prtoudi
31.10.04, 18:23
Tylko się szlajają cały dzień po ulicach i szukają komu by tu wpierdol dać.
Są to skejci, ale nie tacy co jeżdżą na deskach, tylko tacy co noszą szerokie
spodnie i słuchają hip hopu. Cały dzień siedzą na ulicy. Ty im nic nie możesz
zrobić, nie możesz do nich zapyskować, ani zwrócić uwagi, bo zaraz wpierdol
dostajesz od całej grupy. Ale oni to mogą do ciebie pyskować. Sytuacja
typu "dawaj to bo wpierdol" jest u mnie na porządku dziennym. Jak im nie
oddasz całej swojej kasy z kieszeni to dostajesz w ryj. A jak to zgłosisz na
policję to jesteś "konfident". Czują się całkowicie bezkarni. Robią sobie co
chcą, a jest ich coraz więcej. W końcu wyjdę na ulicę z nożem i pozabijam
skurwysynów bo tylko zaśmiecają ulice. Na dyskotekę przychodzą i w jednej
ręce piwo, w drugiej fajka. Świetnie to wymyślili.