Dodaj do ulubionych

nic ważnego

25.07.06, 21:39
Wiadomo przecież że na Wiśniowej mieszka córka starosty, która pracuję w UM
:O)
Obserwuj wątek
    • boberzary Re: nic ważnego 25.07.06, 21:40
      cholera wykasuj to i przenieś do tematu.
      Pomerdało mi się z tych upałów. :o)
    • p_e_k_o Re: nic ważnego 25.07.06, 21:48
      boberzary napisał:

      > Wiadomo przecież że na Wiśniowej mieszka córka starosty, która pracuję w UM
      > :O)

      I co z tego?
      • boberzary Re: nic ważnego 25.07.06, 21:53
        I co z tego ze napisałem w złym miejscu
        • p_e_k_o Re: nic ważnego 25.07.06, 22:11
          boberzary napisał:

          > I co z tego ze napisałem w złym miejscu

          Nie wszystko w życiu udaje się od razu :)
          No ale co z tego, że córka starosty gdzieś tam mieszka i gdzieś tam pracuje?
          • boberzary Re: nic ważnego 25.07.06, 22:19
            > Nie wszystko w życiu udaje się od razu :)

            Jak bardzo chcesz to uda się i za pierwszym razem :o)
          • pawel.zary Re: osobiste zaangażowanie wiceburm. i starosty? 25.07.06, 22:40
            p_e_k_o napisał:


            > No ale co z tego, że córka starosty gdzieś tam mieszka i gdzieś tam pracuje?
            >


            Nic z tego. Może zaistnieć niesłuszne posądzenie, że nie tylko
            dzięki "osobistemu zaangażowaniu" wiceburmistrza Wołowicza (SLD) ul. Wiśniowa
            będzie wyremontowana, ale też starosta Skobelski (SLD) ma w tym remoncie swoje
            udziały. Ot, tak mogą ludzie pomyśleć, tym bardziej, że ktoś może im taką
            wersję zasugerować. Wiadomo, ludzie nie takie rzeczy potrafią
            • p_e_k_o Re: osobiste zaangażowanie wiceburm. i starosty? 26.07.06, 07:23
              pawel.zary napisał:

              > Nic z tego. Może zaistnieć niesłuszne posądzenie, że nie tylko
              > dzięki "osobistemu zaangażowaniu" wiceburmistrza Wołowicza (SLD) ul. Wiśniowa
              > będzie wyremontowana, ale też starosta Skobelski (SLD) ma w tym remoncie
              > swoje udziały.

              Tak więc, żeby uniknąć jakichkolwiek posądzeń, wyżej wymieniona córka powinna
              raczej mieszkać w lesie, w Międzyrzeczu, albo na Marsie.


              > Ot, tak mogą ludzie pomyśleć, tym bardziej, że ktoś może im taką
              > wersję zasugerować. Wiadomo, ludzie nie takie rzeczy potrafią

              Nawet na tym forum.
              • pawel.zary Re: osobiste zaangażowanie wiceburm. i starosty? 26.07.06, 09:13
                p_e_k_o napisał:


                > Tak więc, żeby uniknąć jakichkolwiek posądzeń, wyżej wymieniona córka powinna
                > raczej mieszkać w lesie, w Międzyrzeczu, albo na Marsie.
                >


                No tak - Miedzyrzecz ;-) Zajęli pierwsze miejsce w rankingu Rzeczpospolitej,
                tuż przed Żarami. Trauma musiała być wielka, że jednak Międzyrzecz nas
                wyprzedził i teraz mimowolnie, podświadomie ciśnie się nazwa tego miasta na
                usta? ;-))



                >
                > > Ot, tak mogą ludzie pomyśleć, tym bardziej, że ktoś może im taką
                > > wersję zasugerować. Wiadomo, ludzie nie takie rzeczy potrafią
                >
                > Nawet na tym forum.



                No ale patrz, ludzie tak to odbierają i doszukują się różnych wątków łączących
                całą sprawę. Skoro remontuje się "znienacka" ul. Wiśnową w roku wyborczym,
                chociaż nie było to planowane i dzieje się tak, jak mówią mieszkańcy: "dzięki
                osobistemu zaangażowaniu wieceburmistrza Wołowicza" (SLD), a na tej ulicy
                mieszka córka starosty Skobelskiego (SLD), to mimowolnie ludzie pomyślą sobie,
                że to także starosta miał coś wspólnego z tym remontem.
                Jak znam życie, to działacze SLD nie będą zaprzeczać i tłumaczyć ludziom, że to
                nie ma nic wspólnego :-) ... a jak ludzie "mimowolnie" nie pomyślą, to z
                pewnością dowiedzą się o tym z ust trzecich :-)
                Jak myślisz, skąd wzięło sie stwierdzenie o "osobistym zaangażowaniu
                wiceburmistrza Wołowicza"? Nie z "ust trzecich"? Taka wersja sprawy jest na
                rękę wiceburmistrzowi, staroście i SLD czy nie?
                Croolick dokonał wg mnie słusznej obserwacji - bober też. Inni ludzie też tak
                to odbiorą.
                p.s.
                dementi w mediach wiceburmistrza i starosty nie bedzie :-)
                • drogba666 Re: osobiste zaangażowanie wiceburm. i starosty? 26.07.06, 10:09
                  Jeśli w Żarach mieszka dajmy na to 200 członków SLD to może być trudno znaleść
                  ulicę na której nikt z SLD mieszkał nie będzie. Mamy zatem nie robić na zadnej
                  z tych ulic?

                  Ale już wiem ze jak wygra wybory dajmy na to PO to żadnej ulicy ani chodnika
                  ani chociażby ławki nie postawi się na ulicach na których mieszkają działacze
                  PO.

                  PS. A kto bedzie kandydatem na burmistrza Żar? Bo co tydzien gazety donoszą o
                  nowej osobie. Chociaż zaprzyjaźnione jaskółki z Zielonej donoszą ze i tak o
                  wszystkim zadecyduje pani poseł.
                  • pawel.zary Re: osobiste zaangażowanie wiceburm. i starosty? 26.07.06, 10:52
                    drogba666 napisał:


                    > Ale już wiem ze jak wygra wybory dajmy na to PO to żadnej ulicy ani chodnika
                    > ani chociażby ławki nie postawi się na ulicach na których mieszkają działacze
                    > PO.


                    No nie, na złość PO będzie budować tam gdzie mieszkają działacze SLD :-)


                    >
                    > PS. A kto bedzie kandydatem na burmistrza Żar?



                    Chyba Roman Pogorzelec i Zenon Oleszewski? Ale jak donoszą zaprzyjażnione
                    jaskółki o starcie R.Pogorzelca zadecyduje poseł SLD z Zielonej Góry - Boguś
                    Wontor.


                    Bo co tydzien gazety donoszą o
                    > nowej osobie.


                    Taki "job" - chodzi o sprzedaż nakładu.


                    Chociaż zaprzyjaźnione jaskółki z Zielonej donoszą ze i tak o
                    > wszystkim zadecyduje pani poseł.



                    Ale przeciez pani poseł nie może głosowac w Żarach, bo nie jest tu zameldowana,
                    a i jakby tak było, to ma tylko jeden głos. Jestem przekonany, że o wszystkim
                    zadecydują jednak mieszkańcy miasta.
                    Niedawno słychac było głosy, że "karty rozdawać bedzie poseł Cz.Fiedorowicz" -
                    niestety, nie uzyskał większości w żadnych wyborach wewnętrznych (na
                    przewodniczącego powiatu zielonogórskiego grodzkiego i na członka Zarządu
                    Regionu) i nie pełni w strukturze PO żadnych funkcji - nie posiada więc głosu
                    stanowiącego w tych ciałach kolegialnych. Jest czlonkiem Rady Regionu -
                    podobnie jak inni cżłonkowie Rady Regionu np. przewodniczący powiatu żarskiego
                    i przewodnicząca powiatu zielonogórskigo grodzkiego - wszyscy mają po jednym
                    głosie.
                    "Zaprzyjaźnione jaskółki" powinny wiedzieć, że decyzje w sprawach poparcia
                    kandydatów różnych szczebli wyborczych podejmować bedą Rada PO w powiecie i
                    Rada PO w regionie, no chyba, że "jaskółkom" podobnie jak i gazecie chodzi
                    o "sprzedaż nakładu" i pochwaleniem się dostępem do "tajnych" informacji (jest
                    to forma budowania swojego prestiżu). :-)
                    • drogba666 Re: osobiste zaangażowanie wiceburm. i starosty? 26.07.06, 11:33
                      No nie, na złość PO będzie budować tam gdzie mieszkają działacze SLD :-)

                      A co to znaczy, że to co pisałes wcześniej jest nieprawdą? rozumiem ze PO jeśli
                      wygra wybory nie zrobi żadnej drogi na której mieszkają członkowie PO. Myśle że
                      podejście na zasadzie: rządzący nie robią nic w sprawach infrastruktury w
                      pobliżu miejsca zamieszkania np. urzędników jest bardzo dobre. A nich mieszkają
                      przy dziurawych ulicach.


                      Czyli kandydata na burmistrza Żar PO jeszcze nie ma. Tylku kandydatów czy brak
                      porozumienia?
                      • pawel.zary Re: urzędnicy też ludzie 26.07.06, 13:38
                        drogba666 napisał:

                        > rozumiem ze PO jeśl wygra wybory nie zrobi żadnej drogi na której mieszkają
                        członkowie PO. Myślę że podejście na zasadzie: rządzący nie robią nic w
                        sprawach infrastruktury w
                        > pobliżu miejsca zamieszkania np. urzędników jest bardzo dobre. A nich
                        mieszkają przy dziurawych ulicach.
                        >
                        >


                        Tak, oczywiście PO wygra te wybory i na złość, żeby pokazać brak kolesiostwa
                        nie zrobi żadnej drogi przy której mieszkają dzialacze tej partii ;-))
                        Nie rozumiem natomiast dlaczego TY zwolennik SLD chcesz robić na złość
                        urzędnikom? A co to - urzędnicy miejscy to nie ludzie!!!??? To jakaś gorsza
                        kategoria ludzi??!! Nie dość, że zarabiają słabo i cięzko pracują, to jeszcze
                        wszystkie zasługi przypisują sobie zawsze tylko najwyżsi rangą włodarze.
                        O urzedników, szcególnie tych merytorycznie przygotowanych z doswiadczeniem,
                        trzeba dbać i dobrze opłacać, bo to oni budują bezimiennie sukces naszego
                        miasta.



                        > Czyli kandydata na burmistrza Żar PO jeszcze nie ma. Tylku kandydatów czy
                        brak
                        > porozumienia?



                        No podobnie jak w SLD, które też nie wie czy poprze R.Pogorzelca czy
                        F.Wołowicza (miedzy obydwoma Panami jest chyba spór w tej kwestii), tak w
                        żarskiej PO trwają konsultacje z kilkoma kandydatami.
                        Wybory na burmistrza to odrębna ordynacja i kandydaci mogą startowac bez
                        poparcia macierzystych partii politycznych (licząc się oczywiście z
                        konsekwencjami usunięcia z partii).
                        • drogba666 Re: urzędnicy też ludzie 26.07.06, 13:52
                          Brawo! Nadajesz sie na burmistrza, przy decyzji o tym gdzie zrobić drogą
                          bedziesz patrzył kto tam mieszka i sprawdzał jego ewentualną przynależność
                          partyjna.
                          Napiszesz to w swojej ulotce wyborczej?

                          Ale po co porównujesz PO do SLD? PO nie potrafi wystawić kandydata bo każdy
                          chce isc na najwyższy stołek. A i tak o wszystkim zadecyduje Bożenna, która
                          podobno nie chce już naprawiać kraju z ław sejmu a woli startować w wyborach na
                          prezydenta Zielonej Góry. Z kwiatka na kwiatek?
                          • pawel.zary Re: urzędnicy też ludzie 26.07.06, 14:01
                            drogba666 napisał:

                            > Brawo! Nadajesz sie na burmistrza,


                            Dziękuję za uznanie


                            przy decyzji o tym gdzie zrobić drogą
                            > bedziesz patrzył kto tam mieszka i sprawdzał jego ewentualną przynależność
                            > partyjna.
                            > Napiszesz to w swojej ulotce wyborczej?


                            Oczywiście! Jak dowiem się, że przy ulicy mieszkają działacze jakiejś partii
                            politycznej, to na wszelkie prace bedzie szlaban - tak odpolitycznię samorzad
                            :-))))



                            > Ale po co porównujesz PO do SLD? PO nie potrafi wystawić kandydata bo każdy
                            > chce isc na najwyższy stołek.



                            Tak, każdemu "marzy się" ten "miód" bycia burmistrzem i starostą (najlepiej
                            jednocześnie).
                            Obecnym włodarzom "musi sie marzyć", bo oni nie mają wyboru - dla nich
                            to "walka na śmierć i życie" lub wcześniejsza emerytura i polityczny śmietnik.
                            • drogba666 Re: urzędnicy też ludzie 26.07.06, 14:14
                              Pawle jak byś nie zauważył zdanie proste: Nadajesz sie na burmistrza, nie
                              funkcjonuje jako samodzielne stwierdzenie a jedynie jako całość pewnej
                              wypowiedzi, która w dalszej części mówi o rzeczach niezbędnych do wykonania
                              żeby pierwsze zdanie miało sens.

                              Ale jeśli tak bardzo potrzebujesz poprcia ze wycinasz słowa z kontekstu i
                              zmieniasz ich sens....

                • p_e_k_o Re: osobiste zaangażowanie wiceburm. i starosty? 26.07.06, 11:51
                  pawel.zary napisał:

                  > Jak myślisz, skąd wzięło sie stwierdzenie o "osobistym zaangażowaniu
                  > wiceburmistrza Wołowicza"? Nie z "ust trzecich"? Taka wersja sprawy jest na
                  > rękę wiceburmistrzowi, staroście i SLD czy nie?

                  Wydaje mi się, że to po prostu Tobie nie jest to na rękę i tyle.
                  Cały się gotujesz, jak ktoś powie dobre słowo o Twoich przeciwnikach
                  politycznych? Ot, niesprawiedliwość :)


                  > Croolick dokonał wg mnie słusznej obserwacji - bober też. Inni ludzie też tak
                  > to odbiorą.

                  Zazdrościsz, czy jak?
                  • pawel.zary Re: osobiste zaangażowanie wiceburm. i starosty? 26.07.06, 12:06
                    p_e_k_o napisał:

                    > pawel.zary napisał:
                    >
                    > > Jak myślisz, skąd wzięło sie stwierdzenie o "osobistym zaangażowaniu
                    > > wiceburmistrza Wołowicza"? Nie z "ust trzecich"? Taka wersja sprawy jest
                    > na
                    > > rękę wiceburmistrzowi, staroście i SLD czy nie?
                    >
                    > Wydaje mi się, że to po prostu Tobie nie jest to na rękę i tyle.
                    > Cały się gotujesz, jak ktoś powie dobre słowo o Twoich przeciwnikach
                    > politycznych? Ot, niesprawiedliwość :)



                    Ot i tradycyjnie wpuszczasz czytelników w boczny kanał :-) Ja sie bardzo cieszę
                    z remontów ulic - nie widzę powodu, żeby nie cieszyć sie z remontu Wiśniowej,
                    chociaż bywam tam bardzo rzadko.
                    Dlaczego cały się pienisz i gotujesz jak ktoś powie kilka słów prawdy o naszych
                    włodarzach? :-)
                    Ja jestem jak najbardziej opanowany i spokojny - dobrze, że włodarze mają bicz
                    nad ...plecami z powodu zbliżających się wyborów i uwijają się jak w
                    ukropie "osobiście się angażując" :-))



                    • drogba666 Re: osobiste zaangażowanie wiceburm. i starosty? 26.07.06, 12:30
                      Jeśli ktoś sprawuje funkcje publiczne, jest np urzędnikiem lub burmistrzem to
                      każda jego decyzje jest traktowana jak jego osobiste zaangażowanie. Bo jak niby
                      ktoś ma o czymś decydować bez zaangażowania się osobiście np. w sprawdzenie
                      czego będzie ta decyzja dotyczyć. Prościej nie potrafie tego wytłumaczyć.

                      Moim osobistym zaangażowaniem napisałem te kilka zdań.

                      Jeśli ktoś (ta bliżej nie określona osoba trzecia) stwierdziła ze droga jest
                      robiona dzieki osobistemu zaangażowaniu Wołowicza to być może miała rację. A że
                      ktoś odczytuje to jako kampanie wyborczą? Cóż paweł.zary kampanie wyborczą ma
                      średnio co dwa lata także każda decyzja administracyjna w jego opinii to
                      kampania wyborcza. Może wkońcu sie gdzieś dostanie i te czetery lata będzie
                      zngażował sie osobiście np. w poprawę stanu środowiska naturalnego Żar w
                      szczególności jakości powietrza?

                      PS. Nie trzeba się osobiście angażować można np zacząć się modlić. Niektórzy
                      politycy wieżą bardziej np w sprawczą siłę Boga i moglą się o deszcz. Premier z
                      Gorzowa wiele razy zawierzał Bogu, odwoływał się do cudów. Wyszło z tego
                      wielkie NIC.
                      Jakie teraz można z tego wyciągnąć wnioski?
                      1. Podstawowy: Boga nie ma.
                      2. Bóg jest ale nie słucha
                      3. Premier i PiS modlił sie nie do tego boga co trzeba.
                      4. Bóg nie zanagażował sie osobiście w to żyby spadł deszcz.

                      • croolick Re: osobiste zaangażowanie wiceburm. i starosty? 26.07.06, 12:57
                        drogba666 napisał:

                        > Jeśli ktoś sprawuje funkcje publiczne, jest np urzędnikiem lub burmistrzem to
                        > każda jego decyzje jest traktowana jak jego osobiste zaangażowanie. Bo jak
                        > niby ktoś ma o czymś decydować bez zaangażowania się osobiście np. w
                        > sprawdzenie czego będzie ta decyzja dotyczyć. Prościej nie potrafie tego
                        > wytłumaczyć.

                        No to ja rownie prosto postaram sie Ci cos wyjasniec, mianowicie:

                        1. Jak to jest, ze przez 3,5 roku nic w kwestii potrzeb obywateli sie nie dzieje, Strozna mowi, ze absolutnie nie da sie nic zrobic a na pol roku przed wyborami okazuje sie, ze nagle marzenia obywateli, niezrealizowane przez lata mozna jednak zrealizowac?

                        2. Burmistrz i wiceburmistrzowie DOSTAJA PIENIADZE ZA OSOBISTE ZAANGAZOWANIE (i to wcale niemale), dlaczego ludzie maja ich oceniac na podstawie przedwyborczego runu i socjotechniczynch sztuczek a nie na podstawie caloksztaltu dzialan?

                        > Jeśli ktoś (ta bliżej nie określona osoba trzecia) stwierdziła ze droga jest
                        > robiona dzieki osobistemu zaangażowaniu Wołowicza to być może miała rację.

                        No coz, ludzka pamiec krotka, byly posel twierdzil najpierw, ze nie wroci do ratusza, po porazce twierdzil, ze bez problemu znajdzie prace a moze otworzy wlasny biznes no i co? Nagle okazuje sie, ze mimo, ze po zwolnieniu M. Wozniaka burmistrz twierdzil, ze drugi wiceburmistrz nie jest wogole potrzebny a tu bach! nagle jest potrzebny i do tego zostaje nim Wolowicz, kandydat SLD na burmistrza...

                        > A że ktoś odczytuje to jako kampanie wyborczą?

                        w swietle powyzszego jak mozna to inaczej odczytywac? Wolowicz w UM jest od POL roku za to na niego wedlug zamierzen ma splynac splendor, tego "ktory dba o ludzi" - daje zasilki, buduje drogi etc.

                        > Cóż paweł.zary kampanie wyborczą ma
                        > średnio co dwa lata także każda decyzja administracyjna w jego opinii to
                        > kampania wyborcza. Może wkońcu sie gdzieś dostanie i te czetery lata będzie
                        > zngażował sie osobiście np. w poprawę stanu środowiska naturalnego Żar w
                        > szczególności jakości powietrza?

                        Jak opiekun forum prosze o unikanie osobistych atakow. Zwlaszcza, ze w Twoim przypadku jest to zwyczajnie nieprzyzwoicie - skrywasz sie tchozliwie za nickiem, nie ujawniajac swej tozsamosci. Tak oczywiscie latwiej jest kasac za nogawke, nieprawdaz?
                        • ra_nie Re: osobiste zaangażowanie wiceburm. i starosty? 26.07.06, 13:05

                          Króliku, wysłałam ten post w wątku "dobrze,że są wybory":
                          "Osobiste zaangażowanie" VIP-ów, własciwie LVIP (Local Very Impotent Persons)
                          pojawia się głównie w okresie przedwyborczym. Im kto jest bardziej "Impotent",
                          tym bardziej głosne jest jego "osobiste zaangażowanie", "osobiste
                          wstawiennictwo", "osobiste inicjatywy".
                          Fakt (z innego wątku), że na Wiśniowej mieszka córka starosty ma wymowę: "warto
                          być córką starosty)i nic więcej. Ciekawe jak się te dwa miliony Strózyny
                          znajdą? - a może rozkopy Wisniowej będą dopiero po położeniu nawierzchni
                          (bedzie to już po wyborach).
                        • drogba666 Re: osobiste zaangażowanie wiceburm. i starosty? 26.07.06, 13:26
                          Jak to SLD sie nic nie robiło przez 3,5 roku w Żarach? Czyli w Żarach nie
                          realizowano przez trzy lata budżetu? Co za bzdura, ze teraz zrobią ulicę na
                          którą mieszkańcy czekali pewnie od kilkunastu lat to źle? A po wyborach pół
                          roku byłoby dobrze?
                          W Żarach jest więcej takich ulic, wszystkich równocześnie nie sposób zrobić.
                          Proponuje zeby teraz córka starosty przeprowadziła się na inną ulice.

                          2. Ja nie widze tutaj socjotechniki, można sprawdzić czy remont danej ulicy
                          zapisany został w planach. Co do socjotechniki: Jacka Kurskiego w Żarach nie
                          widziałem a remontem jednej ulicy wyborów wygrać sie nie da. Jeśli mieszkańcy
                          jak uważasz dadzą sie złapać na te "tanie" zagrania to świadczy tylko o ich
                          świadomości politycznej i obywatelskiej.

                          3. Nie obrażam w żaden sposób pawła.zary. Nie zwróciłem sie do niego po
                          nazwisku a jedynie podając jego nick. Niech sobie wymyśli taki nick zeby go
                          nikt nie rozpoznał a nie robi z tego forum polityczną nagonkę na obecną władzę
                          a za kilka miesięcy będzie chciał wybrać wybory.
                          Mam prawo krytykowac jego pomysł jako mieszkaniec, a on bedąc osobą publiczną z
                          taką krytyką musi się liczyć ale nie musi sie zgadzać.

                          PS. Osoby na forum przeważnie piszą anonimowo, w czasach IV RP to nawet
                          wskazane.
                          • pawel.zary Re: osobiste zaangażowanie wiceburm. i starosty? 26.07.06, 13:53
                            drogba666 napisał:

                            > Proponuje zeby teraz córka starosty przeprowadziła się na inną ulice.
                            >

                            :-)


                            Jeśli mieszkańcy
                            > jak uważasz dadzą sie złapać na te "tanie" zagrania to świadczy tylko o ich
                            > świadomości politycznej i obywatelskiej.
                            >


                            Dlatego nie głosowali na "hitlerowca" Tuska i na PO, bo ta miała "zabrać
                            emerytury wojskowe" (o zabraniu emerytur powiedziała mi przerazona żona
                            emerytowanego wojskowego - majora, która uznała to za prawdę).



                            > Nie obrażam w żaden sposób pawła.zary. Nie zwróciłem sie do niego po
                            > nazwisku a jedynie podając jego nick. Niech sobie wymyśli taki nick zeby go
                            > nikt nie rozpoznał a nie robi z tego forum polityczną nagonkę na obecną
                            władzę a za kilka miesięcy będzie chciał wybrać wybory.
                            > Mam prawo krytykowac jego pomysł jako mieszkaniec, a on bedąc osobą publiczną
                            z taką krytyką musi się liczyć ale nie musi sie zgadzać.
                            >


                            Ukryję się pod nickiem, np. "zemstaopzycji". "zary.pawel"
                            lub "tojawygramtewybory" i nikt się nie zorientuje, że to ja.
                            Politycznej nagonki na obecną władzę nie robię - nie ja rozpocząłem ten wątek,
                            tylko włączyłem sie do dyskusji.
                            Ja także mam prawo krytykowac pomysły naszych włodarzy jako mieszkaniec, a oni
                            bedąc osobami publicznymi z taką krytyką muszą się liczyć ale nie muszą sie
                            zgadzać.
                            p.s.
                            A jaki "mój pomysł" krytykujesz?


                            • drogba666 Re: osobiste zaangażowanie wiceburm. i starosty? 26.07.06, 14:07
                              o wielu rzeczach, o których mówisz mam odmienne zdanie. Co do pomysłów to
                              musiałbym zebrać wszystkie ulotki z kampani w których brałes udział a było tego
                              troche.

                              Np. płatne studia, podatek liniowy, bezpśrednie wybory parlamentane, lądowisko
                              w Żarach, sprzedaż pałacu, ten tzw. konserwatywny liberalizn który lokuje PO
                              coraz nizej w sondażach. I wiele innych....

                              Ludzie nie głosowali na Tuska bo był po prostu słaby i ludzie PO w tym śledczy
                              Miodowicz doprowadzili do usunięcia jedynego człowieka który nie dał
                              przyzwolenia na prowadzenie kampani w stylu Kurskiego i zrezygnował.
                              • pawel.zary Re: osobiste zaangażowanie wiceburm. i starosty? 26.07.06, 17:33
                                drogba666 napisał:

                                > o wielu rzeczach, o których mówisz mam odmienne zdanie. Co do pomysłów to
                                > musiałbym zebrać wszystkie ulotki z kampani w których brałes udział a było
                                tego
                                >
                                > troche.



                                Bo polityka polega na ciągłym startowaniu w wyborach - i nie zawsze chodzi o
                                wygrywanie.


                                >
                                > Np. płatne studia, podatek liniowy, bezpśrednie wybory parlamentane,
                                lądowisko
                                > w Żarach, sprzedaż pałacu, ten tzw. konserwatywny liberalizn który lokuje PO
                                > coraz nizej w sondażach. I wiele innych....


                                No i bardzo mnie ciekawi ulotka, w której jest coś na temat płatnych studiów?
                                :-))) Studenci ŁWSH w Żarach płacą za studia, bo nie stac ich na "bezpłatne"
                                studia w duzych aglomeracjach. Tam studiują "za darmo" ci, których na to stać.
                                Pomysleć tylko, że ci "biedni" z ŁWSH też zapłacili (ich rodzice) podatki na
                                to, żeby ci "bogaci" mogli mieć "bezpłatne studia". Biedni dopłacają do
                                bogatych - ot hipokryzja. I SLD to popiera?
                                • drogba666 Re: osobiste zaangażowanie wiceburm. i starosty? 27.07.06, 07:37
                                  A ja myślałem ze jak sie człowiek w coś angażuje to ma wyznaczony cel. Widać
                                  celem może być przegranie wyborów ;-)

                                  Studenci na ŁWSH płaca za studia bo na inne uczelnie przewaznie się nie dostali
                                  to zostali przyjęci za kase do Żar. Pamietam jak przed wyborami w sali ratusza
                                  mówiłes o płatnych studiach, nie musiało to być na ulotkach.
                                  Jest wybór idziesz na uniwerek lub do szkoły prywatnej.
                                  O to czy SLD popiera dany pomysł zwróc sie do władz partii.
                                  • pawel.zary Re: osobiste zaangażowanie wiceburm. i starosty? 27.07.06, 08:23
                                    drogba666 napisał:

                                    > A ja myślałem ze jak sie człowiek w coś angażuje to ma wyznaczony cel. Widać
                                    > celem może być przegranie wyborów ;-)
                                    >


                                    :-)


                                    > Studenci na ŁWSH płaca za studia bo na inne uczelnie przewaznie się nie
                                    dostali to zostali przyjęci za kase do Żar. Pamietam jak przed wyborami w sali
                                    ratusza mówiłes o płatnych studiach, nie musiało to być na ulotkach.



                                    O platnych studiach mówił prowadzący program poddając pod dyskusję taki temat.
                                    Oczywiście większość zaczęła ględzieć o "bezpłatnych" na zasadzie politycznej
                                    poprawności. Ja natomiast wsadziłem kij w mrowisko, pytając czy nie lepiej
                                    skończyć z hipokryzją - zaproponowałem system BONU OŚWIATOWEGO - państwo (my
                                    podatnicy) faktycznie będzie płacić za studia, ale wszystkie szkoły wyższe
                                    robimy wtedy płatne - nie ma podziału na państwowe/prywatne.
                                    KAŻDY student z rodziny osiagającej dochód poniżej określonego poziomu dostaje
                                    bon - KAŻDY - nie wybrani stypendyści. Bogaci - osiągający określone dochody,
                                    moga płacić, bo ich na to stać.
                                    W drugiej wersji - WSZYSCY dostają bon oświatowy bez względu na dochody (jak
                                    ktoś zawala rok, to bonu na kolejny semestr nie dostaje - niech płaci!), ale
                                    wtedy dostają bon np. tylko przez trzy lata studiów - ostatnie dwa lata muszą
                                    płacić lub dostaja stypendia poprzez rozbudowany sytem fundacji i prywatnych
                                    stypendiów fimowych. Tu włącza się mechanizm KONKURENCJI - ci najlepsi w nauce
                                    maja faktycznie darmowe studia, ale są związani kontraktami z firmami, na
                                    odpracowanie dwóch lat zasponsorowanych studiów.
                                    Zwróciłem uwage na problem, że my podatnicy fundujemy "bezpłatne studia", a
                                    wykształcony lekarz/dentysta zaraz po ich skończeniu jedzie do Wlk.Brytanii i
                                    tam pracuje - czyli kształcimy Anglikom fachowca za nasze pieniądze.
                                    Praktycznie to samo co ja, ale delikatniej powiedział chyba kandydat Bakalarz z
                                    Lubska.



                                    > Jest wybór idziesz na uniwerek lub do szkoły prywatnej.


                                    No i chodzi o to, żeby ten podział znieść - o tym czy szkoła utrzymuje sie na
                                    rynku ma decydowac poziom nauczania i to, czy studenci będą chcieli opłacić
                                    właśnie w niej naukę bonem oświatowym - student płaci bonem za semestr -
                                    rektorat za wszystkie zebrane bony dostaje od ministra edukacji pieniądze i w
                                    ten sposób szkoła się utrzymuje - lepsze szkoły, szturmowane przez studentów,
                                    które ze względów lokalowo-organizacyjnych nie są w stanie przyjmować większej
                                    ilości studentów, będą brac kredyty i INWESTOWAĆ w rozbudowę szkoły. Po prostu
                                    będzie konkurencja i lepsze szkoły będą się rozwijać.
                                    Patrz na przykład Wyższej Szkoły Zawodowej w Sulechowie - rozwija sie i ma się
                                    dobrze.
                                    p.s.
                                    nie ma czegoś takiego jak "bezpłatne studia" - to fikcja. Teraz jest tak, że
                                    biedni dopłacają bogatym do studiów na dobrych uczelniach. I to jest w
                                    powszechnym przekonaniu sprawiedliwe. :-P
                          • croolick Re: osobiste zaangażowanie wiceburm. i starosty? 26.07.06, 18:31
                            drogba666 napisał:

                            > Jak to SLD sie nic nie robiło przez 3,5 roku w Żarach?

                            Albo celowo, albo z powodu upalu przekreciles sens moich slow - wyjasnie zatem po raz wtory - p. Wolowicz Franciszek, ktory bedzie kandydatem SLD na burmistrza, zostal wiceburmistrzem pol roku temu. Przez 4 lata swej poselskiej kadencji nie zrobil nic konkretnego w kwesti spraw lokalnych (latwo to sprawdzic na jego sejmowej stronie), tymczasem dzis to na niego ma splynac splendor opiekunczego ojca miasta.

                            > Czyli w Żarach nie realizowano przez trzy lata budżetu?

                            To jest temat na inna dyskusje, co SLD zrobilo w ciagu kadencji

                            > Co za bzdura, ze teraz zrobią ulicę na którą mieszkańcy czekali pewnie od
                            > kilkunastu lat to źle?

                            cofnij sie jeszcze raz do linkow, ktore podalem w watku "Jak to dobrze, że są wybory" - najpierw magistrat kategorycznie twierdzi, ze nie da sie nic zrobic slowami swego dworzanina zajmujacego sie urzedniczo a nie politycznie infrastruktura miejska. A pare miesiecy pozniej mamy doczynienia z szopka pt. "Dobry car, zli dworzanie", bo okazuje sie, ze ten dworzanin to zle mowil, bo wladza jednak dobrze spoleczenstwu zrobila.

                            > A po wyborach pół roku byłoby dobrze?

                            Przeciez w listopadzie Strozyna twierdzil, ze tej drogi za zadne skarby nie da sie szybko zrobic...

                            > W Żarach jest więcej takich ulic, wszystkich równocześnie nie sposób zrobić.
                            > Proponuje zeby teraz córka starosty przeprowadziła się na inną ulice.

                            Proponuje, zeby do pracy w magistracie ludzie nie trafiali na podstawie kolezenskiej umowy - "ty zatrudniles mojego syna, ja zatrudnie twoja corke"

                            > 2. Ja nie widze tutaj socjotechniki, można sprawdzić czy remont danej ulicy
                            > zapisany został w planach.

                            Zapis pojawil sie w budzecie w TYM ROKU. C.Z.U. - Co Zostalo Udowodnione

                            > Jeśli mieszkańcy jak uważasz dadzą sie złapać na te "tanie" zagrania to
                            > świadczy tylko o ich świadomości politycznej i obywatelskiej.

                            no coz PiS prowadzi w rankingu...
                            • p_e_k_o Re: osobiste zaangażowanie wiceburm. i starosty? 26.07.06, 22:35
                              croolick napisał:

                              > p. Wolowicz Franciszek, ktory bedzie kandydatem SLD na burmistrza, zostal
                              > wiceburmistrzem pol roku temu. Przez 4 lata swej poselskiej kadencji
                              > nie zrobil nic konkretnego w kwesti spraw lokalnych (latwo to sprawdzic na
                              > jego sejmowej stronie), tymczasem dzis to na niego ma splynac splendor
                              > opiekunczego ojca miasta.

                              Zapomniałeś, że Wołowicz już wcześniej był burmistrzem? Można go ocenić również
                              z tej perspektywy (a to trochę więcej niż Twoje "pół roku").



                              > > Czyli w Żarach nie realizowano przez trzy lata budżetu?
                              >
                              > To jest temat na inna dyskusje, co SLD zrobilo w ciagu kadencji

                              Otóż to, ale Ty sprowadziłeś to do krótkiego - nie zrobiło nic.
                              • croolick Re: osobiste zaangażowanie wiceburm. i starosty? 26.07.06, 23:42
                                p_e_k_o napisał:

                                > Zapomniałeś, że Wołowicz już wcześniej był burmistrzem? Można go ocenić
                                > również z tej perspektywy (a to trochę więcej niż Twoje "pół roku").

                                Czyli znajdujesz sie obecnie w roku 2002? Pobudka! Jest rok 2006... :-) Ile mozna odcinac kupony od mnionej slawy? Czy Krzyszofa R. nalezy inaczej oceniac dzis, bo kiedys komus samochod znalazl a innemu dziecko odnalazl?

                                > Otóż to, ale Ty sprowadziłeś to do krótkiego - nie zrobiło nic.

                                Prosze Cie, zacznij watek: "Dokonajmy oceny rzadow SLD", chetnie podyskutuje
                                • p_e_k_o Re: osobiste zaangażowanie wiceburm. i starosty? 27.07.06, 07:34
                                  croolick napisał:

                                  > Czy Krzyszofa R. nalezy inaczej oceniac dzis, bo kiedys komus samochod
                                  > znalazl a innemu dziecko odnalazl?

                                  Zapytaj o to rodziców znalezionego dziecka.



                                  > Prosze Cie, zacznij watek: "Dokonajmy oceny rzadow SLD", chetnie podyskutuje

                                  Czemu sam tego nie zrobisz, boisz się że przez przypadek nabijesz w ten sposób
                                  parę punktów przedwyborczych dla SLD? :)
                    • p_e_k_o Re: osobiste zaangażowanie wiceburm. i starosty? 26.07.06, 22:27
                      pawel.zary napisał:

                      > Ot i tradycyjnie wpuszczasz czytelników w boczny kanał :-)

                      Nie martw się na zapas, mądry czytelnik nie da się wpuścić w kanał.


                      > Dlaczego cały się pienisz i gotujesz jak ktoś powie kilka słów prawdy o
                      > naszych włodarzach? :-)

                      Mamy tu do czynienia z nowym rodzajem prawdy, to prawda przedwyborcza :)


                      > Ja jestem jak najbardziej opanowany i spokojny - dobrze, że włodarze mają
                      > bicz nad ...plecami z powodu zbliżających się wyborów i uwijają się jak w
                      > ukropie "osobiście się angażując" :-))

                      Dlaczego z góry zakładasz, że wogóle muszą się uwijać? To wyborcy zadecydują.
                      • croolick Re: osobiste zaangażowanie wiceburm. i starosty? 26.07.06, 23:47
                        p_e_k_o napisał:

                        > Dlaczego z góry zakładasz, że wogóle muszą się uwijać? To wyborcy zadecydują.

                        Widzisz, kieds sir Winston Churchill powiedzial, ze "demokracja to najgorszy ustroj, ale lepszego nikt nie wymyslil" i mial racje - glosujaca mniejszosc wybrala wiekszoscia Kaczynskich i Leppera, ale dobrze, ze wladzy nie wzieli sobie sila. Obawiam sie jednak, ze to wcale nie byl najlepszy wybor...W 2002 r. na mojej ulicy tuz przed wyborami pojawily sie od lat wyczekiwane lampy, cala ulica zaglosowala na Pogorzelca, bo to, jak wiesc gminna niosla, jemu zawdzieczalismy to szczescie... Dzis uwazam, ze nie byl to dobry wybor...
                        • boberzary Re: osobiste zaangażowanie wiceburm. i starosty? 27.07.06, 00:05
                          Najdziwniejsze w tym że wszyscy na ten temat piszą w moim temacie utworzonym
                          przez pomyłkę :O0
                        • p_e_k_o Re: osobiste zaangażowanie wiceburm. i starosty? 27.07.06, 07:37
                          croolick napisał:

                          > Dzis uwazam, ze nie byl to dobry wybor...

                          A zatem uważasz że w ostatnich wyborach był lepszy kandydat na burmistrza.
                          Możesz zdradzić kto to?
                          • pawel.zary Re: osobiste zaangażowanie wiceburm. i starosty? 27.07.06, 08:39
                            p_e_k_o napisał:

                            > croolick napisał:
                            >
                            > > Dzis uwazam, ze nie byl to dobry wybor...
                            >
                            > A zatem uważasz że w ostatnich wyborach był lepszy kandydat na burmistrza.
                            > Możesz zdradzić kto to?
                            >


                            Było kilkoro kandydatów - Litewka, Hadryś, Krasko, Adamski. Przypominam też, że
                            obecny burmistrz sprawuje władzę już 5 lat, a nie 4 (F.Wołowicz opuścił
                            stanowisko jak został posłem i Rada wybrała nowego burmistrza - SLD miała
                            większość w Radzie ) i wybory wygrał będąc już na stanowisku burmistrza przez
                            rok.
                            Przyznasz, że startował z zupełnie innego poziomu (nawet rozpoznawalności) niż
                            pozostali kandydaci? Przypominam, że wtedy SLD była na fali miała 40% poparcie.
                            Inne partie w Żarach praktycznie nie istniały, a wiele środowisk było
                            najzwyczajniej zwasalizowanych i kupionych zleceniami i stanowiskami przez GTW.
                            • drogba666 Re: osobiste zaangażowanie wiceburm. i starosty? 27.07.06, 09:52
                              No to kto jest GTW? Widze ze niektórzy w PO lubią powtarzać jak mantre za PiS
                              slogany w stylu: układ, GTW i co tam jeszcze bulteliery wymyślą. Na takie
                              spłycanie polityki mnie nie stac.
                              Jeśli masz kogoś konkretnego na myśli kto jest w tzw. GTW to podpowiedz. A tak
                              od roku słysze o żarskiej GTW ale co to znaczy, jaki wpływ (jeśli ma
                              jakikolwiek) ma GTW na miasto, dobry czy zły?


                              Zobaczymy tylko czy ludzie dadzą nabrać się jeszcze raz na własnie tego typu
                              stwierdzenia jak GTW czy układ i zaglosują na PiS i PO? Po 9 miesiącach od
                              wyborów widać ze wykwalifikowani ludzie są bardziej potrzebni niż puste slogany
                              wymyślone na czas wyborów.
                            • tunk Re: osobiste zaangażowanie wiceburm. i starosty? 27.07.06, 12:57
                              pawel.zary napisał:
                              Było kilkoro kandydatów - Litewka, Hadryś, Krasko, Adamski. Przypominam też, że
                              >
                              > obecny burmistrz sprawuje władzę już 5 lat, a nie 4 (F.Wołowicz opuścił
                              > stanowisko jak został posłem i Rada wybrała nowego burmistrza - SLD miała
                              > większość w Radzie ) i wybory wygrał będąc już na stanowisku burmistrza przez
                              > rok. Przyznasz, że startował z zupełnie innego poziomu (nawet
                              rozpoznawalności) niż
                              > pozostali kandydaci? Przypominam, że wtedy SLD była na fali miała 40%
                              poparcie. Inne partie w Żarach praktycznie nie istniały, a wiele środowisk było
                              > najzwyczajniej zwasalizowanych i kupionych zleceniami i stanowiskami przez
                              GTW.

                              Paweł GTW to jest Głównie Twój Wymysł. Gdyby GTW istniało to tak wpływowy i
                              perspektywiczny gość jak ty już by był dawno "zwasalizowny" i kadził władzy, aż
                              miło !!!
                              • croolick Re: osobiste zaangażowanie wiceburm. i starosty? 27.07.06, 20:38
                                Chociazby Twoje istnienie na tym forum i w sferze zawodowej jest dowodem na istnienie GTW...
                                • tunk Re: osobiste zaangażowanie wiceburm. i starosty? 28.07.06, 09:16
                                  croolick napisał:

                                  > Chociazby Twoje istnienie na tym forum i w sferze zawodowej jest dowodem na
                                  ist
                                  > nienie GTW...
                                  A Twoje jest dowodem na brak GTW, która by cię załatwiła, albo kupiła. Ciesz
                                  się.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka