracownicze i prowadzenia działalności gospodarczej rodzą taką patologię...

                    > Karta informacyjna bezrobotnego nie posiada miejsca na zapisanie jego umiejętno
                    > ści. Wprawdzie można dołączyć swiadectwa pracy i świadectwa odbytych kursów, je
                    > dnak w systemie informatycznym bezrobotny rejestrowany jest tylko pod jednym za
                    > wodem - wyuczonym lub najdłużej wykonywanym. W praktyce i tak nie ma to znaczen
                    > ia, bo w końcu PUP nie jest od pośrednictwa pracy.

                    No właśnie, PUP to nie jest instytucja, która szuka pracy, tak samo trudno tu znaleźć poważne oferty pracy...
                    • lizun9 Re: Test polityczny 25.03.12, 13:45
                      croolick napisał:

                      > Zaczynimy od tego, ile zarejestrowanych jest faktycznie bezrobotnymi? Znaczna c
                      > ześć rejestruje się by mieć ubezpieczenie zdrowotne, natomiast czas bezrobocia
                      > spędzają na kładzeniu glazury, opiece nad starą Niemką, niańczeniem cudzych dzi
                      > eci, murowaniem, etc. Ale to właśnie jest choroba - wysokie koszty pracownicze
                      > i prowadzenia działalności gospodarczej rodzą taką patologię...

                      Równie dobrze można by zapytać ilu faktycznie bezrobotnych nie jest zarejestrowanych. Wszyscy bezdomni poszukiwacze puszek, emigranci z szarej strefy gdzieś w Londynie czy Brukseli, sceptycznie nastawieni do urzędów dziwacy itd.
                      Co do wysokich kosztów pracy - to prawda, są wysokie przede wszystkim poprzez ogromne przerosty zatrudnienia w ZUSie i skąpe państwo, które ubzdurało sobie że nie musi wspierać podatkami służby zdrowia. Natomiast pracodawcy nauczyli się już te trudności obchodzić i zawierać umowy cywilnoprawne z pracownikami. Ile z nich wynika z potrzeby a ile z pazerności i jak to wpływa na stan systemu ubezpieczeń społecznych nie wiadomo...
                  • janwer Re: Test polityczny 26.03.12, 22:18
                    > a. Zasiłek dla bezrobotnych to jakieś 500 złotych - dziesięć wypraw do marketu
                    > po jedzenie. Nie da się z tego uiścić rachunków, kupić ubrania (nie w Żarach, g
                    > dzie dzinsy na bazarze stoją po 8 dych), fajek (200 zeta dla umiarkowanie paląc

                    Co z tego, że się nie da?
                    W życiu nie jest tak, że jak ktoś dorosły ma z czymś problem, to ciężar jego rozwiązania jest na kimś innym. Jak ktoś nie może wyżyć z zasiłku, to idzie do roboty, albo jest głodny i jest mu źle. Jego sprawa, a nie moja. Nie jestem od tego, żeby być nianią i sponsorem dla nierobów.
                    Ty oczywiście możesz na nich płacić. Ale bezpośrednio ze swojej kieszeni, a nie siłą przy pomocy aparatu skarbowego i egzekucyjnego zabierać mi na ten cel podatki. Jak uważasz, że nieroby powinni mieć kasę, to im płać. Twoja kasa i Twoja decyzja.
                    • lizun9 Re: Test polityczny 26.03.12, 23:12
                      Nie mów mi o życiu. Komuna się skończyła, nie da się już przepracować całego życia w jednej firmie. Więc okresy poszukiwań i bezrobocia są zupełnie naturalne - tak samo jak naturalne są rozwiązania, które pomogą ten etap przetrwać, mechanizmy, które pomogą zdobyć nowe kwalifikacje gdy stare już nie wystarczają itd. To normalne.
                      Natomiast tak z moich obserwacji wynika, że ZUSy i podatki najbardziej przeszkadzają drobnym przedsiębiorcom, którzy ledwo przędą i którzy tylko udają zaradnych i przedsiębiorczych. Tyle tylko, że to oni są najczęsciej utrapieniem dla pracowników, dla systemu emerytalnego, dla US który oszukują nieraz na potęge. Więć kto tu kogo sponsoruje?
                      • janwer Re: Test polityczny 27.03.12, 00:29
                        > ch i przedsiębiorczych. Tyle tylko, że to oni są najczęsciej utrapieniem dla pr
                        > acowników, dla systemu emerytalnego, dla US który oszukują nieraz na potęge. Wi
                        > ęć kto tu kogo sponsoruje?

                        To można prosto sprawdzić. Załóżmy że nie ma podatków i socjalu. Wtedy wyraźnie widać kto zostaje na rynku i kto kogo sponsorował.
                        • lizun9 Re: Test polityczny 27.03.12, 08:56
                          janwer napisał:

                          > To można prosto sprawdzić. Załóżmy że nie ma podatków i socjalu. Wtedy wyraźnie
                          > widać kto zostaje na rynku i kto kogo sponsorował.

                          "Na rynku" to eufemizm określenia "przy życiu"?
                          • janwer Re: Test polityczny 27.03.12, 11:44
                            Może i przy życiu. Dla rozpatrzenia tej hipotetycznej sytuacji można pominąć humanistyczne bzdury. Celem jest sprawdzenie czyja praca jest tak naprawdę potrzebna, a nie Twoje lansowanie się na obrońcę uciśnionych.
                            • lizun9 Re: Test polityczny 27.03.12, 12:16
                              janwer napisał:

                              > Może i przy życiu. Dla rozpatrzenia tej hipotetycznej sytuacji można pominąć hu
                              > manistyczne bzdury. Celem jest sprawdzenie czyja praca jest tak naprawdę potrze
                              > bna, a nie Twoje lansowanie się na obrońcę uciśnionych.

                              Zdaje się, że to rózni utopiści specjalizowali się w modelach, w których rózne "bzdury" pomijano. :) No ale załózmy...Drobny ciułacz ma 1000 złotych więcej w portfelu, pracownik ciułacza ma tyle samo co miał, tyle, że przestaje mieć prawo do świadczeń, zasiłków, słuzby zdrowia, emerytury. Jako, że w XXI wieku struktura zatrudnienia opiera się na pracy najemnej w dużo większym stopniu niż dajmy na to w wiekach ciemnych szybko by się okazało, że zniknięcie regulacji prawa pracy przy nadmiarze rąk do pracy prowadzi do zmniejszenia siły nabywczej przeciętnego człowieka - klienta drobnego ciułacza. Jego działalność mogłaby się okazać niepotrzebna lub zbyt droga. Wszak istnienie drobnej wytwórczości i usług w dawnych czasach, gdy regulacji nie było, było mozliwe tylko z powodu nieistnienia masowej, taniej produkcji. I tak weszlibyśmy w epokę biedy nieporównywalnej z tą XIX wieczną :)
                              Nie zrozum mnie żle, ja też jestem przeciwny przesadnym cieżarom nakładanym na przedsiębiorców - natomiast uważam, że skoro już są to powinny służyć ludziom, a nie aparatowi państwowemu.
                              • janwer Re: Test polityczny 27.03.12, 13:02
                                Idźmy dalej. Załóżmy że jako drobny ciułacz za 1000 zł miesięcznie kupujesz 0,1 hektara pola. Po dwóch latach masz dwa hektary ziemi. Da się wyżyć?

                                Istnienie wytwórczości i usług w dawnych czasach było spowodowane nie masową tanią produkcją, ale popytem na te usługi i wyroby. Popyt ten istniał nawet 2000 lat temu zanim istniała tania produkcja.

                                Co to znaczy "służyć ludziom"? Którym ludziom i kto decyduje o dostępie do ograniczonych dóbr?
                                • lizun9 Re: Test polityczny 27.03.12, 13:54
                                  janwer napisał:

                                  > Idźmy dalej. Załóżmy że jako drobny ciułacz za 1000 zł miesięcznie kupujesz 0,1
                                  > hektara pola. Po dwóch latach masz dwa hektary ziemi. Da się wyżyć?

                                  Przed wojną moja rodzina miała więcej niż dwa, kurki, krowy - arkadia kuźwa - ale nie dało się wyżyć. Było wprawdzie co do gara włożyć, ale na naukę w gimnazjum więcej niż jednego dziecka pieniędzy już nie starczało..
                                  >
                                  > Istnienie wytwórczości i usług w dawnych czasach było spowodowane nie masową ta
                                  > nią produkcją, ale popytem na te usługi i wyroby.

                                  Popyt istnieje i dzisiaj tyle, ze jest inaczej zaspokajany. Kiedys w każdej wiosce był młyn i karczma, a w kazdym miasteczku szewc, krawiec, szklarz, paru murarzy, paru cieśli, sklepikarzy, itp. Dziś buty i ciuchy przyjezdzają z Chin, mąkę kupuje się w Lidlu - i nie wiadomo czy ona na pewno z Polski, a 70% piwa to berbeluchy ważone z soi, kukurydzy i doprawione ekstraktem chmielowym o niewielkiej zawartości chmielu. W takiej rzeczywistości szansę na biznes mają przede wszystkim wielcy gracze - ciułacz ma spore szanse dołączyć do "nierobów"
                                  >
                                  > Co to znaczy "służyć ludziom"? Którym ludziom i kto decyduje o dostępie do ogra
                                  > niczonych dóbr?

                                  Wszystkim ludziom: kierowcom, pasażerom kolei, rodzicom, konsumentom, pracobiorcom, podsądnym, miłośnikom przyrody, zabytków, sztuki, uczniom i studentom itd itp...
                                  • janwer Re: Test polityczny 27.03.12, 15:38
                                    lizun9 napisał:

                                    > janwer napisał:
                                    >
                                    > > Idźmy dalej. Załóżmy że jako drobny ciułacz za 1000 zł miesięcznie kupuje
                                    > sz 0,1
                                    > > hektara pola. Po dwóch latach masz dwa hektary ziemi. Da się wyżyć?
                                    >
                                    > Przed wojną moja rodzina miała więcej niż dwa, kurki, krowy - arkadia kuźwa - a
                                    > le nie dało się wyżyć. Było wprawdzie co do gara włożyć, ale na naukę w gimnazj
                                    > um więcej niż jednego dziecka pieniędzy już nie starczało..

                                    Ale jakoś dało się wyżyć, prawda?
                                    Dziś z takiego pola byś się bez problemu wyżywił i zdobył wiedzę większą niż ta z gimnazjum.

                                    > > Istnienie wytwórczości i usług w dawnych czasach było spowodowane nie mas
                                    > ową ta
                                    > > nią produkcją, ale popytem na te usługi i wyroby.
                                    >
                                    > Popyt istnieje i dzisiaj tyle, ze jest inaczej zaspokajany. Kiedys w każdej wio
                                    > sce był młyn i karczma, a w kazdym miasteczku szewc, krawiec, szklarz, paru mur
                                    > arzy, paru cieśli, sklepikarzy, itp. Dziś buty i ciuchy przyjezdzają z Chin, mą
                                    > kę kupuje się w Lidlu - i nie wiadomo czy ona na pewno z Polski, a 70% piwa to

                                    Przecież nikt Ci nie każe kupować chińskich produktów. Możesz samemu sobie uprawiać len, hodować owce i samodzielnie zrobić ciuchy. Możesz też dogadać się z innymi ze swojej wioski i wyspecjalizować się w swoim fachu. Import z Chin to dokładnie to samo, tylko że wioska jest globalna.
                                    Nie musisz uczestniczyć w globalizacji. Kupujesz sobie pole za równowartość używanego samochodu i możesz odciąć się od świata i być zupełnie samodzielny.

                                    > berbeluchy ważone z soi, kukurydzy i doprawione ekstraktem chmielowym o niewiel
                                    > kiej zawartości chmielu. W takiej rzeczywistości szansę na biznes mają przede w
                                    > szystkim wielcy gracze - ciułacz ma spore szanse dołączyć do "nierobów"

                                    Po co Ci szansa na biznes? Rozważamy teraz czy da się wyżyć z 2 ha. Skup się na tym.

                                    > > Co to znaczy "służyć ludziom"? Którym ludziom i kto decyduje o dostępie d
                                    > o ogra
                                    > > niczonych dóbr?
                                    >
                                    > Wszystkim ludziom: kierowcom, pasażerom kolei, rodzicom, konsumentom, pracobior
                                    > com, podsądnym, miłośnikom przyrody, zabytków, sztuki, uczniom i studentom itd

                                    Nie pytam komu, tylko co to znaczy i kto decyduje o rozdziale dóbr. Nie odpowiedziałeś na pytanie.
                                    • lizun9 Re: Test polityczny 27.03.12, 18:25
                                      Wzruszyłem się Janku, od tej strony Cię nie znałem. Twoja utopia przypomina trochę model jaki wahabickim fundamentalistom udało się zrealizować w Dagestanie czy innej Bośnii i Hercegowinie. Komuna powiązana wzajemnymi zobowiązaniami, żyjąca ze świadczenia sobie usług, posiadająca ziemię,wspólnie opiekująca się dziećmi w ramach własnej szkoły koranicznej. Bez pokus konsumpcjonizmu, telewizji, radia, alkoholu i tytoniu, z jednym samochodem i telefonem komórkowym także użytkowanym wspólnie. To działa - ale nawet wahabici noszą chińskie ciuchy ;)

                                      Natomiast jeśli mamy grzebać w historii i porównywać państwo opiekuńcze do mniej opiekuńczego to najlepiej nadaje się do tego porównanie dzieciństwa mojego dziadka - syna posiadaczki hektarów spod Wilna, z dzieciństwem mojej babci, której matka miała raptem przydomowy warzywnik w Prusach Wschodnich.
                                      Niemcy zaczęli wprowadzać rozwiązania socjalne gdzieś w drugiej połowie XIX wieku, uchwalono korzystne dla robotników prawo pracy, pojawiły się emerytury, zasiłki dla rodzin wielodzietnych, urlopy, renty dla półsierot, kasy chorych, darmowa edukacja w 8 letnich podstawówkach.
                                      Moja babcia miała 12 rodzeństwa, matkę zajmującą się domem i warzywnikiem oraz ojca na dwóch etatach - robotnika rolnego i krawca. Było skromnie, ale nie nędznie. W domu było radio, rower, szkoła i kościół zapewniały rozrywki typu kino, cyrk czy wycieczki statkiem po jeziorach. System zapewniał wychowanie i edukację dla każdego.
                                      W II RP prawo pracy skopiowano z carskiej Rosji, socjal a właściwie jego brak także. Przewaga rolnictwa w gospodarce skłaniała do powoływania instytucji finansujących innowację w tym sektorze, regulujących rynek płodów itp. Państwo stało się tez mecenasem przemysłu, ale to okazało się za mało by posiadacze tych "2 hektarów" mogli żyć na poziomie amerykańskich farmerów.
                                      Dziadek był synem wdowy, która by żyć dzierżawiła część swoich gruntów, - ot wiejski dzieciak, po czterech klasach, który samochód widział raz na dwa lata, a radio wtedy gdy ktoś bogatszy wystawil swoje na parapet. No i nie miał roweru - co go zdaje się bardzo martwiło. Jego matka istotnie, podatki płaciła niewielkie ;)
                                      • janwer Re: Test polityczny 27.03.12, 19:24
                                        Jaka utopia?
                                        Ta odnoga wątku służy ustaleniu kto by utrzymał się na rynku przy zniesieniu podatków, a nie zbawianiu świata i proponowaniu powrotu do lasu. Chyba się w tym trochę pogubiłeś?
                                        Wróć kilka wiadomości wyżej i przeczytaj od nowa o co chodzi.
                                        • lizun9 Re: Test polityczny 27.03.12, 20:20
                                          Rzeczywiście jakoś się chyba pogubiłem. Niemniej jednak widzę tu jakieś luki w rozumowaniu. Skąd założenie, że będziesz miał az dwa lata na ewakuację ze swojego podupadającego interesu? Może to będzie tylko rok? I co wtedy? Kupisz hektar? A jakiej klasy? I co posiejesz? Zboża się nie opłacą, zostaje warzywnictwo i kwiaciarstwo. Tu są możliwości - tyle, że akurat rolnik ma korzystne rozwiązania z zakresu ubezpieczeń społecznych i zabranie mu ich trochę jego sytuację zmieni. 30tyś rocznie to raczej nie jest fortuna, która pozwala na prywatne polisy, ekskluzywne kliniki, zabezpieczenie rodziny na wypadek wypadku. A zdrowie w tym fachu jest bardzo potrzebne. :)
                                          • janwer Re: Test polityczny 27.03.12, 20:37
                                            lizun9 napisał:

                                            > Rzeczywiście jakoś się chyba pogubiłem. Niemniej jednak widzę tu jakieś luki w
                                            > rozumowaniu. Skąd założenie, że będziesz miał az dwa lata na ewakuację ze swoje
                                            > go podupadającego interesu? Może to będzie tylko rok? I co wtedy? Kupisz hektar

                                            To bez znaczenia ile. Istotą jest to, że za dwuletnie zarobki kasjerki supermarketu można kupić dwa hektary pola, które ją nakarmią. Co prawda cywilizacyjnie cofnie się do prasłowian, ale za to pańszczyzny nie trzeba odrabiać. To po prostu przykład na potrzeby rozważań, a nie propozycja postępowania.
                                            Powtórzę: nie kupuj pola!
                                            • lizun9 Re: Test polityczny 27.03.12, 20:54
                                              janwer napisał:

                                              > To bez znaczenia ile. Istotą jest to, że za dwuletnie zarobki kasjerki supermar
                                              > ketu można kupić dwa hektary pola, które ją nakarmią. Co prawda cywilizacyjnie
                                              > cofnie się do prasłowian, ale za to pańszczyzny nie trzeba odrabiać. To po pros
                                              > tu przykład na potrzeby rozważań, a nie propozycja postępowania.
                                              >
                                              Powiedz, ile warte są rozważania bez związku ze współczesnymi realiami - w ogóle z jakimikolwiek realiami. W końcu żadna kasjerka nie ma tyle oszczędności by zostać badylarką, a żaden badylarz nie pociągnie długo żyjąc w kurnej chacie wzorem przodków.
                                              Więc radzę dopracować te teorie polityczne :)
                                              • janwer Re: Test polityczny 27.03.12, 21:11
                                                lizun9 napisał:

                                                > janwer napisał:
                                                >
                                                > > To bez znaczenia ile. Istotą jest to, że za dwuletnie zarobki kasjerki su
                                                > permar
                                                > > ketu można kupić dwa hektary pola, które ją nakarmią. Co prawda cywilizac
                                                > yjnie
                                                > > cofnie się do prasłowian, ale za to pańszczyzny nie trzeba odrabiać. To p
                                                > o pros
                                                > > tu przykład na potrzeby rozważań, a nie propozycja postępowania.
                                                > >
                                                > Powiedz, ile warte są rozważania bez związku ze współczesnymi realiami - w ogól
                                                > e z jakimikolwiek realiami. W końcu żadna kasjerka nie ma tyle oszczędności by
                                                > zostać badylarką, a żaden badylarz nie pociągnie długo żyjąc w kurnej chacie wz
                                                > orem przodków.
                                                > Więc radzę dopracować te teorie polityczne :)

                                                Odróżnij rozważania nad szczegółem oparte o model i sytuację nieistniejącą od zastosowania ich wyniku w realnym świecie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka